kto mnie wysłucha

09.05.09, 16:55
7lat temu odkryłam że mój mąz ma kochanke los chciał że w moje rence
trafiły jego sms które do niej pisał był płacz nienawiść żal to była
kolezanka z pracy młodsza od niego o 10 lat stwierdził wtedy że już
jest stary i niema siły by uprawiać seks zemną i przeniósł się na
inne łóżko stał się oziębły i niedostępny po jakimś czasie
wybaczyłam mu myślałam że był to pierwszy i ostatni raz choć życie
nasze nie wyglądało już tak pięknie byłam jak detektyw czujna i po
jakims czasie znów się zaczeło znowu sms obietnice że mnie zostawi
nie wracanie na noc do domu całą tą sytuacje widziała moja mama gdyż
razem z nami mieszka widziała mój płacz nasze krzyki awantury a dziś
stwierdziła że ja to sobie zmyśliłam postanowiłam już że niechce z
nim być nie wybacze mu tego po raz drugi boli mnie jedno jak mama
mogła stanąć za nim mam nadzieje że dam rade i założe ten rozwód bo
wiem że życie z nim będzie udręką
    • marzeka1 Re: kto mnie wysłucha 09.05.09, 17:00
      Twoje życie i decyzje. Matką się nie przejmuj, ona pewnie z tego pokolenia,
      które uważa, że obojętnie jaki chłop (może być bokserem damskim,
      hazardzistą,dziwkarzem), byle był i spodnie w szafie wisiały. I tak długo
      wytrzymałaś, jeśli czujesz i wiesz, że tego chcesz, wykop pana ze swego życia.
      Bo raz może/ mógłby się zdarzyć, ale kolejny raz, to już recydywa.
      • kacpercio1 Re: kto mnie wysłucha 09.05.09, 17:44
        Oczywiście! To twoje zycie.
        Bardzo dobrze, że się chcesz na to zdobyć w tej sytuacji.
        Mama dziwnie się zachowuje faktycznie, ale nie zwracaj na to uwagi,
        nie przejmuj się nią. Tak jak wyżej kolezanka napisałą - to
        pokolenie "tak ma"
        Ja także bym złożyła pozew o rozwód, gdyby mnie maż zdradził i to
        dwukrotnie!
        Na pewno jest ci ciężko. Współczuje ci na prawdę..
        Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki !
        • agnie-cha36 Re: kto mnie wysłucha 09.05.09, 20:29
          rzeczywiście moja mama była poniżana strasznie przez mojego ojca
          wstydziłam się wychodzić na dwór takie cyrki były dlatego niechce
          przechodzić przez to po raz drugi bo cierpią na tym dzieci czy
          zarobki mają wpływ na to przykim zostają dzieci
          • marzeka1 Re: kto mnie wysłucha 09.05.09, 22:08
            "rzeczywiście moja mama była poniżana strasznie przez mojego ojca "- więc ty się
            zdaniem mamy nie kieruj, bo to chora, uzależniona od debilnego męża kobieta. Nie
            musisz powielić tego samego scenariusza. Dzieci cierpią, gdy mieszkają w chorej
            rodzinie.
          • twojabogini Re: kto mnie wysłucha 11.05.09, 11:49
            agnie-cha36 napisała:

            > czy zarobki mają wpływ na to przykim zostają dzieci

            Sąd orzekając, które z rodziców będzie sprawować bezpośrednią opiekę
            nad dziecmi kieruje się dobrem tych dzieci. Pod uwagę jest brany
            całokształt. Zarobki mogłyby przeważyć, gdybyś nie była w stanie ze
            swoich dochodów zapewnić dzieciom minimum: wyzywienia i dachu nad
            głową.
            Dzieci powyżej 15 lat mogą się wypowiedzieć z którym rodziców chcą
            pozostać. Sąd bierze to pod uwagę.

            Panowie, którzy mają kochanki rzadko walczą o prowao do stałej
            opieki nad dziecmi, zostawiają to matkom. nie martwiłabym się na
            zapas.

            Pozdrawiam

      • superdeboeronline Nie podejmuj pochopnych decyzji 10.05.09, 09:17
        Zanim postanowisz pana wysiudac z domu, wystap do sadu o (jak najwyzsze)
        alimenty dla dzieci i dla siebie. Staraj sie nie zwracac uwagi na jego
        obecnosc, a raczej ja wykorzystaj: pozostawiaj mu mozliwie najczesciej dzieci od
        opieka, bys Ty sama w tym czasie wyszla z domu (np. do kolezanki, na basen, na
        spacer).
        Skoro sypiac z Toba nie chce, to jego sprawa. Ale obowiazki wobec rodziny na tym
        sie ni koncza: daj mu odczuc na czym polega rola ojca i glowy rodziny.
        W tym samym czasie zajmij sie oszczedzaniem pieniazkow na przyszlosc: oczywiscie
        nie mam pojecia jak wyglada wasza sytuacja, ale rozumiem, ze on pracuje i dom
        utzymuje. Postaraj sie o to, by "wydatkow" bylo coraz.
        Po tym jak sie juz troche oswisz z mysla, ze Twoj maz, to szmata, kopniecia w
        tylek nie warta, to spakuj mu walizki bez wyjasniania czegokolwiek.
        Pamietaj: SZKODA LEZ na jakiegokolwiek palanta!!! Mysl o sobie bo nikt inny o
        Tobie nie omysli!
        Wez sie w garsc, dziewczyno, zajmij sie soba, a ch***ja ignoruj, jak przystalo.
        Zacznij zyc swoim zyciem. Za kilka lat nie bedziesz chciala nawet myslec o szmacie.
        A swoja matke odeslij z powrotem do domu albo postaw ultimatum: WARA od moich
        spraw: albo jestes za mna, albo wynocha!
Pełna wersja