anekka28
19.03.11, 10:45
Mój synek ma obecnie 2 latka i 8 miesięcy. Od kiedy 8 miesięcy temu poszedł do żłobka non-stop choruje. W praktyce na tydzień w żłobku przypadają dwa-trzy tygodnie w domu z powodu kataru i kaszlu. Nie przechodzi to na oskrzela czy płuca, zdarza się gorączka. Dwa razy przez ten czas podaliśmy antybiotyk. Przed pójściem do żłobka nie chorował wcale. Wiem, że dzieci żłobkowe często chorują, ale żeby aż tak? Mały dostał Bronchovaxon, ale efektów nie widzę. Dostaje też tran. Nie ma alergii ani robaków. Już sama nie wiem, co dalej z tym robić. Będę wdzięczna za wszelkie rady.