samela_0
02.09.08, 12:49
Mój mąż nie żyje dwa lata. Od tamtego czasu jego grób był juz trzy
razy okradany. Giną wazony,odkrecają ozdoby, niedługo wyniosą pewnie
pomnik. Nie rozumiem takich ludzi. Okraś żywego jeszcze zrozumiem bo
moze się jakoś bronić, chronić ale zmarłego???...Sprawiają przykrość
całej rodzinie. Czy zdażają się takie sytuacje u Was??