Dodaj do ulubionych

Czarny rynek aborcyjny

15.10.09, 09:56
Temat godny uwagi, jestem pełna podziwu dla pań które zdecydowały
się o tym opowiedzieć, gratuluję autorkom filmu odwagi za podjecie
tak trudnego tematu.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Czarny rynek aborcyjny 15.10.09, 22:41
      "Trzeba bardzo dobitnie zaznaczyć, że te kobiety, które rozmawiały z nami,
      miały bardzo mocne ku temu powody i oczywiste było, że nie mogą sobie pozwolić
      na dziecko. Niechciana ciąża jest zawsze niechciana, dlatego nie lubię mówić
      tu o wyborze. Gdyby kobieta miała wybór, nie zaszłaby w tę ciążę. Środki
      antykoncepcyjne nigdy nie są w stu procentach skuteczne."
      Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
      kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna w
      ogóle współżyć z mężczyzną.
      Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.
      A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową przyjemność
      matki na niewinne dziecko.
      • szyszka27 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 10:32
        Rozumiem że kobieta która współżyjąc z facetem „ teoretycznie” wie
        co robi i właśnie się zabezpiecza (a co do działania tabletek
        antykoncepcyjnych to w sumie wystarczy się źle w…rać a tabletka tak
        naprawdę niekoniecznie musi prawidłowo działać ). Poza tym życie
        jest tak bogate że wątpliwe jest aby którakolwiek kobieta miałaby
        ochotę aby właśnie jej życie było podporządkowane embrionowi (jak
        dla mnie zbitce komórek). Coś Mi się nie wydaje żeby człowiek był
        tak bohaterski i współczujący aby się poświęcał się dla zlepku
        komórek.I właśnie dlatego jestem za aborcją na "rzyczenie" Jak
        chcecie pozwalam traktować moją wypowiedz jak bełkot i wypominać Mi
        błędy ortograficzne bądź błedy interpunkcyjne.
        • stawo73 "zlepek komórek" czy dziecko? 18.10.09, 18:29
          Poniżej zamieszczam linki abyś mogła zapoznać się z tym jak wygląda
          ten „zlepek komórek”, czyli dziecko w 12 tygodniu ciąży (projekt
          zmiany ustawy przygotowywany przez posłankę Senyszyn przewiduje
          legalizację aborcji na życzenie do tego właśnie okresu)

          polki.pl/ciaza_tydzien.html?
          page=rodzina_ciaza_rozwoj_artykul&cmn_id=10000929

          www.youtube.com/watch?v=EI62S27Zhzk
          • maruda.r zlepek komórek -> dziecko? 19.10.09, 01:54
            stawo73 napisał:

            > Poniżej zamieszczam linki abyś mogła zapoznać się z tym jak wygląda
            > ten „zlepek komórek”, czyli dziecko w 12 tygodniu ciąży (projekt
            > zmiany ustawy przygotowywany przez posłankę Senyszyn przewiduje
            > legalizację aborcji na życzenie do tego właśnie okresu)

            **********************************

            A kto powiedział, że aborcję trzeba przeprowadzać akurat w dwunastym tygodniu?

            Szczerze mówiąc, to dyskusja jest o niczym, bo "ochronę" chcecie rozciągną na
            dziesiąty i pierwszy tydzień. Ba! I tego za mało - chcecie "chronić", zanim
            ciąża się zacznie - tak w przypadku in vitro, jak i antykoncepcji.

            Jaki jest więc sens dyskusji z twardogłowymi i w dodatku tymi, którzy
            macierzyństwa doświadczyć nie mogą - przede wszystkim z tej racji, że nie są
            kobietami?

            • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 00:16
              Ja jestem kobietą. Dwoje dzieci, w tym jedno 8-miesięcy.
              Niepraktykująca, niewierząca. Uprzedzając twoje komentarze, że na
              pewno głupia tłusta krowa, której nikt nie j..: 180 cm wzrostu, 60
              kilko wagi, ładna, w udanym związku. Na rzecz mojej aktywnej
              seksualności niech przemówi fakt, że mam dzieci - nie mam lepszego
              dowodu.
              A teraz przejdź do rzeczowych argumentów.
              • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 00:22
                Jeszcze jedno. Kto powiedział, że aborcję przeprowadza się zwykle w
                12-tygodniu, pytasz. Pewnie większośc kobiet przechodzących aborcję.
                Bo do ego czasu są wątpliwości, czy to w ogóle ciąża. A i czas na
                pomyslenie rzeba mieć. Masz jakieś dane, że nie? Senyszyn chce, aby
                było to dopuszczalne do 12 tygodnia. Jeśli panie z artykułu walczą o
                taką możliwośc, a argumentacja większości aborcjonistów jest, ze to
                zlepek komórek, to zasadne jest pokazanie im, jak wyglada ciąża
                właśnie w 12 tygodniu. Ale 9-tygodniowa też na pewno bardziej
                człowieka przypomina, niż zlepek komórek.
                • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 09:10
                  A właściwie dlaczego osoby przeciwne prawu do wczesnej aborcji
                  nie zgadzają się na zmiany w ustawie? Nigdzie na świecie nie ma tak (nie wiem może wyjątkiem są jakieś Chiny i inne tego rodzaju państwa),że ustawa zmusza w jakikolwiek sposób do aborcji osoby nią niezainteresowane.
                  Nawet jeżeli jest zagrożone życie matki a ustawa jak najbardziej dopuszcza aborcję w takiej sytuacji matka może się nie zgodzić na aborcję i nikt jej do niej nie zmusi.
                  Taka ustawa nie zmieniła by NIC w życiu osób przeciwnym aborcji.

                  • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 16:16
                    Bo tu jakby nie o moje życie chodzi. Gazeto, ponizej wyjasniałam,
                    dlaczego nie. Czy mam ci skopiować moje posty?
                    • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 21:38
                      Zgadzam się że nie o Twoje życie chodzi -tylko o życie,często i zdrowie i różne życiowe komplikacje innych kobiet.
                      Nie Ty je będziesz ponosić.
                • anorektycznazdzira Re: zlepek komórek -> dziecko? 21.10.09, 17:24
                  Co za bzdura. Skrajna. DO 12 tygodnia to nie było wiadomo w zeszłym
                  stuleciu i to chyba w pierwszej połowie. Obecnie bez problemu
                  wykrywa się kilkudniową ciążę i nawet jeśli do tego dodać czas na
                  przemyślenia, to można zejść ZNACZNIE poniżej 12 tygodnia. Choćby po
                  to aby zamknąć się w czasie przed wykształceniem CNS. Minimum
                  wiedzy, minimum...
              • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 09:20
                ahhna napisała:

                > Ja jestem kobietą. Dwoje dzieci, w tym jedno 8-miesięcy.
                > Niepraktykująca, niewierząca. Uprzedzając twoje komentarze, że na
                > pewno głupia tłusta krowa, której nikt nie j..: 180 cm wzrostu, 60
                > kilko wagi, ładna, w udanym związku. Na rzecz mojej aktywnej
                > seksualności niech przemówi fakt, że mam dzieci - nie mam lepszego
                > dowodu.
                > A teraz przejdź do rzeczowych argumentów.

                Czujesz się lepszą osobą od innych bo jesteś ładna,masz męża i dwójkę dzieci?
                • ahhna Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 16:21
                  Nie, nie czuję się lepiej, przeciwnie, jestem tym zażenowana. Ale
                  czuję się w obowiązku to wyjasnić w odpowiedzi na liczne chamskie
                  posty, że jestem sfrustrowana, nie jestem kobietą, nikt mnie nie
                  chce bo jestem aseksualną tłustą krową, jestem katolem, nie jestem
                  matką, nie mam rodziny. itd. przeczytaj zestaw inwektyw pod moim
                  adresem i innych niejakiej Tiktak. Ale chyba wyjaśniłam powyżej,
                  czemu o tym piszę? Czy masz kłopot ze zrozumieniem prostego tekstu?
                  • gazeta_mi_placi Re: zlepek komórek -> dziecko? 20.10.09, 20:51
                    Ja Cię nie obraziłam.A posty tej konkretnej forumowiczki czytam dość wybiórczo.
                    A inwektywy niestety są po obu stronach.Szkoda....
        • ekav Re: Czarny rynek aborcyjny 22.10.09, 07:07
          najgorzej jak ten zlepek komórek i po urodzeniu pozostaje tylko zlepkiem komórek.
          czym tak naprawde rózni sie zlepek komorek trzymiesiecznych od
          dziesieciomiesiecznych?
          Problem jednak jest chyba w wychowaniu spoleczenstwa i jego swiadomosci nie w
          zakazie.
          Chinczycy doszli do wniosku ze to jest dobre bialko do jedzenia taki zlepek
          komórek .No jezeli to tylko zlepek komórek to nie mam im tego za zle
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 10:52
        magdalaena1977 napisała:

        > "Trzeba bardzo dobitnie zaznaczyć, że te kobiety, które rozmawiały z nami,
        > miały bardzo mocne ku temu powody i oczywiste było, że nie mogą sobie pozwolić
        > na dziecko. Niechciana ciąża jest zawsze niechciana, dlatego nie lubię mówić
        > tu o wyborze. Gdyby kobieta miała wybór, nie zaszłaby w tę ciążę. Środki
        > antykoncepcyjne nigdy nie są w stu procentach skuteczne."
        > Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna
        w

        > ogóle współżyć z mężczyzną.
        > Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.
        > A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową przyjemność
        > matki na niewinne dziecko.

        a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie mieliby odmawiać
        sobie seksu? po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
        przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
        wypierasz prawdę, która jest oczywista dla wszystkich, a tylko tobie się wydaje,
        ze ludzie tego nie widzą i nie śmieją się z ciebie?
        twój niemający ujścia popęd płciowy zalewa ci mózg i odbiera rozum, próbujesz
        sobie radzić z tym układając sobie w głowie bajeczki o nienarodzonych dzieciach?
        wylewa się z ciebie gorycz, żal, zawiść, złość i nienawiść do ludzi, myślę, że
        krew cie zalewa, na samą myśl, że ludzie uprawiają seks, zmartwię cie, tak,
        robią to, codziennie, wielu ludzi wiele razy i mają z tego przyjemność i uważaj,
        teraz szlag cie trafi, niekoniecznie chwilową przyjemność, ty zapewne mozesz
        tylko sobie o tym pomarzyć
        twój tok rozumowania jest jasny dla wszystkich i prosty jak konstrukcja cepa:
        ja nie uprawiam seksu, niech inni też nie uprawiają
        zaraz tu wyskoczysz z tekstem: nie skąd, mam wspaniale życie seksualne, udane i
        satysfakcjonujące, ale jeśli tak, to ja się pytam ile masz dzieci?
        chyba nie używasz metod naturalnego planowania rodziny? chyba zdajesz sobie
        sprawę, ze nawet ta metoda, to działanie wbrew boskim wyrokom i kombinowanie,
        jak się pieprzyć by uniknąć zapłodnienia? jest to morderstwo dziecka
        niepoczętego, które byłoby poczęte, gdyby takie oszołomy jak ty nie praktykowały
        metody naturalnego planowania rodziny
        • bukalska Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:33
          Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
          pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
          swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
          mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
          ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
          Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
          Pozdrawiam :)
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:46
            bukalska napisała:

            > Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
            > pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
            > swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
            > mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
            > ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
            > Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
            > Pozdrawiam :)

            prawda cie zabolalo ?
            zabolała, bo trafilam w sedno
            uderz w stół a nożyce się odezwą
            to nie ja zaczęłam od udowadniania, że moje stanowisko jest poprawniejsze
            to magdalena77 (buahahaha, 32 lata!, bez komentarza...) zaczęła od chamskiego
            udaowadniania, że jej stanowisko jest poprawniejsze niż stanowisko kobiet
            popierajacych prawo do aborcjii
            • annajustyna Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:47
              Zabolalo, bo sprowadzasz ludzka seksualna do zwierzecej chuci.
              • wilma.flintstone Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:41
                annajustyna napisała:

                > Zabolalo, bo sprowadzasz ludzka seksualna do zwierzecej chuci.


                Czyli seks dla przyjemnosci = zwierzeca chuc? Dobra jestes.
                • annajustyna Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:16
                  Nie, seks bez liczenia sie z konsekwencjami = brak mozgu.
                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:38
                    Jeżeli ktoś stosuje antykoncepcję też nie ma mózgu?
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:15
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Jeżeli ktoś stosuje antykoncepcję też nie ma mózgu?

                      słuchaj, nie wiem czy sie zmartwisz czy ucieszysz, ale nie ma, juz tlumaczę
                      dlaczego:
                      antykoncepcja to takie samo morderstwo jak aborcja, tylko, ze bardziej wysublimowana
                      a to dlatego że
                      aborcja to morderstwo dziecka napoczętego
                      antykoncepcja to morderstwo dziecka nienapoczętego, które byłoby napoczęte,
                      gdyby nie ta przeklęta antykoncepcja


                      • veruna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:36
                        a więc najwyższą formą wysublimowanej aborcji jest wstrzemięźliwość seksualna -
                        bo w końcu też prowadzi ona do uniknięcia "napoczęcia" dziecka....
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:58
                          veruna napisała:

                          > a więc najwyższą formą wysublimowanej aborcji jest wstrzemięźliwość seksualna -
                          > bo w końcu też prowadzi ona do uniknięcia "napoczęcia" dziecka....

                          Jest dokladnie tak jak mówisz.
                          No no, i kto pomyślałby,że prolifowcy nakłaniają mnie od dwóch dni do takiej
                          właśnie formy morderstwa jaką jest wstrzemieźliwość seksualna......
                      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:11
                        Podjęłam decyzję.
                        Chcę mieć mózg!
                        W związku z tym (żadna antykoncepcja nie działa w 100%) od dziś całkowicie rezygnuję z seksu.
                        Jest tylko jeden problem...
                        Jak o tym powiem mężowi? :(
              • zawsze.aliks Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:50
                U większości zwierząt seks jest podporządkowany rozmnażaniu. Ludzka
                seksualność jest o parę aspektów bogatsza. Co przypominam osobom,
                którym ona przeszkadza.
                • maruda.r Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:04
                  zawsze.aliks napisała:

                  > U większości zwierząt seks jest podporządkowany rozmnażaniu. Ludzka
                  > seksualność jest o parę aspektów bogatsza. Co przypominam osobom,
                  > którym ona przeszkadza.

                  *****************************

                  Otóż to. Dlaczego z jedzenia, chodzenia (balet, taniec), biegania (sport),
                  komunikowania się (opera, muzyka, poezja, proza) można zrobić przyjemność, a
                  nawet sztukę, a tylko seks ma pozostać w sferze zwierzęcości? I to tylko w
                  niektórych kulturach - mających związek z tzw. kulturą chrześcijańską?

          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:54
            bukalska napisała:

            > Wiesz co tiktak - głupioooooooo się wypowiadasz, że aż strach
            > pomyśleć. Skoro taką mądrością jest nabieranie dystansu nie tylko do
            > swojego punktu widzenia, to po jaką cholerę zacietrzewiać się tak
            > mocno??? A skoro nie zgadzasz się ze zdaniem Magdaleny - świetnie -
            > ale nie musisz jej od razu udowadniać, i to w chamski sposób, że
            > Twoja rzeczywistość jest poprawniejsza.
            > Pozdrawiam :)


            ja nikogo w imię swojego światopoglądu do aborcji nie zmuszam,
            takie magdaleny77 w imię swojego światopoglądu chcą odbierać prawo do aborcji
            innym, narzucanie swoich przekonań innych ludziom to totalitaryzm i CHAMSTWO
            ja ciebie nie pozdrawiam, ale zycze ci , zeby bóg ci wynagrodził twoją mądrość i
            dobroć i troskę o inne kobiety i ich napoczete dzieci jedenaściorgiem twoich
            własnych dzieci
        • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:07
          ttiikkttaakk napisała:

          > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
          > mieliby odmawiać sobie seksu?
          Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
          przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i brać
          je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
          zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
          Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
          jedynym pewnym rozwiązaniem.

          > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
          > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
          Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
          Moje poglądy są uniwersalne.
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:34
            Wyobrażasz sobie co by się działo w polskich rodzinach i małżeństwach gdyby od dzisiaj (za Twoją radą) wszystkie kobiety,które na chwilę obecną nie planują już (lub jeszcze) dzieci powiedziały swoim mężom:
            "Kochanie,wiesz że nasza antykoncepcja nie daje 100% pewności-od dzisiaj celibat ( w przypadku tych co mają już dzieci i nie planują więcej: do końca życia ,w przypadku tych co planują w nieokreślonej przyszłości krócej :)
            ;-)
            • blondgirl Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:41
              Autorka poprzedniego postu (bodajże magdalena coś tam) zapomina, że z tym
              celibatem też nie jest tak prosto. Człowiek ma popęd seksualny i jest to jeden z
              podstawowych popędów - podobnie jak jedzenie, spanie. Na nieszczęscie p.
              Magdaleny nie jest on ściśke związany prokreacją, tak jak np. u zwierzątek.

              Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
              przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
              • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:56
                blondgirl napisała:
                > Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
                > przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
                Wręcz przeciwnie. Uważam, że seks powinien być taką samą przyjemnością dla obu
                płci. I tak samo po obu stronach powinna leżeć decyzja o dzieciach i
                odpowiedzialność za dzieci.
                Ale uważam, że per saldo mniej szkodliwa jest frustracja z powodu
                niezaspokojonego popędu płciowego niż uleganie mu w niesprzyjających
                okolicznościach i zabijanie przypadkowo poczętych dzieci.
                • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:17
                  >Ale uważam, że per saldo mniej szkodliwa jest frustracja z powodu
                  niezaspokojonego popędu płciowego niż....

                  Wiesz to z autopsji,prawda?
                • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:33
                  A skad to wlasciwie wiesz?
                  Skad ta nienaruszalna pewnosc?
                  Dziwnym trafem jest wiele kobiet, ktore dokonaly aborcji i nie
                  strzelaja sobie z tego powodu w glowe - zyja dalej, nie maaja nawet
                  depresji ani wyrzutow sumienia. Ich istnienie jakos przeczy temu, co
                  piszesz. Jak to wytlumaczysz?
                  • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 15:55
                    bene_gesserit napisała:
                    > Dziwnym trafem jest wiele kobiet, ktore dokonaly aborcji i nie
                    > strzelaja sobie z tego powodu w glowe - zyja dalej, nie maaja nawet
                    > depresji ani wyrzutow sumienia.
                    > Ich istnienie jakos przeczy temu, co piszesz. Jak to wytlumaczysz?
                    Z perspektywy kobiety aborcja może być faktycznie lepszym rozwiązaniem. Tak samo
                    lepszym rozwiązaniem dla biednego wnuka może być zabicie babci staruszki i
                    korzystanie ze spadku.

                    Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich zainteresowanych
                    osób - w szczególności rodziców i dziecka.
                    I opcja, w której dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem, jest dla
                    niego zdecydowanie negatywna.
                    • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:11
                      > Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich
                      zainteresowanych
                      > osób - w szczególności rodziców i dziecka.

                      Embrion nie jest, jak to ujelas, 'zainteresowana osoba', poniewaz
                      nie ma rozwinietego OUN oraz, co za tym idzie, zainteresowania. Ma
                      za to pare uroczych skrzeli i ogon. Tak wiec cale twoje rozumowanie
                      bierze w leb.
                      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:22
                        Zabicie rzeczonej Babci jest wszędzie jednakowo karane,a aborcja jest dozwolona
                        w większości cywilizowanych krajów (Wy nazywacie to "cywilizacją śmierci" :-) ).
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:27
                          > Zabicie rzeczonej Babci jest wszędzie jednakowo karane,a aborcja
                          jest dozwolona
                          > w większości cywilizowanych krajów (Wy nazywacie to "cywilizacją
                          śmierci" :-) )
                          > .

                          Zostaw już ten argument. Chińczycy dopuszczają aborcję do 9 miecha
                          ciąży. Mają racje, nie? Bo ich miliard jest. Angole do 24 tygodnia,
                          czyli do wieku, w którym dziecko można uratować. Też mają rację, bo
                          cywilizowani.
                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:41
                            Chińczycy może tak,Anglicy,nie wiem,pewnie też.
                            Ale u nas zdecydowana większość osób będących za prawem do aborcji chce tego
                            prawa maksymalnie do 3 miesiąca.
                            Nikt nie postuluje (w Polsce) o prawo do aborcji w późnych miesiącach ciąży,więc
                            dlaczego podajesz przykład aborcji w ostatnich miesiącach ciąży?
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:47
                              Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że 10-12-tygodniowy płód
                              bardziej przypomina ten 24 lub 36-tygodniowy niż zlepek komórek czy
                              delfinka, jak ktoś tu wyżej pisał. Ma w zasadzie wykształcone
                              wszystko, co najważniejsze i na pewno odczuwa ból.
                              Po drugie dlatego, że pojawił sie argument krajów cywilizowanych -
                              bez rozróżnienia, do którego miesiąca dopuszczalne jest usuwanie w
                              nich płodu. Do niedawna nie tylko Chiny dopuszczały aborcję do 9
                              miecha, również Stany. A teraz Obama ma to przywrócić. Wiesz, jak to
                              się robi? Najpierw daje się dziecku (w 9 miechu to już chyba mogę
                              powiedzieć "dziecko"?) zastrzyk z trucizną. Potem oddziela się głowę
                              od tułowia. Potem ciało się usuwa. Główka nie ma prawa się urodzić,
                              dopóki dziecko żyje, bo uznaje się je wtedy za narodzone. Więc robi
                              się wszystko, żeby dziecko uśmiercić jeszcze w macicy. No i jakoś
                              żadna z aborcjonistek nie napisała mi : tak, masz rację, ale w
                              odniesieniu do płodu powyżej 3 miesiąca. Aborcjoniści, co potwierdza
                              i ta dyskusja, mają jeden obraz płodu.
                              Po trzecie dlatego, że koronnym argumentem aborcjonistek jest
                              zależność od organizmu matki (to, co w mojej macicy, jest moje i
                              mogę o tym decydować - tak to mniej więcej idzie), a nie wiek płodu.
                              Ktoś poniżej napisał nawet, że pępowina należy w połowie do płodu, w
                              połowie do matki, więc niech płód bierze swoją część i s.pieprza. Ta
                              osoba jakoś nie rozwodziła się nad tym, w jakim wieku taki płód
                              maiłby spieprzać, że może w tsakim, żeby miał szansę przeżyc w
                              inkubatorze. Taki jest styl myślenia aborcjonistów o płodzie,
                              niezależnie od jego wieku.
                              Po czwarte dlatego, że to jest jak z klapsem i całą tą dyskusją
                              wokół tego. Ja jestem gorącą przeciwniczką kalpsów, uważam, że
                              powinien być zakazany prawnie. Bo tłumaczenie dających klapsy jest
                              takie: co innego klaps, co innego katowanie. No niby tak. A ja wiem
                              z dzieciństwa, że upokorzenie jest takie samo, a granica między
                              klapsem a biciem jest płynna i indywidualna. I jeśli raz dasz
                              rodzicowi przyzwolenie na klapsa, to on ci łatwo wytłumaczy, ze te
                              pręgi na pupie i nerkach dziecka to były klapsy, "bo tłumaczenie nie
                              pomogło". No a potem jakoś jeden klaps nie pomaga, i trzeba drugim
                              poprawić. Nie zawsze rodzice idą tą drogą, ale jest takie ryzyko, a
                              jeśli ten zakaz sprawi, ze będzie choć o jedno dziecko zakatowane
                              mniej, to on ma sens. W przypadku aborcji cezura też powinna być
                              najlepiej na tygodniu 0.
                              Jeszcze jakiś jeden ważny powód był, ale, kurde, mi umknął, jak
                              sobie przypomnę, to dopiszę.
                              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:54
                                ahhna napisała:

                                > Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że 10-12-tygodniowy płód
                                > bardziej przypomina ten 24 lub 36-tygodniowy niż zlepek komórek czy
                                > delfinka, jak ktoś tu wyżej pisał.
                                jeśli 10-12 tyg płód to coś więcej niż zlepek komórek, to dlaczego rozwija się
                                dalej w kobiecie? Jeśli jest już pełnoprawnym ukształtowanym samodzielnym
                                człowiekiem, to na co czeka?

                                > Ma w zasadzie wykształcone
                                > wszystko, co najważniejsze i na pewno odczuwa ból.
                                Tak? to jak ma już wykształcone wszystko co najważniejsze, to po co dalej
                                przebywa w macicy? Bóg nie pomyślał? Czy natura się pomyliła?
                                Skoro płód jest czlowiekiem i to takim, który ma wszystko co najważniejsze, to
                                po co jest mu potrzebna kobieca macica i inne organy kobiety (mózg, serce,
                                nerki), po co z nich korzysta?


                                > Po drugie dlatego, że pojawił sie argument krajów cywilizowanych -
                                > bez rozróżnienia, do którego miesiąca dopuszczalne jest usuwanie w
                                > nich płodu. Do niedawna nie tylko Chiny dopuszczały aborcję do 9
                                > miecha, również Stany. A teraz Obama ma to przywrócić. Wiesz, jak to
                                > się robi? Najpierw daje się dziecku (w 9 miechu to już chyba mogę
                                > powiedzieć "dziecko"?) zastrzyk z trucizną. Potem oddziela się głowę
                                > od tułowia. Potem ciało się usuwa. Główka nie ma prawa się urodzić,
                                > dopóki dziecko żyje, bo uznaje się je wtedy za narodzone. Więc robi
                                > się wszystko, żeby dziecko uśmiercić jeszcze w macicy. No i jakoś
                                > żadna z aborcjonistek nie napisała mi : tak, masz rację, ale w
                                > odniesieniu do płodu powyżej 3 miesiąca. Aborcjoniści, co potwierdza
                                > i ta dyskusja, mają jeden obraz płodu.
                                Aborcja w 9 miesiacu nie miałaby miejsca, gdyby była możliwa w 1,2,3,4.
                                Aborcja w 9 m-cu to sytuacja wyjątkowa, ekstremalna, rzadka.
                                To co opisujesz to sytuacja wyjątkowa, np. gdy kobieta dowiaduje się w 8 m-cu,
                                że płód umrze przy/po porodzie, więc kogo próbujesz to zszokować swoimi łzawymi
                                historyjkami?
                                To oczywiste, ze w takiej sytuacji, jeśli kobieta woli aborcję niż poród i
                                śmierć wtedy juz dziecka, to ma do niej prawo i bardzo dobrze! że je ma!

                                > Po trzecie dlatego, że koronnym argumentem aborcjonistek jest
                                > zależność od organizmu matki (to, co w mojej macicy, jest moje i
                                > mogę o tym decydować - tak to mniej więcej idzie), a nie wiek płodu.
                                > Ktoś poniżej napisał nawet, że pępowina należy w połowie do płodu, w
                                > połowie do matki, więc niech płód bierze swoją część i s.pieprza. Ta
                                > osoba jakoś nie rozwodziła się nad tym, w jakim wieku taki płód
                                > maiłby spieprzać, że może w tsakim, żeby miał szansę przeżyc w
                                > inkubatorze. Taki jest styl myślenia aborcjonistów o płodzie,
                                > niezależnie od jego wieku.
                                Nieważne w jakim, wg ciebie jest człowiekiem, to niech zabiera swoją część
                                pepowiny, np w 6 lub 7 lub 8 lub 9 miesiacu i żyje bez kobiety, a jeśli masz
                                racje, to niech żyje też bez inkubatora, który jest zastępczą macicą.
                                Twierdzisz, ze 10tyg płód ma wszystko co najważniejsze i jest człowiekiem a nie
                                zlepkiem komórek, więc płód w takim wieku tez może zabrać swoją część pępowiny i
                                radzic sobie dalej, powodzenia.

                                > Po czwarte dlatego, że to jest jak z klapsem i całą tą dyskusją
                                > wokół tego.
                                Otóż nie jest jak z klapsem.
                                Klaps i aborcja to dwie całkiem różne sprawy.
                                Klaps to przemoc w stosunku do dziecka i jest to naganne kurest.wo,
                                aborcja natomiast to usunięcie niechcianego płodu.

                                >Ja jestem gorącą przeciwniczką kalpsów, uważam, że
                                > powinien być zakazany prawnie. Bo tłumaczenie dających klapsy jest
                                > takie: co innego klaps, co innego katowanie. No niby tak. A ja wiem
                                > z dzieciństwa, że upokorzenie jest takie samo, a granica między
                                > klapsem a biciem jest płynna i indywidualna. I jeśli raz dasz
                                > rodzicowi przyzwolenie na klapsa, to on ci łatwo wytłumaczy, ze te
                                > pręgi na pupie i nerkach dziecka to były klapsy, "bo tłumaczenie nie
                                > pomogło". No a potem jakoś jeden klaps nie pomaga, i trzeba drugim
                                > poprawić. Nie zawsze rodzice idą tą drogą, ale jest takie ryzyko, a
                                > jeśli ten zakaz sprawi, ze będzie choć o jedno dziecko zakatowane
                                > mniej, to on ma sens. W przypadku aborcji cezura też powinna być
                                > najlepiej na tygodniu 0.
                                > Jeszcze jakiś jeden ważny powód był, ale, kurde, mi umknął, jak
                                > sobie przypomnę, to dopiszę.
                                Jeśli ktoś jest zdolny zakatować swoje dziecko, to żaden zakaz dawania klapsów
                                mu w tym nie przeszkodzi.
                                Ten zakaz ma o tyle sens, że byc może przeszkodzi jakiemuś znerwicowanemu
                                rodzicowi w daniu klapsa,skłoni go do zastanowienia i znalezienia czasu na
                                rozmowę z dzieckiem, psychopacie, który zostawia pręgi na dziecku jest wszystko
                                jedno czy robi to zgodnie z prawem czy wbrew prawu.
                                Kolejna twoja manipulacja nie wypaliła.
                                Pominę już fakt, że płód to nie dziecko.
                                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 01:08
                                  > Tak? to jak ma już wykształcone wszystko co najważniejsze, to po
                                  co dalej
                                  > przebywa w macicy?

                                  Zeby się spokojnie rozwijać. to była odpowiedź na rewelację, że płód
                                  w 12 tygodniu to zlepek komórek.
                                  A po co ratuje się w takim razie 20-tygodniowe płody w inkubatorach?
                                  One też nie są zdolne do samodzielnego życia. Niech więc matka ma
                                  prawo je zabić.
                                  Z tobą dyskutować już dalej nie będę :) A i ty nie odpowiadaj na
                                  moje posty, bo wiesz, ja jestem tępa, tłusta i nieatrakcyjna krowa,
                                  której nikt nie chciał i nie chce :)
                                  Pa, pa! Bez odbioru.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:20
                                    Jest tylko pewien problem z płodami ratowanymi w 20-tygodniach.
                                    Bardzo rzadko zdarza się żeby taki płód przeżył i był względnie zdrowy.
                                    Jeżeli (mimo pobytu w inkubatorze) umrze to jeszcze pół biedy.
                                    Gorzej jeżeli z szeregiem licznych wad i niedorozwojów (powodujących olbrzymie cierpienie i jego samego i rodziców muszących na to patrzyć) jednak przeżyje.
                                    Pamiętam artykuł o ratowaniu tak małych ciąż w pewnej gazecie (nie pamiętam dokładnie albo GW albo Dziennik Polski).
                                    Pewien profesor (był z nim wywiad) mówił,że w jego klinice uratowano dziecko z bardzo niskiej ciąży (nie pamiętam dokładnie),on i jego zespół byli bardzo z tego dumni,bo to był pierwszy tego rodzaju przypadek itp.
                                    Kilka miesięcy później spotkał na korytarzu rodziców tego dziecka (nic dziwnego,ze względu na liczne wady rozwojowe musieli często korzystać ze szpitala)-mieli do niego pretensje o uratowanie dziecka,które teraz żyło,ale cierpiało,bez większych szans na poprawę :-(
                                    Jak zwykle są dwie strony medalu.
                                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 23:36
                                      Wiem, czytałam, chodziło o 16-tygodniowy płód, bodajże. Też nie jest
                                      dla mnie oczywiste, że nalezy ratować takie płody za wszelką cenę.
                                      Ale dla mnie to jest tylko chwilowa niedoskonałość medycyny. Postęp
                                      jest niesamowity, na spoko ratuje się np 26-tygodniowe płody, z
                                      szansą na normalne życie, które jeszcze 10 lat temu nie miałyby
                                      żadnej szansy. Niedługo pewnie wymyślą jakąś sztuczną macicę. Czy
                                      wtedy w końcu aborcja się skończy?
                                      Nie zmienia to nic w argumentacji.
                              • kasik81 Re: Czarny rynek aborcyjny 23.10.09, 09:32
                                ahhna podpisuję się pod twoim postem, popieram w 100%
                      • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:24
                        bene_gesserit napisała:

                        > Embrion nie jest, jak to ujelas, 'zainteresowana osoba', poniewaz
                        > nie ma rozwinietego OUN oraz, co za tym idzie, zainteresowania.
                        To znaczy, że Twoim zdaniem osoby, które nie są w stanie wyrazić swojego
                        "zainteresowania" można bezkarnie zabić - np. nieprzytomnego po wypadku ?
                        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:50
                          Tak.
                          W świetle prawa jeśli ranny po ciężkim wypadku nie odzyskuje przytomności i jego
                          mózg już nie reaguje na bodźce lekarze odłączają go od aparatury podtrzymującej
                          życie (czasem po rozmowie z rodziną).
                          Straszne,nie?
                        • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:03
                          Nie. Analogia, jak cie moze uczyli w szkole, nie zawsze ma sens i
                          jest uprawniona.
                          Nie rozmawiamy o wszystkich mniej lub bardziej podobnych
                          przypadkach, tylko o aborcji embrionow. Skup sie na tym i daj sobie
                          siana z ta sofistyka, proponuje.
                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:33
                            Analogia, jak cie moze uczyli w szkole, nie zawsze ma sens i
                            > jest uprawniona.

                            Mnie czegoś takiego w szkole nie uczyli, a na studiach zajęcia i z
                            filozofii, i z psycholigii miałam. ale zakładając nawet, że jestem
                            niedouczona, to jeszcze trzeba by wykazać, że ta analogia nie ma
                            sensu. Bo jak dla mnie jest bardzo sensowna. wyciągnięto argument o
                            niedojrzałoci mózgu i świadomości, co miałoby uprawniać do usuwania
                            płodu. Jesli tak, to powinno też uprawniac do zabójstw osoby, które
                            np urodziły się z upośledzeniem umysłowym na poziomie płodu (są
                            takie). Analogia jest bardzo prosta i czytelna, jeśli to jest dla
                            ciebie sofistyka, to nie dziwię się, że nie ogarniasz, na czym
                            polega zło aborcji.
                            • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:41
                              A uczyli cie o rownicy miedzy warunkiem koniecznym, a nie
                              wystarczajacym?
                              Embrion nie ma wyksztalconego OUN i swiadomosci i
                              nie jest w stanie zyc poza organizmem matki. Urodzony i
                              zyjacy czlowiek, obojetnie w jakiej kondycji i jak przy zyciu
                              trzymany to temat na zupelnie inna dyskusje. Dlatego wlasnie twoja
                              analogia nie dziala - bo nie zawiera wszystkich elementow ukladanki.
                              • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 00:09
                                > A uczyli cie o rownicy miedzy warunkiem koniecznym, a nie
                                > wystarczajacym?

                                Miałam logikę, ale nie uczyli mnie o różnicy między warunkiem
                                koniecznym a niewystarczającym, bo to jeden i ten sam warunek
                                konieczny a niewystarczający. Wyjasnij, jakie on ma tu zastosowanie.

                                Urodzony i
                                > zyjacy czlowiek, obojetnie w jakiej kondycji i jak przy zyciu
                                > trzymany to temat na zupelnie inna dyskusje.

                                To jeszcze trzeba udowodnić. Co powiesz na 22-tygodniowy płód
                                (dziecko?) trzymane w inkubatorze? Do jakiej kategorii go zaliczysz?
                                Czym się rózni od 22-tygodniowego płodu wyskrobanego przez matke w
                                UK? Tym, że jest po tej stronie, a nie w brzuchu matki? ale jest w
                                inkubatorze i bez pomocy lekarzy nie przezyje. Jaka jest moralnie
                                róznica?

                                Dlatego wlasnie twoja
                                > analogia nie dziala - bo nie zawiera wszystkich elementow
                                ukladanki.

                                To też trzeba wykazać. Moja analogia ma wszystkie elementy
                                układanki.
                                Analogia nie polega na tym, że wszystkie elementy układanki są
                                literalnie takie same.

                                • maruda.r Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:43
                                  ahhna napisała:

                                  Do jakiej kategorii go zaliczysz?
                                  > Czym się rózni od 22-tygodniowego płodu wyskrobanego przez matke w
                                  > UK? Tym, że jest po tej stronie, a nie w brzuchu matki? ale jest w
                                  > inkubatorze i bez pomocy lekarzy nie przezyje. Jaka jest moralnie
                                  > róznica?

                                  ******************************

                                  Spora. Przede wszystkim argumentujesz marginesem, który wybiega poza przedmiot
                                  sporu, którym jest dopuszczalność aborcji do 12 tygodnia.

                                  Dyskusja jest przeprowadzana tu i teraz - w Polsce XXI wieku. Przyjęta do
                                  wiadomości musi zostać świadomość kobiety co do jej możliwego stanu oraz
                                  możliwość jego prawidłowego zdiagnozowania. To są założenia dowodu. Wybieganie
                                  poza założenia nie ma nic wspólnego z logicznym dowodzeniem.

                                  Inaczej zaczniesz dramatycznie argumentować możliwością aborcji normalnych
                                  noworodków. Tyle, że to już nie będzie aborcja. Poza tym, co to za argument, że
                                  22-tygodniowy wcześniak nie jest zdolny do przeżycia bez inkubatora? Wszak
                                  szansa na to, że 6-miesięczne dziecko pozostawione samo sobie przeżyje - jest
                                  żadna.

                                  • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 23:49
                                    Wszak
                                    > szansa na to, że 6-miesięczne dziecko pozostawione samo sobie
                                    przeżyje - jest
                                    > żadna.

                                    Zgadza się, żadna. Pisałam nawet coś w tym duchu kilka postów niżej.
                                    Dlatego nie należy robić z zależności od innej osoby argumentu za
                                    aborcją, jak robi to tu wiele osób. Bo grupa ludzi, którzy nie są
                                    zdolni do przeżycia, daleko wykracza poza 12-tygodniowe płody. Czy
                                    mamy wobec tego prawo ich zabić? Bo uprzykrzają życie opiekunowi
                                    (brak pieniędzy, pracy, mieszkania itd, itp )?

                                    > Spora. Przede wszystkim argumentujesz marginesem, który wybiega
                                    poza przedmiot
                                    > sporu, którym jest dopuszczalność aborcji do 12 tygodnia.


                                    Bardzo dobrze wiemy, że granica będzie przesuwana. Ja to ma miejsce
                                    właśnie w projekcie socjalistów w Hiszpanii. Ale nie temu miał
                                    służyć ten argument. To jest odpowiedź na argument, że płód to nie
                                    człowiek, bo nie może przeżyć poza organizmem matki. Jeśli za kilka
                                    lat ktoś wymysli sztuczną macicę i będzie się ratować już 12-
                                    tygodniowe płody, to wtedy on do ciebie przemówi? Zaraz mi
                                    napiszesz, że bazujemy na dzisiejszej medycynie. Ale czy od stopnia
                                    rozwou medycyny (która zresztą gna na oślep, łącznie z psychologią
                                    prenatalną) ma zależeć, kogo uznajemy za człowieka, a kogo nie?
                      • kadanka Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 16:16
                        po co karmicie trollice magdalene? nie strata czasu. przeciez prolifeowca nie
                        da sie nawrocic, to jest jak dwa plus dwa cztery
                        • cimokinio zawsze dziwilem sie lewakom 21.10.09, 11:21
                          przeciwnym zabijaniu zwierzat, ale juz nie majacym nic przeciwko
                          zabijaniu plodow?
                    • wilma.flintstone Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:45
                      magdalaena1977 napisała:

                      > Ale pisząc per saldo miałam na myśli perspektywę wszystkich
                      zainteresowanych
                      > osób - w szczególności rodziców i dziecka.
                      > I opcja, w której dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem,
                      >jest dla niego zdecydowanie negatywna.

                      Jesli sadzisz, ze ktos kto sie jeszcze nie urodzil i morfologicznie
                      oraz biologicznie nie rozni sie od delfina, ryby lub kurczecia (bo
                      takie sa fakty dotyczace ludzkiego embrionu przed 12 tygodniem
                      zycia) posiada jakakolwiek prespektywe, to rzeczywiscie masz problem.
                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:06

                        http://www.woczekiwaniunadziecko.strona.pl/przebieg_ciazy.html>

                        > Jesli sadzisz, ze ktos kto sie jeszcze nie urodzil i
                        morfologicznie
                        > oraz biologicznie nie rozni sie od delfina, ryby lub kurczecia (bo
                        > takie sa fakty dotyczace ludzkiego embrionu przed 12 tygodniem
                        > zycia)

                        Czy konczyna górna płodu w 11 tygodniu ciązy przypomina ci w czymś
                        płetwę delfina lub łapkę kurczęcia? Jesli tak, to masz problem. Nie
                        mówiąc o wyglądzie płodu w 12 tygodniu.
                    • aeromonas Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:50
                      "dziecko zostaje zabite jeszcze przed urodzeniem"

                      Po raz kolejny nadużycie: zarodek to jeszcze nie dziecko. To dopiero
                      dziecko in spe. Około połowy zarodków zostaje poronionych (w
                      większości przypadków niezauważalnie) z przyczyn całkowicie
                      naturalnych, np. poważnych uszkodzeń.
                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:08
                        Zarodek nie. Ale zaręczam ci, że płód w 10-12 tygodniu bardziej jest
                        podobny do ciebie niz do zlepka komórek.
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:09
                          Ach, i jeszcze jedno. Około 50 % ludzi w ieku 85 lat umiera z
                          przyczyn naturalnych.
                        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:43
                          ahhna napisała:

                          > Zarodek nie. Ale zaręczam ci, że płód w 10-12 tygodniu bardziej jest
                          > podobny do ciebie niz do zlepka komórek.

                          A w 7 albo 8 tygodniu?

                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:07
                            A tego to nie wiem, muszę wyguglać. Ale też na pewno bardziej
                            przypomina człowieka, niż zlepek komórek, skoro bije mu już serce,
                            na pewno ma też głowę i kończyny (proszę docenić to, że nie
                            napisałam "serduszko" :))
                            • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:20
                              Serce to mięsień-ani mózg ani OUN :-)
                              Ale tyle chyba już wiesz z lekcji biologii :-)
                              • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:42
                                A ja napisałam gdzieś, że serce to mózg?
                                • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:25
                                  Coś długo trwa "googlanie" czyżby płód w 7 tygodniu ciąży nie wyglądał aż tak dramatycznie jak na filmie "Niemy krzyk"?
                                  Jak już wygooglasz proszę o foto w normalnych (nie powiększonych ) rozmiarach :-).Nikt nie lubi być manipulowany :-)
                                  • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 23:39

                                    Dziecko mi się obudziło, ząbkuje, godzina z głowy. ale spoko, niżej
                                    ktoś wkleił cały filmik z rozwojem płodu. Przyjżyj się, jak wygląda
                                    w 8-9 tygodniu.
                                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 00:35
                                      Filmu "niemy krzyk" nigdy nie widziałam. Owszem, słyszałam. Ale
                                      podejrzewam, że wygląda to znacznie bardziej obrazowo, niż na tym
                                      filmie, bo ultrasonografia troszkę sie rozwinęła od tamtego czasu.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 09:33
                                      Embrion na potrzeby filmiku pewnie został powiększony co najmniej kilkukrotnie (inaczej nie wiele by było widać na ekranie-w 7 tygodniu ma 11-13 mm) a mi chodzi o zdjęcie w 100% naturalne i niepowiększone (takie jakie jest w naturze).
                                      Masz takie? Czy tylko wstawiasz starsze płody bo wyglądają bardziej dramatycznie albo młodsze powiększone kilkanaście razy (taka malutka manipulacja :-)
                                      Nie atakuję Cię personalnie (każdy ma prawo do swoich poglądów) tylko jestem ciekawa dlaczego pro-life epatują albo płodami z wyższej niż 10-12 tygodniu ciąży albo (jeżeli ciąża jest młodsza) wielokrotnie powiększonymi obrazami?
                                      Czemu nie pokazują naturalnych rozmiarów ciążę z 7-8 tygodnia? Czym to jest spowodowane?
                                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 16:29
                                        > Nie atakuję Cię personalnie (każdy ma prawo do swoich poglądów)
                                        tylko jestem ci
                                        > ekawa dlaczego pro-life epatują albo płodami z wyższej niż 10-12
                                        tygodniu ciąży
                                        > albo (jeżeli ciąża jest młodsza) wielokrotnie powiększonymi
                                        obrazami?

                                        Dlaczego odnoszę się do ciąży powyżej 12 tygodnia, to obszernie
                                        wyjaśniłam niżej, i to chyba tobie. a dlaczego w powiększeniu? Może
                                        dlatego, że niektórym obraz trzeba powiększyć, żeby zobaczyli, że
                                        ręce to ręce, nogi to nogi, uszy to uszy, a nos to nos (ludzki). Na
                                        przykład, gdyby zaczęli twierdzić, że to zlepek komórek. Płód na
                                        filamch l;inkowanych przeze mneie i innych jest uczciwie pokazany na
                                        tle ludzkiej dłoni, żeby każdy obiektywnie mógł ocenić jego
                                        wielkość. Widzisz w tym manipulację? Trudno, nic nie poradzę. Jest
                                        wiele osób wyznających spiskową teorię dziejów. Czy wielkość ma
                                        znaczenie w dyskusji o tym, kogo uznajemy za człowieka?
                                        Gazeto, dziękuję za dyskusję, ja już chyba pasuję. Jeśli masz jakieś
                                        pytania odnośnie moich poglądów, proponuję przeczytać moje posty z
                                        tej i innych podobnych dyskusji.
                                        I pro-life odnosi się do mnie tylko z nazwy, bo w żadnym takim ruchu
                                        nie działam, one są związane z kościołem, ja nie.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 21:50
                                          Powiększenie obrazu kilkunastokrotnie jest po po prostu zafałszowaniem i manipulacją (chyba że napisane jest jasno
                                          i wyraźnie,że obraz został powiększony,a w rzeczywistości zarodek lub embrion ma tyle i tyle mm a pod spodem dla porównania jest zdjęcie zarodka w realnym wymiarze).
                                          Koleżanka pokazywała mi kiedyś usg z wczesnej swojej ciąży (chyba drugi miesiąc lub około).Była to zwykła kropka wielkości maksymalnie centymetra.
                                          Jakoś na stronach pro-life nie ma z reguły takiego zwykłego zdjęcia z usg z rzeczoną kropką na której nic nie widać.
                                          Za to pełno jest zdjęć z buziami,rączkami i noskami.
                                          Czy to nie manipulacja czy może oszukali moją koleżankę na USG?
                                          Zapewne też wiesz że część kobiet na etapie wczesnego poronienia nawet nie wie,że były w ciąży i poroniły.
                                          Ciekawe czemu,ślepe czy jakie,nie dostrzegły na podpasce tych
                                          nóżek i rączek?
                                          Myślę,że nie robisz tego celowo.Wcześniej zapewne sama zostałaś zmanipulowana.
                                          Wiem jak ciężko przejrzeć na oczy.
                                          Może Ci się to uda czego szczerze życzę...









                                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 00:20
                                            > Myślę,że nie robisz tego celowo.Wcześniej zapewne sama zostałaś
                                            zmanipulowana.
                                            > Wiem jak ciężko przejrzeć na oczy.
                                            > Może Ci się to uda czego szczerze życzę...

                                            Zawsze coś. Ja tobie mogłabym to samo napisać.

                                            > Za to pełno jest zdjęć z buziami,rączkami i noskami.
                                            > Czy to nie manipulacja czy może oszukali moją koleżankę na USG?

                                            Bo "to" ma rączki, buzię i nóżki. Taki jest fakt. Ja też byłam w
                                            ciąży i na USG. USG dostępne w mojej przychodni też pokazało mi
                                            plamkę, która dla mnie nic nie znaczyła. Ale to raczej z powodu
                                            niedoskonałości USG, a nie dlatego, że płód w tym wieku jest rozmytą
                                            plamą. Skoń ze spiskową teorią dziejów. nikt tu nikogo nie oszukuje.
                                            Jeśli ktoś chce ci pokazać, jak wyglą biedronka, to pokazuje ci
                                            zdjęcie jej naturalnych rozmiarów?

                                            > Zapewne też wiesz że część kobiet na etapie wczesnego poronienia
                                            nawet nie wie,
                                            > że były w ciąży i poroniły.

                                            Tak, na etapie poronienia w 3-4 tygodniu. My tu mówimy o ustawie
                                            dopuszczającej aborcję na życzenie do 12 tygodnia. Mam ci wkleić
                                            post kobiety, która poroniła na etapie 7 tygodni i co zobaczyła?
                                            Proszę bardzo, ze wspomnianego forum:

                                            "Ja wzielam ru. Zabija zarodek. Na zarodek jest nastawiony.
                                            Potem wzielam leki wywolujace skurcze. Tak, leki wywołujące skurcze.
                                            Ru zadzialalo w 100%, a te leki-FACHOWE, NIE zadzialaly!!!! Bylo
                                            krwi mnostwo krwi, byly mega wieliei skrzepy!!
                                            Mialam w sobie zarodek przez nastepne 3 lata. 7 tydzień. Wiem, ze
                                            jest to nie-do-uwierznia, ale ja nie chodizlam na usg. Nic.
                                            Ciaza była przeze mnie stwierdzona na podstawie testu i braku
                                            okresu.
                                            Pewnego dnia poszlam do lazienki i BYLO. Bylo. Szok. Szok. Widziałam
                                            i bylam w szoku.
                                            To byl tamten zarodek, wiem na pewno, bo od tamtej ciąży nie
                                            wspolzyłam z nikim, (moj mąz zginął 2 tyg. przed tym, jak
                                            dowiedziałam sie o ciązy)

                                            To, ze sie zachował, że mialam potem kilka okresow to
                                            nieprawdopodobne. Niestety nie dalo sie tego pomylic z np.skrzpami.
                                            Wiem ze to drastyczne, ale chcialabym sie tym z kims podzielic. "


                                            Uważasz,ze sobie to wymyśliła?
                                            • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 08:58
                                              Czy jeżeli na zdjęciu masz 10 cm wzrostu to znaczy,że w rzeczywistości masz 10 cm czy jednak 180 (jak gdzieś wcześniej pisałaś)?
                                              Co jest prawdą: 10 cm czy 180?
                                              Nikt oczywiście nie wmawia że zdjęcie wiernie odwzorowuje Twoją osobę.
                                              Nie skończę z teorią spiskową dopóki pro-life nie będzie pokazywać także realnych zdjęć z wczesnych poronień a nie tylko krwawą jatkę
                                              z wyższych tygodni i miesięcy ciąży.
                                              Bardzo dużo pro-life mówi o miażdżonych szczypcami główkach itp.
                                              a gdy ktoś pytał (czasami byłam to nawet ja) jak wygląda "tabletkowa" aborcja nagle wszyscy głuchli albo bez udzielenia odpowiedzi na w/w pytanie atakowali rozmówcę :-)
                                              Ciekawe prawda?
                                              Gdzieś czytałam na jednym z for GW (jak znajdę to wkleję link-dziewczyna żałowała poronienia,więc będzie bardziej wiarygodna dla Ciebie) jedna z kobiet po poronieniu (poroniła w domu) pyta się innych czy coś żółtawego co wydaliła razem z krwią to był to wydalony zarodek.Reszta forumowiczek odpowiada,że prawdopodobnie tak.
                                              Więc sama widzisz,że nie zawsze to nóżki i twarz i sama przyszła matka może nie rozpoznać swojego dziecka w dziwnej zbitej masie.
                                              Nie cierpię manipulacji.
                                              Jak już pokazują efekt aborcji w późniejszych miesiącach niech będą konsekwentni i pokażą efekt na przykład tabletkowej aborcji w 5 lub 6-tym tygodniu :-)
                                              Nawiasem mówiąc jestem ciekawa skąd mają te wszystkie zdjęcia,kto im to udostępnia i czy czasem część tych zdjęć (zwłaszcza z późniejszych okresów ciąży) nie są to po prostu tzw.martwe urodzenia lub aborcje w sytuacji gdy płód jest ciężko chory lub życie matki zagrożone.
                                              Ale tego (nie łudzę się) pewnie nie dowiemy się nigdy :-)

                                              Przykład z biedronką nie trafiony-w tym przypadku akurat wygląda ona na pierwszy rzut oka (nie licząc wielkości) tak samo jak na zdjęciu :-)
                                              Zarodek w pierwszych tygodniach niekoniecznie :-)



                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:27
                  magdalaena1977 napisała:

                  > blondgirl napisała:
                  > > Ponadto p. M. proponując celibat, zakłada, że kobieta nie czerpie żadnej
                  > > przyjemności z seksu. Jeśli tak, to BARDZO współczuję.
                  > Wręcz przeciwnie. Uważam, że seks powinien być taką samą przyjemnością dla obu
                  > płci. I tak samo po obu stronach powinna leżeć decyzja o dzieciach i
                  > odpowiedzialność za dzieci.
                  > Ale uważam, że per saldo mniej szkodliwa jest frustracja z powodu
                  > niezaspokojonego popędu płciowego niż uleganie mu w niesprzyjających
                  > okolicznościach i zabijanie przypadkowo poczętych dzieci.


                  popęd to kwestia drugorzędna, nie jestem zwierzęciem i mogłabym nad tym
                  zapanować gdybym chciała, pytanie jest inne: dlaczego miałabym to robić? żeby
                  poprawic ci samopoczucie? sfrustrowana cnotko?
                  dlaczego mam żyć w celibacie? dla twojej psychicznej wygody? bo nie będziesz się
                  wtedy czuła taka rozgoryczona i samotna w tym swoim nieszczęściu, bo łatwiej
                  będzie ci zniesc te twoje frustracje seksualne i inne?

                  mozesz sobie co najwyzej pomarzyć, że ludzie nie będą uprawiać seksu, bo to
                  grozi ciążą, ludzie uprawiają seks, mimo że konsekwencją moze być ciąża, jeśli
                  ciąża się zdarzy pomimo antykoncepcji lub z powodu braku antykoncepcji, to ją
                  usuwają i chcą to robić legalnie!
                  nie mozesz tego przełknąć to idź się pochlastać, zamiast się ośmieszac i
                  narzucać innym swoje jak to samozwańczo określiłaś "uniwersalne zasady", te
                  twoje uniwersalne zasady konczą się na tobie, kończą sie w punkcie, w którym
                  zaczynają się zasady drugiego człowieka, nie mówie tu o erystyce płodów, tylko o
                  poczętych dorosłych ludziach
                • zawsze.aliks Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:52
                  Oczywiście, masz prawo tak uważać. Ale to tylko pogląd. Inni mogą
                  mieć inne.
                  • ambivalent Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 14:27
                    Wiec o co ta cala dyskusja? Jezeli mam prawo miec inne zdanie to
                    chyba niepotrzebnie wprowadzono zakaz aborcji, prawda? Bo ja tobie
                    nie narzucam mojego zdania na ten temat i nie nakazuje
                    przeprowadzania aborcji. Wiec zastosuj sie do tego co przed chwila
                    powiedziales i przestan przekonywac ludzi do wlasnych pogladow. Bo w
                    praktyce w doopie masz fakt, ze ludzie moga miec inne poglady niz
                    ty.
                    zawsze.aliks napisała:

                    > Oczywiście, masz prawo tak uważać. Ale to tylko pogląd. Inni mogą
                    > mieć inne.
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:12
            magdalaena1977 napisała:

            > ttiikkttaakk napisała:
            >
            > > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
            > > mieliby odmawiać sobie seksu?
            > Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
            > przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i bra
            > ć
            > je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
            > zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.
            >
            > > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
            > > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.

            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.
            Najpierw ty się odwal się od mojego życia, mojego życia seksualnego, życia
            mojego ewentualnie napoczętego "dziecka", zrób sobie własne(wiem, ze to
            niemożliwe, no ale mozesz modlić się o niepokalane poczęcie)...hehehe...i wtedy
            sama sobie nakazuj czy chcesz usuwać ciążę czy nie

            > Moje poglądy są uniwersalne.
            HAHAHAHAHA
            Dla kogo? Dla mnie?
            HAHAHAHAHA
            Twój bóg nie pozwala ci dokonać aborcji, mój bóg mi pozwala


            kiedy bedziesz dzisiaj wieczorem przed telewizorem obżerać się ciastkami i
            zajadać swoje frustracje seksualne i nienawiść do innych kobiet i mężczyzn,
            normalni ludzie będą uprawiać seks i śmiać się z takich ofiar losu jak ty
            prawda dla ciebie jest trudna do zniesienia i bolesna, mechanizm wyparcia działa
            tak:
            żyję w celibacie bo nie chcę teraz dzieci i jestem odpowiedzialna, jestem taka
            odpowiedzialna...
            prawda jest taka: nie uprawiasz seksu, bo olałby cie pies z kulawą nogą i nie
            masz z kim tego robić, łatwiej ci znieść rzeczywistość, gdy się oszukujesz, że
            ci którzy ciesza się seksem usmażą się w piekle, bo sprawiedliwość musi być, ty
            cierpisz z zazdrosci i zawisci to niech i inni cierpią
            popierasz zakaz aborcji, bo masz nadzieję, że kogoś to odwiedzie od zamiaru
            uprawiania seksu i nie będziesz się czuła taka nieszczęśliwa jak się czujesz,
            musi ci być cieżko, ale nie współczuje ci bo jesteś slaba i głupia, pocieszasz
            się, że moze dzisiaj ktoś zrezygnuje z seksu ze strachu przed ciążą, której w
            tym kraju nie można usunąć,
            tylko różnica jest taka między tobą a tym kimś, ze ty nie masz opcji seks co cie
            tak boli, że stajesz się śmieszna
            ale to nie oni trafia do "piekła", to twoje życie już teraz jest piekłem
            • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:25
              Gdyby mąż Magdaleny był dobry w te klocki nie proponowała by ona parom które nie planują dziecka celibatu.
              Smutne skutki braku orgazmu :-(
              • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:35
                Gdybyś ty była dobra w te klocki, to wiedziałabyś, że do dobrego
                orgazmu facet, choć mile widziany, nie jest potrzebny.
                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:08
                  ahhna napisała:

                  > Gdybyś ty była dobra w te klocki, to wiedziałabyś, że do dobrego
                  > orgazmu facet, choć mile widziany, nie jest potrzebny.

                  kolejna która radzi sobie z wlasną frustracją za pomocą wypierania faktów z psychiki

                  cóż, wychodzisz z załozenia, ze "nie ma się tego co się lubi, to się lubi co się ma"
                  ale cóz zrobić gdy masz wybór :
                  masturbacja albo celibat

                  gdybyś miała wybór masturbacja albo facet, też wybrałabyś masturbację?
                  a moze masz taki wybór?
                  więc jesli wybierasz masturbację, to słuchaj, ukłony i podziw dla twojego męża,
                  facet musi być na prawdę kiepski, jeszcze bardziej niż ty

                  wiesz, niektórzy ludzie nie muszą się ograniczać do masturbacji, mają wybór i
                  wybierają i faceta i masturbację (jeśli chcą) i to cie tak boli, ze nie
                  potrafisz nawet tego ukryć
              • annajustyna Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:50
                Ludzie, Wy nawet nie rozumiecie slowa celibat: znaczy ono BEZENSTWO. Nie mozna
                zaproponowac wlasnemu mezowi celibatu, bo to nielogiczne. Poduczcie sie troche,
                a dopiero potem dyskutujcie, czy kazdy moze kopulowac, kiedy chce, chocby
                kosztem zycia "zlepka komorek".
                • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:56
                  Nie ma zakazu wychodzenia za mąż nawet jeżeli w ogóle nie planuje się dzieci.
                  Czy jeżeli ktoś planuje z daną osobą mieć dziecko,ale (z różnych powodów) dopiero za 5 lat to dopiero zgodnie z Twoją logiką po upływie tego czasu powinien wziąć ślubu?
                  A co proponujesz małżeństwu,które ma już dwójkę dzieci i nie planuje więcej dzieci?
                  Również "bezżeństwo" czyli rozwód? Ciekawa jestem :-)
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:24
              > kiedy bedziesz dzisiaj wieczorem przed telewizorem obżerać się
              ciastkami i
              zajadać swoje frustracje seksualne i nienawiść do innych kobiet i
              mężczyzn,
              normalni ludzie będą uprawiać seks i śmiać się z takich ofiar losu
              jak ty

              A mówi się, że to antyaborcjoniści zieją jadem. Sorki, ale na
              sfrustrowaną to ty mi wyglądasz.
              Ja, wyobraź sobie, jestem przeciwna aborcji. Mam kochającego męża,
              dwoje dzieci, 180 cm wzrostu i 60 kilo wagi. I ładna jestem. Piszę
              to na wypadek "argumentu", który już mi rzucano, że tylko tłuste
              sfrustrowane brakiem seksu krowy mogą być przeciwne aborcji. A
              którego to "argumentu" jesteś bardzo blisko. Jak zwykle ludzie,
              którzy nie mają logicznych argumentów.
            • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 09:41
              Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
              sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
              jak czytam Twoje posty to mam już dość.
              Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
              tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
              i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
              obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
              może stopuj...
              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 10:30
                ale
                > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                to nie czytaj

                > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
                > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze.
                trafiłam również w twój czuły punkt? I dobrze.


                To jest po prostu
                > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób.
                prawda bywa bolesna
                żyj w kłamstwie
                wyraziłam swoje zdanie i opinię zwolenników prawa do aborcji
                wiem, ze chcielibyście żebym zamknęła usta,ale niedoczekanie wasze, czasy kiedy
                za Polakami opowiadającymi się za aborcją, każdy oszołom mógł krzyczeć bezkarnie
                "morderca" skończyły się i już nie wrócą


                Weż to pod uwagę i
                > może stopuj...
                a jak nie to co? zrobicie mi pikietę pod oknem, powiecie ze jestem głupia i
                nazwiecie morderczynią jak to macie w zwyczaju?
                uciszanie innych i wyzywanie ich od morderców, narzucanie im swoich przekonań i
                roszczenie sobie prawa do cudzego ciała, Życia i poglądów to JEST CHAMSTWO
                to dopiero początek a nie stop
                • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:59
                  > a jak nie to co? zrobicie mi pikietę pod oknem, powiecie ze jestem
                  głupia i
                  > nazwiecie morderczynią jak to macie w zwyczaju?


                  Najpierw przeczytaj cały mój post, a potem pisz, bo chyba opcje
                  swiatopogladowe ci sie pomyliły.

                  Wszystkie moje posty za portalu Wyborzej są za pełną, legalną
                  dostepnoscią aborcji w Polsce.

                  A moje posty do Ciebie są przeciw Twojemu CHAMSTWU w internecie, bo
                  nie mam zamiaru bezkarnie wysłuchiwać jak wylewasz totalne
                  sfrustrowanie i chamstwo na druga osoba, niezaleznie od jej
                  pogladów.

                  Tak dla Aborcji, NIE dla takiego chamstwa w dyskusji jak u Ciebie.
              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:47
                iluminacja256 napisał:

                > Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
                > sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
                > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu
                > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
                > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
                > może stopuj...
                moje zdanie nie musi ci się podobać, to twój problem a nie mój
                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:58
                  ttiikkttaakk napisała:

                  > iluminacja256 napisał:
                  >
                  > > Słuchaj, ttiikkttaakk, ja równiez uwazam, ze aborcja to prywatna
                  > > sprawa kobiety i tylko do niej nalezy decyzja - rodzę - usuwam, ale
                  > > jak czytam Twoje posty to mam już dość.
                  > > Nie musisz wylewac na tę kobietę takiej ilosci oblesnych tekstów, o
                  > > tym, że obzera się przed TV, nienawidzi wszystkich, jest ofiarą losu

                  takie jest moje zdanie, właśnie tak uwazam, nie tylko ja, nie muszę wyrazać
                  swojego zdania, ale CHCĘ
                  > > i nikt nie chce jej przelecieć za pieniądze. To jest po prostu
                  > > obrazanie drugiego człowieka w chamski sposób. Weż to pod uwagę i
                  wzięłam to pod uwagę, że moje zdanie nie spodoba się magdalenie1977 i innym jej
                  podobnym, tym bardziej chciałam je wyrazić, nie widzę powodu dla którego
                  miałabym milczeć, żeby się wam przypodobać, nie narazić, widzę za to powód by
                  wyrażać swoje zdanie, co próbujecie pseudopsychologicznymi sztuczkami nazywać
                  "obrazaniem" licząc na to, że mnie uciszycie, takie zagrywki są dobre i
                  skuteczne w waszej parafii, ale z czym do dorosłych ludzi.....
                  kto mieczem wojuje ten od miecza ginie
                  Przywłaszczanie sobie prawa do decydowania o zyciu innych ludzi i odbieranie im
                  prawa do decydowania o swoim życiu, o sobie i swoim ciele to powód w sam raz

                  > > może stopuj...
                  Masz problem z moim zdaniem? No to masz problem, ja nie mam, z tym, ze ja nie
                  mam z tym problemu też masz problem.
                  Masz w ogóle wiele problemów.

                  dla mnie oblesne są twoje teksty, obleśne są teksty anha, magdalena1977 i im
                  podobnych
                  • zawsze.aliks Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:04
                    Coraz więcej osób ma problem ponieważ Ty nie masz problemu... Aha, i
                    nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego. Jestem pro-choice.
                    Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                    psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                    trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                    kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:31
                      zawsze.aliks napisała:

                      > Coraz więcej osób ma problem ponieważ Ty nie masz problemu... Aha, i
                      > nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego. Jestem pro-choice.
                      > Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                      > psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                      > trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                      > kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.
                      twojego?
                      a od kiedy się tu pojawilaś?
                      bo ja cie widzę dopiero teraz
                      więc jakim cudem mogłam analizowac TWOJE życie seksualne?

                      > psychiki również. Twoje wypowiedzi - niewykluczone, że boleśnie
                      > trafne - tak samo naruszają prywatność adresatek, jak próby
                      > kontrolowania seksu i prokreacji przez restrykcyjną ustawę.

                      i bardzo dobrze, o to mi chodziło!
                      powinny zapłacic za wpieprzanie się z butami w cudze wybory, ciała i psychiki

                      > Jestem przeciwna cudzym interwencjom w sprawy mojego ciała. I
                      > psychiki również

                      typy anha, magdalena, matkapolka itp wtrącają się w sprawy ciała i psychiki
                      innych, ja mam ciekawsze rzeczy do roboty niż zajmowanie się ich pokręconymi
                      ciałami i mózgami

                      pozwalaj prolifersom dalej pluć sobie w twarz ustami przykrytymi gadkami o
                      miłości bliźniego i dzieciach nienarodzonych, cackaj się z nimi dalej,mimo, że
                      oni nie przebierają w srodkach, powodzenia, jak na razie odnosisz same "sukcesy"

                      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:38
                        Aha, i
                        > nie analizuj, proszę, mojego życia seksualnego.

                        życie zwolennikow prawa do aborcji zostalo tu już zanalizowane i wskazane
                        zostały jedyne słuszne tory tego życia: życie w celibacie

                        ja nie prosilam o rady jak mam zyć , ani o analizę mojego życia seksualnego, ale
                        okazało się że inni wiedzą lepiej, sam pan bóg wie,
                        okazało się zle i nieodpowiedzialne, bo w ogole ma miejsce, "dowiedziałam sie"
                        mimo że nie chciałam , że jedyne "odpowiedzialne" rozwiazanie to celibat

                • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:02
                  Nie intweresuje mnie twoje zdanie, przeraża natomiast poziom twojej
                  agresji i chamstwa - idac twoim tropem prowadzenia dyskusji , chyba
                  powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                  doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?


                  Tak własnie odniosisz się do ludzi w tej dyskusji.
                  • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:15
                    iluminacja256 napisał:

                    > Nie intweresuje mnie twoje zdanie, przeraża natomiast poziom twojej
                    > agresji i chamstw
                    a - idac twoim tropem prowadzenia dyskusji , chyba
                    > powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                    > doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?
                    >
                    >
                    > Tak własnie odniosisz się do ludzi w tej dyskusji.


                    powiedzenie wprost: mam prawo do aborcji i nie interesuje mnie co o tym myślą
                    inni to chamstwo i agresja? no popatrz, czemu mnie to nie dziwi....nie jestem
                    zaskoczona....

                    chamstwem to jest zamykanie innym ust i przekonywanie innych że życie w
                    celibacie bez powodu (jedynym powodem jest dyskomfort psychiczny osobników typu
                    magdalena1977 jaki odczuwają w zwiazku z tym że inni uprawiają seks a ona nie)
                    że to odpowiedzialność i jedyna droga dla uniknięcia niechcianej ciąży
                    otóz nie, niechcianą ciążę można usunąć, nie ma powodów do życia w celibacie
                    • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 12:34
                      chyba
                      > powinnam napisac, ze jesteś nied.oje.bana od lat, bo szczesliwa i
                      > doj.eba.na kobieta nie ma w sobie tyle agresji. Zadowolona?
                      zadowolona.
                      udowodniłaś moją tezę kim są osoby zakazujace innym aborcjii
                      są jak mówisz "nied.oje.bane ", agresja przeciwnków prawa do aborcji jest wręcz
                      zdumiewajaca, w usa mordują oni zwolennikow prawa do aborcji

                      z resztą powiedzmy sobie wprost, kogo, kto ma własne zycie seksualne obchodzi
                      życie seksualne innych ludzi... mnie to je.bie co magdalena1977 wyrabia w łóżku,
                      ją jednak bardzo boli , że inne kobiety nie chcą żyć w celibacie i mieć prawo do
                      aborcji niechcianej ciąży
                      komu przeszkadza to ze inni nie żyją w celibacie? tym którzy żyją w celibacie i
                      których szlag trafia, że inni nie żyją w ten sposób...
                      czy kogoś normalnego usatysfakcjonowanego swoim życiem seksualnym obchodzi co
                      sąsiad robi w łóżku, czy jest "odpowiedzialny" (buehehehe) i żyje w celibacie ?
                      nie, bo szkoda czasu i ma się własne życie

                      prawda jest taka, że ktoś kto nie ma wplywu na własne życie, nie moze go
                      zmienić, probuje to sobie rekompensować roszcząc sobie prawo do decydowania o
                      życiu innych
                      tak jak niedojeba.ni przeciwnicy aborcji roszczą sobie prawo do dyktowania
                      zwolennikom prawa do aborcji, żeby ci żyli w celibacie i odmawiają im prawa do
                      legalnej aborcji


                      chamstwo? agresja?
                      uważaj bo zniżę się do poziomu przeciwników prawa do aborcji , to wtedy
                      przekonasz się co to znaczy chamstwo i agresja

                      takie sztuczki jak nazywanie moich wypowiedzi "chamstwem"/"agresją" to
                      manipulacja, jaką mozesz sobie praktykować ze swoim dzieckiem/ciocią/dziadkiem
                      ale nie ze mną
                      • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:39
                        Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                        sprawe. Imho takimi wypowiedziami jak twoje w tym watku
                        kompromitujesz nie tylko siebie, ale i - niestety - rowniez moja
                        sprawe.

                        Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:00
                          > Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                          nie zmienie tonu, twój ton jest nieskuteczny, nie zauważyłaś jakie masz prawo w
                          tym kraju?
                          >i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          już masz przegraną sprawę, nie masz prawa do aborcji
                          a moze czujesz się wygrana?
                          zwłaszcza, że legalna aborcja w tym kraju jest utrudniana nawet tym kobietom,
                          które mają do niej prawo ze względów medycznych/prawnych, a to wszystko w imię
                          płodów napoczętych tzn "dzieci nienarodzonych"

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          a teraz macie wygraną?

                          pogódź sie z tym, że pewnie przegraliście i to na zawsze, a to dlatego, że tacy
                          jak ja siedzieli cicho

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe.
                          a ja myślę, ze gdyby było więcej osób mojego pokroju, sprawa byłaby wygrana już
                          dawno
                          nie będę w imie fałszywie pojmowanej poprawności politycznej tolerancyjna i
                          łaskawa dla moherowego betonu, skoro oni nie są
                          • hugu Włączam się z poparciem dla tiktaczki! 17.10.09, 18:48
                            Podzielam w pełni jej przekonanie, że to zawiść
                            sfrustrowanych "celibatariuszy" stoi za chęcią kontrolowania
                            (drastycznego ograniczania) cudzego życia seksualnego, cudzych ciał
                            i cudzej radości oraz poczucia spełnienia. Także jest tu wyczuwalna
                            nienawiść do cudzej witalności i pomyślności i chęć wciągnięcia
                            innych w krąg nieszcześć, słabości, wyrzeczeń i ograniczeń, czyli w
                            cierpiętnictwo. Jest to czystej wody próba unieszczęśliwiania
                            innych, bo... kto głodny lubi patrzeć na jedzących ze smakiem?...
                            Głodny sytego nie zrozumie i dopieprzy mu (zgilotynuje wręcz!)jak
                            lud Paryża beztroskiego arystokratę...
                            Uważam też, że w Polsce ta kontrola przyjęła drastyczną formę -
                            formę niewolnictwa. Niewolnicami są polskie kobiety, którym odbiera
                            się fundamentalne, ludzkie prawa na rzecz płodu, nawet
                            potencjalnego. Odbiera się kobietom życie, bo odmawia się im aborcji
                            nawet przy zagrożeniu ich zdrowia, robi się je niewolnicami na całe
                            życie skazując na rodzenie kalekich dzieci, zmusza się je do trwania
                            w nieustannym strachu przed niechcianą ciażą, która w Polsce oznacza
                            skazanie - co w efekcie prowadzi do tego, że matki często nienawidzą
                            dzieci, ale, że w katolickim kraju to temat tabu, rodzą je a potem
                            po cichu niszczą psychicznie... Zło i frustracja "celibatariuszy"
                            przelewa się więc na kobiety, które przelewają ją na dzieci,
                            które... najrozsądniej robią, dając nogę z tego patologicznego
                            polskiego domu. Bo wszędzie po sąsiedzku jest normalniej i nie ma
                            sensu marnować życia w coraz bardziej kwaśnym i nieżyczliwym
                            ludzkiej radości grajdole.
                            Niewolnictwo kobiet jest w Polsce faktem i to tak spowszedniałym, że
                            nikt nie krzyczy z oburzenia na to. A na takie sprawy trzeba
                            krzyczeć, i to mocnym słowem. Ja nie umiem, a Tiktaczka umie i
                            trafia w dziesiątkę. Podziwiam ją za jej temperament!
                            Kiedy łapacz niewolników próbuje zaplątać nas w swoją sieć, trzeba z
                            wrzaskiem rzucić mu się do gardła i bronić swojego życia i wolności,
                            a nie pytajć uprzejmie, czy czasem by nie zachciał odstąpić od
                            powziętego zamiaru związania nam kończyn i zrobienia z nami, co mu
                            się chce. Ludzie, którzy potrafią zdobyć się na takie bestialstwo,
                            jak niewolenie innych ludzi, i mają w tym praktykę oraz osiągnięcia,
                            nie zwykli empatyzować i wysłuchiwać cudzych racji. Oni chcą
                            dopieprzyć i aby im nie ulec, trzeba im dopieprzyć tak, by puścili
                            nas wolno. I głośno wrzeszczeć, bo to pomaga nie wchodzić w rolę
                            ofiary. Czasem sprowadza sprzymierzńców. Tiktaczka pięknie i
                            dobitnie wrzeszczy: "Puszczajcie mnie, chamy! Pilnujcie swojego nosa
                            i swoich macic!" - a ja się pod tym podpisuję! :)
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:16
                          bene_gesserit napisała:

                          > Wiecej zwolennikow prawa do wyboru twojego pokroju i mamy przegrana
                          > sprawe. Imho takimi wypowiedziami jak twoje w tym watku
                          > kompromitujesz nie tylko siebie, ale i - niestety - rowniez moja
                          > sprawe.
                          >


                          wypowiadam sie w moim imieniu, a nie twoim, nie zauważyła(e)s?
                          > Rozwaz zmiane tonu, bo inaczej zglosze cie do zbanowania.
                          >
          • anorektycznazdzira Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:45
            magdalaena1977 napisała:

            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.

            Jakie?????
            Jak ktoś tak pisze i nie jest zażenowany własną głupotą, to wszystko
            staje się jasne. NIE Pani Magdaleno, Pani poglądy NIE są
            uniwersalne.
            Upsssss...
            :D :D :D

            A wbrew temu, co się Pani zdaje sytuacje osobista ma DECYDUJĄCE
            znaczenie dla wygłaszania aroganckich bredni na trudne tematy. Jest
            to bowiem charakterystyczne dla osób, które nigdy nie znalazły się w
            wyniku splotu okoliczności życiowych, może błędów a może skrajnego
            świństwa innych ludzi, pod ścianą. Obstawiam za wygodne życie, aby
            zrozumieć tych, których życie było mniej wygodne. Cóż, to takie
            typowe :P
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 09:16
            magdalaena1977 napisała:

            > ttiikkttaakk napisała:
            >
            > > a dlaczego miałaby nie współżyć? właściwie to dlaczego ludzie
            > > mieliby odmawiać sobie seksu?
            > Nie mówię, że mają sobie odmawiać. Ale jeśli ktoś uprawia seks z osobą płci
            > przeciwnej w wieku reprodukcyjnym to powinien liczyć się z konsekwencjami i bra
            > ć
            > je pod uwagę. A jedną z tych konsekwencji może być ciąża. Antykoncepcja
            > zmniejsza ryzyko poczęcia niechcianego dziecka, ale go nie wyklucza.
            > Więc jeśli ktoś jest pewny, że absolutnie nie chce dziecka, to celibat jest
            > jedynym pewnym rozwiązaniem.

            >
            > > po to żeby było ci łatwiej znieść, ze ciebie nikt nie chciałby
            > > przelecieć nawet jeśli mu zapłacisz?
            > Odwal się od mojej osobistej sytuacji.
            > Moje poglądy są uniwersalne.


            Marzy ci się druga Afryka? tam kosciółek poleca celibat zamiast prezerwatyw,
            Afrykańczycy którzy dali się zindoktrynować i wierzą, że prezerwatywy to grzech
            zapłacą za to życiem, część już zaplaciła, inni właśnie płacą. Kościołowi nie
            podobają się prezerwatywy, bo mniej owieczek przyjdzie na świat, nie będzie kim
            rządzić i nie będzie komu dawać na tacę.... Cieszysz się prawda? Kara za seks w
            postaci śmiertelnej i nieuleczalnej choroby to jeszcze lepiej niż niechciana
            ciąża, prawda?
            Kiedy planujecie zakazać w katolandzie prezerwatywy?
            bo dzieki waszej demagogii już teraz ludzie w aptekach nie wiedzą czy trafią na
            farmaceute czy na farmaceutę-mohera?
            juz teraz przez was kobiety, które mają teoretycznie prawo do legalnej aborcji,
            nie mają tego prawa w praktyce

      • maggie134 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:15
        magdalaena1977 napisała:

        > Sama Pani sobie przeczy. Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.
        > Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.

        Jakież to proste, prawda? Przecież związek z mężczyzną może być czysto
        platoniczny...
        Trudno mi uwierzyć, że można być to tego stopnia nieświadomym zasad tworzenia
        zdrowych związków. Proszę sobie wyobrazić, że są na tym świecie pary, które są
        ze sobą, kochają się i są szczęśliwe ale nie chcą mieć potomstwa. Seks jest
        nieodzownym elementem każdego zdrowego związku (no, poza związkami ludzi
        aseksualnych) i udawanie że jest inaczej tego nie zmieni. Wieki religijnej
        indoktrynacji nie zmienią natury człowieka, ani jego potrzeb. Fakt, iż środki
        antykoncepcyjne nie są w 100% skutecznie nie oznacza, że musimy rezygnować z
        seksu. Nieodpowiedzialność? Od kiedy to życie w zdrowym, szczęśliwym związku
        jest nieodpowiedzialnością? Od kiedy to świadomość swoich celi i potrzeb jest
        nieodpowiedzialnością? Smutne jest to, że są ludzie, którzy wierzą, iż
        rezygnacja z seksu jest rozwiązaniem. Że unieszczęśliwienie siebie i swojego
        partnera, rozbicie intymności i okaleczenie związku jest idealną solucją...
      • motyl_nocny Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:25
        nie powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        Powiedz to mezczyznom.
        Czesto sie skarza, ze zona jakos niechetna do uprawiania
        seksu.Bardzo czesto kobiety wspolzyja dla swietego spokoju, majac
        mniejsze potrzeby seksualne.No ale skoro partner sie domaga, godza
        sie, by utrzymac zwiazek.
      • aeromonas Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:45
        "A obrzydliwe jest dla mnie spychanie odpowiedzialności za chwilową
        przyjemność matki na niewinne dziecko."

        O jakiej "matce" i "dziecku" tu jest mowa? Czytaj ze zrozumieniem.
        Ciężarna kobieta to jeszcze nie matka, a zarodek to nie dziecko.
      • anorektycznazdzira szklanka wody zamiast 17.10.09, 18:49
        magdalaena1977 napisała:

        > Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
        powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        Rozumiem, że niektórych ogranicza własne wąskie doświadczenie
        życiowe, ale może bez przesady? Tak trudno sobie wyobrazić np.
        zakochaną dziewczynę, której partner wmawiał miłość po grób a na
        widok dwóch kresek na teście spuści po brzytwie i zostawi na pastwę
        losu? Można na poczekaniu wyrecytować 15 podobnych przykładów, przy
        których apele o branie odpowiedzialność przez kobietę albo
        zapobiegawczy celibat brzmią jak pojękiwania idioty. Następne 100
        przykładów po zastanowieniu. Ale do tego trzeba wychylić nos choćby
        5 cm poza własną drobnomieszczańską moralność, opartą głównie na
        przeświadczeniu, że jestem lepsza a dramaty i trzęsienia ziemi
        przydarzają się innym bo są gorsi.
      • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 22:08
        >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
        > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
        powinna w
        > ogóle współżyć z mężczyzną.

        zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z kobietami
        • easz Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 23:45
          winniepooh napisała:

          > >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
          > > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko,
          nie
          > powinna w
          > > ogóle współżyć z mężczyzną.
          >
          > zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z
          kobietami

          Daj spokój, wypowiedź, którą komentujesz świadczy wybitnie o tym, że
          powiedziało to dziecko, jeśli było to powiedziane poważnie.

          W ogóle zaczynam dochodzić do wniosku, że większość osób, które
          bredzą w podobnym tonie i są przeciwne dokonywaniu osobistych
          wyborów samodzielnie przez dorosłego człowieka jest strasznie
          niedojrzała, przestraszona, nie wiem, boi sie życia? trochę im
          brakuje wyobraźni i czucia. Ale przede wszystkim doświadczeń
          życiowych/żyćkowych.
          • easz Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 23:48

            easz napisała:

            życiowych/rzyćkowych - dla porządku
        • maura4 Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 20:54
          To rewelacyje rozwiązanie. Nie niesie nieodpowiedzialnej ciąży i
          ewentualnej aborcji. Tylko jak się przemóc ?.
        • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 09:12
          winniepooh napisała:

          > >Skoro środki anty nie są skuteczne w 100 %, to
          > > kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
          > powinna w
          > > ogóle współżyć z mężczyzną.
          >
          > zatem: mężczyźni powinni współżyć z mężczyznami a kobiety z kobietami

          Ale ja nie chcę z kobietą :-(
      • michalw111 Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 19:56
        Dla mie obrzydliwe jest co innego: gdy Kosciół Katolicki, najbardziej
        niemoralna instytucja w diejach ludzkoiści, która wymordowała wiele
        milionów ludzi, kradła, torturawała, gwałciła, teraz staje "w obronie
        życia".
        Jeśli Bóg istnieje, to niech wam, katole, ześle taką samą śmierć w
        męczarniach jak waszemu bożkowi, JP II.
    • kociata11 Czarny rynek aborcyjny 15.10.09, 23:55
      To co mówią te Panie to jakiś bełkot.Dla nich ciąża to stan podobny do grypy,
      jakaś dolegliwość, po której z brzucha wyskakuje dziecko. One przecież nie
      zabierają mu życia, one usuwają ciąże. I domagają się "przyjaznego otoczenia,
      w którym kobieta miałaby dostęp do zabiegu w ramach państwowej służby zdrowia,
      a także wsparcia psychologa".
      "można godnie przeżyć to doświadczenie za 800 zł" Jak można w
      ten sposób pisać o aborcji?

      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:06
        Normalnie.
        Jak już ktoś się zdecydował i nic go od tego nie odwiedzie chyba lepiej (z
        dwojga złego) żeby miał czyste i godne warunki niż byle
        jakie,nie uważasz?
        • drojb Re: Kociata nie uważa. Adoruje zarodeńki 25.10.09, 14:04
          bowiem w swojej ignorancji wyobraża sobie, że jajeczko to taka mała połówka
          człowieczka, do której doczepia się druga połówka (plemnik), po czym człowieczek
          rośnie w brzuchu, aż wyskoczy.
          To wynik nauczania o seksualności na lekicjach religii, a nie biologii...
    • ahhna Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 00:54
      Mnie rozwalił argument, że obowiązujące prawo to fikcja, bo kobiety
      i tak usuwają ciąże. Z tego wynika, że każdy zakaz to fikcja, skoro
      ludzie i tak na potęgę kradną, gwałcą, mordują, oszukują, handlują
      narkotykami - o, a jakie podziemie narkotykowe jest, trzeba znieśc
      zakaz uprawy marychy i hadlu koką, itd.
      • meg303 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 09:30
        Złodzieje, mordercy itp nie ogłaszaja sie wazetach.
        Dostępnośc aborcji w Polsce to tylko kwestia ceny.
        Dlatego obecna ustawa to nie kompromis a fikcja.
        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 09:58
          > Złodzieje, mordercy itp nie ogłaszaja sie wazetach.

          I to ma być argument? Wielka mi moralna różnica. W takim razie
          trzeba zrobic coś, by dokonujacy aborcji nie ogaszali sie w
          gazetach. Zaręczam ci zresztą, że złodzieje i naciągacze jak
          najbardziej się ogaszaja w gazetach, a nawet w reklamach TV.

          > Dostępnośc aborcji w Polsce to tylko kwestia ceny.

          Dostępnośc narkotyków to też tylko kwestia ceny. Dostępność do
          płatnego mordercy, nielegalnej broni, dzieci (dla pedofilów) to też
          tylko kwestia ceny. Podziemie dla chętnych kwitnie. Nie jest to dla
          mnie argument za tym, żeby łagodzić w tych kwestiach prawo.

          Jeśli podajecie argumenty, drogie aborcjonistki, to zadbajcie o ich
          logikę.
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:09
            Aborcja w niemal wszystkich krajach europejskich jest dozwolona przez prawo (za
            wyjątkiem Irlandii).
            Czy znasz jakieś państwo gdzie złodziejstwo,kradzieże i pedofilia są dozwolone
            przez prawo?
            Jeżeli tak to podaj.
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:01
              A w ilu krajach funcjonowała nowoczesna konstytucja w chwili, kiedy
              wprowadzała ją Polska?
              A w ilu krajach kobiety miały pełnię praw obywatelskich w chwili,
              kiedy wprowadziła je Polska?
              I tak, znam kraje, w których np. pedofilia jest dopuszczona prawnie.
              Pakistan, bodajże. Tam małżeństwo i współżycie z 12-latką to norma.
              WO też o tym pisały. Znam kraje, w których w świetle prawa handluje
              się ludźmi. Indie. Licząc mieszkanców Europy i Indii, to Europa ma
              niewielką przewagę. tylko czego ma to dowodzić?
              Znam też kraje, gdzie aborcja jest dozwolona do 9 miesiąca. Chiny.
              Na pewno się nie mylą, sądząc z liczby mieszkanców. Miliard nie może
              się przecież mylić, prawda?
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:18
                12-latka jak najbardziej może być fizycznie dojrzała.
                Pedofili pociągają dzieci PRZED okresem dojrzewania,a 12-latka z reguły jest już
                w trakcie dojrzewania (oczywiście to zbyt wczesny wiek do zawarcia
                małżeństwa,ale nie o tym mówimy tylko o pedofilii).
                Widać nawet nie znasz podstawowych pojęć,a zabierasz głos w tak ważnej sprawie
                jak aborcja.
                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 22:51
                  > 12-latka jak najbardziej może być fizycznie dojrzała.

                  Może, ale nie musi. I fizycznie, ale nie psychicznie. Cezura na 18
                  roku została ustalona nie z powodu fizycznej niedojrzałości, tylko
                  psychicznej.

                  > Pedofili pociągają dzieci PRZED okresem dojrzewania,a 12-latka z
                  reguły jest ju
                  > ż

                  Pedofili pociągają dzieci w różnym wieku. Są tacy, co uwielbiają
                  właśnie lolitki w wieku 12, 13 lat. Vide sprawa Polańskiego -
                  obawiam się, że dla opinii publicznej sprawa tu jest jasna. I ze
                  swoimi poglądami jesteś jednak w mniejszości. Poczytaj też Lolitę
                  Nabokova, pouczające. Może po tej lekturze poszerzysz trochę swoje
                  dośc ograniczone pojęcie słowa "pedofil".

                  (oczywiście to zbyt wczesny wiek do zawarcia
                  > małżeństwa,ale nie o tym mówimy tylko o pedofilii).

                  Chwila, jest niedojrzała do małżeństwa, ale do seksu może być
                  dojrzała (skoro to nie jest podofilia)?

                  > Widać nawet nie znasz podstawowych pojęć,a zabierasz głos w tak
                  ważnej sprawie
                  > jak aborcja.

                  Tak, oczywiście. Nie wiem, co to pedofilia. Ty wiesz.
                  Jeśli kogoś nie stać na racjonalne argumenty, to ucieka się do
                  takich. I zamiast rzeczowej dyskusji robi się pyskówka. Bez odbioru.
                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:14
                    Do małżeństwa jest niedojrzała w kwestii psychicznej-fizycznie do współżycia a
                    nawet rodzenia dzieci (dużo Romek rodzi w wieku 13 lat) jak najbardziej.
                    Pedofili pociągają dzieci przed okresem dojrzewania,a nie nastolatki.
                    W momencie gdy nastolatka zaczyna mieć pierwsze oznaki dojrzewania
                    płciowego(piersi,owłosienie) zaczyna być nieatrakcyjna dla pedofila-nawet taki
                    nieuk jak Ty powinien znać minimum wiedzy
                    z psychopatologii.
                    A zamiast powieści obyczajowej "Lolita" wolę poczytać choćby "Psychopatologię"
                    Seligmana-przynajmniej będę miała pewność,że nie są to rzeczy wyssane z palca
                    ani wymyślone przez autora aby ubarwić akcję :-)
                    Tobie też polecam tę książkę-znajdziesz bez problemu w każdej większej księgarni
                    i nie będziesz tak bardzo kompromitowała się niewiedzą na forum :-)
                    Pozdrawiam.
                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:44
                      Kompromitujesz się ty, niestety. Wyssana z palca jest fabuła, ale
                      nie stan umysłu pedofila, niestety. Może już lepiej nic nie pisz, bo
                      nie pomagasz koleżankom aborcjonistkom :)
                      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:26
                        Jakim aborcjonistkom? Myślę że (przynajmniej część z nich) nigdy nie miała
                        aborcji :-)
          • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:29
            Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.

            Sciganie lekarzy? Oczywiscie, ale nie scignie sie wszystkich. Chyba,
            zeby kazdej wizycie u ginekologa towarzyszyl (nieprzekupny)
            funkcjonariusz. A poniewaz ginekolog moze dzialac tez po pracy i
            poza gabinetem, w zasadzie kazdemu giekologowi w Polsce nalezaloby
            przydzielic jednego (a optymalnie trzech, zeby mogli dzialac w
            systemie zmianowym) policjanta, ktory by go dozywotnio (przeciez
            moze miec zamiar nielegalnie dzialac takze na emeryturze) pilnowal.

            W zasadzie aborcji moga tez dokonac lekarze innej specjalnosci, wiec
            podobna opieka nalezaloby otoczyc np chirurgow. Oraz tzw. babki.
            Sposob wytropienia, ktora z populacji Poleki zna sie na ludowych
            sposobach usuwania ciazy pozostawiam twojej wyobrazni i inwencji.
            Ufajac, ze ci sie uda.

            Mozna tez rozebrac problem od drugiej strony (taniej bedzie chyba
            nawet) i wszystkie miesiaczkujace kobiety i dziewczynki co tydzien
            przymusowo badac na okolicznosc ewentualnego zajscia. Zaciazonym
            przydzielac aniolow strozow ewentualnie zamknac gdzies, gdzie beda
            pod stala obserwacja do chwili rozwiazania. Kazda miesiaczkujaca
            kobieta zobowiazana by byla do noszenia procz dowodu osobistego
            rowniez malej ksiazeczki z pieczatkami z punktu kontroli ciaz. Brak
            pieczatki lub ksiazeczka nieaktualna skutkowalby oczywiscie kara
            wiezienia. Kobiety bezplodne bylyby z obowiazku kontroli zwolnione -
            wystarczylaby mala adnotacja w dowodzie o bezpldnosci lub wieku
            pomenopauzalnym. Wiezieniem karano by takze rodzicow, ktrzy nie
            zglosiliby miesiaczkujacej corki do ewidencji (i kontroli) kobiet w
            wieku prokreacyjnym.

            I po problemie, aborcja w Polsce nie istnieje.
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 15:51
              > Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.

              Tak skwitować mozna każde przestępstwo.
              Pomyślmy, jak uniemożliwić dilerom handel narkotykami. moze przy
              kazdej szkole postawic policjanta. Kazdemu uczniowi dac towarzystwo
              dorosłego, który chodziłby z nim nawet do toalety. W domach uczniów
              rewizje. w domach wszystkich podejrzanych (młodzież w wieku od 12 do
              22 lat, zwł. z blokowisk) kipisz raz dziennie. Itd.
              A teraz pomyslmy, jak uniemożliwic kradzieże w supermarketach. Za
              kazdym klientem niech wchodzi ochroniarz i patrzy mu na ręce.
              A teraz pomyslmy, jak uchronic ludzi przed morderstwami. moze tam,
              gdzie ludzie się choć raz pokłócili, postawić pilnujacego. Odebrac
              wszystkim noże. Monitorować mieszkania. Itd.

              Tak samo ma to sens w odniesieniu do aborcji, jak i innych
              przestępstw. Tylko, jak powiedziałam, nie jest to argument za zmianą
              prawa.
              • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:20
                Problem w tym, ze nie mowimy o 'kazdym przestepstwie', ale o
                specyficznej sytuacji, jaka jest aborcja. W ktorej nie sposob
                udowodnic, ze jest bezwzglednie zla i ze jest morderstwem. To
                schizofreniczne rozdwojenie oddaje polskie prawo - niby aborcja
                jest w Polsce zabroniona, ale nie mozna jej nazwac 'morderstwem',
                nie karze sie tez osob, ktore jej dokonaly, a za zabicie kobiety w
                ciazy karze sie jak za pojedyncze morderstwo.

                Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu - nie
                jest faktem. Porownanie tej sytuacji do 'innych przestepstw' nie ma
                najmniejszego sensu. Tak samo jak proby udaremnienia kobietom
                dokonywania aborcji: niezaleznie od aktywnosci antychoiceowcow
                kobiety beda dokonywac aborcji, a do tego nie czuc wiekszych
                rozterek i nie popadac w rozpacz oraz nie miec traumy.
                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:07
                  > Problem w tym, ze nie mowimy o 'kazdym przestepstwie', ale o
                  > specyficznej sytuacji, jaka jest aborcja. W ktorej nie sposob
                  > udowodnic, ze jest bezwzglednie zla i ze jest morderstwem.

                  Może trudno ci w to uwierzyć, ale dla mnie to jest bezwzględne zło i
                  morderstwo równe każdemu innemu. kiedyś za pełnoprawnego człowieka
                  nie uważano niemowlęcia. Rodzice mogli je bezkarnie zbić.
                  Argumentacja była właśnie mniej więcej taka.

                  > Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu - nie
                  > jest faktem.

                  Zgrabną woltę usiłujesz wykonać. Otóż przechodzisz do innych
                  argumentów. Możemy i o tym aspekcie aborcji podyskutować, tyle że
                  dośc mam tego właśnie argumentu: znieście to prawo, bo ono i tak
                  jest nieskuteczne.
                  Skoro już mowa o aborcji jako morderstwie - dla mnie jest to faktem,
                  nie światopoglądem. Ale można przyjąć założenie, że nie wiemy, czym
                  jest. I czym jest płód: zlepkiem komórek czy człowiekiem. Jednak
                  skoro nie wiemy, zostawmy płody w spokoju.

                  Tak samo jak proby udaremnienia kobietom
                  > dokonywania aborcji: niezaleznie od aktywnosci antychoiceowcow
                  > kobiety beda dokonywac aborcji, a do tego nie czuc wiekszych
                  > rozterek i nie popadac w rozpacz oraz nie miec traumy.

                  Niezależnie od prawa i rozterek wielu ludzi, są tacy, którzy kradnąc
                  i mordując nie odczuwają żadnych wyrzutów sumienia. I co z tego?
                  Mamy znieśc prawo zakazujące kradzieży i morderstw? Wiele jednak
                  odczuwa. Wiele kobiet dokonujących aborcji również. I co z tego ma
                  wynikać? Nikt nie ma wpływu na to, czy kobieta nie będzie mieć
                  traumy po 10 latach dokonania aborcji. Przez 10 będzie w porządku, a
                  w 11 roku kobieta nagle zacznie myślec, kim byłoby jej dziecko
                  teraz. Ale po co o tym rozmawiać, po co jej to uświadamiać. Zadbajmy
                  o jej godność podczas zabiegu, a potem jakoś to będzie, nie?
                  • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 00:15
                    ahhna napisała:

                    > Może trudno ci w to uwierzyć, ale dla mnie to jest bezwzględne
                    zło i
                    > morderstwo równe każdemu innemu.

                    Alez wcale mnie to nie zaskakuje. I oczywiscie masz prawo wierzyc w
                    to, co ci sie podoba.

                    kiedyś za pełnoprawnego człowieka
                    > nie uważano niemowlęcia. Rodzice mogli je bezkarnie zbić.
                    > Argumentacja była właśnie mniej więcej taka.

                    A to dowodzi czego?
                    Ano tego, ze trudno udowodnic, ze cos jest 'bezwglednie zle'. A
                    pojecia 'dobro' i 'zlo' sa zalezne od czasow i kultur.

                    > > Poglad, ze aborcja jest morderstwem wynika ze swiatopogladu -
                    nie
                    > > jest faktem.
                    >
                    > Zgrabną woltę usiłujesz wykonać.

                    Alez skad :)
                    Przypominam ci jedynie, ze to, co ty uwazasz za zle, dla kogos
                    innego zlem nie jest - albo jest mniejszym zlem. Ludzie maja rozne
                    hierarchie wartosci. Wez to przelknij.

                    Otóż przechodzisz do innych
                    > argumentów. Możemy i o tym aspekcie aborcji podyskutować, tyle że
                    > dośc mam tego właśnie argumentu: znieście to prawo, bo ono i tak
                    > jest nieskuteczne.

                    To nie jest argument, tylko fakt. Pogodz sie z nim. On wynika
                    wlasnie z tego, ze ludzie maja rozne, rowniez odmienne od twojego,
                    swiatopoglady.

                    > Skoro już mowa o aborcji jako morderstwie - dla mnie jest to
                    faktem,
                    > nie światopoglądem.
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=fakt
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=morderstwo
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=cz%B3owiek

                    Nie probuje ci udowodnic, ze nie rozumiesz jezyka polskiego, tylko
                    ze popelniasz logiczny blad. Otoz mowimy o morderstwie wtedy, kiedy
                    ktos zabija czlowieka. A wiara w to, ze czlowiek zaczyna sie w
                    chwili zaplodnienia, jest nie faktem, ale wiara. Wiara nie jest
                    faktem.
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=wiara
                    Jest przekonaniem, czescia swiatopogladu. Fakt to jest cos, co
                    istnieje, a nie cos, w co sie wierzy. Wiara jest przeciwienstwem
                    wiedzy.

                    Ale można przyjąć założenie, że nie wiemy, czym
                    > jest. I czym jest płód: zlepkiem komórek czy człowiekiem. Jednak
                    > skoro nie wiemy, zostawmy płody w spokoju.

                    Nikt ci nie zabrania zostawic plodow w spokoju.
                    Proponuje jednak, bys zostawila poglady innych w spokoju i nie
                    probowala ukladac im zycia wedlug twoich kryteriow tego, co
                    sluszne.

                    > Niezależnie od prawa i rozterek wielu ludzi, są tacy, którzy
                    kradnąc
                    > i mordując nie odczuwają żadnych wyrzutów sumienia. I co z tego?
                    > Mamy znieśc prawo zakazujące kradzieży i morderstw? Wiele jednak
                    > odczuwa. Wiele kobiet dokonujących aborcji również. I co z tego
                    ma
                    > wynikać? Nikt nie ma wpływu na to, czy kobieta nie będzie mieć
                    > traumy po 10 latach dokonania aborcji. Przez 10 będzie w
                    porządku, a
                    > w 11 roku kobieta nagle zacznie myślec, kim byłoby jej dziecko
                    > teraz. Ale po co o tym rozmawiać, po co jej to uświadamiać.

                    To rozmawiaj i uswiadamiaj - nie widze przeszkod.
                    Kryje sie tu jednak pewne niebezpieczenstwo - przekonanie, ze ktos
                    inny - w tym wypadku ty - wie najlepiej co dla drugiego czlowieka
                    jest najlepsze. Troche tak, jakbys miala, bo ja wiem, mozliwosc
                    wedrowki w czasie albo umiejetnosci jasnowidzki. Zazdraszczam, ale
                    jakos nie wierze, ze to potrafisz. Noi uwazam, ze doroslych nalezy
                    traktowac jak doroslych. Ja moge doradzac swoim bliskim, ale daje
                    sobie prawa o decydowaniu za nich. Min na tym polega madra milosc -
                    w odroznieniu od zamordyzmu.

                    Zadbajmy
                    > o jej godność podczas zabiegu, a potem jakoś to będzie, nie?

                    Nie, no co ty. Zabierzmy jej lekarza i mozliwosc dokonania zabiegu
                    w ludzkich warunkach, a dajmy jej 'babke' i drut od wieszaka, niech
                    umiera wykrwawiwszy sie albo zdycha z powodu zakazenia.
                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 00:55
                      > Alez wcale mnie to nie zaskakuje. I oczywiscie masz prawo wierzyc
                      w
                      > to, co ci sie podoba.

                      Ty też mozesz wierzyć, w co ci sie podoba. Dopóki twoja wiara nie
                      jest przyczyną czyjejś śmierci.

                      > A to dowodzi czego?
                      > Ano tego, ze trudno udowodnic, ze cos jest 'bezwglednie zle'. A
                      > pojecia 'dobro' i 'zlo' sa zalezne od czasow i kultur

                      Zgadza się. i dlatego wymyslono cos takiego, jak prawo, etyka,
                      moralność, Karta Praw Człowiek (która powinna być uniwerslana i
                      niezależna od kultur - chyba sie zgodzisz?), żebyśmy się w gąszczu
                      względnych pojęć nie pozabijali. W naszych czasach pojęcie dobra i
                      zła jest, jakie jest. Cywilizacja rozwija się w ten sposób, ze
                      obejmuje opieką coraz więcej grup słabszych i wykluczonych. Kobiety
                      mają prawa wyborcze, geje przestają byc odmieńcami, zwierzęta mają
                      ustawę o ochronie zwierząt, niemowląt sie nie zabija bezkarnie. Ja
                      się z tego cieszę, a dla ciebie to jest względne? Znaczy jak ktoś
                      psa siekierą zakatuje, to może się tłumaczyć, że pojęcie dobra i zła
                      jest względne i zależne od kultur? Mamy się cofać w rozwoju?

                      > Przypominam ci jedynie, ze to, co ty uwazasz za zle, dla kogos
                      > innego zlem nie jest - albo jest mniejszym zlem.

                      Życie ludzkie nie może być największym złem ani kwestią wyboru kogoś
                      innego. Największym złem jest zawsze zabicie człowieka.

                      > Nie probuje ci udowodnic, ze nie rozumiesz jezyka polskiego, tylko
                      > ze popelniasz logiczny blad. Otoz mowimy o morderstwie wtedy,
                      kiedy
                      > ktos zabija czlowieka. A wiara w to, ze czlowiek zaczyna sie w
                      > chwili zaplodnienia, jest nie faktem, ale wiara. Wiara nie jest
                      > faktem.

                      Po co mi linkujesz definicje słow fakt, człowiek itd? Gdzie w
                      definicji człowieka jest, ze człowiek jest od chwili narodzin? Moge
                      napisac ci w tym samym duchu: nie chcę sugerować, ze nie znasz
                      języka polskiego, ale wiara w to, że człowiek zaczyna się w chwili
                      narodzin, a nie w chwili poczęcia, jest wiarą, nie faktem. Chcesz
                      wierzyć, że 24-tygodniowy płód nie jest człowiekiem? Proszę bardzo.
                      ale to nie jest fakt. Fakt jest taki, że w inkubatorach ratuje się
                      juz i 18-tygodniowe płody. Weź to przeklnij.

                      > Nikt ci nie zabrania zostawic plodow w spokoju.
                      > Proponuje jednak, bys zostawila poglady innych w spokoju i nie
                      > probowala ukladac im zycia wedlug twoich kryteriow tego, co
                      > sluszne.

                      To samo powiesz w przypadku Turków mordujacych w imię kultury i
                      zasad ich życia kobietę z ich rodziny, która ośmieliła się pójśc na
                      randkę z facetem? Może nie narzucajmy im naszych kryteriów, kto
                      zasługuje na smierć, a kto nie. Tak, to jest analogia. Prawidłowa.

                      > To rozmawiaj i uswiadamiaj - nie widze przeszkod.

                      Robię to własnie.

                      > Kryje sie tu jednak pewne niebezpieczenstwo - przekonanie, ze ktos
                      > inny - w tym wypadku ty - wie najlepiej co dla drugiego czlowieka
                      > jest najlepsze.

                      Nie wiem, co jest dla kogo najlepsze. ale wiem, ze życie ludzkie
                      jest nadrzędne wobec tego, co dla innych jest
                      dobre/gorsze/najlepsze. I do zamordyzmu mi daleko. Mam się za osobę
                      kochającą mądrze.

                      > Nie, no co ty. Zabierzmy jej lekarza i mozliwosc dokonania zabiegu
                      > w ludzkich warunkach, a dajmy jej 'babke' i drut od wieszaka,
                      niech
                      > umiera wykrwawiwszy sie albo zdycha z powodu zakazenia.

                      Jest jeszcze kilka innych mozliwości. Np kampania społeczna, która
                      zdejmie odium z adopcji. I wytłumaczy, że matka oddająca do adopcji
                      niekoniecznie jest egoistką. albo kampania promująca następujacy
                      model rodziny: rodzice adopcyjni, adoptowane dziecko i dochodząca do
                      nich biologiczna matka. Czemu nie? Mamy przedziwne i zaakceptowane
                      juz formy rodziny.
                      • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:13
                        ahhna napisała:

                        > Jest jeszcze kilka innych mozliwości. Np kampania społeczna, która
                        > zdejmie odium z adopcji. I wytłumaczy, że matka oddająca do
                        adopcji
                        > niekoniecznie jest egoistką. albo kampania promująca następujacy
                        > model rodziny: rodzice adopcyjni, adoptowane dziecko i dochodząca
                        do
                        > nich biologiczna matka. Czemu nie? Mamy przedziwne i zaakceptowane
                        > juz formy rodziny.

                        Jestem za. Najpierw kampania społeczna + wszelkie udogodnienia dla
                        ciężarnej - przede wszystkim zapewnienie jej mieszkania i utrzymania
                        w czasie ciąży, opiekę lekarską, psychologiczną, sieć tanich albo
                        darmowych żłobków i przedszkoli, a potem kampania przygotowując a
                        społeczeństwo do zadecydowania czy chce zakazu przerywania ciąży i
                        na jakich zasadach.
                        No i oczywiście sprawa płodów kalekich, obumierających, zgrażających
                        życiu lub zdrowiu ciężarnej - jeśli przymus donoszenia takiej ciąży,
                        to zapewnienie szczególnej opieki lekarsko-psychologicznej,
                        odszkodowania za straty moralne, system opieki nad ciężko kalekimi
                        dziećmi - opieki fachowej, rzecz jasna, nie zakonnej.
                        A co w razie zagrożenia życia i zdrowia ciężarnej? Jeśli zagrożenie
                        zdrowia - odszkodowania + dożywotnia renta, a jeśli ryzyko śmierci?
                        Co uważasz?
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:36
                          a jeśli ktoś mimo tych opisanych przez ciebie udogodnień nie chce niechcianego
                          dziecka- BO NIE!!! to jakim prawem tego kogoś zmuszać i dlaczego, zmuszac, BO
                          TAK????
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:05
                          a moze coś innego dla odmiany
                          ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem, może w tej
                          chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                          a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży, nie twierdze, że to mnie
                          ważne, ale biorac pod uwagę, że w przypadku aborjcji ma znaczenie czas, lepiej
                          zacząć od prawa do aborcji;
                          jak moherom nie odpowiada taka kolejność to niech zaczną pomagać kobietom w
                          ciąży i matkom już teraz, nic nie stoi na przeszkodzie, niech nie tracą czasu na
                          dyskusje
                          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:05
                            > a moze coś innego dla odmiany
                            > ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem,
                            może w tej
                            > chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                            > a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży

                            Kiedy parę lat temu była dyskusja o wpowadzeniu ustawy o ochronie
                            zwierząt, przeciwnicy mieli identyczne argumenty. Że to jest nie do
                            wyegzekwowania. Że najpierw trzeba uświadamiać. I wtedy tu, na
                            łamach WO, wypowiedział się na ten temat Małgorzata Niezabitowska.
                            Napisała bardzo mądrą rzecz. Że prawo mam za zadanie nie tylko
                            ścigać, ale też wyznaczać pewne standardy, nadawać ton mysleniu o
                            czymś. Że może nie można ochronić wszystkich zwierząt i w jeden
                            dzień czy miesiąć zmienić świadomości ludzi na temat zwierząt, ale
                            one nie mogą czekać. Najpierw trzeba zmienić prawo, żeby zeierzęta
                            przestały byc w powszechnej świadomości zwierząt.
                            Niedawno coś podobnego, tylko w innej sprawie, napisała też tu, na
                            łamach WO, Kinga unin. Chodziło o parytet. Napisała mianowicie, że
                            może i w państwie demokratycznym parytet powinien działać sam z
                            siebie, ale nie działa z jakiegoś powodu, więc trzeba mu pomóc.
                            Ogórnie go ustanawiając, żeby kobiety w końcu, w jakiś sposób, miały
                            realny wpływ na władzę. I ja się z nią zgadzam.
                            Nie rozumiem tylko, dlaczego ten właśnie argument (że prawo powinno
                            niejako wyprzedzać ogólną marną swiadomość, niezależnie od aktualnej
                            możliwości egzekwowania go) nie ma być odniesiony do aborcji.
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:06
                              Sorki za literówki.
                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:09
                          a moze coś innego dla odmiany
                          ja proponuję najpierw prawo do aborcji, bo to jest palący problem, może w tej
                          chwili jakaś kobieta jest w niechcianej ciąży i chce ją usunąć
                          a później dyskusja jak pomoc matkom i kobietom w ciąży, nie twierdze, że to mnie
                          ważne, ale biorac pod uwagę, że w przypadku aborjcji ma znaczenie czas, lepiej
                          zacząć od prawa do aborcji;
                          jak moherom nie odpowiada taka kolejność to niech zaczną pomagać kobietom w
                          ciąży i matkom już teraz, nic nie stoi na przeszkodzie, niech nie tracą czasu na
                          dyskusje


                        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 12:16
                          oni są za twoimi propozycjami,jakże inaczej, a zrealizują je tak:
                          zakaz aborcji a na dyskusjach jak pomoc cieżarnym/matkom wszystko się skończy
                          tak jak teraz, z resztą o czym tu dyskutować, niech pomagają juz teraz, bez
                          dyskusji, skoro są taaaacy dobrzy i miłują bliźniego, z naciskiem na kobiety w
                          ciaży i matki

                          potrafią tylko krzyczeć: więcej dzieci poczętych, więcej płodów, uprawiałeś seks
                          to kosciołowi i państwu należy się za to dziecko poczęte...

                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:50
                            Ciekawe czy ci miłośnicy płodu pomagają też (realnie) osobom już narodzonym?
                            Znam wiele fundacji i stowarzyszeń pomagającym różnym (już urodzonym)osobom (także chorym i niepełnosprawnym),tyle przeciwników aborcji,a z drugiej strony wszędzie brakuje takich zwykłych wolontariuszy (dla tych już urodzonych i nierzadko cierpiących).Hmmm....
                            Łatwiej się martwić o zygotę w brzuchu obcej kobiety niż o osobę już narodzoną i cierpiącą w szpitalu/hospicjum/własnym domu.
                            Drogi przeciwniku aborcji:większość fundacji powita Was z otwartymi ramionami,rąk do pracy brakuje niemal wszędzie.
                            Może na początek Dom Samotnej Matki albo Dom Małego Dziecka?

                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 01:57
                              Tak, ja pomagam.
                              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:33
                                Dobrze by było gdyby większa część pro-life też się wzięła do roboty.
                                Niestety (mam od kilku lat do czynienia z w/w instytucjami) osób naprawdę odpowiedzialnych i w miarę systematycznych do pomocy jest bardzo malutko...
                                A podobno pro-life jest tak dużo i są tak chętni do pomocy w realu.Gdzie oni są? Może nie wiedzą,że pomoc potrzebna jest także
                                w realu i już konkretnym osobom?


                                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 01:23
                                  Jest w Gazecie pod dzieckiem forum Aborcja, założone przez kobiety
                                  po a teraz przeciw. One za każdym razem, gdy na forum odzywa się
                                  dziewczyna chcąca przerwać ciążę, oferują konkretną pomoc. Na pewno
                                  nie są jedyne.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 09:46
                                    Kiedyś (dość dawno) przeglądałam to forum.Jedna dziewczyna się zastanawiała nad aborcją (ciężka sytuacją materialna i jeszcze coś tam,nie pamiętam)-jedna laska powiedziała,że może co miesiąc wpłacać jej 20 zł na konto (autentyk).
                                    Taka kwota na pewno pomogła tamtej kobiecie podjąć dobrą decyzję :-)
                                    A czy pomagacie także osobom,które wybrały inaczej? Bo z tamtego forum widzę jedynie,że je gnoicie (to znaczy te które mają na tyle odwagi aby przyznać publicznie,że nie czują się psychicznie źle i jakoś dalej żyją :-).
                                    Jednej lasce (też to pamiętam),która po aborcji miała następne dziecko czy dzieci pisałyście obrzydliwe rzeczy m.in.że nie powinna ich mieć i inne kwiatki.
                                    Chyba tylko będąc fanką Cracovii i wchodząc na forum Wisły Kraków mogę spodziewać się większej agresji i zwykłego chamstwa.
                                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 16:40
                                      > a powiedziała,że może co miesiąc wpłacać jej 20 zł na konto
                                      (autentyk).
                                      > Taka kwota na pewno pomogła tamtej kobiecie podjąć dobrą decyzję :-
                                      )

                                      Nie wiem, czy to pomogło podjąć tamtej kobiecie decyzję, ale 20 zł
                                      jako stała comiesięczna kwota to dla osoby niebogatej dużo. Mało
                                      znam osób, które mają jakąkolwiek stałą zadeklarowaną kwotę
                                      comiesięczną na dobroczynność. I gdyby zebrało się kilka takich
                                      osób, to moze dziewczyna miałaby chociaż czynsz opłacony, a to już
                                      pomaga podjąc jakąś decyzję.

                                      > A czy pomagacie także osobom,które wybrały inaczej? Bo z tamtego
                                      forum widzę je
                                      > dynie,że je gnoicie (to znaczy te które mają na tyle odwagi aby
                                      przyznać public
                                      > znie,że nie czują się psychicznie źle i jakoś dalej żyją :-).

                                      Ja nie działam na tamtym forum, bo nie jestem osobą po aborcji. I
                                      ani ja nie gnoję, ani zresztą nikt tam. To jest bardzo kulturalne
                                      forum, w którym juz na wstępie zaznaczono, dla kogo jest. i jesli
                                      wchodzi tam pani z postem w stylu: no wiecie, miałam aborcję ale nie
                                      żałuję, co wy na to? - to jest kierowana gdzie indziej, bo to nie
                                      to forum.
                                      Ale z tego , co czytałam, nie kiedys, tylko wczoraj, to tak, własnie
                                      takim głównie osobom (po aborcji) pomaga to forum. Są linki do
                                      psychologów, są podawane namiary do ludzkich księdzów spowiadających
                                      takie ososby (dla wierzących), są rady, jak z tym żyć. W zasadzie
                                      całe forum jest temu poświęcone.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 16:54
                                        Przyznam,że przeglądałam to forum kilka lat temu-ostatnio nie byłam.
                                        Czyżby przez te kilka lat poziom wypowiedzi (w stosunku do osób,które tam czasem wchodzą i piszą o swoich doświadczeniach nieco innych niż oczekiwane: "bardzo żałuję,mam straszne wyrzuty sumienia,do tej pory cierpię.." itp.) znacząco się podniósł i jak wejdzie na przykład matka dwójki dzieci,która miała jedną aborcję
                                        i na przykład nie wstydzi się tego to nie zostanie przez Was zmieszana tam z błotem,nazwana morderczynią i nikt jej nie zasugeruje "życzliwie" sterylizacji i nie napisze,że niesprawiedliwe,że mimo aborcji urodziła zdrową dwójkę maluchów? Hmm..
                                        Powątpiewam...
                                        Kilka lat temu dość intensywnie śledziłam tamte forum i wypowiedzi do w/w osób bynajmniej nie były życzliwe czy choćby obojętne
                                        i z minimum jakiejkolwiek kultury...
                                        A za 20 zł (nawet na 100% deklarowane) nie wiem czy kupisz jedno opakowanie pieluszek o całej reszcie nie wspominając.
                                        Poza tym to tylko deklaracja internetowa.Nie ma pewności czy tamta Pani wpłaciłaby choćby jedną złotówkę lub po kilku miesiącach nagle zaprzestała wpłat.
                                        Być może dla Pani która deklarowała te wpłaty była to duża kwota(wszystko zależy od stopnia zamożności),ale dla drugiej strony ta wpłata nie załatwiłaby nawet problemu pieluszek.
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:53
                          > A co w razie zagrożenia życia i zdrowia ciężarnej? Jeśli
                          zagrożenie
                          > zdrowia - odszkodowania + dożywotnia renta, a jeśli ryzyko
                          śmierci?
                          > Co uważasz?

                          Co do zdrowia i zycia ciężarnej, to prawo jest jasne w tym
                          wzgledzie. Jest tylko problem z jego egzekwowaniem. I Alicja Tysiąc
                          miała tu rację. Niezależnie od tego, że złe jest usuwanie płodu z
                          powodu wady wzroku, to taką możliwośc dopuszcza prawo i Alicja
                          Tysiąc nie powinna mieć najmniejszych problemów z wyegzekwowaniem
                          go. Jeślli miała, to znaczy, że państwo polskie ma prblem i słusznie
                          je zaskarżyła, choć ja tego nie pochwalam.
                          Natomiast każdy ma moralne prawo wybrać własne życie, jeśli zostanie
                          postawiony wobec takiego wyboru. Również ciężarna kobieta. Mówi to
                          nawet KK, choć ja nie chadzam do kościoła.
                          Oczywiście, powinno być, jak piszesz. I wszyscy powinniśmy jednoczyć
                          siły w walce właśnie o to. Ale cóż, nie jesteśmy bogatym krajem. Nie
                          jest idealnie. Natomiast nawet w tym niebogatym kraju kobieta ma
                          możliwość, żeby zapewnić opiekę innych osób dziecku, którego nie
                          może (nie chce) z różnych powodów wychowywać. Można poszukać
                          odpowiedzialnej rodziny adopcyjnej, można w cywilizowany sposób
                          oddać dziecko do domu dziecka, w końcu można je zostawić w szpitalu.



                          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:35
                            ahhna napisała:

                            > > A co w razie zagrożenia życia i zdrowia ciężarnej? Jeśli
                            > zagrożenie
                            > > zdrowia - odszkodowania + dożywotnia renta, a jeśli ryzyko
                            > śmierci?
                            > > Co uważasz?
                            >
                            > Co do zdrowia i zycia ciężarnej, to prawo jest jasne w tym
                            > wzgledzie.
                            I zrobisz wszystko żeby było surowsze,skoro jak mówisz usuwanie ciaży z powodu
                            zagrożenia ślepotą jest, tu cytat "złe".

                            >Jest tylko problem z jego egzekwowaniem.
                            Wiem, chcialabyś, żeby żadna kobieta nie mogla wyegzekwować tego prawa nigdy,
                            dążycie do tego, że by nawet to obecnie istniejace prawo do aborcji bylo łamane.
                            Przez waszą psychozę, kobietom robi się trudności nawet przy dostępie do badań
                            prenatalnych, na wszelki wypadek, zeby nie dokonały aborcji.


                            > I Alicja Tysiąc
                            > miała tu rację. Niezależnie od tego, że złe jest usuwanie płodu z
                            > powodu wady wzroku
                            , to taką możliwośc dopuszcza prawo i Alicja
                            > Tysiąc nie powinna mieć najmniejszych problemów z wyegzekwowaniem
                            > go.
                            A ja uwazam, że usuwanie ciąży w celu zapobiegnięcia ślepocie jest dobre.

                            Popierasz i pochwalasz jej prawo do wyegzekwowania aborcji dla ratowania
                            zdrowia, co w zdaniu wcześniej opisałaś jako "zle"?
                            Masz rozdwojenie jaźni?
                            Ty jestes idiotką, czy sądzisz, ze my jesteśmy?


                            > Jeślli miała, to znaczy, że państwo polskie ma prblem i słusznie
                            > je zaskarżyła, choć ja tego nie pochwalam.
                            Czyli, skoro tego nie pochwalasz to powinnaś napisać wprost, że twoim zdaniem
                            niesłusznie.

                            > Natomiast każdy ma moralne prawo wybrać własne życie, jeśli zostanie
                            > postawiony wobec takiego wyboru.
                            O popatrz, a wcześniej twierdziłaś, ze nikt nie ma moralnego prawa do zabijania
                            dzieci napoczętych, z jakiegokolwiek powodu, bo plody to ludzie.

                            >Również ciężarna kobieta.
                            A ktoś inny poza ciężarną kobietą staje na tym świecie przed wyborem ciąża albo
                            zdrowie?

                            >Mówi to
                            > nawet KK, choć ja nie chadzam do kościoła.
                            Kosciół masz w domu? wystarczy że właczysz Radio Maryja i czujesz sie jak w niebie?

                            > Oczywiście, powinno być, jak piszesz. I wszyscy powinniśmy jednoczyć
                            > siły w walce właśnie o to. Ale cóż, nie jesteśmy bogatym krajem. Nie
                            > jest idealnie. Natomiast nawet w tym niebogatym kraju kobieta ma
                            > możliwość, żeby zapewnić opiekę innych osób dziecku, którego nie
                            > może (nie chce) z różnych powodów wychowywać.
                            A co powiesz kobietom które nie chcą być w ciąży, nie chcą rodzić, nie chcą
                            przechodzić połogu, które nie chcą rodzić dzieci,których nie mogą wychować i nie
                            chcą ich nikomu oddawać, tylko wolą NIE URODZIĆ?


                            > Można poszukać
                            > odpowiedzialnej rodziny adopcyjnej, można w cywilizowany sposób
                            > oddać dziecko do domu dziecka, w końcu można je zostawić w szpitalu.
                            >
                            Jaki odpowiedzialny człowiek rodzi niechciane dziecko wbrew sobie tylko po to by
                            skazywac je na tulaczke po domach dziecka, rodzinach adopcyjnych by zadowolić
                            moherowy beton?


                            Ty patrz, prawie się nabrałam, buehehehehe

                            No dobra, nie nabrałam się ani na jedno slowo ktore napisałaś.

                            Co nie uwazasz, już że A. Tysiąc, jeśli absolutnie i kategorycznie nie chciała
                            dziecka z takich czy innych powodów (a tu były powody i to jakie! ślepota) to ,
                            że powinna była żyć w celibacie?
                            Zmieniłaś poglądy w dwa dni?
                            Nie sądzę.....
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:08
                              Nie, nic nie zrobię, żeby prawo było surowsze. Gdzie to wyczytałaś?
                              Nie popieram i nie pochwalam prawa do usuwania ciąży w celu
                              zachowania zdrowia, ale jeśli takie jest prawo, to powinno sie je
                              wyegzekwować. A przekonywać można kazego do wszystkiego.

                              > O popatrz, a wcześniej twierdziłaś, ze nikt nie ma moralnego prawa
                              do zabijania
                              > dzieci napoczętych, z jakiegokolwiek powodu, bo plody to ludzie.

                              Naprawdę? poproszę o cytat.

                              > A ktoś inny poza ciężarną kobietą staje na tym świecie przed
                              wyborem ciąża albo
                              > zdrowie?

                              Ja pisałam o prawie do wyboru mojego zycia, gdy wybór jest taki:
                              mmoje życie czy kogoś innego. stoją przed nimk nie tylko kobiety w
                              ciąży. Ale to trochę wyobraźni potrzeba.

                              > Jaki odpowiedzialny człowiek rodzi niechciane dziecko wbrew sobie
                              tylko po to b
                              > y
                              > skazywac je na tulaczke po domach dziecka, rodzinach adopcyjnych
                              by zadowolić
                              > moherowy beton?

                              Ja a priori nie mam prawa załozyć, że kobieta po aborcji będzie
                              nieszczęśliwa, ale tobie wolno a priori założyć, że dziecko oddane
                              do adopcji będzie nieszczęśliwe, skazane na tułaczkę?

                              Dobrze się bawiłam, rozbolał mnie brzuch ze śmiechu nad twoimi
                              argumentami i rozumienim tekstów innych :))))

                              Pisz dalej, lejesz wodę na młyn bynajmniej nie aborcjonistów :)
                              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 15:38
                                Nigdzie na tym forum, nie znizylam sie do dyskusji z tobą. Nie miałam zamiaru przerzucać się argumentami, bo nie miałam zamiaru i nie mam zamiaru dyskutować o czymś co jest bezdyskusyjne.

                                Skomentowałam i wytknęlam parę spłodzonych tu przez ciebie oksymoronów. Nie wszystkie, poniewaz - nie chce mi się.
                                Prowadze, w przeciwieństwie do ciebie życie również w realu.
                                Twoje fantasmagorie na temat męza i dwójki dzieci wydają sie nie tyle śmieszne co malo prawdopodobne, patrzac na czas i godziny twoich wpisow w tym temacie.
                                Twoje wynurzenia na temat twoich problemów z menstruacją(probowalaś wzbudzić sympatię przez wywołanie litości i współczucia u czytajacych? jeśli jesteś chora to idź do lekarza, bo to co wypisujesz jest co najmniej niesmaczne) i problemy z zaakceptowaniem faktu bycia kobietą i byciem w ciąży kobiet a nie mężczyzn (wyraziłaś żal,że dotyczy to kobiet a nie mężczyzn)tylko potwierdzają, że wszystkie moje opinie o tobie i o tobie podobnym betonie były sluszne.
                                Moim zdaniem masz problemy z własnym ciałem, seksualnością, psychiką i jesteś sfrustrową zawistną ofiarą losu, z ktorej wylewa się z sie zazdrość wobec kobiet, które takich problemow nie mają, co próbujesz ukryć (ale nieudolnie) walką o nienarodzone płody.
                                Czy one (te płody) ciebie o to proszą?
                                Czy te kobiety, ktore chcą legalnej aborcji proszą ciebie o opinie i rady, czy intresuje je twoje zdanie na ten temat?
                                Klikasz w pajacyki. Mówisz, że to twoja pomoc dla dzieci.
                                Nie pomyślalaś o tym (skoro jesteś za sprowadzaniem na świat niechcianych płodów) żeby opócz klikania w pajacyka, codziennie zafundować ubogiemu dziecku śniadanie,drugie sniadanie, obiad,podwieczorek, kolacje?

                                Jestes za "odpowiedzialnością",ale jak widać za "odpowiedzialnością" innych, nie bierzesz odpowiedzialności za swoje słowa i namawianie innych do rodzenia niechcianych dzieci, nie bierzesz odpowiedzialności za to, że przez twoją i tobie podobnym demagogie, państwo odebrało kobietom prawo do aborcji.
                                Potrafisz tylko namaiwac innych do rodzenia niechcianych/nieplanowanych płodów, do zakazywania aborcji i klikać w pajacyki.
                                Jesteś niepowazna nakazujac dorosłym ludziom w stylu: musisz/powinnaś urodzić skoro uprawiałas seks, musisz ponieść konsekwencje w postaci dziecka.
                                Jesteś śmieszna, bo ludzie dobrze wiedzą, że niczego nie muszą.
                                I że nie ma powodu rezygnowali z seksu.
                                Bo jesli oni tych powodów nie widzą to znaczy, że ich nie mają i że aborcja nie jest dla nich problemem, ty je widzisz, to ty je masz, nie oni, oni mają problem co najwyzej z toba i dostępem do aborcji a nie z samą aborcją.

                                Prawo do aborcji jest bezdyskusyjne.
                                Jesli moherowy beton/etyczny beton czuje potrzebę dyskusji - to nie widzę przeszkód, ale nie ze mną, ja nie czuje potrzeby dyskusji, ja czuję i widzę potrzebę zmiany prawa i to bez żadnej dyskusji, bo tu nie ma o czym dyskutować.

                                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 01:01
                                  Wejdz na forum dziecko, niemowlę, ciąża, emama, wpisz sobie w
                                  wyszukiwarkę moj nick, pokaże ci się całe mnóstwo moich postów od
                                  roku bodajże 2007, dowodzących ze jak najbardziej mam rodzinę. Na
                                  użytek dyskusji z tobą nie sprokurowałam tego na pewno.

                                  A wiesz z czego wynikają późne godziny moich postów? W dzień jestem
                                  zajęta rodziną właśnie, a w nocy ząbkujące dziecko budzi się co
                                  półgodziny do ok. 2 w nocy. Nie ma sensu spać do tej godziny,
                                  zwłaszcza że można mieć taką rozrywkę za darmo, jak twoje posty :)))

                                  Tak, miałam chwile, kiedy miałam dość ciąży i karmienia. Też takie
                                  będziesz mieć, jak będziesz matką.

                                  Buźka, idź pouprawiaj życie seksualne, większą korzyść z tego edzie
                                  miała ludzkość :)))



                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 10:09
                            >Natomiast nawet w tym niebogatym kraju kobieta ma
                            możliwość, żeby zapewnić opiekę innych osób dziecku, którego nie
                            może (nie chce) z różnych powodów wychowywać. Można poszukać
                            odpowiedzialnej rodziny adopcyjnej, można w cywilizowany sposób
                            oddać dziecko do domu dziecka, w końcu można je zostawić w szpitala.

                            To rozwiązanie jest bardzo dobre,ale pod warunkiem,że dla kobiety problemem jest samo dziecko,a nie ciąża (ciąża nie trwa dwóch tygodni,nie można jej ukryć,powoduje liczne niedogodności i przykre dla zdrowia objawy,często zdarza się,że trzeba lądować w szpitalu itp.itd.).
                            Czy masz jakąś praktyczną radę dla kobiet dla których problemem jest TAKŻE ciąża?
            • kalina29 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 19:52
              "Mozna tez rozebrac problem od drugiej strony (taniej bedzie chyba
              nawet) i wszystkie miesiaczkujace kobiety i dziewczynki co tydzien
              przymusowo badac na okolicznosc ewentualnego zajscia. Zaciazonym
              przydzielac aniolow strozow ewentualnie zamknac gdzies, gdzie beda
              pod stala obserwacja do chwili rozwiazania. Kazda miesiaczkujaca
              kobieta zobowiazana by byla do noszenia procz dowodu osobistego
              rowniez malej ksiazeczki z pieczatkami z punktu kontroli ciaz. Brak
              pieczatki lub ksiazeczka nieaktualna skutkowalby oczywiscie kara
              wiezienia. Kobiety bezplodne bylyby z obowiazku kontroli zwolnione -
              wystarczylaby mala adnotacja w dowodzie o bezpldnosci lub wieku
              pomenopauzalnym. Wiezieniem karano by takze rodzicow, ktrzy nie
              zglosiliby miesiaczkujacej corki do ewidencji (i kontroli) kobiet w
              wieku prokreacyjnym."

              taki system kontroli byl stosowany w komunistycznej Rumunii. Kobieta
              miala rodzic minimum czworo dzieci. Wdrazanie tego systemu
              zaowocowalo m.in. ogromna iloscia dzieci porzuconych, matki czesto
              od razu po urodzeniu oddawaly dzieci do sierocincow
              • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 20:05
                Wiem - chociaz tam, zdaje sie, kontrola byla comiesieczna.

                Ale daj spokoj, kazdy system ma jakies wady - coz znaczy tych
                kilkadziesiat tysiecy sierot rocznie, wobec cudu ich narodzin.
                Najwazniejsze, ze sie urodza, potem jakos to bedzie, najwyzej
                pobuduje sie dwa razy tyle bidulow.
            • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 22:24
              > Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.

              Tu nie ma o czym myśleć; Nicolae Ceaușescu miał dość skuteczne sposoby
              i wygląda na to, że władze dążą do ich wprowadzenia.
              • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:15
                winniepooh napisała:

                > > Pomyslmy, jak moznaby uniemozliwic kobietom dokonywanie aborcji.
                >
                > Tu nie ma o czym myśleć; Nicolae Ceaușescu miał dość skuteczne
                sposoby
                > i wygląda na to, że władze dążą do ich wprowadzenia.

                Wzorów mamy więcej, tow Stalin, Franco, przyjaciel papieża Pinochet
                jakoś też potrafili.
                • cimokinio Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 11:36
                  za to hitler pierwszy zalegalizowal w polsce aborcje
          • hugu Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 19:04
            A jakby tak spenalizować farbowanie włosów?.. Też wtedy kwestią ceny
            i zawoalowanych ogłoszeń w prasie byłoby zdobycie farby. I też
            odzywałyby się głosy, że to, że mnóstwo ludzi ukradkiem farbuje
            włosy wcale nie znaczy, że to nie jest zło, którego nalezy zakazać...
            To tak jak z prohibicją w USA. Zakazano, ale na całym świecie nie
            zakazano, bo używanie alkoholu, podobnie jak uprawianie seksu, to
            normalna rzecz. i co? I USA dochowało się świetnie funkcjonującego
            czarnego rynku, mafia kwitła, interes kręcił się, jak nigdy... A
            ludzie na potęgę łamali prawo spożywając grzeszny alkohol...
            I co się stało ileś lat później?... Ci sami ludzie legalnie pili
            drinki w legalnych lokalach i nikogo to specjalnie nie gorszyło.
            Zmieniono prawo dostosowując je do oczekiwań społecznych i życia.
            Tak samo z aborcją. Dziś w Polsce mohery trzęsą się z oburzenia, a
            reszta ze strachu, jutro (mam nadzieję), nikt nie będzie nad tym
            deliberował, bo prawo dostosuje się do oczekiwań społecznych i życia
            i z robienia pewnych rzeczy spadnie katolickie odium.
      • gene_raptor Sensowne zakazy czynów łamiących zasady społeczne 17.10.09, 15:02
        są zupełnie czymś innym - morderstwo jest złem, bo pozbawia kogoś
        życia, kradzież jest złem, bo pozbawia kogoś jego dorobku itd. Jeśli
        chodzi o zakaz posiadania i używania narkotyków - to rzecz
        dyskusyjna. Jak okazało się (choćby okres prohibicji w Stanach)-
        zakazy w takich sprawach najczęściej nie tylko potęgują zjawisko,
        ale i powodują kryminalizację ogromnej części obywateli, do tego
        rozwija się najzwyklejszy bandytyzm i, co jest bardzo ważne - takie
        zakazy powodują erozję postrzegania i przestrzegania prawa. I
        dlategi nie należy kodyfikować zachowań nikomu nie szkodzących, jak
        np. aborcji, czy np. szkodzących głównie tylko tym ludziom, którzy
        piją, palą, czy ćpają.
    • ewcia1976 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:28
      Nic nie zmieni bo za dużo ludzi straciłoby łatwą kasę. Mówienie o
      moralności i Bogu to tylko bicie piany w celu np. zdobycia poparcie
      politycznego. Gdyby naprawdę zależałoby im na płodach czy jak to
      woli nienarodzonych dzieciach to opiekowaliby się nimi po urodzeniu.
      A tak 1000 zł becikowego i spadaj.
    • matkapolka58 Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:33
      Problem zalegalizowania aborcji nie jest tylko problemem kobiet dokonujących aborcji.To poważny problem służby zdrowia ,czyli pielęgniarek i lekarzy,którzy są za ochroną życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.Zalegalizowanie tego procederu niosącego śmierć,byłoby sprzeczne z konstytucyjnym i Boskim prawem do życia!Uderzałoby w sumienia pielęgniarek i lekarzy!
      Dlatego ,chrońmy życie od samego początku kiedy powstaje,chrońmy też kobiety, otaczając je miłością i wsparciem,kiedy są w trudnej sytuacji.
      Mężczyźni-szanujcie kobiety i bierzcie również odpowiedzialność za życie poczęte!
      Psycholog jest do dyspozycji w Poradniach rodzinnych przy Kościele katolickim,są też doradcy rodzinni,zawsze można umówić się na telefon z doradcą.Są też Okna Życia,gdzie można oddać urodzone dziecko w dobre ręce.
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:37
        Okna Życia są ok,ale pod warunkiem,że dla danej kobiety problemem jest samo
        dziecko,a nie ciąża.
        Jaka rada dla kobiet dla których problemem jest także ciąża?
        • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:37
          Trzeba sie duzo modlic i apelowac do ojca nienarodzonego dziecka o
          pomoc i wsparcie. Oraz prosic o pomoc i wsparcie innych ludzi. Wtedy
          na pewno problem zniknie.
      • gene_raptor Nikt nie MUSI być ginekologiem. Wystarczy, żeby 17.10.09, 14:36
        ktoś uważający parę komórek za człowieka obrał inną specjalizację.
        Przerywanie ciąży powinno być wyjęte spod tzw. "klauzuli sumienia" i
        po problemie. nie chcesz przerywać ciąży - nie musisz, możesz zostać
        pediatrą lub laryngologiem. Za "złej" komuny jakoś nikt nie miał z
        tym problemu, bo owszem, było paru nawiedzonych lekarzy czy
        pielęgniarek, ale to był ich problem, a nie kobiety potrzebującej
        pomocy.
      • aemgie Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 19:33
        Problem aborcji jest problemem lekarzy i pielęgniarek, ale tylko dlatego, że
        zalegalizowanie zabiegów pozbawiło by osoby je wykonujące znaczących dochodów z
        tego procederu. I to jest moim zdaniem powód, dla którego nie ma co liczyć na
        powrót do przepisów zezwalających na aborcję ze względów społecznych. Lobby
        lekarskie ma za duże wpływy.
        W wolnym kraju kobieta powinna mieć prawo do legalnej aborcji!!!
    • matkapolka58 Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 11:57
      Ciąża to stan błogosławiony w którym kobieta oczekuje na dziecko,czyli bierze udział w stwórczym dziele Pana Boga.
      Bóg daje duszę nieśmiertelna a kobieta- matka, daje ciało.Ciąża i dziecko to nierozerwalna całość.Ciąża to nie choroba,tylko stan w którym rośnie i rozwija się w nas "nowe życie"-człowiek.
      Dziecko od poczęcia należy otoczyć miłością i zaspokoić mu wszystkie potrzeby,bio-psycho-społeczne.Ono ma prawo do życia ,ma prawo do szczęścia,ma prawo do miłości.Jeśli dziecko jest niechciane to i ciąża jest dla kobiety problemem.Odpowiadam jednak ;można udać się do
      Poradni Życia Rodzinnego po poradę.Można też zastanowić się nad wartością życia i rozważyć co w życiu jest dla mnie najważniejsze,co daje mi szczęście,czego szukam w życiu?
      • blondgirl Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 12:13
        matkapolka58 napisała:

        > Ciąża to stan błogosławiony w którym kobieta oczekuje na dziecko,czyli bierze u
        > dział w stwórczym dziele Pana Boga.
        > Bóg daje duszę nieśmiertelna a kobieta- matka, daje ciało.Ciąża i dziecko to ni
        > erozerwalna całość.Ciąża to nie choroba,tylko stan w którym rośnie i rozwija si
        > ę w nas "nowe życie"-człowiek.
        > Dziecko od poczęcia należy otoczyć miłością i zaspokoić mu wszystkie potrzeby,b
        > io-psycho-społeczne.Ono ma prawo do życia ,ma prawo do szczęścia,ma prawo do mi
        > łości.Jeśli dziecko jest niechciane to i ciąża jest dla kobiety problemem.Odpow
        > iadam jednak ;można udać się do
        > Poradni Życia Rodzinnego po poradę.Można też zastanowić się nad wartością życia
        > i rozważyć co w życiu jest dla mnie najważniejsze,co daje mi szczęście,czego s
        > zukam w życiu?

        bla bla bla
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 12:33
        A jeżeli zastanowię się i dojdę do wniosku,że na chwilę obecną najważniejsze jest dla mnie utrzymanie pracy to co wtedy?
        Zawsze też można się udać do świeckiego psychologa.
        Może i nie choroba,ale na cztery moje koleżanki w ciąży (wszystkie młode i zdrowe) trzy w ciągu całej ciąży lądowały w szpitalu z powodu powikłań (zatrucie ciążowe,cukrzyca ciążowa i powikłania z niej wynikające oraz bardzo intensywne wymioty prowadzące od odwodnienia-w ostatnim przypadku wymioty trwały prawie do porodu
        i uniemożliwiały koleżance jakiekolwiek normalne funkcjonowanie).

        • matkapolka58 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:07
          Rynek pracy jest osłabiony , trudno dostać pracę i trudno w niej też się
          utrzymać ,ale na dzień dzisiejszy to ustawowo, kobieta w ciąży jest objęta
          ochroną.Nie można jej zwolnić ,ma prawo chorować ,a L4 ma płacone 100% itd.
          Oczywiście ,że można się udać do psychologa świeckiego-alternatyw jest
          wiele...Chodzi o to ,żeby dokonać dobrego i przemyślanego wyboru,który nie
          naruszy naszej delikatnej psychiki i będzie zgodny z naszym sumieniem.Wiele
          kobiet ma ciężkie depresyjne przeżycia poaborcyjne i zostają z tym same,dlatego
          trzeba uświadomić sobie ,że nie jest to tyko kilkuminutowy "zabieg".
          Jeśli chodzi o powikłane chorobowo ciąże to oczywiście się zdarzają i może w
          kryzysie gospodarczym i ekologicznym być ich coraz więcej i wtedy trzeba leczyć
          kobietę-matkę aby mogła urodzić zdrowe dziecko.
          Ale ja jestem za profilaktyką zanim zdecydujemy się być matkami, czyli
          odpowiednia ilość snu ,odpowiednie żywienie,odpowiednia higiena psychiczna i
          fizyczna, nie uleganie modom ,nałogom itd.i radość życia płynąca z
          wdzięczności-"za wszystko dziękujcie..."
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:27
            A jak ten świecki psycholog (i ja sama) zasugeruje mi aborcję,gdyż uzna,że w tej konkretnej sytuacji będzie to najlepsze wyjście dla mnie?
            Poza tym nie każdy ma "delikatną psychikę" - ja na ten przykład mam silną,a i wiele kobiet (nie twierdzę,że wszystkie) nie są mimozami
            z "delikatną psychiką".
            Moje koleżanki o których wspomniałam prowadziły higieniczny tryb życia (z dwiema z nich byłam silnej związana,więc mogę tak powiedzieć): żadna z nich nie miała żadnego nałogu (nawet "tylko" papierosów) ani przed ciążą ani w trakcie,normalne odżywianie się,dobre warunki (dzieci planowane,w małżeństwie),a jaką modę masz na myśli bo nie rozumiem?
            Co najciekawsze ta czwarta,która jako jedyna nie miała powikłań była najstarszą (pierwsze dziecko) mamą z całej czwórki (33 lata),nie stroniła przed ciążą od alkoholowych imprez (nawet w ciąży do 7 tygodnia piła na imprezach-dopiero później dowiedziała się o tym fakcie) i normalnie pracowała do prawie samego porodu (przestała na dwa tygodnie przed).Nie ma reguły: ktoś może prowadzić higieniczny tryb życia i lądować co miesiąc w ciąży w szpitalu,ktoś inny pić i nie dbać specjalnie o siebie a w ciąży samo zdrowie.
            To taki stan,że najlepszy lekarz nie przewidzi czy dana kobieta będzie miała "lekką" ciążę czy z "atrakcjami".
            Ta ostatnia koleżanka mówiła,że najwięcej problemów miały z ciążą te koleżanki które "chuchały i dmuchały" na siebie.
            Bywa i tak.

            • matkapolka58 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:12
              Myślę ,że psycholog nie będzie się stawiał ponad prawem ani nie będzie wchodził
              w kompetencje lekarza.
              Delikatność w sobie ma każdy ,tylko nie umie tego odkryć lub wypracował sobie
              taką postawę twardziela w cela obronnych.
              Co do nieprzewidywalności powikłań ciążowych u kobiet masz rację,że nie ma na to
              reguły ale jeśli chodzi o alkohol to w żadnym stopniu się nie zgadzam ,ponieważ
              są zespoły poalkoholowe FAZ i dzieci rodzą się z wadami
              Jeśli matka pije alkohol będąc w ciąży to albo jest nieświadoma co grozi jej
              dziecku albo jest alkoholiczką.
              A moda to chodzenie z gołymi brzuszkami i nerkami.
              Kończę dialog bo muszę wyjechać.
              Dziękuję za rozmowę
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:24
                A co jest złego w chodzeniu z gołymi brzuszkami latem?
                Jak jest ciepło,a brzuszek ładny i płaski to czemu nie?
                Przestępstwo jakieś?

          • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:44
            Mam dziwne wrazenie, czytajac twoje posty, ze uwazasz, iz kobiety,
            ktore decyduja sie na aborcje, robia to pod wplywem kaprysu czy tez
            zachcianki. Cos w rodzaju O, a czemu by nie zrobic sobie aborcji
            zamiast urodzic?
            - tak?

            Mam tez drugie wrazenie - ze uwazasz, ze jedyny dobry wybor, ktory
            przyniesie wiecej pozytku niz szkody to urodzenie dziecka. Problem w
            tym, ze aby to udowodnic nalezaloby porownac zycie tej samej
            kobiety, ktora dokonala aborcji i tej aborcji nie dokonala - innymi
            slowy dotrzec do dwoch rownoleglych rzeczywistosci alternatywnych i
            porownac jakosc zycia kobiety i ewentualnego dziecka z jakoscia
            zycia kobiety, ktora matka jednak nie zostala.

            I to by bylo tyle, jesli chodzi o twoje argumenty.
            • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:00
              bene_gesserit napisała:

              > Mam dziwne wrazenie, czytajac twoje posty, ze uwazasz, iz kobiety,
              > ktore decyduja sie na aborcje, robia to pod wplywem kaprysu czy
              > tez zachcianki.
              Uważam, że zachowały się nieodpowiedzialnie i chcą przerzucić na inna osobę
              skutki swojej niefrasobliwości.

              > Mam tez drugie wrazenie - ze uwazasz, ze jedyny dobry wybor, ktory
              > przyniesie wiecej pozytku niz szkody to urodzenie dziecka.
              Uważam, że najlepszy wyborem byłoby gdyby te niechciane dzieci w ogóle nie
              zostały poczęte.
              I uważam, że negatywny wymiar pozbawienia życia człowieka (nawet małego) z
              zasady przeważa np. nad trudnościami finansowymi matki.

              > Problem w tym, ze aby to udowodnic nalezaloby porownac zycie tej
              > samej kobiety, ktora dokonala aborcji i tej aborcji nie dokonala
              A dlaczego nie porównujesz sytuacji ojców i dzieci ?
              • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:22
                > Uważam, że zachowały się nieodpowiedzialnie i chcą przerzucić na
                inna osobę
                > skutki swojej niefrasobliwości.

                One uwazaja, ze to nie jest osoba. Maja inny swiatopoglad niz twoj.
                I maja do niego prawo.

                > A dlaczego nie porównujesz sytuacji ojców i dzieci ?
                Ojcowie zachodza w ciaze? o_O
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:27
                A te zgwałcone też są nieodpowiedzialne? Kobiety zgwałcone też zachodzą w ciążę
                wyobraź sobie,a gwałt (według statystyk) może dotyczyć nawet co trzeciej
                kobiety,nie jest to rzadkie zjawisko.
              • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 16:46
                magdalaena1977 napisała:

                > Uważam, że zachowały się nieodpowiedzialnie i chcą przerzucić na inna osobę
                > skutki swojej niefrasobliwości.
                Na ciebie przerzucają? nie? nie na ciebie? to po co się odzywasz?
                na osobę? a zarodek ma osobowość, że nazywasz go osobą?


                > Uważam, że najlepszy wyborem byłoby gdyby te niechciane dzieci w ogóle nie
                > zostały poczęte.
                > I uważam, że negatywny wymiar pozbawienia życia człowieka (nawet małego) z
                > zasady przeważa np. nad trudnościami finansowymi matki.
                a ja uważam, że np trudności finansowe zwłaszcza jeśli ktoś nie ma dachu nad
                głową albo stałej pracy (nie mówiąc już o zdrowotnych) przewazają nad zyciem
                zarodka, ja uważam że poziom życie matki i poziom tego życia jest ważniejszy od
                życia zarodka, JEJ zarodka, NIE TWOJEGO


              • motyl_nocny Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:21
                Uważam, że zachowały się nieodpowiedzialnie i chcą przerzucić na
                inna osobę
                > skutki swojej niefrasobliwości.

                Uwazac mozesz sobie co chcesz.
                Prawda jest taka, ze nadal mimo stosowania roznych srodkow anty w
                ciaze mozna zajsc.A ze wychowywanie dziecka to ogromny trud,
                dlugoletnie obowiazki, to i nie dziwota, ze kobiety musza solidnie
                sie zastanowic w razie wpadki , czy temu podołaja i jak zycie im sie
                zmieni.
                Rodziców jest dwojka, ale cale odium potepienia spada na
                kobiete.Przerazona,najczesciej wahajaca sie pomiedzy aborcja a jej
                niedokonaniem, nieznajdujaca oparcia w partnerze.Jesli do wyboru ma
                pozostanie samotna matka, utrate pracy, niepewnosc, zrujnowanie
                dotychczasowego zycia to czy naprawde nie da sie zrozumiec, ze po
                prostu znalazla sie bez wyjscia.Tym kobietom trzeba wspolczuc, a nie
                potepiac, do cholery.


          • anorektycznazdzira To kolejne rządy napędzją rynek aborcyjny 17.10.09, 15:30
            Tzw ochrona w ciąży (marne L4) figę znaczy, bo nie utraty pracy w
            ciąży, ale z maleńkim dzieckiem i będąc uwiązane w domu, kobiety się
            obawiają. W naszym państwie wsparcie dla młodych matek jest ŻAŁOSNE,
            symboliczne i jest jednym z głównych powodów bujnego wzrostu
            podziemia aborcyjnego.
            Podstawowe pytanie, które pcha kobiety do aborcji to "jak ja sobie
            dam radę z tym dzieckiem?!" i to się wprost odnosi do utraty pracy,
            ergo dochodu, a co za tym idzie mieszkania, ubezpieczeń i ochrony
            zdrowotnej, bo w naszym pięknym kraju jedno przeziębienie latorośli
            potrafi wyjąć z portfela 100-200 PLN.
            Bogobojni PISdowc pozamykali żłobki i przedszkola będące tanią
            alternatywą koszmarnie drogich opiekunek i zrujnowali w ten sposób
            resztki systemu wspierającego kobiety w macierzyństwie. Gdyby nie
            KOSZMARNE warunki, w jakich ląduje młoda matka jeśli akurat nie ma
            wsparcia rodziny (takie rzadkie?!), o połowie aborcji nikt by nawet
            nie POMYŚLAŁ.
        • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:14
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A jeżeli zastanowię się i dojdę do wniosku,że na chwilę obecną
          > najważniejsze jest dla mnie utrzymanie pracy to co wtedy?
          To powinnaś była wcześniej pomyśleć i to przewidzieć.
          A jeśli zaryzykowałaś, to Twój problem.

          Musisz położyć na szali z jednej strony Twoją pracę a z drugiej strony życie
          innej osoby. Jak dla mnie wybór jest oczywisty.

          Gdyby okazało się, że masz chorowite dziecko w przedszkolu, a pracodawca narzeka
          na częste zwolnienia, to co - poszukałabyś niani czy zabiła dziecko, żeby
          zachować pracę ?
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:31
            Dla wielu osób (kobiet i mężczyzn,bezdzietnych i matek trójki dzieci) zarodek
            (embrion) nie jest "osobą" i są oni zwolennikami prawa do aborcji.
            Za morderstwo dziecka w wieku przedszkolnym wszędzie grozi kara,aborcja w
            większości krajów z kolei jest jak najbardziej dozwolona.
            Zadanie domowe: Jak myślisz dlaczego?

            • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:50
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dla wielu osób (kobiet i mężczyzn,bezdzietnych i matek trójki dzieci) zarodek
              > (embrion) nie jest "osobą" i są oni zwolennikami prawa do aborcji.
              Ale dla mnie jest. I dlatego zabicie dziecka w łonie matki jest dla mnie tak
              samo okropne jak zabicie przedszkolaka.

              Byli (i być może są nadal) ludzie, którzy nie uważali za "osoby" istot o innym
              kolorze skóry, innej rasie czy niepełnosprawnych umysłowo.

              > Za morderstwo dziecka w wieku przedszkolnym wszędzie grozi kara,aborcja w
              > większości krajów z kolei jest jak najbardziej dozwolona.
              > Zadanie domowe: Jak myślisz dlaczego?
              Nie wiem. Może jest to efekt populistycznych żądań społeczeństw tych krajów ?
              • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:51
                magdalaena1977 napisała:

                > gazeta_mi_placi napisała:
                >
                > > Dla wielu osób (kobiet i mężczyzn,bezdzietnych i matek trójki
                dzieci) zar
                > odek
                > > (embrion) nie jest "osobą" i są oni zwolennikami prawa do
                aborcji.
                > Ale dla mnie jest. I dlatego zabicie dziecka w łonie matki jest
                dla mnie tak
                > samo okropne jak zabicie przedszkolaka.
                >
                > Byli (i być może są nadal) ludzie, którzy nie uważali za "osoby"
                istot o innym
                > kolorze skóry, innej rasie czy niepełnosprawnych umysłowo.

                Problem z tym 'argumentem' jest taki, ze nie rozmawiamy o ludziach,
                ktorzy moga zyc poza organizmem matki, czyli o narodzonych.

                Rozmawiamy o embrionach, ktore nawet prawo traktuje inaczej niz
                tobie dyktuje to twoja chrzescijanska wrazliwosc. Do ktorej
                oczywiscie masz prawo, ale ktorej - oczywiscie - nie masz prawa
                narzucac innym. Imho w twoim wypadku powinno dzialac stare haslo:
                Nie chcesz abrocji? To jej sobie nie rob
                . I nie probuj wtracac
                sie w zycie innych, ktorzy maja inna wrazliwosc, inny system
                wartosci i swoje wlasne sumienia.


                > > Za morderstwo dziecka w wieku przedszkolnym wszędzie grozi
                kara,aborcja w
                > > większości krajów z kolei jest jak najbardziej dozwolona.
                > > Zadanie domowe: Jak myślisz dlaczego?
                > Nie wiem.

                Nie wiesz? To ja ci powiem: nie zyja w panstwie wyznaniowym.
                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:18
                  > Problem z tym 'argumentem' jest taki, ze nie rozmawiamy o
                  ludziach,
                  > ktorzy moga zyc poza organizmem matki, czyli o narodzonych.

                  Problem z tym "argumentem" jest taki, że nie tylko płody są
                  całkowicie zależne od matki. Dzieci w wieku przedszkolnym też. Są
                  nawet matki uwiązane np. do dorosłych niepełnosprawnych dzieci,które
                  bez nich nie przeżyją ani dnia. Nie przeżyją też ani dnia bez
                  respiratora czy innej skomlikowanej machiny. Nie trzeba być
                  nienarodzonym, żeby być całkowicie od kogoś zależnym, czasem wbrew
                  czyjejś woli. Zgodnie z twoją "logiką" te matki powinny mieć prawo
                  je zabić. Wszak to ICH dzieci, ich męczarnia, ich zycie. Któraś
                  mogłaby iść do ciekawej pracy, a tak co?
                  • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 00:20
                    ahhna napisała:

                    > > Problem z tym 'argumentem' jest taki, ze nie rozmawiamy o
                    > ludziach,
                    > > ktorzy moga zyc poza organizmem matki, czyli o narodzonych.
                    >
                    > Problem z tym "argumentem" jest taki, że nie tylko płody są
                    > całkowicie zależne od matki. Dzieci w wieku przedszkolnym też. Są
                    > nawet matki uwiązane np. do dorosłych niepełnosprawnych
                    dzieci,które
                    > bez nich nie przeżyją ani dnia. Nie przeżyją też ani dnia bez
                    > respiratora czy innej skomlikowanej machiny. Nie trzeba być
                    > nienarodzonym, żeby być całkowicie od kogoś zależnym, czasem
                    wbrew
                    > czyjejś woli. Zgodnie z twoją "logiką" te matki powinny mieć
                    prawo
                    > je zabić. Wszak to ICH dzieci, ich męczarnia, ich zycie. Któraś
                    > mogłaby iść do ciekawej pracy, a tak co?

                    Ahhna, no wez :)
                    Z latwoscia moglabym potraktowac tak samo twoja wypowiedz -
                    histeryczna, niesprawiedliwa i nade wszystko sprowadzajaca dialog
                    do absurdu. MOglabym zapewniac, ze odrozniam embrion od urodzonego
                    i mowie o pierwszym, a nie drugim i widze zasadnicza roznice miedzy
                    nimi, ale ty, mam wrazenie, chcesz sobie tu pojezdzic na emocjach,
                    wzruszajac sie na mysl o biednych mordowanych przedszkolakach, nie
                    chcesz natomiast dialogu. To monologuj sobie łzawo dalej. MOzesz do
                    woli umieszczac mnie w swojej wyobrazni z wielkim rzeznickim nozem,
                    skapana w krwi niewinnych dzieciatek :)
                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:32
                      Ależ ja własnie podejmuje dialog, taka jest logiczna odpowiedź na
                      argument, ze płód jest całkowicie zalezny od matki. a moja wypowiedź
                      nie jest w najmniejszym stopniu histeryczna. Czytałam 2 razy -
                      zgadza się, nie jest. Temat aborcji to jest dostateczna jazda na
                      emocjach, żebym jeszcze miała podsycac atmosferę. Nigdzie nie
                      uciekałam się do obrazów typu rzeźnicki nóż, określenia "niewinne
                      dzieciątka" też nie użyłam. Konsekwentnie używam w tej dyskusji
                      określenia "płód", po to właśnie, żeby nie być posądzoną o tkliwość
                      i histerię. No, ale każdy wyczyta, co chce. I zobaczy, co chce.
                      Wejdź sobie na jakąkolwiek stronę ze zdjęciami płodów. Ja ci
                      zaręczam, ze 10-12-tygodniowy płód jest bardziej podobny do
                      narodzonego już dziecka, przedszkolaka, a nawet ciebie, niż do
                      zlepka komórek, rybki, kurczaczka, jak tu wyżej czytałam. No
                      przepraszam, że to absurdalne, ale taki jest fakt.
                      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:43
                        I daleka jestem od łzawego monologu. Mam znakomity humor, a i
                        mnóstwo adwersarzy, ciebie nie wyłączając :)
                  • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:08

                    przedszkolak może być wychowywany przez matkę/ojca zastępczego/opiekuna i żyć
                    bez matki, nie jest częścią jej ciala, dlatego zabicie przedszkolaka jest
                    zabójstwem, przedszkolak jest dzieckiem

                    problem z twoim argumentem jest taki, ze zarodek jest cześcią ciała kobiety i
                    nie moze bez niej żyć, jest w JEJ ciele i nie jest dzieckiem,dlatego nazywasz je
                    dzieckiem nienarodzonym, dopiero dzięki matce może nim być, dlatego matka ma
                    prawo decydować o losie zarodka i o zawartości swojej macicy, tak jak decyduje o
                    losie swojej nerki albo ręki, zazalenia kieruj do pana boga, jak ci się nie
                    podoba jak świat urzadził

                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:41
                      > losie swojej nerki albo ręki, zazalenia kieruj do pana boga, jak
                      ci się nie
                      > podoba jak świat urzadził

                      No widzisz, tylko ja niewierząca jestem :)))

                      > problem z twoim argumentem jest taki, ze zarodek jest cześcią
                      ciała kobiety i
                      > nie moze bez niej żyć,

                      dlatego matka ma
                      > prawo decydować o losie zarodka i o zawartości swojej macicy, tak
                      jak decyduje
                      > o
                      > losie swojej nerki albo ręki

                      A twój problem jest taki, że się zwyczajnie mylisz. Zarodek nie jest
                      częścią ciała kobiety, ma osobny system nerwowy, osobny krwiobieg
                      (krew matki i płodu się nie miesza), a nawet może byc zwalczany
                      przeciwciałami jako organizm obcy, którym de facto jest dla
                      organizmu matki (dlatego własnie odpornośc kobiet w ciąży spada,
                      żeby jej organizm nie zwalczył płodu - w ciazy cofają sie wszystkie
                      choroby autoimmunologiczne typu hashimoto, wiem coś o tym). Nie jest
                      i nie moze to byc zatem "coś" porównywalnego do nerki i dlatego nie
                      powinno podlegać dowolnym cecyzjom matki, jak jej nerka.
                      Płód po narodzinach też może byc wychowywany przez rodzinę zastępczą
                      i życ bez biologicznej matki.
                      • hugu Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 14:51
                        A to ciekawe! jestem w 9 miesiącu i przez całą ciążę mam objawy
                        moich chorób autoimmunologicznych!...
                        Ktoś tu kłamie!
                        Po drugie:
                        Jeśli płod ma pełne prawa do swojego najwłaśniejszego organizmu, to
                        kobieta w ciąży też ma prawa do swojego najwłaśniejszego organizmu,
                        czyż nie?..
                        Trzeba więc ustalić granicę tego, co należy do kobiety, a co do
                        płodu - i niech każdy osobnik decyduje o swoim jak mu się podoba.
                        Granica ta jest gdzieś pośrodku pępowiny. Kobieta powinna więc mieć
                        prawo do decydowania o swojej części pępowiny i np. ciachnięcia jej.
                        A płód, skoro taki pełnoprawny, niech bierze sobie swój kawałek
                        pepowiny i radzi dalej jak umie...
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 01:21
                          > A to ciekawe! jestem w 9 miesiącu i przez całą ciążę mam objawy
                          > moich chorób autoimmunologicznych!...
                          > Ktoś tu kłamie!

                          Nikt nie kłamie. Jesteś po prostu wyjątkiem, masz pecha.
                      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 19:18
                        właśnie, po narodzinach
                      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 19:21
                        ahhna napisała:


                        > A twój problem jest taki, że się zwyczajnie mylisz. Zarodek nie jest
                        > częścią ciała kobiety, ma osobny system nerwowy, osobny krwiobieg
                        > (krew matki i płodu się nie miesza), a nawet może byc zwalczany
                        > przeciwciałami jako organizm obcy, którym de facto jest dla
                        > organizmu matki (dlatego własnie odpornośc kobiet w ciąży spada,
                        > żeby jej organizm nie zwalczył płodu - w ciazy cofają sie wszystkie
                        > choroby autoimmunologiczne typu hashimoto, wiem coś o tym). Nie jest
                        > i nie moze to byc zatem "coś" porównywalnego do nerki i dlatego nie
                        > powinno podlegać dowolnym cecyzjom matki, jak jej nerka.
                        > Płód po narodzinach też może byc wychowywany przez rodzinę zastępczą
                        > i życ bez biologicznej matki.


                        po narodzinach
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:19
                          Jak tłumaczą kobiety konieczność usunięcia płodu? Ciężarem
                          wychowywania go po narodzinach właśnie. To po urodzeniu
                          dziecka jest kłopot z pieniędzmi, przerwaną edukacją, utratą
                          pracy, zależnością od rodziców czy faceta itd. Płód przed
                          narodzinami jest raczej stosunkowo niekłopotliwy. No ja wiem, jest
                          jakiś odsetek kobiet, które nie chcą być w ciąży ze względu na samą
                          ciążę, choć chciałyby mieć dziecko i chętnie by je urodziły. Im
                          wtedy lekarz proponuje pomoc psychiatryczną. Ale tutaj się takie nie
                          wypowiadają. I dobrze wiemy, że to nie o nie toczy się ta batalia.
                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 10:03
                            Już w trakcie ciąży pojawiają się problemy z pieniędzmi (prywatne wizyty-wiadomo
                            ile się czeka do państwowego lekarza i z jakością też różnie bywa),witaminy dla
                            kobiet w ciąży kosztują,lepsze jedzenie też (bez ciąży jeszcze można jako tako
                            obejść się bez lepszego jedzenia czy witamin),leki także kosztują (bardzo dużo
                            ciąż daje dolegliwości na które trzeba zażywać leki,sama jestem zdumiona
                            skalą,wcześniej kobiety w ciąży chyba były w lepszej kondycji,teraz na 4 zdrowe
                            i młode koleżanki z niebiednych domów,więc na lepsze jedzenie i witaminy kasa
                            była aż trzy w trakcie ciąży lądowały w szpitalu z różnymi dolegliwościami i
                            generalnie powikłania :-(.
                            Miałam koleżankę,która do tego stopnia wymiotowała (przez całą ciążę
                            praktycznie),że musiała zrezygnować (mimo,że studia zaoczne,raz na dwa tygodnie
                            zajęcia) z zaliczenia roku na studiach (to tak a propo tego,że ciąża jest
                            niekłopotliwa i nie powoduje przerw w edukacji,wszystko zależy od samopoczucia a
                            to w ciąży jest bardzo różne).
                            Przed urodzeniem dziecka (zwłaszcza w późnych miesiącach) kobieta jest
                            uzależniona od innych,czasem nawet zwykłe zakupy są problemem.To tak w kwestii
                            rzekomego braku uzależnienia od innych
                            w ciąży.Ciąża jest często bardzo kłopotliwa.Nie wiem kto Ci natłukł do głowy,że
                            ciąża to okres niekłopotliwy (choć rzadko zdarzają się kobiety-sama znam jedną
                            osobiście,które tak dobrze fizycznie znoszą ciążę,że nawet z własnej woli
                            pracują do 8-miesiąca a szpitala w tym czasie ani razu nie oglądają,niestety to
                            jedyny znany mi przypadek).
                            Większość ma szereg dolegliwości,które utrudniają życie,uniemożliwiają pracę,a
                            czasem nawet zwykłe wyjście do sklepu.
                            Uczciwiej by było gdybyś napisała,że BYWA tak,że ciąża jest niekłopotliwa.
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 16:48
                              Mało która kobieta podejmuje decyzję o aborcji z powodu konieczności
                              zażywania witamin w ciąży albo szeregu dolegliwości. Jak pisałam
                              gdzieś niżej, nawet jeśli trafi sie taka osoba, która chętnie
                              urodziłaby dziecko i je wychowywała, ale nie chce być w ciąży, jest
                              pewnie kierowana przez ginekologa do psychologa.
                              Ale masz rację, witaminki też kosztują, dlatego pomoc państwa w
                              postaci odpisu od podatków np. powinna sie zaczynać duzo wcześniej
                              niż po narodzinach dziecka.
                              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 17:10
                                Z powodu witamin może nie-z powodu pieniędzy (a raczej ich braku) tak.
                                Myślę,że gdyby ciąża nie powodowała tylu różnych dolegliwości i często konieczności rezygnacji z pracy i przestawienia się na inny tryb życia aborcji byłoby mniej.
                                Dla kobiety która bardzo pragnie dziecka dolegliwości często są nie do zniesienia (niejedna z koleżanek w CHCIANEJ ciąży mi się żaliła),a co dopiero w ciężkiej sytuacji i w przypadku niechcianej całkiem ciąży.
                                Nie słyszałam o kobietach które z tego powodu,że nie chcą być w ciąży a chcą mieć dziecko kierowane były przez ginekologa do psychologa (może dlatego,że raczej chodzą do normalnych ginekologów,nie tych przyjmujących przy organizacjach katolickich).
                                Większość moich koleżanek wolałaby ominąć etap ciąży i porodu (Ty sama zresztą też- w jednym z postów żaliłaś się,że szkoda,że w drugą ciążę nie mógł zajść "sprawiedliwie" także i mąż).
                                Nawet znana aktorka (Grażynka z Klanu ;-) w jednym z wywiadów mówiła ( o minusach macierzyństwa) ,że chciałaby mieć od razu noworodka w domu (bez ciąży i porodu).
                                Ją też wyślij do psychologa :-)
                  • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 22:43
                    Problem z tym "argumentem" jest taki, że nie tylko płody są
                    > całkowicie zależne od matki. Dzieci w wieku przedszkolnym też. Są
                    > nawet matki uwiązane np. do dorosłych niepełnosprawnych
                    dzieci,które
                    > bez nich nie przeżyją ani dnia. Nie przeżyją też ani dnia bez
                    > respiratora czy innej skomlikowanej machiny.

                    Problem z tobą polega na tym, iż najwyraźniej nie wiesz ze kiedy
                    człowiek staje się całkowicie zależny od aparatury podtrzymującej
                    życie, a jego mózg nie pracuje to się go od tej aparatury odłącza.
                    • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:58
                      Problem z tobą polega na tym, iż najwyraźniej nie wiesz ze kiedy
                      > człowiek staje się całkowicie zależny od aparatury podtrzymującej
                      > życie, a jego mózg nie pracuje to się go od tej aparatury odłącza.

                      Doprawdy? dziecko narodzone w 26-tygodniu ciąży zależne od aparatury
                      podtrzymujacej zycie zwanej inkubatorem też?

                      "Układ nerwowy rozwinął się już do tego stopnia, że niektóre części
                      ciała maluszka wrażliwe są na dotyk - w pierwszej kolejności górna
                      warga oraz rączki, które automatycznie zaciskają się w piąstkę gdy
                      dzidziuś czegoś dotknie." - to cytat z jednej z niezliczonych
                      stronek o 11-tygodniowym płodzie. Jesli dla ciebie to oznacza, ze
                      mózg płodu nie pracuje, to gratulacje :) Nikt nigdy nie pozwoliłby
                      ci odłączyć od respiratora człowieka, który reaguje na dotyk.

                      Mam wrażenie, że aborcjonistki po prostu niedouczone są, i stąd cały
                      kłopot. Zwyczajnie nie wiedzą, o czym mówią.


                      • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:20
                        ahhna napisała:

                        > "Układ nerwowy rozwinął się już do tego stopnia, że niektóre
                        części
                        > ciała maluszka wrażliwe są na dotyk - w pierwszej kolejności górna
                        > warga oraz rączki, które automatycznie zaciskają się w piąstkę gdy
                        > dzidziuś czegoś dotknie."
                        Piąstki dzidziusia ślicznie zaciskajusiają się bez konieczności
                        używania mózgu, to inne struktury kierują rączkami różowego maluszka
                        z cytowanej stronki.
                        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:26
                          > Piąstki dzidziusia ślicznie zaciskajusiają się bez konieczności
                          > używania mózgu, to inne struktury kierują rączkami różowego
                          maluszka
                          > z cytowanej stronki.

                          O, naprawdę? A jakie? Poucz nas, kilku biologów pewnie poczyta z
                          zainteresowaniem. Może nie potrzeba też do tego układu nerwowego? I
                          oczywiście płód zaciska piąstki, ale bólu nie czuje i usuwać go
                          mozna po kawałku bez wyrzutów sumienia?
                          Wiedziałam, że ktos sie przyczepi do tych piąstek :) Strona pierwsza
                          lepsza, zredagowana kiepsko, zgadzam się. Dla twojego lepszego
                          samopoczucia mogę zamienić te piastki na pięści, albo nawet piąchy.
                          Nie zmienia to jednak faktu, że się zaciskają, a płód reaguje na
                          dotyk. Jeśli reaguje na dotyk, to chyba tym bardziej na ból?
                          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 22:29
                            Kobieta też reaguje na ból.I na dotyk.

                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 23:55
                              Nie tylko kobieta. Każda żywa istota. I dlatego jest zakaz bicia i
                              znęcania się nad innymi, zakaz dręczenia zwierząt.
                              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:39
                                I bardzo dobrze.
                                Zwierzę o wiele bardziej czuje niż zarodek.
                                • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 01:06
                                  No jak to, przecież zarodek to takie zwierzątko, delfinek albo kurka.
                          • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 15:58
                            ahhna napisała:

                            > O, naprawdę? A jakie? Poucz nas, kilku biologów pewnie poczyta z
                            > zainteresowaniem. Może nie potrzeba też do tego układu nerwowego?

                            Może wystarczy bardzo prymitywny układ nerwowy, ten sam, dzięki
                            któremu ludzie odmóżdżeni posiadają odruchy?
                            Płódw 8 tyg. nie przekracza 3 cm a w 14-tym jest
                            wielkości ludzkiej pięści. Od 10 do 12 tyg ruchy które wykonuje płód

                            bezwarunkowe i mają za zadanie stymulować rozwój mięśni płodu. Mózg
                            co prawda
                            szybko się rozwija ale nie pełni funkcji kontrolnych. Raczej buduje
                            swoją
                            masę.
                            Jak się rozkawałkowuje 10-12 centymetrowy płód?


                            I
                            > oczywiście płód zaciska piąstki, ale bólu nie czuje i usuwać go
                            > mozna po kawałku bez wyrzutów sumienia?

                            Chodzi ci o to, żeby wywołać wyrzuty sumienia?
                            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 02:17
                              > Może wystarczy bardzo prymitywny układ nerwowy, ten sam, dzięki
                              > któremu ludzie odmóżdżeni posiadają odruchy?

                              Może. A może nie. Najtęższe medyczne głowy się głowią, ale ty masz
                              odpowiedź. Medycyna postępuje, 20 lat temu nikomu się nie śniło, ze
                              płód coś słyszy.

                              > Jak się rozkawałkowuje 10-12 centymetrowy płód?

                              A skąd mam wiedzieć? nie przeprowadzałam aborcji.

                              > Chodzi ci o to, żeby wywołać wyrzuty sumienia?


                              Dobrze by było mieć jakieś wyrzuty, pozbawiając kogoś życia. Ale
                              nie, nie łudzę się, że je tu wywołam.
            • douglas.beauty Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 14:11
              > Dla wielu osób (kobiet i mężczyzn,bezdzietnych i matek trójki
              dzieci) zarodek
              > (embrion) nie jest "osobą" i są oni zwolennikami prawa do aborcji.
              > Za morderstwo dziecka w wieku przedszkolnym wszędzie grozi
              kara,aborcja w
              > większości krajów z kolei jest jak najbardziej dozwolona.
              > Zadanie domowe: Jak myślisz dlaczego?
              >

              Malo tego - ws swietle polskiego prawa embrion tez nie jest "osoba'.
              Roznica miedzy niemowleciem, przedszkolakiem a zarodkiem jest tak
              wielka ze nie pojumuje jakim trzeba byc oszolomem aby jej nie
              dostrzec.
              Zreszta gdyby zapytac osob typu "Magdalena" czy mozna usunac plod o
              ktorym wiadomo,ze ma wady genetyczne, syndrom Downa -to ciekawe co
              by odpowiedziala??? Wiele takich zaslepionych "obroncow zycia"
              dopuszcza jednak aborcje w przypadku ciezkich chorob plodu - nie
              znam jednak NIKOGO kto postulowalby zabijanie ciezko chorych badz
              uposledzonych dzieci.

              Poza tym nie rozumiem troche tej histerii nad zarodkami ludzkimi -
              ludzi jest naprawde pod dostatkiem na swiecie, byc moze nawet za
              duzo - mnozymy sie jak szarancza! Zajmijmy sie lepiej juz urodzonymi
              dziecmi zamiast rozdzierac szaty nad niechcianymi ciazami.
          • ewcia1976 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:54
            Ja ja. Jeszcze jesteśmy My. Pozwólcie wybierać Ludziom tak jak Bóg pozwolił .
            Znowu jest mdła gadka szmatka. Chcecie, żeby było mniej aborcji to proszę :
            1. edukujcie dzieci :mówcie o antykoncepcji ( prezerwatywy podobne starsze od
            Chrystusa a nie czytałam żeby je osobiście potępił ) uczcie szacunku do samego
            siebie,
            2. Dajcie wsparcie psychologiczne kobieta na rozdrożu,
            3.Wspomóżcie narodzonych.

            Wtedy żadne zakazy nie będą potrzebne. tylko co zrobią to całe podziemie. Za co
            ginekolodzy będą stawiać kolejne domy ? Kogo do piekła będzie posyłać kolejni
            posłowie i księża.

            Powiedzmy sobie szczerze podziemie aborcyjne jest na rekę słuzbie zdrowia,
            polityką i KK.
            Tak sie złożyło, że KK ma tyle wspólnego z Chrześcijaństwem co ja z drogimi
            samochodami czyli nic :).
          • ewcia1976 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 13:58
            magdalaena1977 napisała:

            > gazeta_mi_placi napisała:
            >
            > > A jeżeli zastanowię się i dojdę do wniosku,że na chwilę obecną
            > > najważniejsze jest dla mnie utrzymanie pracy to co wtedy?
            > To powinnaś była wcześniej pomyśleć i to przewidzieć.
            > A jeśli zaryzykowałaś, to Twój problem.
            >
            > Musisz położyć na szali z jednej strony Twoją pracę a z drugiej strony życie
            > innej osoby. Jak dla mnie wybór jest oczywisty.


            Dla mnie też. Mam córkę i nie dałabym jej głodować.
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:00
            magdalaena1977 napisała:

            > gazeta_mi_placi napisała:
            >
            > > A jeżeli zastanowię się i dojdę do wniosku,że na chwilę obecną
            > > najważniejsze jest dla mnie utrzymanie pracy to co wtedy?
            > To powinnaś była wcześniej pomyśleć i to przewidzieć.
            > A jeśli zaryzykowałaś, to Twój problem.

            >
            > Musisz położyć na szali z jednej strony Twoją pracę a z drugiej strony życie
            > innej osoby. Jak dla mnie wybór jest oczywisty.
            >
            > Gdyby okazało się, że masz chorowite dziecko w przedszkolu, a pracodawca narzek
            > a
            > na częste zwolnienia, to co - poszukałabyś niani czy zabiła dziecko, żeby
            > zachować pracę ?

            chyba twój.......
            to jest problem w tym kraju, choć nie powinien nim być,
            w świeckich państwach jeśli ktoś chce usunać ciążę to ją legalnie usuwa
            odmawiasz tego prawa Polakom, bo dla ciebie prawo do aborcji jest bez znaczenia,
            ty nie zajdziesz w ciążę bo jakim cudem? no i byłoby ci smutno, że inni
            uprawiają seks i krzyczą z rozkoszy a ty co najwyzej wyjesz i zawodzisz na
            kościelnych mszach z podobnymi sobie

            no dobra, to ja rezygnuje z seksu, żeby przypadkiem nie zajść w ciąże i nie
            stracić pracy,bo jak "zaryzykuje" to będzie to "moj problem" magdalena77
            zadowolona? o to ci chodzilo? ulżyło ci? nie będziesz dziś w samotności płakać w
            poduszkę ? przytul pluszowego misia...a moze masz meża? taki kiepski jest? czy
            ty taka słaba?

            żartowałam piszac powyzsze hehehe ....
            • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:04
              żartowałam z tym, że zrezygnuje z seksu, no chyba, ze magdalena77 powie mi w
              końcu dlaczego miałabym zrezygnować, jest jakiś powód poza jej paranoją na temat
              dzieci napoczętych i jej frustracji z powodu jej seksualnego niewyżycia?

              nie współczuję ci twojego kiepskiego w łóżku męża, tak marnego, że tobie bez
              różnicy czy uprawiacie seks czy nie, każdy ma to na co zasługuje
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:10
                :D
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:20
                Ja od dzisiaj rezygnuję z seksu aby Magdalena nie czuła dyskomfortu.Poza tym chcę być odpowiedzialna a dzieci wszak nie planuję.
                Tylko co zrobię jak mąż się ze mną rozwiedzie?
                Wydaje mi się,że rozwód też jest grzechem.Co mam robić?
                • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 17:41
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Ja od dzisiaj rezygnuję z seksu aby Magdalena nie czuła dyskomfortu.Poza tym ch
                  > cę być odpowiedzialna a dzieci wszak nie planuję.
                  > Tylko co zrobię jak mąż się ze mną rozwiedzie?
                  > Wydaje mi się,że rozwód też jest grzechem.Co mam robić?


                  magdalena77 na to liczy,tylko na to czeka, ma nadzieję, ze jak zwolni się jakiś
                  facet, to zwróci uwagę na nią, między innymi dlatego namawia wszystkie kobiety,
                  które nie planują dzieci do celibatu.A nawet jeśli zdaje sobie sprawę, ze i tak
                  zaden jej nie zechce, to zawsze będzie odczuwała mniejszy dyskomfort, jak sama
                  zauważyłaś.
                  magdalene77 strasznie boli,ze Ty czy ja czy ktoś inny uprawiamy seks a ona nie,
                  mogę się założyć ze będzie się dzisiaj przed snem modlić o niechciane ciąże
                  ,żebysmy poniosły konsekwencje, nie może być przecież tak, że ona jest
                  sfrustrowana a inni nie, kara musi być, a jeśli aborcja nie jest dla nas
                  wystarczajacą karą, to ma ona nadzieję ze upokorzenia w podziemiu aborcyjnym
                  nauczą nas "rozsadku" i wybiją z głowy grzeszny seks bez prokreacji
          • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 22:38
            > Gdyby okazało się, że masz chorowite dziecko w przedszkolu, a
            pracodawca narzek
            > a
            > na częste zwolnienia, to co - poszukałabyś niani czy zabiła
            dziecko, żeby
            > zachować pracę ?

            Jesteś rozkosznie głupia.
            • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 02:02
              Możesz jej podać rękę :)))
          • cimokinio dzieci do 3-5 roku zycia tez nie maja swiadomosci 21.10.09, 11:42
            i powinny byc legalnie poddawane aborcji
            co jesli urodzone dziecko nie spelnia oczekiwan rodzicow, lub pojawi
            sie w zyciu cos wazniejszego? w wolnym kraju ludzie musza miec
            mozilwosc wyboru!
      • koham.mihnika.copyright Boga nie ma, reszta to propaganda. 17.10.09, 14:46
        Kobiety powinny miec prawo decydowania, osad moralny wsadzcie sobie w katolickie
        odbytnice.
        Zajmijcie sie naprawa swojego przedsiebiorstwa.
        Zwlaszcza od strony uczciwosci.
        • andrzejto1 Re: Boga nie ma, reszta to propaganda. 18.10.09, 15:59
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > Kobiety powinny miec prawo decydowania, osad moralny wsadzcie sobie w katolicki
          > e
          > odbytnice.
          Więc mądralo proszę o jednoznaczne NAULKOWE kryteria pozwalające odóżnić moment w którym płó staje się człowiekiem!! Kiedy, i z jakiego powodu?
          Z UZASADNIENIEM!!!
          Jeśli będziesz to w stanie zrobić to będziemy mogli dyskutować...


          > Zajmijcie sie naprawa swojego przedsiebiorstwa.
          > Zwlaszcza od strony uczciwosci.

          Kto jest bez grzechu... znasz ten tekst?? Lewicowcy nie za bardzo mają moralne prawo rozliczania kogokolwiek. Ich dokonania jedbnoznacznie im to prawo odebrały.
          • ttiikkttaakk Re: Boga nie ma, reszta to propaganda. 18.10.09, 19:29
            andrzejto1 napisał:

            > koham.mihnika.copyright napisał:
            >
            > > Kobiety powinny miec prawo decydowania, osad moralny wsadzcie sobie w kat
            > olicki
            > > e
            > > odbytnice.
            > Więc mądralo proszę o jednoznaczne NAULKOWE kryteria pozwalające odóżnić moment
            > w którym płó staje się człowiekiem!! Kiedy, i z jakiego powodu?
            > Z UZASADNIENIEM!!!
            > Jeśli będziesz to w stanie zrobić to będziemy mogli dyskutować...

            >
            >
            > > Zajmijcie sie naprawa swojego przedsiebiorstwa.
            > > Zwlaszcza od strony uczciwosci.
            >
            > Kto jest bez grzechu... znasz ten tekst?? Lewicowcy nie za bardzo mają moralne
            > prawo rozliczania kogokolwiek. Ich dokonania jedbnoznacznie im to prawo odebrał
            > y.


            Więc mądralo proszę o jednoznaczne NAULKOWE kryteria pozwalające wykazać że płód
            jest człowiekiem, a nie płodem, czyli etapem rozwoju zarodka w człowieka
            Z UZASADNIENIEM!!!
            Jeśli będziesz to w stanie zrobić to będziemy mogli dyskutować...
            • andrzejto1 Re: Boga nie ma, reszta to propaganda. 22.10.09, 13:38
              ttiikkttaakk napisała:

              > andrzejto1 napisał:
              >
              > > koham.mihnika.copyright napisał:
              > >
              > > > Kobiety powinny miec prawo decydowania, osad moralny wsadzcie sobie
              > w kat
              > > olicki
              > > > e
              > > > odbytnice.
              > > Więc mądralo proszę o jednoznaczne NAULKOWE kryteria pozwalające odóżn
              > ić moment
              > > w którym płó staje się człowiekiem!! Kiedy, i z jakiego powodu?
              > > Z UZASADNIENIEM!!!
              > > Jeśli będziesz to w stanie zrobić to będziemy mogli dyskutować...

              > >
              > >
              > > > Zajmijcie sie naprawa swojego przedsiebiorstwa.
              > > > Zwlaszcza od strony uczciwosci.
              > >
              > > Kto jest bez grzechu... znasz ten tekst?? Lewicowcy nie za bardzo mają mo
              > ralne
              > > prawo rozliczania kogokolwiek. Ich dokonania jedbnoznacznie im to prawo o
              > debrał
              > > y.
              >
              >
              > Więc mądralo proszę o jednoznaczne NAULKOWE kryteria pozwalające wykazać że płó
              > d
              > jest człowiekiem, a nie płodem, czyli etapem rozwoju zarodka w człowieka
              > Z UZASADNIENIEM!!!
              > Jeśli będziesz to w stanie zrobić to będziemy mogli dyskutować...

              Ano taki, że rodzi się człowiekiem. Osobnikiem gatunku Homo sapiens. Jego etap
              rozwojowy nie ma znaczenia. Czy ktoś jest niemowlęciem, czy staruszkiem, czy tez
              płodem cały czas mamy do czynienia z tym samym zbiorem genów konkretnego
              osobnika konkretnego gatunku.

              Twoje pytanie jest tak debilne, że ręce i nogi opadają...
      • anorektycznazdzira Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:20
        > można udać się do
        > Poradni Życia Rodzinnego po poradę.Można też zastanowić się nad
        wartością życia
        > i rozważyć co w życiu jest dla mnie najważniejsze,co daje mi
        szczęście,czego s
        > zukam w życiu?

        ... i dojść do jednie słusznych wniosków.
        Jakie to typowe, że ludziom sie wydaje iż mają monopol na rację,
        jedynie słuszne argumenty i głoszą prawdę objawioną.

        Ciąża to STAN BIOLOGICZNY, pospolity i uniwersalny w całym
        królestwie zwierząt, standardowe zdarzenie niczym się nie
        wyróżniające od miliardów tego typu zdarzeń w całym świecie
        ożywionym. Dorabianie do tego wzniosłych etykiet jest oczywiście
        bardzo piękne, a nawet użyteczne (propagacja gatunku znajduje
        wsparcie na poziomie ideowym) ale nijak się ma do prostych faktów.
        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 01:49
          > Ciąża to STAN BIOLOGICZNY, pospolity i uniwersalny w całym
          > królestwie zwierząt, standardowe zdarzenie niczym się nie
          > wyróżniające od miliardów tego typu zdarzeń w całym świecie
          > ożywionym.

          Tak jak i w ogóle całe życie ludzkie.

          Dorabianie do tego wzniosłych etykiet jest oczywiście
          > bardzo piękne, a nawet użyteczne (propagacja gatunku znajduje
          > wsparcie na poziomie ideowym) ale nijak się ma do prostych faktów.

          Ależ nie dorabiaj do tego etykiet. Ale miło ci żyć i mieć prawną
          ochronę swojego życia, swojego i swoich bliskich? A nie wyrosła ona
          czasem, ta ochrona prawna, ze wzniosłych etykiet dotyczących tak
          pospolitego faktu jak życie ludzkie?
          • anorektycznazdzira Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 18:18
            Mój post odnosi się nie do analizy sytuacji prawnej tylko do
            natchnionej przemowy powyżej, której osią było stwierdzenie,
            iz "ciąża to stan BŁOGOSŁAWIONY".
            Błagam...
      • hugu Ciąża jest bardzo upierdliwa 17.10.09, 19:22
        Jestem właśnie w dziewiątym jej miesiącu i nie zamierzam nazywać
        błogosławieństwem niemożności obrócenia się w łóżku, głębokiego
        oddychania, chodzenia w normalnym tempie i bez zadyszek, itd, itp.
        Istocie w moim brzuchu nie zapewniam żadnych warunków
        psychospołecznych (jak siętakie rzeczy robi?), tylko żelazo i
        witaminy, żeby rosło zdrowo.
        Ciąża jest bardzo trudnym stanem dla kobiety. Rozumiem wszystkie
        kobiety, które przerywają ją możliwie wcześnie i nie widzę w tym nic
        zdrożnego. Ja chciałam ciąży i ją mam i jest ok, ale marzę o tym,
        bym, jeśli nie chciałabym kontynuować ciąży, miała prawo ją
        przerwać. Żeby kobiety w Polsce mogły mieć tylko chciane ciąże, jak
        moja, a nie być zmuszane do chodzenia w niechcianej ciąży.
        Też niedługo będę matką, ale chyba nie Polką, tylko Szwedką czy
        Francuzką (no, jak mam się nazwać?), bo wcale nie uważam ciąży za
        wielkie ocudownienie a zarodków i płodów za dzieci.
        Dziecko to ja będę mieć za kilka tygodni, teraz jestem w ciąży.
        A jeśli już, będąc w ciąży, mam dziecko, to dlaczego nie mogę sobie
        odliczyć podatku na dziecko licząc od początku ciąży, tylko dopiero
        od urodzenia? Hę?..
        • gazeta_mi_placi Re: Ciąża jest bardzo upierdliwa 19.10.09, 09:46
          Jakoś do Twoich wypowiedzi Hugu osoby przeciwne aborcji raczej się nie wypowiadają.
          Psujesz im szyki- kobieta w ciąży (zaawansowanej) i zwolenniczka prawa do aborcji? Coś niemożliwego :-)

        • ahhna Re: Ciąża jest bardzo upierdliwa 20.10.09, 01:18
          No dobrze, ja odpowiem, choć nie ma tu punktu zaczepienia do
          dyskusji.

          > A jeśli już, będąc w ciąży, mam dziecko, to dlaczego nie mogę
          sobie
          > odliczyć podatku na dziecko licząc od początku ciąży, tylko
          dopiero
          > od urodzenia? Hę?..

          Może dlatego, że dziecko nienarodzone nie potrzebuje śpioszków ani
          łóżeczka? Choć zgfadzam się, jakas forma pomocy powinna być,
          witaminki też są drogie.

          > Jestem właśnie w dziewiątym jej miesiącu i nie zamierzam nazywać
          > błogosławieństwem niemożności obrócenia się w łóżku, głębokiego
          > oddychania, chodzenia w normalnym tempie i bez zadyszek, itd, itp.

          Na to to już odpowiedziała Tiktak, kierując wprawdzie swoją
          wypowiedź do mnie, ale na ten temat, kiedy ośmieliłam się napisać,
          że miewałam dośc tego stanu. Otóż według niej masz problem zew swoim
          macierzyństwem i seksualnością. Pełen zestaw inwektyw dostępny parę
          postów wyżej.
          • ttiikkttaakk Re: Ciąża jest bardzo upierdliwa 20.10.09, 11:16
            ahhna napisała:

            > No dobrze, ja odpowiem, choć nie ma tu punktu zaczepienia do
            > dyskusji.
            >
            > > A jeśli już, będąc w ciąży, mam dziecko, to dlaczego nie mogę
            > sobie
            > > odliczyć podatku na dziecko licząc od początku ciąży, tylko
            > dopiero
            > > od urodzenia? Hę?..
            >
            > Może dlatego, że dziecko nienarodzone nie potrzebuje śpioszków ani
            > łóżeczka? Choć zgfadzam się, jakas forma pomocy powinna być,
            > witaminki też są drogie.
            >
            > > Jestem właśnie w dziewiątym jej miesiącu i nie zamierzam nazywać
            > > błogosławieństwem niemożności obrócenia się w łóżku, głębokiego
            > > oddychania, chodzenia w normalnym tempie i bez zadyszek, itd, itp.
            >
            > Na to to już odpowiedziała Tiktak, kierując wprawdzie swoją
            > wypowiedź do mnie, ale na ten temat, kiedy ośmieliłam się napisać,
            > że miewałam dośc tego stanu. Otóż według niej masz problem zew swoim
            > macierzyństwem i seksualnością. Pełen zestaw inwektyw dostępny parę
            > postów wyżej.


            te, wirtualna miss swiata, nie zapędzaj się
            moja opinia była o tobie a nie o hugo
            nadal ją podtrzymuję
            to ty masz problem ze sobą a nie hugo
            odpowiedziałam tobie a nie hugo
            napisałaś:

            Tak. Też jestem wściekła na naturę w tym względzie. Ja też
            wolałabym, żeby to faceci zachodzili w ciążę i rodzili dzieci. Nie
            raz móiłam to mężowi. Okresu też wolałabym nie mieć. Niestety, jest
            inaczej. Dla mie to nie jest jednak argument, żeby zabijać słabszych.

            do kogo to było? nikt na tym forum nie wyraził nigdzie takiej opini, poza tobą,
            że jest wsciekły na naturę
            jesteś załosna i godna politowania
            ja nie jestem wsciekla na naturę ani za to, ze kobiety mają okres ani za ciążę
            (idź do lekarza, tego ze urodziłaś sie feralna nie zmieni, ale może da się coś
            zaleczyc, wyleczyć, choćby objawowo...)

            prolifowcy, próbuja wmówić innym, ze ciąża to stan błogosławiaony i próbują
            marginalizowac okres niechcianej ciąży,niechcianeho porodu, niechcianego połogu
            i konsewkwencje jakie z tego tytułu dotykają kobietę, która nie usunęła
            niechcianej ciąży,konsekwencje dla jej zdrowia i zycia.
            Dajesz sobie prawo do decydowania o zdrowiu i życiu innych ludzi, odbierając
            kobietom prawo do usunięcia niechcianej ciąży.

            Między tobą a hugo jest przepaść, której nie pokonasz, nawet gdybyś chciała, o
            czym dobrze wiesz, urodziłaś się z gorsza pulą genów niż hugo, co ma wpływ i na
            stan twojej i psychiki i twojego ciała i na całe twoje życie i ma odbicie nawet
            w postach, jej i twoich.

            Jezeli twój mąż i dzieci nie są wirtualne (na forum są w prawdzie wypowiedzi
            jakiejś ahny ktora miała dwoje dzieci,ale są to wypowiedzi z 2003 roku, dzieci
            miały wtedy 2 lata i 8 m-cy; nawet jeśli historyjka o twojej urodzie, dzieciach
            i mężu jest prawdziwa to moje doświadczenie empiryczne pozwala mi z wielkim
            prawdopodobieństwem stwierdzić,że opinia, że jesteś ładna to tylko twoja opinia,
            ze jestes genetyczną ofiarą losu, tak jak twoje dzieci i mąż(pasujecie do siebie
            i jesteście razem bo nikt inny poza sobą nie zechciałby was) co przejawia się
            miedzy innymi w wyglądzie.
            Osobiście nie widzialam ani jednego przeciwnika aborcji, którego ktokolwiek
            chciałby przelecieć (i nie tylko ja).
            Twój mąż i twoje dzieci, są tej "klasy" i tej "jakosci", jaką ja uwazam za
            porażkę, ale ty jak juz to pokazałam, wychodzisz, z zalożenia "jak się nie ma co
            się lubi to się lubi co się ma".

            wrzucasz fotki i filmiki, zniże sie więc na moment do twojego poziomu
            www.youtube.com/watch?v=R6pB6Id8_6c
            Powtórzę,parafrazując przytoczone przeze mnie wcześniej powiedzenie, ze szanuję
            twoje światopogląd, ale w takim i tylko w takim stopniu, w jakim szanuję twoją
            opinię, ze twój mąż jest przystojny a dzieci inteligentne" (a ty ładna). Nawet
            ty w to nie wierzysz, co dobitnie wynika z twoich wypowiedzi.

            Fakty są faktami, natura naturą, biologia biologią.


            Z wypowiedzi hugo i twoich jasno wynika kto tu ma problem z faktem bycia kobietą.
            Co doprowadza ciebie do szalu i szukasz sobie rekompensaty za nieudane zycie,
            wpieprzając sie w życie innych.

            Przez ciebie przemawia tylko gorycz, żal, nienawisć do swiata i ludzi.

            Powiem więcej, jesteś za zakazem aborcji, bo drażnią cie kobiety, ktore nia mają
            problemow ze swoim ciałem i psychiką, ze swiadomym kierowaniem swoją plodnością,
            seksem, ty masz, co sama przyznałaś (chociaż nie musiałaś pisać wprost, można
            przeczytac to miedzy wierszami w twoich postach).

            Chcesz żeby kobiety dokonujące aborcji były gnojone, z powodów, które podałam
            wcześniej,wydaje ci się, ze ty poczujesz się od tego lepiej. Ale nie czujesz się
            lepiej i nie poczujesz. Fakty pozostają faktami. One pozostają wolnymi ludźmi
            zadowolonymi i akceptującymi swoją kobiecość, świadomie kierujacymi swoim
            życiem, a ty zawsze bedziesz łatwostwrowalnym zniewoloną ofiarą losu. Powiem
            tobie, ze one, nawet, jeśli jakaś ich część poczula się upokorzona podczas
            aborcji i tak mają prawo i powody, zeby dalej z politowaniem patrzeć na ciebie
            z góry,one to wiedzą i ty to wiesz i to cie tak boli. Dalej patrząc na ciebie
            będą sie z ciebie śmiać. Stac je na to, na co ciebie nigdy nie będzie stać.
            Ciebie stac tylko na uzurpowanie sobie prawa do kierowania życiem innych, innych
            kobiet i napoczętych płodów.

            Hugo jest kobietą i myślącym człowiekiem a ty jesteś w porownaniu z nią i innymi
            prawdziwymi kobietami jedynie tworem kobietopodobnym, człowiekopodobnym.
            To nie były argumenty ani dyskusja z tobą, to jest moja opinia.

            piszesz coś o 12tyg płodach, piszesz, ze ratowanie życia lub zdrowia kobiety
            kosztem płodu jest cytat "złe", że każda aborcja to zło i cytat "morderstwo" (po
            czym zaprzeczasz sama sobie, by nie wyjść na radykalistkę i pokazać, że nie
            jesteś skończoną wariatką ziejącą nienawiścią do wszystkiego i wszystkich poza
            napoczętymi płodami, że kochasz zwierzęta i jesteś za parytetem,próbujesz się
            przypodobać i przekupić forumowiczów, zgadując ludzkie oczekiwania i kreaując
            sie na osobą poczytalną, takie tanie chwyty może działaja na twojego wirtualnego
            męża/realnego(?) i dzieci ale nie na dorosłych swiadomych ludzi), to ja
            wrzuciłam tu gdzieś w tym temacie, dla ciebie opis historii
            dwudziestoparoletniego płodu, czyli płodu ok. 1300 tygodniowego, który skonał w
            męczarniach dla dobra płodu napoczetego i w imię świetości życia. Tego ci życzę,
            sfiksowana miłośniczko życia napoczętego, aby los postawił cie przed taką
            "próbą" (tzn. zebyś nie miała wyboru, tak jak opisana kobieta, jej rodzina i
            narzeczony) milości do twojego płodu i żebys stróże moralnośći stali na straży
            dobra twego płodu nawet wbrew twej woli, co z resztą będzie po twojej myśli, bo
            jak sama powiedziałąś, według ciebie aborcja dla ratowania zdrowia jest cytat z
            twojej wypowiedzi: "zła".

            oburzasz się jakoby, ze wrzuca się ciebie do jednego worka z katolikami , a
            czego się spodziewasz, skoro tak jak oni używasz argumentu o świetości kazdego
            życia (pod warunkiem, że jest to zycie poczęte, a nie narodzone, sama napisałaś,
            że zdrowie/kalectwo to dla ciebie żaden powod do usuniecia przez kobietę ciąży,
            tak, tak, dodałaś schizofrenicznie, ze kobieta ma prawo do decyzji i powinna
            mieć prawo do usunięcia niechcianej ciąży (co kłóci się z twoimi wczesniejszymi
            wypocinami)-żeby sie przypodobać i nie zrazić nawet przeciwników aborcji na
            zyczenie, tych, którzy w przeciwieństwie do ciebie uwazają, że usuwanie ciąży ze
            względu na wskazania medyczne jest "złe" (twoja opinia))
            • ttiikkttaakk Re: Ciąża jest bardzo upierdliwa 20.10.09, 11:37
              poprawka
              żeby sie przypodobać i nie zrazić nawet przeciwników aborcji na
              zyczenie, tych, którzy w przeciwieństwie do ciebie uwazają, że usuwanie ciąży ze
              względu na wskazania medyczne jest nie"złe" (twoja opinia))
            • ahhna Re: Ciąża jest bardzo upierdliwa 20.10.09, 16:54
              > na forum są w prawdzie wypowiedzi
              jakiejś ahny ktora miała dwoje dzieci,ale są to wypowiedzi z 2003
              roku,

              Naucz się czytać. Ahhna, nie ahna.
              Buźki i by, by, nie będę tego nawet czytać. Dobrze się bawiłam, ale
              co za duzo, to nie zdrowo.
    • magdalaena1977 Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 20:28
      Jak dla mnie EOT. Poklikałam w czerwone kosze, napisałam do adminów, ale nie
      będę brała dalej udziału w dyskusji, gdzie połowa nicków to pacynki, pod którymi
      łatwo jest kogoś obrażać.
      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 16.10.09, 23:49
        Bardzo słusznie, mnie też już wystarczy tej "dyskusji". Pozdrawiam :)
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 11:34
        magdalaena1977 napisała:

        > Jak dla mnie EOT. Poklikałam w czerwone kosze, napisałam do adminów
        weź, nie strasz... to już nie będę sie odzywac, bo jeszcze znowu ci się nie
        spodoba moja opinia....
        HAHAHAHA......
        i co admin nie okazał się twoim moherowym alter ego?
        bidulka
        pomódl się za admina, rozum mu odebrało... HAHAHAHA
        >, ale nie
        > będę brała dalej udziału w dyskusji, gdzie połowa nicków to pacynki,
        pod którym
        > i
        > łatwo jest kogoś obrażać.
        co nie jest już tak łatwo obrażać zwolenników prawa do aborcji jak do tej pory?
        bo w końcu ktoś powiedział STOP? i powiedział co o tobie i tobie podobnym myśli?
        odbierz Polakom nie tylko prawo do aborcji ale też do myślenia, skoro mają
        czelność myśleć nie według twojego "widzi mi się" i żyć nie pod twoje dyktando

        dlaczego nazywacie płody dziećmi poczętymi a nie dziećmi?
        czyżby dzieci i dzieci poczęte to nie było to samo?

        >, ale nie
        > będę brała dalej udziału w dyskusji
        tobie się wydaje ze ja miałam zamiar z tobą dyskutować o MOIM prawie do aborcji?
        HAHA zabawne
        nie, nie miałam,wyraziłam swoją opinię, odróżniasz? nie podoba ci się co
        myślę?nie musisz tego czytać, zabronić mi pisać też nie mozesz mimo, że bardzo
        chciałabyś tego.... może jakiś fachowiec(psycholog/psychiatra) powinien ci pomoć
        jak sobie z tym radzić, że ludzie nie zyja tak jak ty chcesz, żeby żyli?
        musi ci być cieżko, widać wyraźnie, ze sobie z tym nie radzisz, gdy ktoś wyrazi
        swoje zdanie, z którym się nie zgadzasz to tupiesz nóżką, grozisz adminem,
        uciszasz...jesteś żałosna
        dyskusja?nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem w żadnej dziedzinie, a już na
        pewno nie w temacie aborcji, moim zamiarem bylo wyrazenie swojej opinii a nie
        dyskusja zwłaszcza z kimś kto twierdzi "moje poglądy są uniwersalne"
        widac nie są uniwersalne
        patrz artykuł, autorki filmu, bohaterki filmu, wypowiedzi pewnych użytkowników
        tego forum, reszta cywilizowanego świata

    • ahhna Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 00:03
      > Niechciana ciąża jest zawsze niechciana, dlatego nie lubię mówić
      tu o wyborze.

      Większej głupoty w życiu nie czytałam. Niecchciana ciaża jest
      niechciana bardzo często w pierwszym momencie. W tutejszych forach
      jest zakładka Dziecko, a tam forum Aborcja. Nie trzeba daleko
      szukać, wystarczy kilka kliknięć.

      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 09:50
        Kiedyś przeglądałam tamto forum.Jeżeli ktoś (nawet sam po aborcji) miał odmienne
        poglądy od reszty (np.nie żałował swojej decyzji i dobrze zniósł zabieg itp.)
        był atakowany przez całą resztę (po części słusznie bo to forum dla osób
        żałujących swojego czynu co jest dopisane pod nazwą forum).
        Jest także forum Aborcja Obiektywnie :-)
        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 02:24
          (po części słusznie bo to forum dla osób
          > żałujących swojego czynu co jest dopisane pod nazwą forum).

          No to wiesz, czemu był "atakowany". Ja bym tego atakiem nie nazwała,
          tylko próbą przekonania, ze nie warto.

          > Jest także forum Aborcja Obiektywnie :-)

          Wiem, że jest, tyle, że z obiektywizmem chyba na bakier, skoro
          zamknięte. W każdym razie trudno mi sprawdzić jego obiektywizm.
          • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 02:30
            W każdym razie na tym forum dziewczyny, które nie dokonały aborcji,
            bardzo dziękowały za wsparcie i otworzenie oczu. Co przemawia za
            tym, niezależnie od forum, że jednak niechciana ciąża nie zawsze
            jest całkowicie niehciana.

            Co do dobrego samopoczucia po aborcji. Dziewczyny z tego forum wiele
            razy pisały, ze b. często świetne samopoczucie ma się przez pierwsze
            np. 2,3,4 lata po (czasem tylko kilka dni). A potem się zaczyna
            jazda. Tak więc o dobrym samopoczuciu po można pewnie dopiero na
            łożu śmierci powiedzieć.
            • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 10:35
              >Co do dobrego samopoczucia po aborcji. Dziewczyny z tego forum wiele
              razy pisały, ze b. często świetne samopoczucie ma się przez pierwsze
              np. 2,3,4 lata po (czasem tylko kilka dni). A potem się zaczyna
              jazda. Tak więc o dobrym samopoczuciu po można pewnie dopiero na
              łożu śmierci powiedzieć.

              Wydaje mi się,że na łożu śmierci chyba nikt nie ma dobrego samopoczucia :-)
              Tak naprawdę mogę dorobić każdą teorię (np.o szkodliwości jedzenia orzeszków
              ziemnych)-jeżeli ktoś czuje się dobrze (rok,pięć lat) po spożyciu orzeszków
              ziemnych,nie wiadomo czy nie zacznie na łożu śmierci żałować,że kiedykolwiek je
              jadł :-)

              • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 16:58
                > Wydaje mi się,że na łożu śmierci chyba nikt nie ma dobrego
                samopoczucia :-)

                A mnie się wydaje, że jeżeli chodzi o jakość przeżytego zycia, to
                jak najbardziej można mieć dobre samopoczucie. Nie wiem, jak z
                orzeszkami, ale jeśli jesz tłuste przetworzone jedzenie, to o
                efektach tego nie mówi sie w perspektywie roku, tylko własnie
                kilkunastu i kilkudziesięciu lat. to tak jakby ktoś napisał: wcinam
                chipsy od roku i nic mi nie jest.
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 10:18
            Czytałam tam takie wyzwiska i obelgi,że nawet ja (z natury bywam chamska) byłam zszokowana poziomem chamstwa.
            Poziom agresji był zatrważający a osoby wypowiadające się jako te,które przeżyły aborcję i nie żałują (albo żałują,ale uważają że mimo wszystko podjęły dobrą decyzję) szczerze mówiąc były o wiele bardziej kulturalne od pro-life i z reguły nie wyzywały nikogo.

            >> tylko próbą przekonania, ze nie warto.

            Taką próbą jest napisanie do pewnej matki,że taka osoba jak ona nie powinna mieć dzieci albo życzenie niepłodności jeszcze innej?
            Poza tym to,że nie warto (jeśli już macie takie a nie inne poglądy) warto mówić osobom PRZED aborcją a nie tym którzy jej już dokonali (to mija się z celem,ale fajnie grupowo poznęcać się nad taką osobą,prawda?).
    • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 10:05
      To co się stało , stało się w latach 90-tych - po prosto pokazano
      kobietom w polsce za pomoca oszołomów z ZCHN-u, gdzie sie je ma.
      Doskonale to pamietam i doskonale pamietam, ze BYŁ TO PREZENT DLA
      PAPIEZA - o czym jakoś nie chce sie pamietać. Doskonale pamiętam
      też pierwszy projekt ustawy, w ktorym aborcja była penalizowana w
      kazdym wypdaku poza zagrozeniem zycia matki, a matka miała wędrować
      do pierdla...Takze, nie rozbawiajcie mnie - teraz to tzreba poczekać
      aż wymrze jedno pokolenie, na nasza własną prosbę...
    • doopa1 Bo jak nie można w swietle prawa a trzeba 17.10.09, 13:19
      to trzeba w podziemiu. Bachorów jest za dużo na świecie, trzeba ograniczyć
      przyrost naturalny tak jak w Chinach.
    • paweljudasz Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:33
      do 200tys usuwanych ciąż??cóż...Polska nie miałaby problemów z demografią
      gdyby nie to okrutne i barbarzyńskie zachowanie
      • bene_gesserit Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 13:41
        Jesli demografia Polski lezy ci na sercu, nie widze przeszkod, abys
        na wlasna reke podwyzszal nam statystyki, plodzac i wychowujac
        dowolna ilosc dzieci ku chwale Ojczyzny. Tym bardziej, ze otoczony
        liczna gromadka pociech nie bedziesz mial czasu nawet na to, zeby
        sie podrapac w glowe, nie mowiac juz o pisaniu na forum.
    • bawole_oko Aborcja to morderstwo 17.10.09, 13:44
      Nic tego nie zmieni. Bez względu na to czy jest gdzieś legalna czy nie. Ja nikogo nie osądzam. Ocena moralna czynu to dość złożona sprawa. Mogą istnieć okoliczności, które zmniejszają odpowiedzialność moralną. Co nie zmienia faktu, że sama w sobie aborcja jest złem. Nie powinno się jej promować ani mydlić sobie i innym oczu, że to coś dobrego i zdobycz cywilizacyjna. Nie wymądrzam się. Same oczywistości piszę. A może jednak nie dla wszystkich? Ale szanowne panie, które dokonałyście aborcji nie traćcie nadziei. Nie dajcie się przygnieść ciężarowi winy. Nie chodzi o usprawiedliwianie się. Ale jest ktoś, kogo miłosierdzie jest jak ocean. On jest zawsze po waszej stronie. Brzmi paradoksalnie? A jednak tak. On zawsze będzie nas kochał. Wiecie o kim piszę?
      • iluminacja256 Re: Aborcja to morderstwo 17.10.09, 14:25
        Latający Potwór Spaghetti?
        • ahhna Re: Aborcja to morderstwo 20.10.09, 02:32
          Opowiedz mi o swoim bogu, a powiem ci, kim jesteś :)
      • ttiikkttaakk Re: Aborcja to morderstwo 18.10.09, 20:18
        bawole_oko napisał:

        >Aborcja jest morderstwem
        > Nic tego nie zmieni. Bez względu na to czy jest gdzieś legalna czy nie. Ja niko
        > go nie osądzam.
        Oczywiście, że nie osądzasz, nazywanie aborcji morderstwem to nie jest
        bynajmniej osądzanie kobiet, ktore jej dokonały lub popierają prawo do aborcji i
        nie jest osądzaniem stawianie ich w jednym szeregu z mordercami, skadże znowu....

        >Ocena moralna czynu to dość złożona sprawa.
        Bardzo prosta sprawa, jeśli w ocenie jakiejś kobiety aborcja jest moralna, to
        już nie musisz do prawdy zawracać sobie glowy takimi rozwazaniami, bo ciebie to
        nie dotyczy tylko jej. Nie twoja sprawa.

        >Mogą istnieć okoliczności, które zmniejszają odpowiedzialność >moralną.
        O rany, serio?
        I ty decydujesz które to są? A po co ty w ogole o tym myślisz? Ciebie to
        niedotyczy.
        Pomyśl może jak to jest wylądować na ksieżycu.
        Nikt cie nie zmusza do aborcji, twoja fiksacja na tym temacie jest nipokojąca i
        śmieszna zarazem.
        Wystarczy, żeby kobieta rozwazająca aborcję, zastanowiła się nad tym. Nie masz
        własnego życia, ze tak zajmujesz się sprawami innych, nawet gdy ciebie nie proszą?

        Nikt tu nie potrzebuje twojego blogosławienstwa do przeprowadzenia aborcji, nie
        obchodzi mnie ani twoja ocena moralna aborcji ani nie obchodzi mnie zdanie
        nikogo innego poza moim własnym.

        >Co nie zmienia faktu, że sa
        > ma w sobie aborcja jest złem.
        200 000 Polek rocznie usuwa ciążę, widać uznały ze aborcja jest mniejszym złem,
        niż niechciana ciąża, niechciany poród, niechciany połóg i niechciane dziecko.

        >Nie powinno się jej promować ani mydlić sobie i i
        > nnym oczu, że to coś dobrego i zdobycz cywilizacyjna.
        Ja uwazam, że aborcja jest dobrem, zwłaszcza dla kobiety, która chce usunąć
        niechcianą ciążę, nie wspominając juz o aborcji ze wskazań medycznych. Wtedy
        jest wręcz nieoceniona i niedoceniona.
        I mam prawo tak mowić, tak jak ty masz prawo mówić, że aborcja jest złem.

        >Nie wymądrzam się.
        Ależ wymądrzasz się. Nazwałaś aborcję morderstwem, apodyktycznie stwierdzasz że
        aborcja jest złem. Jest złem dla ciebie, dla innych być moze nie jest złem.W
        czym masz problem, ktos cie zmusza do aborcji?
        O popatrz: A ja uwazam, że aborcja jest dobrem, jest dobrem, bo pozwala usunąć
        niechcianą ciążę lub ciążę zagrażającą życiu czy też zdrowiu kobiety

        >Same o czywistości piszę.
        >A może jednak nie dla wszystkich? Ale szanowne panie, które
        > dokonałyście aborcji nie traćcie nadziei. Nie dajcie się przygnieść ciężarowi w
        > iny.
        Jakiej winy? Tej którą wmawiasz kobietom, które dokonały aborcji i nie mają
        żadnego poczucia winy? A dlaczego miałyby mieć? Zwłaszcza te zgwałcone, ratujące
        swoje zdrowie lub życie lub te, które nie chcą mieć w danym momencie lub nigdy
        dziecka? Dlaczego miałyby mieć poczucie winy, skoro postępują zgodnie ze swoim
        światopoglądem i sumieniem?
        W Polsce nikt nie usuwa ciąży wbrew woli kobiety, więc o czym ty w ogóle bełkoczesz?

        >Nie chodzi o usprawiedliwianie się.
        Ty a juz mialam zamiar się przed tobą usprawiedliwiac HAHAHAHAHAHA, zwlaszcza z
        aborcji której nigdy w życiu nie dokonałam HAHAHAHA, a jesli dokonam, to będę
        miała w głębokim powazaniu twoje zdanie i to co ty o tym myslisz.

        >Ale jest ktoś, kogo miłosierdzie jest
        > jak ocean. On jest zawsze po waszej stronie. Brzmi paradoksalnie? >A jednak tak.
        > On zawsze będzie nas kochał. Wiecie o kim piszę?
        Ja nie wiem o kim ty piszesz.
    • zawsze.aliks Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:21
      Zarówno prawo jak i opinie w sprawie dopuszczalności przerywania
      ciąży są kształtowane przez ludzi, których ani jedno ani drugie nie
      dotyczy: mężczyzn (ogólnie), w tym księży (w szczególności),
      zakonnice, starsze panie, które w wieku rozrodczym mogły swobodnie
      korzystać z bardziej liberalnych przepisów, młodzież przerażona po
      indoktrynacji z użyciem filmideł typu "niemy krzyk". Jedyne
      niepytane o zdanie to same zainteresowane - kobiety. Nikt nie
      pyta... bo co będzie jak odpowiedzą?
      • hanna69 Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 14:49
        Każdej kobiecie, która chce restrykcyjną formę ustawy utrzymać,
        ŻYCZĘ, aby ją zgwałciło paru drabów i by urodziła niepełnosprawne
        dziecko. Taka jestem okrutna.
        Każdemu facetowi, życzę, by to samo jego córce się przydarzyło.
        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:18
          hanna69 napisała:

          > Każdej kobiecie, która chce restrykcyjną formę ustawy utrzymać,
          > ŻYCZĘ, aby ją zgwałciło paru drabów i by urodziła niepełnosprawne
          > dziecko. Taka jestem okrutna.
          > Każdemu facetowi, życzę, by to samo jego córce się przydarzyło.

          a ja im jeszcze życzę, zeby musiały się wykazać się swoją miłością do
          nienarodzonych i chrzescijańskim sumieniem w taki o to sposób:
          żeby musiały będac niedowidzacymi z dwójką dzieci - urodzić trzecie i w
          konsekwencji oślepnąć, zeby zabrakło im na aborcję nawet w podziemiu, a w
          jedenastym z kolei szpitalu "lekarze" odmówili jej prawa do aborcji zasłaniając
          sie klauzulą sumienia, a komisja odwoławcza stwierdziła, ze nic jej nie będzie,
          bo czymże jest kalectwo wobec "życia dziecka napoczętego", a zwlaszcza, ze nie
          wiadomo czy wzrok się pogorszy, przeciez cuda się zdażają, moze się nawet
          polepszyć, kto wie? tylko pan bóg, a przekonac się czy wzrok się pogorszy można
          tylko w jeden sposób, rodząc...

          a wtedy oczywiście będą drzeć ryje: patrz jaką jestem dzielna, jaką jestem
          altruistką, przykladną chrześcijanką, poświęciłam wzrok dla życia dziecka
          napoczętego


          tak jak teraz krzyczą: nie uprawiajcie seksu jeśli nie chcecie dzieci
          ja żyję w celibacie, to wy też mozecie

          i ja wlaśnie pytam: a dlaczego mam tak żyć?
          bo co?
          dlaczego jeśli zawiodą środki antykoncepcyjne nie mam prawa do aborcji?
        • sanna.i Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:25
          Hanno, twoja tępota jest powalająca, choćby ze względu na fakt,że obecne prawo
          DOPUSZCZA możliwość aborcji w wyjątkowych przypadkach, m.in. z powodu gwałtów.
          Jeśli zaś życzysz komuś takiego koszmaru, to świadczy wyłącznie o tym, jakiego
          pokroju jesteś osobą.
          • veritas w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 17.10.09, 15:37
            > że obecne prawo DOPUSZCZA możliwość aborcji w wyjątkowych przypadkach, m.in. z
            powodu gwałtów.

            Prawo dopuszcza, ale aborcji się i tak nie wykonuje. W zeszłym roku wykonano w
            Polsce 0 (słownie: zero) aborcji z powodu czynu zabronionego (gwałtu,
            kazirodztwa, współżycia z nieletnią) - w tym czasie 1611 kobiet zgwałcono.

            www.policja.pl/portal/pol/3/1/Przestepstwa_stwierdzone_podejrzani_wykrywalnosc_ogolem_w_latach_19902007.html------------------------------
            Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
            • sanna.i Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 17.10.09, 20:17
              A masz dane ile z nich zaszło w ciążę w wyniku gwałtu? Ile chciało dokonać
              aborcji? Wiarygodne źródło proszę.
              • winniepooh Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 17.10.09, 23:11
                sanna.i napisała:
                > A masz dane ile z nich zaszło w ciążę w wyniku gwałtu? Ile chciało
                dokonać
                > aborcji? Wiarygodne źródło proszę.

                W matematyce jest taki dział, nazywa się rachunek
                prawdopodobieństwa

                Dni płodnych w cyklu jest około 5+-2 -> prawdopodobieństwo zajścia
                dla każdej kobiety wynosi 5/28 zaokrąglając w dół to jest 0,17.

                0,17*1611=237,87

                niech ci będzie, że 230 - 10% na antykoncepcję hormonalną, czy
                gwałciciele używają prezerwatyw? pewnie nie wszyscy, dajmy im 5%,
                otrzymujemy w ten sposób liczbę 194 rzecz jasna zaokrąglając w
                dół na twoją korzyść. wg ciebie bez mała 200 kobiet wychowuje obecnie
                potomków gwałcicieli. pogratulowac dewiantom efektywności
                reprodukowania swoich genów.
                • gazeta_mi_placi Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 19.10.09, 09:55
                  W Polsce mniej niż 10% stosuje antykoncepcję hormonalną,a gwałciciele
                  najczęściej wybierają na ofiary bardzo młode dziewczyny czyli takie co jeszcze
                  nie współżyją regularnie,więc nie stosują żadnej antykoncepcji.Poza tym pod
                  wpływem szoku może dojść do wcześniejszej owulacji i ciąża gotowa.
              • ttiikkttaakk Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 04:57
                wg szacunków 1/5 zgwałconych kobiet zachodzi w ciążę
                • gazeta_mi_placi Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 19.10.09, 09:52
                  ttiikkttaakk napisała:

                  > wg szacunków 1/5 zgwałconych kobiet zachodzi w ciążę

                  Widać (jak twierdzą niektórzy) są niefrasobliwe i powinny ponosić skutki swojej niefrasobliwości i braku mózgu :-)


            • ahhna Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 02:06
              > Prawo dopuszcza, ale aborcji się i tak nie wykonuje.

              Jeśli nawet, to jest to problem z egzekwowaniem prawa, a nie z samym
              prawem. A autorkom przedsiewzięcia chodzi bodajże o zmianę prawa?
              • kocia_noga Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 10:24
                ahhna napisała:

                > > Prawo dopuszcza, ale aborcji się i tak nie wykonuje.
                >
                > Jeśli nawet, to jest to problem z egzekwowaniem prawa, a nie z
                samym
                > prawem. A autorkom przedsiewzięcia chodzi bodajże o zmianę prawa?


                Skoro prawo nie jest egzekwowane, to jaka różnica gdy zmieni się je
                w stronę proponowaną przez większość społecvzeństwa?
                Przypominam, że wqiększość obywateli naszego demokratycznego państwa
                jest za rozszerzeniem prawa do przerywania ciąży.
                • ahhna Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 21:34
                  > Skoro prawo nie jest egzekwowane, to jaka różnica gdy zmieni się
                  je
                  > w stronę proponowaną przez większość społecvzeństwa?
                  > Przypominam, że wqiększość obywateli naszego demokratycznego
                  państwa
                  > jest za rozszerzeniem prawa do przerywania ciąży.

                  Masz nieaktualne dane. Większośc jest przeciw (dane z Wyborczej,
                  sprzed dosłownie kilku dni, wpisz w wyszukiwarkę).
                  Różnica jest ogromna. Cofnij się do moich wcześniejszych postów na
                  ten temat, już o tym pisałam. w skrócie: zakaz kradziezy, hadlu
                  narkotykami itd też trudno egzekwować. Nie jest to jedak argument za
                  dopuszczeniem tych rzeczy przez prawo.
                  • ttiikkttaakk Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 23:05
                    ahhna napisała:

                    > > Skoro prawo nie jest egzekwowane, to jaka różnica gdy zmieni się
                    > je
                    > > w stronę proponowaną przez większość społecvzeństwa?
                    > > Przypominam, że wqiększość obywateli naszego demokratycznego
                    > państwa
                    > > jest za rozszerzeniem prawa do przerywania ciąży.
                    >
                    > Masz nieaktualne dane. Większośc jest przeciw (dane z Wyborczej,
                    > sprzed dosłownie kilku dni, wpisz w wyszukiwarkę).
                    > Różnica jest ogromna. Cofnij się do moich wcześniejszych postów na
                    > ten temat, już o tym pisałam. w skrócie: zakaz kradziezy, hadlu
                    > narkotykami itd też trudno egzekwować. Nie jest to jedak argument za
                    > dopuszczeniem tych rzeczy przez prawo.


                    o to super, ze większość jest przeciw, można zalegalizować aborcje, ich ilość
                    nie wzrosnie
            • stawo73 Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 18.10.09, 23:10
              I co według Ciebie z tych danych wynika? Sądzę ,że zakładasz ,iż
              wielu kobietom, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu i chciały
              dokonać aborcji, odmówiono tego prawa. Ja natomiast sądzę ,że gdyby
              wydarzył się choć jeden taki przypadek, to byłby on przez
              organizacje proaborcyjne tak nagłośniony jak casus pani Alicji
              Tysiąc, stanowiąc wodę na młyn ich propagandy.

              Pomijam już fakt, że gwałt to pojęcie znacznie szersze niż
              penetracja pochwy penisem. W języku prawniczym gwałtem określa się
              każdą przemoc (nie tylko na tle seksualnym) o dużym natężeniu.

              Źródło:
              pl.wikipedia.org/wiki/Gwa%C5%82t
            • gazeta_mi_placi Re: w PL nie ma aborcji dla zgwałconych 19.10.09, 09:57
              veritas napisała:

              > > że obecne prawo DOPUSZCZA możliwość aborcji w wyjątkowych przypadkach, m.
              > in. z
              > powodu gwałtów.
              >
              > Prawo dopuszcza, ale aborcji się i tak nie wykonuje. W zeszłym roku wykonano w
              > Polsce 0 (słownie: zero) aborcji z powodu czynu zabronionego (gwałtu,
              > kazirodztwa, współżycia z nieletnią) - w tym czasie 1611 kobiet zgwałcon
              > o.
              >
              > www.policja.pl/portal/pol/3/1/Przestepstwa_stwierdzone_podejrzani_wykrywalnosc_ogolem_w_latach_19902007.html------------------------------
              > Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.


              Jeżeli miały przejść przez to samo co Agata z Lublina to wcale im się nie dziwię,że wybrały podziemie.
              Przynajmniej nie będą na pierwszych stronach katolickiej prasy.
          • anorektycznazdzira Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:36
            za to ty jesteś niezwykle błyskotliwa: nigdy nie słyszałaś jaka jest
            REALNA dostępność oficjalnej aborcji po gwałcie? Co przechodzą
            kobiety, które o nią proszą i ile z nich jest oskarżanych o to, że
            są dupodajkami, które się ostatecznie rozmyśliły i próbują na koszt
            państwa wyskrobać? Ilu wreszcie natchnionych-popie...nych
            "obrońców życia" śpiewa psalmy pod oknem szpitala, który je przyjmie
            i straszy na zmianę piekłem albo ruiną psychiczną, aby tylko ciążę z
            gwałtu donosiły i urodziły?
            Każda w miarę inteligentna kobieta po gwałcie inwestuje w środki
            farmakologiczne i nawet nie pyta o swoje "prawo" do aborcji w tym
            dramatycznym przypadku.
            • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:48
              anorektycznazdzira napisała:

              > za to ty jesteś niezwykle błyskotliwa: nigdy nie słyszałaś jaka jest
              > REALNA dostępność oficjalnej aborcji po gwałcie? Co przechodzą
              > kobiety, które o nią proszą i ile z nich jest oskarżanych o to, że
              > są dupodajkami, które się ostatecznie rozmyśliły i próbują na koszt
              > państwa wyskrobać? Ilu wreszcie natchnionych-popie...nych
              > "obrońców życia" śpiewa psalmy pod oknem szpitala, który je przyjmie
              > i straszy na zmianę piekłem albo ruiną psychiczną, aby tylko ciążę z
              > gwałtu donosiły i urodziły?
              > Każda w miarę inteligentna kobieta po gwałcie inwestuje w środki
              > farmakologiczne i nawet nie pyta o swoje "prawo" do aborcji w tym
              > dramatycznym przypadku.
              ależ przeciwnicy prawa do aborcji o tym doskonale wiedzą, wiedzą i cieszą się,
              cieszą sie, że jeśli już kobiety dokonują aborcji, to że odbywa się to
              nielegalnie i jest dla nich upokarzajace i niebezpieczne, oni cieszą się, że
              prawo do legalnej aborcji ze względów medycznych/prawnych jest łamane, dla nich
              to radość i szcęście i osobista satysfakcja, w stylu "dałaś dupy to cierp
              pusczalska szmato", rekompensują sobie tym świadomość tego ze ich dupy nawet
              zboczeńcy omijają szerokim łukiem
    • gio69 Taaaa, to takie typowe dla katolików... 17.10.09, 14:37
      potępiają, opluwają, decydują za innych.
    • sanna.i Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:22
      Dopuszczenie aborcji z powodów "społecznych" w praktyce doprowadziłoby do tego,
      że stałaby się na równi popularna ze środkami antykoncepcyjnymi, co jest z wielu
      powodów (etycznych, zdrowotnych)bardzo niebezpieczną sytuacją.
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 15:58
        w twojej chorej wyobraźni z pewnością stałaby się środkiem antykoncepcyjnym,
        pewnie miałabyś koszmary, ile to kobiet dla "kaprysu" decyduje się na aborcję,
        bo nie chciało im się zadbać o antykoncepcję

        bo dla normalnych ludzi nie, normalni ludzie chcą mieć prawo do aborcji, gdy
        zawiedzie ich antykoncepcja, odbierasz im to prawo za karę?

        Tak, poczucie upodlenia jest dla tych kobiet wspólne. Wynika ono z tego, jak
        to podziemie funkcjonuje, a nie z samego zabiegu. Uczucia kobiet podczas aborcji
        są bardzo różne. Dla części było to doświadczenie traumatyczne, inne mówiły, że
        poczuły ulgę, mogły wreszcie uporządkować swoje życie. Sam zabieg jest czymś
        innym niż towarzysząca temu aura, przez którą kobiety czują się - jak mówi
        Ewa
        - zgnojone.


        rajcuje cie to prawda?
        cieszysz się? to pytanie retoryczne, wiem, że tak..
        że dostala za swoje?
        i drugi raz wybierze jedynie słuszny celibat jak ksiądz przykazał?


        wiesz co myślę? że zazdroscisz paniom Ewom, czytasz, że nie zyją w celibacie i
        zawisć odbiera ci dech
        • sanna.i Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 20:21
          Guzik mnie obchodzą twoje bzdurne teorie, domorosły psychologu od siedmiu
          boleści. Nic nie wiesz o mnie i o mojej sytuacji, więc się nie ośmieszaj, bo
          jeśli wszystkie swoje "argumenty" opierasz na tego typu wizjach, to są warte
          tyle co zeszłoroczny śnieg.
          Abstrahując od wycieczek personalnych: tak, obawiam się sytuacji, w której
          aborcja zastąpiłaby zdrowy rozsądek i odpowiedzialne myślenie.Uświadamianie -
          tak. Aborcja dostępna na życzenie? Absurd.
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 20:29
            sanna.i napisała:

            > Guzik mnie obchodzą twoje bzdurne teorie, domorosły psychologu od siedmiu
            > boleści. Nic nie wiesz o mnie i o mojej sytuacji, więc się nie ośmieszaj, bo
            > jeśli wszystkie swoje "argumenty" opierasz na tego typu wizjach, to są warte
            > tyle co zeszłoroczny śnieg.
            > Abstrahując od wycieczek personalnych: tak, obawiam się sytuacji, w której
            > aborcja zastąpiłaby zdrowy rozsądek i odpowiedzialne myślenie.Uświadamianie -
            > tak. Aborcja dostępna na życzenie? Absurd.
            nie jestem psychologiem i nie udaję, ze nim jestem
            pisze co widzę i co myslę, ot i wszystko
            też wolałabym, żeby na twój temat i tobie podobnych wypowiedział się ŚWIECKI A
            NIE KOŚCIELNY psycholog, a jeszcze lepiej psychiatra
            dowiedzialabyś się o sobie bardzo smutnych ale ciekawych rzeczy

            Rzekomo popierasz uświadamianie, ciekawe, uświadamianie czego? Uświadamianie
            ludziom, ze życie napoczete to dziecko, aborcja to morderstwo, a kobiety
            morderczynie, które spłoną w piekle?
            hahaha
            bo jeśli mialaś na myśli uswiadamianie w rozumieniu edukacji seksualnej, to
            chyba nie masz się czego bać, ze wzrosnie ilość aborcji, wówczas ta ilość nie
            wzrośnie pomimo zalegalizowania aborcji a spadnie, wiec po co jazgoczesz?
            • sanna.i Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 21:04
              A ty czego się dowiedziałaś od psychiatry na swój temat? Zgłębił już skąd w
              tobie tyle agresji i chamstwa?

              Uświadamiać, czyli edukować,że od seksu może być ciąża, a jak ktoś nie chce żeby
              była, to niech się zabezpieczy i basta. Trochę to mniej skomplikowane niż latać
              potem po gabinetach i się skrobać.
      • imie_jaszczomp Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 16:49
        A ja jestem za prawem do wyboru. Jesli kobieta jest wierzaca, to przeciez zadna sila jej nie zmusi do aborcji, prawda?A narzucanie za pomoca prawa swoich jedynych i naturalnych pogladow (niektorzy tak wlasnie twierdza) ludziom, ktorzy uwazaja,ze poczatkowy etap zycia to tylko zlepek komorek jest zwyklym swinstwem.Jestem kobieta w srednim wieku, mam 2 doroslych dzieci i bardzo sie ciesze,ze nigdy w zyciu nie stalam wobec wyboru,czy donosic ciaze,czy nie.Ale mam 3 kolezanki , ktore w swoim czasie stanely przed takim wlasnie wyborem i prosze mi wierzyc,ze mimo ze dzialo sie to w czasach, kiedy aborcja byla "na zyczenie",byl to wybor tragiczny i w zadnym wypadku nie bylo to dzialanie:"a co tam!To sobie usune" jak sugeruja niektorzy dzisiejsi obroncy zycia.Wszystkie 3 podejmujac decyzje o aborcji (oczywiscie,nie byly to decyzje jednoczesne) wybraly mniejsze zlo,ktore bylo wowczas jedynym wyjsciem z sytuacji.
        PS.Bardzo prosze darowac sobie komunaly, ze jak sie nie chce miec dzieci,to nie powinno sie wspolzyc.Zycie czesto dowodzi,ze koscielne pogadanki o swiadomym rodzicielstwie i uszanowaniu seksualnosci wspolmalzonka (zwykle chodzi tu o kobiete) nie zawsze znajduja odbicie w realu, choc oczywiscie jest to ideal do ktorego wszyscy dazymy :-)
    • reveri "Niechciana ciąża" ... hmmm ... 17.10.09, 16:02
      ... jak ktoś czegoś nie chce to ... proszę dokończyć.
      • tezas Re: "Niechciana ciąża" ... hmmm ... 17.10.09, 16:30
        ... się tego pozbywa.

        ---------------------------------
        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
        potrzebujemy pomocy"
        • kocia_noga Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 17:11

          Przeczytałam solennie całą dyskusję i stwierdzam, że Ttikktakk ma
          rację, chamstwem jest aroganckie włażenie w cudze życie i sumienie,
          chamstwem i łajdactwem jest wyzywanie ludzi od morderczyń, chamstwem
          jest polecanie celibatu. Jest tak powszechne i tak powszechnie ludze
          chylą przed tym głowę lub się chamom tłumaczą, że tego nie
          widać.Chamskie łajdactwo polega też na tym, że ci ludzie doskonale
          zdają sobie sprawę z tego, że ich pogląd jest jednym z możliwych, a
          mimo to mają czelność i ochotę ubliżać innym w poczuciu wyższości.
          Ttikkttakk na chamstwo odpowiedziała chamstwem mniejszego kalibru,
          po prostu zgadywała w jakiej sytuacji jest osoba dotknięta chęcią
          ubliżania i moralizowania.
          Nie jest to nadstawianie drugiego policzka, ale czy grzeczne
          znoszenie chamstwa przeciwników wyboru nim jest? Czy rzeczowe
          argumenty coś zmienią, gdy chodzi o szczęście jakie daje tym ludziom
          możliwość obrażania innych i wynoszenia się ponad? Żeby to tylko na
          tym się kończyło! Są słabo albo wcale maskowane życzenia wszystkiego
          najgorszego dla kobiet poddających się terminacji płodu, są
          manipulacje znaczeniami słów, jest zdecydowana wola dalszego
          wpływania na losy i wybory innych ludzi. Nazwanie tego chamstwem to
          mało i brutalny styl wypowiadania się Ttikkttakk ma się do tego jak
          trzepnięcie klapsa do tortur.
          Daje tym nienawidzącym ludziom pewne alibi, zwłaszcza gdy piszącą
          jest osoba do której charakterystyka TTikkttakk nie pasuje - są
          takie.Ale im nie zależy na uczciwości ani przyzwoitości, za to lubia
          czuć się panami i władcami innych oraz czuć się ludźmi moralnie
          wyższymi,dlatego IMO tu nie ma mowy o nadstawianiu lub nie drugiego
          policzka, oni chętnie weń uderzą, chętnie walną pierwsi kamieniem,
          natomiast, jak widzę, czuli są na brak objawów przestrachu czy
          respektu. Oni żadnego respektu nie mają przecież, więc okazywanie go
          im bez wzajemności tylko ich utwierdza w postawie.
          Domysły co do frustracji w życiu osobistym, zwłaszcza seksualnym są
          na pewno w stosunku do wielu z antychoicowców trafne.
          • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 17:34
            internauto o nicku "kocia_noga" - warto było się męczyć i "zmarnować" pół
            soboty, dzięki

            > Nie jest to nadstawianie drugiego policzka, ale czy grzeczne
            > znoszenie chamstwa przeciwników wyboru nim jest?
            ale dlaczego miałabym nadstawiać drugi policzek? dla mnie "biblia" nie jest
            Pismem Świętym, od nadstawiania drugiego policzka niech zaczną wyznawcy tej
            wiary jeśli mają ochotę, ale oni są mocni tylko w wymaganiu takiej podstawy od
            innych, zwłaszcza od "niewiernych"

            ps. mój bóg twierdzi, że jeśli ktoś mnie uderzy w policzek a ja nadstawię drugi
            - to jestem naiwną debilką, która dała się zmanipulować bijącemu




            • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 17:40
              zamiast odwoływać się do "mojego boga" można też skorzystać z opinii jakiegoś
              psychiatry i zapytać go czy normalne jest, ze gdy ktoś kogoś kopnie, to ten
              powinien poczekać aż kopnie go drugi raz czy bronić się? mam dziwne przeczucie,
              że psychiatra orzekłby, że nadstawianie drugiego "policzka" kwalifikuje się do
              leczenia
              • kocia_noga Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 17:56
                ttiikkttaakk napisała:

                > zamiast odwoływać się do "mojego boga" można też skorzystać z
                opinii jakiegoś
                > psychiatry i zapytać go czy normalne jest, ze gdy ktoś kogoś
                kopnie, to ten
                > powinien poczekać aż kopnie go drugi raz czy bronić się? mam
                dziwne przeczucie,
                > że psychiatra orzekłby, że nadstawianie drugiego "policzka"
                kwalifikuje się do
                > leczenia

                Na pewno naturalne jest oddanie ciosu, ale wiele osób, w tym ja,
                uważa, że zasada nadstawiania drugiego policzka działa.
                Z tym, że nie zawsze, nie w sytuacji zniewolenia mianowicie.
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 18:04
                  kocia_noga napisała:

                  > Na pewno naturalne jest oddanie ciosu, ale wiele osób, w tym ja,
                  > uważa, że zasada nadstawiania drugiego policzka działa.
                  > Z tym, że nie zawsze, nie w sytuacji zniewolenia mianowicie.
                  >
                  Szkoda Twoich policzków i głowy, żeby je obijać, ale cóż, Twój wybór, co kto
                  lubi.... pozdrawiam
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 18:39
                  kocia_noga napisała:

                  > Na pewno naturalne jest oddanie ciosu, ale wiele osób, w tym ja,
                  > uważa, że zasada nadstawiania drugiego policzka działa.
                  > Z tym, że nie zawsze, nie w sytuacji zniewolenia mianowicie.

                  moim zdaniem, gdy ktoś nadstawia drugi policzek, to juz jest zindoktrynowany i
                  zniewolony,a jego droga to równia pochyła do totalnego zniewolenia... ale Twoja
                  sprawa
          • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 17.10.09, 23:31

            kocia_noga napisała:

            To niestety nie do końca jest tak. Zwróciłam uwagę już wcześniej na
            wypowiedzi Ttikkkttakk, te o sprzeciwie wobec przymusowych badań
            cyto i mammo, tu i tam na GW. I w pewnym momencie też już chciałam
            napisać, żeby trochę wyluzowała, bo taki styl może przynieść więcej
            szkody, niż pożytku. Ale postów pod nikiem było mało, więc sobie
            darowałam. Teraz jest okazja widzę. Ponieważ tam była to agitacja,
            namawianie do wejścia na forum, podpisania petycji, to uważam, że
            taki
            styl w podobnych sytuacjach raczej ludzi odpycha. Zwłaszcza
            coś, co z góry pachnie agitką, reklamiarstwem handlowym prawie. Mnie
            by zniechęciło. A mam link do tego samego forum w sygnaturce i też
            jestem przeciw.

            Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
            pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
            jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
            osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
            się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.

            Dlatego serio - może forumowiczka jeszcze się zastanowi? - jeśli to
            przeczyta. Piszę bez złych intencji, naprawdę.
            • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 05:21
              easz napisała:

              >
              > kocia_noga napisała:
              >
              > To niestety nie do końca jest tak. Zwróciłam uwagę już wcześniej na
              > wypowiedzi Ttikkkttakk, te o sprzeciwie wobec przymusowych badań
              > cyto i mammo, tu i tam na GW. I w pewnym momencie też już chciałam
              > napisać, żeby trochę wyluzowała, bo taki styl może przynieść więcej
              > szkody, niż pożytku. Ale postów pod nikiem było mało, więc sobie

              kocia_noga, easz

              ojojojoj
              co wy nie powiecie
              może nadstawiajac policzki mózg ktos wam obił przy okazji?
              ale cóż Wasz prawo

              ehehe
              nie jestem forumowiczem tamtego forum
              masz jakieś dowody że jestem i że szkodzę tamtemu forum, czy tylko Ci się wydaje
              i tylko odnosisz takie wrazenie?
              popieram tamto forum, bo nie chce w Polsce drugiej Rumunii, gdzie całkiem
              niedawno były przymusowe badania ginekologiczne kobiet, bo nie chcę drugiej
              Afryki, gdzie kościół zakazuje prezerwatyw (to się dzieje teraz, w tej chwili
              ulega zakazaniu lub umiera na w wyniku HIV jakiś człowiek).
              A to co dzieje się w tym katolandzie to prosta droga do wyzej opisanych sytuacji.


              > Ponieważ tam była to agitacja,
              > namawianie do wejścia na forum, podpisania petycji, to uważam, że
              > taki
              styl w podobnych sytuacjach raczej ludzi odpycha. Zwłaszcza
              > coś, co z góry pachnie agitką, reklamiarstwem handlowym prawie. Mnie
              > by zniechęciło. A mam link do tego samego forum w sygnaturce i też
              > jestem przeciw.
              >

              a ja myslę, że gdybyś była przeciw, to nie nazywałabyś faktu, że podałam
              gdzies(w temacie dotyczacym badań lub w temacie dotyczacym wolności osobistych i
              prawa obywatela do decydowania o sobie) link do tamtego forum (na którym z
              resztą się nie udzielam- sprawdziłam czy ktos ma tam choćby podobny link do
              mojego, z tego co zauwazyłam - nie ma) agitacją i reklamirstwem
              a może wszystkie linki podawane przez internautów nazywasz agitacją i
              reklamiarstwem?

              myślałaś, ze jak napiszesz pochwalny post na temat moich wypowiedzi tutaj to
              kupie to w ciemno?
              ja juz napisałam co na prawdę o Tobie myślę użytkowniku kocia_noga
              nie będę się powtarzać
              dodam tylko, że obijane policzki są blisko mózgu, szkoda mi Twojej głowy, ale
              postępuj jak uwazasz, na prawdę serdecznie Cie pozdrawiam, bo chyba jesteś
              biedniejsza od magdaleny1977, ahny, matkipolki i innych.....
              one stosują metodę nadstawiania policzków w odniesieniu do tych, których kopią,
              nawet one nie nadstawiają drugiego policzka, mimo że ich wiara teoretycznie im
              to nakazuje


              > Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
              > pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
              > jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
              > osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
              > się przelewa
              , ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.
              może

              > Dlatego serio - może forumowiczka jeszcze się zastanowi? - jeśli to
              > przeczyta. Piszę bez złych intencji, naprawdę.
              >
              zastanowiłam się
              i też napisałam bez złych intencji, na prawdę
              ehehehehe
              wasza fałszywa troska o tamto forum doprawdy mnie wzruszyła
              ale spoko, oni dają rade, z tego co obadałam, nie musicie się o nich tak
              "martwić", zwłaszcza uciszając mnie

              a skoro już poruszyłyście temat tamtego forum w tym temacie(wy poruszyłyście,
              nie ja!)to co nie boicie się, że ktoś was oskarży o agitację i reklamiarstwo?
              może się zastanówcie?
              dla dobra tamtego forum oczywiście, skoro tak wam leży na sercu?
              jakoś poza Wami, nikt z tamtego forum się nie skarżył....
              a wręcz przeciwnie...
              • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 05:23
                sprawdziłam czy ktos ma tam choćby podobny link do
                mojego, z tego co zauwazyłam - nie ma

                sprawdziłam czy ktos ma tam choćby podobny nick do
                mojego, z tego co zauwazyłam - nie ma
              • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 05:34
                podawanie linku do tamtego forum nazywasz agitacją i reklamiarstwem?
                jak miło...
                wolałabyś, żeby nikt nigdy nie dowiedział się o jego istnieniu?
                dlaczego mnie to nie zdziwiło nawet....
                • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 14:31
                  ttiikkttaakk napisała:

                  > podawanie linku do tamtego forum nazywasz agitacją i reklamiarstwem?
                  > jak miło...
                  > wolałabyś, żeby nikt nigdy nie dowiedział się o jego istnieniu?
                  > dlaczego mnie to nie zdziwiło nawet....

                  Kobieto daruj sobie, nie piszę o forum z mojej sygnaturki. Adres forum z mojej sygnaturki podałaś TUTAJ, gdzieś na jakimś forum Gazety. Był też podany na Feminotece. Chodziło mi tylko o Twój styl. Rób, co chcesz. Ale jeśli uważasz, że to sprawa tylko Twojego tyłka to się i mylisz, i jednak robisz niedźwiedzią przysługę. A to sprawia, że myślę o Tobie coraz bardziej to, co powyżej napisałam. Myślałam, że chcesz jednak trochę ludzi przekonać, bo podpisy pod petycją się liczą, żeby było jak największe poparcie. Agitacja nie musi mieć tylko znaczenia negatywnego, ale można jak widać łatwo sprawić, żeby tak się stało. To o co Ci chodzi, co?
                  Reszty tych chaotycznych wywodów nie rozumiem i skupiać nie mam się w sumie zamiaru na tym, bo widzę, że i tak masz to w nosie. Ty masz misję, ale chyba jednak nie taką jak zdajesz się ludziom tu wmówić.

                  Za czym jestem, a za czym nie - proponuję wpisać nik w wyszukiwarkę, to się zorientujesz, zamiast się domyślać, posądzać i obrażać.
                  • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 20:44
                    easz napisała:

                    > ttiikkttaakk napisała:
                    >
                    > > podawanie linku do tamtego forum nazywasz agitacją i reklamiarstwem?
                    > > jak miło...
                    > > wolałabyś, żeby nikt nigdy nie dowiedział się o jego istnieniu?
                    > > dlaczego mnie to nie zdziwiło nawet....
                    >
                    > Kobieto daruj sobie, nie piszę o forum z mojej sygnaturki. Adres forum z mojej
                    > sygnaturki podałaś TUTAJ, gdzieś na jakimś forum Gazety. Był też podany na Femi
                    > notece. Chodziło mi tylko o Twój styl. Rób, co chcesz. Ale jeśli uważasz, że to
                    > sprawa tylko Twojego tyłka to się i mylisz, i jednak robisz niedźwiedzią przys
                    > ługę. A to sprawia, że myślę o Tobie coraz bardziej to, co powyżej napisałam. M
                    > yślałam, że chcesz jednak trochę ludzi przekonać, bo podpisy pod petycją się li
                    > czą, żeby było jak największe poparcie. Agitacja nie musi mieć tylko znaczenia
                    > negatywnego, ale można jak widać łatwo sprawić, żeby tak się stało. To o co Ci
                    > chodzi, co?
                    > Reszty tych chaotycznych wywodów nie rozumiem i skupiać nie mam się w sumie zam
                    > iaru na tym, bo widzę, że i tak masz to w nosie. Ty masz misję, ale chyba jedna
                    > k nie taką jak zdajesz się ludziom tu wmówić.
                    >
                    > Za czym jestem, a za czym nie - proponuję wpisać nik w wyszukiwarkę, to się zor
                    > ientujesz, zamiast się domyślać, posądzać i obrażać.
                    >
                    easz, podałam link do tamtego forum w gazecie w DWÓCH miejscach: w temacie dot.
                    sterylizacji i w temacie o lekarzu oszukującym przy wykonywaniu cytologii, INNE
                    TEMATY NA WYBORCZEJ i feminoteka to nie moja "sprawka" ;)
                    przykro mi , że uważasz rozsylanie przeze mnie linków za "niedżwiedzią
                    przysługę", wierz mi, że tak nie jest i uwierz, że zawsze zastanawiam sie nie
                    raz, nie dwa, nie trzy, czy dodać link czy nie, czy bardziej zaszkodzę tamtemu
                    forum czy pomogę. Zawsze oceniam, rozwazam, zastanawiam się wówczas, czy ludzie
                    z ktorymi rozmawiam, są za prawem do samodecydowania o sobie, czy nie, czy jest
                    szansa, że ktoś "podchwyci" temat i zajrzy na tamto forum, rejestrując się, czy
                    też nie ma na to szans, czy zachece kogoś czy zrażę. Z tego co zauważyłam, po
                    wpisach w rejestrze (nie twierdze, ze wszystkie to moja zasługa, wiem, ze tak
                    nie jest, tam wszyscy forumowicze są zaangażowani, ale wiem też na pewno, że
                    kilka osób dołączyło dzięki tym moim wpisom, które nazywasz niedżwiedzią przysługą)
                    więc teraz to ja powiem tobie: odpuść sobie i nie pouczaj mnie, jak do tej pory
                    to ty obrażasz mnie, wyzywajac od agitatorek i reklamiarzy,
                    > zorientujesz, zamiast się domyślać, posądzać i obrażać.
                    zacznij od siebie
                    to ty zanim się zorientowałaś snułas domysły na temat moich intencji, posądzałaś
                    mnie i obrazałaś
                    a niedzwiedzią przysługę, jeśli ktoś robi tamtemu forum, to ty, uciszajac mnie
                    • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 21:15

                      ttiikkttaakk napisała:

                      Ups, znów ta formuła. Nie, nie cytuję Ciebie, za chwilę padną moje
                      słowa. Ale żebyś wiedziała na pewno, że to do Ciebie.

                      Ostatni raz się powtórzę -
                      1 - niedźwiedzią przysługą nazwałam Twój deczko agresywny
                      styl, nic więcej. Jeśli nie rozumiesz, to obyś nigdy doświadczyć na
                      własnej skórze nie musiała,
                      2 - agitację, czy raczej "agitację" uważam za dobrą, jeśli robi się
                      ją dobrze - szczerze, uczciwie i skutecznie, takiej jak Twoja
                      za skuteczną niestety nie uważam,
                      3 - nie uciszałam i nie uciszam, niby jak? taka jesteś samodzielna i
                      wiesz przecież co robisz. Obrazić też nie obraziłam IMO, na pewno
                      nie wyzwałam, do krytyki mam prawo, nie? a dla Ciebie taka krytyka
                      powinna być konstruktywna. Widzę, że się ciężej dogadać, niż
                      myślałam. Powodzenia. EOT
                  • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 20:54
                    kocia_noga napisała:

                    To niestety nie do końca jest tak. Zwróciłam uwagę już wcześniej na
                    wypowiedzi Ttikkkttakk, te o sprzeciwie wobec przymusowych badań
                    cyto i mammo, tu i tam na GW. I w pewnym momencie też już chciałam
                    napisać, żeby trochę wyluzowała, bo taki styl może przynieść więcej
                    szkody, niż pożytku. Ale postów pod nikiem było mało, więc sobie
                    darowałam. Teraz jest okazja widzę. Ponieważ tam była to agitacja,
                    namawianie do wejścia na forum, podpisania petycji, to uważam, że
                    taki styl w podobnych sytuacjach raczej ludzi odpycha. Zwłaszcza
                    coś, co z góry pachnie agitką, reklamiarstwem handlowym prawie. Mnie
                    by zniechęciło. A mam link do tego samego forum w sygnaturce i też
                    jestem przeciw.

                    Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
                    pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
                    jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
                    osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
                    się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.

                    Dlatego serio - może forumowiczka jeszcze się zastanowi? - jeśli to
                    przeczyta. Piszę bez złych intencji, naprawdę.
                    • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 21:07

                      ttiikkttaakk napisała:

                      > to ty raczej daj sobie spokój, piszac powyższe namącilaś,
                      > sugerując, ze napisała to kocia_noga, czym wprowadzilaś mnie w
                      > bląd i przez co dostało się ode mnie bogu ducha winnej
                      kociej_nodze. A stało się to tylko i wyłącznie przez ciebie, twoje
                      wyjaśnienia mozesz sobie darować, zwłaszcza, ze pojawily się już po
                      tym
                      kiedy sama doszłam do tego, że nie napisała tego kocia_noga tylko ty
                      i po tym jak juz wyjaśnilam z kocia_noga, że to nie kocia_noga
                      napisała ogarnij się kobieto i zamiast za pouczanie innych czyli
                      mnie, weż sie za siebie i od siebie zacznij
                      a nie ode mnie

                      Nieprawda i dobrze wiesz, bo sama stosujesz - albo znacznik > albo
                      kursywę, kiedy cytujesz czyjeś wypowiedzi z wątku. Ja nie cytowałam,
                      napisałam od siebie, normalnym druczkiem, wiedziałabyś że pierwszy
                      raz padły te słowa i są moje, gdybyś tak nie skakała. Formuła
                      jakiej użyłam - kocia_noga napisała - bez zacytowania co napisała
                      jest przeze mnie często wykorzystywana i nie tylko przeze mnie.
                      Dosyć mam tej dziecinady.
                      • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 23:03
                        to w koncu wydoroślej
                        a jak nie stosujesz znaczników, to licz się z tym, że wprowadzasz ludzi w błąd
              • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 07:43
                ehehe
                nie jestem forumowiczem tamtego forum
                masz jakieś dowody że jestem i że szkodzę tamtemu forum, czy tylko Ci się wydaje
                i tylko odnosisz takie wrazenie?


                a jesli (nie twoja sprawa tak czy nie)nawet udzielam się na tamtym forum to nie
                pod nickiem ttiikkttaakk więc w czym tak na prawdę masz problem?
                w jaki sosób to może kogos zniechęcić do forum? na tamtym forum, nikt nikogo nie
                pyta o stosunek do aborcji i sa tam mile widziani i zwolennicy zakazu aborcji i
                zwolennicy prawa do aborcji, znaczenie ma tylko stosunek do badań przymusowych,
                rejestrować mogą sie przeciwnicy przymusowych badań ginekologicznychu,
                bez względu na poglądy dot. aborcji...
                więc o co ci chodzi?
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 09:01
                  to wy poruszyłyście tutaj przy okazji aborcji tamat poddawania obywateli
                  przymusowym procedurom medycznym, co jest nie na miejscu, tak jak przypisywanie
                  forumowiczom tamtego forum moich poglądów lub przypisywanie ich poglądów dla
                  mnie, to nieuczciwe i jest to nadużycie,wypowiadam się w MOIM imieniu!
                  jesli o mnie chodzi to koniec offtopu.
                  easz, zarzucanie mi że działam przeciwko tamtemu forum jest wyjątkowo śmieszne
                  kocia_noga, mozesz nazywać wklejanie linków do tamtego forum (robię to tylko w
                  tematach, gdzie jest to uzasadnione z merytorycznego punktu widzenia) agitacją i
                  reklamiarstwem, nie liczyłabym jednak na twoim miejscu, że uciszysz mnie jako
                  PRZECIWNICZKĘ poddawania obywateli przymusowym procedurom medycznym, jakim jest
                  badanie ginekologiczne (cytologia)/mammografia/morfologia/..../..../kolejne
                  przymusowo "niezbedne i zalecane" badania przez kolejne grupy lobbujących
                  specjalistów różnych dziedzin medycyny/....

                  dobrowolna profilaktyka-tak, przymusowe badanie obywateli tego państwa pod
                  groźbą utraty pracy lub jakiejkolwiek innej kary-nie!

                  kocia_nogo nie czekaj na to, bo się nie doczekasz,
                  koniec offtopu
                  koniec rozmowy
            • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 07:37
              easz napisała:

              >
              > kocia_noga napisała:
              >
              > To niestety nie do końca jest tak. Zwróciłam uwagę już wcześniej na
              > wypowiedzi Ttikkkttakk, te o sprzeciwie wobec przymusowych badań
              > cyto i mammo, tu i tam na GW. I w pewnym momencie też już chciałam
              > napisać, żeby trochę wyluzowała, bo taki styl może przynieść więcej
              > szkody, niż pożytku. Ale postów pod nikiem było mało, więc sobie
              > darowałam. Teraz jest okazja widzę. Ponieważ tam była to agitacja,
              > namawianie do wejścia na forum, podpisania petycji, to uważam, że
              > taki
              styl w podobnych sytuacjach raczej ludzi odpycha. Zwłaszcza
              > coś, co z góry pachnie agitką, reklamiarstwem handlowym prawie. Mnie
              > by zniechęciło. A mam link do tego samego forum w sygnaturce i też
              > jestem przeciw.
              >
              > Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
              > pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
              > jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
              > osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
              > się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.
              >
              > Dlatego serio - może forumowiczka jeszcze się zastanowi? - jeśli to
              > przeczyta. Piszę bez złych intencji, naprawdę.
              >

              sugerujesz, że moje poglądy na temat aborcji i moja postawa zaszkodzą tamtemu forum i nie spodobają się tamtym forumowiczom ?
              a jakim to cudem?
              jakoś ci nie wierzę w twoją troskę o tamto forum

              zwłaszcza, ze tam nie chodzi o stosunek do aborcji, tylko o przymusowe badania i forumowicze tamtego forum nie narzucają nikomu ani popierania legalnej aborcji ani też nikomu nie narzucają popierania zakazu aborcji

              pytanie więc: po co mącisz i probujesz sklócić mnie z tamtymi forumowiczami? dla ich dobra? dla mojego dobra?

              kocią_nogę bardzo zabolało, ze podałam tamten link, nazwała to agitacją i reklamiarstwem

              tamto forum jest za dobrowolnymi badaniami a nie przymusowymi, tamci ludzie popierają wolność jednostki i prawo do samodecydowania o sobie, są przeciwko odbieraniu przez państwo wolności wyboru obywateli przy poddawaniu się procedurom medycznym

              jesteś pewna że przeszkadza im mój stosunek do aborcji i mój ton wypowiadania się w tym temacie?
              moze powinnyśmy ich zapytac? ja bardzo chętnie, a ty?
              a może to tobie przeszkadza?
              jak przestanę podawać linki do tamtego forum będziesz zadowolona?
              pewnie bylabyś nawet bardzo.....
              nie byłoby jak to ty nazywasz agitacji i reklamiarstwa, a o forum dowiedziałoby się mniej osób, bo o to tak na prawdę ci chodzi, to jasne, chociaż zaraz rzucisz się do zaprzeczania

              nikt z tamtego forum, nie zglosił zastrzezeń do mnie w stylu: jeśli popierasz gdzieś aborcję, nie rozsyłaj naszego linku, bo ich nie obchodzi mój stosunek do aborcji

              a co do mojego podawania linków, zawsze podaję linki do tamtego forum, wtedy i tylko wtedy, gdy temat wątku dotyczy badań/medycyny/wolności jednostki
              więc jakim prawem nazywasz to agitatorstwem i reklamiarstwem?
              od kiedy to informowanie ludzi o istnieniu jakiegoś forum, którym mogliby być zainteresowani ( a wynika to z ich wypowiedzi w danym temacie) to nie informowanie a agitatorstwo i reklamiarstwo?

              • kocia_noga Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 10:39
                ttiikkttaakk napisała:

                > kocią_nogę bardzo zabolało, ze podałam tamten link, nazwała to
                agitacją i rekla
                > miarstwem
                >
                Weź się trochę uspokój to zauważysz że nie wypowiadałam się na temat
                badań przymusowych ani twojego linku.

                Masz taki temperament że silni reagujesz, widzę.
                I jestem za tym, żebyś to mogła robić co jest zgodne z twoją naturą,
                a złośc jest naturalna w sytuacji gdy odebrano ci prawa i jeszcze ci
                się ubliża.
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 11:09
                  kocia_noga napisała:

                  > ttiikkttaakk napisała:
                  >
                  > > kocią_nogę bardzo zabolało, ze podałam tamten link, nazwała to
                  > agitacją i rekla
                  > > miarstwem
                  > >
                  > Weź się trochę uspokój to zauważysz że nie wypowiadałam się na temat
                  > badań przymusowych ani twojego linku.
                  >
                  > Masz taki temperament że silni reagujesz, widzę.
                  > I jestem za tym, żebyś to mogła robić co jest zgodne z twoją naturą,
                  > a złośc jest naturalna w sytuacji gdy odebrano ci prawa i jeszcze ci
                  > się ubliża.
                  >
                  napisałaś, ze jest to agitatorstwo i reklamiarstwo
                  • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 15:00
                    ttiikkttaakk napisała:


                    > napisałaś, ze jest to agitatorstwo i reklamiarstwo

                    Pomogę Ci, bo widzę, że w biegu nie potrafisz znaleźć - to ja napisałam, easz. Nie napisałam, że taka agitacja to coś złego, ale może się na złe obrócić, kiedy robi się to aż tak skrajnie jak Ty to robisz. Przeciwko słusznej sprawie. Wiem coś o tym. Sama miewam takie odruchy - drażni mnie, odpycha, w różnych tematach; sama też się z tym spotkałam, kiedy tak pytlowałam.
                    Resztę wyjaśniłam w poprzednimpoprzednim poście.
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 11:21
                  kocia_noga napisała:


                  > Weź się trochę uspokój to zauważysz że nie wypowiadałam się na temat
                  > badań przymusowych ani twojego linku.

                  jeśli jest jak napisałaś powyżej - przepraszam, zaszlo nieporozumienie, coś źle
                  zinterpretowałam lub "niedowidziałam" a raczej "nadwidziałam"
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 11:27
                  kocia_noga, zasugerowałam się poniższym:


                  kocia_noga napisała:

                  To niestety nie do końca jest tak. Zwróciłam uwagę już wcześniej na
                  wypowiedzi Ttikkkttakk, te o sprzeciwie wobec przymusowych badań
                  cyto i mammo, tu i tam na GW. I w pewnym momencie też już chciałam
                  napisać, żeby trochę wyluzowała, bo taki styl może przynieść więcej
                  szkody, niż pożytku. Ale postów pod nikiem było mało, więc sobie
                  darowałam. Teraz jest okazja widzę. Ponieważ tam była to agitacja,
                  namawianie do wejścia na forum, podpisania petycji, to uważam, że
                  taki styl w podobnych sytuacjach raczej ludzi odpycha. Zwłaszcza
                  coś, co z góry pachnie agitką, reklamiarstwem handlowym prawie. Mnie
                  by zniechęciło. A mam link do tego samego forum w sygnaturce i też
                  jestem przeciw.

                  Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
                  pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
                  jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
                  osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
                  się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.

                  Dlatego serio - może forumowiczka jeszcze się zastanowi? - jeśli to
                  przeczyta. Piszę bez złych intencji, naprawdę.
            • kocia_noga Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 10:31
              easz napisała:

              > Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
              > pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
              > jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
              > osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
              > się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.
              >

              Też miałam takie wrażenie, ale może dlatego, że zazwyczaj to
              antychoicowcy używają języka agresji, z resztą ich postawa jest
              skoncentrowana na walce z i na naruszaniu praw innych ludzi. Ale
              dlaczego mielibyśmy nie używać złości i pilnować naszych emocji,
              żeby być zawsze grzecznymi wobec chamstwa, racjonalnymi wobec tych
              co łamią nasze prawa itp? To mi też zalatuje świętoszkowatością.
              • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 11:00
                kocia_noga napisała:

                > easz napisała:
                >
                > > Czytając posty w tym wątku, wyrywkowo, fakt, w pewnym momencie
                > > pomyślałam nawet, że jest wręcz przeciwnie, że to kolejna podpucha
                > > jakiegoś frondziarza, coby 'zwykłych' ludzi zniechęcić do takich
                > > osób i ich przekonań przez to. No przykro mi, może już paranoja mi
                > > się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.

                > >
                >
                > Też miałam takie wrażenie, ale może dlatego, że zazwyczaj to
                > antychoicowcy używają języka agresji, z resztą ich postawa jest
                > skoncentrowana na walce z i na naruszaniu praw innych ludzi. Ale
                > dlaczego mielibyśmy nie używać złości i pilnować naszych emocji,
                > żeby być zawsze grzecznymi wobec chamstwa, racjonalnymi wobec tych
                > co łamią nasze prawa itp? To mi też zalatuje świętoszkowatością.
                >
                ehhh, cóż, sprawa badań przymusowych to ciężka walka, możliwe że w tamtej
                sprawie, to ja powinnam powiedziećNo przykro mi, może już paranoja mi
                > > się przelewa, ale tak to z boku naprawdę może wyglądać.

                odnioslam wrazenie, ze kocia_noga jest zwolenniczką przymusowych badań i moje
                działania wobec niewprowadzania przymusu nazywa agitacją i reklamiarstwem, jesli
                tak nie jest i jest ona przeciw przymusoowi - ja mam paranoję, jesli tak jest -
                to niech nie liczy nawet w najsmielszych snach że mnie kiedykolwiek uciszy w
                sprawie badań
              • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 14:42
                kocia_noga napisała:

                > Też miałam takie wrażenie, ale może dlatego, że zazwyczaj to
                > antychoicowcy używają języka agresji, z resztą ich postawa jest
                > skoncentrowana na walce z i na naruszaniu praw innych ludzi. Ale
                > dlaczego mielibyśmy nie używać złości i pilnować naszych emocji,
                > żeby być zawsze grzecznymi wobec chamstwa, racjonalnymi wobec tych
                > co łamią nasze prawa itp? To mi też zalatuje świętoszkowatością.

                Przemoc rodzi przemoc, a agresja agresję, ale faktycznie nie są skuteczne a o to nam chodzi? Agresja to narzucanie, tego nie chcemy, tego chcą ONI. Ja chcę wyboru. Równowagę między ich agresją a jak nazywasz świętoszkowatością (??) jest i jest wskazana. Oczywiście łatwo stracić cierpliwość i nerwy, zwłaszcza, że przewaga jest po tamtej stronie, jakby fizyczna, ale o to takim chodzi - o sprowadzenia do parteru, odwrócenie kota ogonem i przeprowadzenie swojego - bo po ich stronie jest moralność, jedyniesłuszność.
                Nie mów, że nigdy tego nie widziałaś, choćby manipulacji u Pospieszalskiego, który tnie klisze, albo nie doświadczyłaś? To nie jest dobre. Nie TAK przynajmniej.
                Poza tym, to może świadczyć paradoksalnie o poczuciu bezradności. Ja bym uważała, tylko tyle.
                A z dziećmi się nie wchodzi w takie dyskusje, muszą najpierw dorosnąć.
                • kocia_noga Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 18:30
                  easz napisała:


                  > Przemoc rodzi przemoc, a agresja agresję, ale faktycznie nie są
                  skuteczne a o t
                  > o nam chodzi? Agresja to narzucanie, tego nie chcemy, tego chcą
                  ONI. Ja chcę wy
                  > boru. Równowagę między ich agresją a jak nazywasz
                  świętoszkowatością (??) jest
                  > i jest wskazana. Oczywiście łatwo stracić cierpliwość i nerwy,
                  zwłaszcza, że pr
                  > zewaga jest po tamtej stronie, jakby fizyczna, ale o to takim
                  chodzi - o sprowa
                  > dzenia do parteru, odwrócenie kota ogonem i przeprowadzenie
                  swojego - bo po ich
                  > stronie jest moralność, jedyniesłuszność.
                  > Nie mów, że nigdy tego nie widziałaś, choćby manipulacji u
                  Pospieszalskiego, kt
                  > óry tnie klisze, albo nie doświadczyłaś? To nie jest dobre. Nie
                  TAK przynajmnie
                  > j.
                  > Poza tym, to może świadczyć paradoksalnie o poczuciu bezradności.
                  Ja bym uważał
                  > a, tylko tyle.
                  > A z dziećmi się nie wchodzi w takie dyskusje, muszą najpierw
                  dorosnąć.
                  >

                  Wszystko to prawda, ale jeszcze chodzi mi o coś innego - o wyrażanie
                  złości, sprzeciwu itp wobec przemocy.
                  Sposób w jaki TTikkttak się wypowiada jest emocjonalny i agresywny i
                  nie chodzi mi o to, żeby stał się powszechny, ale żeby jednak był,
                  żeby nie było wewnętrznej cenzury, bo jakiś zamordysta coś pomyśli.
                  • easz Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 21:00

                    kocia_noga napisała:

                    > Wszystko to prawda, ale jeszcze chodzi mi o coś innego - o
                    wyrażanie złości, sprzeciwu itp wobec przemocy.
                    > Sposób w jaki TTikkttak się wypowiada jest emocjonalny i agresywny
                    i
                    > nie chodzi mi o to, żeby stał się powszechny, ale żeby jednak był,
                    > żeby nie było wewnętrznej cenzury, bo jakiś zamordysta coś pomyśli.

                    Ok. Nie dziwmy się więc.
                    Poza tym jest to takie wyrażanie słusznej złości, że aż prowadzi do
                    skakania do oczu tym, co są po tej samej stronie w temacie.
                    Wbrew pozorom nigdy nie chodzi tylko o własny tyłek. Tzn. docelowo
                    tak, ale szerzej jest też sprawa ważna. Może ważniejsza, bo
                    jednostki nikt nie po/słucha.
                    • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 21:56
                      easz napisała:

                      >
                      > kocia_noga napisała:
                      >
                      > > Wszystko to prawda, ale jeszcze chodzi mi o coś innego - o
                      > wyrażanie złości, sprzeciwu itp wobec przemocy.
                      > > Sposób w jaki TTikkttak się wypowiada jest emocjonalny i agresywny
                      > i
                      > > nie chodzi mi o to, żeby stał się powszechny, ale żeby jednak był,
                      > > żeby nie było wewnętrznej cenzury, bo jakiś zamordysta coś pomyśli.
                      >
                      > Ok. Nie dziwmy się więc.
                      > Poza tym jest to takie wyrażanie słusznej złości, że aż prowadzi do
                      > skakania do oczu tym, co są po tej samej stronie w temacie.
                      > Wbrew pozorom nigdy nie chodzi tylko o własny tyłek. Tzn. docelowo
                      > tak, ale szerzej jest też sprawa ważna. Może ważniejsza, bo
                      > jednostki nikt nie po/słucha.
                      >
                      easz, słuchaj, ja nie jestem ani pelna zlości, ani nie puszczają mi emocje, jak
                      podejrzewasz. Ja się poprostu dobrze bawię, jak patrze w jaki szok i osłupienie
                      wprowadzają moje posty moherowy beton, zmanipulowany przez księzy, którzy sami
                      się śmieją ze swoich durnych owieczek, zmanipulowanych i usłużnych i wierzacych
                      w swoją misję ratowania dzieci napoczętych, potrzebnych ksiedzom jako stado
                      dojnych krów łożących na tace.
                      Nie sadzili, przyzwyczajeni do tego, że oni tu rzadza, że ktoś odeśle ich tam
                      gdzie ich miejsce.
                      Popatrzyłam jak prochoice kulturalnie i grzecznie pozwala pluć sobie w twarz
                      kazdemu chamowi, który zasłania się "dobrem nienarodzonych", jak pozwala sobą
                      manipulować zwolennikom prolife, którzy nie mają już żadnych hamulców, są coraz
                      bardziej zdeprawowani i butni, żądni krwi i władzy.
                      I po prostu zapragnęlam wyrazić swoje zdanie.
                      MOJE ZDANIE, nie zdanie prochoice, nie zdanie prolife, tylko MOJE zdanie. Zdanie
                      ttikkttaakkaa :)
                • ttiikkttaakk Re: Ttikkkttakk i jej wypowiedzi 18.10.09, 21:39
                  easz napisała:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > Też miałam takie wrażenie, ale może dlatego, że zazwyczaj to
                  > > antychoicowcy używają języka agresji, z resztą ich postawa jest
                  > > skoncentrowana na walce z i na naruszaniu praw innych ludzi. Ale
                  > > dlaczego mielibyśmy nie używać złości i pilnować naszych emocji,
                  > > żeby być zawsze grzecznymi wobec chamstwa, racjonalnymi wobec tych
                  > > co łamią nasze prawa itp? To mi też zalatuje świętoszkowatością.
                  >
                  > Przemoc rodzi przemoc, a agresja agresję, ale faktycznie nie są skuteczne a o t
                  > o nam chodzi? Agresja to narzucanie, tego nie chcemy, tego chcą ONI. Ja chcę wy
                  > boru. Równowagę między ich agresją a jak nazywasz świętoszkowatością (??) jest
                  > i jest wskazana. Oczywiście łatwo stracić cierpliwość i nerwy, zwłaszcza, że pr
                  > zewaga jest po tamtej stronie, jakby fizyczna, ale o to takim chodzi - o sprowa
                  > dzenia do parteru, odwrócenie kota ogonem i przeprowadzenie swojego - bo po ich
                  > stronie jest moralność, jedyniesłuszność.
                  > Nie mów, że nigdy tego nie widziałaś, choćby manipulacji u Pospieszalskiego, kt
                  > óry tnie klisze, albo nie doświadczyłaś? To nie jest dobre. Nie TAK przynajmnie
                  > j.
                  > Poza tym, to może świadczyć paradoksalnie o poczuciu bezradności. Ja bym uważał
                  > a, tylko tyle.
                  > A z dziećmi się nie wchodzi w takie dyskusje, muszą najpierw dorosnąć.
                  >


                  Znasz pojęcie obrony koniecznej? Obrona konieczna to nie chamstwo i agresja
                  tylko obrona konieczna. Tyle i tylko tyle.
                  Możesz mi wierzyć, że ja jeszcze nie byłam tu ani chamska ani agresywna. Chociaż
                  powinnam była być i mam do tego prawo, a to prawo dali mi chamscy i agresywni
                  prolifowcy.
                  Ale rozważam taką ewentualność bycia chamską i agresywną, w stopniu co najmniej
                  dwa razy większym niż oni, żeby się nauczyli na co moga sobie pozwalać a na co
                  nie :)
                  Zastanawiam się w sumie dlaczego nie, może to jedyna metoda na tych agresywnych
                  chamów z prolife, żeby zrozumieli gdzie ich miejsce, bo wpychają swoje obleśne
                  palce i jezyki za daleko, do cudzych majtek i cudzych sumień, grzeczność i
                  kultura nie zadziałały,nie zdały egzaminu, jeśli myślisz, że zadziałały, to
                  spróbuj dokonac w tym kraju legalnej aborcji.



                  Przeciwnicy aborcji za bardzo przywykli do tego, ze wszystko im wolno. Otóż nie
                  wolno. Niech sie nauczą, ze nie tylko oni mają prawa, inni też mają prawa.
                  Dzięki takiej postawie jak twoja, ludzie mniej odważni niż ja boją się otworzyć
                  usta i powiedzieć:
                  "nie będę żyć w celibacie bo nie mam takiej potrzeby, bedę uprawiac seks bo tak
                  mi się podoba, a jeśli zawiedzie antykoncepcja i skończy się to niechcianą ciążą
                  to chce miec prawo ją legalnie usunąć i nie zamierzam o tym dyskutowac z nikim
                  poza własnym sumieniem, nikt nie będzie mi dyktował kiedy powinnam miec dzieci,
                  będę je miała, kiedy ja o tym zdecyduje i zechce, a nie z powodu widzi mi się
                  jakiegoś nawiedzonego sfrustrowanego chama-oszołoma, ktoremu wydaje się, ze ma
                  prawo dyktować mi jak ma wygladać moje zycie i co mam robić"

                  easz,
                  wydaje ci się ze masz prawo dyktować mi jak mam się wypowiadać i ze wiesz
                  najlepiej jak to robić żeby osiągnać sukces?
                  to pochwal mi się jakie odnioslaś sukcesy
                  najlepiej pokaż mi kobietę, ktora moze w Polsce dokonać legalnej aborcji, albo
                  chociaż taką, która mając do niej prawo, nie ma utrudnionej drogi do realizacji
                  tego prawa
                  albo chociaż podaj w przybliżeniu kiedy bedzie to twoim zdaniem możliwe

                  jesli nie odpowiada ci mój sposób zachowania i boisz się, że zaszkodzę ruchowi
                  prochoice, to napisz post i odetnij się w nim od zwolennikow wyboru
                  wypowiadających się w moim tonie, zamiast mnie uciszać i krytykowac, cenzurować
                  to możesz siebie, a nie mnie, ja nie krytykowałam twoich wypowiedzi, chociaż
                  osobiscie uwazam, że jesteś naiwna i łatwosterowalna i to w nich widać

                  uwazaj, bo jak ja skrytykuje ciebie, to dopiero zrozumiesz co może znaczyć słowo
                  "krytyka"
                  dla mnie uciszajac mnie, krytykując mój sposób wypowiedzi a swój uznajac za
                  jedynie słuszny i skuteczny i działający dla dobra prochoice, niczym nie różnisz
                  się od anhy, magdalean1977, matkipolki y i reszty betonu, który wszystko wie
                  najlepiej i zamyka usta innym

                  ja się nie podpinam pod ruch prochoice, ja się wypowiadam jako ja, jako
                  ttiikkttaakk, nadal tego nie zauwazyłaś, mimo że masz to czarno na białym?
                  moze teraz ci ulży:
                  ja odetnę sie od ruchu pro choice, skoro ty nie wpadlaś na to by odciać się ode
                  mnie i tak się boisz,że zaszkodze twojej misji

                  dzięki moim postom, w przeciwieństwie do twoich, może ktoś się odwarzy stanąć w
                  swojej wlasnej obronie koniecznej, nie pozwalając nikomu wpie...ać sie w swoje
                  życie i zda sobie sprawę, ze nie musi się ani z tego tłumaczyc, ani o tym
                  dyskutować, z nikim, że ma prawo powiedzieć do zionącego miłością milośnika
                  płodów: spie.dala.j.
                  ( a to i tak jest za grzeczne, za teksty w stylu "morderczyni dzieci", "nie masz
                  sumienia", "jesteś amoralna" powinni, jeśli odzywają się nieproszeni, dostawac
                  od razu po swoich świętoszkowatych ryjach, może strach nauczyłby ich kultury i
                  dobrego wychowania, ze nie daje sie nieproszonych rad i nie wpiernic.a w życie
                  innych)

                  • basici ttiikkttaakk 21.10.09, 20:33
                    Nic dodać, nic ująć. Brawo! Popieram! :)
        • sanna.i Re: "Niechciana ciąża" ... hmmm ... 17.10.09, 20:24
          tezas napisała:

          > ... się tego pozbywa.
          >

          A jeśli ktoś KOGOŚ nie chce?
          ...
          • tezas Re: "Niechciana ciąża" ... hmmm ... 17.10.09, 20:53
            > A jeśli ktoś KOGOŚ nie chce?
            Zawsze może się rozstać.

            ---------------------------------
            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
            potrzebujemy pomocy"
    • general_specific A po co usuwać w Polsce? 17.10.09, 16:59
      Za 550 euro można usunąć ciążę legalnie w Niemczech. W klinice, w ludzkich
      warunkach pod opieką anestezjologa i z gwarancją, że nikt cię na ulicę nie
      wyrzuci jeśli będą komplikacje.
      • ttiikkttaakk Re: A po co usuwać w Polsce? 17.10.09, 17:06
        Czechy też
      • ttiikkttaakk Re: A po co usuwać w Polsce? 17.10.09, 17:11
        i jeszcze w innych państwach, ale nie w Polsce, takiego kraju jak Polska nie ma,
        jest za to katoland
        • yankes1968 Taliban 18.10.09, 21:03
          Panstwo wyznaniowe.
      • imie_jaszczomp Re: A po co usuwać w Polsce? 17.10.09, 17:14
        Nnno, mnie chodzi o prawo do wyboru.O zasade.
      • kocia_noga Re: A po co usuwać w Polsce? 17.10.09, 17:20
        Skąd kobieta która ma ledwie tyle żeby się wyżywić ma wziąć te 3tys
        zł? 2200 za sam zabieg+ dojazd.
        • reveri Czy nie lepiej ... 17.10.09, 18:47
          ... (ze względu na ewentualne przykre konsekwencje) jest się wcześniej takiej
          kobiecie zastanowić - "dać" czy też "nie dać" ?!

          ps. tylko ubodzy duchem eksctytują się sexem.
          • tezas Czy nie lepiej ... 17.10.09, 18:59
            > takiej kobiecie
            ?!?! Do zaciążenia facet jest potrzebny dokładnie tak samo jak kobieta.

            Czy nie lepiej (ze względu na ewentualne przykre konsekwencje) jest przed
            wyjściem z domu się zastanowić "wychodzic" czy też "nie wychodzic"?! Wypadki
            drogowe zdarzają się każdego dnia...

            PS tylko ubodzy duchem nudzą się w domu.
            ---------------------------------
            Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
            mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
            potrzebujemy pomocy"
            • reveri Re: Czy nie lepiej ... 18.10.09, 10:42
              Tyle tylko,że po takim wypadku żaden nie powie : dobrze,że wyszedłem z domu a
              wszyscy,jak jeden mąż lamentują : lepiej mi było nie wychodzić z domu.
              Nie znasz życia !!!
              • gazeta_mi_placi Re: Czy nie lepiej ... 19.10.09, 10:11
                A jeżeli w domu potknę się,upadnę i rozbiję łeb to co?
                :P
          • bene_gesserit Re: Czy nie lepiej ... 17.10.09, 19:38
            reveri napisał:

            > ... (ze względu na ewentualne przykre konsekwencje) jest się
            wcześniej takiej
            > kobiecie zastanowić - "dać" czy też "nie dać" ?!

            No wlasnie.
            Przeciez nie od dzis wiadomo, ze kobiety dokonuja samozaplodnienia
            podczas stosunku z mezczyzna i - skoro nie mysla 'dac' czy 'nie
            dac' zanim dadza, to powinny ponosic konsekwencje swoich decyzji.
            Mezczyzni, ktorzy w akcie zaplodnienia nie maja udzialu,
            konsekwencji tej decyzji ponosic nie powinni.

            > ps. tylko ubodzy duchem eksctytują się sexem.

            Bogaci duchem sa, jak wiadomo, aseksualni. Podnieca ich jedynie
            sztuka, i to ta najwyzsza z najwyzszych oraz chodzenie boso po
            porannej rosie.
            • reveri Re: Czy nie lepiej ... 18.10.09, 10:47
              Jeżeli uważsz,że "dobro" aborcji( jako efekt) stoi u Ciebie wyżej niż chodzenie
              boso po porannej rosie to ...
            • ahhna Re: Czy nie lepiej ... 20.10.09, 02:41
              > Mezczyzni, ktorzy w akcie zaplodnienia nie maja udzialu,
              > konsekwencji tej decyzji ponosic nie powinni.

              No powinni alimenty płacić, ale przecież nie byc przeciwnikami
              aborcji, dziecko jest wpradzie ich, ale nie aż do tego stopnia, nie?
          • hugu Re: Czy nie lepiej ... 18.10.09, 15:02
            To ja chcę być żebraczką uciekającą przed więzieniem za długi! :)
    • annajustyna Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:17
      Wlasnie, poniewaz nie jestes zwierzeciem, to mozesz nad soba panowac. Ty nie
      tego nie chcesz, ba, uwazasz, ze kazdy ma prawo do takiego zachowania bez
      odpowiedzialnosci...
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 17:50
        umiesz czytać, umiesz pisać, ale tylko bez zrozumienia?

        popęd to kwestia drugorzędna, nie jestem zwierzęciem i mogłabym nad tym
        zapanować gdybym chciała, pytanie jest inne: dlaczego miałabym to robić? żeby
        poprawic ci samopoczucie? sfrustrowana cnotko?
        dlaczego mam żyć w celibacie? dla twojej psychicznej wygody? bo nie będziesz się
        wtedy czuła taka rozgoryczona i samotna w tym swoim nieszczęściu, bo łatwiej
        będzie ci zniesc te twoje frustracje seksualne i inne?

        mozesz sobie co najwyzej pomarzyć, że ludzie nie będą uprawiać seksu, bo to
        grozi ciążą, ludzie uprawiają seks, mimo że konsekwencją moze być ciąża, jeśli
        ciąża się zdarzy pomimo antykoncepcji lub z powodu braku antykoncepcji, to ją
        usuwają i chcą to robić legalnie!
        nie mozesz tego przełknąć to idź się pochlastać, zamiast się ośmieszac i
        narzucać innym swoje jak to samozwańczo określiłaś "uniwersalne zasady", te
        twoje uniwersalne zasady konczą się na tobie, kończą sie w punkcie, w którym
        zaczynają się zasady drugiego człowieka, nie mówie tu o erystyce płodów, tylko o
        poczętych dorosłych ludziach


        popęd to kwestia drugorzędna, nie jestem zwierzęciem i mogłabym nad tym
        zapanować gdybym chciała, pytanie jest inne: dlaczego miałabym to robić?
        żeby
        poprawic ci samopoczucie? sfrustrowana cnotko?
        dlaczego mam żyć w celibacie? dla twojej psychicznej wygody? bo nie będziesz się
        wtedy czuła taka rozgoryczona i samotna w tym swoim nieszczęściu, bo łatwiej
        będzie ci zniesc te twoje frustracje seksualne i inne?

        popęd to kwestia drugorzędna, nie jestem zwierzęciem i mogłabym nad tym
        zapanować gdybym chciała, pytanie jest inne: dlaczego miałabym to robić?


        ble ble ble
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 17.10.09, 18:02
        dlaczego miałabym ograniczać swój popęd płciowy (co jest naturalnie możliwe,
        ludzie latami żyją bez seksu, z różnych powodów) ale pytam : dlaczego?

        pozdrowienia dla internauty/ki kocia_noga
        znikam na sobotnią wieczorną "mszę"...ehehehe...
        • hugu Popieram Cię, Tiktaczko! 17.10.09, 19:38
          Podzielam w pełni jej przekonanie, że to zawiść
          sfrustrowanych "celibatariuszy" stoi za chęcią kontrolowania
          (drastycznego ograniczania) cudzego życia seksualnego, cudzych ciał
          i cudzej radości oraz poczucia spełnienia. Także jest tu wyczuwalna
          nienawiść do cudzej witalności i pomyślności i chęć wciągnięcia
          innych w krąg nieszcześć, słabości, wyrzeczeń i ograniczeń, czyli w
          cierpiętnictwo. Jest to czystej wody próba unieszczęśliwiania
          innych, bo... kto głodny lubi patrzeć na jedzących ze smakiem?...
          Głodny sytego nie zrozumie i dopieprzy mu (zgilotynuje wręcz!)jak
          lud Paryża beztroskiego arystokratę...
          Uważam też, że w Polsce ta kontrola przyjęła drastyczną formę -
          formę niewolnictwa. Niewolnicami są polskie kobiety, którym odbiera
          się fundamentalne, ludzkie prawa na rzecz płodu, nawet
          potencjalnego. Odbiera się kobietom życie, bo odmawia się im aborcji
          nawet przy zagrożeniu ich zdrowia, robi się je niewolnicami na całe
          życie skazując na rodzenie kalekich dzieci, zmusza się je do trwania
          w nieustannym strachu przed niechcianą ciażą, która w Polsce oznacza
          skazanie - co w efekcie prowadzi do tego, że matki często nienawidzą
          dzieci, ale, że w katolickim kraju to temat tabu, rodzą je a potem
          po cichu niszczą psychicznie... Zło i frustracja "celibatariuszy"
          przelewa się więc na kobiety, które przelewają ją na dzieci,
          które... najrozsądniej robią, dając nogę z tego patologicznego
          polskiego domu. Bo wszędzie po sąsiedzku jest normalniej i nie ma
          sensu marnować życia w coraz bardziej kwaśnym i nieżyczliwym
          ludzkiej radości grajdole.
          Niewolnictwo kobiet jest w Polsce faktem i to tak spowszedniałym, że
          nikt nie krzyczy z oburzenia na to. A na takie sprawy trzeba
          krzyczeć, i to mocnym słowem. Ja nie umiem, a Tiktaczka umie i
          trafia w dziesiątkę. Podziwiam ją za jej temperament!
          Kiedy łapacz niewolników próbuje zaplątać nas w swoją sieć, trzeba z
          wrzaskiem rzucić mu się do gardła i bronić swojego życia i wolności,
          a nie pytajć uprzejmie, czy czasem by nie zachciał odstąpić od
          powziętego zamiaru związania nam kończyn i zrobienia z nami, co mu
          się chce. Ludzie, którzy potrafią zdobyć się na takie bestialstwo,
          jak niewolenie innych ludzi, i mają w tym praktykę oraz osiągnięcia,
          nie zwykli empatyzować i wysłuchiwać cudzych racji. Oni chcą
          dopieprzyć i aby im nie ulec, trzeba im dopieprzyć tak, by puścili
          nas wolno. I głośno wrzeszczeć, bo to pomaga nie wchodzić w rolę
          ofiary. Czasem sprowadza sprzymierzńców. Tiktaczka pięknie i
          dobitnie wrzeszczy: "Puszczajcie mnie, chamy! Pilnujcie swojego nosa
          i swoich macic!" - a ja się pod tym podpisuję! :)
          - napisałam to zanim dotarłam do postów Kociej-nogi, po pierwszej
          polemice z Magdaleną, więc nie dokonałam plagiatu, po prostu jest
          nas więcej myślących podobnie! :)
    • reveri Dwa cytaty 18.10.09, 09:28
      "... musi być zdjęte z tematu aborcji społeczne odium oceny moralnej" - mnie
      uczono,że człowieczeństwo jest funkcją moralności.
      Z jakich jeszcze zachowań "postępowi" planują zdjęcie odium moralności ?

      "W imię czego miałabym urodzić dziecko ?" - a wydawać by się mogło,że skoro
      człowiek został wyposażony w "szare" to potrafi kojarzyć skutki z przyczynami.
      Myślę,że właściwszym byłoby zadać sobie tak postawione pytanie "przed" a nie
      "po" !!! - czyżby, za przeproszeniem "chuć" brała górę nad rozumem ?!

      ...ubodzy nie tylko duchem ale i rozumem (zresztą,jedno wynika z drugiego).
      • ttiikkttaakk Re: Dwa cytaty 18.10.09, 09:46
        reveri napisał:

        > "... musi być zdjęte z tematu aborcji społeczne odium oceny moralnej" - mnie
        > uczono,że człowieczeństwo jest funkcją moralności.
        > Z jakich jeszcze zachowań "postępowi" planują zdjęcie odium moralności ?

        np z palenia trawy, bo jeśli nawet jest szkodliwe, to nikt cie nie zmusza do
        palenia, tak jak nikt nie zmusza cie do aborcji, łapiesz czy jestes zbyt ubogi
        rozumem?

        > "W imię czego miałabym urodzić dziecko ?" - a wydawać by się mogło,że skoro
        > człowiek został wyposażony w "szare" to potrafi kojarzyć skutki z przyczynami.
        > Myślę,że właściwszym byłoby zadać sobie tak postawione pytanie "przed" a nie
        > "po" !!! - czyżby, za przeproszeniem "chuć" brała górę nad rozumem ?!
        >
        > ...ubodzy nie tylko duchem ale i rozumem (zresztą,jedno wynika z drugiego).

        zadałam pytanie "W imię czego miałabym rezygnować z seksu i żyć w
        celibacie(fakt, mogłabym, gdybym chciała, ale nie chce i nie zamierzam) ?

        nie zdałam pytania "W imię czego miałabym urodzić dziecko ?

        widzisz różnicę? czy jesteś zbyt ubogi w inteligencję?

        ponawiam po raz jedenasty pytanie

        "W imię czego mam rezygnować z seksu i żyć w celibacie" ?
        • reveri Re: Dwa cytaty 18.10.09, 10:10
          Czyli co ? wszystko w tej materii rozbija się o "chuć", prawda ?

          Nie zwykłem zadawać osobistych pytań ale ... źródłem czego jest dla Ciebie sex ?
          • hugu Seks to stan błogosławiony!... 18.10.09, 15:17

            ...w przeciwieństwie do ciąży, którą tak zalecają katoliccy kapłani.
            Seks to czysta radość, nadzieja, siła, witalność, kosmos, ekstaza i
            doskonałość. Oczywiście dobry seks. Takiego wielu ludzi nie zna i
            nie zazna nigdy w życiu, ale kto miał to szczęście, ten nie
            weyrzeknie się tego piękna w obawie przed katolikami - obrońcami
            płodów. Bo w seksie właśnie spada z człowieka cały lęk i milknie
            superego przypominające ograniczenia społeczne. W prawdziwym seksie
            nie ma nad łózkiem kochanków księdza wymachującego krucyfiksem,
            matki grożącej palcem i nadętej moherowej baby z plakatem
            przedstawiającym wszelkiej maści płody. Jest to święto dwojga, a
            świat to tylko scenografia dla wielkiego spektaklu między nimi.
            Kochankowie są w sferze poza dobrem i złem, w kosmosie - i to jest
            niesamowite, i to się zdarza i nie ma nic piękniejszego na świecie.
            To jedna z nielicznych chwil, kiedy rozumiemy, po co żyjemy i
            czujemy, że było warto. Żaden płód nie jest dla mnie piękniejszy niż
            taki seks. Ale każdy ma swoje seksy i swoje gusta.
            Jeśli ktoś ceni nade wszystko płody - niech ma je stale "w domyśle"
            nad swoim łóżkiem i nie dokonuje aborcji, gdy zaistnieją. Jeśli ktoś
            nie uznaje wielkiego znaczenia płodów - niech się ich pozbędzie, gdy
            przybywają nieproszone. Niech nikt nikogo do niczego nie zmusza.
            Niech każdy ma wybór, by móc postąpić zgodnie ze swoim systemem
            wartości. Dlaczego tak trudno to zaakceptować?...
            • reveri Cudowny, szybujący ... 20.10.09, 02:50
              ... w zakamarki ludzkiej wyobraźni opis. Dziękuję :-)))


              ... a teraz,po szaleństwach i upojności wróćmy do
              rzeczywistości : " Niech każdy ma wybór, by móc postąpić zgodnie ze
              swoim systemem
              wartości" - tak się jakoś dziwnie składa, a ja nigdy nie spotkałem
              się z tym aby oprawca dawał swojej ofierze możliwość wyboru. I
              zapewniam Cię,że postępuje zgodnie ze swoim systemem wartości (
              wszytko co robimy z tego wynika). ... i ofiara mie ma nic do
              gadania - musi to zaakceptować.

              System wartości ... hmmm ... w NT jakiś nawiedzony,taki,na miarę
              tamtych czasów, moher powiedział : " po owocach ich poznacie".

              ps. a ten ksiądz,a ta Matka,a ta moherowa ... pilnują tego aby dobro
              towarzyszyło Ci przez całe Twoje życie ... przyjemność jest chwilowa
              i jest po to aby oszukać nasz rozum,przymknąć nam oczy ... a końcowy
              efekt ... dopisz sobie.

              Życie wynagradza mądrych ... reszta wypłakuje się w rękaw.
              • ttiikkttaakk Re: Cudowny, szybujący ... 20.10.09, 13:59
                reveri napisał:

                > ... w zakamarki ludzkiej wyobraźni opis. Dziękuję :-)))
                >
                >
                > ... a teraz,po szaleństwach i upojności wróćmy do
                > rzeczywistości : " Niech każdy ma wybór, by móc postąpić zgodnie ze
                > swoim systemem
                > wartości" - tak się jakoś dziwnie składa, a ja nigdy nie spotkałem
                > się z tym aby oprawca dawał swojej ofierze możliwość wyboru. I
                > zapewniam Cię,że postępuje zgodnie ze swoim systemem wartości (
                > wszytko co robimy z tego wynika). ... i ofiara mie ma nic do
                > gadania - musi to zaakceptować.
                >
                > System wartości ... hmmm ... w NT jakiś nawiedzony,taki,na miarę
                > tamtych czasów, moher powiedział : " po owocach ich poznacie".
                >
                > ps. a ten ksiądz,a ta Matka,a ta moherowa ... pilnują tego aby dobro
                > towarzyszyło Ci przez całe Twoje życie
                Nie ma takiej potrzeby, by ktoś nieproszony pilnował mojego jak to ty
                nazywasz dobra i dobra mojego dziecka napoczętego.
                Nikt nie zadba o moje dobro jak i dobro mojego dziecka napoczetego lepiej ode
                mnie samej, nawet jeśli dla mnie to oznacza aborcję, a dla dziecka niepoczętego
                śmierć ( juz pominę fakt, że nie można zabić kogoś kto się nie urodził).

                Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
                Tu gdzie ty widzisz dobro, ja widzę zło.


                >... przyjemność jest chwilowa
                > i jest po to aby oszukać nasz rozum,przymknąć nam oczy ... a końcowy
                > efekt ... dopisz sobie.
                napisalam "przyjemność" na odczepnego, używając skrótu myślowego, traktując
                zagadnienie w pewnym sensie powierzchownie, ale nawet zakładając, że seks to
                tylko przyjemność i nic ponad to, nie odpowiedziałeś, dlaczego mam z tego
                rezygnować.


                > Życie wynagradza mądrych ... reszta wypłakuje się w rękaw.
                Zgadzam się w 100%.
                • ttiikkttaakk Re: Cudowny, szybujący ... 20.10.09, 14:16
                  Nie ma takiej potrzeby, by ktoś nieproszony pilnował mojego jak to ty
                  nazywasz dobra i dobra mojego dziecka napoczętego.
                  Nikt nie zadba o moje dobro jak i dobro mojego dziecka napoczetego lepiej ode
                  mnie samej, nawet jeśli dla mnie to oznacza aborcję, a dla dziecka niepoczętego
                  śmierć ( juz pominę fakt, że nie można zabić kogoś kto się nie urodził).
                  nie można odebrać życia komuś(czemuś) kto jeszcze nie zaczął żyć, komuś kto
                  przeszedł zaledwie parę etapów przygotowujących go do życia.
              • ttiikkttaakk Re: Cudowny, szybujący ... 20.10.09, 14:14
                reveri napisał:


                > ps. a ten ksiądz,a ta Matka,a ta moherowa ... pilnują tego aby dobro
                > towarzyszyło Ci przez całe Twoje życie
                i tu się mylisz lub swiadomie chcesz mi wmowić, że robią to dla mojego dobra,
                robią to dla swojego dobra, nie dla mojego


                >przyjemność jest chwilowa
                ?

                > i jest po to aby oszukać nasz rozum
                Nie zgadzam się z tobą. W jaki sposób przyjemnosć oszukuje nasz rozum? Może twoj
                ale nie mój.

                >przymknąć nam oczy
                przymknąć oczy na co?

                > ... a końcowy
                > efekt ... dopisz sobie.
                ty mi dopisz

                >Życie wynagradza mądrych ... reszta wypłakuje się w rękaw.
                Przemyśl to co napisałeś powyżej.
          • ttiikkttaakk Re: Dwa cytaty 18.10.09, 19:01
            a ja nie przywykłam do odpowiadania na osobiste pytania, zwłaszcza, gdy nie mam
            powodu do odpowiadania poza czyjąś checią poznania odpowiedzi
            ale.....zrobię dla ciebie wyjątek
            długo by pisać czym dla mnie jest seks, ale powiem tak: seks jest dla mnie
            seksem, nie wiesz co znaczy to pojęcie, zajrzyj proszę do słownika jezyka
            polskiego, encyklopedii, leksykonu itp.
            ehehehe
            dla dobra dyskusji odpowiem w SKRÓCIE, pomijając pewne aspekty tego czym jest
            dla mnie seks
            więc: seks jest przyjemnością
        • reveri Czy w ramach "pro choice" ... 18.10.09, 19:42
          nie myślałaś sobie o chodzeniu boso po porannej rosie :-)))
          • ttiikkttaakk Re: Czy w ramach "pro choice" ... 18.10.09, 22:56
            reveri napisał:
            >Czy w ramach "pro choice"...
            > nie myślałaś sobie o chodzeniu boso po porannej rosie :-)))

            Myślalam o chodzeniu boso po porannej rosie, ale nie w ramach wyboru "pro
            choice" i nie rozważam chodzenia po rosie jako rekompensaty za brak/ograniczenie
            życia seksualnego.
            Jesli ty tak robisz - twoja sprawa.
            Wytłumacz mi proszę, dlaczego chodzeniem po rosie miałoby mi zastępować życie
            seksualne?
            Mogę chodzić po rosie i mieć zagwarantowane prawo do aborcji niechcianej ciąży,
            nie wydaje mi się, żeby to się ze sobą kłóciło lub się wykluczalo.
            Powiedz mi proszę, dlaczego, twoim zdaniem, mam żyć w celibacie (załóżmy, ze nie
            planuje dzieci w tej chwili), wytłumacz mi

      • ttiikkttaakk Re: Dwa cytaty 18.10.09, 09:53
        reveri napisał:

        > "... musi być zdjęte z tematu aborcji społeczne odium oceny moralnej" - mnie
        > uczono,że człowieczeństwo jest funkcją moralności.
        > Z jakich jeszcze zachowań "postępowi" planują zdjęcie odium moralności ?
        >
        > "W imię czego miałabym urodzić dziecko ?" - a wydawać by się mogło,że skoro
        > człowiek został wyposażony w "szare" to potrafi kojarzyć skutki z przyczynami.
        > Myślę,że właściwszym byłoby zadać sobie tak postawione pytanie "przed" a nie
        > "po" !!!

        "W imię czego miałabym urodzić dziecko ?"
        no a powiedz w imie czego osoba, ktora to powiedziała ma rodzić niechciane
        dziecko, którego nie planowała?
        w imie twojego "widzi mi się"?
        osoba, która to powiedziała, nie wiedziała, ze skutkiem będzie nie chciała
        ciąza, za pewne zawiodła ją antykoncepcja, pytam więc za tobą
        w imię czego miałaby ona urodzić niechciane "dziecko" (tzn wtedy jeszcze
        zarodek, który ty nazywasz dzieckiem) ?


        • ttiikkttaakk Re: Dwa cytaty 18.10.09, 09:58
          dlaczego musi ona i jej organizm przejść (ona nie ty) ciąże, poród, połóg, trudy
          wychowania (jeśli zatrzyma dziecko zamiast skazywac je na tułaczke po bidulach),
          skoro nie chciała ciąży, ciąża jest niechciana a nie planowana?
          dlatego że jakiemuś oszołomowi zindoktrynowanemu przez kosciół rozum odebrało i
          wydaje mu się, że ma prawo do podejmowania decyzji za innych?
          • reveri Re: Dwa cytaty 18.10.09, 10:17
            "skoro nie chciała ciąży" - wracamy do punktu wyjścia - "Bozia" wiedzy i rozumu
            nie dała skąd się biorą dzieci ? Jeżeli się nie chce to ... - aha, rozumiem,
            dla Ciebie wyjściem jest "skrobanka",prawda ?
            • ttiikkttaakk Re: Dwa cytaty 18.10.09, 10:38
              reveri napisał:

              > "skoro nie chciała ciąży" - wracamy do punktu wyjścia - "Bozia" wiedzy i rozumu
              > nie dała skąd się biorą dzieci ? Jeżeli się nie chce to ... - aha, rozumiem,
              > dla Ciebie wyjściem jest "skrobanka",prawda ?

              bozia dała rozum i wiedze
              niechciane ciąże są konsekwencją seksu
              wytłumacz mi dlaczego mam nie uprawiać seksu
            • kocia_noga Re: Dwa cytaty 18.10.09, 10:46
              reveri napisał:

              > "skoro nie chciała ciąży" - wracamy do punktu wyjścia - "Bozia"
              wiedzy i rozumu
              > nie dała skąd się biorą dzieci ? Jeżeli się nie chce to ... -
              aha, rozumiem,
              > dla Ciebie wyjściem jest "skrobanka",prawda ?

              Jako katolib i mężczyzna zajmij się może tym na czym się lepiej
              znasz- tłumaczeniem mężcyznom żeby oddawali się grzesznej zwierzęcej
              chuci tylmko i wyłącznie wtedy, gdy otwarci sa na nowe życie -
              utrzymywanie i wychowywanie dziecka.
              Skoro masz wiedzę o skutkach i przyczynach zacznij od pzryczyn.
              • reveri Re: Dwa cytaty 18.10.09, 12:28
                Raczej nie jest spotykane aby matki uczyły swoich synów,że nie należy za wszelką
                cenę zaspokajać swoją "chuć"!

                Można filozofować sobie na ten,aborcyjny temat z różnych punktów widzenia -
                wszak każdy z nas ma tak a nie inaczej kształtowaną świadomość. Myślę,że punktem
                wspólnym i wyjściowym do tych wszystkich dyskusji powinno być postawienie
                pytania o to czy uznajemy aborcję za dobro czy zło. Ludzie wierzący już mają
                drogowskaz (pomijam kwestię korzystania z niego).

                Penalizacja aborcji - jedno zło dodaje się do drugiego.Żadna jeszcze kara nie
                rozwiązała problemu podciągniętego pod paragrafy. Nie tędy droga ( fakt, groźba
                kary niejednego powstrzymuje przed popełnieniem nagannego czynu - a'propos -
                komu zależy na tym aby sprawę aborcji wykluczyć spod moralnego piętna ?).
                Szkoda,że tzw "postępowe" środowiska na pierwszym planie stawiają "dobro"
                aborcji (jako rozwiązanie zaistniałego problemu) a nie jako jej zło. Być może
                pod wpływem dezaprobaty( zgodnym chórem) dla takiego,ostatecznego rozwiązania
                ludzie zaczeliby myśleć i zastanawiać się nad konsekwencjami swoich poczynań.
                Propagandą : "chop do łóżka" i "pro choice" niestety ale wyrządza się ludziom
                wielką krzywdę. Prymitywizm takich rozwiązań jest aż nadto widoczny (niestety
                nie dla każdego).

                Końcowa uwaga - niestety, ale położenie kobiet pod tym względem jest,wg mnie,
                nie do pozazdroszczenia. W sumie, wszyscy są biedni bo ... ktoś pociągnie dalej ?
                • kocia_noga Zakłamane ścierwo? 19.10.09, 16:11
                  reveri napisał:
                  wierzący już mają
                  > drogowskaz (pomijam kwestię korzystania z niego).
                  >
                  > Penalizacja aborcji - jedno zło dodaje się do drugiego.Żadna
                  jeszcze kara nie
                  > rozwiązała problemu podciągniętego pod paragrafy. Nie tędy droga (
                  fakt, groźba
                  > kary niejednego powstrzymuje przed popełnieniem nagannego czynu -
                  a'propos -
                  > komu zależy na tym aby sprawę aborcji wykluczyć spod moralnego
                  piętna ?).
                  > Szkoda,że tzw "postępowe" środowiska na pierwszym planie
                  stawiają "dobro"
                  > aborcji (jako rozwiązanie zaistniałego problemu) a nie jako jej
                  zło. Być może
                  > pod wpływem dezaprobaty( zgodnym chórem) dla takiego,ostatecznego
                  rozwiązania
                  > ludzie zaczeliby myśleć i zastanawiać się nad konsekwencjami
                  swoich poczynań.
                  > Propagandą : "chop do łóżka" i "pro choice" niestety ale wyrządza
                  się ludziom
                  > wielką krzywdę. Prymitywizm takich rozwiązań jest aż nadto
                  widoczny (niestety
                  > nie dla każdego).
                  >
                  > Końcowa uwaga - niestety, ale położenie kobiet pod tym względem
                  jest,wg mnie,
                  > nie do pozazdroszczenia. W sumie, wszyscy są biedni bo ... ktoś
                  pociągnie dale
                  > j ?


                  Ja pociągnę. Zaqkłamane ścierwo to dobre określenie na taką postawę
                  jak twoja, czy mało dobitne?
                  Niemasz najmniejszego zamiaru nawracać mężczyzn na sterylizację czy
                  celibat ani nawet na odpowiedzialny seks - zabezpieczanie się przxy
                  każdym stosunku z wzięciem pod uwagę możliwości łożenia potem przez
                  26 lat na być może kalekę.
                  Chętnie za to patrzysz na nędzę, kalectwo lub śmierć kobiet w wyniku
                  zakazu przerywania ciąży.Widzisz to jako karę za uprawianie seksu,
                  wszystko ci jedno czy wymuszonego, czy nie.
                  • winniepooh Re: Zakłamane ścierwo? 20.10.09, 23:07
                    Kocia, daj spokój
                    o czym TY do tego chopca piszesz? jak on ma skojarzyć prawą ręke na
                    klawiaturze, lewą na fiucie z jakąś tam ciążą? Innej wykładni raczej
                    nie posiada, chyba że mu zaliczyć wycisakanie pryszczy z oślinionej
                    mordy na to konto, ale to też nic nie da.
    • ttiikkttaakk Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 10:18
      wyborcza.pl/1,76842,5202200,Aborcja__Herod_i_Stalin.html
    • 0ffka Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 13:15
      Aborcja powinna być dostępna w PL, jak w cywilizowanych krajach Świata.
      Przerażające są głosy zindoktrynowanych prostaczków przez wsteczny Watykan,
      bredzących coś o "cieciach napoczętych" i tym podobne bzdury nie mające nic
      wspólnego z nauką, poszanowaniem drugiej osoby, etc.
      • sharn.1 Orgazm łechtaczkowy, a paranoje Terlikowskiego... 18.10.09, 17:43
        ten nawiedzony antyaborcjonista, za grzech uważa także współżycie seksualne w
        czasie ciąży !!!!
        • sharn.1 Orgazm łechtaczkowy, a paranoje Terlikowskiego.. 18.10.09, 17:48
          sharn.1 napisał:

          > ten nawiedzony antyaborcjonista, za grzech uważa także współżycie seksualne w
          okresie ciąży!!!
          Ps. "Bo jest bardzo duże prawdopodobienstwo uszkodzenia płodu"
          Takie bzdury , rodem z średniowiecza, mają największy poklask w
          programach Pospieszalskiego !
          • winniepooh Re: Orgazm łechtaczkowy, a paranoje Terlikowskieg 18.10.09, 18:14
            sharn.1 napisał:

            > sharn.1 napisał:
            >
            > > ten nawiedzony antyaborcjonista, za grzech uważa także współżycie
            seksual
            > ne w
            > okresie ciąży!!!
            > Ps. "Bo jest bardzo duże prawdopodobienstwo uszkodzenia płodu"

            pewnie jest kryptogejem ;)
          • gazeta_mi_placi Re: Orgazm łechtaczkowy, a paranoje Terlikowskieg 20.10.09, 14:47
            sharn.1 napisał:

            > sharn.1 napisał:
            >
            > > ten nawiedzony antyaborcjonista, za grzech uważa także współżycie seksual
            > ne w
            > okresie ciąży!!!
            > Ps. "Bo jest bardzo duże prawdopodobienstwo uszkodzenia płodu"
            > Takie bzdury , rodem z średniowiecza, mają największy poklask w
            > programach Pospieszalskiego !

            Byłoby super!
            Nie trzeba byłoby żadnej ustawy o aborcji.Kobiety,które byłyby w trudnej sytuacji po prostu w czasie ciąży uprawiałyby seks-i po problemie :-) Dwie przyjemności w cenie jednej :-)
    • anorektycznazdzira I jeszcze: a ciało, czyje jest? 18.10.09, 18:44
      Potraktujmy ten płód jak chcą jego obrońcy jak pełnoprawnego
      człowieka. No to czyje jest ciało, w którym przybywający na świat
      delikwent ma się rozwijać? Kto jest zmuszony do przebycia ciąży,
      narażony na powikłania i komplikacje, musi przejść poród (ach, sam
      miód!) lub cięcie powłok brzusznych (też miód jak cholera), a potem
      odbyć połóg ze wszystkimi jego atrakcjami typu mlekotoki, zaparcia,
      rozwalone krocze?
      I można w cywilizowanym (?) kraju zmusić jednego człowieka aby
      służył drugiemu obywatelowi swoim ciałem w TAKIM stopniu?!
      To dlaczego nie ma ustawy, która by definiowała np. obowiązek
      oddania nerki członkowi rodziny, kiedy zachodzi taka potrzeba?
      Obowiązek przetaczania krwi? Nakaz wycięcia połowy wątroby? BO
      NIKOGO NIE WOLNO ZMUSZAĆ DO SŁUŻENIA SWOIM CIAŁEM DRUGIEMU
      CZŁOWIEKOWI. Nawet, jeśli mój sąsiad umiera, to nie może przyjść do
      mnie policja i zawlec do szpitala, aby mi coś dla niego wyciąć czy
      choćby krew pobrać.
      Jedynie płód ludzki ma w tym kraju prawa przekraczające prawa
      wszystkich innych obywateli.
      • winniepooh Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 18.10.09, 19:40
        Ciało jest Pana Boga.
        Amen
        • yankes1968 Masz racje! 18.10.09, 21:14
          Sprawdzałem w moim Koranie i faktycznie tak pisze :P Kobiete winno sie
          kamienowac jeszcze za zdradę. O tym tez nalezy pamiętac!
      • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 19.10.09, 00:27
        > To dlaczego nie ma ustawy, która by definiowała np. obowiązek
        > oddania nerki członkowi rodziny, kiedy zachodzi taka potrzeba?
        > Obowiązek przetaczania krwi? Nakaz wycięcia połowy wątroby?

        Bo jest róznica między częścią ciała a płodem. Po prostu.

        BO
        > NIKOGO NIE WOLNO ZMUSZAĆ DO SŁUŻENIA SWOIM CIAŁEM DRUGIEMU
        > CZŁOWIEKOWI.

        Tak. Też jestem wściekła na naturę w tym względzie. Ja też
        wolałabym, żeby to faceci zachodzili w ciążę i rodzili dzieci. Nie
        raz móiłam to mężowi. Okresu też wolałabym nie mieć. Niestety, jest
        inaczej. Dla mie to nie jest jednak argument, żeby zabijać słabszych.
        • kocia_noga Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 19.10.09, 16:17
          ahhna napisała:

          > > To dlaczego nie ma ustawy, która by definiowała np. obowiązek
          > > oddania nerki członkowi rodziny, kiedy zachodzi taka potrzeba?
          > > Obowiązek przetaczania krwi? Nakaz wycięcia połowy wątroby?
          >
          > Bo jest róznica między częścią ciała a płodem. Po prostu.

          Owszem, jest różnica, z tym że używasz jej dowolnie, tak jak ci to
          odpowiada.
          Nie widzisz swojego zakłamania?



          > raz móiłam to mężowi. Okresu też wolałabym nie mieć. Niestety,
          jest
          > inaczej. Dla mie to nie jest jednak argument, żeby zabijać
          słabszych.

          OK, dla ciebie. Możesz sobie rodzić dowolnie wiele razy, twoja
          sprawa.
          A tak pzry okazji - rodziłaś dzieci kalekie z wadą rozwojową?
          Groziło ci w ciąży kalectwo albo nędza?
          Jeśli nie, to zamilcz i nie bądź tak bezczelna żeby ludziom stawiać
          siebie za wzór i wręcz do naśladowania zmuszać.
          • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 00:48
            > Nie widzisz swojego zakłamania?

            Nie, nie widzę swojego zakłamania. Proszę o dowód, ze używam
            dowolnie. Najlepiej z cytatami ze mnie. I proszę o używanie
            rzeczowych argumentów. Nie dowolnie emocjonlnych.

            > A tak pzry okazji - rodziłaś dzieci kalekie z wadą rozwojową?
            > Groziło ci w ciąży kalectwo albo nędza?

            A tobie groziło? Jeśli nie, to zamilcz. A tak przy okazji: groziło.
            Jedno i drugie. Pierwsze moje dziecko jest efektem studenckiej
            wpadki. Nie miałam wtedy nic. Ojca dziecka znałam 3 miesiące. Też
            nie miał nic. Ja z rozbitego domu, mama akurat na bezrobociu, w
            kawalerce. Ale urodziłam, dziś mam wszystko. Bo jak się chce, to
            można. Dziś córa ma 15 lat i wkuwa ze mną historię.
            Drugie dziecko poczęłam jakimś cudem przez przypadek w głębokiej
            niedoczynności taczycy. Zorientowałam się, ze jestem chora, pod
            koniec 3 miesiąca. Czym grozi dla płodu niedoczynnosc matki, to
            sobie wyguglaj. Było OGROMNE ryzyko urodzenia dziecka z wadą, z
            wieloma wadami, z których kretynizm nie jest najcięższą. Na
            szczęście pożniejsze USG rozwiały wątpliwości.
            A teraz poproszę o twoją historię.
            • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 10:45
              To był Twój wybór.
              Wybór innej kobiety mógłby być inny -co nie znaczy gorszy.
              • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 19:10
                O tyle gorszy, ze pozbawiający kogos życia. Dzięki za dyskusję, pas.
                • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 20:48
                  Dla niej to niekoniecznie życie :-)
                  I dla wielu kobiet także nie -inaczej nigdzie w żadnym państwie
                  nie byłoby legalnej i powszechnie dostępnej aborcji,a kobiety
                  w państwach gdzie jest ona dostępna nie usuwałyby w ogóle lub tylko wtedy gdy zagrażałaby ona życiu,a dobrze wiesz,że tak nie jest.
                  A jakbyś się poczuła gdyby lekarz wbrew Tobie (bo załóżmy takie panuje prawo) usunął Twoją ciążę (bo na przykład wg ustawy może mieć tylko jedno dziecko)?
                  Nikt Cię nie zmusza do aborcji (nawet jak będzie dostępna a klinika na każdym rogu ulicy- nikt Cię do tego nie zmusi).
                  I jeszcze jedno: uważasz,że skoro zaryzykowałaś własne zdrowie dla ciąży (tarczyca?) to uważasz,że każda jedna kobieta MUSI także ryzykować zdrowiem i zawsze wybierać tylko kontynuację ciąży?
                  Czujesz się moralnie lepsza (miłe uczucie,prawda?) od kobiet które jednak wybrały własne zdrowie?

                  • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 22:52

                    Ok, ostatni raz ci odpiszę, ale potem to już naprawdę pas.

                    > Dla niej to niekoniecznie życie :-)

                    No wiem, tym samym wracamy do punktu wyjśca.
                    To jest właśnie istota tego problemu, nie żadne tam podziemia
                    aborcyjne, różnice kulturowe itd. Istotą jest, że jedni uznają płód
                    za człowieka, inni nie. I w zasadzie wszystko wynika z tego. Cała
                    reszta to bicie piany.
                    No i nie wiedziałam, że można "tego" nie uznać za życie? Co jak co,
                    ale "toto" chyba żyje?

                    > I jeszcze jedno: uważasz,że skoro zaryzykowałaś własne zdrowie dla
                    ciąży (tarcz
                    > yca?) to uważasz,że każda jedna kobieta MUSI także ryzykować
                    zdrowiem i zawsze
                    > wybierać tylko kontynuację ciąży?
                    > Czujesz się moralnie lepsza (miłe uczucie,prawda?) od kobiet które
                    jednak wybra
                    > ły własne zdrowie?

                    Napisałam już w tej dyskusji parokrotnie i piszę to ostatni raz:
                    obecne prawo dopuszcza przerwanie ciąży z powodu zagrożenia zdrowia
                    lub życia kobiety. Nie jestem za tym, żeby je zaostrzać. Problem z
                    egzekwowaniem tego prawa to temat na inną dyskusję. Każdy ma moralne
                    prawo wybrać własne zdrowie lub życie, nie cudze. I nie czuję się
                    lepsza od nikogo. Każdy ma włąsne życie do przeżycia. Natomiast
                    czuję się dobrze z tym, że dokonałam takiego, a nie innego wyboru.

                    > Nikt Cię nie zmusza do aborcji (nawet jak będzie dostępna a
                    klinika na każdym r
                    > ogu ulicy- nikt Cię do tego nie zmusi).

                    Są tacy, których obchodzi coś więcej niż oni sami, obchodzi cudza
                    krzywda. Czy brak ustawy o ochronie zwierząt zmieniłby coś w życiu
                    dobrego właściciela psa i tego psa, kochanego przez właścicieli?
                    Nic. Liberalizacja prawa o aborcji nic nie zmieni i w moim życiu ani
                    moich ewentualnych płodów. Tylko mnie chodzi o te pozostałe
                    zagrożone płody, bo ja uznaję je za ludzi, po prostu. Jaśniej nie
                    potrafię. Pozdrowienia.
                    • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 21.10.09, 09:13
                      > Są tacy, których obchodzi coś więcej niż oni sami, obchodzi cudza
                      > krzywda.

                      Widzisz,mnie obchodzi.
                      Jestem w takiej komfortowej sytuacji,że nawet gdyby coś się przydarzyło miałabym bez problemu środki nawet na prywatną aborcję
                      w dowolnym państwie gdzie jest ona dostępna.
                      Ale są kobiety których po prostu na to nie stać.
                      Potrafię się wczuć w ich sytuację.
                      Ja sobie bez problemu poradzę-one niekoniecznie.
                      Słyszałaś o przypadku (kiedyś opisywanym w prasie) o dwóch siedemnastolatkach (chłopak i dziewczyna z jakiejś wsi),ona była w ciąży,oboje popełnili samobójstwo? To właśnie ofiary Twojego myślenia i Tobie podobnych (ciążę każdy ma obowiązek donieść i już bo dla Ciebie i Tobie podobnych to człowiek-efekt dwa trupy dla mnie,pewnie trzy-dla Ciebie).


        • anorektycznazdzira Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 19.10.09, 18:27
          Kompletnie nie zrozumiałaś i odpowiadasz nie na temat.
          Jeszcze raz: to matka udostepnia płodowi swoje części ciała a nie
          odwrotnie nawet, jeśli sobie tego nie życzy.
          Jak odmówię członkowi rodziny nerki/krwi/łotewer to nawet jeśli
          skażę go w ten sposób na śmierć- nie będzie to karalne. Niezależnie
          jak negatywnie ocenione i napiętnowane byłoby to w społeczeństwie-
          wolno mi. Właśnie na podstawie poszanowania mojego prawa do
          dysponowania własnym ciałem. Wykorzystanie kobiety jako inkubatora i
          maszyny do rodzenia na rzecz innego pełnoprawnego obywatela jak
          najbardziej uchodzi. Pełnia praw oznacza zazwyczaj także pełnie
          obowiązków?
          • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 02:55
            > Jak odmówię członkowi rodziny nerki/krwi/łotewer to nawet jeśli
            > skażę go w ten sposób na śmierć- nie będzie to karalne.

            Nie wrzucaj krwi i nerek do jednego worka, bo to co innego. Jak
            odmówisz mu krwi, to dadzą mu z banku krwi i w niczym jego zycia nie
            narazisz. Jak odmówisz mu nerki, to też jest możliwośc, że da kto
            inny. narazisz pewnie bardziej, ale masz do tego prawo, bo
            ryzykujesz swoim zdrowiem. Dlatego kobieta w ciązy ryzykująca
            zdrowiem lub życiem ma prawo dokonac aborcji. Jednak płód, jeśli nie
            dostanie krwi od ciebie, to nie ma możliwości przetrwania.
            Warto też wiedzieć, że jeśli nie udzielisz pomocy potrzebującemu,
            choć będziesz mieć taką możliwość bez narażania zdrowia czy życia,
            to juz będzie to karalne.

            Wykorzystanie kobiety jako inkubatora i
            > maszyny do rodzenia na rzecz innego pełnoprawnego obywatela jak
            > najbardziej uchodzi.

            Nikt nie wszczepia ci płodu na siłę. Nie chcesz go mieć, stosuj
            antykoncepcje. Nie jest skuteczna w 100 %? Ryzykujesz i ponosisz za
            to odpowiedzialność.

            Pełnia praw oznacza zazwyczaj także pełnie
            > obowiązków?

            Powiesz to samo o kalekich osobach i dzieciach? Że jak mają prawo do
            zycia to niech mają pełne obowiązki? Ale o co ci chodzi w ogóle? Ze
            płód ma pełnię praw? No, prawa do głosowania nie ma, i wielu innych.
            Tylko do zycia, a i to nie bezwarunkowo, w pzeciwieństwie do
            narodzonych.
            • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 14:57
              Co do nerki : na jakim świecie Ty żyjesz?
              Są całe kolejki oczekujących pacjentów na przeszczep nerki,lista jest bardzo długa (wielu niestety nie doczeka).Bardzo prawdopodobne jest,że w tej hipotetycznej sytuacji jeżeli Ty nie oddasz nerki pacjent nie doczeka innej i umrze.
              Mimo to nie ma nigdzie obowiązku oddawania nerek na rzecz chorych (mimo,że dla wielu brak możliwości przeszczepu to wyrok śmierci,często dla młodych jeszcze ludzi).
              Antykoncepcja (żadna) nie daje 100% pewności,poza tym są jeszcze gwałty (o wiele częstsze niż Ci się wydaje i nie dotyczące tylko skąpo ubranych nastolatek spod dyskoteki).
              Twoje pojęcie o świecie jest dość zastanawiające.
              Poza tym nie wiem czy wiesz,ale żadna ustawa nie zmusi Cię do aborcji.Jak będziesz chciała urodzisz nawet 10-tkę dzieci.
              Za to inne kobiety będą miały wybór.
              Tu Cię boli?
              • ahhna Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 19:18
                Pacjent, dla którego nie ma nerki, jest dializowany. ty mu nie dasz,
                moze da ktoś inny. W każdym razie twoja odmowa nie jest dla niego
                wyrokiem. Dla płodu decyzja matki o aborcji jest wyrokiem. nie masz
                obowiązku dawac nerki, to zagrozenie dla twojego zdrowia. Tak jak
                kobieta, której zdrowie jest zagrożone, nie ma obowiązku donosić
                ciązy.

                > Tu Cię boli?

                Tak, ogólnie bardzo mnie boli wszystko, zwłaszcza moje nędzne życie.
                Tiktak dała juz tutaj moją szczegółową analizę psychologiczną, nie
                czytałaś?
                • gazeta_mi_placi Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 20.10.09, 22:04
                  Ciąża jest takim stanem,że zawsze (nawet w obecnych czasach) zagraża zdrowiu (rzadziej życiu) matki.
                  Tak jak po operacji nerki można mieć powikłania (w skrajnych,ale rzadkich przypadkach śmierć) tak i ciąża nie pozostaje bez wpływu na zdrowie.Byłaś dwukrotnie w ciąży: nie słyszałaś nigdy o powikłaniach zdrowotnych wynikających z samej ciąży (nie wspominając o porodzie)?
                  Każda ciąża daje mniejsze lub większe powikłania zdrowotne (hemoroidy,żylaki,zatrucie ciążowe,cukrzyca,duszności,zwiększona podatność na infekcje).
                  Skoro kobieta (praktycznie przy każdej ciąży-nawet jak przed jest super zdrowa) ryzykuje zdrowiem to dlaczego nie miałaby decydować
                  o aborcji? To jej zdrowie (w mniejszym lub większym stopniu) jest narażone na szwank przez dziewięć miesięcy (nie Twoje) i ona powinna decydować.


            • anorektycznazdzira Re: I jeszcze: a ciało, czyje jest? 21.10.09, 17:43
              NIestety każda kobieta w ciąży ryzykuje zdrowiem i życiem o czym
              przekonały się dobitnie te, u których komplikacje pojawiły się ni z
              tego ni z owego np. w 6 czy 7 miesiacu albo w czasie porodu. Nigdy
              nie słyszałaś, ze ktoś porodu nie przeżył? Statystyka w porówaniu do
              pobrań krwi zresztą wypada o ile mi wiadomo znacznie na niekorzyść
              porodów.
              Naiwna wiara w banki pełne krwi jest wzruszająca. To jedno. Kim by
              miał być "ktoś inny" kto da nerkę?! Iluż to dawców zgodnych
              antygenowo hasa po ulicach gotowych do pobrań? to drugie. Ze
              szpikiem to samo albo jeszcze bardziej: ilu?!
              Niestety, ale odmówienie drugiej osobie szpiku (do czego każdy z nas
              ma pełne prawo) niemal w 100% wysyła tę osobę na tamten świat. I
              zauważ wreszcie, że to będzie dotyczyło nawet moich/twoich własnych
              urodzonych już dzieci, za które każdy z nas jest w pełni
              odpowiedzialny i które własno... (nie da sie powiedzieć ręcznie)
              powołal na świat. I nic tu nie ma do rzeczy odpowiedzialność za nie
              czy ryzyko. NIE MAJĄ prawa egzekwować na podstawie zapisów ustawy
              jakichkolwiek sposobów bezpośredniego służenia ciałem.
              A tearaz o co chodzi, skoro wprost przyznajesz, że nie rozumiesz: o
              KOBIETĘ chodzi. Na chwileczkę przestań o tym płodzie, który jest
              jedynym punktem wyjścia w Twoich rozważaniach. Może to i całkiem
              zrozumiałe, zważywszy zadeklarowaną przez Ciebie sytuacje życiową,
              bo u niektórych kobiet stan hormonalny ma wielki wpływ na ich
              poglądy. Nie jest to jednak jedyny punkt z jakiego trzeba wyjść i
              podjąć wysiłek ocenienia problemu, jeśli się chce to zrobić w miarę
              całościowo.
              • anorektycznazdzira PS jeszcze jedno bardzo ważne 21.10.09, 17:52
                A skoro tak, to czy należysz to bazy Banku Szpiku? Jeśli zaś nie
                należysz (o czym wnioskuję z rozpaczliwie niskiej wiedzy w temacie
                oraz tematach pokrewnych), to czy wiesz, że w każdej chwili może na
                świecie umierać człowiek, który tego szpiku potrzebuje? Wśród tych
                ludzi mogą umierać, co na Tobie robi widać wieksze wrażenie niż
                dorośli, także dzieci. Nie zapisujac się więc stajesz sie winna
                śmierci tych dzieci. Straszna kolizja z tymi pięknymi pro-życiowymi
                poglądami. Nie chce się człowiekowi ruszyć czterech liter- i przez
                to dziecko umiera. To jeszcze większe wygodnictwo niż nie chcieć
                przebywać ciąży i porodu.

                BTW. szpik.info/
                :p
    • reveri Mistrz miecza ... 18.10.09, 19:34
      jednym ciosem odcinając gałąź z dumą wypiął pierś i rzekł : jestem wielki !

      Mistrz życia odparł mu : będziesz wielki jeżeli sprawisz,że ta gałąź będzie
      dalej rosła ...

      ... ale czy ci z "pro choice" to zrozumieją ?!
      • kocia_noga Re: Mistrz miecza ... 19.10.09, 16:21
        reveri napisał:

        > jednym ciosem odcinając gałąź z dumą wypiął pierś i rzekł : jestem
        wielki !
        >
        > Mistrz życia odparł mu : będziesz wielki jeżeli sprawisz,że ta
        gałąź będzie
        > dalej rosła ...
        >
        > ... ale czy ci z "pro choice" to zrozumieją ?!

        Ależ skąd,żeby to zrozumieć trzeba być bezdzietnym facetem
        śmiertelnie nienawidzącym kobiet.
        A teraz idź i uleczaj - przecież potrafisz. Sprawiaj, że nogi urwane
        przyrastają z powrotem a ślepi widzą.
    • yankes1968 Kobieta powinna decydowac 18.10.09, 21:02
      i to w jej sumieniu powinna zapadac decyzja, czy usunie "zlepek", bo wolno
      jej tak to nazywać - czy też zachowa "dziecko", bo o tym jej system wartości i
      moralność decyduje a nie dzikie nakazy KK. Dla mnie to zlepek jest i szlus. W
      większości cywilizowanych krajów na świecie jest to legalny zabieg, a w PL jak
      zwykle ciemna masa i zabobon.
      • stawo73 Re: Kobieta powinna decydowac 18.10.09, 21:10
        Poniżej zamieszczam linki abyś mógł zapoznać się z tym jak wygląda
        ten „zlepek komórek”, czyli dziecko w 12 tygodniu ciąży (projekt
        zmiany ustawy przygotowywany przez posłankę Senyszyn przewiduje
        legalizację aborcji na życzenie do tego właśnie okresu)

        polki.pl/ciaza_tydzien.html?page=rodzina_ciaza_rozwoj_artykul&cmn_id=10000929

        www.youtube.com/watch?v=EI62S27Zhzk#watch-main-area
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta powinna decydowac 19.10.09, 10:16
          Wpisz w google "mrożone mysie oseski" (czasem są na Allegro jako karma dla węża sprzedawane).
          I porównaj :-)
          • ahhna Re: Kobieta powinna decydowac 20.10.09, 02:59
            A co, przypominają aborowane płody? No to muszą te płody jednak
            nieźle zmasakrowane być. Porównaj sobie mysie oseski z obrazem usg
            płodu w 12 tygodniu i znajdź 10 szczegółow. Nie będziesz długo
            szukać :)
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta powinna decydowac 20.10.09, 15:00
              ahhna napisała:

              > A co, przypominają aborowane płody?

              Szczerze? Zwymiotowany niedogotowany krwisty befsztyk.
              Po obejrzeniu wystawy antyaborcyjnej przez miesiąc nie mogłam jeść mięsa-nawet wołowinę mąż musiał sobie sam gotować :-(
      • reveri Dla Ciebie więc ... 19.10.09, 21:03
        ... na youtubku można przeczytać komentarze US-żołnierzy,że w Iraku
        zabijają brudnych Arabów a nie ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne