Dodaj do ulubionych

zazdrość

02.02.09, 11:38
Mój prawie 4letni syn jest potwornie zazdrosny o swoje rodzeństwo
(bliźniaki 10miesięcy), wiem, że to normalne, ale czasem już nie
daję rady i nie wiem jak reagować. Staramy się z mężęm jak najwięcej
czasu spedzać z synkiem, robimy wypady tylko z nim, starałam się go
angażować do pomocy przydzieciach w drobnych sprawach, ale on nie
chce. Syn chodzi do przedszkola i świetnie sie tam czuje, ale panie
mówią, że nie chce nic mówić o rodzeństwie. Jak jest np. u babci to
nie chce wracać do domu bo tam są bliźniaki, mówi babci, że go
denerwują bo hałasują. W domu dziwnie sie zachowuje, niby mówi, że
kocha bliźniaki i czasem je przytuli, ale jak tylko nie patrze to
szturchnie, wyrywa zabawki, nie pozwala wchodzić im do pokoju w
którym on jest itd. Zaczął w błahych sprawach histeryzować, stał sie
bardziej płaczliwy, jęczący, czasem bywa agresywny słownie, krzyczy,
a raczej wydziera się jak coś nie jest po jego myśli. Sama nie wiem
jak mam reagowac na takie zachowania. Często go przytulam, mówię, że
bardzo go kocham, jak się źle zachowuje to tłumaczę mu wszystko,
staram się na niego nie krzyczeć. Jak wpada w histerię to staram się
nie reagować, olewam, ale jak dochodzą rękoczyny to stanowczo
zabraniam i stawiam do kąta. On w tym kącie zaczyna wyć jeszcze
bardziej i potrafi tak bardzo długo i tez nie wiem co potem robić,
czy iść do niego czy go zostawić, ale jak długo?
Do tego zaczął moczyć się w nocy, już nie wiem jak mam postępować
Proszę o radę co mam robić
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: zazdrość 02.02.09, 11:51
      Umów się z psychologiem dziecięcym w ośrodku wczesnej interwencji, zostaniesz
      wysłuchana ze zrozumieniem, otrzymasz wsparcie i wskazówki jak postępować z
      dziećmi, nie masz na co czekać bo nocne moczenie to znak, że dziecko bardzo
      przeżywa zmiany jakie nastały i kompletnie sobie z tym nie radzi a jak sądzę Ty
      również. Nie zwlekaj z wizytą, dzwoń i umów się koniecznie. My mieliśmy ogromny
      problem z zazdrością córki, która swoje fantazje na temat eliminacji konkurencji
      próbowała wcielić w życie (wielokrotne w ciągu dnia: szarpanie, uderzanie
      przedmiotami, przewracanie, szczypanie, gryzienie, próby wywrócenia wózka,
      wyciągnięcia za nogę z łóżeczka i in.). Różnica wieku to 2 lata, po 6 miesiącach
      dość rzadkich spotkań z panią psycholog sytuacja bardzo się poprawiła. Obecnie
      córki się kochają i wytworzyła się między nimi silna więź. Nie męcz się sama z
      tym problemem, szkoda dzieciństwa Twoich dzieci i Twoich nerwów.
      • mamakubusia9 Re: zazdrość 02.02.09, 12:39
        dzięki za kopa na rozruch :) już zadzwoniłam i umówiłam się, ale
        termin mamy dopiero na połowę marca. Czy mogę prosić jeszcze o
        jakieś sugestie i rady w tej kwestii, aby do tego czasu jakoś
        przetrwać
        • miacasa Re: zazdrość 02.02.09, 13:18
          Nie poprzestawaj na poradni pedagogiczno-psychologicznej, chyba, że specjalizuje
          się we wczesnym wspomaganiu. Jeśli nie, to mogą być niezbyt pomocni
          specjalizując się w problemach szkolnych. Poszukaj jeszcze tego ośrodka wczesnej
          interwencji na Twoim terenie i też się zapisz bo jak sama zauważyłaś terminy są
          dość odległe. U nas bardzo ważne było wzmacnianie córki w kontaktach z grupą
          rówieśniczą, pochwały, masa czułości i uczenie jej poprzez wspólną zabawę
          wrażliwości i delikatności w kontaktach z małym dzieckiem. U Ciebie są bliźnięta
          więc jest trudniej. Kiedyś czytałam wspomnienia starszej siostry bliźniąt i
          byłam wstrząśnięta, jak głęboko czuła się skrzywdzona i odrzucona przez rodziców.
    • niuska77 Re: zazdrość 02.02.09, 12:40

      Jak dla mnie potrzebna jest porada specjalisty.
      Moze zauwazy cos co umknelo tu podczas opisu.
      Generalnie zazdrosc o rodzenstwo jest czyms zupelnie normalnym u
      dzieci choc zapewne kazde dziecko przejawia inny zespol zachowan.
      Wg mnie nie ma gotowych szablonow, takich ktore mozna podac na tacy
      (na forum) - wszystko to kwestia indywiduwalna, kwestia
      temperamentu, srodowiska, itd.
      Jak zaczniesz testowac forumowe porady na dziecku - moze to
      przyniesc inny skutek niz oczekiwalas...

      Wszystko co opisujesz - wyglada na to, ze robisz dobrze, ze
      stosujesz wszystkie podrecznikowe zasady a wiec cos musi tkwic w
      Twoim synku - cos go gniecie i moze sam tego nie rozumie a
      odreagowuje wlasnie w ten sposob.
      Tego malego czlowieka trzeba poznac, poobserwowac, porozmawiac z nim
      umiejetnie a zrobi to kompetentny specjalista a nie forumowe opisy.

      Tylko jak tu znalezc dobrego specjaliste... w tym zawodzie mase jest
      pseudo-psychologow, ktorzy nic ponad podrecznik nie potrafia. Nie
      widza dziecka - widza 'przypadek'. Wyciaganie wnioskow (i kasy za
      kolejne wizyty) zajmie im zapewne wiecej czasu bo to sie oplaca...
      Nie masz opieki psychologa w przedszkolu?
      • mamakubusia9 Re: zazdrość 02.02.09, 12:45
        w samym przedszkolu nie ma psychologa, ale muszę popytać jak to
        jest. Zapisałam syna do Poradni Psychologiczno Pedagogicznej może
        tam nam pomogą, ale jak już wyżej pisałam czekamy na termin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka