28.08.09, 18:04
Dwa dni temu powiedzial mi o tym. Mama wiedziała od zawsze, ojciec
od tygodnia. Ojciec jest konserwatywy,trawi tą wiadomośc,traktuje ja
jako kolejny cios od losu. Kocham brata bardzo, jest swietnym,mądrym
facetem, robiacym kariere, ale bardzo samotnym.Wyjezdza do innego
miasta, bał się zostać i robic coming out. Chciałabym, aby ojciec,
osoba, która jest dla nas autorytetem w wielu sprawach, zaakceptował
to. Zeby nasza rodzina była szczęsliwa, jak dawniej. Powiedzcie, ze
wszystko się ułoży, że też mieliscie trudne momenty, kiedy jakas
niewygodna prawda wychodzila na jaw. To szczenickie, co pisze, ale
tak się czuję. Na razie niby miło,ale to fasada, mierzi mnie to.
Obserwuj wątek
    • szachula30 Re: brat-gej 28.08.09, 21:49
      > Kocham brata bardzo, jest swietnym,mądrym
      > facetem, robiacym kariere, ale bardzo samotnym.

      I ta wiadomość nie powinna tej miłości w żaden sposób zmienić, bo
      zanim powiedział prawdę, to był ok bratem, prawda? Pomóż mu,
      rozmawiaj i kochaj i tyle. Nie byłam w sytuacji, bo nie mam
      rodzeństwa nawet, ale tak bym postąpiła, gdybym była na Twoim
      miejscu. Nic na siłę, ułoży się.
      • wolna.emocja Re: brat-gej 29.08.09, 01:05
        Według mnie info o orientacji brata nic nie zmienia nadal pozostanie takim samym
        bratem czy synem jak był tyle, że bardziej szczęśliwym bo nie musi się ukrywać
        • cinus1974 Re: brat-gej 30.08.09, 03:00
          tata pogodzi sie z tym faktem,moze jest konserwatywny ale chyba zyje
          troche na swiecie i wie ,ze to nie jest niczyja wina ,jakie to ma
          znaczenie dla rodziny z kim on spi,czy to cos zmienia w jego
          relacjach z wami nie wy z nim do lozka nie chodzicie,a jesli fakt
          ten naprawde jest w stanie zmienic relacje miedzy nim a ojcem to cos
          wczesniej juz w ich wiezi bylo nie tak.
          • krolik.1 Re: brat-gej 30.08.09, 13:59
            Mnie to rybka jakiej jest orientacji.Ale ojcu nie, rozumiecie,nasz
            ród wygasa, nazwisko zniknie,szkoda. W ogole to sprawa niby
            oczywista,normalne,21 wiek, a jednak wszystko jest prostsze kiedy
            dotyczy kogos innego. Pewnie sie ulozy.
            • izabelski Re: brat-gej 30.08.09, 18:09
              brat moze miec dziecko
              ty mozesz dac dziecku swoje nazwisko

              co to za problem????
              • sweterwpaski Re: brat-gej 03.09.09, 15:15
                POlska to konserwatywny kraj, nie bedzie mu latwo. Ale przy wsparciu
                rodziny powinno mu byc lzej. Mam znajomych gejow, ktorzy zyja z
                godnoscia i w prawdzie, nie mysl ze to niemozliwe. Pozdrawiam.
                • marionaud_1 Re: brat-gej 04.09.09, 08:53
                  Zrozumienie dla tej odmienności narasta bardzo szybko, i pod tym
                  względem twemu bratu będzie penie coraz lepiej. Ojciec też - jeśli
                  kocha - znajdzie inne powody do dumy z syna niż te płynące
                  z "męskości" w tradycyjnym sensie. Ale to nie znaczy, że przed twym
                  bratem łatwy los, zwłaszcza jeśli będzie miał potrzeby trwałego
                  związku, a może i rodziny. To jakoś rzadko się zdarza wśród nich.
                  Jestem już starszą osobą i mam kilku znajomych gejów w moim wieku -
                  są przeraźliwie samotni. Życie człowieka starszego bez wsparcia
                  rodziny, bliskiej osoby (ta przysłowiona "szklanka herbaty" w
                  chorobie) jest bardzo trudne. Związki erotyczne wygasają o ile
                  rodzina, z której pochodzą nie da im miłości i wsparcia, to tylko w
                  łeb sobie strzelić. Więc budujcie to dla brata, bo jego zycie będzie
                  daleko trudniejsze, niż wasze.
                  • joasia33 Re: brat-gej 06.09.09, 17:39
                    Mój brat też jest gejem. Wiem o tym od jakichś 10 lat, mama też. Natomiast
                    ojciec nie wie do dziś. I nikt mu nie zamierza powiedzieć, choć może już zaczął
                    się domyślać, że 35-letni facet jest wciąż sam. (Ale i tak przy każdej wizycie
                    doradza mu nabycie katolickiej gazety z katolickimi ogłoszeniami
                    matrymonialnymi, bo tam to porządną dziewczynę można znaleźć;-PPP.)
                    Mój brat jakoś nie umie sobie życia ułożyć i ciężko mu z samotnością, ale
                    wyjechał na drugi koniec świata, ma super pracę, która z kolei pozwala mu na
                    super podróże i w sumie żyje przyjemnie. Tyle, że co jakiś czas dopada go
                    depresja, że wciąż sam, że to nie jest pełne życie.
                    Ale za to tam, gdzie mieszka, nikt z jego orientacji nie robi problemu. To
                    istotny powód jego emigracji. Jeden z kluczowych, powiedziałabym. I wcale mu się
                    nie dziwię.
                    • verdana Re: brat-gej 06.09.09, 17:58
                      Nie kazdy musi być samotny. Starsza ciotka mojego męża zmarła rok
                      temu - przez całe zycie byla w stalym związku. Teoretycznie nic się
                      o tym nie mowiło, praktycznie partnerkę ciotki zapraszało sie na
                      świeta, chrzciny, komunie - zawsze razem z ciotka. Nadal przychodzi
                      do moich tesciów na Wigilie, choć ciotka już nie zyje.
                      Tak wiec nawet tym nie warto się martwic za wczesnie.
                      • krolik.1 Re: brat-gej 06.09.09, 19:33
                        Dziekuję,zwłaszcza za te ostatnie kilka postów.Brat nie chce miec
                        dzieci,ale związek tak.Miąło już parę dni, zupelnie inaczej na to
                        patrzę,nie budzi to nawet we mnie emocji.Wiec może i ojciec przeżuje
                        to w koncu. Zanim brat dorowna mu w jego dziedzinie,musi upłynać
                        kilkadziesiat publikacji i stopien naukowy.Ale spoko,mysle,ze da
                        rade.Przykro mi,że czuje,ze wciaz musi ojcu cos udowadniac,ze go
                        zawiodł..Ze wyjezdza, ze moga spotkac go jakies chamskie ataki.Ze
                        musi sie ukrywac ze swoja orientacją,bo jednak u nas z ta tolerancja
                        słabo bywa.Ale jestesmy silna rodziną,bedzie dobrze.Szlag mnie
                        trafia,ze w ogole jest to dla kogokolwiek problemem,ale w sumie
                        moglismy urodzic sie w innym kraju i miec jeszcze bardziej pod gorke.
                        • efi-efi Re: brat-gej 06.09.09, 21:43
                          Rodzice powinni zawsze chcieć szczęścia własnego dziecka.
                          Czy jest ono innej orientacji seksualnej czy jest wolontariuszem w przytułku
                          chorych na trąd, czy jest niedorozwinięte bądź wręcz przeciwnie jest geniuszem
                          co go również wyobcowuje ,

                          Każdemu odmieńcowi jest trudno funkcjonować w społeczeństwie, Twój brat nieraz
                          dozna przykrości czy niesprawiedliwości dlatego w rodzinie powinien mieć zawsze
                          niezłomne wsparcie.
    • rlena Re: brat-gej 07.09.09, 17:00
      Samo sie nie ulozy, musicie nad tym wszyscy pracowac. Dla niektorych
      ludzi to jest rodzaj "tragedii", niektorzy przyjmuja to do
      wiadomosci i akceptuja status quo. Dla ojca jest to trudne, i trzeba
      uszanowac jego uczucia, dac mu wiecej czasu. Jest pare obrych filmow
      o gejach, ktore z czasem moze bedzie mozan razem obejrzec. Moze
      warto poszukac osoby (czasem jest to ksiadz/zakonnik, dobry
      psycholog/lekarz, inny rodzic geja), ktory porozmawia z ojcem i
      bedzie dla niego wsparciem.
      Kochaj brata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka