sorel.lina
24.03.18, 14:47
W „Porannej Rozmowie” RMF FM była premier nie wytrzymała słów dziennikarza, który usiłował dopytać czym dokładnie Szydło motywuje wysokie premie dla siebie oraz rządu i członków kancelarii.
- Jak widzi Pani sytuację, która roztacza się wokół premii?
- To naturalne, że wynagradza się człowieka za ciężką pracę!
- Czy może Pani wymienić, chociaż tylko swoje zasługi, które są uzasadnieniem dla przyznania samej sobie bonifikaty?
- Przeciąganie tego tematu nie ma sensu..
- Nalegam jednak na odpowiedź – każdy chciałby ją usłyszeć a Pani stara się omijać temat.
- Proszę przestać! 8 ostatnich lat rządów koalicji PO-PSL NIKT wnikliwie nie rozliczył! Premie przyznane przeze mnie są w pełni uczciwe a sposób ich rozdziału przejrzysty.
- Jednak nie potrafi Pani odpowiedzieć dlaczego i za co…
- Panie redaktorze! Odpowiem panu za siebie – premia NALEŻY MI SIĘ JAK… KRYM ROSJI! Będzie Pan zadowolony?
------------------------------------------------------------------------------------------
No i co? Co tu rzec na takie dictum?