mama.szymona
20.06.07, 17:06
Witam!
Właśnie wróciłam z moim 4 letnim synem od laryngologa, gdzie otrzymałam
skierowanie do szpitala na wycięcie III migdałka oraz ścięcie bocznych. Boczne
migdały ma wielkie, bardzo przerośnięte. Rtg migdałka III nie dał sobie zrobić.
Proszę o radę czy zabieg jest konieczny, czy próbować "zmniejszyć" migdały lekami.
Syn chodzi do przedszkola, choruje jak każde dziecko w pierwszym roku
uczęszczania: 3 razy zapalenie ucha (przed przedszkolem nigdy nie chorował na
uszy), 1x angina, kilka infekcji gardłowych. Średnio wychodzi 1x w miesiącu,
może nawet rzadziej.
Ale bardziej niż choroby martwi mnie jego chrapanie i nocne bezdechy. W sumie
w tym tkwi największy problem.
W tej chwili mamy zalecone leki:
Flixonase 1x rano
Loratadyna 5 ml wieczorem
Lymphomiosot 2 x dziennie
przez 3 m-ce, potem ewentualnie zabieg.
Leki dostaliśmy na moje wyraźne życzenie, Pani doktor zaleca wykonanie od razu
zabiegu.
Proszę o radę, czy męczyć syna lekami, czy od razu zdecydować się na zabieg,
którego przyznam się troszkę obawiam (może niepotrzebnie).
Pozdrawiam serdecznie