qwerty.tarnow 17.08.05, 21:01 Jak np. ten serial. W sumie szkoda chyba, choć z drugiej strony na siłę nie ma po co ciągnąć, bo powstałoby jeszcze większe dno... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tradycja1 Re: Coś się kończy... 17.08.05, 21:09 Chyba im juz pomyslow brakuje na odcinki nafaszerowane glupota ;) Mimo to nic zlego o tym serialu powiedziec nie moge . Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 17.08.05, 21:12 Ja tam niewiele tego oglądałem - ze 30 może z całości. Ale trafiały się rzeczywiście fajne kawałki, bywały jednak i zupełnie idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Coś się kończy... 17.08.05, 21:16 Powiem tak, mysle ze jakby byla inna obsada dwoch Kiepskich to pewnie bym nie ogladala, Jednak oni sa genialni, Ferdek jest szalenie autentyczny . Odpowiedz Link Zgłoś
moniek76 Re: Coś się kończy... 18.08.05, 08:13 W końcu!!! Hurra!!! Ale się cieszę:)) Nie cierpiałam szczerze tego serialu i jesli to ma być odzwierciedlenie przeciętnej polskiej rodzinym to czas zatrzymać świat, bo ja wysiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
teresa50 Re: Coś się kończy... 18.08.05, 10:33 Popieram Mońka :-)) Dla mnie najgorsze było nie to, że robi się takie filmy o poziomie nizszym dna ale to, że tak wielu ludzi to coś oglądało :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Coś się kończy... 18.08.05, 15:16 Przeciez to jest komedia, przejaskrawienie ... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 18.08.05, 15:53 Są gorsze współczesne komedie - w których zupełnie nie wiadomo o co chodzi - np. "Chłopaki nie płaczą". Odpowiedz Link Zgłoś
teresa50 Re: Coś się kończy... 18.08.05, 16:18 Nie qwerty, stanowczo nie. Od Kiepskich nie ma nic gorszego. NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 18.08.05, 16:26 TVN. :-) A swoją drogą co do serialu - nazwa też ma swoją wymowę - Kiepscy, więc może i masz rację... :-D Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Coś się kończy... 18.08.05, 21:40 ja tam lubie TVN ;) a Kiepskich tez lubilam :] "babka, przegłaś pałę" hahaha ten tekst zawsze mnie rozbrajal ;) Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Coś się kończy... 18.08.05, 22:07 A ja się zawsze strasznie zżymałam, jak moi domownicy przełączali mi telewizor, by to oglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
moniek76 Re: Coś się kończy... 19.08.05, 08:38 Oj!! Racja!! ja wręcz szewskiej pasji dostawałam jak moi domownicy to ogądali!! Drugi podobny serial, który mnie z równowagi wyprowadza do "Świat według Bundich". Po prostu tragedia! Odpowiedz Link Zgłoś
teresa50 Re: Coś się kończy... 19.08.05, 10:22 Podobny poziom :-/ Zawsze uważałam, że człowiek nie jest śmietnikiem, do którego można wszystko wrzucić.... Odpowiedz Link Zgłoś
moniek76 Re: Coś się kończy... 19.08.05, 10:25 ... tylko dleczego inteligentni ludzie oglądają tekie bzdury i doszukują się w nich jakiegoś głębszego sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Coś się kończy... 19.08.05, 10:50 Nie wiem... moze z tym jest trochę tak, jak z czytaniem Mniszkówny czy innych Harlequinów... Wzdragamy sie przed czymś takim, a czasem zwyczajnie potrzebujemy takiej prostej rozrywki. Wiemy, że to kiepskie (nomen omen :)) ) ale na coś z wyższej półki nie mamy siły? Nie wiem... sama przyznaję się do przeczytania "Trędowatej" i dwóch Harlequinów... Kiepskich nie oglądałam, bo mnie wkurzało to, jak sie tam traktuje Babkę Kiepską. Ja wychodziłam z pokoju w trakcie oglądania tego, bo nie trawiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczman Re: Coś się kończy... 19.08.05, 13:17 Al Bundy? Ten jeden i jedyny, wcielenie seksisty? Jemu cos macie do zarzucenia? Toz to ideal kazdego aspirujacego seksisty:P:P:P Chociaz nie wiem jak z polskimi tekstami... Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Coś się kończy... 19.08.05, 13:42 Po co szukać obcych wzorów? Mamy swoje, jakże typowe! :)))0 Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 19.08.05, 16:56 Bundy byli strasznie rozerotyzowani. A Kiepscy - prymitywni. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczman Re: Coś się kończy... 20.08.05, 04:18 Rozerytyzowani czy nie, ale czy Was bawili? Ja to ogladalem przez ostatnie dwadziescia lat- od czasu do czasu ale z przyjemnoscia! Czemu? Bo to fikcyjny swiat, gdzie mozna sie rozluzowac... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 20.08.05, 11:04 Bundy - mało bawili - bo to zawsze był świat odległy. Przedstawiający inną kulturę. Zresztą u nas to leciało z tego co pamiętam około roku 1996 - przed lub po serialu Alf, więc oglądałaem albo z musu (czekając na Alfa) albo z przypadku (bo nie było co akurat robić). Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1001 Re: Coś się kończy... 22.08.05, 07:13 OOOOOO bardzo lubialam ALFA moglabym go ogladac w trybie ciaglym:):):) Wspanialy futrzak!!!!!! Bylam jego fanka, nawet mialam jego maskotke, ale dalam ja jakiemus dzieciakowi w prezencie bo nie mogl sie od niego oderwac:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 22.08.05, 14:34 Swego czasu też to lubiłem. Do dziś głównie pamiętam ten jego śmiech z klepaniem ręką po stole - coś zbliżone do ikonki <hahaha> w Gadu-gadu. Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1001 Re: Coś się kończy... 23.08.05, 06:42 Alf byl takim serialem, ktory moglabym ogladac jeszcze i jeszcze.... Moze dlatego ze sama lubie futrzaki i nie tylko w serialach:):):) A to klepanie tez pamietam :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 23.08.05, 12:19 nikita1001 napisała: > dlatego ze sama lubie futrzaki i nie tylko w serialach:):):) Typu norki, nutrie, srebrne lisy? Jak na elegancką kobietę przystało? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1001 Re: Coś się kończy... 23.08.05, 22:58 eeeeeeeee co Ty nie o takie futrzaki mi chodzi:):):) zywe futrzaki:):):) mam ich w domu dosc sporo 2psy, kota, szynszyla:):):) kocham ich za to ze sa ze mna:)Nie moglabym nosic futra z zywych zwierzat na sobie......:) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 23.08.05, 23:21 A jak taki szynszyl wygląda? To jakieś szczurowate, chomikowate? Do czego to podobne? Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1001 Re: Coś się kończy... 23.08.05, 23:41 Mnie sie kojarzy z szara wiewiorka, jest sliczny przymiluch, tak juz oswojony ze kocha jak go glaszcze nawet jak podchodze merda ogonem:) co nie zdarza sie u szynszyli:) Puchaty i miekki w dotyku co oczywiscie sprawia mi tez przyjemnosc jak go glaszcze, a on przytula sie bardziej:) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 23.08.05, 23:54 No to rzeczywiście ciekawy zwierzak. Z elektryzującym futerkiem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Coś się kończy... 25.08.05, 20:58 I szynszyl ma jeszcze śmieszny miotełkowaty ogon. Fajny jest. A mój pies nieco z wyglądu przypomina Alfa. Aha! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Coś się kończy... 25.08.05, 21:02 I też tak samo lubi koty? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś