zebra12
22.04.07, 15:30
Nie planowałam tej ciąży. Starsze córki były już odchowane - 10 i 7 lat. A tu
nagle bach - ciąża! Mąż "zapomniał" się zabezpieczyć. Zawsze to robił. Nie
wiem czemu tak się stało. Nasze małżeństwo i tak chyliło się ku upadkowi, a
to dziecko przelało szalę goryczy. Jestem wściekła na męża za to dziecko.
Kocham je bardzo, ale nie mogę się pogodzić nadal z tym, że tak się zdarzyło.
Czuję się rozbita, sama siebie nie rozumiem. Jestem tez na siebie zła, że
poszłam z nim do łóżka, czuję do siebie obrzydzenie. Od poczęcia Basi nie
współżyję z mężem, tj od 14 miesięcy i nie chcę już NIGDY więcej iśc z nim do
łóżka. Byłam już u prawnika, staram sie o rozwód. Mąż mnie nie rozumie. Nie
zgadza się na rozwód. Ale równocześnie dziećmi się nigdy nie zajmował i nie
zajmuje... Nigdy nawet nie przwinął małej, ani nie wykapał, nie wstał w
nocy...Pieniądze na utrzymanie dzieci daje z niechęcią, każe się prosić. Mam
dość! Czuję się samotna. Jak ja wrócę do pracy? Jak sobie z tym wszystkim
poradzę. A przeciez to on naważył tego piwa!