monica188
17.03.11, 12:10
Nadia ma 10 miesięcy(9kg). Od listopada jest chora z 2-3 dniowymi przerwami które następowały po podaniu leku. Na początku pediatra faszerował ją zastrzykami, stwierdziłam,że coś jest nie tak i pojechałam do innego lekarza> Pani doktor podejrzewała refluks co po paru dniach potwierdziło usg. Nadi zostały przepisane inhalacje z pulimicortu(1ml 0,25),atrowentu,soli 2 razy dziennie. DO tego gasprid w dawce 0,0017 15 min przed jedzeniem 3 razy dziennie. Nastąpiłą poprawa, po ok 2-3 tyg wszystko wróciło znów wróciło. Wróciłam do PAni doktor-dołożyła bioprazol w dawce 0,009 przed snem wsypuje granulki prosto do buzi(gasprid został 2 razy dziennie). Była poprawa na ok miesiąc. Teraz mała znów się ślini, infekcje wciąż wracają, jest niespokojna,przez jeden dzień płakała i łapała się za ucho jak by ją bolało co przeszło na drugi dzień, kaszle tak jak by się zachłysnęła,nawet zaczęła wymiotować-czego nie robiła nawet na poczatku(refluks ukryty). Pokarmy zagęstrzam, 1.5-2godz przed snem nie daje jej jesć-co nie jest mozliwe w przypadku dna gdzie przerwa trwa ok 1godz(2 drzemki) nie wychodzimy na dwór, nie podaje jej już mleka ponieważ po nim płakała-teraz wogule odmawia-dostaje snilac. Staram się dawać pić miedzy posiłkami.. I juz nie wiem czy leki nie działają czy ja coś robię źle..?