Dodaj do ulubionych

Paląca teściowa

20.01.08, 08:13
Witam
Mam 8 miesięcznego syna i dość często odwiedza Nas moja teściowa
choć mieszka na drugim końcu Polski.
W naszym domu od zawsze się nie pali, ja gdy tylko dowiedziałam się,
że jestem w ciąży rzuciłam razem z mężem. Niestety moja teściowa jak
przyjeżdża to wychodzi niby na przedsionek ale w domu i tak czuć
papierosy. Mąż twierdzi, że jestem przewrażliwiona i że nic małemu
nie będzie od takiej ilości dymu papierosowego, w końcu na ulicy też
codzień mijamy wielu palaczy dmuchających na małe dzieci.
Jak przekonać męża, że nawet tak niewielka ilość bardzo szkodzi tak
małemu dziecku??? I czy tak jest w rzeczywistości???
Z góry dziękuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • gazetaforum Re: Paląca teściowa 20.01.08, 08:54
      szkodzi oczywiście że szkodzi.
      papierosy to trucizna nie daj się nikomu przekonać!!!
      ja moją teściową wystawiam na balkon albo na korytarz i zamykam
      drzwi.
      ważniejsze dla mnie zdrowie dziecka niż to co mówią inni.
      powodzenia w walce z rodzinnym trucicielem
      • rudensja Re: Paląca teściowa 20.01.08, 11:14
        Moja mama pali na balkonie ale teściowej się nie chciało wychodzić w
        taki ziąb :(
        • gazetaforum Re: Paląca teściowa 20.01.08, 12:00
          musisz byc twarda. jak pozwolisz sobie na małe ustępstwo to później
          bedzie Ci trudniej. ja od początku miałam takie zasady. teraz córka
          ma 8 lat i nie ma nawet dyskusji żeby ktoś palił w jej towarzystwie.
          pozdrawiam
    • fafolineczka Re: Paląca teściowa 20.01.08, 12:28
      u mnie to samo, na szczescie juz sie palacza pozbylam, ale tez
      zdrugiego konca Polski ;-) u mnie wychodzila przed drzwi wejsciowe i
      na cala klatke w domu bylo czuc, ubierala buty i kurtke wiec
      zapytalam ''mamo czy moglabys wtyjsc np do altanki lub znacznie
      dalej i tam palic papieroska ???" odpowiedziala ze ''oczywiscie'' i
      na tym koniec, ale to nie wystrczylo bo po papierosku zawsze odrazu
      brala coreczke na rece i przytulala dawala buzi, a potem malej
      glowka smierdziala, wiec poprosilam i wytlumaczylam oc mi chodzi
      ''mamo prosze Cie wiem ze lubisz palic ale mnie to bardzo martwo i
      szkodzi to mojej coreczce, dlatgeo prosze Cie umyj rece po
      papierosie i przeplukaj jame ustna plynem do plukania jamy ustnej''
      nie powiem zeby byla zadowolona, strzelila kontre, dopiero moja tata
      zainterweniowal i maz (czyli jej syn) i podzialalo, sama raczej nic
      nie zdzialasz popors aby wstawilo sie za Toba kilka osob wtedy
      tesciowa nie podda sie.
      Uwazam ze dziecku szkodzi dym, niemowlak ma czas na oswojenie sie z
      dymem w doroslym zyciui po co go na niego wystawiac tak bezmyslnie.
      wyznaje zasade ;;chcesz palic pal ale nie szkodz innym'' trzymaj sie
      i stawiaj na swoim CHESZ DOBRZE DLA DZIECKA
      • rudensja Re: Paląca teściowa 20.01.08, 16:00
        No właśnie w tym problrem,że mój mąż twierdzi,że małemu nic nie
        będzie p[rzez ten krótki czas odwiedzin :( bo przecież na dworzu
        też palą ludzie i od tego nie uchronię małego :( Ostatnio jak
        zwróciłam teściowej uwagę, tzn. poprosiłam aby nie odpalała
        papierosów na przedpokoju, to się wyparła po czym zrobiła awanturę :
        ( jedyny plus to to, że myje ręce po paleniu :) ale daje
        małemu "całować: się w policzek (czyli przykładać otwartą buźkę do
        twarzy).
        • fafolineczka Re: Paląca teściowa 22.01.08, 21:45
          boze to ja Ci wspolczuje :-((( wiem ze samo gadanie i proszenie tesciowej nie
          pomoze, najlepiej zeby jednak maz sie za Toba wstawil, pogadaj z nim i powiedz
          mu zeby potraktowal ten problem jako przysluge ktora wyswiadczy Tobie i
          dziecku, ze w zamian Ty tez dlaniego cos zrobisz (bycmoze w niedlugi czasie ) na
          czym jemu bedzie zalezec. moze tak go sprobuj podejsc.

          wiesz tak miedzy nami to nie dobrze ze maz twierdzi ze i tak dziecka nie
          uchronisz przed dymem, ale czy on pomyslal ze w zasadzie dziecko do 6 roku zycia
          a nawet i dluzej ma kontakt z dymem rzadki a nawet sporadyczny ( impreza
          rodzinna, czy na urlopie) pewnie to mu tez mowilas.

          ja jestem uczulona na papierochy i otwarcie prosto z mostu mowie zeby sie
          oddalac bo pogryze i boja sie mnie ;-))) rozumiem Cie i nie poddawaj sie
          papierosy to nic dobrego dla niemowlaka
    • malamaya Re: Paląca teściowa 21.01.08, 12:36
      ja mam curcie 5mies, wszystkich palaczy wyzucam bez skrupulow na
      balkon.Zdrowie dziecka jest najwazniejsze.
    • yrden11 Re: Paląca teściowa 21.01.08, 22:42
      Daj mężowi do poczytania

      www.smokefreeillinois.org/p/pdfs/SFIL_Fact_Sheet_1.pdfi
      www.forumpediatryczne.pl/txt/a,2221,0i
      dziecko.onet.pl/4966,40,bierne_palenie_grozi_dzieciom_alergiami,artykulk.html
      i wiele innych pozycji o biernym paleniu u dzieci

      pozdrawiam i powodzenia
      • yrden11 Re: Paląca teściowa 21.01.08, 22:44
        w dwoch pierwszych linkach usun z konca literke "i"
        • rudensja Re: Paląca teściowa 22.01.08, 07:10
          Dziękuję :D właśnie o takie rzeczy mi chodziło :)
          • yrden11 Re: Paląca teściowa 22.01.08, 18:10
            Taką miałam nadzieję. W razie czego wrzuć na googlach bierne palenie albo
            palenie dzieci i wyskoczą podobne strony.

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka