Dodaj do ulubionych

Polacken Pack.......

28.07.15, 07:06
moi drodzy....chcialem Was poinformowac te Wszyscy bez wyjatku piszacy tutaj na Podworku to nic innego jak.....Polacken Pack - czyli - banda Polaczkow.
Jest to najgorsze okreslenie Polaka w Niemczech - zlodzieja, szumowiny i alkoholika.
Poniewaz tak zostalismy tak nazwani przez wybitnie kulturalne osoby mysle, ze........mozemy sobie POGRATULOWAC!!!!:big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 07:06
      teraz jade dalej.....smirk
      • k.karen Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 08:19
        Tyle lat jeżdżę do Niemiec i nikt nigdy mnie tak nie nazwał.
        Widocznie osoba, która nas tak nazywa musiała sama tego doświadczyć
        i... jakoś mnie to nie dziwi big_grin
        • wscieklyuklad Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 09:26
          Mnie też to nie dziwi.
          Jeśli sąsiedzi, znajomi, obcy tak się na codzień do tych od-bytów z Ko-z/c-iej Wólki zwracają, albo miały w swym otoczeniu (rodzinie?) szumowinę, pijaczka lub złodzieja, to można tylko uznać to za najoczywistszą oczywistość!
        • sza.aliczek Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:02
          Mam sporo bliskiej rodziny w Niemczech. Nawet bardzo bliskiej. Bywam tam też stosunkowo często. Nie jeżdżę zarobkowo a jedynie turystyczno-rodzinnie. I nie spotkało mnie tam nigdy nic niemiłego. Nie poczułam że jestem gorszej jakości.
          Ale na płaszczyźnie płacowo-zarobkowej tak pięknie już nie jest. Od 1971 mieszka tam ciotka i mimo że jest żoną Niemca a ich dzieci są Niemcami, miała kilka mało sympatycznych doświadczeń, które ogólnie można zebrać pod wspólnym tytułem: Polak jest zawsze obywatelem drugiej kategorii. Dziś to się zmienia, świat poszedł do przodu. Młodzi są otwarci, sami dużo podróżują. Starzy Niemcy są inni, nie wyzbędą się swoich fobii ot tak, na zawołanie (pamiętam rozmowę z Niemcem, który "był" w Polsce w 1939r. - oczywiście był tylko w Wehrmachcie, Panie Boże broń żadnego smrodku esesmańskiego ... ale rozkazy musiał wykonywać, nie ma zmiłuj. Że wtedy dość młoda byłam, zapalczywa, a jeszcze bardzo słabo znałam język, nie miałam możliwości by poużywać na dziadku big_grin - ale wkurzył mnie i do dziś pamiętam ten jego zachwyt nad własnym posłuszeństwem wobec mordowania Polaków).
          Moja niemiecka rodzina jest silnie związana z Polską. Każde dziecko ciotki mówi perfect po polsku. Przyjeżdżają do Polski przynajmniej raz na rok. Co jest piękne to to, że ich własne malusieńkie dzieci są uczone języka polskiego! A partnerami u każdego są Niemiec, Niemiec, Niemka i Francuzka : ) Duża tu zasługa mojej ciotki, bo do wnuków mówi bardzo dużo po polsku. Polskiego kaleczonego nauczył się wujek : ))) Dwoje partnerów mojego ciotecznego rodzeństwa nieźle sobie radzi z polskim. Poznałam ich rodziców, znajomych - i jak to na dużych rodzinnych spędach, rozmawia się. I znów napiszę to samo: nie czułam się źle wśród nich, nie słyszałam krytyki, raczej chwalono i sprawiano przyjemność.
          Die Polacken .... no cóż, my też mamy swoje stereotypy i chętnie nimi szafujemy... "Szwab" jest nadal powszechne i jest baaardzo podobne w zawartości ładunku negatywnego : )

          Na pociechę: Niemcy pogardliwie traktują/traktowali także Francuzów czy Duńczyków. Że o Romach, Turkach czy Amerykanach nie wspomnę.
          Nie będę was nudzić historią, ale (czego kiedy fakty są nieznane, nie dostrzega się) przeszłość ma w teraźniejszości silną pozycję : ) jeśli się ją zna, to wiele można sobie wytłumaczyć, a przez to zrozumieć i może zmienić swoje myślenie. W historii Niemiec niestety, istotną rolę odegrał Prusak, a tym samym Prusy i wielka to szkoda : ) Byłoby znacznie korzystniej (chyba?) dla wszystkich, gdyby dominantem zostały Niemcy południowe. No, ale to jest już gdybologia : )
          Jakby w podsumowaniu: wszystko zależy od ludzi. I od szczęścia, by trafić na takich, którzy są warci naszej uwagi i naszego zaangażowania.
          • ulisses-achaj Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:25
            Bo najżałośniejsza i wstrętna także jest postawa tej części emigracji, która bezkrytycznie wielbi kraj zamieszkania a w Polsce dostrzega wyłącznie same wady. Pomijając głupotę takiej postawy, we mnie zawsze wzbudzała ona pogardę. Jest w tym coś patologicznego.
            • wscieklyuklad Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:29
              To po prostu zwyczajny iberalesizm!
              • wscieklyuklad Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:40
                Po tylu latach życia pod obcym butem, każdy musi przesiąknąć teorią bezwględnego podporządkowania się państwu-prawnemu tyranowi.
                I swoje frustracje przenosi na kraj urodzenia, w którym swoboda obywatelska jest czymś dlań niepojętym, a zarazem obcym.
            • sza.aliczek Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:33
              która bezkrytycznie wielbi kraj zamieszkania a w Polsce dostrzega wyłącznie same wady - nie rozumiem tego. Tak, jak obezwładnia mnie kiedy ktoś porównuje życie w Polsce z życiem w Anglii. Jak w ogóle można porównywać i wyciągać wnioski - negatywne dla Polski - skoro doświadczenie, historia i możliwości obu krajów zwyczajnie nie przystają do siebie.

              Jest taki fajny dziecinny wierszyk:

              Jaś kapelusz miał za wielki,
              więc przy spodniach nosił szelki,
              stąd nauka płynie taka:
              co ma piernik do wiatraka.

              : )

              Przyrównywać trzeba porównywalne wartości : )
              • wscieklyuklad Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 10:56
                Oczywiście każde porównania są dopuszczalne. Problem natomiast leży gdzie indziej.
                Tylko idiota moźe bowiem uznać, iż zmiana np. systemu politycznego czy ekonomicznego musi być równoznaczna z natychmiastowym postępem i zrównaniem z państwami najbogatszymi lub najlepiej rozwiniętymi.
                Postęp jest procesem stopniowym, nie pozbawionym błędów, okresów zastoju, a nawet regresji.
                Dowolne państwo nie jest dziś bowiem organizmem samowystarczalnym, toteż jego możliwości są wypadkową procesów zewnętrznych. Społeczeństwo musi się godzić ze stopniowym równaniem do bardziej zaawansowanych nacji.
                Skrajnym kretynizmem jest natomiast nie dostrzeganie lub jawna negacja wszelkich osiągnięć, gdyż zawsze znajdzie się jakiś aspekt wart krytyki.

                Jesienią przekonamy się co naprawdę zostanie nam zaoferowane.
                Dzisiejsza skrajnie cyniczna informacja o planach procesowania się z krytykującymi SKOK- i to dowód absolutnej pewności, iż przyszłe sądy będą reprezentami nowej klasy przywódczej - okradzenie ludzi ze składek oraz obowiązek finansowego wsparcia złódzieja i bankruta z pieniędzy wszystkich innych mających depozyty w innych bankach, gdy SKOKi nie odprowadzają nawet grosza na fundusz gwarancyjny, to już humbuk,

                Budowa pomników, tworzenie nowej sztuki ( zwiastuny wklejone na szlag-gierach), uniewinnienie Kamińskiego przez Wam Dama, zniesienie ustawy in vitro, cofnięcie onowiązku szkolnego dla sześciolatków, doprowadżenie do ucieczki kapitału tak bankowego, jak i związanego z tworzeniem marketów, zwiększy liczbę bezrobotnych i doprowadzi do gospodarczego krachu, czyli tak naprawdę uprawomocni opinię widza z zewnątrz, który gloryfikuje pisięta nie dlatego, iż są tak boscy, ale dlatego, że wreszcie doprowadzą kraj do stanu, w którym krytykowanie go stanie się wreszcie prawomocne, a samopoczucie osobiste emigranta znów się poprawi, gdyż znów będzie mógł wysforować się przed zrujnowanych tumańskimi rządami, co utwierdzi go w przekonaniu jakim wspaniałym wyborem była decyzja o porzuceniu ojczyzny.
                • ulisses-achaj Re: Polacken Pack....... 28.07.15, 11:03
                  Niestety. Jeżeli okaże się że w kraju mamy przewagę ciemniaków, będziemy miel rządy pisowskie, czyli dyktaturę populistów i ciemnogrodzian. PO tez się zużyła. Mimo to wybrałbym mniejsze zło.
    • 1zorro-bis Re: Polacken Pack....... 29.07.15, 08:43
      troche dla wyjasnienia......big_grin

      ......"Takowe doswiadczenia sa jednak tymi najciekawszymi. Ale od poczatku. Pierwszym co zwrocilo moja uwage i wzmoglo czujnosc, a tego doswiadczasz jako mlody obcokrajowiec już od pierwszej minuty wśród dzungli rowiesnikow, był fakt, ze Niemcy maja na Polakow specjalne okreslenie, które sluzy tylko i wylacznie temu, aby wyrazic swoja pogarde dla naszej nacji. ?Polacken? nie brzmi dla nieswiadomego Polaka wcale tak zle, kojarzy mu się tylko i wylacznie ze slowem Polak. Dopiero, gdy zaglebiles się w jezyk niemiecki, rozumiesz, ze dla niemieckiego ucha jast to fonetyczne polaczenie slowa ?Pole? Polak ze slowem ?Kakalakken? czyli karaluchy i budzi jak najgorsze skojarzenia....."smirk
      • 1zorro-bis Re: Polacken Pack....... 29.07.15, 08:47
        a tutaj jest reszta tego ciekego artykulu....smirk
        www.kontrowersje.net/tresc/die_polacken
        • sza.aliczek Re: Polacken Pack....... 29.07.15, 10:16
          Właśnie to wczoraj czytałam. I w kwestii Bismarcka/Prus to się zgadzam z chłopakiem co do joty, natomiast w niektórych przykładach chyba zbytnio wyostrzył swoje osądy.
          W początkach czasów nowożytnych na Łabie zaczęła się tworzyć granica między Wschodem i Zachodem Europy, skąd wynikły trwające do dziś różnice i w mentalności i w sytuacji gospodarczej.
          Powtórzę: wielka szkoda że to Prusy (które niewiele wniosły w kulturę i obyczajowość niemiecką) i jednoczyły Niemcy i rozebrały Polskę. 1701 rok to moment powstania Królestwa Pruskiego. Polska w tym czasie osłabiona elekcjami, ogromna, niesubordynowana i z wyboru gospodarki rolnej - zacofana, była dla prusaków łatwym łupem. Propaganda zaś musiała uzasadnić proces sprawczy. Więc nie musimy aż tak mocno bić się w piersi i pochylać w pokorze głowę, ze my, że nasze.... że słabe, nieudane, gorsze, byle jakie ... że to tylko i wyłącznie nasza wina. Niemcy od ostatnich 200 lat nauczyli się mieć w Polakach chłopca do bicia w każdym temacie.
          Ale my z kolei mamy podobny stosunek do Rosjan, Ukraińców, Białorusinów. Odnosimy się wobec nich z pogardą i wyższością - bezzasadnie.
          Nigdy nie interesowały mnie Niemcy, ani ich polityka, ani kultura, tyle co musiałam.
          Ale genius loci Niemiec jest jakiś dziwny : ) Mocno pokrętny.
          O psychologii "tłumu" niemieckiego - ale odnośnie kwestii żydowskiej jestem nadal pod wpływem Goldhagena i czasem sama nie wiem, czy faktycznie jest w Niemcach jakieś przekleństwo zezwalające na czynienie okrutnego złą, czy to po prostu zbieg wielu okoliczności.

          "zakuty pruski łeb" - znam takie określenie używane w kontekście zerowej umiejętności myślenia abstrakcyjnego : )))
          w 1831 Bawarczycy, Szwabowie (?) witali powstańców chlebem i solą, zapraszali do swych domów, użyczali gościny i pomocy. Prusacy wyłapywali i odstawiali poza kordon graniczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka