Dodaj do ulubionych

Czy dotrwamy do wizyty u hematologa?

31.01.08, 22:43
Witam,
mam pytanie. Poniżej przedstawię wyniki badań synka z 10 i 28 stycznia tego
roku. Synek ma skończone 7 tygodni i urodził się w 36tc. Konrad bardzo ulewa i
jest na Nutritonie, który hamuje skutecznie ulewanie, niestety nie w przypadku
gdy w okolicy został podany preparat z żelazem. Wtedy ulewanie jest mocno
nasilone.
Wizytę u hematologa w szpitalu na Litewskiej mamy dopiero na koniec kwietnia
2008. Czy powinnam stanąć na głowie i znaleźć gdzieś indziej hematologa. Jaka
prawdopodobnie będzie kuracja sugerowana przez tego specjalistę?

W pierwszej kolumnie wyniki z 10 stycznia w drugiej z 28 stycznia

erytrocyty 3,04 3,11 mln
leukocyty 8,02 6,6 tys
hemoglobina 9,4 8,9 g
hematokryt 26,8 26,5%
mcv 88,2 85,2 fl
mch 30,9 28,6 pg
mchc 35,1 33,6 g
płytki krwi 338 438 tys
limfocyty 59,2 56,4 %
eozynocyty 7,5 6,1 %
bazocyty 0,6 0,9%
monocyty 16 9,7%
neutrofile 16,7 26,9%
limfocyty 4,75 3,72 tys
eozynocyty 0,6 0,4 tys
bazocyty 0,05 0,06 tys
monocyty 1,28 0,64 tys
neutrofile 1,34 1,78 tys
rdw-cv 14 14,1 %

Bardzo proszę o radę jakie powinny być moje kolejne kroki

Karolina
Obserwuj wątek
    • biala110 Re: Czy dotrwamy do wizyty u hematologa? 01.02.08, 07:21
      Witaj
      Moja Weronika urodziła się w 36 tc i 2 dniu. Miała operację jelita
      cienkiego. Operacja i wcześniactwo przyczyniło się do tego że już ze
      szpitala została wypisana z obniżonymi wartościami morfologii.
      Miałam jej podawać 0,8ml Ferrum lek 2x dziennie i Accidum folicum
      0,5 tabletki co drugi dzień i Cebion. Wyniki makabrycznie spadały –
      Weronika miała jeszcze niższą hemoglobinę od Twojego dziecka. Po
      miesiącu pobyt w szpitalu – odczyn poszczepienny i biegunka
      bakteryjna. Dostała kroplówki, zwiększono dawkę żelaza do 3ml
      dziennie i folik 1 tabletka dziennie. Po dwóch tygodniach zaczęły
      się czarne kupy – smoliste. Lekarze mówili że to od żelaza ale mała
      słabła i po miesiącu wylądowaliśmy znowu w szpitalu. Ja tłumaczyłam
      że żelazo jej nie służy, lekarze mówili że mówię bzdury bo tysiące
      dzieci je bierze i jest dobrze. Podali kroplówki dziecko się
      wzmocniło – układ pokarmowy odciążył i kupy wróciły to odpowiedniego
      koloru. Dobrze było przez tydzień – czarne kupy wróciły, lekarz
      rodzinny przepisał debridat- trochę pomogło ale czarne kupy były
      cały czas. Pojechałam prywatnie do gastroenterologa – tutaj Pani
      doktor powiedział że natychmiast do szpitala na oddział hematologii
      bo z tymi wynikami dziecka nie leczy się ambulatoryjnie. Byłam
      załamana. Wtedy przypadkiem koleżanka powiedziała mi że jej
      siostrzeniec podczas anemii nie tolerował żelaza (ulewał) i
      wyleczyła go homeopata. Jeszcze tego samego dnia byłam u lekarki.
      Przepisała Ferrum metalicum – 4x2 kuleczki. Przez 2 tygodnie nie
      było poprawy tylko wyniki stały w miejscu. Po następnych 2
      tygodniach była taka poprawa że płakałam ze szczęścia w
      laboratorium. W sumie kuleczkami leczenie trwało 4m-ce, tyle samo
      trwało podawanie żelaza w płynie i dreptanie w miejscu. Uwierz mi ja
      to wszystko przerabiałam i kuleczki akurat w przypadku anemii
      pomagają. Ania
      • gosia_73 do kkk_k 01.02.08, 09:10
        Posłuchaj kochana... Jeśli chcesz szybciej dostać się na Litewską, to zapisz się
        najpierw do hematologa - profesora Michała Matysiaka (koniecznie właśnie do
        NIEGO). Przyjmuje prywatnie w klinice LuxMed, na Chmielnej (koło Żelaznej). Nie
        wiem, ile kosztuje tam wizyta prywatna (my mamy abonamenty), ale warto... Jeżeli
        on będzie widział konieczność przyjęcia Was na oddział, to zrobi to w o wiele
        krótszym czasie (pracuje też na Litewskiej - i gdyby nie wirusówka, która wtedy
        dopadła mi dziecko czekałabym tylko 7 dni!!! - dał mi skierowanie z datą)...
        To jest najcudowniejszy lekarz, jakiego znam!
        Jest życzliwy, szczegółowy, dokładny i bardzo rozsądny. Nie zrobi NIC, czego nie
        uzna za stosowne i konieczne.
        Jeżeli nawet nie będzie kazał iść Ci z maluszkiem na oddział od razu, to NA
        PEWNO da Ci wskazówki co do tego, jak postępować, a już na 100% uspokoi Cię
        rozmowa z nim.
        "SPOKÓJ MATKI TO 80% SUKCESU W LECZENIU DZIECKA" - to jego słowa...
        Polecam GO z całego serca
        Pozdrawiam i życzę zdrowia
        Gosia
    • gosia_73 Re: Czy dotrwamy do wizyty u hematologa? 01.02.08, 09:39
      Jeszcze jedno... ta anemia, którą ma Twój Syneczek, nie wynika z niedoboru
      żelaza... MCV byłoby zdecydowanie niższe niż 80 fl... a Wy macie nawet
      powyżej... wygląda mi to raczej na niedobór kwasu foliowego albo witaminy B12
      lub ewentualnie na niedokrwistość, która sama minie z czasem (tak też bywa)
    • mikolaj_danko Re: Czy dotrwamy do wizyty u hematologa? 03.02.08, 21:11
      Maluch powinien sam trochę "odbić" z morfologią, nawet bez żelaza, skontroluj badania za jakieś 2 tyg. Jak jest karmiony?
      • kkk_k Re: Czy dotrwamy do wizyty u hematologa? 06.02.08, 19:45
        Konrad jest karmiony piersią, mój poziom żelaza to <10.

        Byłam prywatnie u hematologa, który zadecydował ze względu na "rodzinne
        obciążenie" (siostra Konrada także miała dużą anemię-zakończoną kuracją EPO) na
        podanie jednej serii neorecormonu i wtedy kontrolę badań.

        Pozdrawiam
        K

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka