każdy chyba, gdy był mały
miał w łóżeczku swego misia
wtedy dzieci lepiej spały
pamiętamy więc do dzisiaj
mój prawdziwy był, z trocinką
z czasem zgubił nóżkę, oko.....
i podobno był....dziewczynką....

potem w szafie spał głęboko
aż go wyrzuciła matka

że go niby mole żarły

że wyrosłem już z niedźwiadka
wspomnień lata nie zatarły
chociaż facet ze mnie stary
czasem chcę się w sobie skulić
wspomnieć czasy gdy miś szary
chciał by go przytulić..