01.10.05, 16:53
Jutro finał.
Nie mam faworyta, wyjątkowo żadnej ksiązki-finalistki nie czytałam. Ale mam w
ogóle kiepski czytelniczo rok:((((>
W konkursie czytelników zwycięzył Kapuściński.
Jutro z radością obejrzę ceremonię rozdania nagród.
Mam wspomnienia z nią związane:), bardzo miłe:).
A Wy dziewczyny, co myślicie, kto wygra?
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Nike 2005 01.10.05, 23:47
      Jak zwykle i niezmiennie stawiam na Lemura:-)
      • lemuriza Re: Nike 2005 02.10.05, 09:53
        ha,ha,ha:) może kiedyś w przyszłości, kto wie?:)
        • teresa50 Re: Nike 2005 02.10.05, 12:11
          A ja czytam "Osobowość ćmy" i mnie ta Grochola denerwuje. Te krótkie zdania są
          męczące. Nie mogę się wgryźć w treść :-0)
          • lemuriza Re: Nike 2005 02.10.05, 13:34
            Nie lubię książek Grocholi.
            O ile jeszcze kilka jej opowiadań podobało mi się, to już cykl książek o
            Judycie kompletnie nie.Znaczy przeczytałam jedną i po kolejne już nie sięgałam.
            To odnosnie pisarstwa Pani Katarzyny. Jest ona jednak ogromnie sympatyczną i
            mądrą osobą.
            Miałam przyjemnosć widzieć ją na Targach Książki w K-owie. Bardzo sympatyczna,
            ciepła.
            Ja obecnie czytam kolejną już książkę Margaret Atwood. Każda z jej książek to
            naprawdę przeżycie. Polecam.
            • qqlka3 Re: Nike 2005 02.10.05, 16:05
              Ja przeczytałam trzy pozycje Margaret Atwood :-) a mianowicie..."Okaleczenie
              ciała", "Wynurzenie", "Opowieść podręcznej". Byłam zachwycona. :-)
              • teklat Re: Nike 2005 02.10.05, 17:59
                A propos Grocholi - ja przeczytałam chyba ze trzy jej książki - i też
                niespecjalnie mnie zachwyciła. Ale filmik "Nigdy w życiu" mi się podobał. I
                chętnie pójdę na drugą część, szkoda, że już bez Stenki.
                • teresa50 Re: Nike 2005 02.10.05, 18:06
                  Muszę skończyć tę ćmę bo nie lubię odkładać nieprzeczytanych książek. Ale już
                  czeka na mnie "Cień wiatru" Zafona. Podobno bardzo dobra.
                  • lemuriza Re: Nike 2005 02.10.05, 20:03
                    Film "Nigdy w życiu" specjalnie mi się nie podobał:), ale najgorszy nie był, na
                    pewno lepszy od książki. Szkoda Stenki, ale Wolszczak też powinna fajnie zagrać.
                    "Cieniem Zafona" byłam Tereso rozczarowana. Zresztą chyba tu kiedyś o tym
                    pisałam. Spodziewałam się literackiej uczty ( piękne wydanie, zachęcający
                    fragment w "zeczy o książkach"), a było trochę zakalca. Taka książka przygodowa
                    dla młodziezy:). Można przeczytać, wciąga, ale niekoniecznie trzeba.
                    Do koleżanki co czytała Atwood: ja czytam teraz "Wynurzenie". Polecam Ci
                    szczególnie gorąco "Slepego zabójce" - niesamowita!!!!!!!!, "Zbójecka
                    narzeczona" też b. dobra.
                    Czytałam "Okaleczenie", podobała mi się, ale do "Slepego zabójcy" jej daleko.
                    Przeczytaj koniecznie "Slepego zabójcę" , będziesz zachwycona.Nieprawdopodbna
                    książka.
                    No i już wiemy kto otrzymał Nike.
                    Miałam kupić te książkę kilka miesiecy temu, ale gdzieś przeczytałam, ze bardzo
                    trudna itd.I zniechęciłąm się:).
                    Teraz żałuję.
                    Uroczystośc miała wielki zgrzyt. Przew. jury pomylił się mówiąc, ze
                    wygrał "Stanisław" , no i kamera ukazała twarz Pana Stasiuka jak szemrze pod
                    nosem: "kurwa... Stanisław".
                    Myślę, że zawazyły emocje, ale taki zgrzyt.
                    • moniek76 Re: Nike 2005 03.10.05, 08:47
                      Ja lubię film "Nigdy w życiu". Stenka rewelacyjna:) Mam go na półce na wszelki
                      wypadek. Przydaje się na babskie spotkania przy winku, tym bardziej, że złota
                      jesień zaczyna nam coś moknieć. Nie lubię pluchy, blee:(
                      Czy któraś z Pań (lub Panów) wybiera się na zbliżające się Targi Książki w
                      Krakowie?
                      Ja będę raczej na 100%, więc może jakieś spotkanko przy kawusi w "Pożegnaniu z
                      Afryką"??
                      • lemuriza Re: Nike 2005 03.10.05, 18:07
                        byłam na Targach raz, kiedyś.... Być może w tym roku się wybiorę, zobaczy
                        się:).Wszystko zależy od kasiorki, bo jechać i nie kupić sobie zadnej książki
                        byłoby bez sensu, nieprawdaż?:)
                        • kuczman Re: Nike 2005 03.10.05, 21:25
                          "No i już wiemy kto otrzymał Nike.
                          Miałam kupić te książkę kilka miesiecy temu, ale gdzieś przeczytałam, ze bardzo
                          trudna itd.I zniechęciłąm się:).
                          Teraz żałuję."

                          Nie zaluj... czyta sie ja z zachwytem dopiero gdzies po 30 rozdziale:P z tego co
                          slysze.
                          • madai Re: Nike 2005 11.10.05, 11:16
                            ja sie wybieram na Targi Ksiazki :)

                            A Stasiuka bardzo lubie. Mnie sie jego styl podoba, a wiem, ze jest wiele osob,
                            ktore nie moga przetrawic jego ksiazek.
                            • kuczman Re: Nike 2005 11.10.05, 16:08
                              Skoro jestesmy juz przy temacie ksiazek, to odnowie swoje poszukiwania:
                              ksiazka ktorej poszukuje, jeden egzemplarz lub 10 czy ile by gdzies lezalo, juz
                              dawno wyszla z druku i jedyna szansa to ze gdzies, w jakims magazynie lezy sobie
                              jeszcze kilka... czasem przychylna pani podzwoni, poszuka [tylko czasem:(( ]

                              "Tajemnice Bursztynu" Barbara Kosmowska-Ceranowicz, Tomasz Konart
                              ISBN 83-217-2665-8 Sport i Turystyka, Warszawa 1989

                              Cena okolo 40pln/szt

                              "Towarzysze, pomozecie???"
                              • lemuriza Re: Nike 2005 11.10.05, 19:31
                                A ja chyba pojadę na Targi:).
                                Stasiuka nie czytałam, ale mam już upatrzone w bibliotece "Opowieści
                                Galicyjskie". Jako człowiek wydaje mi się nadęty i mało kulturalny.
                                Czytam teraz świetną powieść. Autorka nazwya się Toni Morrison i kiedyś dostała
                                Nobla, a książka ma tytuł "Miłość". Nieprawdopodobna historia o nienawiści i
                                wspólnym mieszkaniu pod jednym dachem dwóch kobiet: jedna z nich nienawidzi tej
                                drugiej, bo ta druga została kiedyś żoną jej dziadka:).
                                A były kiedyś przyjaciółkami:).
                                Polecam
                                • madai Re: Nike 2005 12.10.05, 00:26
                                  Stasiuk jako czlowiek jest hm... Powiem tak. Bylam na kilku spotkaniach
                                  autorskich z nim i wydawal sie wlasnie taki nadety, obojetny na wszystko, no bo
                                  w koncu ilez mozna opowiadac o tym samym nie? Ale prywatnie jest calkiem fajnym
                                  czlowiekiem. W specyficzny sposob postrzega rzeczywistosc, dostrzega rzeczy, na
                                  ktore "my" nie zwracamy uwagi.

                                  Ja teraz czytam "sto lat samotnosci" Marqueza.
                                  • lemuriza Re: Nike 2005 12.10.05, 18:49
                                    hmmm... dostrzega rzeczy, których my nie dostrzegamy to znaczy konkretnie co?
                                    Tak z czystej ciekawości pytam:).
                                    Poznałam keidyś dwie wielkie pisarki, jedna podobnie jak Pan Stasiuk dostała
                                    Nagrodę Nike ( Joanna Olczak- Ronikier), druga , kilkakrotnie była w finale tej
                                    nagrody, i trzykrotnie wygrywała plebiscyt Czytelników tejże nagrody (Olga
                                    Tokarczuk, moja ukochana zresztą pisarka). I wiesz co madai... kultury, obycia,
                                    serdeczności,otwartości mógłby chyba Pan Stasiuk się od nich uczyć.
                                    Nie wiem, może się mylę, nie znam go wszak, ale jakoś nie przypadł mi do gustu.
                                    "Sto lat samotności" mam za sobą.
                                    Ciekawe, magiczne, ale... nie wiem, zawsze słyszałam tyle zachwytów nad tą
                                    książką,że spodziewałam sie czegoś więcej.
                                    Ale to jest niewątpliwie świetna książka na takie wieczory jak ten:).
                                    • madai Re: Nike 2005 12.10.05, 19:08
                                      bardzo lubie Olge Tokarczuk, ale nie mialam okazji jej poznac :(

                                      A Stasiuk? hmm... Ciezko powiedziec.. on inaczej postrzega swiat. Potrafi
                                      cieszyc sie tym, czym my nawet nie pomyslelibysmy, by sie cieszyc.
                                      Powiedzialabym, ze jest bardzo wyczulony na przyrode. Ma zwierzece zmysly :P
                                      wiem, ze to dziwnie brzmi, ale nie jestem w stanie tego wyjasnic :)

                                      "Sto lat samotnosci" tak zachwalane przez ludzi-mnie jakos nie oczarowuje tak
                                      bardzo. Ciekawa ksiazka, ale zeby az tak, by nazwac ja wybitnym dzielem? hmm...

                                      A czytalas "Paris London Dachau"? tez zachwalana, wywyzszana, skusilam sie i
                                      nadeszlo wielkie rozczarowanie. do tej pory nie wiem, o co tam chodzilo.
                                      • lemuriza Re: Nike 2005 12.10.05, 21:47
                                        no dalej czekam na konkrety czym on się cieszy, bo może odnajdę bratnią duszę:).
                                        Dlatego, że też mnie cieszą "dziwne" rzeczy.
                                        Olga Tokarczuk... cudowna kobieta.
                                        Bardzo miła, serdeczna.
                                        Mam od niej bardzo osobistą dedykację :).
                                        Tamtego dnia uśmiechnęła się i powiedziała: a ja dziś mam rocznicę ślubu!
                                        To było takie spontaniczne.. takei zwyczajne, takie nadzywczajne:).
                                        A jej książki....:) Mam wszystkie:).
                                        • madai Re: Nike 2005 16.10.05, 23:11
                                          Cieszy sie, gdy widzi spadajace liscie z drzew, cieszy sie zapachem lasu,
                                          kwiatow, laki, ogolnie przyrody, cieszy sie tym, ze moze to wszystko zobaczyc,
                                          cieszy sie tym, ze nie musi juz uczestniczyc w wyscigu szczurow w Warszawce.
                                          ITD.

                                          Poznalas Olge na jakis spotkaniu autorskim, czy w innych okolicznosciach? :)
                                          • moniek76 Re: Nike 2005 17.10.05, 09:43
                                            Pamiętajcie, że targi książki są w tym roku w nowym miejscu!!
                                            Mniej więcej w okolicach centrum handlowego M1, na ulicy Centralnej 41A.
                                            • madai Re: Nike 2005 17.10.05, 12:41
                                              pamietamy :) wybieracie sie? ja na pewno bede :)
                                              • moniek76 Re: Nike 2005 17.10.05, 12:51
                                                Ja na pewno będę 27.10 na otwarciu o godzinie 12.00.
                                                Właśnie dostałam zaproszenie na biurko:)
                                          • lemuriza Re: Nike 2005 17.10.05, 17:10
                                            do madai: nic nie ujmując Panu Stasiukowi to myslę, że nie jest jakimś
                                            oryginałem i nie jest odosobniony w swoim cieszeniu się.
                                            Znam masę osób, które potrafią się cieszyć takimi drobiazgami. Nawet tu na tym
                                            forum:)
                                            Zresztą sama uważam się za taką osobę, po prostu lubię się cieszyć światem i
                                            ludźmi:), chociaż tak między nami mówiąc wolałabym żeby liście się zieleniły a
                                            nie spadały:), więc może tutaj się różnimy.
                                            Napisałaś, ze jest inny niż my, więc celowo Cię ciągnęłam za język, bo tak
                                            myślałam, ze Stasiuk potarfi cieszyć się tymi pozornymi prostymi , zwyczajnymi
                                            rzeczami, które w rzeczywistości nie są takie zwyczajne...
                                            A ja po prostu wiem, że akurat w naszym gronie są takie osoby:).
                                            Co do Targów, pamiętam, ze są w nowym miejscu. Wybieram się:).
                                            • madai Re: Nike 2005 17.10.05, 18:40
                                              Wiesz, wydaje mi sie, ze w wiekszym miescie takich rzeczy sie nie zauwaza. Caly
                                              czas jest gonitwa. i trzeba naprawde byc choc troche wrazliwym, by zwrocic na
                                              takie rzeczy uwage. Chyba kazde z nas wie, jak to jest nie miec czasu usiasc,
                                              odpoczac i nabrac dystansu do zycia, spojrzec na nie z innej perspektywy. Ale w
                                              sumie, co ma do roboty taki o "pisarzyk", ktory siedzi sobie w gorach,
                                              obserwuje przyrode, a pozniej pisze ksiazki ;)
                                              • lemuriza Re: Nike 2005 17.10.05, 19:25
                                                hmmm... a ja myślę, ze duzo zalezy do wychowania, środowiska w którym się
                                                przebywa... i nawet w mieście można żyć inaczej.
                                                Miałam to szczęście, ze miałam Mamę "czułą" na przyrodę, estetykę szeroką
                                                pojętą, sztukę, książki itd.
                                                Przychodziła wiosna i Mama zabierała nas na spacery and rzekę - na fiołki:).
                                                Latem "kazała" zbierać maki i polne kwiaty wyrosłe miedzy zbożami. Co tydzień
                                                na niedzielę kupowała kwiecie do wazonów w domu.Sadziła piekne kwiaty na
                                                balkonie. Nie znosiłam wtedy tych spacerów itp. Teraz wiem, że na pewno w jakiś
                                                sposób uczyniły mnie wrażliwszą na to co nas otacza.
                                                No i proszę - Stasiukowi Andrzejowi moja Mama zawdzięcza tę laurkę:).
                                                Wiesz madai, czasem brak mi czasu to prawda, ale nawet wtedy zahaczam wzrok o
                                                jakiegoś kwiatka w domu i wzdycham , ze taki piekny:). Albo idę po prostu na
                                                balkon , pije kawę i delektuję się chwilą.Albo robię herabatę w dzbanku,
                                                zapalam świeczkę i cieszę się życiem.
                                                Wszystko zależy od tego jak do tego naszego życia podchodzimy. Jesli mamy do
                                                niego dystans, jeśli zdajemy sobie sprawę z jego niepowtarzalności,
                                                wyjątkowości, to wtedy będzie takich chwil więcej ...
                                                Mówię za siebie - cieszą mnie "głupotki", w stylu kwiatka, któremu rozwinie się
                                                nowy listek albo który zakwitnie, cieszy mnie świeczka kupiona do domu, cieszy
                                                mnie zapach lasu...
                                                Do tego nie trzeba być pisarzem i siedzieć w głuszy:).
                                                Chociaż chciałabym, bardzo bym chciała. I zazdroszczę Panu Stasiukowi.
                                                Pozdrawiam Cię mocno i biegnę zrobić herbatę.
                                                • madai Re: Nike 2005 17.10.05, 21:46
                                                  Otoz to. Duzo zalezy od wychowania. Ale i od charakteru :) Ja chyba nie mam
                                                  typowej "romantycznej" duszy, ktora wdycha na widok kazdego kwiatka, kazdego
                                                  listka... Ale lubie oderwac sie od codziennosci i zapomniec wlasnie w
                                                  takich "glupotach"...

                                                  Ja nie mialam dzisiaj czasu na herbatke nawet. Poniedzialek dniem sprzatania ;)
                                                  Moze jutro to sobie odbije wieczorem :)

                                                  Pozdrawiam z zimnego Krakowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka