Dodaj do ulubionych

Cisza, spokój...

22.11.04, 11:14
... na forum. Początek tygodnia. Wszyscy zapracowani?
Nie lllubię poniedziałku... Wy też?
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 12:19
      pracują robaczki...:), nikt chyba nie lubi poniedziałku...
      ja mam taki sposób na poniedziałki.
      Jakiś czas temu miałam okropne probelmy zdrowotne z uszami, powodowało to
      ciągły stres, zdnerowowanie itd.Trwało długo.
      jak już przeszło i pewnego dnia jechałam do pracy bez tego bólu, kłopotów itd.
      pomyslałam: jak dobrze... jak błogo, zdrowym być i jechać do pracy.
      I teraz w poniedziałki rano zawsze sobie myślę tak: a gdyby Cię znowu coś
      bolało...
      I od razu jest inaczej:).
      • caro333 Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 12:48
        Robaczek bardzo zapracowany i zestresowany do Was się uśmiecha.

        Wszystko,czego szukasz,ukryte jest w tobie.(HPC)
        • atob Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 13:47
          JA w przeciwienstwie do Was nie jestem zapracowany ale...troszke
          polamany.Zaliczylem pierwszy w tym roku poslizg niekontrolowany. Polecialem
          kilka stopni glowa w dol na schodach;) czym wzbudzilem wielkie zainteresowanie
          licznie zgromadzonej publicznosci[w tym szczegolnie przedstawicielek plci
          pieknej];)
          Ale zeby Was rozmieszyc dodam ze gdy ja na boku "opatruje rany" przechodzacy
          tymi samymi schodami czlowiek z kubkami goracej herbaty tez zalicz poslizg.Moze
          nie taki widowiskowy jak ja ...ale za to poparzyl sie goraca herbata ;););)

          PS I spacjalna wiadomosc dla Caro 2-1 :)
          • caro333 Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 14:01
            Wiem już,przeczytałem z samego rana.No ćóż,nie boli,bo ze mnie żaden kibic...:))
            Ale jak zaczął czytać Twój wpis,pomyślałem,że to efekt pobytu na meczu.A tak
            poważnie - mocno się poturbowałeś?Ja pamiętam swoją zeszłoroczną ekwilibrystykę
            na oblodzonym wypolerowanym marmurze przed pewną szacowną instytucją gdzie
            szedłem na spotkanie.Na nogach miałem "lakierki"od
            służbowego "mundurka".Boże,co ja przez kilka sekund wyprawiałem,żeby nie walnąć
            głową w kamienny gzyms...!
            • atob Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 14:09
              Jak to sie mowi :do wesela sie zagoi;)
      • bryk.ab Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 15:12
        lemuriza napisała:

        > pracują robaczki...:), nikt chyba nie lubi poniedziałku...
        > ja mam taki sposób na poniedziałki.
        > Jakiś czas temu miałam okropne probelmy zdrowotne z uszami, powodowało to
        > ciągły stres, zdnerowowanie itd.Trwało długo.
        > jak już przeszło i pewnego dnia jechałam do pracy bez tego bólu, kłopotów
        itd.
        > pomyslałam: jak dobrze... jak błogo, zdrowym być i jechać do pracy.
        > I teraz w poniedziałki rano zawsze sobie myślę tak: a gdyby Cię znowu coś
        > bolało...
        > I od razu jest inaczej:).
        nareszcie ktoś mądrze odpowiada na postawiony problem, bez chamstwa i
        wulgaryzmów, życzę zdrowia i pogody ducha, a bade wszystko umijętności
        dzielenia się małymi radościami z drugim człowiekiem.Tak trzymaj, pozdrawiam.
        • lemuriza Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 15:14
          bo na tym forum nie ma chamstwa ( oprócz jednego osobnika co nas nęka) jestesmy
          przyjaciółmi:).
          dlatego zapraszamy do nas jak najczęściej. Zobaczysz jak jest fajnie:)
          • bryk.ab Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 15:28
            Dzięki za zaproszenie.Moje dotychczasowe doświadczenia na forum, niestety nie
            były miłe, stąd taka refleksja, ale już nie narzekam,ciesze się że mogę
            pogawędzić.Właśnie otrzymałam telefon z Krakowa, śnieg sypie i sypie, zima
            zawitała na "całego"-fajnie!!!
            • caro333 Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 15:38
              Wcale nie fajnie...:(Jeździć sie nie daje,nogi i ręce ludzie łamią...A poza
              tym już za kilkanaście godzin lunie deszcz i będziemy brodzić w brei
              brrrrr...:)
              • bryk.ab Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 15:53
                uszy do góry!!Nie jest tak żle,zima ma swoje uroki, trzeba je zaakceptowac, a
                kto powiedział,że w lecie się nóg nie łamie i że dobrze jeżdzi się samochodem?
                Radzę iść na spacer z pupilem, obojętnie kto lub co nim jest.Miłego wieczoru.
                • lemuriza Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 16:45
                  Mogę być szczera?
                  nie lubię zimy. jestem raczej słońcolubna, stąd moje uprzedzenia.Poza tym dużą
                  część lata i wiosny spędziłam na rowerze i teraz mi go brakuje:(. Poza tym im
                  jestem starsza tym chyba gorzej reaguję na zimno, ale...
                  staram się od jakiegoś czasu w miarę poztywnie do tej zimy nastawić i odnaleźć
                  może nie tyle jej uroki co sposoby na przetrwanie.
                  Pisałam już:
                  a) po zimie przyjdzie wiosna i jak radośnie będzie ją witać jak bedzie taka
                  wyczekiwana , a jak wsiądę na rower to chyba oszaleję z radości,
                  b) zimą zawsze mam więcej czasu na czytanie i smakowanie ulubionych herbatek (
                  patrz: wątek Herbata),
                  c) szłam sobie dzisiaj, padał się snieg i pomyślałam: póki co nie jest tak źle,
                  zawsze to jakaś odmiana - no i te nieograniczone możliwości ubierania
                  kolorowych czapek, szalików, rękawiczek...

                  Przetrwamy, przetrwamy Kochani.

                  a i jeszcze jedno: na pisanie tu jest też więcej czasu:)
                  • lemuriza Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 16:50
                    miało być - "padał sobie snieg" a nie "padał się śnieg" - tym samym możecie
                    mnie wpisać do wątku pt. forumowe kwiatuszki. Padał się snieg... aleś kobieto
                    wymysliła.
                    Gdyby to było gg tobym ludka tu wstawiła co sobie młotkiem w głowę ładuje:).
                    • teklat Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 18:35
                      Ja bym nawet jakos mogła zaakceptować tę zimę - z myślą o miłośnikach sportów
                      zimowych, ale pod jednym warunkiem: takim mianowicie, że nasze służby drogowe i
                      miejskie nie dawałyby się zaskakiwać zimie - w listopadzie, grudniu, styczniu,
                      lutym, marcu, kwietniu, etc... Dopóki jednak ciągle jadąc autem ryzykuję
                      niekontrolowany poślizg, a w czasie odwilży brnę po mieście w brunatnym czymś,
                      co powinno być odganięte w czasie, gdy było śniegiem - to mówię zimie -
                      stanowcze NIE. I nie lubię zimna.
                      • lemuriza Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 18:49
                        co racja, to racja, jesli chodzi o drogi...
                        właśnie mnie slav nastraszył jak nie wiem co, bo sobie wymyślił , że
                        sobie "poślizguje" na drodze co prawda wewnętrznej, ale zawsze drodze.
                        Tyle tylko, że chyba sam sie nie spodziewał aż takiego poślizgu:).
                        zmarzłam - lecę robić herbatę cynamonową:).
                        • lubona Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 19:29
                          A u mnie w tej chwili odmarza, bo zrobiło się 0 stopni. Dobrze, zima jeszcze
                          może zaczekać, mnie tam do niej niespieszno.
                      • qwerty.tarnow Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 20:23
                        teklat napisała:

                        > Ja bym nawet jakos mogła zaakceptować tę zimę (...) ale pod jednym warunkiem:
                        > że nasze służby drogowe i miejskie nie dawałyby się zaskakiwać zimie (...)
                        > Dopóki jednak ciągle jadąc autem ryzykuję niekontrolowany poślizg,

                        No to może już czas zmienić te opony na zimowe? Dzisiejsze warunki w Krakowie
                        wprost by nakazywały takie działanie. ;-P
            • qwerty.tarnow Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 20:26
              bryk.ab napisała:

              > Dzięki za zaproszenie.

              Jeśliś nowy tutaj, to witaj! :-)
              Jeśliś nowym wcieleniem kogoś innego, kto chce zacząć wszystko od początku, to
              tym bardziej witaj. :-)
              • qwerty.tarnow Re: Cisza, spokój... 23.11.04, 16:05
                Ups, przepraszam - nie zauważyłem we wpisach że nasz nowy forumowicz to
                kobieta - czyli forumowiczka - powinienem napisać. Więc powtórzę jeszcze raz:
                Witamy!
    • qwerty.tarnow Re: Cisza, spokój... 22.11.04, 20:19
      teklat napisała:

      > ... na forum. Początek tygodnia. Wszyscy zapracowani?

      Raczej nieobecni fizycznie na forum. Zaś materialnie bliżej Twoich rejonów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka