onanizm dziecięcy

03.04.09, 20:44
mało można znaleźć na ten temat informacji w internecie, bo temat
delikatny. Najczęściej piszą ogólnikowo, ze to normalne w pewnym
wieku i nie nalezy zwracać na to uwagi a samo przejdzie. Mam jednak
do Pani konkretne pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi: kiedy,
od jakiego momentu można powiedzieć ,że takie zachowanie nie jest
normalne, w jakiej sytuacji potrzebna jest pomoc psychologa, czy
nadpobudliwość psychoruchowa dziecka może potęgować problem (robi to
z nudów, bo nie ma innego zajęcia), Czy pojawienie sie młodszego
brata może spowodować nasilenie się problemu, jaka sytuacja w
rodzinie moze to powodowac?
pozdrawiam i prosze o poradę
    • kicia031 Re: onanizm dziecięcy 04.04.09, 14:44
      robi to
      > z nudów, bo nie ma innego zajęcia

      to moze nalozaloby zorganizowac dziecku zajecie, co?
    • glamourous Re: onanizm dziecięcy 05.04.09, 19:45
      Napisze w tym temacie cos bardzo niestandardowego - na przekor populanej opinii,
      ze dzieciecy onanizm uprawiaja dzieci, ktore sie "nudza", sa molestowane itp -
      oraz ze jest to dla rodzicow powod do niepokoju o kondycje psychologiczna
      dziecka. Z doswiadczenia wiem, ze tak wcale byc nie musi. "Problem" ten dotyczyl
      mnie w dziecinstwie, ku przerazeniu moich rodzicow onanizm odkrylam w wieku
      bodajze 5 lat i robilam to bardzo czesto. Mama ciagle mnie na tym przylapywala,
      potem ciagala mnie po lekarzach - jednak nie bylo to zwiazane w moim przypadku z
      zadnym zaburzeniem psychologicznym : rodzine mialam normalna i szczesliwa, nikt
      mnie nie molestowal, bylam zdolnym, smialym i pewnym siebie dzieckiem.
      Onanizowalam sie po prostu dlatego, ze odkrylam jaka to sprawia ogromna
      przyjemnosc. Wiec jak kazda istota ludzka dazylam do powtarzania czynnosci
      dajacej mi takie fajne doznania. Ot i cala filozofia. Rozdzice zabraniali,
      pilnowali, zamartwiali sie ze mam jakies zaburzenia - a ja bylam po prostu
      normalnym dzieckiem, tylko wczesnie odkrylam swoja seksualnosc. Nawiasem mowiac
      nie bylam jedyna dziewczynka w przedszkolu, ktora na lezakowaniu zabawiala sie w
      ten sposob.Byly rowniez inne dzieci, ktore to robily. Dlatego mysle, ze nie
      trzeba sie tym martwic ani nadmiernie demonizowac tych dziececych "zabaw" - nie
      karac, nie szykanowac, nie zawstydzac, o ile oczywiscie dziecko nie robi tego
      publicznie i nie pochlania to calej jego uwagi. Wydaje mi sie (z rozmow juz jako
      dorosla ze znajomymi) ze mnostwo dzieci odkrywa wczesnie swoja seksualnosc, i
      zazwyczaj nie sa to osoby zaburzone oraz ciesza sie pozniej jako dorosli sporym
      temperamentem seksualnym - wiec na pewno nie jest to powod do rodzicielskiej
      rozpaczy ;-)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: onanizm dziecięcy 05.04.09, 23:34
      Przede wszystkim dziękuję "glamourous" za wypowiedź w tej sprawie i to bardzo
      osobistą. Oczywiście jest tak jak Pani pisze. Onanizm dziecięcy jest naturalną i
      rozwojową czynnością. Budzi niepokój dorosłych, bo przydają mu motywy wzięte z
      dorosłej seksualności. A tak nie jest. Nie pisze Pani ile dziecko ma lat i czy
      to chłopiec czy dziewczynka. To ważne informacje, aby dobrze odpowiedzieć na
      pytania.
      W zeszłym roku w "Dziecku" był artykuł o onanizmie dzieci. Proszę spróbować
      odszukać. Jeśli to nie wystarczy i nie uspokoi Pani proszę się jeszcze odezwać,
      i podać więcej szczegółów.Agnieszka Iwaszkiewicz
    • zora000 Re: onanizm dziecięcy 06.04.09, 12:57
      Zainteresowało mnie co Pani napisała. Córka ma 4 latka i onanizuje
      się od około 2 lat. Kładzie się na brzuchu, kładzie pod siebie ręce
      i pociera się nimi. Robi się cała czerwona i spocona na buźce. Co
      miała Pani na myśli pisząc, że wiek i płeć ma znaczenie.
      Pozdrawiam
      • mamaaa7 Re: onanizm dziecięcy 06.04.09, 21:51
        Corka skonczyla niedawno 7lat a onanizuje sie od około 2. Jest
        dzieckiem bardzo zywym o bujnej wyobraźni i zdolnosciach
        plastycznych. Jest niezwykle kreatywna i nie cierpi nudy. Dlatego
        własnie starałam sie wytłumaczyc sobie to zachowanie chwilowym
        brakiem pomysłu na inne zajecia. Jest to dla niej przyjemna zabawa
        jak kazda inna. Nie jest to u nas temat tabu. Corka tłumaczyła mi,
        że to sprawia jej przyjemność i dlatego to robi (zdarza sie, że
        przez jakis czas onanizuje się codziennie, czasami nawet kilka razy
        dziennie) Nie robie z tego przed nia problemu, chociaz ona wie, ze
        nie lubie "przyłapywac" jej na tym. Takie zachowanie u własnego
        małego dziecka jest dla mnie bardzo krepujace. A do tego mam czesto
        poczucie winy, ze cos robie nie tak - nie daje dziecku dosc
        czułosci, miłosci, nie potrafie jej czyms innym zainteresowac, a
        moze ona rozładowuje tak stres? My dorosli zyjemy w pospiechu,
        czesto wprowadzajac przez to w domu napietą atmosferę. Moze dziecko
        tego nie wytrzymuje? A moze wszystko jest ok tylko ja jestem
        przewrażliwiona.
      • agnieszka_iwaszkiewicz Re: onanizm dziecięcy 06.04.09, 22:22
        W wieku dorastania i pokwitania onanizm zaczyna mieć, co oczywiste, znaczenie i
        konotacje seksualne i często jest formą rozładowania naturalnego napięcia
        seksualnego, którego dziecko w inny sposób nie ma możliwości zaspokoić.
        Dlatego chciałam znać wiek dziecka. Płeć ma tu mniejsze znaczenie, po prostu
        chciałam wiedzieć o kim piszę.
        W obu przypadkach autorki wątku i "zozry000" sprawa wydaje mi się raczej
        naturalna i nie warta korygowania. Szczególnie , że raczej jest to coś z
        kategorii przyjemnych doznań, a nie w momentach złości, samotności, tęsknoty czy
        silnego napięcia.
        Sama aż tyle o onanizmie dziecięcym nie wiem, dlatego zachęcam do odszukania
        artykułu w Dziecku" na ten temat. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja