Dodaj do ulubionych

Ostatnia deska ratunku

25.09.13, 19:41
Legendy z pogranicza plotki historycznej uzmysławiają nam, iż nasz ziemski świat i obecne bytowanie nie są wyrazem ciągłości, ale kolejnym etapem "homotrwania".
Parę światów współczesny poprzedzających odeszło w niebyt - przyczyną zagłady miały być rozmaite kataklizmy - od potopu, poprzez skorupotrzęsiawkę, aż po wybchy wulkanów rodzące w konsekwencji zgliszcza i popiół - w sensie "z prochu-ś powstał i w tenże się zamienisz"
Religia naturalnie stawia tym samym wysoko poprzeczkę naszej wierze, bowiem z jednej strony wierzymy w iłosierdzie boskie, z drugiej zaś dygoczemy na myśl samą karze za doczesne występki. Szczęśliwi ci, co odeszli na świat tamten - zdajemy się myśleć, gdy w naszej wyobraźni pojawia się abstrakcyjny obraz zagłady ostatecznej, zwanej egocentrycznie "Końcem Świata", choć przecież Ziemia to jedynie drobinka we Wszechświecie a jej zagłada byłaby pewnie dla Kosmosu wydarzeniem bez znaczenia.
Tak pojety determinizm wysoce jednak niepokoi, bowiem z teorii Ziemiocntryzmu, musielibyśmy wycofać się chyłkiem, gdybyśmy z tezą prezentowaną we wstępie zgodzili się bez niepotrzebnego szemrania.


cdn.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 19:53
      Problem narasta jak wrzód pęczniejący i rozsadzany ropą (jednak nie naftową) gdyż Grinpicowcy oraz wszelkiej maści obrońcy pojemnego wora o nazwie "Ekologia" ostrzegają przed zbliżającymi się wielkimi krokami skrajnymi "żywiołowymi dopustami."
      Oto - jak donoszą zaniepokojone media - hamerykańskie huragany będą jeszcze potworniejsze, japońskie trzęsiawki litosfery jeszcze potężniejsze, a ulewy sięgną mniej wiecej stu wiader wody "na metrkwadryczny/h", co rzekształci nasze dziurawe ulice w kolejny Panocean, w których dziury owe pełnić będą rolę głębinowych rowów.
      Wedle Grinpicowców oraz Ekologów winę za zło całe ponosi durny homo asapiens, który stracił poczucie rozsądku i wielkimi krokami zmierza ku samozagładzie.
      Antarktyda rozpuściłą się już prawie w połowie (tyle, że od spodu, co uprawomacnia tezę o istnieniu piekła które zintensyfikowało - z pewnością o stosowne belzebubie wytyczne, proces rozpałki pod kotłami ze smołą). Himalaiści - nie przystosowani do niebywałych wiatrów Na Wysokości, wpadają w szczeliny z częstoliwością dgania pulsarów, co - o ile proces ten nie zostanie zahamowany - doprowadzi wkrótce do zaniku tej formy rekreacji ekstremalnej a to z powodu braku do wspinaczki chętnych i zapełnienia szcelin lodowcowych rzeszą nieudaczników, którym koledzy - wywiani przez Megaorkan - nie udzielili pomocy w potrzebie.
      Megasamy zostaną podzielone na mikrosklepiki, tak, by terrorysta-barbarzyńca nie miał możliwości zaszycia się na półce Karfuru, by stamtąd razić społeczeństwo konsumpcyjne z najnowszego modelu Kałacha, którego to obejrzał sam Władimir Władimirowicz Putin.
      Zaniknie tym samym tradycja niedzielnych, rodzinnych zakupów - ważny element trwałości rodziny, jako komórki społecznej.

      cdn.
      • wscieklyuklad Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 19:59
        Przykłady można mnożyć iście bez końca, uzyskując stosownie dekadencki obraz świata.
        Jednak w nasze rozważania można wpleść i element nadziei, a nawet źdźbło optymizmu. Oto częśc Ekologów uważa, iż to nie ocieplenie globalne podnoszące poziom wód o jakieś 8900 metrów, ale kolejna epoka lodowcowa, zmiotą nas z powierzchni globu.
        Naturalnie można spierać się z naukowcami, ustalając przy okazji, czy wnioski swe wywodzili z obserwacji określonych zjawisk w stodole, na drodze analizy tworzonych naprędce - i niekoniecznie komputerowych - modeli, czy też doszukując się nieuchronności zagłady i odradzania życia, jednak można pokusić sie przy tej okazji o pewną spekulację myślową.

        cdn.
        • wscieklyuklad Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 20:15
          Polską Rzeczpospolitą wstrząsnął dramat dominikańskich dzieciątek, wykorzystywanych przez zwyrodniałych klechów, którzy uzmysławiali niedorostkom, iż seksualność jest ważnym elementem psyche, znacznie przy tym bardziej pociagającym niż misjonarskie klepanie pacierzy.
          Oburzony Naród woła o krew zbereźników. Zbereźnicy ukryli się bądź na własnym poletku, gdzie koszą trawę, lub też w Watykańskich Lochach znanych nam z pewnej znanej powieści Andriuszy Gide, który przecież wieszczo stwierdził kiedyś: Jest dla mnie jas­ne, że to, co zwiemy prag­nieniami, to sznur­ki, które ma w ręku Bóg, i które wpra­wiają nas w ruch jak marionetki.

          Były generalissimus Ojcząt Michalitów w wywiadzie udzielonym tvn stwierdził, iż mentalność dobrego człowieka może ulec spaczeniu pod wpływem klimatu, a zwłąszcza upałów, gdyż te wpływają negatywnie na libido w rozumieniu społecznym. Pod ostatnią tezą jestem gotów podpisać się wszystkimi czterema łapami, jako że libido w sensie zbiorowym może być wyłącznie grzesznym zwyrodnialstwem, zaś człowiek uczciwy i rawy winien pozostawać seksualnie neutralnym i żyć na terenach o takimże klimacie.

          Pozostaje jednak wielki znak zapytania: co z pedofilią w wydaniu np. Islandzkim, czy alaskańskim?
          By wnieść do naszych rozważań pierwiastek religijno-optymistyczny, a całośc zamknać klamrą, uznajmy teze generalissimusa za logiczną.
          Wówczas mamy już z górki.
          Bóg dostrzegł występek.
          Postanowił ukarać zań ludzkość.
          Zatem koeljnym dopustem może być tylko epoka lodowcowa.
          Ona bowiem stłumi skutecznie libido.
          To ostatnie zjawisko wyludni skutecznie Ziemię.
          W tym kontekście pedofilię możemu uznać za zjawisko przyczynowo-skutkowe i jedynie słuszne (jako nie do uniknięcia).
          Tak jak klient w krawacie jest mniej awanturujący się, tak człek w warstwie futer, jest mniej chutliwy.

          To jednak nie rozwiązuje najważniejszego problemu.
          Wobec bojkotu futer przez ekologów należy spytać - w co sie odziać, by chuć stłamsić w sobie?
          Innymi słowy - czy ekolodzy, jako przeciwnicy obfutrzania nie są aby czasem pedofilami?
          • kicho_nor Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 20:24
            Wg national geographic, gdy się stopią wszystkie lody świata
            to poziom morza wzrośnie o 65 m.
            Toruń leży 65 m nad obecnym poziomem morza.
            Co z tego wynika dla Rydzyka?
            • k.karen Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 20:33
              Zorganizuje następne odwierty, tym razem na dnie morza w poszukiwaniu ropy naftowej.
              • hardy1 Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 23:20
                Wzniesie nowy kościół, wyższy. Aby wystawał ponad nowe odmęty.
          • k.karen Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 21:35
            Były generalissimus Ojcząt Michalitów w wywiadzie udzielonym tvn stwierdził, iż mentalność dobrego człowieka może ulec spaczeniu pod wpływem klimatu, a zwłąszcza upałów, gdyż te wpływają negatywnie na libido w rozumieniu społecznym. Pod ostatnią tezą jestem gotów podpisać się wszystkimi czterema łapami, jako że libido w sensie zbiorowym może być wyłącznie grzesznym zwyrodnialstwem, zaś człowiek uczciwy i rawy winien pozostawać seksualnie neutralnym i żyć na terenach o takimże klimacie.

            Ciekawa teza generała, w takim razie jak wytłumaczyłby rozmnażanie się Eskimosów? shock
            • hardy1 Re: Ostatnia deska ratunku 25.09.13, 23:22
              Ciepłem, panującym wewnątrz igloo.
              Aby nie narażać maluczkich na grzeszne myśli i niepotrzebne podnoszenie libido, w strefie neutralnej powinno się przestać ogrzewać mieszkania w porze zimnej.

              Kłopot, co zrobić ze strefą gorącą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka