Dodaj do ulubionych

Pewien stary Żyd,krawiec

28.12.04, 17:13
przyszył mi za darmo do płaszcza ni to haftkę,ni to pętelkę...Tak mi się
śniło.Bać się,czy nie? Wie ktoś?:)))
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 28.12.04, 17:37
      A może po prostu boicie się powiedzieć,że to nominacja do "hetki-pętelki",co?:))
      • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 28.12.04, 18:12
        Starego krawca żydowskiego przyszywającego hetkę-petelkę śnić - w forumowym
        spotkaniu na Kazimierzu odziany w ekstraordynaryjną odzież uczestniczyć
        ponownie będziesz... :)))
        • lemuriza Re: Pewien stary Żyd,krawiec 28.12.04, 19:10
          e tam Zyd...
          ja wczoraj wspominałam dziadka, niezbyt dobrze, no bo nie całkiem dobry po
          prawdzie był...
          w nocy strasznie mi się przyśnił.
          To było chyba ostrzeżenie:).
          • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 28.12.04, 19:16
            jak niedobry i strasznie się przyśnił, to dobry znak:))
            • qwerty.tarnow Re: Pewien stary Żyd,krawiec 28.12.04, 21:05
              teklat napisała:

              > jak niedobry i strasznie się przyśnił, to dobry znak:))

              Bo może zrozumiał swoje postępowanie i teraz przestrzega innych by nie podążali
              jego drogą...
              • lemuriza Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 08:08
                coś Ty qwerty, bił jedną Panią, z którą stałam na przystanku i bardzo mi wstyd
                było.
                A swoją drogą to powiem Wam, ze to bardzo smutne jak się miało dziadka,
                którego nie mozna dobrze wspominać.
                No cóż prawda jest taka, ze mój dziadek może nie był całkiem złym cżłowiekiem,
                ale był alkoholikiem i zrujnował życie mojej Babci.
                • kuczman Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 13:53
                  Znamy ten bol... dlatego min. cieszy mnie emancypacja spoleczenstwa w sensie ze
                  dzisiaj jest ok i nie koniec swiata, zycia, tylko kobiety biora rozwody i
                  ukladaja sobie zycia od nowa a nie trwaja w takim koszmarze przez cale zycie
                  bez zadnej nadzieji na poprawe. Albo przynajmniej maja taka opcje.
                  • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 15:14
                    Z Twoich kilku postów, Kuczmanie, wnioskuję, że widzisz świat w sposób prosty a
                    jego problemy jako łatwe do rozwiązania, byle tylko zastosować się do
                    konkretnej mozliwości: dzieci nie bedą bałaganić, jeśli sie je odpowiednio
                    wychowa, jak się komuś nie podoba alkoholizm męża - to może się rozwieść...To
                    wszystko bardzo fajne, gratuluję!
                    Tylko, widzisz, życie bywa czasami nieprzewidywalne i bardziej skomplikowane...
                    Dzieci jednakowo wychowywane przez rodziców bywają zupełnie różne, mimo starań.
                    A co do rozwodzenia sie z powodu picia... czy pomyślałeś np. o
                    współuzależnieniu? o obawach cierpiącej z tego powodu żony (męża?) co do tego,
                    jak współpartner poradzi sobie bez niej, bo mimo picia zwyczajnie dalej go
                    kocha i ciagle sie łudzi, że może mu jeszcze pomóc w wyjściu z choroby
                    alkoholowej? O lękach związanych z samotnością? O strachu - niekiedy - przed
                    trudnościami ekonomicznymi? Nie mówiąc już o poczuciu lojalności i pamiętaniu o
                    obietnicach małżeńskich?
                    Życie nie jest czarno-białe a rozwiązanie jego problemów często wymyka się
                    gotowym recepturom, niestety.
                    • 1gomez Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 19:04
                      a czytal ktos maze Isaaka singera sztukmistrz z lublina,jakob lgarz,dwor?
                      bo izraelskie wycieczki chodzace po rynku w asyscie ochroniarzy jakos mi nie
                      pasuja
                      moge robic za antysemite ale wydaje mi sie ze ktos tym ludziom w glowach
                      namieszal
                      • lemuriza Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 19:22
                        Ja czytałam Gomez, bardzo podobała mi się zresztą ta książka!
                        • lemuriza Re: Pewien stary Żyd,krawiec 29.12.04, 19:24
                          co do wypowiedzi Tekli to zgadzam się w 100 procentach.
                    • ask3 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 11:47
                      teklat napisała:

                      > Z Twoich kilku postów, Kuczmanie, wnioskuję, że widzisz świat w sposób prosty
                      a
                      >
                      > jego problemy jako łatwe do rozwiązania, byle tylko zastosować się do
                      > konkretnej mozliwości: dzieci nie bedą bałaganić, jeśli sie je odpowiednio
                      > wychowa, jak się komuś nie podoba alkoholizm męża - to może się rozwieść...To
                      > wszystko bardzo fajne, gratuluję!
                      > Tylko, widzisz, życie bywa czasami nieprzewidywalne i bardziej
                      skomplikowane...
                      >
                      > Dzieci jednakowo wychowywane przez rodziców bywają zupełnie różne, mimo
                      starań.
                      >
                      > A co do rozwodzenia sie z powodu picia... czy pomyślałeś np. o
                      > współuzależnieniu? o obawach cierpiącej z tego powodu żony (męża?) co do
                      tego,
                      > jak współpartner poradzi sobie bez niej, bo mimo picia zwyczajnie dalej go
                      > kocha i ciagle sie łudzi, że może mu jeszcze pomóc w wyjściu z choroby
                      > alkoholowej? O lękach związanych z samotnością? O strachu - niekiedy - przed
                      > trudnościami ekonomicznymi? Nie mówiąc już o poczuciu lojalności i pamiętaniu
                      o
                      >
                      > obietnicach małżeńskich?
                      > Życie nie jest czarno-białe a rozwiązanie jego problemów często wymyka się
                      > gotowym recepturom, niestety


                      Ciekawe ,psychologiczne podejście do tematu ! teklo :))

                      Jak trudno wczuc sie nam w połozenie i pomoc drugiemu czlowiekowi.
                      Wszelkie nałogi z czegos wynikają.
                      To... wołanie o pomoc. Pierwsze objawy uzaleznień ,te drobne
                      niezauwazone ,lekcewazone kończą sie tragicznie.

                      • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 11:59
                        hm... nie jestem psychologiem, choć z powodów zawodowych (i nie tylko) tak się
                        składa, że mam sporą gromadkę psychologów, z którymi łączą mnie przyjazne
                        stosunki. To co napisałam wynikało jednak bardziej z obserwacji życia i
                        własnych przemyśleń.
                        I zgadzam się, że alkoholizm bywa wołaniem o pomoc, ale nie zawsze. Czasem
                        zaczyna się picie, bo jest po prostu fajnie... Bo czuje się zmęczenie, więc
                        trzeba się rozluźnić. Bo się jest przyjemnie rozluźnionym - to może by coś
                        wypić z tej okazji... Bo jest zimno, to trzeba się rozgrzać, bo jest lato i
                        wakacje, więc wolno....Bo - wreszcie - wszyscy piją, bo lubią, to czemu by też
                        nie wypić, a jutro coś na kaca i klin - klinem. I nagle okazuje sie, że 3 piwa
                        dziennie - to już zupełna norma... I bez tego trudno przeżyć kolejny dzień. No
                        i pije się więcej, bo nagle te trzy piwa to za mało...
                        • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 12:02
                          Tak,tak,wszystko się zgadza.To takie znane,że aż nudne...a jakie cholernie
                          prawdziwe!..
                          • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 12:54
                            PS.Do Gomeza - co ta Tekla z tymi trzema piwami...:)))Toż to pikuś,nie?:)))
                            • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 12:56
                              PS2.Ja ten "Rubikon"przekroczyłem już dawno...To co? Pora do AA?:))
                              • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:18
                                To zależy... Ale uważaj. Zwłaszcza, gdy aniołek zacznie o tym mówić.
                                • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:29
                                  Hehehee..mówić!? Odmawia!Jak pacierz,albo mantrę...:)))Dowcip mi się tak a
                                  propos przypomniał.W restauracji pewien elegancki facet z konieczności dosiada
                                  się do stolika,przy którym samotnie sączy gorzałę mocno już wstawiony
                                  jegomość.Zgadza się "wylewnie" na towarzystwo "nowego" i oczywiście zaczyna
                                  namawiać go do wspólnego wypicia.Sczery,jak Polak...Po wielu stanowczych
                                  odmowach eleganta,wstawiony rozpaczliwie pyta - to dlaczego pan nie chce się ze
                                  mną napić!!!??? - Bo ja,proszę pana,piję tylko wtedy,kiedy mi się chce! Na to
                                  wstawiony - jak zwierzę,jak zwierzę...:)))
                              • 1gomez Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:24
                                sa ludzie opetani alkocholem i sa ludzie opetani antyalkocholizmem .karzdy
                                fanatyzm smierdzi z daleka nie ma w alkocholu niczego zlego.wszystko dla ludzi
                                pod pewnymi warunkami zreszta.mi piwko smakuje w lecie ,w zimie zadko .chyba ze
                                grog :)
                                (zagrzej godny garniec piwa,nalej do wysokiego szkla,wlej kieliszek
                                rumu ,dorzuc pare gozdzikow ,plasterek cytryny powies na rancie szklanki .pij
                                przez slomke gorace.pozniej mi powiedz czy smakowalo:)
                                • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:35
                                  ok, ok...wszystko jest dkla ludzi, byle w ilościach rozsądnych i dawkach
                                  niecodziennych. Takie jest moje zdanie.
                                  • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:47
                                    Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach - sentencja
                                    taka...Stara...:)))
                                    • caro333 Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 13:57
                                      PS.I jeszcze raz,z Osieckiej: "...a jeżeli,a jeżeli człowiek musi,to salwuje
                                      się ucieczką lub szklaneczką..." Podoba mi się...:))
                                      • teklat Re: Pewien stary Żyd,krawiec 31.12.04, 14:35
                                        Tiaaa.... a potem salwuje sie ucieczką w zaświaty... Tak też niestety bywa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka