01.03.08, 21:19
I jak tam znosicie tą pogodę? Straty jakieś zanotowano? U mnie tak
porządnie zaczęło wiać dziś po południu. Nawet udało mi się jeszcze
w teren pojechać choć padało. Ale jak mus to mus... Teraz wieje
coraz gorzej. Zaczynam się nawet zastanawiać czy mi szklarnia
czasami nie odleci bo to taka lekka konstrukcja z płyt. No i
samochód na dworze bo garażu brak :( a jak sobie pooglądałam zdjęcia
na onecie co wiaterek nawyczyniał to normalnie zgroza.
Pozdrowienia w ten wietrzny wieczór
M.
Obserwuj wątek
    • dryfujacabezcelu Re: huraganik 01.03.08, 22:17
      U mnie wiało mocniej rano, potem ucichło.. ale to chyba przysłowiowa
      cisza przed burzą, bo to co jest teraz to dopiero! Chwilę temu
      zgasły światła na ulicy, cały czas coś trzaska - tutaj często coś
      lata podczas wichur, bo ludzie trzymają dużo badziewia na
      podwórkach... czasami aż strach, żeby coś nie wleciało przez okno :)
      Gwizda i gwizda :) Mam nadzieję, że strat nie bedzie, zasunęłam
      nawet żaluzje...

      Spokojnego snu Wam życzę
      • mamafredzia Re: huraganik 01.03.08, 22:55
        Nienawidzę takiej wietrznej pogody, zawsze mi się źle kojarzy. A wjucha u nas
        konkretnie juz od 1,5 godziny, aż tynki lecą ze ścian. Brrrry.
        • dusia75 Re: huraganik 01.03.08, 23:02
          Zapraszam do mnie, za oknem lekki wiaterek i pada niewielki deszczyk, czyli nic
          szczególnego. Mam nadzieję że jutro będzie w miarę bo mam obiad u teściowej,
          głupio byłoby odmówić bo i tak rzadko się widzimy.
          • dusia75 Re: huraganik 01.03.08, 23:21
            Waw, trochę się chyba pospieszyłam, okazuje się że i u mnie coś robi się nie
            ciekawie. Spokojnej nocy życzę nam wszystkim, bez niespodzianek.
    • jo39 Re: huraganik 02.03.08, 13:10
      wiatr znosze fatalnie, bo mam bole glowy. Na cmentarzu pandemonium,
      znicze potluczone, kwiaty powywalane.
      Czeste sa u nas wylaczenia pradu przy takim wietrze. Jak maz zyl, to
      balam sie ciemnosci, zatrzaskujace sie za mna drzwi od piwnicy to
      byly doslownie ciarki na plecach. A teraz nie boje sie wcale +
      sprawdzam tylko, czy maly sie nie obudzil i sie nie boi i chodze po
      ciemnzm domu bez zupelnie zadnego cykora. Tez tak macie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka