Dodaj do ulubionych

Dress for Success

22.09.09, 08:23
A seksowna bielizna po co przy staraniach się o pracę?
Obserwuj wątek
    • he_looks Re: Dress for Success 22.09.09, 08:36
      To proste. Po to, by kobieta czuła wewnętrzną siłę, coś, co dodaje tak zwanego
      kopa. By w środku czuła się atrakcyjnie, a to przekłada się na jej lepsze
      podejście przy rozmowie.
    • mja-1 Re: Dress for Success 22.09.09, 08:39
      Ano ta bielizna seksowna działa na psychikę kandydatki w sposób pozytywny.
    • joanelle Re: Dress for Success 22.09.09, 08:45
      Po to, żeby wszystko na Tobie było eleganckie. To działa psychologicznie.
    • konrad.ludwik02 Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdymały 22.09.09, 08:57
      Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdymały o pięknych
      kobietach, którym się w życiu powiodło, tyle że patrząc na życie,
      szlag człowieka może trafić!
      Ludzie normalni, to tacy, dla których problemem jest wstawienie
      sobie przyzwoitych zębów, kupienie lepszej odzieży, higieniczne
      odżywianie się, lekka i przyjemna - zatem bezstresowa praca, jakie
      takie wyposażenie mieszkania w obskurnej czynszówce, zadbanie i
      przyzwoite wychowanie swoich dzieciaków!
      A Wy furt o kobietach młodych i pięknych z dłuuuuuugimi nogami,
      suknią od Armaniego, pół życia spędzających u wizażystki, fryzjera i
      w boutique!
      Zejdżcie na ziemię, nie denerwujcie ludzi, którzy żyją z pracy
      własnych rąk!
      • lena575 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:06
        Nie wierzę w to co piszesz. W moim kręgu rodzinnym, przyjaciół,
        znajomych i tych z pracy ogromna większość ma mieszkania
        własnościowe (niemałe) lub domy. I jakoś wcale nie żyją od
        pierwszego do pierwszego... jedna ze sprzataczek w firmie w której
        pracuję wróciła właśnie z wakacji w Tunezji i wszystkim opowiada o
        tym. Wprawdzie kobieta w firmie zarabia najniższą krajową ale ma i
        drugą pracę.
        • konrad.ludwik02 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:50
          "lena575": każdy ma swoje własne doświadczenia i spostrzeżenia.
          Fakt, nie mieszkam we własnościowym mieszkaniu - bo musiałbym płacić
          za remonty budynku, którego lokatorów nie stać na jakiekolwiek
          wydatki - poza gołym życiem! A są to ludzie zupełnie przyzwoici,
          żadne tam lumpy. Tyle że nie dzieje się to w "stolycy" zbudowanej od
          podstaw, w której zarobki są blisko dwukrotnie wyższe niż na
          prowincji, w której nie ma bezrobocia, w której rezydują wszystkie
          urzędy i instytucje centralne dające zarobki wielokrotnie
          przekraczajace średnią krajową ...
          Łatwo takim beneficjentom, nie znającym życia np. w Polsce
          postindustrialnej lub postpegerowskiej, mędrkować.
          • lena575 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:51
            Dla jasności, nie mieszkam w stolycy ... piszę o Gliwicach.
            • hela6 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 15:48
              Kobitki, co to jest mieszkanie "właśnościowe" ?
              Bo ja mam kupiłam sobie własne mieszkanie. Na własność. "Własnościowych" nie
              sprzedawali.
              • squirrel9 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 18:33
                Mieszkanie własnościowe jest mieszkaniem wykupionym na własność od
                spółdzielni, od państwa lub od innej prywatnej osoby która była
                włacicielem mieszkania. W przeciwieństwie do "czynszówki" można go
                sprzedać i kupić gdzie indziej, mozna go wynając nikogo o zgodę nie
                pytając. Można go komuś podarować lub w spadku zapisać.
      • margherita_22 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:14
        Zgadzam się, ale ludzie chcą czytać o "raju", o jakiejś 1-procentowej niszy
        społeczeństwa; łudzą się,że kiedyś będą mogli należeć do takiej elity
        "najlepszych", a jeżeli spełniają chociaż 10 proc. tego to wyobrażają sobie, ze
        to już jest prestiż na zasadzie mechanizmu obronnego zaprzeczania. Np. pani
        sekretarka z pensją 2 tys. zł., która kupi sobie raz na ruski rok jakieś drogie,
        reklamowane buty będzie sobie wyobrażać że tak naprawdę to stać ją na więcej
        takich rzeczy i że gdyby tylko chciała to znalazłaby lepszą pracę za lepsze
        pieniądze.
        Tak działa człowiek w społeczeństwie konsumpcyjnym i nic na to nie
        poradzisz, a dziennikarze muszą pisać to co ludzie chcą czytać. To jest taka
        jakby namiastka luksusu.
      • kachaduzba Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:34
        Przeczytaj artykul zanim skomentujesz.
        Nie rozumiesz o co w nim chodzi.
        • konrad.ludwik02 Re: Fajnie się czyta te Wasze snobistyczne dyrdym 22.09.09, 09:53
          "kachaduzba": no to mnie może oświeć, najlepiej głosowo - skoro
          zgodnie z Twoją logiką nie posiadłem umiejętności czytania.
    • alpepe Re: Dress for Success 22.09.09, 10:00
      a cóż to niby za softfeministka? Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek?

      No i te nieśmiertelne soroptymistki, tak, Krysiunia Bochenek, ta od imieninek
      Krysiuń też tam pewnie działa, a i Ni(u)n(i)a Grella nieraz o nich, zdaje się,
      pisała. Słodkie pierdzenie TWA. A mogło być tak pięknie, tylko o projektach
      aktywizacji zawodowej kobiet, a wyszło na podlizywanie się osobie z którą jest
      wywiad, pewnie w nadziei na zostanie soroptymistką.
    • domektomek Jak kulturalnie beknąć. 22.09.09, 10:35
      Ano właśnie,samo sedno.Ja ujmę to dosadniej: Z gówna nie zrobi się
      brylantu.I to nie tylko dotyczy tych opisanych dziewcząt z
      poprawczaka.
    • martusia_25 Dress for Success 22.09.09, 10:48
      Znam taka jedną - przed każdą rozmową o pracę wydaje kilka stów na
      fryzjera, kosmetyczkę, paznokcie i kupuje sobie nową bieliznę. A
      potem płacze, że znów jej nie przyjeli i że ona nic nie rozumie,
      tak jej dobrze szło, przecież czuła, że wypadła świetnie i
      powiedzieli, że do niej zadzwonią... Nie rozumie, że to, iż ona
      czuje się taka piekną, uwodzicielska i elegancka nie przysłoni
      pracodawcy braku wykształcenia, znajomości języka i doświadczenia.
    • norymberga3 łyżka dziegciu 22.09.09, 10:52
      Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że organizacja bohaterki reportażu
      działa cokolwiek fasadowo, bez głębszej analizy potrzeb i sytuacji
      podopiecznych. Ten stek banałów o sytuacji na Sląsku... ten wykład o
      serwetkach i kieliszkach dla dziewczyn z poprawczaka... trąci mi
      demonstrowaniem własnej wyższości. Schemat "dobra pani" się kłania.
      Może tak jeszcze bale charytatywne się urządzi z tombolą "na
      sierotki"?
    • freelancer1 modelki 22.09.09, 11:01
      "Będą przedstawicielki DfS ze Stanów, Jolanta Kwaśniewska, która kilka
      miesięcy temu odwiedziła katowicki Lady's Club, i gość (nazwisko musi na razie
      pozostać tajemnicą), który otrzyma tytuł dżentelmena roku. Najważniejszymi
      gośćmi będą jednak dziewczyny z poprawczaka. Jak modelki staną na wybiegu i
      zaprezentują stroje, które jako pierwsze dostaną od polskiego Dress for Succes."

      Jakoś to mi obrzydliwie pachnie. Jak to dziewczyny będą najważniejsze?
      Przecież z opisu widać, że będą atrakcją wieczoru na przyjęciu dla snobów.
      • freelancer1 Re: modelki 22.09.09, 11:13
        coś jak bal dla "kadłubków" z Przedwiośnia
    • sueellen Re: Dress for Success 22.09.09, 11:08
      Też przed rozmową kwalifikacyjną szłam do kosmetyczki, fryzjerki i kupiłam nowy
      garnitur, tyle, że miałam co w pisać w CV a w głowie miałam wiedzę która
      najbardziej interesowała przyszłego pracodawcę. Ładne paznokcie to tylko dodatek.

      Naprawdę tylko idiota kupi wymuskanego mercedesa z nienaganną karoserią, ale bez
      silnika.
    • r1111111 Dress for Success 22.09.09, 12:07
      "Będą przedstawicielki DfS ze Stanów, Jolanta Kwaśniewska, która
      kilka miesięcy temu odwiedziła katowicki Lady's Club, i gość
      (nazwisko musi na razie pozostać tajemnicą), który otrzyma tytuł
      dżentelmena roku."

      Jeżeli Gentelman'em Roku nie zostanie Pan Donald Tusk, to z Was
      żadne Lady's nie są. I już.
    • pijegokuniszawy Bekanie z klasą? Toż to granie na jajkach 22.09.09, 12:08
      „Bekanie z klasą? Toż to granie na jajkach”, powiedział Pan Staszek, jak mu
      przeczytałem tytuł artykułu. Nu tak, trudno się mu dziwić. Dla mnie to też
      granie na jajkach, znaczy się kombinowanie. Że niby przykłada się dłoń do ust,
      albo robi to cichaczem, a jak się zrobi głośniej to się zwala na pewnie
      jeszcze żywego homara, co to leży na stole. Dla mnie powinno się beknąć
      porządnie, z przytupem, i co najwyżej, żeby sawuwawiwr zachować, powiedzieć
      „przepraszam”. I tyle.
    • ajsland.girl Dress for Success 22.09.09, 12:12
      przecież tu nie chodzi o bieliznę! dlaczego w naszym kraju tak jest, że jak
      ktoś zacznie cokolwiek robić to dostaje po łbie? czy ktoś zmusza dziewczyny z
      poprawczaka żeby należały do jakiejkolwiek organizacji? nie! jak chcą się
      uczyć 'ładnie bekać' to niech się uczą. jak będą miały ochotę nauczyć się
      dziergać, niech to robią! jak inne panie chcą być 'siostrami' to niech nimi
      będą. czy to jest takie bolesne? bohaterka artykułu angażując się w sprawy
      społeczne odniosła własny sukces. i chwała jej za to! ale najłatwiej taką
      osobę zjechać, najlepiej za całokształt. wspaniale....
    • jus1981 Polskie zasady 22.09.09, 12:14
      bogata kobieta - na pewno nakradla albo sie z bogatym puszcza
      niezalezna - zaden chlop jej nie chce
      robi kariere - na pewno przez lozko
      wyksztalcona - za pieniadze kazdy dyplom kupi
      ceni sie i nie zwraca uwagi na plotki - stara kur*a, Marian ja widzial w hotelu
      ma przyjaciol - glupki jakies, przeciez kazdy wie, ze to kur*a
      rodzina ja kocha - przeciez to glupki ze wsi
      przytyla - na pewno zlapala chlopa na dziecko
      schudla - wstyd ja zzera, bo to przeciez kur*a
    • szary212 re: suellen 22.09.09, 12:17
      Jasne, tylko, ze Ty, Suellen zapewne miałaś w głowie od zawsze zakodowane, że
      liczy się wiedza, zapewne wyniosłaś to z domu, i daj Boże, żeby każdy tak
      miał. Żeby każdy miał dom. Tamte dziewczyny nie mają pojęcia, że ważna jest
      wiedza. W poprawczaku, a wczesniej, zapewne w patologicznych rodzinach,
      nauczyły sie, ze najwazniejsza jest kasa, a nie to, co w głowie. Jeśli ktoś
      takimi dziećmi gardzi, to sam sobie wystawia świadectwo. Jesli ktoś czepia się
      bohaterki artykułu o to, że chce zrobić coś pozytywnego dla innych - zamiast
      targać cięzką kasę tylko dla siebie - i oskarża ją - bezpodstawnie - o jakieś
      snobistyczne zapędy, to sorki, ale chyba niewiele rozumie ze świata. Bardzo mi
      się podoba program DfS,i oby więcej takich inicjatyw, które pokazują dzieciom
      z poprawczaka, pozbawionym często jakichkolwiek szans, z góry straconym i
      skazanym na pracę w najlepszym razie na kasie w Tesco, że mogą same coś zrobić
      z własnym życiem. Co z tego, że początkiem jest nauka dobrych manier? Od
      czegoś trzeba zacząć. Jesli ktoś jest bystry, to sam zrozumie, że nie
      wystarczy pozorna ogłada, żeby coś osiągnąć. Zrozumie to już po 1-2 rozmowach
      o pracę. Co do celebrities, które uzyczają wizerunku do firmowania takich
      programów - tysiąc razy szlachetniejsze to, niż
      użyczanie swego ciała do wygibasów w tańcach z gwiazdami. Dzięki temu można
      sciagnąc uwagę sponsorów, organizacjo pozarządowych , etc, po to by dzieciaki
      z poprawczaków nie powiększały armii bezrobotnych i przestępców.
      • poxipol1 Re: re: suellen 22.09.09, 17:06
        a mnie nauczyli ze najwazniejsza jest kasa do ktorej dochodzi sie dzieki wiedzy,
        dopiero z wiekem przekonalem sie ze najwazniejsze sa dzieci

        pozdrawiam
        • szary212 Re: re: suellen 22.09.09, 19:49
          czyli zgadzamy się - najważniejszy jest dom:)
    • frog1 Dress for Success 22.09.09, 12:20
      Słusznie, kobieta, która nie przypomina lalki, nie nadaje się do pracy. Należy
      tworzyć trend, presję społeczną i pouczać tych z hr, żeby bacznie przyglądali
      się babom pod względem wyglądu. W końcu fryzjerzy, kosmetyczki, wizażyści,
      firmy odzieżowe itp. muszą z czegoś żyć.
    • mineyko Czy można bekać przy stole? 22.09.09, 12:34
      Polecam także pierdzenie.

      Gargantua
    • domektomek Bielizna a klasa 22.09.09, 13:52
      Jak ktoś nie ma klasy to żadne kursy ani bielizna mu nie pomogą. Nawet ta
      czerwona.
    • cent-aur Re: Dress for Success 22.09.09, 14:09
      "sueellen 22.09.09, 11:08

      Naprawdę tylko idiota kupi wymuskanego mercedesa z nienaganną
      karoserią, ale bez silnika. "


      wystarczy spojrzec na nasz rzad - ani tego ani tego:)
    • mer-llink "Jak bekać przy stole?" - cóż za apetyczny teaser 22.09.09, 14:17
      Na pytanie w "zajawce" postawione tak smiało: "Jak bekać przy
      stole?", odpowiedź jest jedna.
      Drogie dziewczyny, czy jestescie w jakiejś bieliźnie czy zupełnie
      bez, czy zdobi Was dobry makijaż czy pięęęękny akrylowy manicure,
      radze Wam: jeśli możecie, to nie bekajcie wcale.

    • dori112233 Dress for Success 22.09.09, 14:21
      Serdecznie pozdrawiam Pania Dorota Stasikowska-Woźniak i zycze
      powodzenia przedsiewzieciu. Pani energia i otwortosc na nowe
      pomysly, doswiadczenia jest fantastyczna. Mam nadzieje, ze pomysl
      sie w Polsce przyjmie i pomoze wielu osobom.

      Mieszkam w UK i tutaj tez sa programy dla kobiet, ktore chca
      rozpoczac kariere zaodowa, albo mialy dluga przerwe w pracy.
      Organizowane sa szkolenia, ktore pozwalaja uczestniczkom zobaczyc
      ich mocne strony, zrozumiec jaka praca jest w zasiegu ich reki i
      jaka praca da im satysfakcje. Uczy sie je nie tylko wiary we wlasne
      sily, ale tez jak sie zaprezentowac potencjalnemu pracodawcy z jak
      najlepszej strony. Z tego co sie orientuje takie szkolenia sa
      finansowane z budzetu panstwa jako srodek aktywizacji bezrobotnych.
      Odpowiedni wyglad, usmiech i pewnosc siebie wynikajaca w tego, ze
      wiemy czego sie na rozmowie spodziewac i jakie sa nasze mocne strony
      sa bardzo wazne w staraniu sie o prace. Szczegolnie wazne w
      przypadku osob, ktore z jakichs wzgledow nie wyniosly tej wiedzy z
      domu lub szkoly.

      Jeszcze raz pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • poxipol1 Networking i tyle 22.09.09, 17:01
      tylko Amerykanie moga nazwac i zbadac to co istnialo od zawsze czyli
      Networking, stowarzyszenia o ktorych pisze ten artykul to nic innego jak
      przejawy networkingu, dzis kazdy moze zalozyc swoje stowaryszenie i przyciagac
      do niego ludzi ktoryz w razie klopotow pomoga

      pachnie elitą i snobizmem, oczywiscie, ale dla samych zainteresowanych tak to
      nie wyglada

      dress for success idea fajna podoba mi sie, i powinn dotyczyc nei tylko kobiet
      ale i mezczyzn, oni tez nie wiedza jak sie ubrac czy zachowc przy stole

      idea nieustraszonego maczo, szkodzi zarowno kobietom jak i samym
      zainteresowanym czyli mezczyznom, ktorzy boja sie przyznac do bledu bo to
      takie niemeskie, dlatego niektore spoleczenistwa badz spolecznosci stoja w
      miejscu, bo maja za przywodcow trepów

      artykow oczywiscie napisany w sposob tendencyjny i ukwiecony, pelen
      przymiotnikow obrazujacych sukces: seksowny, bogaty, piekny, wyksztalcony,
      markowy - slowem od zera do bahatera
      • ladyc Re: Networking i tyle 23.09.09, 13:16
        Zgadzam się że Dress For Success może, nawet powinna, być dla
        każdego. Tydzien temu byłam świadkiem jak kandydat przyszedł na
        rozmowa do pracy 8 g pociągiem i miał na sobie garnitur ktory
        prawdopodobnie miał więcej lat niż ten kandydat and jeszcze był
        ponad jeden rozmiar za duży. Kandydat był fajny, miły i CV miał
        dobry. Nie dostał pracy, nie bo garnitur za duży. Inne kandidat był
        lepszy. Nie pewno czuł sie lepiej, bardziej pewny siebie w nowym
        garniturze.
        (Sorry for my mistakes in Polish. I hope you can understand what I
        wanted to say.)
    • 1rosemary Dress for Success 23.09.09, 17:13
      Prawde mowiac Konrad wygladasz mi na faceta z lekka depresja. Jestem
      zwolennikiem kazdej akcji, ktora komukolwiek moze przyniesc choc
      troche radosci i optymizmu a przede wszystkim pomocy.
      Nawet jesli ma Ci to dac ladna bielizna by po prostu poczuc sie
      piekna kobieta. Nie lubisz swojej kobiety w ladnej bieliznie? Na
      pewno wowcza poprawia Ci sie humor. :-)
    • vivle pan wiesław myśliwski to dżentelmen roku 26.09.09, 09:50
      a pani Jolanta - DAMA ROKU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka