lolinka06
11.08.07, 22:23
Moja 14 miesięczna córeczka w dniu dzisiejszym miała jeśli to mogę
nazwać ataki bezdechu. W ciągu godziny "odpływała" mi trzy razy. W
tym momencie próbowałam znanych mi sposobów m.in dmuchania w nos,
gwałtownego szarpnięcia, klapsa w pupę i nic. Ponadto ostatnio
zauważyłam, że w normalnych sytuacjach, bez zdenerwowania blednie
ale jej zachowanie sie nie zmienia. Kiedy była młodsza bezdech
dawało się opanować momentalnie ale dzisiejsza sytuacja uswiadomiła
mnie, że jestem bezradna i poprostu boję sie o swoje dziecko. Lekarz
pierwszego kontaktu powiedział mi tylko, że z tego się wyrasta.Nie
wiem czego żądać od lekarza czy skierowania do kardiologa czy
neurologa.Mała ma stwierdzony refluks pęcherzowo-moczowy drugiego
stopnia czy to może mieć coś z tym wspólnego.