o-le
25.07.18, 23:03
Witam, bardzo proszę o podpowiedź, bo nie daje mi to spokoju. Niedawno mój syn uderzył się głową o podłogę. W zasadzie spadł z jednego stopnia ze schodów. Uderzenie, według mnie, było silne. Nie stracił przytomności, nie wymiotował. Jedyne co, to płakał i mówił, że bardzo mocno boli go głowa. Trwało to z 15- 20 minut. Przez całą noc nic się nie działo, spał normalnie, a rano stwierdził, że już nic go nie boli.
Obserwowałam go pod kątem wymiotów i zaburzeń równowagi. Umknęła mi jednak pewna sprawa, o której przypomniałam sobie czytając porady - po upadku syn siedział na kanapie i "dziwnie" patrzył, tak jakby coś niewyraźnie widział. Wtedy to mi umknęło, w tym stresie....ale teraz nie daje mi spokoju. Czy po dłuższym czasie warto/powinno się/można wykonać jakieś badania, by sprawdzić czy wszystko ok?