magda474
26.10.07, 08:52
moja córka ma 4 lata, chodzi do przedszkola. Aktualnie u nas panuje
wirus biegunka + wymioty albo pojedyńczo. W sobotę wieczorem były
wymioty, noc spokojna - normalna, niedziela rano biegunka. Podałam
laremid, był spokój aż do poniedziałkowego poranka - biegunka, znowu
podałam laremid, spokój aż do wtorku rano - biegunka, kolejny
laremid, środa rano tak samo, po południu jakimś cudem przeszło jej
przez gardło pół saszetki smekty. We czwartek było już ok. nic nie
podawałam (tylko lakcid który podawałam od samego początku - od
soboty) zrobiła wieczorem "normalny" stolec a dzisiaj rano znowu
biegunka. Czy mam zrobić jakieś badania? Do szpitala nie mamy co iść
bo tam jest tragicznie - gorsze przypadki. Córka cały czas
jest "normalna" brak oznak jakiegoś osłabienia, cały
czas "normalnie" oddaje mocz.
Co mam robić? czy to normalne, że tak długo trwa?