verticale
12.05.10, 10:33
jakis czas temu synek (5,5 m-ca) mial male zmiany na skorze brzuszka
i lokci - jasnoczerwonawe plamki z drobnych krosteczek, szorstkie w
dotyku. okazalo sie, ze to uczulenie na proszek, w ktorym pierzemy
nasze rzeczy, a przede wszystkim przesicieradla, narzuty i
kocyk/kolderke, na ktorej urzeduje czesto synek (miejsca zmian na
skorze i czas, kiedy plamki 'wychodzily' /jakos po popoludniu robily
sie widoczne/ sie z tym zgadzaja). plamki zniknely szybko, pozostala
nam tylko szorstka w dotyku skora na brzuszku, przy czym jak sie
patrzy, to skora juz normalnie wyglada i lekkie widoczne slady (inna
skora, jakas troszke bardziej blyszczaca, itd) na lokciach, tez
troszke jeszcze szorstkie. czy to zniknie? czy skora sie wygladzi
sama? czy moze czyms specjalnym powinnam smarowac to synkowi?