Dodaj do ulubionych

no i robię remont

05.02.08, 15:29
Dominisia skończyła 15 miesięcy, chcę zrobić jej pokoik, już chyba
najwyższy czas. Najpierw popakować trzeba w pudła rzeczy z tego
pokoju ( na razie jest tam składzik ) , później te meble wywieźć na
działkę, pomyć ściany, położyć panele i wstawić nowe meble. Już się
na to cieszę, bo zajmę się czymś. Nawet zorganizowałam kumpli do
tych paneli. Tylko boję się przeglądania tych rzeczy, minęło mało
czasu od Darka śmierci, tak jest sporo rzeczy, które mi się już nie
przydadzą. Jak to się stało, ja zawsze rozsądna i zorganizowana,
teraz boję się Jego rzeczy. Ale cóż, trzeba jakoś żyć. Dziecko musi
mieć swój pokój, a ja muszę w końcu wziąć się za mieszkanie. Nawet
sprzątam "po łebkach", nic się nie chce. Trzymajcie kciuki, żeby
wszystko dobrze poszło. Darek zrobiłby wszystko w jeden dzień.Kasia
Obserwuj wątek
    • aniawdowa Re: no i robię remont 05.02.08, 20:06
      Kasiu ucieszyło mnie to co napisałaś, po pierwsze będziesz miała zajęcie mniej czasu na rozmyslania,po drugie córeczka napewno bedzie zachwycona nowym pokojem. Ja po 3-4 miesiacach od smierci Pawła wziełam sie konkretnie za wykonczenie domu, miałam zajecie oj te latanie a to za panelami a to gips i wogle ale przynajmniej nie było czasu na siedzenie w domu. Drugi plus dom nie był w miasteczku w którym mieszkałam wiec musiałam przełamac mój strach do jazdy samochodem(bałam sie kierowac od wypadku) i wsiąśc za kierownice.A jakie dzieci byly zadowolone ze cos sie dzieje ze mama nie tylko płacze ale i zajmuje sie innymi sprawami.
      Kasiu własnie dzieki tej przeprowadzce udało mi sie spakowac Pawła rzeczy wczesniej wszystko stało na swoim miejscu, a skoro juz je spakowałam to w nowym domu poukładałam to na strychu. Ale do dzis dnia po dwóch latach nadal w łazience stoją jego perfumy, jest tez szuflada gdzie trzymał jak ja to nazywałam swój bałagan,srubokręty-śrubki itp i to zostało do dziś moze przyjdzie czas ze i ta szuflada zniknie ale na razie niech sobie będzie.
      Kasiu trzymam kciuki zeby cały ten remont przebiegł pomyslnie...
      Pozdrawiam
      Ania
    • mamafredzia Re: no i robię remont 06.02.08, 08:21
      Kasiu to jest świetny pomysł. Oderwiesz się choć na chwilkę, zajmiesz głowę
      czymś innym. I wierz mi, w tym "remontowym" bałaganie znajdzie się miejsce na
      uśmiech.
      My przeprowadziłyśmy się tydzień przed śmiercią Rysia, wszystko było jeszcze w
      tak zwanym proszku. I całe zamieszanie z urządzaniem się, z zakupami rzeczy
      potrzebnych do domu, urządzaniem pokoiku dla Wikusi uratowało mnie przed
      zwariowaniem.
      Moja syt była o tyle lepsza że ja nie musiałam pakować Jego rzeczy, po prostu
      wszystko było popakowane i ułożone w jednym miejscu więc ominął mnie ból
      przeglądania i chowania. Mam w szafie kilka Jego ciuchów które podczas pakowania
      na starym mieszkaniu zaplątały się do toreb z moimi i teraz niech sobie tam
      leżą, mogę w każdej chwili wyjąć, przytulić się do nich ale nie potykam się o
      nie na każdym kroku i myślę że tak jest lepiej.
      Trzymam kciuki żeby udało Ci się wszystko sprawnie i bez przeszkód wykonać a
      córeczka na pewno będzie zachwycona nowym pokoikiem

      Pozdrawiam Agnieszka


      "Kiedy odchodzą Anioły pozostaje tylko wiatr po ich skrzydeł trzepocie"
      • kasik2222 Re: no i robię remont 06.02.08, 08:40
        dzięki dziewczyny za wsparcie. Troszke przeraża mnie ten remont, ale
        bardziej boję się bezczynności, i tego ciągłego myslenia. Muszę
        działać, żeby "normalnie' żyć. Tylko niestety te Jego rzeczy
        przerażaja mnie bardziej niż bałagan przy remoncie. Ale może
        rzeczywiście czas nie napotykać się na każdym kroku na Jego rzeczy.
        W każdej szufladzie do jakiej zajrzę, w szafach, nawet portfel lezy
        w kuchni tam gdzie go położył, narzędzia, rzeczy przyniesione z
        samochodu. Szczoteczka do zębów na miejscu, dezodoranty perfumy
        maszynki, ale to napewno jeszcze postoi. Kasia
        • nella77 Re: no i robię remont 06.02.08, 17:53
          remont z pewnością zajmie ci na tyle głowę, ze nie będziesz myslała
          o smutnych rzeczach. A Jego rzeczy..cóz..ja odważyłam sie zrobic
          porządek w męza rzeczach po 7 miesiącach od jego śmierci..i tak
          łatwo nie było. Ale każda z nas mui to przejść. To kolejny etap.
          POWODZENIA
          I wierze, ze pokoik będzie sliczny :)
    • aneta39.misia Re: no i robię remont 06.02.08, 17:54
      Cieszę się,że robisz remont,bo to dla mnie nadzieja że i ja kiedyś
      zacznę i znajdę natchnienie.Całe mieszkanie szrot,mieliśmy budować
      dom w pażdzierniku...Chciałabym się w coś zapędzić,czymś
      zająć.Nic nie robię a roztocza niedługo mnie zjedzą.Czy wam też
      wszystko nagle w domu się psuje?
      • kasik2222 Re: no i robię remont 07.02.08, 08:37
        tak, owszem, jak na złość psuje się wszystko. A to coś trzeba
        wymienić, a to coś powiesić. Tylko pewnie tak było zawsze, tylko
        nie musiałyśmy tego zauważać, robił to za nas ktoś inny. U mnie też
        bałagan nieziemski, zdobywam się na zmywanie, pranie, odkurzanie z
        dzieckiem na ręku i mycie podłóg. Szafki w kuchni wołają o pomstę do
        nieba, tak są brudne, ale na to mam za mało czasu. Chyba że w nocy
        bym je pomyła. Ale na razię odpuszczam, trudno. W domu jestem
        codziennie około 18, zostają mi tylko weekendy, muszę coś dziecku
        ugotować, czy nawet się z nią pobawić. Remoncik też tylko w
        weekendy, więc pewnie się troszkę przeciągnie, ale najważniejsze to
        zacząc. Pozdrawiam
        • gaba2002 Re: no i robię remont 07.02.08, 18:14
          Kasiu,
          świetny pomysł z tym remontem.Ja też troszkę odświerzyłam
          mieszkanko,zmieniłam kolor ścian.Nie ma już bieli chociaż obydwoje
          byliśmy przeciwnikami kolorów.Przestawiłam biurko.A rzeczy mojego
          męża...no cóż nadal są tam gdzie były i nie przeszkadza mi
          to.Niedługo minie rok.Przyjdzie czas i na to.
          Zyczę Ci dużo siły i wiary,że kiedyś będzie lepiej.
          Trzymaj się dzielnie.
          • kasik2222 Re: no i robię remont 08.02.08, 08:48
            na razie wieczorami opróżniam meble, które będę w sobotę wywozić na
            działkę. Darka zegarki, notesy, stare zdjęcia z dzieciństwa,
            zapalniczkę, zapakowałam w pudełko i na pawlacz. Dużo rzeczy
            wywaliłam, głównie niepotrzebne już papiery. Ubrań nie ruszam, nie
            mogę. Trochę poryczałam, poprzeglądałam, każdego drobiazgu mi
            szkoda, jakby On żył w tych rzeczach. A przecież przede wszystkim
            żyje w moim sercu, i w serduszku naszej córeczki. I tak już będzie
            zawsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka