Dodaj do ulubionych

O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach

01.09.04, 23:00
Jest wiosna roku 1874. Wiek „pary i elektryczności” trwa w pełnym rozkwicie.
Urzeczenie koleją żelazną, tą wielką zdobyczą cywilizacyjną, widać w
twórczości malarzy, powieściopisarzy i poetów. Właśnie Remington wynalazł
maszynę do pisania, za dwa lata Edison pokaże światu pierwszą żarówkę, za
pięć lat wszyscy nieufnie będą się przyglądać wynalazkowi pana Bella.
Upokorzona Francja liże rany po przegranej z Prusami wojnie i proklamowaniu
III Republiki, pierwsze powstanie proletariatu przeciwko burżuazji zakończyło
się klęską… A Paryż odbudowuje zniszczenia wojenne i wbrew wszystkiemu –
żyje. W oparach absyntu, zielonego trunku modnego od czasów podboju
Algierii, powstają znaczące dzieła literackie, takie jak na
przykład „Statek pijany” Rimbauda, czytelnicy otrzymują nową powieść
Verne’a „W 80 dni dookoła świata”, a miłośnicy opery niebawem będą mogli
obejrzeć premierowe przedstawienie „Carmen”.

Ciąg dalszy nastąpi (o ile oczywiście ktoś chce to czytać)
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 01.09.04, 23:04
      Paintings coin - fajnie! Będziem czytać Twoją
      opowieść. Tylko nie pisz jak kryminał i nie przerywaj w najlepszych
      odcinkach. ;-)
      • teklat Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 01.09.04, 23:14
        Obrazy Moneta też będą, a tymczasem macie "Statek pijany"

        www.poema.art.pl/site/itm_145.htm
        "Carmen" niestety nie dam rady... :))
        • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 01.09.04, 23:16
          Rzeczywiście "pijany", bo ... nic nie ma. :-(
          • teklat Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 01.09.04, 23:22
            a to ciekawe, bo mi sie otwiera...

            "Statek pijany"
            Prądem Rzek obojętnych niesion w ujścia stronę,
            Czułem, że już nie wiedzie mnie dłoń holowników;
            Dla strzał swych za cel wzieły ich Skóry - Czerwone
            I nagich do pstrych słupów przybiły wśród krzyków.
            Nie dbałem o załogi po wsystkie me czasy,
            Ja, dźwigacz zbóż flamandzkich, angielskiej bawełny.
            Gdy się z holownikami skończyły hałasy,
            Gdzie chcialem, ponosiły mię Rzek spienione wełny.
            Pośród wściekłych kołysań przypływów, odpływów,
            Ja, pzeszłej zimy głuchszy nad mózgi dziecinne,
            Biegłem! Tryumfalniejszych nie zaznaly dziwów
            Półwyspy wzięte lądom przez bezdrożne płynne.
            • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 01.09.04, 23:29
              Może jutro mi się uda i nie będą wyskakiwać błędy...
              • caro333 Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 08:58
                Ja się zapisuję na przyspieszony kurs impresjonizmu!:)Skoro Tekla chce darmowo
                nas szkolić...Przy okazji podaruje nam pewnie parę fajnych linków.Wchodzę!
                • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:05
                  caro333 napisał:

                  > Wchodzę!

                  Henio Lermaszewski - serial "Dom".
                  • caro333 Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:12
                    Gratuluję pamięci!:)
                    • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:14
                      "Nie ma to tamto". ;-)
                      • caro333 Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:18
                        Ja znam wersję "nie ma zmiłuj się,ten tego, to tamto".Ale Nie z TV tylko z
                        życia.
                        • caro333 Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:21
                          A swoją drogą - znów skręt - od Moneta do slangu.I jak tu sie w tych wszystkich
                          wątkach połapać?Rośnie we mnie (te niemieckie geny!)pragnienie
                          uporządkowania,posprzatania...ale tłumaczę sobie,że to,co rozwichrzone i
                          niepoukładane też może być piękne.
                          • qwerty.tarnow Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 09:26
                            Z biegiem czasu się przyzwyczaisz. Mnie to też z samego początku raziło, ale
                            taka jest secyfika tego forum. I za to mu jestem wdzięczny. Nauczyłem
                            sięinaczej patrzeć na wszystko.
                            • caro333 Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 11:45
                              Chciałbym jeszcze zapytać Teklo,jeśli mamy pogadać o impresjonizmie,jak
                              sądzisz,dlaczego impresjoniości( i post-)cieszą się tak długo tak dużą
                              popularnością?Tematyka,technika...?Romantyczność,rewolucyjność...?Wszystko po
                              trochu?Bardzo jestem ciekaw Twoich opinii(np.na marginesie kolejnych wykładów).
                              • teklat Re: O Monecie i impresjonizmie - w odcinkach 02.09.04, 17:52
                                Przede wszystkim dlatego, że to sztuka zmierzająca ku nowoczesności, nie tak
                                poważna jak dzieła wielkich mistrzów. Jest atematyczna - to, co przedstawia
                                jest jasne i oczywiste - są to najczęsciej pejzaże, portrety, martwe natury. Do
                                ogladania i rozumienia dzieł wielkich mistrzów trzeba, a w każdym razie warto
                                mieć pewne przygotowanie - znajomość historii, Biblii, mitologii greckiej i
                                rzymskiej, znajomość literatury, rozpoznawać symbole i alegorie... Spróbuj
                                przyjrzeć się "Wrotom raju" Ghibertiego - ciekawe ile historii biblijnych uda
                                Ci się rozpoznać, i ile przedstawionych tam postaci bedziesz umiał nazwać....
                                www.artchive.com/artchive/G/ghiberti/gates_of_paradise.jpg.html
                                Tu - w impresjonizmie - wystarczy mieć wrażliwość i chęć zagłębienia się w
                                pełne świetlnych refleksów krajobrazy. I jeszcze jedna rzecz - bardzo
                                praktyczna - obrazy impresjonistów były malowane na mniejszych formatowo
                                płótnach.
                                • teklat Re: O MONECIE I IMPRESJONIZMIE - W ODCINKACH 02.09.04, 18:45
                                  Za znawcę, a przynajmniej adoratora sztuk plastycznych, uważa się prawie każdy
                                  paryżanin. Na Salony i wielkie międzynarodowe wystawy malarstwa przychodzą
                                  tłumy – malarstwo jest sztuką popularną nie tylko wśród sfer wyższych, jest
                                  rozrywką dla wszystkich. Gusta i opinie kształtują krytycy, często
                                  niespecjalnie znający się na sztuce, stronniczy i zapalczywi pismacy
                                  codziennych gazet. Krytyka i wyśmiewanie dotyka nie tylko malarzy-nowatorów,
                                  dostaje się również i akademikom, przedstawicielom tradycyjnie pojmowanej
                                  sztuki.
                                  W oficjalnym Salonie wystawiane są prace wyselekcjonowane przez komisję
                                  akademicką. Akademizm rządzi! Jego istotą jest przekonanie, że sztuka należy do
                                  dziedziny intelektu, a nie rzemieślniczej praktyki, ma jasno określone zasady,
                                  jej celem jest osiągnięcie piękna. Sztuka akademicka jest podporządkowana
                                  wzorom uznanym za doskonałe; charakteryzuje ją także staranne wykończenie
                                  dzieła. I gdzie tu miejsce dla artystów, których dzieła wydają się być zaledwie
                                  szkicami dzieł? Oni już wiedzą, że Salon ich nie uznaje lub prawie ignoruje.
                                  Jest też Salon Odrzuconych, tam wystawia się te prace, których akademickie jury
                                  nie zakwalifikowało do wystawy w Salonie oficjalnym. Ale oni mają inny plan.
                                  • teklat Re: O MONECIE I IMPRESJONIZMIE - W ODCINKACH 03.09.04, 17:44
                                    Paryska publiczność trochę już przywykła do skandali. W minionych latach
                                    kilkakrotnie wystawiano ją na różne próby… W Salonie Odrzuconych pokazywano
                                    wcześniej „Śniadanie na trawie” Maneta, tajemnicze, dwuznaczne dzieło…
                                    www.abcgallery.com/M/manet/manet6.html
                                    Dlaczego kobieta na obrazie jest naga, a mężczyźni obok niej pozostali ubrani?
                                    I czemu tło obrazu dziwnie przypomina sztuczne dekoracje z malarskiego atelier?
                                    Czy przypadkiem artysta nie kpi sobie z uświęconych muzealnych tradycji?
                                    Urzekające dzieło, mimo – a może za sprawą – tych niekonsekwencji i
                                    niejasności, z prześliczną martwą naturą, która przez swoje wychodzenie z kadru
                                    należy bardziej do widza niż do postaci przedstawionych na obrazie.
                                    I „Olimpia” parę lat później wystawiona w oficjalnym Salonie…
                                    www.abcgallery.com/M/manet/manet7.html
                                    Obraz prowokuje swoimi odniesieniami do poprzednich przedstawień nagich
                                    kobiet „Mai nagiej” Goyi, czy „Wenus z Urbino” Tycjana. Tamte panie były
                                    uwodzicielskie lub pełne sennego wdzięku, a tu mamy wpatrującą się w nas
                                    beznamiętnie prostytutkę. Ona nie jest nawet wyzywająca, pozbawiona wszelkich
                                    emocji czy erotyzmu leży sobie odziana w czerwony kwiat we włosach i złotą
                                    bransoletę. To denerwujące i oburzające dla paryskiej publiki, że autor narusza
                                    podstawowe funkcje sztuki malarskiej. Gdzie są wzruszenia, które obraz ma
                                    wywołać? Gdzie historia, która zazwyczaj opowiedziana jest w obrazie? Poza tym –
                                    to prawie czysta pornografia! No i niech pan Manet trochę popracuje nad
                                    warsztatem, bo obraz ma ewidentne braki… Zgorszenie minęło, pozostał jeden z
                                    piękniejszych aktów kobiecych w europejskim malarstwie.
                                    • 1gomez co mnie pociaga w impresjonizmie 03.09.04, 18:22
                                      wzajemne przenikanie sie kolorow i ksztaltow.miekki nastroj bez okreslonych
                                      konturow.nostalgia chyba.
                                      co tam. czekamy na wiecej
                                      • teklat Impresjonizm, Monet - następny odcinek 05.09.04, 13:38
                                        Ale tymczasem trzeba z czegoś żyć. I gdzieś wystawiać swoje prace… Od czasu
                                        skandalu z „Olimpią” minęło już parę lat, a widoki na wystawianie ich w Salonie
                                        dalej marne. Grupa zaprzyjaźnionych artystów, do której należą między innymi
                                        Manet, Renoir, Monet, Pissarro i Sisley postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.
                                        Ich obrazy nie są tak potężnych rozmiarów, mogą się zmieścić w każdym
                                        mieszczańskim salonie (o ile oczywiście jakiś mieszczanin zechce je kupić). Są
                                        łatwe w odbiorze - przedstawiają krajobrazy, portrety albo scenki rodzajowe,
                                        przy tym wyłącznie współczesne. Nie trzeba być wykształconym erudytą, żeby
                                        zrozumieć, co taki obraz przedstawia. Sztuka – prosto do sprzedania. To, że
                                        potem osiągnęła niebotyczne ceny, to już zupełnie inna historia.
                                        Zamiast więc czekać na decyzję akademickiego jury, 30 malarzy organizuje
                                        niezależną wystawę swoich prac w atelier fotograficznym Feliksa Nadara.
                                        Sprawiedliwie rozmieszczają swoje obrazy w porządku alfabetycznym i rozwieszają
                                        je w dwóch rzędach. Wśród nich znajduje się obraz zatytułowany przez
                                        autora „Impresja, wschodzące słońce”.

                                        www.abcgallery.com/M/monet/monet36.html
                                        To obraz Claude’a Moneta. Jeden z krytyków obecnych na wystawie skomentował
                                        prześmiewczo, że wszystkie zgromadzone tu dzieła są jakieś „impresjonistyczne”:
                                        niewykończone, szkicowe, bardziej przedstawiające chwilowe „wrażenie” ich
                                        autorów niż rzetelne, zgodne z przyjętymi zasadami oddanie natury. I sam nie
                                        wie, że tak właśnie zaczyna się impresjonizm.
                                        • teklat Re: Impresjonizm, Monet - następny odcinek 06.09.04, 19:27
                                          Claude Monet ma 34 lata, parę lat temu poślubił Camille Doncieux, która
                                          pozowała mu do kilku obrazów.
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet6.html
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet8.html
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet53.html
                                          Ale jego najbardziej ulubionymi tematami prac są pejzaże. Od dawna już próbuje
                                          uchwycić na płótnie „wrażenie” – plamkę światła na liściach drzew, błysk fali w
                                          nurcie rzeki, mieniący się różnymi odcieniami bieli śnieg. Chce obserwować
                                          naturę i utrwalać to, co ma ona do zaoferowania w danej chwili – o świcie, w
                                          południe, o zmierzchu, we mgle, o każdej porze. Już przed wystawą w atelier
                                          Nadara malował w sposób podobny:
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet13.html
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet160.html
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet20.html
                                          www.abcgallery.com/M/monet/monet165.html
                                          Gdy się ogląda te obrazy, ma się poczucie tymczasowości… za chwilę słońce
                                          zmieni cienie, piasek stanie się bardziej złoty lub upodobni się do śniegu,
                                          śnieg nabierze innych barw, zaszumi wiatr i zamigoczą drobinki światła pomiędzy
                                          liśćmi, załopoczą na wietrze flagi. Wszystko będzie inne, można zacząć malować
                                          na nowo - całkiem inny obraz.

                                          Obraz „Impresja, wschodzące słońce” namalował Monet dwa lata wcześniej. Port w
                                          Hawrze, otulony poranna mgłą i dymem, z pomarańczowym słońcem odbijającym się w
                                          postaci zygzakowatego refleksu na wodzie, został namalowany z niezwykłą
                                          swobodą, dającą wrażenie niewykończenia.
                                          Po co malować latami wielkie płótna, gdy można malować szybciej i więcej?
                                          Podobnie o malowaniu myśli Whistler (to ten, który namalował „Portret Matki”,
                                          utrapienie niejakiego Jasia Fasoli ) i podobne oburzenie wywołuje jego
                                          malarstwo. Jego „Nokturn w czerni i złocie”, wystawiony trzy lata później,
                                          jeden z krytyków określa jako „puszkę z farbą ciśniętą w twarz publiczności”.
                                          www.abcgallery.com/W/whistler/whistler2.html
                                          (przepraszam, ale musiałam, jako wielbicielka malarstwa Whistlera, przemycić tu
                                          choć jedno jego dzieło )
                                          • teklat Re: Impresjonizm, Monet - następny odcinek 07.09.04, 19:06
                                            Jak już wspominałam wcześniej, Moneta interesowało malowanie tych samych rzeczy
                                            o różnych porach dnia. Stąd taka mnogość przedstawień na przykład mostu w
                                            Argenteuil, paryskiego dworca Saint-Lazare, katedry w Rouen, widoków Londynu
                                            czy Wenecji albo stogów siana. Krajobraz staje się tylko motywem, punktem
                                            wyjścia kompozycji barwnych, coraz bardziej zanika forma, bryła, kształt,
                                            pozostaje jedynie gra barw i świateł. I impresja, ulotna, trwająca chwilę,
                                            utrwalona jak na fotografii.
                                            Maluje także „Nenufary”, to następny efekt jego poszukiwań kolorystycznych,
                                            sięgający niemal granic abstrakcji.
                                            A, co ja będę opowiadać o nenufarach. Nenufary trzeba zobaczyć… Tak jak Monet:
                                            w świetle zachodzącego słońca, w samo południe, o świcie, o zmierzchu, z
                                            odbiciem pochmurnego nieba, przy niepogodzie…. I widok na wodę – bez nenufarów…
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet112.html
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet179.html
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet146.html
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet125.html
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet126.html
                                            www.abcgallery.com/M/monet/monet127.html
                                            I to by bylo na tyle. I tak obawiam sie, ze niektorzy poczuli sie lekko
                                            znuzeni. Ale watek powstal na prosbe i zamowienie Gomeza. Obietnica spelniona.
                                            • qwerty.tarnow Re: Impresjonizm, Monet - następny odcinek 07.09.04, 19:15
                                              Eee, tam. Ja się znużony nie czuję. Bo wiem, że za każdym razem jak kliknę w
                                              link podany przez Ciebie, to u góry w pasku reklamowym są takie fajne
                                              widoki "natury". :-D Impresjonizm, czy też raczej naturalizm. ;-P
                                              • teklat Re: Impresjonizm, Monet - następny odcinek 07.09.04, 19:27
                                                Qwerty, Ty profanie!
                                                Pozostaje mi tylko mieć cień nadziei, że choć jedna osoba - jeśli juz otwiera
                                                zamieszczony przeze mnie link - to po to, by kontemplować dzieło Mistrza, a
                                                nie jakąś goliznę.
                                                • qwerty.tarnow Re: Impresjonizm, Monet - następny odcinek 07.09.04, 20:08
                                                  A to "Śniadanie na trawie" to co? ;-P
                                                  Zaś tak po prawdzie, to na tym pasku reklamowym gołe to są tylko ewentualnie
                                                  pola i zwierzęta. Reszta jest ubrana. Może niedokładnie, ale jest. ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka