Dodaj do ulubionych

Bronię ateistów

    • pixelpainter Religia to opium dla ubogich mentalnie! gs-arts.nl 14.11.06, 12:52
      Religia to opium dla ubogich mentalnie! gs-arts.nl
      Viva ateizm!
    • camel_3d ´bronie religii 14.11.06, 12:56
      religie pomaga mi w momentach, kiedy juz nie mam sily i mam wszystkiego dosc.
      w "nowoczesnych" panstwach ludzie biegaja do psychologow i psychoanalitykow.
      Anic tak nie pomaga jak religia i ludzie, do ktorych mozna sie wygadac i
      wyzalic.

      Aha..zeby ktos nie myslal..nie mam na mysli bycia fanatykiem religijnym.
      • eora Re: ´bronie religii 14.11.06, 14:54
        camel_3d napisał:

        > Anic tak nie pomaga jak religia i ludzie, do ktorych mozna sie wygadac i
        > wyzalic.

        tzn. ze bedac ateista nie ma ludzi do ktorych mozna sie wyzalic (i nie chodzi mi tu o psychologow)?

        modlac sie "boze, daj mi sile" tak naprawde prosisz samego siebie tyle, ze poprzez okrezna droge - wiare w boga, ktory w tym przypadku odgrywa role "opium dla duszy". rownie dobrze "Boga" mozna zastapic Zeusem, Odynem, Ozyrysem, itp. lepszy efekt mozna osiagnac mowiac do siebie "jestem silny, nie poddam sie", bez szukania okreznej drogi do bozka. mozesz wierzyc lub nie, ale twoj mozg ma ogromne mozliwosci.
      • tandil Najważniejsze: na czym mi zależy 14.11.06, 15:36
        camel_3d napisał:

        > religie pomaga mi w momentach, kiedy juz nie mam sily i mam wszystkiego dosc.
        > w "nowoczesnych" panstwach ludzie biegaja do psychologow i psychoanalitykow.
        > Anic tak nie pomaga jak religia i ludzie, do ktorych mozna sie wygadac i
        > wyzalic.

        W sporze między teistami i ateistami (ewentualnie jeszcze agnostykami - ale
        niektórzy utrzymują, że agnostycyzm to niejawna forma teizmu) chyba najbardziej
        istotna jest kwestia następująca. Na czym mi bardziej zależy? czy na tym, żeby
        moje poglądy były zawsze rzetelnie uzasadnione - niezależnie od tego, jak
        niepożądane mogą się okazać ich konsekwencje - czy też na tym, żeby mój obraz
        rzeczywistości mi odpowiadał. Każdemu zależy w jakimś stopniu na obu tych
        sprawach, niektórym bardzo zależy na obu. Może tez zwykle nie ma konfliktu
        między tymi dwiema skłonnościami. Gdy jednak dochodzi do pytania o istnienie
        wszechmocnego opiekuna, one nie dają się utrzymać w równym stopniu, i albo samo
        wychodzi na jaw, która silniejsza, albo trzeba między nimi wybrać. Być może, że
        wybór zależy od usposobienia, ambicji.
        Ja stawiam na to pierwsze, podobnie jak p. Dawkins. Trudno ocenić, która
        postawa jest korzystniejsza społecznie, sprawa jest złożona i proste pojedyncze
        argumenty (np. ze "świętych wojen") nie są tu odpowiednie. Mam nadzieję, że z
        czasem będzie przeważać ta pierwsza, przyczyniając się do rzetelnego
        rozpoznania największych trudności, z którymi borykają się dzisiejsze
        społeczności, i ich możliwie prędkiego przezwyciężenia.
    • darthmaciek religia odroznia nas od zwierzat 14.11.06, 13:03
      wiec jesli nie bedziemy o nia dbac i zapewniac jej odpowiedniego szacunku
      stoczymy sie z powrotem do poziomu bydlat - co skadinad juz widac w wielu
      miejscach Europy Zachodniej
      • peryklejtos Re: religia odroznia nas od zwierzat 14.11.06, 13:22
        > wiec jesli nie bedziemy o nia dbac i zapewniac jej odpowiedniego szacunku
        > stoczymy sie z powrotem do poziomu bydlat - co skadinad juz widac w wielu
        > miejscach Europy Zachodniej

        Nie obrażaj zwierząt. Ludzie robią rzeczy, do których zwierzęta nie byłyby
        zdolne.

        Pamiętasz samoloty rozbijające się o WTC? O ile mnie pamięć nie myli zrobili to
        religijni fundamentaliści....
        • darthmaciek bo byli wyznawcami Falszywego Proroka 14.11.06, 13:27
          • jszania a Ty jestes wyznawca prawdziwego 14.11.06, 17:32
            • darthmaciek absolutnie!! 14.11.06, 17:44
      • eora Re: religia odroznia nas od zwierzat 14.11.06, 15:01
        darthmaciek napisał:

        > stoczymy sie z powrotem do poziomu bydlat - co skadinad juz widac w wielu
        > miejscach Europy Zachodniej

        a czy twoj kochany ksiadz z ambony wspomnial tez o zbydleceniu na wschodzie (tysiace aborcji rocznie, bo wskutek presji kulturowej ludzie nie chca miec pierworodnych dziewczynek)? czy tylko powtarzasz jak katarynka slowa demagogie swojego kaplana?
        • darthmaciek gdy Chiny i Indie przejda na chrzescijanstwo 14.11.06, 16:05
          ta smutna rzecz sie skonczy
          • eora Re: gdy Chiny i Indie przejda na chrzescijanstwo 14.11.06, 18:31
            darthmaciek napisał:

            > ta smutna rzecz sie skonczy

            gratuluje podejscia do problemu.
            • darthmaciek podejscie jak najwlasciwsze 15.11.06, 09:04
              zabijanie nienarodzonych dziewczynek jest wielka tragedia dla Chin i Indii -
              chrzescijanstwo tego zakazuje jak najsurowiej - wiec jak mieszkancy tych krajow
              sie nawroca, to tragedia ta ustanie. A w dodatku otworza oczu na prawde i beda
              szczesliwsi.
              • michalc13 Re: podejscie jak najwlasciwsze 16.11.06, 02:36
                darthmaciek napisał:

                > zabijanie nienarodzonych dziewczynek jest wielka tragedia dla Chin i Indii -
                > chrzescijanstwo tego zakazuje jak najsurowiej - wiec jak mieszkancy tych
                krajow
                >
                > sie nawroca, to tragedia ta ustanie. A w dodatku otworza oczu na prawde i
                beda
                > szczesliwsi.

                Pracujesz w Radiu w Toruniu?
                • darthmaciek nie - a ty? 16.11.06, 09:37
    • mekagojira Ateista nie moze sie przekonac ze ma racje:) 14.11.06, 13:03
      Jesli Boga nie ma i czlowiek przestaje istniec w momencie smierci (czyli zdycha
      jak inne bydlątka) to ateista nie bedzie mogl stwierdzic ze mial racje (bo go
      juz nie bedzie), z tych samych powodow czlowiek wierzacy nie bedzie mogl
      stwierdzic ze cale zycie byl w bledzie. Dlatego w mojej skromnej opinii lepiej
      byc wierzacym.
      Inna rzecz to ze prawdziwych ateistow jest niewielu i zazwyczaj tzw. ateisci
      posluguja sie jakims swieckim substytutem religii (humanizm, komunizm albo inny
      onanizm).
      • valnor Re: Ateista nie moze sie przekonac ze ma racje:) 14.11.06, 13:24
        > Dlatego w mojej skromnej opinii lepiej byc wierzacym.

        Jak Boga nie ma, to chwała Bogu. A jak Bóg jest, to nie daj Boże (a może to było
        odwrotnie, nie pamiętam :)).
      • piwi77 Re: Ateista nie moze sie przekonac ze ma racje:) 14.11.06, 13:50
        mekagojira napisał:

        > Jesli Boga nie ma i czlowiek przestaje istniec w momencie smierci (czyli
        zdycha
        > jak inne bydlątka) to ateista nie bedzie mogl stwierdzic ze mial racje (bo go
        > juz nie bedzie), z tych samych powodow czlowiek wierzacy nie bedzie mogl
        > stwierdzic ze cale zycie byl w bledzie. Dlatego w mojej skromnej opinii lepiej
        > byc wierzacym.
        > Inna rzecz to ze prawdziwych ateistow jest niewielu i zazwyczaj tzw. ateisci
        > posluguja sie jakims swieckim substytutem religii (humanizm, komunizm albo
        inny
        > onanizm).

        I doszliśmy do sedna. W sprawach wiary nie chodzi o prawdę, ale mniejsze ryzyko
        (wierzący nie dowie się, że żył w błędzie). Tak naprawdę, to jednak ateista ma
        przewagę. Chociaż nie dowie się, że miał rację, to przynajmniej żył w prawdzie.
        • mekagojira Re: Ateista nie moze sie przekonac ze ma racje:) 14.11.06, 14:12
          I jakie to ma znaczenie ze zyl w prawdzie skoro zdechnie tak samo jak ktos kto
          zyl w bledzie? I skad ma wiedziec ze prawda jest ze Boga nie ma?

          piwi77 napisał:


          > I doszliśmy do sedna. W sprawach wiary nie chodzi o prawdę, ale mniejsze ryzyko
          > (wierzący nie dowie się, że żył w błędzie). Tak naprawdę, to jednak ateista ma
          > przewagę. Chociaż nie dowie się, że miał rację, to przynajmniej żył w prawdzie.
          • piwi77 Re: Ateista nie moze sie przekonac ze ma racje:) 14.11.06, 14:33
            mekagojira napisał:

            > I jakie to ma znaczenie ze zyl w prawdzie skoro zdechnie tak samo jak ktos kto
            > zyl w bledzie? I skad ma wiedziec ze prawda jest ze Boga nie ma?

            To, że nie ma Boga, jeszcze nie znaczy, że nie ma dalszego ciągu.
            • darthmaciek aha! zlapalismy wodnika na goracym uczynku ! 14.11.06, 16:59
              a jednak wierzysz w zycie po zyciu ! no to jeszcze jest dla Ciebie nadzieja -
              polowe drogi juz masz za soba. Teraz jeszcze tylko sprobuj sie zdobyc na
              wysilek i przeliterowac

              C-R-E-D-O D-O-M-I-N-E

              I juz sie wyleczyles z ateizmu. I wszystko jasne!
              • michael.corleone Re: aha! zlapalismy wodnika na goracym uczynku ! 14.11.06, 17:12
                A dlaczego Ci tak zależy,żeby ludzie wierzyli w boga?Jaki masz w tym interes?Mi
                jest obojętne w co Ty wierzysz,a dlaczego Tobie nie jest w co ja wierzę albo
                nie wierzę?

                Ateizm nie jest chorobą.W obecnych realiach można powiedzieć,że jest łaską.
                • darthmaciek bo Bog nakazal glosic Dobra Nowine 14.11.06, 17:15
                  Drodzy ateisci - jak napisalem nizej w innymp poscie, Pan Bog takze was
                  stworzyl, a wiec nalezy was kochac i modlic sie za was abyscie znalezli z
                  powrotem droge z ktorej zbladziliscie. Nie dlatego, zeby pokazac ze my wierzacy
                  mamy (i zawsze mielismy) racje, ale dla waszego wlasnego dobra. Amen.
                  A swoja droga dowody na istnienie Boga ja osobiscie widze wszedzie, zawsze i o
                  kazdej porze - nie to zebym sie z tego powodu jakos wywyzszal, ale zawsze
                  jestem zdumiony jak Wy mozecie tego nie widziec. A jak je widze? "Oczyma duszy
                  mojej".
                  Sprobujcie - dostrzezenie Boga to przezycie wielkie i czyste ("jak umycie
                  slonia" - tak to okreslil Victor Hugo, jak raz byl na bance).
                  • piwi77 Re: bo Bog nakazal glosic Dobra Nowine 14.11.06, 17:23
                    Gdyby modlitwa odnosiła skutek, to modlitwa za kogoś, byłaby ingerencją w
                    wolność innego człowieka.
                    • darthmaciek nikt nie powiedzial, ze modlitwa odnosi skutek 14.11.06, 17:30
                      ale jesli modlisz sie w czyjejs intencji, to okazujesz w ten sposob, ze Ci na
                      tym drugim czlowieku zalezy i ze chcesz jego dobra. Liczy sie przede wszystkim
                      wewnetrzna intencja - a jesli Pan laskawie zechce komus pomoc, bo ten ktos
                      cierpi i jest w rozpaczy, a inni sie za nim wstawili, to tym lepiej. Nie
                      zmienia to jednak faktu, ze jestesmy wolni i mozemy odrzucic wszelkie szanse
                      jakie nam - az do ostatniego tchnienia - dano. Jeden z najmocniejszych kawalkow
                      Biblii to przypowiesc o dwoch lotrach ukrzyzowanych razem z Chrystusem, z
                      ktorych jeden nawrocil sie wydajac ostatnie tchnienie, zas drugi umarl jako
                      zatwardzialy do konca grzesznik. Obaj mieli wolny wybor i obaj go wykorzystali.
                      • piwi77 Re: nikt nie powiedzial, ze modlitwa odnosi skute 14.11.06, 17:43
                        Wolność Twojego Boga, to wolny wybór między wierz mi, albo piekło. Okrutnego
                        macie Boga.
                        • darthmaciek Bog moze zbawic kazdego 14.11.06, 17:48
                          nawet niewierzacych. Prawde mowiac, lepszy dobry niewierzacy niz falszywy
                          wierzacy. Jesli wierzyc Biblii, potepienie i Pieklo czeka tych, ktorzy wyparli
                          sie Boga nie tyle slowami, co uczynkami, a wiec przede wszystkim krzywdzili
                          innych, zwlaszcza tych bezobronnych, prostych, ubogich i innych szczegolnie
                          przez Pana umilowanych
                          • piwi77 Re: Bog moze zbawic kazdego 14.11.06, 17:55
                            darthmaciek napisał:

                            > zwlaszcza tych bezobronnych, prostych, ubogich i innych szczegolnie
                            > przez Pana umilowanych

                            A więc są równi i równiejsi (szczególnie umiłowani). Coraz lepiej.
                          • zwareshag Re: Bog moze zbawic kazdego 14.11.06, 20:09
                            Wiec nie widze problemu. Jezeli jestem ateista, ale postepuje slusznie (nikt
                            pewnie do konca nie wie, co to dokladnie znaczy), to w przypadku istnienia Boga
                            pojde do nieba. Ale moze tez sie okazac, ze pojde do krajiny wiecznych lowow.
                            • darthmaciek jesli wierzysz w niebo lub kraine wiecznych lowow 15.11.06, 09:09
                              to nie jestes ateista. A nawet jesli jestes, to nie szkodzi - Bog rowniez
                              Ciebie stworzyl i jesli bedziesz dobrym czlowiekiem ty rowniez zostaniesz
                              zbawiony.
                              Wiec badz sobie ateista - ale na wszelki wypadek badz grzeczny....
                              • piwi77 Re: jesli wierzysz w niebo lub kraine wiecznych l 15.11.06, 09:15
                                darthmaciek napisał:

                                > Wiec badz sobie ateista - ale na wszelki wypadek badz grzeczny....

                                U wierzacych nic za darmo. Nawet grzecznym, lepiej być, tak na wszelki wypadek.
                                Okropna ta Wasza interesowność. Ja, czyniąc rzeczy przyzwoite (a zdarza mi
                                się), mam czystą satysfakcję, tym większą, że nie spodziewam się żadnej zapłaty.
                                • darthmaciek to dobrze - pojdziesz do krainy wiecznych lowow 15.11.06, 09:26
                                  chociaz ja wole raczej do Nieba - kraina wiecznych lowow kojarzy mi sie raczej
                                  z rajem dla kotow...
                                  • piwi77 Infantylne te wyobrażenia, wstyd, że zajmują 15.11.06, 09:34
                                    umysły dorosłych ludzi, tak jakby mogły one cokolwiek zmienić. Zmieniać to
                                    można tu i teraz. A jest co.
                                    • darthmaciek dokladnie - misja ludzkowieka jest czynic swiat le 15.11.06, 09:37
                                      • piwi77 Byleby nie uszczęśliwiać, na siłę! 15.11.06, 09:45
                                        • darthmaciek Amen ! 15.11.06, 09:52
                                    • darthmaciek dokladnie - misja ludzka jest czynic swiat lepszym 15.11.06, 09:45
                                      tak zreszta powiedzial nam Pan "Idzcie i czyncie sobie Ziemie posluszna". W tym
                                      punkcie sie zgadzamy - sterylne rozwazania teologiczne w niczym nie pomagaja.
                                      Ale zwykli ludzie nie musza rozwazac o teologii.
                            • michalc13 Re: Bog moze zbawic kazdego 16.11.06, 02:43
                              zwareshag napisał:

                              > Wiec nie widze problemu. Jezeli jestem ateista, ale postepuje slusznie (nikt
                              > pewnie do konca nie wie, co to dokladnie znaczy), to w przypadku istnienia
                              Boga
                              >
                              > pojde do nieba. Ale moze tez sie okazac, ze pojde do krajiny wiecznych lowow.


                              Dokładnie.
                        • michalc13 Re: nikt nie powiedzial, ze modlitwa odnosi skute 16.11.06, 02:42
                          piwi77 napisał:

                          > Wolność Twojego Boga, to wolny wybór między wierz mi, albo piekło. Okrutnego
                          > macie Boga.

                          Nie do końca. Będziesz zbawionym nawet będąc ateistą. Musisz być
                          tylko "porządnym" człowiekiem. Co znaczy "porządnym" chyba nie muszę tłumaczyć.
                          To wiedzieć powinien i katolik i ateista, Żyd a nawet cyklista. (Nie napiszę "o
                          ile Bóg istnieje", bo powiedzmy zaliczam się do wierzących :) )
                          • darthmaciek Amen ! 16.11.06, 09:40
                  • michael.corleone Re: bo Bog nakazal glosic Dobra Nowine 14.11.06, 17:32
                    A czemu bóg sam nie głosi tej tzw.Dobrej Nowiny?Jest leniwy?Czy może boi się,że
                    nikogo nie przekona?Nawet gdybym wierzył w tę Dobrą Nowiną to nie byłoby w moim
                    interesie głoszenie jej.
                    • darthmaciek Don Michaelu, przeczytaj Biblie! 14.11.06, 17:43
                      Bog glosil Dobra Nowine przez swych prorokow, a nastepnie zstapil pomiedzy nas
                      pod postacia Jezusa Chrystusa, zwanego takze Synem Bozym.
                      Nie musisz niczego glosic jesli nie wierzysz - a jesli (Daj Bog) kiedys
                      uwierzysz, bedziesz chcial sie podzielic darem wiary z innymi, to Ci gwarantuje!
                      • piwi77 Re: Don Michaelu, przeczytaj Biblie! 14.11.06, 17:46
                        darthmaciek napisał:

                        > a jesli (Daj Bog) kiedys
                        > uwierzysz, bedziesz chcial sie podzielic darem wiary z innymi, to Ci
                        gwarantuje
                        > !

                        Dokładnie tak jak ja. Przykro mi jak widzę dorosłych ludzi wierzących w bajki i
                        bardzo bym chciał aby zmądrzeli.
                  • jszania Re: bo Bog nakazal glosic Dobra Nowine 14.11.06, 17:35
                    darthmaciek napisał:

                    > A swoja droga dowody na istnienie Boga ja osobiscie widze wszedzie, zawsze i o
                    > kazdej porze

                    w komorach gazowych tez je widzisz?
                    • darthmaciek komory gazowe to dzielo ludzi 14.11.06, 17:39
                      ktorzy Boga sie wyparli i zaczeli oddawac czesc balwanom (nazizm byl powrotem
                      do poganstwa). Niewatpliwie natomiast dzielem Boga bylo danie zwyciestwa tym,
                      ktorzy komory gazowe zniszczyli a ich tworcow powywieszali.
                      • piwi77 Re: komory gazowe to dzielo ludzi 14.11.06, 17:48
                        Smród gnijacego ciała nie jest tworem ludzkim. To dzieło Boże wcale mnie nie
                        zachwyca.
                        • darthmaciek zapach ostrzega nas, ze jest to trucizna 14.11.06, 17:51
                          dzieki temu przezylismy setki tysiecy lat, zanim zmadrzelismy wystarczajaco -
                          teraz mamy zaklady pogrzebowe i mozemy sobie z tym poradzic.
                          • piwi77 To dobrze, że ostrzega, bo inaczej rzucilibyśmy 14.11.06, 17:58
                            sie aby pożreć trupy. Niezłe mniemanie ma o nas Bóg.
                            • darthmaciek pol miliona lat temu nasi przodkowie jedli co sie 15.11.06, 07:06
                              dalo. Pan czuwal nad nimi tak samo jak nad nami.
                              • piwi77 Re: pol miliona lat temu nasi przodkowie jedli co 15.11.06, 09:11
                                darthmaciek napisał:

                                > dalo. Pan czuwal nad nimi tak samo jak nad nami.

                                W swojej fantazji posuwasz sie za daleko. Skąd masz taka wiedzę, co było pół
                                miliona lat temu? Wstań z kolan, bo klęcząc nie da sie mysleć.
                                • darthmaciek daleko widze, gdyz mam smialosc daleko patrzec 15.11.06, 09:18
                                  a poza tym lubie czytac ksiazki o paleontologii i paleoantropologii - nie robie
                                  w tym zawodowo, ale pasja mi zostala jeszcze z czasow szczeniecych, kiedy
                                  fascynowaly mnie dinozaury....
                                  • piwi77 Gratuluję skromności. 15.11.06, 09:54
                                    • smierc666 Re: Gratuluję skromności. 15.11.06, 10:11
                                      Na istnienie boga nie ma zadnych racjonalnych argumentow
                                      Prosze zreszta zobaczyc na zachowanie chrześcijan i muzelmanow.
                                      Obie religie na 100% sa przekonane ze bog jest ich i jest to w ich oczach temat
                                      po za wszelka dyskusja, gotowi sa za nia umrzec.
                                      Co to oznacza??
                                      A no tylko tyle ze jak zawsze jest on(religia) używane jak kija na wrogow czysta
                                      polityka nic wiecej. Prosze przesledzic historie wlasnej religii, jezeli jest
                                      wystarczajaco duza i wpływowa ma krew na rekach. Mozna zaprzeczac krzyczeć ale
                                      to nic nie zmieni!
                                      Zupełnie inaczej sprawa ma się z idea chrzescijanstwa, tu niewatpliwie mazna
                                      czerpac wiele cennych mysli zwlaszcza z poczatkow jego powstania.
                                      U nas w telewizji religia, szkoła - religia, w wojsku - religjia w sejmie
                                      religia, obled!! a gwalty jak byly tak sa. Ania z Gdańskiej szkoly -religia jej
                                      oprawcy tez religja, razem do komunii. A wynik??
                                      Okazuje sie że problem lezy gdzie indziej.
                                      ja rozumiem ze jest pewien wiek gdzie ludzie nie zmieniaja pogladow ale mlodzi
                                      musza miec wolna wole i rewidowac swoje poglady
                                      • darthmaciek wow! ale nick - jestem zaszczycony 15.11.06, 10:22
                                        odpowiedz na twoj post jest zawarta w gigantycznej dyskusji jaka stoczylem od
                                        wczoraj na tym forum. Rzuc okiem - jest tam miedzy innymi moje wyjasnienie,
                                        dlaczego sadze, ze zadnego dowodu na istnienie Boga nie ma, nie bedzie, byc nie
                                        moze i zwlaszcza byc nie powinno, gdyz zniszczyloby to istote wiary - ktora
                                        polega na wierzeniu bez zadnych dowodow, a nawet wbrew wszelkim dowodom.
                                        • piwi77 Re: wow! ale nick - jestem zaszczycony 15.11.06, 10:31
                                          darthmaciek napisał:

                                          > a nawet wbrew wszelkim dowodom.

                                          Powoli rozumiem, co Was tak urzeka w obecnej władzy, żadne płacze i krzyki nie
                                          przkonają nas, że białe...
                                          • darthmaciek Drogi piwi77 15.11.06, 10:35
                                            ja wierze w Boga - nie w braci Kaczynskich. Gdybym oddawal im czesc boska
                                            popadlbym w balwochwalstwo.
                      • jszania ale widzisz w nich Boga? 14.11.06, 18:07
                        to oczywste ze widzisz, w koncu widzisz go wszedzie
                        • piwi77 Re: ale widzisz w nich Boga? 14.11.06, 18:48
                          jszania napisał:

                          > to oczywste ze widzisz, w koncu widzisz go wszedzie

                          Chrześcijanie zawsze widzą boga. Ale też wiedzą kiedy należy oczy zamknąć, bo
                          też nie muszą one wszystkiego widzieć.
                          • darthmaciek patrz post nizej co do komor gazowych 15.11.06, 09:11
                            a co do koniecznosci zamkniecia czasami oczu to tez jest w Biblii, w
                            przypowiesci o synach Noego "Nie bedziesz ogladal nagosci rodzica swego, nie
                            bedziesz z niej szydzil" - nazywa sie to poczuciem przyzwoitosci.
                        • darthmaciek Re: ale widzisz w nich Boga? 15.11.06, 07:07
                          widze Boga w tym, ze ich tworcy poniesli kleske, choc byli tak potezni
                          • piwi77 Ale majątki ofiar, Bóg pozwolił im zachować. 15.11.06, 10:28
                            • darthmaciek tworcy nazizmu zgineli 15.11.06, 10:38
                              a zwykli Niemcy poniesli straszna kare za zamkniecie oczu i ciche poparcie dla
                              Hitlera (naloty, przemarsz Armii Czerwonej). Wczesniej narzekales, ze Pan Bog
                              nie jest milosierny, teraz uwazasz, ze za malo surowy - zdecyduj sie.
                              • piwi77 Re: tworcy nazizmu zgineli 15.11.06, 12:19
                                darthmaciek napisał:

                                > a zwykli Niemcy poniesli straszna kare za zamkniecie oczu.

                                Nasz kraj poniósł jeszcze większą karę niż Niemcy. Szkoda, ze nie mogliśmy się
                                z Niemcami, po wojnie, na kary zamienić.
                  • aeth Re: bo Bog nakazal glosic Dobra Nowine 14.11.06, 17:36
                    Człowieku. Uważasz że masz (i zawsze miałeś) jedyną rację. Możesz sobie tak
                    uważać, wielu uważa że naprawdę jest Napoleonem Bonaparte, nic mi do tego -
                    dopóki nie zaczniesz mieszać się aktywnie do mojego życia, dopóki nie zaczniesz
                    w imię swojego bożka narzucać mi swoich standardów, swojej wizji rzeczywistości...
                    Ale Ty uważasz za swój obowiązek, nakaz od bożka aby nas, mnie "nawracać" na
                    jedyną (wedle Ciebie) prawdę czy też drogę. Bez mojej woli, bez mojej chęci,
                    zgody. Ja nie widzę Twojego bożka i nie zamierzam go próbować zobaczyć. Także
                    nie zamierzam przekonywać Cię że to tylko bożek, według mnie skumulowana
                    indoktrynacją, wytresowaniem, histerią tłumu - imaginacja. Twoja imaginacja -
                    wierz sobie w nią. Ale ode mnie się odczep. Bo właśnie tym swoim nawracaniem,
                    ewangelizacją na siłę wzbudzasz we mnie sprzeciw i agresję.
                    Zrozumiałeś? Nie oczekuję od Ciebie żadnej miłości ani też żadnych czary-mary.
                    Nie życzę ich sobie. Tak na koniec - takich uszczęśliwiających na siłę, takich
                    którzy gorąco kochali swych bliźnich i z tej miłości prowadzili na stos, przed
                    pluton egzekucyjny, do więzienia było całe mnóstwo.
                    • darthmaciek ktoz cie ewangelizuje na sile? 15.11.06, 07:09
                      czy modlitwa za niewierzacych w jakis sposob Ci przeszkadza? Jesli tak to
                      jestes strasznie delikatny. Poza tym, Jezus powiedzial "Kochaj Boga swego ze
                      wszystkich sil, a blizniego swego jak siebie samego" - wiec my, wierzacy,
                      musimy po prostu modlic sie za zblakane dzieci - nie mamy innego wyjscia.
                      • piwi77 Re: ktoz cie ewangelizuje na sile? 15.11.06, 09:16
                        darthmaciek napisał:


                        > musimy po prostu modlic sie za zblakane dzieci - nie mamy innego wyjscia.

                        Coraz bardziej ograniczona, ta Wasza wolność.
                        • darthmaciek w Biblii mowia raz o wierze "Slodka to niewola" 15.11.06, 09:24
                          zupelnie jak malzenstwo. Bardziej serio - jesli traktujesz swa wiare powaznie,
                          musisz poniesc tego konsekwencje. Dobrze jesli jest to tylko obowiazek
                          codziennej modlitwy - sa miejsca, gdzie oznacza to ryzyko meczenstwa.

                          --------------------
                          "Zaden dobry uczynek nie pozostaje bez kary"
                          Konfucjusz
                          • piwi77 U Was wolność to słodka niewola. Eeee! 15.11.06, 09:43
                            • darthmaciek od razu widze, ze nie jestes zonaty 15.11.06, 09:51
                              wtedy zrozumialbys lepiej. A jeszcze bardziej zrozumiesz, gdy bedziesz mial
                              dzieci.
                              • piwi77 Gratuluję ostrości widzenia! Izoteryka? Tarot? 15.11.06, 10:03
                                • darthmaciek niestety - zakazane (Verboten!) 15.11.06, 10:11
                                  Ezoteryka, tarot i inne zabobony sa pogwalceniem pierwszego przykazania "Nie
                                  bedziesz mial innych Bogow przede mna".
                                  A swoja droga - trafilem?
                                  • piwi77 Kontakty 3. stopnia, modlitwa przed posiłkiem, 15.11.06, 10:33
                                    wodoo, no zdradz, proszę!
                                    • darthmaciek tego pytania nie rozumiem 15.11.06, 10:39
                                      wyjasnij, please? I jeszcze raz - trafilem, czy nie trafilem?
                                      • piwi77 Jesteś tak przenikliwy. mistrzu, że sam musisz 15.11.06, 12:24
                                        wiedzieć, czy trafiłeś.
                                        • darthmaciek OK, niech zostanie to tajemnica 15.11.06, 12:47
    • terence Bronię ateistów 14.11.06, 13:20
      Tutaj jego filmiki:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,5068
      Chociaż nie jestem ateistą to zgadzam się z tym panem, religie zamiast czynić
      dobro powoduje stan bezmyślności.
      "Religia jest obrazą godności ludzkiej
      Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
      i złych ludzi czyniących złe rzeczy
      Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy,
      potrzeba religii"

    • terence Bronię ateistów 14.11.06, 13:22
      Film podejmuje temat zła niesionego przez religie, pokazuje w jaki sposób
      irracjonalne wierzenia religijne, pomimo szczytnej frazeologii, wyzwalają w
      ludziach najniższe instynkty, stają się źródłem nienawiści i konfliktów.
      Podnoszący łeb na całym świecie (również w Polsce) fundamentalizm religijny
      staje się największym zagrożeniem XXI wieku. Nie można pozostać wobec niego
      obojętnym.
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,5068
    • wodud Bronię ateistów 14.11.06, 13:28
      " Ateista może być człowiekiem szczęśliwym, zrównoważonym, przyzwoitym i
      spełnionym intelektualnie."
      Możliwe, ale nie będzie spełniony jako człowiek. Miarą człowieka jest jak
      kocha. Człowiek się spełnia jeżeli kocha i jest kochany.

      WoJciech Dudek
      • terence Re: Bronię ateistów 14.11.06, 13:35
        A wyobraź sobie że można być ateistą i kochać na przykład mocno i szczerze
        swoich bliskich.
    • szadrach7 Czysty ateizm jest fikcją 14.11.06, 13:33
      W laickiej Fracncji gdzie kilka do kilkunastu procen ludzi chodzi do
      kościoła(kościól sobie na to ciężko "zapracował' różnymi aferami),a kościoły
      zamienia się na meczety- o tym wszyscy wiedzą,ale jest jeszcze druga strona
      medalu.We Francji jest więcej wróżek,magów niż księży,pastorów,rabinów,lekarzy i
      prawników raem wziętych.Odrzucenie Boga zostawia pustkę,która wypełnina jest
      szarlatanami,reigiami wschodu czy też niebezpiecznymi kultami.Często mnie
      zastanawia przesądność ateistów,jeśli nie ma świata duchowego to przesądność
      jest niepotrzebna,a jest odwrotnie.Mam wielu przyjaciół ateistów,dlatego mogę o
      tym napisać.Jednym z najlepszych pastorów w moim kościele ewangelicznym jest
      były ateista,poglądy się zmieniją
    • ir3 Ateiści, wolnomyśliciele, racjonaliści, 14.11.06, 13:34
      Wyjdźmy z cienia! Zacznijmy się organizować. Stwórzmy społeczność, która będzie
      dbała o to, by światopogląd jej członków był respektowany.
      www.racjonalista.pl/

      • darthmaciek juz jedna taka byla - nazywala sie ZSRR ! 14.11.06, 16:40
        • piwi77 Re: juz jedna taka byla - nazywala sie ZSRR ! 14.11.06, 18:10
          ZSRR nie powstał z racjonalizmu, lecz z mrzonki, że Partia wie wszystko lepiej.
          Myślenie wzorowane na chrześcijanskim. Stalin otrzymał bardzo solidne
          chrześcijańskie wychowanie. Niewiele brakowało, a zostałby popem.
          • darthmaciek dodaj jeszcze ze ZSRR byl religijna dyktatura 15.11.06, 07:10
            nie krepuj sie
            • piwi77 Dyktatura jedynego boga, partii komunistycznej, 15.11.06, 09:41
              ze wszystkim religijnymi atrybutami, spędy, pochody, publiczne wyznania wiary.
              Obrzydliwość w oczach racjonalisty.
              • darthmaciek Re: Dyktatura jedynego boga, partii komunistyczne 15.11.06, 09:47
                i obrzydliwosc w oczach wierzacego tez, gdyz bylo to czczenie idoli - jak
                widzisz znowu sie zgadzamy
                • piwi77 Nie wypominamy, że chrześcijaństwo było winne, 15.11.06, 09:52
                  a Wy ciągle swoje, że to racjonalizm zrodził ZSRR. Jeden z wielu ataków bez
                  pokrycia.
                  • darthmaciek no jednak troche racjonalizm byl winny 15.11.06, 10:02
                    odrzucenie Boga i chrzescijanstwa przez czesc (nie wszystkich) ludzi lewicy w
                    koncu XIX wieku sprawilo, ze wszelkie wczesniej uznawane zasady rzadace
                    spoleczenstwami nagle staly sie mniej wiazace. Masowy terror, totalitaryzm i w
                    koncu nawet ludobojstwo stad sie wziely, zwlaszcza gdy prawica (nie cala, ta
                    radykalna) dorzucila do mieszanki skrajny nacjonalizm i rasizm.
                    • piwi77 Pewnie ten wykładany Stalinowi w szkole duchownej. 15.11.06, 10:13
                      Ten ciągle swoje. Jakoś dziwne, że zbrodnicze totalitaryzmy powstały właśnie w
                      krajach o wielowiekowych, chrzescijańskich tradycjach, nie muzułmańskich i nie
                      buddyjskich. Pewnie racjonaliści znowu winni.
                      • darthmaciek przeczytaj dokladnie moj poprzedni post 15.11.06, 10:24
                        totalitaryzmy powstaly, gdy ludzie sie od chrzescijanstwa ODWROCILI
                        • piwi77 Wynika z niego, że muzułmanie odrzucając Boga 15.11.06, 10:36
                          chrzescijańskiego i całą tę ideologie, są racjonalistami. Ryzykowny punkt
                          widzenia.
                          • darthmaciek nie sa racjonalistami 15.11.06, 10:40
                            poszli za glosem Falszywego Proroka
                            • piwi77 Re: nie sa racjonalistami 15.11.06, 12:20
                              darthmaciek napisał:

                              > poszli za glosem Falszywego Proroka

                              Boze! I co z nimi teraz będzie?
                              • darthmaciek no, maja problem 15.11.06, 12:26
                                • piwi77 Ale co się uśmieją z Trójcy Świetej, tego nikt im 15.11.06, 12:54
                                  nie zabierze.
                                  • darthmaciek czesc problemu muzulmanow to brak poczucia humoru 15.11.06, 13:32
                                    u radykalnych islamistow ten problem urosl do skali niewyobrazalnej
                                • michalc13 Re: no, maja problem 16.11.06, 02:55
                                  Nie mają. Bo jeśli będą dobrze postępować zostaną zbawieni, tak jak wszyscy
                                  sprawiedliwi ludzie.
                                  • darthmaciek niestety, wielu z nich nie postepuje dobrze 16.11.06, 10:29
                                    ostatnio jest ich nawet coraz wiecej, a nauki ich Falszywego Proroka sa na tyle
                                    agresywne i brutalne, ze nawet naklaniaja ich do niedobrego postepowania.
                                    Chrzescijanstwo nawracalo kazaniem i minelo wiele wiekow zanim zaczelo
                                    prowadzic wojny w imie wiary - w koncu zas od tego wypaczenia swej religii sie
                                    odwrocilo. Islam od poczatku byl religia podboju i nawracania ogniem i mieczem
                                    i niestety taka pozostal do dzis.
                            • michalc13 Re: nie sa racjonalistami 16.11.06, 02:54
                              darthmaciek napisał:

                              > poszli za glosem Falszywego Proroka

                              Za to ty stałeś się chcrześcijańskim fundamentalistą. Nie robisz kościołowi
                              kat. dobrego PR hehehehe
                              • darthmaciek przeczytaj moje posty w tej dyskusji 16.11.06, 09:33
                                i sam ocen, czy to jest glos fundamentalisty.
                      • southwark Re: Pewnie ten wykładany Stalinowi w szkole ducho 15.11.06, 10:36
                        Mylisz się. Japonia jest krajem o tradycji buddyjskiej. Podobnie Korea. Chiny to
                        taoizm i konfucjanizm. Z kolei w znacznej części państw muzułmańskich panuje
                        właściwie permanentny totalitaryzm religijny.
                    • southwark Re: no jednak troche racjonalizm byl winny 15.11.06, 10:26
                      Choroba wieku dziecięcego. Chrześcijaństwo (islam etc.) też - jak tylko
                      wypłynęło na szersze wody - rozpoczęło od wyrżnięcia przeciwników ideowych, a
                      jak ich zabrakło, to tych, którzy akurat się nawinęli. Na tle tradycyjnych
                      religii ideologie wyrosłe racjonalizmu i odrzucenia wiary w boga i tak zdołały
                      się szybko ucywilizować (dziś totalitaryzmy ateistyczne to margines), choć
                      trzeba przyznać, że był to proces krwawy.
    • terence Re: Bronię ateistów 14.11.06, 14:03
      Słowa Chrystusa nigdzie nie były tak przeinaczane i tłamszone jak w kościele
      katolickim...
      'DLACZEGO MÓWICIE DO MNIE: PANIE, PANIE, A NIE CZYNICIE TEGO CO MÓWIĘ?'' ŚW.ŁUK.
      6,46
      ''NIKOGO TEŻ NA ZIEMI NIE NAZYWAJCIE WASZYM OJCEM; JEDEN JEST BOWIEM OJCIEC
      WASZ, TEN W NIEBIE /.../ NAJWIĘKSZY Z WAS, NIECH BĘDZIE WASZYM SŁUGĄ. KTO SIĘ
      WYWYŻSZA BĘDZIE PONIŻONY, A KTO SIĘ PONIŻA BĘDZIE WYWYŻSZONY'' ŚW. MATEUSZ
      23,9,11,12
      ''LECZ KTO BY MIĘDZY WAMI CHCIAŁ STAĆ SIĘ WIELKIM, NIECH BĘDZIE SŁUGĄ WASZYM. A
      KTO BY CHCIAŁ BYĆ PIERWSZYM MIĘDZY WAMI, NIECH BĘDZIE NIEWOLNIKIEM WSZYSTKICH.
      BO I SYN CZŁOWIECZY NIE PRZYSZEDŁ ABY MU SŁUŻONO, LECZ ŻEBY SŁUŻYĆ I DAĆ SWOJE
      ŻYCIE NA OKUP ZA WIELU'' ŚW. MAREK 10,43,44,45
      ''A KIEDY PIOTR WCHODZIŁ, KORNELIUSZ WYSZEDŁ MU NA SPOTKANIE, PADŁ MU DO NÓG I
      ODDAŁ MU POKŁON. PIOTR PODNIÓSŁ GO ZE SŁOWAMI: — WSTAŃ, JA TEŻ JESTEM
      CZŁOWIEKIEM'' DZ.APOST. 10,25,26
      ''NIE GROMADŹCIE SOBIE SKARBÓW NA ZIEMI /.../ BO O TO WSZYSTKO POGANIE ZABIEGAJĄ
      /.../ NIE TROSZCZCIE SIĘ WIĘC ZBYTNIO O JUTRO, BO JUTRZEJSZY DZIEŃ SAM O SIEBIE
      TROSZCZYĆ SIĘ BĘDZIE'' ŚW. MAT. 6,19,24
      ''NIKT NIE MOŻE DWOM PANOM SŁUŻYĆ. BO ALBO JEDNEGO BĘDZIE NIENAWIDZIŁ, A
      DRUGIEGO BĘDZIE MIŁOWAŁ; ALBO Z JEDNYM BĘDZIE TRZYMAŁ, A DRUGIM WZGARDZI. NIE
      MOŻNA SŁUŻYĆ BOGU I MAMONIE''
      "PILNIE SIĘ WYSTRZEGAJCIE /.../ ABYŚCIE NIE POSTĄPILI NIEGODZIWIE I NIE UCZYNILI
      SOBIE RZEŹBY PRZEDSTAWIAJĄCEJ PODOBIZNĘ MĘŻCZYZNY LUB KOBIETY".
      "BÓG, KTÓRY STWORZYŁ ŚWIAT I WSZYSTKO NA NIM, ON, KTÓRY JEST PANEM NIEBA I
      ZIEMI, NIE MIESZKA W ŚWIĄTYNIACH ZBUDOWANYCH RĘKĄ LUDZKĄ I NIE ODBIERA POSŁUGI Z
      RĄK LUDZKICH, JAK GDYBY CZEGOŚ POTRZEBOWAŁ, BO SAM DAJE WSZYSTKIM ŻYCIE I ODDECH
      I WSZYSTKO", DZIEJE APOSTOLSKIE 17,24
    • mrk70 Bronię ateistów 14.11.06, 14:25
      Autor zdaje się nie wiedzieć, a raczej udaje, że nie wie iż po doświadczeniach
      zwłaszcza Wojny Trzydziestoletniej, emigracji Purytanów prześladowań
      religijnych Rewolucji Francuskiej i tem podonych doświadczeń, społeczeństwa, a
      raczej ich elity doszły do wniosku, że religie są czymś czego lepiej nie tykać,
      jeśli nie prosi się o kłopoty.

      Pozdrawiam

      Marcin Kowalski
      • uriel.blog.pl Re: Bronię ateistów 14.11.06, 19:23
        Teraz na ten przykład lepiej nie tykajmy wojującego islamu. To fantastyczny pomysł.

        ---
        milion idiotów nie może się mylić
    • ubangi Głos w dyskusji. 14.11.06, 14:32
      Kilka słów komentarza do przedstawionego tekstu:
      "...chętnie porzuciliby religię swoich rodziców, gdyby tylko mogli" - religia
      katolicka opiera się na wolności. Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia wiary. On
      obdarzył człowieka wolnością. Ale człowiek musi tez ponosić konsekwencje swoich
      wyborów.
      Ateiści mają podobny status, co pięćdziesiąt lat temu homoseksualiści (w
      kontekście wyborów) - Pełna przesada. Autor podkreśla niewiarygodnie złą
      sytuację ateistów, gdyz inni nie uznaja ich poglądów i nie chcą na nich
      głosować. Jest to zamach na wolnośc człowieka. Mam niezgadzac sie z poglądami
      ateistów, mam prawo na nich nie głosować gdyz jest to niezgodne z moimi
      przekonaniami. Jestem człowiekim wolnym.
      "Nie zamierzam atakować poszczególnych właściwości Jahwe, Jezusa, Allaha czy
      jakiegokolwiek innego konkretnego boga, Baala, Zeusa czy Wotana" - nie ma
      róznych Bogów, jest tylko jeden.
      "definicję Hipotezy Boga, której bardziej nadaje się do obrony: Istnieje pewien
      nadludzki, nadprzyrodzony umysł, który celowo wymyślił i stworzył wszechświat,
      a także wszystko, co w nim istnieje, włącznie z nami" bardzo niepełna definicja
      Boga, świadcząca o tym, że autor zbyt wiele nie myslał na ten temat.
      "Twórcze myślenie musiało pojawić się we wszechświecie dopiero na późnym
      etapie, toteż nie może odpowiadać za jego stworzenie" - a co odpowiada za
      Stworzenie świata, co się działo przed wielkim wybuchem, co było - wzielismy
      sie z niczego ?
      "wiarę religijną szczególnie łatwo obrazić tej idei nie wolno ci powiedzieć
      złego słowa; po prostu nie wolno" - kolejny fałsz, mozna dyskutować i to dzieje
      sie cały czas. Ale obrażać nie wolno nikomu. Gdybym zaczął wyzywać matke tego
      Pana od najgorszych i pluć nan nią, czy moja postawa zasługiwałaby na
      usprawiedliwienie? Wg. niego byłoby to mozliwe, gdyz wolność człowieka jest
      niczym nieskrępowana.
      "Nie mówię, że poglądy tych ludzi należałoby jakoś specjalnie ocenzurować" -
      już to że ten Pan pomyślał o cenzurze, mówiąc zarazem że jest za wolnością
      powinoo wzbudzic nasz niepokój.
      • piwi77 Re: Głos w dyskusji. 14.11.06, 15:04
        ubangi napisał:

        > Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia wiary. On
        > obdarzył człowieka wolnością.

        Nie zmusza, ale każdy kto jej nie przyjmie, będzie płonął w piekle po wsze
        czasy. Dziwna wolność, gdy ma się taki wybór.
        • michalc13 Re: Głos w dyskusji. 16.11.06, 03:00
          piwi77 napisał:

          > ubangi napisał:
          >
          > > Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia wiary. On
          > > obdarzył człowieka wolnością.
          >
          > Nie zmusza, ale każdy kto jej nie przyjmie, będzie płonął w piekle po wsze
          > czasy. Dziwna wolność, gdy ma się taki wybór.

          Zostało to już powiedziane, nie będzie płonął w piekle.
      • eora Re: Głos w dyskusji. 14.11.06, 15:33
        ubangi napisał:

        > Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia wiary. On
        > obdarzył człowieka wolnością.

        > Jestem człowiekim wolnym.

        wolnym czlowiekiem, ktory sam nie dal sobie tej wolnosci? nie mozesz byc wolny, dopuki Bog nie da ci tej wolnosci? Innymi slowy, jestes zniewolony w wolnosci danej ci przez Boga. Czy On cie do tego zmusil?

        > nie ma róznych Bogów, jest tylko jeden.

        jest ich wielu: bogow, bozkow, bogin.. cale peczki. do koloru do wyboru. a wszystko to wymysl samego czlowieka. w religii katolickiej swietych do modlenia jest na kazda okazje.

        > "definicję Hipotezy Boga, której bardziej nadaje się do obrony: Istnieje pewien
        >
        > nadludzki, nadprzyrodzony umysł, który celowo wymyślił i stworzył wszechświat,

        > co się działo przed wielkim wybuchem, co było - wzielismy
        > sie z niczego ?

        to, ze nauka nie zna odpowiedzi na wiele dreczacych nas pytan, nie oznacza jeszcze, ze mamy te dziury niewiedzy zaklejac wiara w boga.

        > mozna dyskutować i to dzieje
        > sie cały czas. Ale obrażać nie wolno nikomu.

        bóg czy Bóg? a moze bÓg?
      • vontomke Re: Głos w dyskusji. 14.11.06, 15:58
        > "Nie zamierzam atakować poszczególnych właściwości Jahwe, Jezusa, Allaha czy
        > jakiegokolwiek innego konkretnego boga, Baala, Zeusa czy Wotana" - nie ma
        > róznych Bogów, jest tylko jeden.

        Więc albo przyznasz że większość religii się myli, albo według Twoich przekonań
        Bóg ma wiele imion, m.in. Baal. Kompletnie nie rozumiesz intencji autora, on
        nie polemizuje w kwestiach wiary, tylko zbytniego wpływu religii na
        społeczeństwo.
    • iulius Bronię ateistów 14.11.06, 14:37
      Redakcja Koszernej chyba postanowiła zareagować na pomysły LPR. Zaczęli
      regularną kampanię na rzecz ateizmu.
      Może i dobrze? Będzie jakaś namiastka równowagi w stosunku do pism klerykalnych.
      • uriel.blog.pl Re: Bronię ateistów 14.11.06, 19:22
        No way. Prawo rynku prawem kanonicznym.
        Jak nie będą się rozpisywać o B16 i innych samolotach, to w szybkim tempie ten
        piękny biurowiec będą musieli sprzedać.

        ---
        milion idiotów nie może się mylić
    • zasmucony1 Bronię ateistów 14.11.06, 14:50
      Gazetka ZAWSZE i TYLKO - broni ateistów ,coraz bardziej upodabniając się do "Faktów i mitów". Czekam ,kiedy w swym deklarowanym "obiektywizmie" osiągnie wyżyny Urbanowskiego "Nie":))))))))))))).......................
    • maciek_r10 Re: Bronię ateistów 14.11.06, 14:50
      O chorobie trzeba mówić, a nie kłamać: "nic ci nie jest".
    • mozart Bronię ateistów i wyznawanych pogladow 14.11.06, 15:15
      Uscislijmy: kazda ideologia przyjmowana pod przymusem prowadzi do przemocy i
      wyzysku. To tyczy sie zarowno dogmatow wiary jak i politycznych idelogii. Moim
      zdaniem zwalanie wszystkiego na religie jest bledne, gdyz tylko postawa ludzi
      decyduje o tym jak dana religia zostanie wykorzystana. Miejmy zatem pretensje do
      ludzi, a nie do religi, gdy cos dzieje sie nie tak. Wiara od poczatku istnienia
      cywilizacji towarzyszyla czlowiekowi i z pewnoscia bedzie towarzyszyc az do jej
      konca. I tego nie wyeliminuje zaden postep naukowy czy techniczny.
      Podstawa wolnosci kazdego swiatlego, doroslego czlowieka jest prawo wyboru,
      takze tego zlego. Bo wolnosc oznacza takze ponoszenie konsekwencji wyboru.
      • uriel.blog.pl Re: Bronię ateistów i wyznawanych pogladow 14.11.06, 19:20
        Mądrze powiedziane, ale ja widzę pewną charakterystyczną różnicę między
        religiami a ideologiami.
        Otóż znakomita większość religii ma wśród swoich dogmatów i taki, że inne
        religie są gorsze bądź błędne. Wśród ideologii, zwłaszcza wyrosłych z, nazwijmy
        to umownie, pnia wolterowskiego, takiego dogmatu nie postuluje. Pomijam
        ideologie typu nazizm czy komunizm, dla mnie to też są religie.

        ---
        milion idiotów nie może się mylić
        • mozart Re: Bronię ateistów i wyznawanych pogladow 14.11.06, 21:57
          > Otóż znakomita większość religii ma wśród swoich dogmatów i taki, że inne
          > religie są gorsze bądź błędne. Wśród ideologii, zwłaszcza wyrosłych z, nazwijmy
          > to umownie, pnia wolterowskiego, takiego dogmatu nie postuluje
          Istotnie, lecz mozna odniesc wrazenie, ze ludzie gloszacy te ideologie zaczynaja
          bezkrytycznie wierzyc w ich slusznosc. Wtedy zacieklosc zwolennikow tych
          ideologii nie rozni sie zbytnio od gorliwosci fanatycznych wyznawcow tej albo
          tamtej relogii.
          Pomijam
          > ideologie typu nazizm czy komunizm, dla mnie to też są religie.
          Zgadza sie. Wlasnie ogladalem na ZDF program o Mao. Padlo tam nawet porownanie
          Stalina do czerwonego boga...
    • lolektyrmand Bronię ateistów 14.11.06, 15:16
      Dobrze. Autor ma swoje racje i chce ich bronić, wolno mu. A skąd jego zdaniem
      wzięły się geny i zasady ich tworzenia, mutowania, dobór naturalny itp? Bóg to
      sprawił. Bez Boga nie ma życia!
      • piwi77 Re: Bronię ateistów 14.11.06, 15:21
        lolektyrmand napisał:

        > Dobrze. Autor ma swoje racje i chce ich bronić, wolno mu. A skąd jego zdaniem
        > wzięły się geny i zasady ich tworzenia, mutowania, dobór naturalny itp? Bóg
        to
        > sprawił. Bez Boga nie ma życia!

        Jeżeli wszystko musi mieć swoją przyczynę to i Bóg musi ją też mieć. Kto więc
        jego stworzył?
        • jszania to niezle 14.11.06, 17:43
          piwi77 napisał:

          > Jeżeli wszystko musi mieć swoją przyczynę to i Bóg musi ją też mieć. Kto więc
          > jego stworzył?
          • uriel.blog.pl Re: to niezle 14.11.06, 18:56
            Stare, ale faktycznie fajne :P
            Inna rzecz, że dla dzieci to nie jest żaden argument.

            ---
            milion idiotów nie może się mylić
    • canabis Bronię ateistów 14.11.06, 15:18
      broń Pan, broń, bo się rozlazło po świecie, rozpasanie i głupota, za chwilę nie
      bedzie można mysleć. Za powiedzenie że jest się ateistą grozić będzie proces za
      obrazę uczuć ! skandal !
    • nurkowania Bronię ateistów 14.11.06, 15:22
      Dawkins Respect!
    • bloody_rabbit Brawo Dawkins! n/t 14.11.06, 15:24

    • piwi77 Wolę wersję, że Boga nie ma, bo gdyby założyć, że 14.11.06, 15:30
      jest pojawia się wiele kompromitujących dla niego pytań
      1. Dlaczego stworzył świat tak niedoskonały, dla zabawy, czy tak na wszelki
      wypadek, aby mu do pięt niedorósł?
      2. Jeżeli już go stworzył takim, jakim go stworzył, to dlaczego nie ma odwagi
      spojrzeć nam w oczy, lecz wolał sie ukryć?
      3. Jeżeli rzeczywiście chce abysmy nie błądzili i znali prawdę, to dlaczego nam
      jej wprost nie powie, boi sie że bysmy jej nie udzwignęli?

      tak moge więcej, ale tyle starczy.
      • vontomke Re: Wolę wersję, że Boga nie ma, bo gdyby założyć 14.11.06, 15:53
        piwi77 napisał:

        > jest pojawia się wiele kompromitujących dla niego pytań
        > 1. Dlaczego stworzył świat tak niedoskonały, dla zabawy, czy tak na wszelki
        > wypadek, aby mu do pięt niedorósł?

        skoro nie wierzysz w Boga, to dlaczego wierzysz że to akurat Bóg musiał
        stworzyć świat a nie między innymi Ty ?


        > 2. Jeżeli już go stworzył takim, jakim go stworzył, to dlaczego nie ma odwagi
        > spojrzeć nam w oczy, lecz wolał sie ukryć?

        bo zabrałby ludziom wiarę, wiara to coś co istnieje dopóki nie ma dowodów

        > 3. Jeżeli rzeczywiście chce abysmy nie błądzili i znali prawdę, to dlaczego
        nam
        >
        > jej wprost nie powie, boi sie że bysmy jej nie udzwignęli?

        Gdyby Bóg Ci powiedział co masz robić, odebrałby Ci wolną wolę. A przecież
        wolną wolę chcesz mieć, chciałeś mieć, myślałeś że będziesz dzięki temu
        szczęśliwy, teraz kombinuj sam.
        • piwi77 Re: Wolę wersję, że Boga nie ma, bo gdyby założyć 14.11.06, 16:15
          Nie zamierzałem nikogo przekonywać do tej czy innej wersji. Po prostu
          przytoczyłem pytania, które mi się nasuwają. Twój komentarz jest zaś od rzeczy.
      • darthmaciek Swiat jest doskonaly, czlowiek doskonaly nie jest 14.11.06, 16:11
        bo ma wolny wybor miedzy dobrem i zlem - tylko wolni moga bladzic, upadac,
        podnosic sie, poprawiac i isc dalej, aby na koncu drogi odczuwac sluszna dume
        ze swych osiagniec - nasza niedoskonalosc, a co za tym idzie wolnosc, jest
        najcenniejszym Bozym darem.
        • piwi77 Re: Swiat jest doskonaly, czlowiek doskonaly nie 14.11.06, 17:19
          darthmaciek napisał:

          > bo ma wolny wybor miedzy dobrem i zlem - tylko wolni moga bladzic, upadac,
          > podnosic sie, poprawiac i isc dalej, aby na koncu drogi odczuwac sluszna dume
          > ze swych osiagniec - nasza niedoskonalosc, a co za tym idzie wolnosc, jest
          > najcenniejszym Bozym darem.

          Jeżeli wolność wyklucza doskonałość, to Bóg będąc doskonałym nie może być
          wolnym.
          • darthmaciek czyniloby to z niego postac tragiczna 14.11.06, 17:22
            i tym bardziej mi bliska. Wszelako bedac wszechmocnym, nie podlega On takze
            prawom logiki, jak my smiertelnicy i moze byc i doskonaly i wolny. Na!
            • piwi77 Re: czyniloby to z niego postac tragiczna 14.11.06, 17:25
              darthmaciek napisał:

              > i tym bardziej mi bliska. Wszelako bedac wszechmocnym, nie podlega On takze
              > prawom logiki, jak my smiertelnicy i moze byc i doskonaly i wolny. Na!

              Innymi słowy posiada cechy, zupełnie dla nas niezrozumiałe i nie do ogarnięcia.
              Nie warto więc nim zaprzątać sobie głowy. Dla tej zagadki nie ma rozwiązania.
              • darthmaciek oczywiscie, ze Bog jest dla nas niepojety 14.11.06, 17:35
                dlatego nie nalezy zawraca sobie glowy probami zrozumienia go - ale to akurat
                nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o wiare. Wierzyc nie oznacza sprobowac dociec
                prawdy o Bogu - to przyjac ze jest, ze jestesmy jego dziecmi, ze jak ojciec
                kocha dzieci, tak On kocha nas, ze dal nam przykazania, abysmy sie nimi
                kierowali, ze dal nam wolnosc wyboru miedzy zlym i dobrym, ze dal nam ten
                wspanialy swiat, abysmy go czynili sobie poslusznym i abysmy na nim byli
                szczesliwi, a takze nadzieje, ze rozstanie z ukochanymi istotami nie jest
                wieczne i ze nadejdzie czas, gdy wszystkie zbrodnie zostana ukarane, wszystkie
                dobre uczynki nagrodzone i wszystkie cierpienia niewinnych zadoscuczynione. I
                jeszcze o wiele wiecej.
                • piwi77 Re: oczywiscie, ze Bog jest dla nas niepojety 14.11.06, 17:38
                  darthmaciek napisał:

                  > gdy wszystkie zbrodnie zostana ukarane,

                  Z jednej strony, a z drugiej strony tym samym tchem gadacie o miłosierdziu.
                  • darthmaciek milosierdzie nie wyklucza sprawiedliwosci ! 14.11.06, 17:45
                    • piwi77 Wyklucza. Albo, albo. Jak daruję to nie karzę. 14.11.06, 17:50
                      • darthmaciek sprawiedliwosc byc musi 15.11.06, 07:16
                        ale moze byc milosierna. Jednak nawet milosierdze i dobroc Boga maja limity -
                        jesli ktos przesadzi i odrzuci dane mu szanse, Bog moze zaplonac gniewem. Nawet
                        Jezus raz (i tylko raz) uniosl sie gniewem, przeciw kupcom ze swiatyni,
                        bezczeszczacym przybytek Panski. Jest to dla nas ostrzezenie, ze nie mozna
                        naduzywac cierpliwosci - nawet milosiernego Boga.
                        • piwi77 Re: sprawiedliwosc byc musi 15.11.06, 09:08
                          darthmaciek napisał:

                          > Jednak nawet milosierdze i dobroc Boga maja limity

                          Limity ma Bóg, ciekawe, ciekawe...
                          • darthmaciek Bog jest nieskonczony, jego cierpliwosc nie 15.11.06, 09:19
                            przeczytaj fragment Ewangelii o wypedzeniu kupcow ze Swiatyni - Jezus byl
                            cierpliwy i milosierny, ale nawet on dal nam ostrzezenie, ze sa granice,
                            ktorych sie nie przekracza
                            • piwi77 Rozumiem, nieskończony, ale ma swoje granice. 15.11.06, 09:48
                              To znaczy, nie rozumiem.
                              • darthmaciek wybacz, ale po raz pierwszy sie czepiasz 15.11.06, 10:06
                                Bog jest nieskonczony i doskonaly - jednak nie moze on tolerowac wszelkiego zla
                                i wystepku i gdy czlowiek przekroczy wszelkie granice, nawet milosierdzie Boze
                                musi sie w pewnym momencie skonczyc.
                                Moze i jest to blad logiczny - ale jak juz raz napisalem, Bog jest wszchmocny,
                                wiec nawet logika nie musi go obowiazywac.
                                • piwi77 Wybaczam, więc wszechmocny i nielogiczny. 15.11.06, 10:17
                                  • darthmaciek absolutnie - wszystko zrozumiales ! 15.11.06, 10:25
          • uriel.blog.pl Re: Swiat jest doskonaly, czlowiek doskonaly nie 14.11.06, 19:12
            Przede wszystkim, skoro Bóg stworzył mnie istotą niedoskonałą to chciałbym
            wiedzieć, jakim prawem mnie z tej niedoskonałości rozlicza?! Masoch?

            ---
            milion idiotów nie może się mylić
            • mozart Re: Swiat jest doskonaly, czlowiek doskonaly nie 14.11.06, 23:11
              Przede wszystkim, skoro Bóg stworzył mnie istotą niedoskonałą to chciałbym
              > wiedzieć, jakim prawem mnie z tej niedoskonałości rozlicza?! Masoch?
              Takich paradoksow jest jeszcze wiecej:
              Jesli Bog jest wszechmocny, to czy moze stworzyc kamien, ktorego nie moglby
              podniesc? Dlatego nie wdaje sie w wieksze nt. polemiki, gdyz uwazam, ze jest to
              bezcelowe.
              W kazdym sformalizowanym systemie (swiecie regul, takze religijnych) istnieja
              takie wyrazenia, ktore prowadza do sprzecznosci. Dlatego czlowiek ciagle je
              aktualizuje, zeby dopasowac sie do zmieniajacych warunkow. Spece mowia wtedy o
              prawodawstwie i kodeksach etycznych.
              • jszania twierdzenie Goedla 15.11.06, 15:50
                mozart napisała:

                > W kazdym sformalizowanym systemie (swiecie regul, takze religijnych) istnieja
                > takie wyrazenia, ktore prowadza do sprzecznosci. Dlatego czlowiek ciagle je
                > aktualizuje, zeby dopasowac sie do zmieniajacych warunkow. Spece mowia wtedy o
                > prawodawstwie i kodeksach etycznych.

                jest nawet gorzej niz myslisz. z twierdzenia Goedla wynika ze w praktycznie
                kazdym sformalizowanym systemie da sie stworzyc zdanie ktorego prawdziwosci ani
                falszywosci nie da sie ustalic na podstawie tego systemu. wniosek - nie mozna
                stworzyc teorii wszystkiego.
                • darthmaciek chyba, ze sie przyjmie, ze Bog istnieje 16.11.06, 10:22
                  jako istota wszechmocna i nieskonczona nie podlega on zadnym barierom - nawet
                  logiki. Mozna uznac, ze Bog jest jak taran wylamujacy bramy broniace dostepu do
                  teorii wszystkiego - sadze, ze taka definicja powinna nawet ateistom sie
                  podobac.
                  • mozart Re: chyba, ze sie przyjmie, ze Bog istnieje 16.11.06, 19:31
                    Chyba, ze zrezygnujemy z uzywania typowo ludzkich pojec o Bogu np: Bog storzyl,
                    powiedzial itd, bo bedzie zawsze prowadzic do nieporozumiec.
                    PS. Dla mnie Bog jest niewiedza, w sensie niewiadomej, co sie wcale nie kloci z
                    tym, ze swiat dziala wg regul, ktore sa dla nas dostepne i poznawalne. Jednak
                    kazdy wie, ze nie mozemy poznac wszystkiego.
                • mozart Re: twierdzenie Goedla 16.11.06, 19:22
                  Ich weiß es.
                  Istotnie:
                  www.schulfach-ethik.de/ethik/Personen/goedelkurt.htm
                  Dlatego korzystamy z innych systemow, aby te prawde moc udowodnic. To czy
                  pomocnicze systemy dzialaja poprawnie i daja taka mozliwosc jest niestety
                  niemozliwe do udodnienia, gdyz wymagaloby to stoworzenia nastepnych systemow,
                  celem weryfikacji systemow pierwotnych i tak ad infinitum.

                  To ma swoje konsekwencje rowniez w informatyce: nigdy nie powstanie zaden system
                  operacyjny, ktory bylby w 100% bezpieczny, gdyz zawsze istnieja funkcje, ktore
                  nie moga byc jednoznacznie zdefiniowane.

                  Natomiast to, co jest prawdziwe jest rozpoznawane poprzez statystyke i
                  prawdopodobienstwo: Ewolucyjnie my (ludzie) jaki i zwierzeta dysponujemy
                  mozliwoscia uczenia sie, czyli wyciagania formalnych regul z obserwacji droga
                  statystyczna. Podam pewien przyklad: w mojej okolicy zyja czarnowrony, ktore w
                  jakis sposob naczyly sie rozlupywac twarde orzechy wloskie zrzucajac je na beton
                  czy asfalt. Wieloktronie sam widzialem czarnowrony na skrzyzowaniach, ktore
                  doskonale wiedzialy, przy ktorym swietle nalezy podleciec, aby zabrac zmiazdzony
                  orzech. One nie tylko obserwowaly auta, lecz rowniez swiatla, wiec doskonale
                  wiedzialy, co robia. W taki sam sposob mozemy uczyc sie jezykow jako dzieci czy
                  dorosli. Wystarczy poznac pewne podstawy i wyjechac tam, gdzie sie tego jezyka
                  uzywa. W taki sam sposob dzialaja filtry antyspamowe np Spamassassin, ktore na
                  podstawie duzej ilosci tekstu i wzorcow statystycznych moga klasyfikowac poczte
                  jako spam i niespam. Lecz niestety to czlowiek musi takiej maszynie powiedziec,
                  czy dana informacja jest albo nie jest spamem.
                  • darthmaciek ze wstydem przyznaje, ze niewiele pojalem 18.11.06, 10:58
                    Twoj post jest na zbyt wysokim poziomie dla mnie. Ale w koncu "Blogoslawieni
                    ubodzy duche;m"....
                    Milego weekendu
                    • jszania Re: ze wstydem przyznaje, ze niewiele pojalem 19.11.06, 22:43
                      darthmaciek napisał:

                      > Twoj post jest na zbyt wysokim poziomie dla mnie. Ale w koncu "Blogoslawieni
                      > ubodzy duche;m"....
                      > Milego weekendu

                      ale czego nie pojales?

                      podejmuje sie Ci to przyblizyc, bo to akurat, w odroznieniu od mechaniki
                      kwantowej itp., jestem w stanie zrobic bez uzycia zaawansowanej matematyki.
            • darthmaciek Bog nie rozlicza nas z niedoskonalosci 15.11.06, 07:13
              ale z wysilkow jakie zrobilismy, zeby zyc godnie i dobrze, a co za tym idzie,
              zeby do doskonalosci dazyc - nawet jesli wiemy, ze jej nie osiagniemy. Twoje
              pytanie wynika tylko z ignorancji - poczytaj Biblie i zrozumiesz, ze tylko Bog
              jest doskonaly i od czlowieka doskonalosci nie wymaga, bo jest ona dla nas
              nieosiagalna. "Errare humanum est"
              • piwi77 Wszystko o Bogu wiecie. Powiedział Wam to, czy 15.11.06, 09:58
                tak z głowy?
                • darthmaciek powiedzial - jego Slowo nazywa sie Biblia 15.11.06, 10:08
                  • piwi77 Coś takiego, to nie człowiek ją napisał? Jest tam 15.11.06, 10:19
                    przynajmniej podpis Boga?
                    • darthmaciek owszem jest"Jam jest Bog Twoj ktory Cie wywiodl 15.11.06, 10:27
                      z domu niewoli" - na poczatku Dziesieciu Przykazan.
                      • piwi77 Tylko tyle, nic twardszego? Skąd pewność, że nikt 15.11.06, 10:45
                        się nie podszył. Taki diabeł, na przykład, paskuda jedna.
                        • darthmaciek wracamy do poczatku dyskusji 15.11.06, 10:55
                          dowodu na istnienie Boga, nie ma, nie bedzie, byc nie moze i byc nie powinno,
                          bo wtedy wiara nie mialaby sensu. Wiec musisz WIERZYC, ze Slowo Boze jest
                          Slowem Bozym.
                          Czysto z punktu widzenia osobistego watpie, zeby diabel mial udzial w pisaniu
                          Biblii - niewatpliwie natomiast z rozkosza uczestniczyl w tworzeniu teologii.
                          • smierc666 Re: wracamy do poczatku dyskusji 15.11.06, 11:06
                            darthmaciek napisał:

                            "dowodu na istnienie Boga, nie ma, nie bedzie, byc nie moze i byc nie powinno,
                            bo wtedy wiara nie mialaby sensu. Wiec musisz WIERZYC, ze Slowo Boze jest
                            Slowem Bozym. Czysto z punktu widzenia osobistego watpie, zeby diabel mial
                            udzial w pisaniu
                            Biblii - niewatpliwie natomiast z rozkosza uczestniczyl w tworzeniu teologii."

                            Dlatego tak niebezpieczne jest forsowanie poglądów religijnych w życiu publicznym.
                            A WIARA nie musi być niczym niestosownym byle by do jej objawień nie zmuszać
                            innych ludzi.
            • michalc13 Re: Swiat jest doskonaly, czlowiek doskonaly nie 16.11.06, 03:11
              uriel.blog.pl napisał:

              > Przede wszystkim, skoro Bóg stworzył mnie istotą niedoskonałą to chciałbym
              > wiedzieć, jakim prawem mnie z tej niedoskonałości rozlicza?! Masoch?
              >
              Jeśli przyjąć, że istnieje to dlatego Mu wolno bo jest bogiem. Być może o nas
              zapomniał tworząc nieskończoną liczbę światów :) Może miał taki kaprys?
      • michalc13 Re: Wolę wersję, że Boga nie ma, bo gdyby założyć 16.11.06, 03:06
        piwi77 napisał:

        > jest pojawia się wiele kompromitujących dla niego pytań
        > 1. Dlaczego stworzył świat tak niedoskonały, dla zabawy, czy tak na wszelki
        > wypadek, aby mu do pięt niedorósł?
        > 2. Jeżeli już go stworzył takim, jakim go stworzył, to dlaczego nie ma odwagi
        > spojrzeć nam w oczy, lecz wolał sie ukryć?
        > 3. Jeżeli rzeczywiście chce abysmy nie błądzili i znali prawdę, to dlaczego
        nam
        >
        > jej wprost nie powie, boi sie że bysmy jej nie udzwignęli?
        >
        > tak moge więcej, ale tyle starczy.

        Heh, sądzę, że większość teologów szybko by poradziła sobie z tymi pytaniami.
        (nie oceniam czy to dobrze, czy źle ale na wiele pytań są odpowiedzi, trzeba
        tylko poszukać. To, że się nie znajdzie w jednym miejscu odpowiedzi nie znaczy
        że jej nie ma).
    • vontomke poprawność religijna wyborczej 14.11.06, 15:48
      dlaczego ten artykuł zniknął z głównej strony chociaż jest tak często
      komentowany?
    • toja3003 Autor się już w tytule pomylił: „nasze społecz 14.11.06, 15:56
      Autor się już w tytule pomylił: „nasze społeczeństwa” nie są świeckie. Owszem,
      instytucje państwowe i religijne są niezależne ale społeczeństwio składa się z
      ludzi religijnych i niereligijnych a więc jest tylko częściowo świeckie. Zatem
      pozycja religii wiąże się z proporcjami osób wierzących i niewierzących a póki
      co ateiści stanowią mniejszość więc mogą tylko pozazdrościć pozycji jaką mają
      kościoły, religie i nieateistyczna większość społeczeństwa.
      • vontomke Re: Autor się już w tytule pomylił: „nasze 14.11.06, 16:00
        Według Ciebie nie można być jednocześnie wierzącym i człowiekiem świeckim?
        Autor nie krytykuje wiary, tylko wpływ religi na społeczeństwo. Wiara nie równa
        się religii.
        • toja3003 według mnie 14.11.06, 16:10
          można byś jednocześnie człowiekim świeckim i wierzącym, bo świeckość jest
          jedynie akceptacją niezależności instytucji świeckich i kościelnych a wpływ
          religgi na społeczeństwo jest tak duży jak tego sobie społeczeństwo życzy
          prawda? Przecież nikt nie jest zmuszany do wyznawania religii a jednak
          większość to deklaruje.
          • uriel.blog.pl bzdura 14.11.06, 18:59
            Kompletna, totalna bzdura.
            Znasz takie pojęcie jak 'presja społeczna'?

            Znam osoby, w tym we własnej rodzinie, które przyjmują pozę katolika dla
            świętego spokoju.

            ---
            milion idiotów nie może się mylić
            • toja3003 kompletna, totalna bzdura, znasz takie 15.11.06, 08:53
              pojęcie jak presja społeczna? Znam osoby, w tym we własnej rodzinie, które
              przyjmują pozę ateisty dla świętego spokoju.
    • anulenka10 Bronię ateistów 14.11.06, 15:59
      BARDZO WAZNE PYTANIE!!!
      Wychowalam sie w panstwie komunistycznym, Zwiazku Radzieckim. Chodzenie do
      kosciola badz cerkwy bylo zabronione. Wiara byla zabroniona, jednym z
      przedmiotow na studiach byl Naukowy Ateizm.
      Niby dlaczego;) Dlaczego wlasnie totalitarne panstwa zabraniaja wiare ? Jezeli
      jest to tylko zabobon i cos co pozbawia racjonalnego myslenia, to wlasnie
      powinno sie to ksztaltowac przez rezymy totalitarne, ale wlasnie w panstwach
      totalitarnych zabroniona wiara. W panstwach islamu chrzescianie zabijane,
      maltretowane , pozbawiane wolnosci. W socjalistycznej polsce tez nie bylo tak
      latwo z wiara. Wierzacy nie mogl nalezec do partii etc.
      Drodzy mieszkance wolno myslancego spoleczenstwa, zamyslijcie sie na chwile nad
      tak prostym pytaniem?
      Wciaz mowimy - katolicy to, katolicy tamto i siamto, ale dlaczego tak lubimy
      ogladac sie na innych? Czy jest ktos lepszy?
      Pozdrawiam z Holandii.
      • vontomke Re: Bronię ateistów 14.11.06, 16:03
        Religia jest instrumentem totalitaryzmu. Daje złudzenie wyboru, wolności, ale
        tak naprawdę tańczysz jak Ci kler zagra. Żadne państwo, żaden totalitaryzm nie
        zabroni Ci wierzyć w Boga. Wiara to coś głębszego niż jej wyznawanie, pomyśl na
        czym polegał grzech Faryzeuszy.
        • toja3003 mów za siebie i zastanów się kto tobie gra do 14.11.06, 16:13
          tańca. Mnie jest dobrze z moją religią mam nadzieję, że tobie dobrze z twoją i
          niech tak zostanie.
      • jszania Re: Bronię ateistów 14.11.06, 17:52
        anulenka10 napisała:

        > BARDZO WAZNE PYTANIE!!!
        > Wychowalam sie w panstwie komunistycznym, Zwiazku Radzieckim. Chodzenie do
        > kosciola badz cerkwy bylo zabronione. Wiara byla zabroniona, jednym z
        > przedmiotow na studiach byl Naukowy Ateizm.
        > Niby dlaczego;) Dlaczego wlasnie totalitarne panstwa zabraniaja wiare ?

        bo maja wlasna ideologie w ktora kaza Ci wierzyc i ideologie teistyczne sa
        konkurencja.

        na tej samej zasadzie Cerkiew tak zazarcie zwalcza Kosciol Katolicki w Rosji
        • uriel.blog.pl Re: Bronię ateistów 14.11.06, 19:06
          wreszcie odpowiedź celna i na temat, poprzednia była zez kosmosa.

          dokładnie tak: komunizm to też religia.

          btw zarówno cerkiew lokalnie zwalcza kościół jak i vice versa, choć oczywiście
          na szczytach jest wielkie lizanie się po jajkach

          Ciekawa rzecz przyszła mi do głowy podczas lektury 'Ateizmu po czesku' - autor
          nadmienił, że niziutka pozycja KK wynika w Czechach m.in. z faktu, że katolicyzm
          był religią zaborcy.

          W Polsce wyszło dokładnie odwrotnie - zaborcy mieli cerkiew i protestantyzm,
          więc obrona interesów Watykanu w Polsce genialnie się zgrała z walką przeciw
          wynarodowieniu. I tak jak katolickość jest w Polsce powszechnie utożsamiana z
          polskością, tak ateizm może być w Czechach odczuwany jako 'mocno czeski'

          ---
          milion idiotów nie może się mylić
    • esperanta Racja! 14.11.06, 16:05
      Brawo! Zgadzam sie z autorem artykulu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka