Dodaj do ulubionych

ciaza corki

19.12.07, 19:21
mam corke co ma 19 lat jest w ciazy w 5 miesiacu .nie moge ja zaciagnac do
lekarza nie chce zrobic badan ciagle znika z domu niewiem juz co robic prosze
o pomoc jak dotrzec do niej nigdy taka nie byla .
Obserwuj wątek
    • mosieza Re: ciaza corki 20.12.07, 09:24
      Witam,
      mam takie zapytanie czy Pani akceptuje ciążę córki? Czy nigdy nie
      uraziła jej Pani mówiąc jakieś przykre rzeczy na temat jej stanu i
      tego że jest w młodym wieku?? Sama byłam w podobnej sytuacji moja
      mama gnębiła mnie przez cały okres trwania mojej ciąży i przez to
      była ostatna osobą z którą wogóle chciałam rozmawiać!
    • triss_merigold6 Re: ciaza corki 20.12.07, 11:30
      Ćpa? W sensie czy bierze narkotyki? Wie panienka chociaż z kim jest
      w ciąży?
      Life is brutal jeśli po porodzie zaniedba dziecko i pójdzie w Polskę
      to krótka piłka - odebranie praw rodzicielskich i niemowlę do
      adopcji.
      • mosieza do triss_merigold6 22.12.07, 20:51
        Ty kobieto ty to normalna jesteś???nie wydaje mi się.Skąd wogóle
        wusuwasz takie przypuszczenia??Może dziewczyna ma jakiś problem,
        może relacje matka-córka zostały zaburzone i w tym tkwi problem a
        nie od razu że ćpa.Na takich jak Ty to nawet szkoda słów!
        • triss_merigold6 ? 23.12.07, 14:45
          Dziewiętnastolatka to nie mała dziewczynka i chyba rozumie, że w
          ciąży należy chodzić regularnie na badania i relacja z matką nie ma
          tu nic do rzeczy. Jeśli świadomie kompletnie olewa zdrowie swoje i
          płodu to problem jest większy niż mamusia niezachwycona ciążą
          panienki. Ćpanie się zdarza również ciężarnym, podobnie jak
          balowanie do nieprzytomności i ucieczki z domu. Zdarzają się również
          ciąże na zasadzie "ciesz się, że nie szczekasz taka była balanga" i
          dziewczyna ma kilku kandydatów do ojcostwa. Zdziwiona?
          BTW jeśli dziewietnastolatka uczy się, nie pracuje, mieszka z
          rodzicami a sprawca ciąży odpłynął jak sen złoty to rodzic/matka ma
          pełne prawo nie wyrażać entuzjazmu dla sytuacji życiowej panienki.
          • mosieza Re: ? 27.12.07, 10:12
            Chyba opisujesz swój przypadek
          • sir.vimes Triss, wtrącę się 29.01.08, 17:16
            Zdziwiło mnie, że najpierw przyszło ci do głowy ćpanie.

            Ja pomyślałam, ze dziewczyna po prostu ciąży nie akceptuje - z głupoty czy
            apatii nie zastanowiła się nad tym kiedy była pora i można było poszukać
            odpowiedniego lekarza.

            A teraz pewnie nie ma pojęcia co zrobić.
            • triss_merigold6 Re: Triss, wtrącę się 29.01.08, 19:25
              Proste jak budowa cepa: widziałam takie akcje w realu, małolatki
              ćpunki w ciąży też się zdarzają, one leją na ciążę, bo myslą o
              dragach.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ciaza corki 30.12.07, 19:14
      diana.pl napisała:

      > jak dotrzec do niej nigdy taka nie byla .


      I tu jest odpowiedź. Nie była, bo wcześniej była małą dziewczynką, a
      teraz stała się dorosłą, niezależną, osobą, co podkreśliła ciążą i
      przyszłym macierzyństwem.
      Wydaje mi się, że nie pomogą już stare sposoby kontaktów z córką
      zabarwione w naturalny sposób metodami wychowawczymi. Być może zbyt
      nagle stała się Pani mamą dorosłej kobiety, która zadecydowała o
      swoim losie. Chce Pani utrzymać dalej swoją pozycję z całym
      sysytemem nakazowym jaki sprawdza się z dziećmi. A tu trzeba
      zmienić sposób podejścia do córki. Mniej rodzicielstwa w postaci
      opiekuńczości, brania odpowiedzialności za nią, reprymend. Więcej
      stawiania granic i wymagań jak od dorosłego człowieka, któremu w
      trudnych chwilach należy się wsparcie, ale od którego należy
      wymagać współpracy, przestrzegania wspólnie ustalonych zasad,
      racjonalnego postępowania.
      Nie znając szczegółów sytuacji trudno radzić coś dalej. Być może to
      co się dzieje, jest wyrazem napiętych stosunków, które trawają od
      dawna. Teraz trzeba przewartościować cały system. To jest trudny
      zabieg, ale ten system się już zmienił poprzez zmianę jednego ogniwa
      i dojście następnego, w postaci dziecka córki. Nie da się zachować
      stergo status quo. Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • gdzie-idziesz Re: ciaza corki 28.01.08, 10:37
      Zatroszcz się o nią. Nie umoralniając, nie pouczając. Ją ta sytuacja
      przerosła. Ucieka nie tylko od siebie, ale i od problemu. Udaj, że
      problemu nie ma - zacznij się szczerze cieszyć z narodzin wnuka, kup
      coś dla maluszka i daj jej. Niech wie, że dla Ciebie jej sytuacja
      jest normalna i akceptujesz to. Zrób jej śniadanie, zapytaj czy
      dobrze się czuje, namów na trójwymiarowe USG, bo chciałabyś zobaczyć
      maluszka.
      Rozumiem, że w głebi duszy czujesz coś innego, wściekłość, żal,
      rozczarowanie. Ale to jest sytuacja bez wyjścia, a pokazywanie tych
      uczuć, czy też ciągłe odwoływanie się do jej właśnie nabytej
      dorosłości, tylko zamyka ją przed tobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka