11111
26.05.08, 21:18
Drogie mamy jestem matką 3 i pół latka. Czytając wasze wątki muszę
stwierdzić że sama nie jestem wolna od podobnych problemów. Mam
pytanie w kwestii może błachej. Chciałabym jednakże zasięgnąć
waszej porady, ewentualnie p. Ekspert w sprawie pewnej kwestii.
Problemem są relacje dziadek - wnuczek. Wnuczek kocha dziadka nad
życie, dziadek wnuczka zapewne też na swój sposób ale dziadek nie
odczuwa potrzeby widywania swego wnuczka (w ogóle). Trudno nikogo
nie mogę zmusić.Wnuczek za to dziadka chciałby widywać bardzo
często. Ja oczywiście to rozumiem i do dziadków z nim jeżdżę co
sobotę. Oczywiście co sobotę ta sama historia w domu jest tylko
babcia. Syn łzy w oczach i pytania: "a gdzie dziadek?" Nie chce
wyjść z domu dziadków itd.Ja kłamię że dziadek w pracy.Więc ja matka
aranżuję spotkania coby synkowi nie było przykro i zapraszam
dziadków do siebie do domu. Przyjeżdżają oboje. Syn w siódmym
niebie. Historia powtarza się co dwa miesiące i powiem szczerze
męczy mnie. Ja do teśccia mam oczywiście żal, no ale nie o tym. Otóż
nachodzą mnie takie refleksje czy czasem nie darować sobie, przecież
on i tak to zauważy prędzej czy później że dziadek nie ma ochoty na
kontakt z nim. A może teraz by szybciej zapomniał o nim. Moye to
wsyzstko takie jest na sile. Czy według was istnieje jakieś
rozwiązanie niebolesne dla syna? Dodam ze z drugim dziadkiem widuje
się b. często. Poydrawiam.