pacsirta
20.08.07, 21:20
Panie Doktorze
4 dni temu wróciliśmy z dziećmi znad Bałtyku, gdzie spędziliśmy 12
dni. Na początku pobytu starsza córka (5,5 roku) zaczęła
pochrząkiwać a po 3 dniach kaszleć (szczególnie rano, ale zdarza się
również w ciągu dnia). Nie wiążę tego kaszlu z żadną infekcją, córka
nie miała wcześniej kataru, a poza tym młodsza córka (ponad rok) nie
zaraziła się od starszej (a zawsze się zaraża). Gdy córka kaszle,
słychać, że próbuje odkrztusić gesty śluz. Dawałam jej syrop
prawoślazowy, a dziś raz Sinupret (tak zwykle postępuję w przypadku
kaszlu związanego z infekcją wirusową). Dodoam jeszcze, że córka
jest alergiczką (uczulona na białko jaja), ale nigdy jej się nic
podobnego nie zdażyło. Co Pan Doktor o tym sądzi? Czy powinnam udać
się z nią do lekarza (poza kaszlem nic jej nie dolegało ani nie
dolega).