Dodaj do ulubionych

Jak się rządzić...

03.01.09, 12:30
A ja mam bardzo przyziemny -(może nie problem),ale temat,
na który chciałabym poznać wasze opinie,czyli:
Jak gospodarzycie własnym domowym budżetem?
w tych trudnych czasach to nie lada umiejętność,rządzić tak aby wystarczało,a może i trochę zostało :)
Na pewno macie swoje dobre,wypróbowane sposoby,podzielcie sie proszę.
Bo ja chyba nie umiem sie rządzić :(
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jak się rządzić... 03.01.09, 14:35
      Zajrzyj na forum "oszczędzamy", może tam znajdziesz rady.
      • serendepity Re: Jak się rządzić... 03.01.09, 23:47
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
    • kol.3 Re: Jak się rządzić... 03.01.09, 15:26
      Tzw. "rządzenie się pieniędzmi" zależy od tego kto jest członkiem
      rodziny.Jeśli rodzina jest z dzieckiem to wydatki bywają absolutnie
      nieprzewidywalne. Jeśli jest dwójka dorosłych, jest dużo łatwiej, o
      ile oboje mają ten sam stosunek do oszczędzania.
    • eastern-strix koperty? 03.01.09, 20:36
      ja tego nie robie,ale wiem,ze znajomym pomaga.
      wkladaja kase w 3 koperty, na kazde 10 dni miesiaca.

      i tyle

      acxha, najpierw place rachunki, kupuje jedzenie, przyjemnosci potem

      dobry sposob to tygodniowe albo i dwutygodniowe zakupy w markecie i gotowanie z
      tego,co jest w domu. naprawde mozna sporo oszczedzic :)

      pozdrawiam
      • ane16 Re: koperty? 04.01.09, 12:37
        Może i dobry sposób z kopertami,ale ja najczęściej płace kartą.
        I tutaj chyba jest minus- brak kontroli nad wydatkami.
        Mając gotówkę w portfelu musimy panować nad zakupami.

        Ps. Dziękuję za forum o oszczędzaniu,jakoś umknęło mojej uwadze,
        a można wiele skorzystać z rad innych.
        • marzeka1 Re: koperty? 04.01.09, 14:04
          "najczęściej płace kartą."- i pewnie dlatego masz problem. Ci, którzy mają
          problemy z kasą i tym, co się z nią dzieje, nie powinni nadużywać karty.
          • aiczka Re: koperty? 05.01.09, 14:43
            To może indywidualna kwestia, bo my mamy wręcz przeciwnie. Transakcje kartą
            pozwalają nam na dokładne śledzenie wydatków i wnioskowanie na tematy typu "na
            co najwięcej wydajemy" (wszystkie wydatki automatycznie księguje za nas
            bank...), podczas gdy gotówka rozchodzi się "nie wiadomo kiedy i na co".
    • kicia031 mam kilka metod 04.01.09, 14:27
      1. planuje posilki na tydzien i robie zakupy w hipermarkecie albo w makro, gdzie
      jest duzo taniej niz w okolicznych sklepach
      2. gotuje na 2,5 dnia i resztki zabieram do pracy na lunch
      3. ubrania, buty, torby itp kupuje prawie wylacznie na wyprzedazach i tylko
      jesli sa przecenione co najmniej 50% - moge poczekac 2 - 3 miesiace i dostac cos
      za polowe ceny, to po co mam przeplacac.
      4. ubrania dla mlodszaka wymieniam z kolezankami majacymi strasze dzieci, potem
      przekazuje dla tych, co maja mlodsze.
      5. mam kilka sklepow z uzywana odzieza, gdzie kupilam np koszule nocna diora za
      mniej nic 10pln
      6. mysle perspektywicznie, np ostatnio w helsinkach natknelam sie na wyprzedaz w
      sklepie z dzianina jedwabna i za cene za jaka w polsce kupilabym jedna bluzke
      tam mialam 3 - kupilam wiec chyba z 15, wystarczy na kilka lat, fasony
      klasyczne, ponadczasowe.
      7. korzystam z roznic kursowych, np kupilam wiele przez internet w USA gdy dolar
      stal nisko
      8. dbam o posiadane rzeczy, dzieki temu trwaja latami. wciaz mam i nosze szorty
      ktore matka uszyla mi w 8 klasie podstawowoki ( i wciaz sie w nie mieszcze, haha)
      9. oszczedzam swiatlo, wode
      10. jezdze do pracy metrem zamiast samochodem, oszczedzam paliwo, a przede
      wszystkim czas
      11. ksiazki zwykle wyporzyczam z biblioteki, kupuje tylko takie, do ktorych
      zamierzam wracac.
      w efekcie:
      zawsze, nawet jak zarabialam malo, zostawalo mi na koniec miesiaca mniej wiecej
      pol pensji, ktora too kase inwestuje, by zarabiala na siebie.
      • july64 Re: mam kilka metod 04.01.09, 14:49
        Ile zarabiasz, że zostaje ci pół pensji??????????
        Zakupy w Helsinkach czy na wyprzedażach - nie stać na to np. przy 2500 na 4
        osoby (poza miastem).
        • kicia031 Re: mam kilka metod 04.01.09, 15:58
          Ile zarabiasz, że zostaje ci pół pensji??????????

          akurat teraz zarabiam niezle, ale zostawalo mi okolo pol pensji rowniez gdy
          bylam mloda samotna matka i moje dochody wynosily 800pln + 350 alimentow + 100
          od rodzicow.
      • kicia031 jeszcze o paru rzeczach zapomnialam 04.01.09, 20:09
        nie kupujemy slodyczy i junk food, jak to okresla moje starsze dziecko: nie
        kupujecie jedzenia, tylko skladniki. Warzywa, ryby, mieso, unikamy sztucznych
        napojow i z wyjatkiem wina gdzies raz w miesiacu nie kupujemy alkoholu i nie
        palimy papierosow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka