dolores113
09.10.12, 13:27
Witam. Synek, prawie 3 lata ma prawdopodobnie (wykrytą w 11 miesiącu życia) cytomegalie wrodzoną. Z tego powodu regularnie badamy słuch u audiologa. Dziś byłam na kolejnej wizycie. Słuch ok, ale w uszach płyn (jest po długim katarze). Doktor audiolog na ten płyn zaleciła dietę. Całkowita eliminacja mleka i nabiału (nawet jogurty odpadają), całkowita eliminacja cukru. Całkowita eliminacja białej mąki, makaronów itd. Oczywiście wszyscy wiemy, że tak ogólnie to zdrowa dieta (nie mam tylko przekonania, co do nabiału), ale jak to się ma do płynu w uszach? Te produkty ponoć zaśluzowują, co sprzyja katarom, a katary generują płyn. Tyle zrozumiałam.
Syn był wielokrotnie badany przez laryngologa i zawsze, jak pojawiał się płyn, przedmuchiwaliśmy trąbki słuchowe, bądź umawialiśmy się na drenaż. Do drenażu nigdy nie doszło, bo ten płyn ostatecznie się wchłaniał.
Szczerze mówiąc, to nie wiem, co myśleć. Taka dieta to spora rewolucja i wysokie koszta (mleko sojowe jest 3-4 razy droższe od nomalnego, tak samo serki kozie, razowe makarony, czy mąka). Gdybym miała pewność, że kierunek jest dobry, nawet bym się pokusiła, ale pewności nie mam. Powinnam iść z dzieckiem do laryngologa, czy zaufać doktor audiolog i "odśluzować" dziecko?
Będę wdzięczna Pani doktor i Mamom za zajęcie stanowiska