Dodaj do ulubionych

placzliwe niemowle

07.10.11, 00:00
Moja 3 miesieczna corcia ciagle placze, czasem tak okropnie jakby ja ze skory obdzierali, robi sie az szara z niedoboru tlenu podczas tych placzow-wrzaskow.
Nie jest glodna, pieluszka czysta, ma wystarczajaco cieplo i czysto, wyglada, ze ja raczej nic nie boli. Dzis np. podczas pory jedzenie nei chciala piersi tylko wpadla w ten swoj spazm. Okazalo sie, ze jak otrzymala smoczka to sie uspokoila. Mialam potrzebe ssania. Wszystko byloby w porzadku gdyby nie ten przeraxliwy krzyk. Ten krzyk to az nienormalny jest. Mialam potrzebe ssania a wrzeszczala i rzucala sie jakby ja przypiekali na roznie. Troche sie martwie o tej jej reakcje.
Obserwuj wątek
    • lusia1815rok Re: placzliwe niemowle 07.10.11, 12:25
      pokaz mala lekarzowi i powiedz o jej reakcji
      u nas bylo podobnie,maluszek non stop plakal,wygladalo to jakby cos go bolalo naprawde.
      chodz badania nic nie wykazaly:mocz,usg brzuszka to lekarz swierdzil,ze maly ma kolke,bole brzuszka,oraz problem z niedojrzaloscia przelyka,pokarm cofal sie i powodowal bole,piekacy bol,zgage. maly wyrosl z tego ale nakombinowalismy sie troche z tym
    • saguaro70 Re: placzliwe niemowle 07.10.11, 13:06
      Na portalu parenting.pl jest bardzo ciekawy artykuł o skokach rozwojowych. Coś dla Ciebie..
      lbo w Google wrzuć hasło- skoki rozwojowe i samo Ci wyskoczy.
      Bo Twoje dziecko niieuchronnie zblża się do najbardziej męczącego skoku rozwojowego- za tydzień, dwa zacznie się 15sty tydzień. Ten skok jest najgorszy dla dziecka, najbardziej intensywny.
      Pozdrawiam cieplutko. :):)
      • lusia1815rok Re: placzliwe niemowle 07.10.11, 13:34
        modne skoki rozwojowe sa niczym innym jak usprawiedliwieniem dla matki tego,ze ich dziecko wciaz placze.
        to bzdura.jestem mama 3 dzieci, zadne z nich nie wylo z powodu skoku rozwojowego.nawet jesli cos takiego wystepuje w przyrodzie,nie oznacza,ze dziecko ma w tym czasie non stop plakac. to nie jest naturalne.dziecko placze z jakiegos konkretnego powodu,z bolu.trzeba to sprawdzic
    • wodi7 Re: placzliwe niemowle 07.10.11, 13:46
      Moj synek tak reagował z powodu kolek-nic nie było w stanie go uspokoic.Po prostu wrzeszczał w niebogłosy.
      Pozniej jeszcze okazało sie ze w kupie ma bakterie coli i gronkowca co jeszcze bardzie mogło nasilac dolegliwosci.Polepszyło mu sie około 4 miesiąca.
    • kingusia1974 Re: placzliwe niemowle 07.10.11, 14:25
      Bylismy juz u lekarza nawet nie raz. Wykluczyl bole (moze sporadycznie kolki, ktore sa norma). Wykluczone zostaly ew. nieprawidlowosci w odzywianiu, uregulowalam drastycznie pory snu i jedzenia itp. Pomoglo, ale nie do konca. Wiem, ze czasem dzieci placza. Taka jak wczoraj niezaspokojona potrzeba ssania moze byc przyczyna placzu. Ale mnie martwi , ze ona tak potwornie placze, jakby ja maltretowano, swiartowano zywcem, czasem traci oddech na dobrych parenascie sekund podczas tych spazmow, robi sie szara. Martwi mnie ten poziom emocji wkladany w placz. Boje sie , ze moze to byc cos neurologiczno-psychicznego.
      • kaetchen Re: placzliwe niemowle 08.10.11, 21:42
        Nie doszukuj się problemów neurologicznych. Niektóre dzieci są spokojne i ciche, a inne - będą głośno manifestowały swoje niezadowolenie i okazywały potrzeby w ten, a nie inny sposób. Moja córa właśnie do takich dzieci należy i b. dobrze się rozwija. Płacz jest jedyną formą komunikacji swoich potrzeb dla dziecka, więc wykorzystuje to, jeśli jego potrzeby nie są zaspokojone. Inną sprawą jest zwyczajne przemęczenie i nagromadzenie się bodźców z całego dnia. Bardzo dlugo nie wiedziałam o co chodzi mojej córci, dlaczego tak przeraźliwie płacze - okazało się, że Mała była zwyczajnie przestymulowana (miałam problem z jej usypianiem w ciągu dnia). I jedynym sposobem na zbytnie przemęczenie było właśnie odreagowanie płaczem, bo takie dziecię nie potrafi się samo uspokoić.
        Córcia ma obecnie 9.5 mca i jak jest zbyt zmęczona, to też wciąż zdarza jej się tak płakać. Wtedy wiem, że jest to sygnał do spania.
        Poobserwuj swoje dziecko, notuj co się działo i ile spało w ciągu dnia i w nocy i zobacz w jakich momentach zdarza się płacz. Łatwiej Ci się będzie zorientować.
        • kingusia1974 Re: placzliwe niemowle 13.10.11, 00:03
          Dziekuje za odp.
          Moja corcia najczesciej placze poznym popoludniem. Jak zacznie to trwa to nawet dwie godziny. Potem ze zmeczenia zasypia. Jak wzielismy sie na sposob, zeby w tym czasie otoczyc ja szczegolna opieka i nosilismy ja na rekach itp. i nie plakala, to jak nastal wieczor, i jak zwykle jest juz wieczorem spokojna i grzecznie (mniej lub bardziej) zasypia to zaczela koncert. Zorientowalam sie, ze ona musi sie wyplakac.
          Staram sie ograniczac jebodxce, nie chodze z nia do sklepow, centrow handlowych, zrezygnowalam z wizyt towarzystkich itp. zeby tylko nie miala za duzo bodzcow, a ona ciagle placze.
          Kaethen, kiedy u Twojej corci sie poprawilo z placzem? Mam nadzieje, ze sie wyrasta z takiego placzu.
          • kingusia1974 Re: placzliwe niemowle 13.10.11, 00:06
            Dodam, ze placz to nazwa umowna, bo moja corcia wyje a nie placze. Lekarz mi powiedzial, ze ona ma taki temperament. Ale ja nie wiem czy to kwestia temperamentu. Ja tez jestem osoba z tzw. temperamentem a bylam ponoc zupelnie nieplaczliwym, zadowolonym dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka