mama-1983
18.05.09, 22:06
Juz sama nie wiem co mam robić. W sumie wszystko zaczęło się od
kiedy zmarł mój tata czyli rok temu. Stosunki moje z mamą uległy
pogorszeniu. W tym samym czasie obie z siostrą chodziłyśmy w ciąży.
JEj się pytała jak się czuje co z dzieckiem mnie nie.. kiedyś nie
wytrzymałam i zapytałam dlaczego tak robi odpowiedziała ze
nieświadomie... potem nagle się okazało, że jestem zazdrosna o
siostre.. Urodziłyśmy dzień po dniu.. zaczęło się porównywanie
dzieci działa to na mnie jak płachta na byka..zwróciłam uwage znowu
wyszło, że jestem nietoleranyjna zazdrosna itp... W ten weekend
siostra poprosiła mojego męża o żyrowanie kredytu mąz odmówił obraza
na cały świat. Cały czas mnie neguje wszystko robię źle.. przy męzu
podkreśla jaka ja jestem zła nie dobra do niczego gruba brzydka nic
nie umiem...
Mogę powiedzieć ze w pewnym stopniu się z tym pogodziłam, ale
niestety gdzieś dalej to boli niesamowicie. Zastanawiam się co ja
jej takiego zrobiłam, że tak mnie traktuje jak żył tata takie
sytacje nie miały miejsca.Po śmierci taty przez miesiąc byliśmy u
niej by tyle nie myślała, ja się zajmowałałam wszystkimi
formalnościami moją siostre niewiele to obchodziło na koniec i tak
wyszło, że jest nie dobra.
Myśle juz nawet o tym czy nie zerwać z nią całkowice kontaktu.. ale
jakoś nie umiem w końcu to matka