adriaqx WSAP Kudryckiej 15.06.09, 09:17 Jako wieloletni rektor uczelni prywatnej jest bardzo obiektywna... "Ze względu na objęty urząd, pani K. udaje, że nie ma niczego wspólnego z WSAP (Nie jest rektorem uczelni, ale jej "prezydentem" - sprawuje więc funkcję szarej eminencji). Tymczasem ze stołka Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego próbuje zrównać WSAP z uczelniami publicznymi w dostępie do (płacącego) studenta: chce wprowadzić płatne studia na uczelniach publicznych. Dlaczego? - Bo fundacja będąca obecnie właścicielem WSAP zapisała statutowo przejście uczelni na własność Kudryckiej. Rzecz jasna, nie teraz, ale po odejściu K. do politycznego lamusa. Dlatego K. teraz stara się zadbac o swą przyszłość" Odpowiedz Link Zgłoś
stud1979 Wyższa Szkoła Administracji Publicznej, Białystok 15.06.09, 09:31 ... chyba ma problem z naborem, bo Barbara "Czar Podlasia" Kudrycka chwyta się iście kuriozalnych pomysłów, żeby WSAP nie zbankrutował. Jeśli mają być limity przyjęć na uczelnie publiczne, to niech będą też na niepubliczne! W innym przypadku to jawny skok prywatnych biznesów edukacyjnych na publiczną kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
malgoska_k *** glupi lud latwiej ulegnie milosci do Tusia *** 15.06.09, 09:24 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Uczelnie z limitem - I tak długo 15.06.09, 09:25 jej to wszystko zajęło? Co ona robiła przez ostatnie dwa lata? Zresztą OK. Przecież to żadne wielkie halo... Odpowiedz Link Zgłoś
podkanclerzy szef Partii winien tworzyć listę przyjętych jak w 15.06.09, 09:26 najlepszej na świecie demokracji północnokoreańskiej.. wstyd ! Odpowiedz Link Zgłoś
duziabuzia niemieckie władze okupacyjne-zadecydowały że 15.06.09, 09:32 na terenie GG nauka Polakom jest zbędna...wiadomo że szkoły zeszły do podziemia.. przypominam wszystkim te fakty. historia lubi się powtarzać..Adolfa nazywano słoneczkiem rzeszy.. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph korpucja 15.06.09, 09:37 A uczelnie niepubliczne korzystają z naszych podatków. Zamiast nasze prywatne własne pieniądze (w podatkach) winny iść na jakość kształcenia (np. uzależnienie stopnia finansowania uczelni od jej wyników plus zapotrzebowania gospodarki krajowej na wykwalifikowaną kadrę jak np. inż. budownictwa itd.) a nie na ilość i to jeszcze wspierając prywatne wyższe szkoły pompowania dętki rowerowej. Korupcja. Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 09:38 pni minister chyba zdaje sobie sprawę z tego, że takie limity oznaczają faktyczne bankructwo poszczególnych wydziałów i uczelni. brak środków finansowych, które w obecnym systemie idą za studentem, to mniejsze pensum, mniej etatów, brak pieniędzy na zakup sprzętu, na wyjazdy naukowe, dofinansowanie badań. wreszcie na utrzymanie budynków, często zabytkowych (UW, UJ), wprowadzenie udogodnień dla niepełnosprawnych. znając zasady rządzące największymi polskimi uczelniami publicznymi podejrzewam, że najpierw zostaną obcięte wydatki, które utrzymują jakość danych studiów. a pań w dziekanatach i innych biurach nadal będzie po kilka-kilkanaście, niezależnie od potrzeb. pani Kudrycka podcina gałąź, na której siedzi jej konkurencja, bo działa na rzecz obniżenia jakości studiów. w obliczu nadchodzącego niżu demograficznego należałoby raczej zainwestować więcej w poszczególne uczelnie i wydziały. taka inwestycja zwróciłaby się jednak dopiero za kilkanaście albo i wiecej lat. więc w imię bieżacych oszczędności ciachamy tu i tam beztrosko, bez myślenia nad dalekosiężnymi konsekwencjami. nie jestem za tym, żeby na studia szedł każdy, kto zaliczył maturę na te marne 30%. ale problem polskiej nauki i szkolnictwa wyższego leży głównie w tym, że uczelnie muszą walczyć o każdego studenta, żeby dopiac budżet. może najpierw należałoby zmienić ten system finansowania, a potem wprowadzać limity, które podniosą jakosć polskich magistrów. Odpowiedz Link Zgłoś
alebaba17 studenci głosują na Platformę 15.06.09, 09:46 no to macie to na co zasłużyliście Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasms Nowwe limity w wydaniu PO 15.06.09, 09:59 Studenci?? Głosują na PO, i przypuszczam że głosować będą! Kiedyś słowo student brzmiało dumnie a dziś....czy studenci potrafią myśleć?! Wątpię...bardzo wątpię!! Odpowiedz Link Zgłoś
hardee Re: Nowwe limity w wydaniu PO 15.06.09, 10:08 Co ty bredzisz? Nie dostałaś się na uczelnię państwową, że jedziesz po (być może innych, być może w ogóle) studentach? Odpowiedz Link Zgłoś
model.01 Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:01 Szkoda że wszystko sprowadza sie do sprzedawania usług, pieniedzy i łapówek. Ograniczanie miejsc na studiach to krok wstecz i wtórny anafabetyzm. Jak mamy konkurować o nowe technologie jak nie będziemy mieli wykształconych ludzi. Niech będą studia nawet na niskim poziomie, ale zawsze coś uczą. Nie róbmy z Polski ciemnogrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
dawnotemuwkrakowie Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:09 Po pierwsze, powstaje pytanie o samodzielność uczelni. O jakiej samodzielności mowa, gdy wszystkim odgórnie steruje "warszawka"? Po drugie, ile te limity będą wynosiły? Posłużą do zablokowania nowotworzenie niepoważnych kierunków? Czy też ich celem jest zniszczenie inteligencji i eliminacja możliwości konkurowania Polaków jako np. informatyków w UE? (Lansowany jest polski hydraulik - a co się stało z polską matematyką?) Po trzecie, studia wyższe to nie zawodówka - myślenie że ukończenie studiów to jest zdobycie określonego miejsca pracy - jest i zawsze było błędne. Po czwarte, zamiast limitowania liczby przyjmowanych studentów wystarczy wprowadzić egzaminy wstępne - poziom wzrośnie a liczba studentów zmaleje sama z siebie. Po piąte, dlaczego dopuszczalne jest sprawowanie jakichkolwiek innych funkcji, praca na jakimkolwiek innym etacie - przez urzędującego ministra? Albo pensja ministra - albo praca na prywatnej uczelni. Unika się konfliktu interesów, unika się zarzutów o stronniczość. Takie powinny być standardy. Czy prawdę pisze GW nt. pani minister - że jest jednocześnie na dwóch etatach? Po szóste, jak to wszystko ma się do programu bolońskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
wulkanolog Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:10 Może w końcu przestaną przyjmować byle kogo. Żal patrzeć ile osób bez wiedzy kończy studia magisterskie. Jednakże w to też wątpię...po prostu otworzą drogę dla tych co mogą dać w kieszeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Jak sie to robi na UW 15.06.09, 18:26 W wielkim skrócie: Podanie o nostryfikację mego australijskiego dyplomu doktorskiego wysłałem do prof. dr hab. Tadeusza Mołdawy, Dziekana Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, pokój nr 20, tel./fax (0-22) 55 20 218 tel./fax (0-22) 826 57 91 email: wdinp@uw.edu.pl dnia 22 sierpnia 2007, i do dziś nie otrzymałem na nie oficjalnej odpowiedzi. Dziekan nie chce się ze mną spotkać, a jego sekretarka jest wobec mnie wręcz agresywna i insynuuje mi, że mój dyplom jest wręcz fałszywy albo otrzymany na podrzędnym uniwersytecie, a więc nie powinienem jej zawracać głowy oraz iż najprawdopodobniej nie mam nawet matury. Na dodatek na UW zaginęły dokumenty, które wysłałem tamże w listach poleconych. Dopiero w środę, 14 listopada 2007, udało mi się wreszcie spotkać z Dziekanem Mołdawą, ale dopiero po poinformowaniu jego sekretarki, że zgłosiłem mą sprawę do Pana Rzecznika. Dziekan był w stosunku do mnie wręcz agresywny, i powiedział mi, iż 1. Będzie stawiać na moje drodze wszystkie możliwe przeszkody prawne, to jest: - Powoła specjalną komisję zajmującą się weryfikacją mego doktoratu i uczelni, która go nadała (jej wyniki można sobie łatwo wyobrazić, mimo iż Monash University w Melbourne, Australia, gdzie uzyskałem mój dyplom, jest o wiele wyżej notowany niż Uniwersytet Warszawski), - Zażąda, abym przetłumaczył mą rozprawę na język polski (aby utrudnić mi maksymalnie życie i przedłużyć okres mego oczekiwania na nostryfikację) oraz - Będzie ode mnie wymagać maksymalnych opłat, jakie są dozwolone przez przepisy regulujące nostryfikację. 2. Jego zadaniem mój doktorat, choć wyraźnie jest z nauk politycznych, nie nadaje się do nostryfikacji na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, jako iż formalnie mam tytuł doktora filozofii. Zaznaczam tu, iż w krajach angielskojęzycznych stopień doktora filozofii (Philosophiae Doctor czyli PhD) jest najwyższym z możliwych stopniem naukowym, i upoważnia, jak polska habilitacja, do objęcia stanowiska pełnego profesora, a więc jest to stopień równorzędny z polską habilitacją. Tak też jest np. w Niemczech, gdzie na stanowisko profesora wymaga się „Habilitation oder PhD”. Przypominam też, iż w rankingu “The Times Educational Supplement”, Monash University zajmuje 33-43 miejsce, zaś Uniwersytet Warszawski nie wchodzi nawet do pierwszej setki – zajmował on w roku 2006 miejsce 326, a Monash wówczas miejsce 38 (www.ui.ac.id/indonesia/extra/tabelqs.pdf). Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 18:49 Przypomne temat dla jasnosci: "Uczelnie z limitem przyjęć" Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 18:56 A musi byc jakikolwiek zwiazek z tematem p.t. "Uczelnie z limitem przyjęć"? Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 19:01 Dobrze by bylo. W przeciwnym razie jest to niepotrzebne zasmiecanie forum prywatnym, nikogo nie interesujacym, belkotem. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 19:06 Dla ciebie to moze i belkot, ale dla mnie to powazny problem, rodzaj raka drazacego polska nauke... Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 19:28 To faktycznie byloby piekne gdyby polska nauke drazyl tylko taki rak jak mr_kagan Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 19:44 I znow stac cie tylko na chamski atak ad personam? Nie masz nic do powiedzenia ad rem, to lepiej zamilcz... Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 20:05 "ad" co? bom slabo uczony, za to ortografow nie wale! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 20:06 Razem z adeptem rozlozyles ten watek, zamieniajac go na ordynarna pyskowke, wiec ja sie z niego wynosze... Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: A gdzie tu zwiazek z tematem? 15.06.09, 21:18 a nie mogłeś się tu nie pojawiać? byłoby ciekawie, normalnie etc... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Czego nam trzeba? 15.06.09, 19:05 A na serio: w tym watku chodzi o to, ze polskie uczelnie wyzsze produkuja dzis glownie bezrobotnych, a wiec caly system wyszej edukacji w Polsce wymaga gruntownej reformy, polegajacej przede wszystkim na: - zniesieniu habilitacji i dozywotniej, belwederskiej profesury , jako opozniajacych rozwoj naukowcow niehabilitowanych i sprzyjajacych stagnacji habilitowanej, dozywotniej profesury; - wprowadzeniu otwartych i prawdziwych konkursow na stanowiska od asystenta do rektora, aby na naszych wyzszych uczelniach ton nadawaly najlepsze glowy, a nie najlepsze plecy, oraz, last but not least: - uznawania w Polsce kwalifikacji akademickich uzyskanych na czolowych uczelniach swiata, a nie, jak dzis, tylko w Libii czy na innej Slowacji. Pozdr. :) Kagan (lech.keller@gmail.com) Odpowiedz Link Zgłoś
pit-or Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:22 Tylko bardzo proszę, żeby Pani Minister nie zapomniała obciąć liczby etatów w Ministerstwie, proporcjonalnie do zmniejszenia limitów przyjęć na uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
toporowa centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 10:29 Pomysł pani Kudryckiej jest jakby żywcem wzięty z czasów minionych, kiedy „władza” usiłowała wszystko regulować przy pomocy odgórnych rozdzielników. Z wielkim trudem udało się Polakom, przynajmniej częściowo, obalić ten absurdalny, niewydolny, korupcjogenny system i naraz okazuje się, że „dzięki” pani Kudryckiej obalony system odradza się. Pani Kudrycka będzie teraz z arcymądrą miną rozważać w ministerstwie, jaki dać limit dla UW, jaki dla UJ, a jaki dla Szkoły Wyższej w Babimoście. Powoła oczywiście w tym celu arcymądrą komisję ekspertów (bo demokracja, rozumiecie) a komisja wymyśli arcymądry algorytm do ustalania wielkości naboru w zależności od kilkudziesięciu arcymądrych parametrów. PO jest partią pozorantów. Wszystko: gospodarka rynkowa, demokracja, samorządność i inne hasła, w ich wykonaniu są jedynie etykietkami bez pokrycia. W rzeczywistości są specjalistami od załatwienia spraw „na zapleczu” (patrz np.: absurdalnie nieekonomiczny bo odzwierciedlający prywatę decydentów, wybór miast do EURO 2012). Regulowanie przez centralę limitów przyjęć studentów na poszczególne uczelnie jest pomysłem tak lekkomyślnie ignorującym dopiero co wprowadzone wielkim kosztem nowe zasady szkolnictwa wyższego (wolny wybór miejsca studiowania – to niby po co było wprowadzanie licencjatu i trójstopniowych studiów?), że należałoby wreszcie oddać kierownictwo ministerstwa osobie bardziej odpowiedzialnej i mniej naznaczonej partykularyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
dawnotemuwkrakowie Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 10:37 Zapomniałeś tylko dodać, że w owej Komisji zasiądzie pięciu wybitnych specjalistów: czterech z UW i jeden z UJ. Oczywiście decyzje będą podejmowane demokratycznie, tj. większością głosów. Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt-gw Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 12:43 > Regulowanie przez centralę limitów przyjęć studentów na poszczególne uczelnie ????? Zwyczajne klamstwo - gazeta napisze polprawde, ciemny lud kupi, a potem przeklamie. Komus bardzo zalezy na tym, zeby osmieszyc proponowana nowelizacje!!! Jak przecek, to przeciek. Stosowny zapis brzmi: "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów studiów stacjonarnych w uczelni. Zwiększenie liczby studentów studiów stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody Ministra wydanej na podstawie analizy struktury kształcenia w Kraju." A moze ktos pomysli, ze wraz z wprowadzeniem obowiazkowego podpisywania umow studenta z uczelnia (PSRP walczy o to od dawna) zapis ten zwieksza ochrone studenta? W razporcie lizbonskim polskie szkolnictwo wyzsze znalazlo se na 17tym (OSTATNIM) miejscu pod wzgledem przydatnsci na rynku pracy. Czy to dziwne, ze rzad postanowil jednak cos tutaj zmienic? Czy nie jest oszustwem sciaganie maturzystow na nosne hasla, a potem uczenie prawie tego samego co na pozostalych kierunkach? Czy nie jest to jeden z powodow zadania umow cywilno-prawnych, na podstawie ktorych mozna bylo by sie domagac np realizacji konkretnego programu studiow? Odpowiedz Link Zgłoś
marekk15 Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 16:43 kontakt-gw. Nie mam dostępu do "przecieków" z ministerstwa, więc posłużę się treścia tego, który zacytowałeś: "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów studiów stacjonarnych w uczelni. Zwiększenie liczby studentów studiów stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody Ministra wydanej na podstawie analizy struktury kształcenia w Kraju." Więc to jest właśnie centralne sterowanie o jakim napisała Toporowa. W normalnie działających uczelniach jest rzeczą normalną, że otwierane sa nowe kierunki, bo taka jest prosta konsekwencja rozwoju naukowego kadry uczelnianej.Limitowanie rozwoju dobrych uczelni po to aby "obdzielić" studentami wszystkie szkoły jest działaniem na szkodę nauki i nie zawaham się powiedzieć, na szkodę narodu polskiego. Poziom szkół wyższych jest mierzalny, m.in. odsetkiem zatrudnionych absolwentów, wynikami prac naukowych itd. Logiczne jest, że największe dotacje powinny dostawać szkoły państwowe, które posiadają pod tym względem najlepsze osiągnięcia.Temu, jak wiadomo, służą już od dawna komisje akredytacyjne i kategoryzacja szkół wyższych. A jak chodzi o argument, że uczelnie prywatne, pobierając czesne są samowystarczalne i nie mogą w związku z tym podlegać limitom wymyślonym przez Kudrycką dla szkół państwowych, powiem tylko tyle: gdyby nawet konstytucja pozwalała wprowadzić w Polsce studia płatne, pierwszymi, którzy oponowaliby przeciwko temu rozwiązaniu byliby właściciele szkół prywatnych. Po prostu większość z nich zostałaby natychmiast zmieciona z rynku. Potencjał naukowo-dydaktyczny większości (nie wszystkich, ale większości) szkół prywatnych w Polsce jest, powiedzmy otwarcie, żenujący. Ich jedynym waloram bywa to, że po jakimś czasie płacenia czesnego student dostaje dyplom szkoły wyższej. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 17:17 A ja chcialbym, aby w Polsce wprowadzono pelna odplatnosc studiow wyzszych (oczywiscie z odpowiednim systemem pozyczek i stypendiow dla studentow) oraz zrownano uczelnie panstwowe i prywatne w dostepie do funduszy rozdzielanych z budzetu panstwa. Wtedy przetrwaly by tylko najlepsze uczelnie - niezaleznie od formy ich wlasnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 17:18 kontakt-gw napisała: > > Regulowanie przez centralę limitów przyjęć studentów na poszczególne ucze > lnie > ????? > > Zwyczajne klamstwo - gazeta napisze polprawde, ciemny lud kupi, a potem > przeklamie. Komus bardzo zalezy na tym, zeby osmieszyc proponowana nowelizacje! > !! > > Jak przecek, to przeciek. Stosowny zapis brzmi: > "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe > kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów > studiów stacjonarnych w uczelni. Zwiększenie liczby studentów studiów > stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody Ministra wydanej na > podstawie analizy struktury kształcenia w Kraju." Jezeli faktycznie tak brzmi stosowny zapis, to warto te nowelizacje osmieszac. Jezeli uczelnia zechce utworzyc nowy kierunek i zatrudnic nowa kadre o takiej specjalnosci, to bedzie musiala albo kogos zwolnic, albo pytac ministra o zgode. Nowy kierunek to jest ryzyko uczelni, poniewaz nie wiadomo, czy znajda sie kandydaci, poniewaz kierunek nalezy odpowiednio wypromowac. Co z kadra - ma czekac rok na bezrobociu az ministerstwo przeprowadzi "analize struktury ksztalcenia w kraju"? > W razporcie lizbonskim polskie szkolnictwo wyzsze znalazlo se na 17tym > (OSTATNIM) miejscu pod wzgledem przydatnsci na rynku pracy. To mozna sie pocieszyc, ze przy radosnej dzialalnosci ministerstwa na nizsze miejsce juz nie spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: centralny rozdzielnik czyli powrót komuny 15.06.09, 17:22 A tu sie zgodze z czarioterem. A najbardziej smuci mnie to, ze pomimo iz w raporcie lizbonskim polskie szkolnictwo wyzsze znalazlo sie na 17tym (OSTATNIM) miejscu pod wzgledem przydatnosci na rynku pracy, to stac je wciaz na lekcwazenie sobie Polakow z zachodnimi doktoratami i praktyka na zachodnich uczelniach wyzszych... Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:34 A ja bym nie wprowadzała limitu dla publicznych, bo to za bardzo pachnie interesem własnym pani minister, tylko płaciła uczelniom w zależności od realnie przyjętych kandydatów. Za studentów po I roku ministerstwo mogłoby płacić w zależności od wyników - problemem wielu kierunków jest przyjmowanie dla pieniędzy zbyt wielu słabych kandydatów, ale z drugiej strony matura to jeszcze nie wszystko, są osoby ze słabymi świadectwami, które na studiach sobie radzą lepiej od tych piątkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
logophilos Kudrycka jest stronnicza.Szkodzi publicznym 15.06.09, 10:36 uczelniom. A to dlatego, że jest związana z prywatną. Już teraz odebrała mnóstwo pieniędzy na badania na uczelniach publicznych. Moim zdaniem ta pani minister powinna zostać odwołana Odpowiedz Link Zgłoś
a-z2005 Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 10:50 Kolejne "liberalne" pomysły "liberałów". Czy w PO ktoś ogłosił konkurs kto wymyśli największą głupotę? Kudrycka ze swoimi pomysłami zbliża się już do geniusza, który wymyślił, że w każdej firmie ma być strażak. Ambitni studenci będą za karę płacić za drugi kierunek (a ukończenie dwóch kierunków jest dziś często niezbędne do starania się o dobrą pracę), a dobre uczelnie nie będą mogły przyjmować i dobrze kształcić dużej liczby studentów - zrobią to inne gorsze , ale z wolnymi limitami. Namawiam wszystkich młodych do wyjazdu z tego kraju. Niech zostaną tu same urzędasy i durni politycy ze swoimi głupotami i przepisami. Szkoda tracić czasu i energii na nich. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ..Beda przyjmowac tylko z rodzin PO...... 15.06.09, 10:55 Mohery niech ksztalca sie , gdzie chca. Odpowiedz Link Zgłoś
mantikor Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 11:09 "Studenci to idioci", "studenci to byle kto" "każdy kretyn teraz studiuje" "studia to banał" widzę, że sami zaradni z wykształceniem zawodowym tu się odzywają, nie ma nawet czego komentować. Wracajcie do swoich szoferek, warsztatów, jednoosobowych firm, fabryk, na zmywak. A temat wykształcenia wyższego zostawcie wykształconym. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 11:15 Powiem ci cos.Wyzsze wyksztalcenie to zdobycie najczesciej wiadomosci w jednym kiernku.To zawod podobny do mechanika czy kierowcy.Takze jeden kierunek.Murarz ma mizerne pojecie o prawie, tak jak prawnik o murarstwie.Zazebianie sie w spoleczenstwie tworzy-spoleczenstwo obywatelskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichmordy Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 12:34 Zamiast ograniczać dostęp do nauki POwinni POdnieść POziom nauki w szkołach, od podstawówki do liceum. Limity na uczelnie były zawsze i tylko najlepiej przygotowani dostawali się na wyższe studia. Kolejne limity wskazują na to że władzy zależy żeby ogłupić społeczeństwo.Bo głupim społeczeństwem łatwiej się manipuluje. Co wy chcecie zrobić z nami Myśli zamknąć za kratami Z naszych mózgów zrobić ciasto My wam rozpieprzymy miasto Cały system już się pali Cały system już się wali Świat wasz pęka na atomy Podpalimy wasze domy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_bb Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 12:47 Wg. pomysłu pani Minister to ja nawet jednego kierunku nie mogłabym skończyć! Ludzie to idiotyzm jest i nie można na to pozwolić! Na uczelni mam coś takiego jak przedmioty swobodnego wyboru. Mogę ich wybrać wiecej niż trzeba, gdy tego chcę, gdy po prostu chce się bardziej wszechstronnie rozwijać. Tylko to też jest na kolejne punkty ECTS. I co teraz? Ja mam semestr zaliczony na wiecej niż 30 pkt, a to oznacza, że ostatniego semestru studiów juz nie bedę mogła skończyć za darmo, przez ten idiotyczny pomysł! Druga sprawa... że niby źle że studenci starsi zajmuja potem miejsca młodszym kolegom którzy w ogole jeszcze nie studiują. Że niby przez to Ci młodsi się nie dostają, że nie mają szans! Tak? To niech napiszą lepiej maturę, to dostaną sie od razu i nie bedzie problemów! Po trzecie. Polska straci inżynierów. Dlaczego? A no bo mało osób które idą pierwszy raz na studia decyduje sie na polibudę. Ile jest studentów ktorzy po 1, 2 roku studiów na Akademiach Ekonomicznych czy Uniwersytetach decydują się też podjąć studia na Politechnice?! Masa! I co? I teraz nie pójdą na polibudy, bo nikt nie bedzie miec tyle kasy żeby za to płacić. Na polibudach są pustki! Tam dostaje sie praktycznie każdy (mowie o kierunkach typu inżynieria środowiska, materiałoznawstwo itp.), ale na początku każdy boi się tam iść, bo myśli, że mu się nie powiedzie, dopiero jak zobaczy jak jest na studiach, wtedy sie decyduje przeważnie. Miejsc na uczelniach jest masa! I tworzenie ograniczen nie ma sensu. Wynikiem tego bedzie redukcja ludzi wykształconych w Polsce. Zero specjalistów z kilku dziedziń. Tego chce pani minister. Zidiociałej Polski. Powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 12:55 > Na polibudach są pustki! Jaja sobie robisz? Te tysiące studentów którzy próbują się nie dać rozdeptać na przerwach to pustki? Parkingi na tysiące samochodów na których nie da się wcisnąć szpilki? Odpowiedz Link Zgłoś
lolipopn13 Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 16:41 zgadzam się z przedmówcą, dużo osób boi się uczelni technicznych i decyduje się na nie później. Poza tym na uczelniach na których jestem (politechnika i Uniwersytet) są limity przyjąć. NIe przyjmują nieograniczonej liczby studentów, bo brakuje sal i prowadzących. Aby kierunek był rentowny potrzeba ok. 100 studentów na większych wydziałach + poprawka na tych, którzy złożyli papiery, ale nie podjęli studiów, bo dostali się też gdzieś indziej, na tych, którzy zrezygnują itp. W sumie ok. 150 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: Uczelnie z limitem przyjęć 16.06.09, 02:20 nie ma czegos takiego, jak specjalista z kilku dziedzin - Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt-gw Propozycja kudryckiej bez przeklaman 15.06.09, 12:48 Jak przeciek, to przeciek. Stosowny zapis brzmi: "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów studiów stacjonarnych w uczelni. Zwiększenie liczby studentów studiów stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody Ministra wydanej na podstawie analizy struktury kształcenia w Kraju." Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Propozycja kudryckiej bez przeklaman 15.06.09, 13:00 > "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe > kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów No to pięknie. Gdyby ten zapis pojawił się dwadzieścia lat temu, do dziś nie powstałby żaden wydział elektroniki jeżeli wcześniej nie zlikwidowaliby elektrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
zegmarek Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 12:51 Najwyższa pora skończyć z ilością i przejść na jakość. Kiedyś UJ czy UW to były uczelnie z renomą . Teraz są zakładami pracy robiącymi biznes na nauce. Wszystkie typy uczelni powinny być płatne a najlepsi powinni otrzymywać stypendia . Przyjęcie na uczelnię państwową powinno odbywać się na podstawie trudnych egzaminów. Nie ma takiej konieczności by układać towar w markecie z dyplomem wyższej uczelni. Koniec z anonimowością Marek Obtułowicz Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Uczelnie z limitem przyjęć 15.06.09, 12:53 Popieram (lech.keller@gmail.com)! Marek Obtułowicz napisał: Najwyższa pora skończyć z ilością i przejść na jakość. Kiedyś UJ czy UW to były uczelnie z renomą . Teraz są zakładami pracy robiącymi biznes na nauce. Wszystkie typy uczelni powinny być płatne a najlepsi powinni otrzymywać stypendia . Przyjęcie na uczelnię państwową powinno odbywać się na podstawie trudnych egzaminów. Nie ma takiej konieczności by układać towar w markecie z dyplomem wyższej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: mr_kagan 15.06.09, 14:25 mr_kagan napisała: > Popieram (lech.keller@gmail.com)! > Marek Obtułowicz napisał: Najwyższa pora skończyć z ilością i > przejść na jakość. Kiedyś UJ czy UW to były uczelnie z renomą . > Teraz są zakładami pracy robiącymi biznes na nauce. Wszystkie typy > uczelni powinny być płatne a najlepsi powinni otrzymywać stypendia . > Przyjęcie na uczelnię państwową powinno odbywać się na podstawie > trudnych egzaminów. Nie ma takiej konieczności by układać towar w > markecie z dyplomem wyższej uczelni. Tak bylo za PRLu przed wprowadzeniem dodatkowych punktow za pochodzenie spoleczne i inne pierdoly. Pamietam to dokladnie gdyz w latach 1950-tych zdawalem egzamin wstepny na UMK w Toruniu. Ponad 300 "absztyfikantow" twardo walczylo o znalezienie sie w pierwszej 30-tce - gdyz tyle tyko bylo miejsc. Wowczas szkolnictwo bylo na wysokim poziomie. Pozniej, za Gomulki, dosc szybko zeszlo na psy. PS - Pamietam, ze podobnie bylo w (byc moze niektorych) szkolach srednich. Przesiew czy tez odsiew byl niezwykle wysoki. Przypominam sobie, ze w 9 klasie w mojej bylo nas 45-ciu. Z tego do matury dopuszczono 18-tu, a egzamin dojrzlosci zdalo nas tylko jedenastu! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: mr_kagan 15.06.09, 17:03 Tak samo bylo po wprowadzeniu punktow. Ci, co sie dostali tylko dzieki tym extra punktom za 'pochodzenie', szybko odpadli, a z drugiej strony, dzieki tym punktom, studia na elitarnym wowczas SGPiSie mozgli skonczyc tez inteligentni synowie i corki chlopow i robotnikow - dzis na SGH praktycznie nie spotykani... Odpowiedz Link Zgłoś
passepartout80 Re: mr_kagan 15.06.09, 23:42 Ja tych punktów za pochodzenie nie pamiętam (zdałam na studia w 90 r-wtedy były dodatkowe punkty za oceny z przedmiotów kierunkowych na maturze. Były w każdym razie na medycynie, za inne kierunki głowy nie dam). Ale w tym o czym piszesz trochę brak logiki. Skoro ludzie dostawali się za pochodzenie, a nie za wyniki egzaminu to znaczy, ze nie byli dobrzy i odpadali. Dobrzy zapewne poradziliby by sobie i bez nich. Czyli tak jak teraz. Zdajesz dobrze maturę idziesz na np. SGH. Za akademik trzeba było płacić i wtedy i trzeba teraz. Więc o co chodzi? mr_kagan napisała: > Tak samo bylo po wprowadzeniu punktow. Ci, co sie dostali tylko > dzieki tym extra punktom za 'pochodzenie', szybko odpadli, a z > drugiej strony, dzieki tym punktom, studia na elitarnym wowczas > SGPiSie mozgli skonczyc tez inteligentni synowie i corki chlopow i > robotnikow - dzis na SGH praktycznie nie spotykani... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: mr_kagan 16.06.09, 08:42 Chodzilo mi o to, ze te punkty wyrownywaly jednak szanse. Ktos inteligentny i w miare pracowity, ale ktory skonczyl marna szkole srednia, mogl sie w ten sposob dostac na studia (pamietajmy, ze egzamin trzeba bylo jednak zdac) i w ten sposb skonczyc studia. Przeciez na I roku mych studiow odpadlo sporo absolwentow renomowanych warszawskich liceow, ktorzy egzamin zdali b. dobrze, ale nie potrafili sie przestawic z uczenia na studiowanie... I jak wyjasnisz obecny brak synow i corek chlopow i robotnikow na SGH? Czy to jest zdrowe? Czy aby na pewno nie ma wsrod nich osob, zdolnych ukonczyc SGH? Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt-gw oryginalna propozycja Kudryckiej 15.06.09, 12:56 Jak przecek, to przeciek. Stosowny zapis brzmi: "Uczelnie publiczne, mające do tego uprawnienia, będą mogły otwierać nowe kierunki studiów pod warunkiem, że nie zwiększy się ogólna liczba studentów studiów stacjonarnych w uczelni. Zwiększenie liczby studentów studiów stacjonarnych w tych uczelniach zależeć będzie od zgody Ministra wydanej na podstawie analizy struktury kształcenia w Kraju." To jest SZALENIE MADRY zapis, gdyz powinien wymusic na poziomie uczelni ograniczenie naboru na kierunki, po ktorych nie ma pracy, a maja nabor ze wzgledu na darmowosc studiow. Nie ma nic wspolnego z narzucaniem limitow na konkretne kierunki. Ten zapis powinien byc uzupelniony o wprowadzenie LIMITU ilosci tzw workload na jednego pracownika. Bez tego nie mozna mowic o jakosci ksztalcenia. Przypominam, ze w mysl karty bolonskiej 'workload' powinien byc podstawa przyznania punktow ECTS, a poki co chyba nie jest :-( Odpowiedz Link Zgłoś
radek234-1 Emerytura Kudryckiej 15.06.09, 12:57 juz od dawna zwracam uwage na to, ze Kudrycka jest bylym rektorem, obecnym "prezydentem" (czyli de facto rektorem) niepublicznej uczelni. uczelnia jest wlasnoscia fundacji, ktora zapisala w swym statucie przejscie uczelni na wlasnosc kudryckiej. Dlatego ona teraz robi wszystko, zeby umocnic pozycje swej bialostockiej uczelni (WSAP, www.wsap.edu.pl) na rynku. stad platnosci za studia publiczne, ograniczanie dostepu do publicznym uczelni.... Odpowiedz Link Zgłoś