sorel.lina
14.01.18, 14:41
Z netu.
"Do kogo ten tekst? Do wszystkich.
Sytuacja jest szalenie niebezpieczna. Kaczyński może w każdej chwili zarządzić nowe wybory i niestety je wygrać jeszcze bardziej, niż poprzednie. Wystarczy, że idealnie dyspozycyjny marszałek Sejmu przetrzyma o kilka dni budżet i nie przedłoży go w terminie prezydentowi. Wprawdzie wynikające z sondaży poparcie dla PiS jest mocno przeszacowane (prawdopodobnie o jakieś 10 – 15 procent), to i tak jest bardzo wysokie.
A co jest naprzeciw? Rozproszona i rozmemłana opozycja parlamentarna i poza parlamentarna. Państwo poselstwo po raz kolejny zachowują się tak, jakby nie rozumieli rzeczywistości. Przestańcie mieć złudzenia. Jest pewna logika rozwoju dyktatur dobrze opisana w historii i politologii. Dyktatura się nie cofa, dokąd nie napotka naprawdę silnego oporu. Dyktatura dąży do opanowania wszystkiego, bez żadnych wyjątków. Nie zostawi wam żadnego marginesu swobody, nie liczcie na to. Logika jest taka, że czym opór jest słabszy, tym terror silniejszy. Czym silniejsza dyktatura, tym więcej władzy zagarnia, a dla opozycji ma tylko jedną propozycję: likwidację, najpierw delegalizację, a później likwidację, nawet fizyczną. Kiedy się w końcu obudzicie? Kiedy w końcu zrozumiecie, że te różne małe gierki, te przepychanki o lepsze miejsce na bankiecie, mogą się skończyć nie tylko zgnojeniem, nie tylko więzieniem, ale nawet kulą w głowie?
Pobudka do cholery! Kładzenie uszu po sobie nic nie da. Dyktatura nie zapomni i nie przebaczy. Nie miejcie złudzeń. W Iraku Saddama, w Korei Kimów, w Iranie Ajatollahów, opór był lub jest zerowy, a terror potworny. Nie ma dyktatur nie zbrodniczych. To tylko kwestia etapu rozwoju. Dyktaturę trzeba zatrzymać, póki jeszcze można.
No, a co ja widzę? Państwo poselstwo nie przeczytali ustawy, nad którą głosowali i uchwalili, że myśliwi mogą strzelać nawet na ich podwórku, w parkach narodowych i w rezerwatach.
Później państwo poselstwo tak się krygowało ideologicznie, że odwaliło w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy wniesiony przez ruchy kobiece, pozostawiając na polu bitwy tylko projekt godny mroków średniowiecza.
Przedtem było nie lepiej. Nie postawiono przed sądem Ziobry, bo 6 posłów na głosowanie sobie nie przyszło. Nie uchylono immunitetu Kamińskiemu, bo tylko 2 posłów przeczytało akta. Reszta nie wiedziała, nad czym głosuje i dała się okłamać jak dzieci.
W opozycji poza parlamentarnej jest niewiele lepiej. Ciągle jakieś małe gierki, jakieś dyskusje, co jest bardziej mojsze, niż twojsze.
Ludzie szanowni, żarty się skończyły. Te wszystkie pomysły z piaskownicy w rodzaju: a może podłożę komuś świnię, a może kogoś podgryzę, a może mając do dyspozycji 20 osobową organizację i zero kasy zrobię wielką akcję bez innych, a zwłaszcza bez tych, którzy mają tysiące członków, sympatyków, sprzęt i pieniądze. Albo pomysły w rodzaju: ja wszystko zrobię – dajcie ludzi.
Jak dalej cała opozycja tak będzie postępować, to się to wszystko fatalnie skończy.
No i jeszcze te „osoby opiniotwórcze” dyskutujące w telewizji, czy dyktatura już jest, czy tylko trochę jest, czy może jeszcze nie jest. Te wszystkie rozważania, czy nowy rząd, w którym szefem policji został miłośnik cudzych adidasów, a szefem wojska zachęcający do przemocy rasista, gdzie ministra zdrowia niedojdę zastąpił miłośnik wody święconej, to ten rząd jest lepszy, czy nie lepszy.
Wydaje mi się, że niektórzy ludzie zrozumieją, dokąd zmierzamy, dopiero gdy się obudzą w pasiaku za drutami.
Szanowni państwo, największymi sojusznikami dyktatury są lenistwo, krótkowzroczność i głupota. I jeszcze pieniactwo i prywata we własnych szeregach opozycji.
Pobudka do cholery! Najwyższa pora.