12.11.08, 11:25
Witam!
Pytanie może teoretyczne dla wielu.
Jak byście zareagowali gdybyście się dowiedzieli, że Wasz współmałżonek Wam
nie ufa i założył Wam podsłuch - GPS, dyktafon lub coś w tym stylu? Możliwe,
że daliście mu jakieś powody do niepokoju, możliwe, że były już rozmowy na ten
temat, lub nie. w każdym razie - jest podsłuch. Co z tym fantem byście zrobili?
Obserwuj wątek
    • dyderko Re: podsłuch 12.11.08, 12:00
      Nie wiem co bym zrobiła… Na pewno załamałabym się. Na pewno
      przemyślałabym kwestię pozostania z tym człowiekiem…
      Teraz myślę że zażartowałabym z niego, np. jeśli mam podsłuch w
      samochodzie to pożyczyłabym samochód jakiejś napalonej parce, a sama
      ten czas spędziłabym u jego rodziców, albo jeśli to GPS to
      pożyczyłabym rzecz do której jest dopięty komuś kto jedzie na drugi
      koniec kraju… Ale nie mam pewności czy chciałoby mi się robić
      cokolwiek (choćby prześmiewki) z kogoś kto mi nie ufa, kto mnie
      brakiem zaufania zranił, kto ma czelność mnie sprawdzać. Z tym że ja
      nigdy nie zrobiłam niczego co byłoby wobec mojego partnera „nie w
      porządku”, nie zrobiłam nic czego z pełną świadomością nie mogłabym
      obronić, mam wrażenie że udało nam się uzgodnić jakie zachowania są
      do przyjęcia i nie ranią drugiej strony.
      • jelonek07 Re: podsłuch 12.11.08, 18:59
        Jesteś uczciwą osobą i nie zniosła byś posądzenia Cię o kłamstwo - to zrozumiała
        reakcja.
        Ale co w sytuacji gdy współmałżonek daje powody do niepokoju - nieszczerość,
        kręcenie, niedomówienia, dziwne zachowanie, nieobecny mentalnie itp.?
        • gatta5 Re: podsłuch 12.11.08, 19:26
          dziwne pytanie, bo gdybym miała męża chorobliwie zazdrosnego, to
          byłabym pewnie wściekła...natomiast gdy myślę, że mój własny mąż
          (obecny:-) zakłada mi podsluch, to miałabym niezły ubaw. To jest po
          prostu bardzo nierealne i jakieś niepasujace do niego.
        • dyderko Re: podsłuch 13.11.08, 14:59
          Jelonek, jeśli stwierdzę że mu nie ufam to odejdę. Odejdę dlatego że
          mu nie ufam. Nie umiem żyć z brakiem pewności, po prostu nie umiem.
          Jeśli partner nie umie zachowywać się tak bym czuła się spokojnie i
          pewnie to nie jest to partner dla mnie. Jeśli ja mam „zwidy” a on
          jest święty, to ja nie jestem dla niego.
          A tak naprawdę to nie wiem jak się zachowam jak "złapię go" np. na
          kłamstwie, teraz wydaje mi się że zakończę związek jako nie rokujący
          nadziei na przyszłość.
    • rlena Re: podsłuch 13.11.08, 15:16
      Nie mam nic przeciwko drastycznym srodkom, jakim jest podsluch,
      jesli istnieje podejrzenie o zagrozenie zycia, nieadekwatna opieka
      nad dzieckiem, znecanie itp.
      • iit2 Re: podsłuch 15.11.08, 12:58
        A w jaki sposób się o tym dowiedziałaś, lub jak się zorientowałaś ?
    • kol.3 Re: podsłuch 15.11.08, 14:01
      Wszystko zależy od tego czy osoba podsłuchiwana jest winna czy nie.
      Jeśli osoba podsłuchiwana jest winna i oszukuje męża, to może
      manipulować sytuacją i nagrać to co powinno być nagrane by zmylić
      partnera.
      Jeśli natomiast nie jest winna to powinna sprawę wyjaśnić.
    • bj32 Re: podsłuch 16.11.08, 13:36
      Dostałby w dziób i uświadomiłabym mu, ze łamie prawo. Taka kontrola
      bez nakazu sadowego, sprawdzanie korespondencji, komórki i czego tam
      jest przestępstwem.
      A utrzymywanie związku, w którym nie ma zaufania, za to jest
      inwigilacja - jest bez sensu. Zwłaszcza, ze mogę z nikim nie pisywać
      i nie rozmawiać przez telefon, wyjść do sklepu i wrócić po
      kwadransie w ciąży. I podsłuch na to nie pomoże.
    • nataliak9 Re: podsłuch 20.11.08, 22:23
      jeżeli dawałabym mu powody do takiego zachowania, jak np. zdrada, to
      pomyslałabym, że zbiera dowody na rozprawę rozwodową. jeżeli byłabym
      w stu procentach w porządku pomyslałabym o psychicznym zaburzeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka