abcczarna
27.03.10, 08:16
Witam! Moje 9-letnie dziecko ma potwierdzoną mycoplasmę (przeciwciała IGA i
IGM). Najpierw 2-miesięczny kaszel. Oprócz tego żadnych innych objawów.
Osłuchowo ok, RTG płuc również ok. Zdecydowaliśmy się na diagnostykę i zbadano
wszystko, co było możliwe. Wyszła mykoplazma. Klacid przed 16 dni nie pomógł.
Proszki robione przez farmaceutę zatrzymały kaszel. Ponowne badania wykazały
jeszcze wyższe przeciwciała w tych samych klasach. Lekarz zalecił leczenie
azytromycyną przez następne 2 miesiące (3 razy w tygodniu). Jeżeli to nie
pomoże to antybiotyk będzie podawany przez pół roku (albo i dłużej). Nie wiem
co mam robić, czym pomóc dziecku w wyzdrowieniu, w uniknięciu spadku
odporności po tak długiej kuracji antybiotykowej. Czasem łapie dodatkowe
infekcje pewnie dlatego, że organizm jest osłabiony. Czasem dostaje ataki
kaszlu. Szkoda mi dziecka, bo chce chodzić do szkoły i bawić się z dziećmi na
dworze. Do tego przeczytałam, że mycoplasmy nie da się usunąć z organizmu. Czy
to prawda? W związku z tym moje pytanie, czy moje dziecko będzie kiedyś zdrowe
od tej bakterii? Dlaczego nie zadziałało tyle antybiotyków. Proszę o
jakiekolwiek informacje. Z góry dziękuję.