kijanka_7
31.03.10, 13:00
Od soboty synek (5lat) ma ospę.Na początku miał temp. 37,5 ale od poniedziałku
cały czas ma temperaturę do 39stopni. W poniedziałek i dziś zrobiło mu się
trochę słabo-zbladł, powiedział że mu słabo, odpoczął i po chwili już ok. Do
wczoraj (wtorek)był dość energiczny, dziś już gorzej je, mało pije, mniej się
bawi i mówi że strasznie boli go gardło, temp. dalej nie ustępuje.
Rozmawiałam z pediatrą który każe zgłosić nam się do szpitala z powodu tych
słabości i nie mijającej temperatury (mówił o zapaleniu mózgu). Czy przez
powyższe objawy naprawdę konieczny jest szpital?
Bardzo mnie przestraszył i właściwie chciałam już jechać ale mąż każe mi
jeszcze czekać. Nie wiem co robić?
Czy ta temperatura faktycznie powinna już zniknąć? Czy może być tak że przez
chore gardło a nie przez zapalenie w główce utrzymuje się temperatura-czy to
wykluczy tylko szpital?