Dodaj do ulubionych

Czarny rynek aborcyjny

    • majka1525 Czarny rynek aborcyjny 18.10.09, 21:07
      Uważam,że aborcja w Polsce powinna być legalna,bo chroni życie kobiet!
      Jestem także za ochronną życia od samego początku,ale nie poprzez taki zakaz.
      Chrońmy życie dzieci,ale w inny sposób. Trzeba edukować młodych ludzi.
      Informować o antykoncepcji(która jest dostępna i skuteczna jeśli prawidłowo
      stosowana!)Legalizacja aborcji być może uchroni więcej żyć,gdy kobieta będzie
      mogła iść do swojego ginekologa, w swoim mieście i bez wstydu opowiedzieć mu o
      chęci usunięcia ciąży...a ten zamiast wyciągać łapę po 2,5 tysiąca,które mu
      wpadnie na lewo,może skieruje ją do psychologa,z pomocą którego rozważy wiele
      innych możliwości rozwiązania problemu.Aborcja powinna być wykonywana w
      ostateczności,legalnie i bez zysku dla kogoś kto bogaci się czyimś kosztem.
      • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:03
        Majka, takich głosów rozsądu jak Twój jest na tym forum kilka. Czyta
        się je z przyjemnością. Pozwolę sobie na jeszcze inną refleksję (też
        już przede mną aluzyjnie zaznaczoną) : gdzie są w tych refleksjach
        mężczyźni ? Poczynacie, nosicie, w końcu rodzicie dzieci, ale
        przecież nie jesteście same. To nie kobiety są problemem, tym
        problemem są mężczyźni !
        Kiedy czyta się posty na tym wątku aż żal się robi że jesteście tak
        osamotnione w refleksji nad przekazywaniem życia. Ale od czego taką
        refleksję zacząć ?
        Ja proponuję zastanowić się nad definicją męskości ; jakie są skutki
        tego że mężczyznę rodzi kobieta ; jak chłopak musi oderwać się od
        tej kobiety-rodzicielki ; jak musi ponownie się narodzić (tym razem
        społecznie) jako mężczyzna, żeby mógł podjąć obowiązki ojca. Na
        każdym z tych etapów dojrzewania mężczyzny czyhają na niego same
        pułapki. Wiele z tych pułapek stanowicie Wy, kobiety. Jak
        wychowujecie synów ? Czy potraficie umożliwić im stanie się
        mężczyznami ?
        Pamiętajmy : kobieta rodzi dziecko płci męskiej, ale to mężczyzna «
        rodzi » mężczyznę !
      • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 02:11
        Maju, odpowiem ci na to swoim zacytowanym postem z dyskusji z kimś
        innym. Pozdrowienia.

        Kiedy parę lat temu była dyskusja o wpowadzeniu ustawy o ochronie
        zwierząt, przeciwnicy mieli identyczne argumenty. Że to jest nie do
        wyegzekwowania. Że najpierw trzeba uświadamiać. I wtedy tu, na
        łamach WO, wypowiedział się na ten temat Małgorzata Niezabitowska.
        Napisała bardzo mądrą rzecz. Że prawo mam za zadanie nie tylko
        ścigać, ale też wyznaczać pewne standardy, nadawać ton mysleniu o
        czymś. Że może nie można ochronić wszystkich zwierząt i w jeden
        dzień czy miesiąć zmienić świadomości ludzi na temat zwierząt, ale
        one nie mogą czekać. Najpierw trzeba zmienić prawo, żeby zwierzęta
        przestały byc w powszechnej świadomości rzeczami.
        Niedawno coś podobnego, tylko w innej sprawie, napisała też tu, na
        łamach WO, Kinga Dunin. Chodziło o parytet. Napisała mianowicie, że
        może i w państwie demokratycznym parytet powinien działać sam z
        siebie, ale nie działa z jakiegoś powodu, więc trzeba mu pomóc.
        Ogórnie go ustanawiając, żeby kobiety w końcu, w jakiś sposób, miały
        realny wpływ na władzę. I ja się z nią zgadzam.
        Nie rozumiem tylko, dlaczego ten właśnie argument (że prawo powinno
        niejako wyprzedzać ogólną marną swiadomość, niezależnie od aktualnej
        możliwości egzekwowania go) nie ma być odniesiony do aborcji.
        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 14:16
          ahhna napisała:

          postuluję, żeby kobiety miały prawa takie jak zwierzęta,gdy "lekarzowi"
          klauzula sumienia/świętojeb.liwość nie pozwala wykonywać swoich obowiązków, to żeby
          kobiety miały prawo do pomocy weterynarza, by usmierzył ból/skrocił cierpienia
          www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 15:44
            ttiikkttaakk napisała:

            poprawka: ja to napisałam, nie ahna (a propos jej milości do zwierząt)

            > postuluję, żeby kobiety miały prawa takie jak zwierzęta,gdy "lekarzowi"
            > klauzula sumienia/świętojeb.liwość nie pozwala wykonywać swoich obowiązków, to
            > żeby
            > kobiety miały prawo do pomocy weterynarza, by usmierzył ból/skrocił cierpienia
            > www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 15:46
            ttiikkttaakk napisała:

            poprawka: ja to napisałam, nie ahna (mój postulat o miłosierdzie dla kobiet , a
            propos jej milości do zwierząt)

            > postuluję, żeby kobiety miały prawa takie jak zwierzęta,gdy "lekarzowi"
            > klauzula sumienia/świętojeb.liwość nie pozwala wykonywać swoich obowiązków, to
            > żeby
            > kobiety miały prawo do pomocy weterynarza, by usmierzył ból/skrocił cierpienia
            > www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
        • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 16:25
          ahhna napisała:

          > Maju, odpowiem ci na to swoim zacytowanym postem z dyskusji z kimś
          > innym. Pozdrowienia.
          >
          > Kiedy parę lat temu była dyskusja o wpowadzeniu ustawy o ochronie
          > zwierząt, przeciwnicy mieli identyczne argumenty. Że to jest nie
          do
          > wyegzekwowania. Że najpierw trzeba uświadamiać. I wtedy tu, na
          > łamach WO, wypowiedział się na ten temat Małgorzata Niezabitowska.
          > Napisała bardzo mądrą rzecz. Że prawo mam za zadanie nie tylko
          > ścigać, ale też wyznaczać pewne standardy, nadawać ton mysleniu o
          > czymś. Że może nie można ochronić wszystkich zwierząt i w jeden
          > dzień czy miesiąć zmienić świadomości ludzi na temat zwierząt, ale
          > one nie mogą czekać. Najpierw trzeba zmienić prawo, żeby zwierzęta
          > przestały byc w powszechnej świadomości rzeczami.



          I co, powstała ustawa zakazująca przerywania ciąży u zwierząt?
          Albo zakazująca ich sterylizowania?
    • ahhna Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:38
      www.abort73.com/abortion/abortion_pictures
      Nie wiem, czy zadziała ten link. Zdjęcia aborowanych płodów. To tak,
      żeby wiadomo było, o czym jest dyskusja. I żeby uświadomić paniom,
      którym abortowany płód w 12 tygodniu, albo i 24, przypomina rybkę,
      że mają problem. Jak dla mnie to są szczątki ludzkie. No, ale dla
      aborcjonistów pewnie nie. Link wzięty z forum na gazecie Aborcja
      (zakładka na forach Dziecko, fora prywatne), założonego bynajmniej
      nie przez panie przeciwne aborcji, ale przez kobiety po niej.
      Wspaniałe kobiety zresztą.

      Przy okazji: dlaczego redakcja uparcie nie usuwa chamskich postów?
      Czyżby byli równi i równiejsi tu, na tym forum?
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 00:55
        ahhna napisała:

        > www.abort73.com/abortion/abortion_pictures
        > Nie wiem, czy zadziała ten link. Zdjęcia aborowanych płodów. To tak,
        > żeby wiadomo było, o czym jest dyskusja. I żeby uświadomić paniom,
        > którym abortowany płód w 12 tygodniu, albo i 24, przypomina rybkę,
        > że mają problem. Jak dla mnie to są szczątki ludzkie. No, ale dla
        > aborcjonistów pewnie nie. Link wzięty z forum na gazecie Aborcja
        > (zakładka na forach Dziecko, fora prywatne), założonego bynajmniej
        > nie przez panie przeciwne aborcji, ale przez kobiety po niej.
        > Wspaniałe kobiety zresztą.
        >
        > Przy okazji: dlaczego redakcja uparcie nie usuwa chamskich postów?
        > Czyżby byli równi i równiejsi tu, na tym forum?


        Przy okazji: dlaczego redakcja uparcie nie usuwa chamskich postów?
        Czyżby byli równi i równiejsi tu, na tym forum?

        chcesz, zeby usunięto twoje posty?
        ty masz się za tą równiejszą, której posty sa jedynie słuszna prawdą?


        ja ci powiem dlaczego: bo Redakcja nie pozwoli sobie zrobić siana z mózgu, za
        pomocą takich ckliwych manipulatorskich chwytów jak twoje

        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 01:12
          Wiesz co? Ja na miejscu aborcjonistów byłabym na ciebie wściekła.
          Rzeczywiście, ckliwe te obrazki poaborcyjne, że ho!
          Bez odbioru.
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 10:13
        Te mniejsze ciążę wyglądają jakby ktoś nagle zwymiotował niedogotowaną wątróbką ...
        Na szczęście jestem już po śniadaniu :-)
      • kocia_noga Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 16:29
        ahhna napisała:

        > www.abort73.com/abortion/abortion_pictures
        > Nie wiem, czy zadziała ten link. Zdjęcia aborowanych płodów. To
        tak,
        > żeby wiadomo było, o czym jest dyskusja.Tytuł innocent unborn
        children zapowiada,że będzie oszustwo. Zdjęcia mało czytelne, ale nr
        6 z całą pewnością nie pzredstawia `12-14 tyg. płodu.
        Jeśli chcesz wiedzieć, jak taki płód wygląda, spójrz wstecz, tam
        twój kolega moher wstawił.
        • ahhna Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 00:02
          Wiesz co, gdyby zechciało ci się wykonać pewien wysiłek, w tym
          intelektualny, to doszłabyś do tego, że w zdjęcie należy kliknąć.
          Zobaczyłabyś wtedy, a i przeczytała, nawet bez znajomości
          angielskiego, że zdjęcie nr 6 przedstawia abortowany 24-
          tygodniowy "płód". Mnie, coć nie jestem wierząca, co powtórzę po raz
          setny chyba, nie dziwi, że autor zdjęć podpisał je "niewinne
          abortowane dzieci", bo zdjęcia te, a zwłaszcza ostatnie, naocznie
          przedstawiają, że w istocie są to bardziej dzieci niż zlepki
          komórek. winne tż chyba niczemu nie są.
      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 21:28
        ahhna napisała:
        > Przy okazji: dlaczego redakcja uparcie nie usuwa chamskich postów?

        pytasz dlaczego twoje posty jeszcze tu są?
    • aurelia-k Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 10:35
      proponuję się ekstremalnie odchudzić, zaniknie miesiączka, owulacja,
      nie będzie ciąży. Taka antyciążowa anoreksja. Prawda że super! Z
      szacunkiem dla chorujących. Naprawdę wiele kobiet odchudza się, żeby
      nie móc zajść w ciążę, wiem to z praktyki terapeutycznej, od moic
      pacjentów...
      • winniepooh Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 16:11
        Naprawdę wiele kobiet odchudza się, żeby
        > nie móc zajść w ciążę, wiem to z praktyki terapeutycznej, od moic
        > pacjentów...

        ciekawe z kim one w te ciąże zachodzą...
    • ttiikkttaakk Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 13:56
      www.antykoncepcja.pl/index.php/newsy/313-nie-sprzedaj-antykoncepcji
    • mg-05 Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 17:08
      Kto zna jakieś rzetelne badania nt. rozmiarów "podziemia
      aborcyjnego" ?
      Autorka z Wybiórczej oczywiście 'prześlizgęła się' nad tą kwestią...
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 19.10.09, 20:21
        A jak wyobrażasz sobie takie badania?
        Gdyby aborcja była legalna nie byłoby problemu z takimi badaniami.
        Kto i jak ma szukać kobiet,które w podziemiu i nielegalnie usunęły ciążę? Nie ma nawet po tym karty zdrowia,żadnego śladu.
        Można by wstępnie oszacować na podstawie tego ile było aborcji
        w czasach legalnych.
        Jeżeli w czasach gdy aborcja była legalna aborcji załóżmy (nie znam danych) było 0k.100000 to teraz raczej nie będzie ich tylko 100 czy 200 rocznie?
    • reveri ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 20:55
      Zapytano kiedyś jednego,ubogiego i prostego człowieka co by wyniósł
      z płonącego domu : obraz warty 10 mln $ czy wystraszonego kota ?
      Kota - odpowiedział bez namysłu.

      ps. gdyby Tobie powiedzieć,że jesteś prostą osobą pewnie byś się
      obraziła, prawda?
      • ttiikkttaakk Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 21:10

        > Zapytano kiedyś jednego,ubogiego i prostego człowieka co by wyniósł
        > z płonącego domu : obraz warty 10 mln $ czy wystraszonego kota ?
        > Kota - odpowiedział bez namysłu.

        1. ja również uratowałabym kota, mimo, że nazwałeś tego człowieka prostym,
        jestem więc prosta ;p



        > ps. gdyby Tobie powiedzieć,że jesteś prostą osobą pewnie byś się
        > obraziła, prawda?
        2. gdybyś powiedział tak o mnie w odniesieniu do tej historii - nie obraziłabym się

        3. Abstrahując od opisanej przez ciebie historii, gdybyś nazwał mnie prostą, też
        nie obraziłabym się, epitet "prosta "z ust twoich i tobie podobnym to komplement


      • ttiikkttaakk Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 21:18
        ps. nie używaj wielkiej litery, zwracając się do mnie - nie masz szacunku ani dla mnie ani dla innych ludzi,poza ludźmi w postaci płodów nienarodzonych. Nie udawaj. Ja nie udaję, że ciebie szanuję, bo nie szanuję i jesteś w moim odczuciu bardzo ograniczonym człowiekiem, ograniczonym mentalnie, życiowo, prostym człowiekiem, bardzo prostym człowiekiem, ale niestety, nie w takim sensie w jakim sensie prostą osobą był bohater w twojej opowieści o pożarze, wystraszonym kocie i obrazie
        • ttiikkttaakk Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 22:03
          zastanowilam się, przemyślalam, dodam więcej, ty nie masz szacunku nawet dla
          nienarodzonych płodów
          • gazeta_mi_placi Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 22:18
            A co z szacunkiem do fasolki w puszce? To też życie.
            Myślicie,że chce ona być brutalnie zrywana,następnie puszkowana i zjadana?
            Postuluję o szacunek dla nienarodzonej a już zapuszkowanej fasolki :D
            • ahhna Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 20.10.09, 02:56
              A ja myslę, ze fasolka to układu nerwowego nie ma, co? I człowiekiem
              nie jest na pewno, co?
              • gazeta_mi_placi Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 20.10.09, 10:48
                Nie wiadomo.Cała nauka mimo postępu jest jednak jeszcze w powijakach.
                Nie wiadomo czy za kilkaset lat naukowcy jednak odkryją,że fasola to jednak pewna odmiana człowieka.
                Myślę,że wobec tego lepiej profilaktycznie jej nie zrywać i nie spożywać.
                • ahhna Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 20.10.09, 19:25
                  no, ale błyskotliwa odpowiedź :)
                  Nauka, jeżeli chodzi o płód, rozwija się w odwrotna stronę, niz
                  sądzisz. Od zlepka komórek ku coraz to nowym odkryciom, że płód to
                  coś więcej.
                  Badan o fasolce nie znam :), ale jakkolwiek by sie one toczyły, to
                  sukcesu obrońcom fasolki nie wróżę, bo coś jeść musimy. Płodów nie
                  musimy :)
          • ibonawnak Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 23:29
            Drogie Panie, a więc jakie są rezultaty waszej dyskusji (bo trochę
            za bardzo zeszło znowu na osobisty teren) ?
            Według mnie problem aborcji niczym soczewka skupia w sobie olbrzymią
            ilość innych problemów, nie można go sprowadzić do jednej jedynej
            postaci. Pozwalam sobie przypuścić że nie zdajecie sobie sprawy z
            mocy jaką władacie : potraficie rodzić. A funkcja rozrodcza nie jest
            funkcją banalną i aborcji nigdy nie będzie można porównać z
            zabiegiem usunięcia zęba. Zarówno w wymiarze indywidualnym jak i,
            przede wszystkim, w wymiarze zbiorowym. W systemie patriarchalnym (w
            jakim przecież ciągle tkwimy) walka o (na) brzuchy kobiet ciągle
            trwa (wystarczy zauważyć do jakich napięć na tym tle dochodzi na
            styku Izrael/Palestyna). Co za tym idzie, kwestia : urodzić czy nie
            urodzić, jest kwestią na wskroś POLITYCZNĄ. Państwa które pozwalają
            na aborcję z góry założyły że brak w tej dziedzinie uzupełnią
            napływem innej ludności (kraje postkolonialne nie mają z tym żadnej
            trudności). Ale państwa te wychodzą z pewnych przesłanek
            ideologicznych, których się dopracowały w ciągu ich historycznego
            rozwoju, jak na przykład ta że mieszanie się ludności jest czymś
            korzystnym (co daje im procentowo od 3 do 8% ludności obcego
            pochodzenia na swoim terytorium, myślę o Europie Zach.). W Polsce
            przełożyłoby się to na jakieś 3 miliony obywateli obcego
            pochodzenia. Takich analiz gdzieś tam zapewne się dokonuje i stąd
            taka panika kk który powoli traciłby swoją dominującą pozycję (bo
            niby skąd ta napływowa ludność miałaby się wziąć jeśli nie ze
            Wschodu –Białoruś, Ukraina, Czeczenia, Wietnam).
            • ibonawnak Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 23:49
              Dramat sytuacji w Polsce, według mnie, polega a tym że
              te “polityczne” korzyści dużego przyrostu naturalnego chciałoby się
              uzyskać kosztem tylko i wyłącznie kobiet, a nie, jak to powinno być,
              kosztem całego społeczeństwa. No i skutek zdaje się jest odwrotny od
              zamierzonego – przyrost naturalny maleje.
              Brawo kobiety, już się rozpoczął proces wyzwalania się od męskiej
              dominacji. I jest to proces nieodwracalny !
        • reveri Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 22:38
          Hmmm ... prawdą jest,że wszystko co wypływa z ust(serc) naszych jest
          funkcją naszej świadomości. Od pewnego etapu mojego życia moją
          świadomość kreowała m.innymi ta opowiastka o mistrzach (katolickiego
          duchownego de Mello),którą tu przytoczyłem. Czy zrewanżujesz się i
          zaprezentujesz źródło(a) swojej świadomości,moralności ? Byłoby dla
          mnie interesujące poznać alternatywę.

          Czy mam szacunek dla drugiego człowieka,szacunek do życia ... do
          jednego z filmików na YT, widząc iracką Matkę niosącą na rękach
          swoje poranione dziecko zapytałem US-żołnierzy (którzy,czytając ich
          komentarze są bardzo dumni z tego co robią) : co byś powiedział,
          patrząc prosto w oczy tej Matce, co byś powiedział tym wszystkim
          chłopcom, którzy już NIGDY nie będą grać w piłkę albo dziewczynkom,
          które już NIGDY nie będą tańczyć ponieważ wy chcieliście sobie
          postrzelać,zasłaniając się wolnością,demokracją,terroryzmem ? ... w
          ciągu 2-ch dni dostałem kilkanaście "fuck you"-odpowiedzi i
          postawiono przy tym moim komentarzu 22 minusy(chyba YT-rekord).
          Autor,dumny US-oficer zdjął ten filmik z "anteny" !

          ps. ile minusów postawiłabyś przy moich tu komentarzach ?

          Pozdr. :-)))

          • gazeta_mi_placi Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 19.10.09, 22:51
            Kę? A co to ma do aborcji? Może jeszcze porównaj wytrysk do holocaustu.Hehehe :D
          • ttiikkttaakk Re: ttiikk ... : " w imię czego..." ... 20.10.09, 22:09
            reveri napisał:

            > Hmmm ... prawdą jest,że wszystko co wypływa z ust(serc) naszych jest
            > funkcją naszej świadomości.
            >Od pewnego etapu mojego życia moją
            > świadomość kreowała m.innymi ta opowiastka o mistrzach (katolickiego
            > duchownego de Mello),którą tu przytoczyłem.

            Mówisz, że Twoją świadomość kreuje między innymi de Mello. Dlaczego? Nie masz
            własnego rozumu?
            De Mello zna Cie lepiej od Ciebie samego? Jest Tobą, żyje Twoim życiem ?
            Uważasz, że de Mello jest mądrzejszy od Ciebie i wie lepiej od Ciebie jaką
            powinieneś mieć świadomość i czym się kierować w Twoim własnym życiu?
            Jeśli sądzisz, ze ktoś poza Tobą może lepiej pokierować Twoim życiem i ma na to
            przepis lepszy od Ciebie, to wiesz co? Moze masz rację, ze oddajesz swoje życie
            w ręce innych, bo nie zasługujesz na nic lepszego.

            A Twoja wiara jest płytka, jeśli nie ufasz swemu bogu na tyle, by wierzyć, że
            dał Tobie samemu, tyle rozumu, byś mógł samodzielnie zmierzyć się z życiem,
            zamiast iść wg cudzych drogowskazów.

            > Czy zrewanżujesz się i
            > zaprezentujesz źródło(a) swojej świadomości,moralności ?
            Własne doświadczenia, a nie cudze, nie de Mello. Plus otaczajacy mnie świat,
            świat w którym żyję. Moja moralność wypływa ze mnie, a nie z kogoś innego (wtedy
            nie byłaby moja).

            >Byłoby dla
            > mnie interesujące poznać alternatywę.
            Nie pomyślałes o tym, zeby samemu kreować swoja swiadomość? Żeby własną
            świadomośc czerpać z siebie i z otaczającego Ciebie świata zamiast z ksiązek?
            Może stracilbyś nieco ze swojego radykalizmu, ale dotknąłbyś stopami ziemi i
            zanurzył się w realnym, prawdziwym życiu.
            I dopiero wtedy doceniłbyś i poczuł naprawdę, jak to jest chodzić boso po
            porannej rosie...

            Niczego nie wyniesiesz z moich wynurzeń, do których tak goraco mnie zachęcasz.
            Alternatywa, którą chcesz poznać (a raczej o której możesz poczytać) wydaję się
            być już/jeszcze dla Ciebie niedostępna. Kiedyś się poddałeś i przestałeś
            walczyć. Ty już przegrałeś i nie masz świadomości tego, ze przegrałeś lub
            jesteś za słaby by przyznać się do tego przed samym sobą. A może nigdy nie
            przestałeś walczyć, bo nigdy nie zacząłeś... Twoja sprawa.

            Twoją świadomość kreują inni a nie Ty sam i nie świat, który Cie otacza. Życie
            jest lepsze niż czytanie o życiu, nawet jeśli w tym, życiu ludzie zabijają się,
            okradają, przeprowadzają aborcje, kradną, kłamią itp. Nie masz siły na życie w
            realnym świecie i omija Ciebie to co realny świat ma do zaoferowania, więcej
            tracisz niż zyskujesz, ale cóż, każdy ma dokładnie to, na co załuguje...

            Zrezygnowałeś z wysiłku samodzielnego myślenia, z samodzielnego życia, idziesz
            drogą, którą nie Ty wytyczyłeś, a która wytyczyli Ci inni.


            > ps. ile minusów postawiłabyś przy moich tu komentarzach ?
            same minusy, poza wątkiem o żolnierzach i opowieścią o pożarze i kocie, czyli
            przy wszystkich z wyjątkiem jednego, bo przypowieść wymyślileś nie Ty a de Mello...

    • reveri ttiikk... potrafisz ... 19.10.09, 22:50
      ... wyobrazić sobie sytuację,w której przyszłoby Ci(z szacunkiem :-
      ) ) powiedzieć : lepiej było by mi biegać boso po porannej rosie
      niż ... ?
    • amerlyn Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 10:52
      To zabrzmi prowokujaco – ale dyskusji o aborcji mam serdecznie dosc.

      Zeby sprawa byla jasna, od razu informuje, ze jestem ZA prawem do
      aborcji.
      Argumentow “za” I “przeciw” przytacza sie miliony ale problem, od
      samego poczatku, nie lezy w sile argumentacji. Mysle, ze nalezy
      spojzec prawdzie w oczy i zaakceptowac fakt, ze w tej debacie NIKT
      NIKOGO nie przekona. Tak jak ja nie zakrzykne nagle EUREKKA, kiedy
      po raz 1000ny uslysze, ze zygota to czlowiek, tak nie moge
      oczekiwac, ze druga strona, rownie nagle, skapituluje przed moimi
      argumentami o niedoli niechcianych dzieci, niedoli matek bez srodkow
      utrzymania czy niedoli kobiet pozbawionych prawa do decydowaniu o
      wlasnym ciele.
      Kontynuowanie dyskusji w takiej formie powoduje tylko zwiekszenie
      wzajemnej niecheci obu stron, ktora to niechec jest bezwzglednie
      wykorzystywana propagandowo. Majatek polityczny zbijaja na tej
      dyskusji politycy, ktorzy pomimo skrajnych roznic swiatopogladach
      maja jedna wazna ceche wspolna, a mianowicie absolutna obojetnosc
      czy to na aspekty moralne czy tez na los dzieci, matek i kobiet.

      Mysle, ze juz najwyzszy czas przejsc do planu B – tzn. REFERENDUM.

      W systemie demokratycznym tak stanowi sie prawo, aby bylo
      odzwierciedleniem powszechnego odczucia sprawiedliwosci. Jezeli nie
      mozna osiagnac zgody, to dzialaja mechanizmy demokratyczne i
      obowiazuje prawo akceptowane przez wiekszosc. Tak to funcjonuje i
      nie nie ma powodu, zeby sprawa aborcji stanowila wyjatek.

      Tematem referendum nie bedzie rozstrzyganie moralnego sporu o to
      czy aborcja jest zabojstwem czy nie.
      Tematem referendum bedzie PRAWO, czyli odpowiedz na pytanie czy
      aborcja ma byc dozwolona czy nie, POMIMO tej nierozstrzygnietej
      kwestii .
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 11:02
        Również jestem za referendum.
        Jestem ciekawa dlaczego do tej pory nie zostało zorganizowane? Jakaś przeszkoda prawna? Zakaz?
        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 11:53
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Również jestem za referendum.
          > Jestem ciekawa dlaczego do tej pory nie zostało zorganizowane? Jakaś przeszkoda
          > prawna? Zakaz?

          Polska została skrytykowana przez UE za zakaz aborcji ze względów spolecznych,
          bo w cywilizowanym świecie jest nie do pomyślenia, zeby były łamane prawa
          czlowieka dot. decydowania o swoim zdrowiu/ciele (psychicznym i fizycznym)
          (całym, a nie w kawałkach, o kobiecej macicy decyduje państwo), życiu prywatnym...

          Gdyby w końcu ktoś skazał polskę za zakaz aborcji jako łamanie praw człowieka i
          dyskryminację kobiet, za odmowę dla cześci obywateli, jakimi są kobiety, prawa
          do korzystania z usług medycznych, dostępnych współczesnej medycynie...

          nawet w hiszpanii kobiety mają przeprowadzane aborcje, motywowane tym, ze
          niechciana ciąża zagraza zdrowiu psychicznemu, co jest godne pochwały, bo
          niechciana ciąża przebiega z pewnością kosztem zdrowia psychicznego kobiety
        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 11:55
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Również jestem za referendum.
          > Jestem ciekawa dlaczego do tej pory nie zostało zorganizowane? Jakaś przeszkoda
          > prawna? Zakaz?
          na prawdę uwazasz, że to fair, zeby o Twoim prawie do decydowania o Twoim ciele
          i życiu decydował słuchacz radyjamaryja?
          • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 14:38
            Myślisz,że lepiej zaczekać jeszcze 10 lat jak wymrą wszyscy (lub większość)
            słuchacze RM i dopiero wtedy referendum? ;-)
            • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 19:56
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Myślisz,że lepiej zaczekać jeszcze 10 lat jak wymrą wszyscy (lub większość)
              > słuchacze RM i dopiero wtedy referendum? ;-)


              oni nie wymrą w ciągu 20, ani 40 lat
              • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 22:05
                ttiikkttaakk napisała:

                > gazeta_mi_placi napisała:
                >
                > > Myślisz,że lepiej zaczekać jeszcze 10 lat jak wymrą wszyscy (lub większoś
                > ć)
                > > słuchacze RM i dopiero wtedy referendum? ;-)
                >
                >
                > oni nie wymrą w ciągu 20, ani 40 lat

                40 lat? Chyba żartujesz :/

      • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 11:29
        między innymi z tych powodów o których piszesz (ale nie tylko dlatego), nie
        podejmowałam dyskusji ani nie wysuwałam zadnych argumentów.

        referendum?
        mnie nie obchodzi i nie ma dla mnie znaczenia, co myśli o mojej ewentualnej
        aborcji ksiadz, facet, czy ciotka w moherowym berecie po menopauzie czy jakaś
        nawiedzona miłośniczka "zycia napoczętego" i nie widzę powodu by ich o to pytać
        i jakim prawem mieliby decydowac o moim prawie do aborcji

        nastapiło tu pomylenie pewnych pojęć. referendum w sytuacji, gdy przeciwników
        aborcji nikt do niej nie zmusza? jesli przeciwnik aborcji jest przeciwko aborcji
        - nikt mu nie nakazuje korzystania z prawa do aborcji

        cywilizowany świat zazwala na legalną aborcję, bez referendum, na wypadek, gdyby
        99% spoleczeństwa było przeciw legalnej aborcji (której nikt nie ma obowiązku na
        sobie przeprowadzać, jesli nie ma chęci) a 1% chciałby mieć prawo do legalnej
        aborcji, którego nikt nikomu nie ma prawa zakazywać

        to tylko w polsce i innych katolandach o kobiecej macicy decyduje ktoś poza samą
        zainteresowaną
        • amerlyn Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 11:55
          Przykro mi to mowic, ale wlasnie takiego tonu dyskusji, jak w Twoim
          poscie, pragne uniknac.

          Podpisala: ciotka w moherowym berecie po menopauzie

          Dyskusja rozni sie tym od wojny, ze dyskutant pragnie zyskac
          sprzymierzencow, wojownik natomiast chce zabic wszystkich wrogow.
        • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 20:30
          ttiikkttaakk z ust niejako mi wyjmujesz argumenty przeciwko
          referendum, ale nie bardzo rozumiem twój passus « cywilizowany świat
          zazwala na legalną aborcję, bez referendum, na wypadek, gdyby
          99% spoleczeństwa było przeciw legalnej aborcji (której nikt nie ma
          obowiązku na sobie przeprowadzać, jesli nie ma chęci) a 1% chciałby
          mieć prawo do legalnej aborcji, którego nikt nikomu nie ma prawa
          zakazywać ».
          W jaki sposób ten 1% dałby się poznać bez referendum ?
          “Cywilizowany świat” zezwala na legalną aborcję ustanawiając prawo.
          A jak sobie wyobrażasz stanowienie prawa w tej sytuacji. Ten 1%
          musiałby mieć większościową reprezentację w Parlamencie. Czy to jest
          możliwe (chociaż prawdopodobne) ?

    • kamelia111 Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 12:10
      "nie jest tak, że za pieniądze można sobie kupić lepsze traktowanie. Okazuje
      się, że można godnie przeżyć to doświadczenie za 800 zł i niegodnie za 3000 zł."

      Doświadczenie? Godne przeżywanie? Koszmar jakiś... Jak można nazywać
      "doświadczeniem" zabicie własnego dziecka? O jakiej godności tu jest mowa?
      Kobiety poddające sie aborcji to morderczynie.
      • reveri A może to i dobrze,że ... 20.10.09, 12:43
        ... geny kobiety,o tak badziewnej psyche (vide - hiszpańskie
        usprawiedliwienie), są (samo)eliminowane !
        Ukłon w stronę praw rządzących ewolucją ?
        • ttiikkttaakk Re: A może to i dobrze,że ... 20.10.09, 13:06
          reveri napisał:

          > ... geny kobiety,o tak badziewnej psyche (vide - hiszpańskie
          > usprawiedliwienie), są (samo)eliminowane !
          > Ukłon w stronę praw rządzących ewolucją ?

          reveri, moja psyche ma się świetnie i dobrze o tym wiesz, mimo ze bardzo
          chciałbyś, aby tak nie było. Chcesz widzieć we mnie głupią siksę, która
          emocjonuje sie dopiero co rozpoczetym zyciem seksualnym, tylko że coraz bardziej
          burzy ci się ten obrazek, więc probujesz wsiąść na moją psychikę i geny. Ja,
          moja psychika i geny mamy sie świetnie.
          • reveri Re: A może to i dobrze,że ... 20.10.09, 13:33
            "Ja, moja psychika i geny mamy sie świetnie." - nie wątpię w Twoje
            (z szacunkiem :-)) dobre samopoczucie. Pozostaje kwestia poziomu,
            punktu odniesienia na jakim to się urzeczywistnia.

            Pozdr. :-)))

        • ttiikkttaakk Re: A może to i dobrze,że ... 20.10.09, 13:32
          reveri napisał:

          > ... geny kobiety,o tak badziewnej psyche (vide - hiszpańskie
          > usprawiedliwienie), są (samo)eliminowane !
          > Ukłon w stronę praw rządzących ewolucją ?

          a jeśli nie byl to przytyk do mojej psyche i moich genów i miałeś na myśli tylko
          Hiszpanki, które z powodu braku legalnej aborcji, sięgają po klauzulę ochrony
          zdrowia psychicznego, to przemyśl sprawę jeszcze raz.
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 14:43
        kamelia111 napisała:

        > "nie jest tak, że za pieniądze można sobie kupić lepsze traktowanie. Okazuje
        > się, że można godnie przeżyć to doświadczenie za 800 zł i niegodnie za 3000 zł.
        > "
        >
        > Doświadczenie? Godne przeżywanie? Koszmar jakiś... Jak można nazywać
        > "doświadczeniem" zabicie własnego dziecka? O jakiej godności tu jest mowa?
        > Kobiety poddające sie aborcji to morderczynie.

        Zarodek to nie dziecko Kotku :-)
        A skoro są kobiety (które bez względu na wszystko,nawet pewne udogodnienia typu możliwość adopcji lub wsparcie) decydują się na aborcję i nie zmienią zdania to chyba z dwojga złego lepiej by było aby zrobiły to w cywilizowanych warunkach?
      • sugarka Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 08:48
        Kamelia - dyskurs pieciolatki? a moze argument jakis?
    • lejla81 Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 12:42
      Z aborcją jest, moim zdaniem, tak jak z prostytucją. Istniała,
      istnieje i będzie istniec, chocby nie wiem, jak bardzo byśmy chcieli
      się jej z naszego życia pozbyc. Ja sama, przyznam szczerze,
      jestem "za, a nawet przeciw". Z jednej strony wydaje mi się moralnie
      raczej niezbyt, sama chyba bym się nie zdecydowała (nie jestem
      moherowym beretem), chociaż nikt nie wie, co przyniesie życie.
      Urodziłam dziecko z nieplanowanej ciąży, ale, umówmy się, miałam
      gdzie mieszkac, co jeśc w tym czasie, nie miałam 15 lat, nie
      zostałam zgwałcona. Z drugiej strony, czy mam prawo, narzucac swoje
      zdanie innym? Skłaniałabym się jednak ku temu by była legalna z
      ważnych przyczyn społecznych. Ale nie na życzenie.
    • nina003 Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 12:50
      Mnie ciekawi, ktora z osob przeciwna aborcji chodzi po domach
      dziecka czy szpitalach gdzie sa chore, opuszczone dzieci i sie nimi
      opiekuje?!Bo najłatwiej jest powiedziec drugiej osobie co ma robic
      ze swoim zyciem, ale nikt potem nie chce takiej osobie pomoc.
      Uwazacie ze dziewczyny ktore cpaja lub maja chlopakow cponow tez
      powinny rodzic dzieci? bo ja uwazam ze nie.
      I jak ktos nie chce dziecka to po co go zmuszac? A jak politycy chca
      dzieci to niech sie najpierw zajma tymi pozostawionymi dziecmi przez
      matki w szpitalach lub domach dzieci.
    • affera123 Krzyżyk na szyi i dwie skrobanki 20.10.09, 13:29
      Na wstępie, żeby nie było wątpliwości: jestem za prawem kobiet o
      decydowaniu w kwestiach rozrodczych, ale mierzi mnie to społeczno-
      katolickie zakłamanie, ta obłuda świętojebliwych krów, które latają
      co tydzień na mszę, biorą ślub kościelny, przyjmują księdza po
      kolędzie i chrzczą dzieci, a w międzyczasie fundują sobie skrobankę
      za skrobanką. Radzę poszperać w necie i zobaczyć którykolwiek film z
      takiego zabiegu, a potem się wypowiadać, że to nie jest morderstwo
      zwłaszcza, kiedy się usuwa 12-tygodniową ciążę - miniczłowieka z
      rękami, nogami i wszystkimi narządami - śmierć przy pomocy ssawki i
      poprzez zmiażdżenie czaszki specjalnymi szczypcami, a potem won do
      kubła. Niech ktoś znajdzie i wrzuci linka, może parę feministek
      bardziej obrazowo pozna skalę problemu. Niewielka to różnica
      pomiędzy dzieckiem już narodzonym wyrzuconym do śmietnika albo
      uduszonym foliową torebką, a "płodem" wyrwanym z macicy przy pomocy
      sprzętu chirurgicznego. Okropna śmierć, niegodna i nieludzka. Kiedyś
      w programie "Rozmowy w toku" gościła nawrócona mamuśka, która
      wykonała 5 zabiegów przerwania ciąży i zanosząc się płaczem
      zapewniała o tym, jak bardzo kocha dzieci i jest przeciwna aborcji.
      Zmiana poglądów zajęła jej 5 niedokończonych ciąż. I to jest problem
      nr 1, a drugi to propaganda kościoła zwalczająca antykoncepcję w
      ogóle (bo żałosne próby oceniania płodności przy pomocy termometru w
      tyłku albo analizy śluzu jako katolicka forma zapobiegania ciąży się
      nie liczą i są po prostu śmieszne)i edukację seksualną wśród dzieci
      i młodzieży. Powstają potem mity o szkodliwych dla zdrowia pigułce,
      spiralce, a nawet prezerwatywie, choć te same piewczynie teorii z
      dupy nie widzą potem nic szkodliwego w agresywnej penetracji swoich
      macic, traktując aborcję niemal jak wizytę u dentysty.
      • gazeta_mi_placi Re: Krzyżyk na szyi i dwie skrobanki 20.10.09, 15:07
        A czy są jakieś filmy z aborcji farmakologicznej (we wczesnej ciąży do na przykład 6-tygodnia)?
        "Niemy krzyk" i pochodne już znamy.Technika idzie naprzód.
        Teraz króluje tabletka,a szczypce i miażdżenie można sobie najwyżej pooglądać w starych horrorach :-)
        Jedna z bardzo aktywnych uczestniczek nie mogła (?) jakoś znaleźć linku ze zdjęciem w normalnych (nie powiększonych) rozmiarach ciąży w 6-7 tygodniu.
        Czyżby aborcje w w/w tygodniach nie odbywały się czy są zbyt mało krwiste jak dla pro-life? :-)

        • ahhna Re: Krzyżyk na szyi i dwie skrobanki 20.10.09, 23:22
          www.abortioninstruments.com/
          Aborcja online. Ja nie byłam w stanie tego obejrzeć, ale chcesz, to
          proszę.

          > Jedna z bardzo aktywnych uczestniczek nie mogła (?) jakoś znaleźć
          linku ze zdję
          > ciem w normalnych (nie powiększonych) rozmiarach ciąży w 6-7
          tygodniu.

          Ale co byś zobaczyła na takim zdjęciu? Zapewne zlepek komórek. Są za
          to zdjęcia płodów w tym wieku na tle ludzkiej dłoni, co by i
          szczególy zobaczyć, i rozmiar sobie uzmysłowić.
          Wklejone na tym forum.
          Masz jakieś zdjęcie biedronki w naturalnym rozmiarze?
          Jestem nie bardziej aktywna od ciebie, to jakiś zarzut miał być?
          Ok, dziękuję za dyskusję tym, którzy chcieli dyskutować, a nie
          obrzucać się błotem. Przekonana się nie czuję, zniesmaczona agresją -
          bardzo. Również jestem za referendum, choć uważam, że kwestia
          ludzkiego zycia nie powinna być tak rozstrzygana. Ale chyba nie ma
          innego wyjścia. Do widzenia.
        • ahhna Re: Krzyżyk na szyi i dwie skrobanki 20.10.09, 23:42
          > Czyżby aborcje w w/w tygodniach nie odbywały się czy są zbyt mało
          krwiste jak d
          > la pro-life? :-)

          Doczytałam teraz. Czy mówimy o dopuszczeniu aborcji do 6-7 tygodnia,
          czy do 12? Jeśli do 12, to czemu się dziwisz, że ludzie wklejają ci
          linki do zdjęć z 12 tygodnia?
          Pozdro, spadam.
          • gazeta_mi_placi Re: Krzyżyk na szyi i dwie skrobanki 21.10.09, 09:04
            Ale aborcje zdarzają się także na wczesnym etapie ciąży.
            Nie każdy czeka na ostatnią chwilę.
            Chyba,że po prostu pro-life nie mają nic przeciwko aborcji do 6-tego tygodnia ciąży?
            A może po prostu w takiej aborcji nic lub nie wiele widać a pro-life lubi szokować miażdżonymi czaszkami itp.?
    • ibonawnak Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 20:44
      Maria Janion podczas wykładu inaugurującego Kongres Kobiet Polskich
      (20–21 czerwca w Warszawie)
      ”Trochę zatem czasu upłynęło zanim pojęłam, że demokracja w Polsce
      jest rodzaju męskiego.
      Ocuciła mnie uchwała o ochronie życia poczętego przyjęta w ostatniej
      chwili podczas krajowego zjazdu Solidarności w roku 1990. Zapadła
      wbrew stanowisku ogromnej większości obecnych na zjeździe działaczek
      związkowych; co prawda stanowiły one tylko 10% ogółu delegatów.
      Krajowa Komisja Kobiet NSZZ Solidarność, która ukonstytuowała się
      mniej więcej w okresie zjazdu, w liście otwartym skrytykowała
      projekt zakazu aborcji, jej zdaniem świadczący o tym, że choć
      polityka jest dziedziną, która powinna służyć wszystkim, została ona
      zmonopolizowana przez mężczyzn i w dalszym ciągu jest traktowana
      jako narzędzie dominacji. W liście wzywano do utworzenia
      niezależnego ruchu kobiet. Na represje nie trzeba było długo czekać:
      przewodnicząca komisji została zmuszona do ustąpienia, jej
      zastępczynię pozbawiono etatu. Niektórzy działacze, ci sami, którzy
      wybrali komisję, uznali, że ma ona „nielegalny charakter”.

      Wiele kobiet zrozumiało wtedy, że pierwszy ruch nowej władzy polega
      na przywróceniu społecznego i religijnego porządku płci. Szybko
      okazało się, że nowa władza to nie jesteśmy my. Ani organizacyjnie
      ani politycznie kobiety nie były przygotowane do tego, by się
      bronić”.

      Czas się bronić. Nie sądzę żeby referendum było dobrą bronią, ale są
      przecież inne środki.
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 20.10.09, 21:55
        Jakie inne środki masz na myśli?
        • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 01:58
          No choćby te o których mówi Janion, środki ORGANIZACYJNE i POLITYCZNE
          • iluminacja256 Re: Czarny rynek aborcyjny 04.12.09, 14:52
            Srodki organizacyjne i politycznie tzn. jakie ? Wskaż cos
            konkretnego, bo dla mnie to zupełnie niejasne.
    • rtonia20 Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 09:39
      kobieta , która absolutnie nie może sobie pozwolić na dziecko, nie
      powinna w wgóle współżyć z mężczyzną.
      > Jeśli współżyje, zachowuje się totalnie nieodpowiedzialnie.

      Czy kobieta załóżmy 25-letnia, mająca np. dwoje dzieci, mieszkająca
      w kawalerce i nie planująca więcej dzieci ma do końca życia nie
      współżyć z mężczyzną?
    • kotek.filemon A po co dokonywać aborcji w polaczkowie? 21.10.09, 09:41
      Za każdą granicą sąsiadującą (zwłaszcza zach. i pd.) można mieć to samo, nieznacznie tylko drożej, legalnie i w fachowej klinice. I ma się przy tym świadomość, że nie napycha się kiesy konowałom, którzy kasują dwa tysiaki po godzinach a na etacie wycierają sobie mordy klauzulą "sumienia". Swoją drogą sumienia polskich ginekologów są jednymi z tańszych w historii ludzkości...

      Wychowanym na Pospieszalskim i "Niemym krzyku" przypominam, że tam gdzie aborcja jest legalna 90% z nich wykonuje się farmakologicznie. No, ale o tym nie da się nakręcić pasjonującego filmu, bo cóż może być przerażającego w czymś co przypomina zbyt obfitą miesiączkę?
      • gazeta_mi_placi Re: A po co dokonywać aborcji w polaczkowie? 21.10.09, 17:26
        > Wychowanym na Pospieszalskim i "Niemym krzyku" przypominam, że tam gdzie aborcj
        > a jest legalna 90% z nich wykonuje się farmakologicznie. No, ale o tym nie da s
        > ię nakręcić pasjonującego filmu, bo cóż może być przerażającego w czymś co przy
        > pomina zbyt obfitą miesiączkę?

        Żartujesz? A gdzie miażdżone główki i czaszki?
        Gdzie rączki? Na podpasce?
        No i jeszcze szczypce (koniecznie!!!).
        Ja wychowana na "Niemym krzyku",religii do 19 roku życia i oazie (serio,serio)
        nie wierzę,że można po prostu przy pomocy tabletki na wczesnym etapie i w
        dodatku bez miażdżenia główki :P
      • reveri Poczucie estetyki ... hmmm ... 21.10.09, 21:01
        ... przed wojną reklamowali środki rozwalniajace : " nasze ...
        działają skutecznie nie przerywając snu" .
      • reveri Poczucie estetyki ... hmmm ... 21.10.09, 21:07
        " Wychowanym na Pospieszalskim i "Niemym krzyku" przypominam, że tam
        gdzie aborcja jest legalna 90% z nich wykonuje się farmakologicznie.
        No, ale o tym nie da się nakręcić pasjonującego filmu, bo cóż może
        być przerażającego w czymś co przypomina zbyt obfitą miesiączkę?


        ... przed wojną reklamowali środki rozwalniajace : " nasze ...
        działają skutecznie nie przerywając snu" .
    • ibonawnak Czarny rynek aborcyjny 21.10.09, 23:28
      Na tym poziomie refleksji powinniśmy zacząć już dochodzić do jakichś
      wniosków. Tymczasem ma się wrażenie że forum zamienia się powoli w
      chochoła. Czyżby było dzieckiem niechcianym które powoli aczkolwiek
      skutecznie dokonuje na sobie samoaborcji ? Byłoby to wielka szkoda,
      bo forum o takiej skali ważności powininno zasugerować uczestnikom
      jakieś opcje postępowania.
      Poszczególne postaci dramatu już się wypowiedziały i dysponujemy
      całą gamą poglądów na interesujący nas temat. Naturalnie nie ma
      sensu dalej przekonywać osób już od dawna przekonanych. Trzeba
      wymyśleć następny etap w naszej refleksji.
      Tym etapem według mnie może być zastanowienie się nad tym jak
      przełożyć te indywidualne poglądy na działanie.
      Krótko mówiąc jak doprowadzić do uchwalenia prawa zezwalającego na
      aborcję i kończącego tym samym z czarnym rynkiem (co jest przecież
      tytułem tego forum). W tym miejscu zacytuję ponownie wypowiedź
      ttiikkttaakk (do której już się wyżej ustosunkowałem):
      « cywilizowany świat zazwala na legalną aborcję, bez referendum, na
      wypadek, gdyby 99% spoleczeństwa było przeciw legalnej aborcji
      (której nikt nie ma obowiązku na sobie przeprowadzać, jesli nie ma
      chęci) a 1% chciałby mieć prawo do legalnej aborcji, którego nikt
      nikomu nie ma prawa zakazywać ».
      Problem polega na tym że w demokracji tej jednoprocentowej
      mniejszości trudno jest narzucić swoje poglądy olbrzymiej większości
      społeczeństwa. Mniejszość może potrafi to zrobić ale nie może być aż
      tak mała. Istnieje więc kilka warunków które spełnić musi mniejszość
      żeby móc przeforsować swoją opinię. Przede wszystkim musi starać się
      rozszerzyć swoją bazę społeczną. Janion mówi w swoim przemówieniu o
      organizacji i polityce. Ja to rozumiem jako zachętę do organizowania
      się społeczeństwa obywatelskiego, do zakładania stowarzyszeń,
      pisania petycji, przekonywania, itd. itp. Nie wiem czy PPK (Polska
      Partia Kobiet) opowiada się w swoim programie za aborcją. Nie
      zdziwiłoby mnie gdyby tak nie było, temat jest jeszcze zbyt
      wybuchowy. Ale naciski na tę partię w kierunku opowiedzenia się „za”
      są możliwe.
      Mniejszość musi być także bardzo klarowna w swojej argumentacji.
      Mając nadzieję że ttiikkttaakk do „cywlizowanego świata” zalicza
      także Francję, w tym miejscu pozwolę sobie porównać obecną sytuację
      Polski w tym względzie z sytuacją tego kraju w roku 1974. Porównanie
      tych krajów tylko w pewnej mierze jest według mnie uzasadnione, ale
      być może warto byłoby się o nie tutaj pokusić. Jestem gotów
      dostarczyć Szanownemu Forum szczegółów procesu ustanawiania prawa o
      dopuszczeniu aborcji w tym kraju.
    • anika-a12 Czarny rynek aborcyjny 22.10.09, 14:40
      Witam was kochane kobitki .Mam na imie Anka mam 34 lata 3 dzieci 18
      lat , 9 lat i 1,5 roku ,cholerne doswiadczenie zyciowe i nerwicę jak
      pomysle ze jako kobieta jestem ubezwłasnowolniona, bo tabletek brac
      nie mogę -bo piekło , aborcja - więzienie a potem piekło,
      sterylizacja piekło i jeszcze raz piekło . OK ja temu państwu dałam
      troje dzieci - cos zrobiłam tak - dwuch synów i córka - świetnie sie
      uczą - nie maja problemów wychowawczych , rokują jako przyszłość
      narodu polskiego .Strach pada na nasz kraj bo mało dzieci - nie
      bedzie komu pracowac -ok - ale jakie kobiety maja warunki aby ye
      dzieci mieć ? Po 1- żłobek od 6 mc i to w dużych miastach , a
      macieżyński tylko 4 mc- co z dzieckiem w tym czasie? CDN....
    • anika-a12 Czarny rynek aborcyjny 22.10.09, 14:45
      CD... NO wiec wiemy że przez 2 mc jestesmy uziemione w domu z
      dzieckiem bo złobek od6 mc a maciezyński tylko 4 mcbez pieniedzy ,
      no niby mozna jakos przezyc, dalej zeby oddać dziecko dzo złobka
      oboje rodzice musza mieć zaswiadczenie o prace - a jak nie ma matka
      pracy i właśnie po macieżyńskim chce ja podjąc to bieże dziecko na
      plecy i idzie na rozmowe do pracodawcy a ten ja z miejsca
      zatrudnia... haha . I kontrole ZUS- sama taka w ciązy przezyłam -
      cztery miesiace bez pieniedzy - prawo na to pozwala niestety . wiec
      skoro chca wiecej obywateli to ja poprosze o godne warunki ....
      • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 22.10.09, 22:41
        Anka, takie właśnie ubezwłasnowolnienie zgotował kobietom system
        patriarchalny miłościwie nam panujący. Duży przyrost naturalny tylko
        i wyłącznie kosztem kobiet – kosztem ich ubezwłasnowolnienia, ich
        infantylizacji, kosztem wzbudzania w nich poczucia winy.
        Akurat na tym forum zajmujemy się problemem aborcji. Domyślam się że
        ten problem Cię nie dotyczy, masz trójkę wspaniałych dzieci, albo
        miałaś warunki, albo bez warunków zacisnęłaś zęby żeby je mieć.
        Wspaniale. Ale powiedz, czy rozumiesz kobiety które uciekają się do
        aborcji bo właśnie trudne warunki, brak pomocy rodziny, pomocy
        społecznej, a nawet pomocy partnera, wpycha je niejako na tą
        dramatyczną drogę ?
    • skrzydlate Czarny rynek aborcyjny 23.10.09, 19:32
      nieprawdopodobnie mnie wzruszają takie dyskusje.... do łez, przeciez ludzie,
      to czy uważacie że aborcja jest mordem, czy uważacie że jest to usunięcie
      zlepka komórek, nie ma najmniejszego znaczenia, znaczenie ma tylko to, ze
      kobiety robią skrobanki, i będa robić, uprawiają seks i będą uprawiać, tak
      samo jak mężczyźni, bo sa ludźmi i jeśli nie będzie innego wyjścia, wleją
      sobie środek chemiczny do pochwy, nażrą się pigułek albo będą dłubały drutem
      do robienia swetrów (zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie kontrola
      społeczna jest silniejsza i presja głupoli aktywniejsza), kobiety będa chcialy
      decydowac o sobie, nie mamy na to wpływu, to się dzieje i zabranianie nic nie
      da, tworzy sie jedynie nienormalna sytuacje, w której kobiety będa przerywac
      ciąże i nie będą sie przyznawac.. a czarny rynek będzie kwitł

      chodzi o autentyczne rozwiązanie problemu a nie pie..e kota przy pomocy
      młotka... faszystowskie koncepcje w stylu: zakazać, zabronić i karać, od razu
      wykluczam, bo to nic nie zmieni, to jest zakopywanie problemu pod kołdrę,
      jestem głęboko poruszona problemem, wiem jak męczą się młode dziewczyny i co z
      tego wynika, dlaczego głupota jest tak niezmierna? głupota to największy
      grzech, nie ma sobie równych
      • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 23.10.09, 23:32
        A już miałem nadzieję że popchniesz tę dyskusję trochę do przodu bo
        bardzo ostro zaczęłaś.
        Piszesz: „znaczenie ma tylko to, ze kobiety robią skrobanki, i będa
        robić, uprawiają seks i będą uprawiać, tak samo jak mężczyźni, bo sa
        ludźmi“ podczas gdy wyżej pisano nam że człowiek to nie zwierzę i że
        stać go na opanowanie swoich popędów (do całkowitej rezygnacji z
        życia seksualnego włącznie).
        Najwyraźniej mamy na tym forum do czynienia z dwiema odmiennymi
        definicjami „człowieka“ i stąd być może tak trudno nam wyjść z tego
        zaczarowanego kręgu nieporozumień. Pierwsza to ta która uważa
        człowieka za stworzenie boskie, które właśnie z racji swojego
        boskiego pochodzenia powinno się zachowywać tak a nie inaczej.
        Naturalnie nikt na tym łez padole jeszcze takiego ideała nie
        widział, ale to dla zwolenników tej koncepcji człowieka nie ma
        najmniejszego znaczenia : trzeba siłą krnąbrnego czowieka do tego
        ideału naginać (bez względu na konsekwencje). Druga koncepcja to
        chyba koncepcja freudowska zakładająca że człowiek nie jest w stanie
        opanować swoich popędów. Co najwyżej może je sublimować (co
        naturalnie jest dane tylko nielicznym).
        I stąd mamy na forum naprzeciwko siebie dwie grupy : jedna rzuca nam
        w twarz zdjęcia płodów po aborcji (odpowiednio powiększone), a druga
        gotowa byłaby rzucić tej pierwszej w twarz (ja i prawdopodobnie ty
        także) zdjęcia dziewcząt,kobiet (bez powiększeń), zmarłych na skutek
        tego zabiegu wykonywanego byle jak i byle gdzie.
        Jedna grupa rozpatruje człowieka takim jaki powinien być, a druga
        takim jaki jest. I co dalej ? Piszesz : “chodzi o autentyczne
        rozwiązanie problemu”. Całkowita zgoda, ale co proponujesz ?
        Zlikwidować ludzką głupotę ? Wiesz, wydaje mi się osobiście że
        prędzej uda nam się zlikwidować czarny rynek aborcyjny ! W każdym
        bądź razie dla mnie podstawowym warunkiem likwidacji tego rynku jest
        zniesienie zakazu przerywania ciąży.
        Właśnie wczoraj Nocole Kidman wystąpiła przed Kongresem amerykańskim
        jako ambasadorka dobrej woli na rzecz Funduszu rozwoju Narodów
        Zjednoczonych na rzecz kobiet (Unifem) apelując o konkretną pomoc
        dla kobiet ofiar przemocy. Jak na te biedne kobiece głowy to chyba
        trochę za dużo : najpierw przemoc – męska, społeczna i
        istytucjonalna, później niechciana ciąża, a na deser obarczanie
        winą, na zasadzie “ja niewinny, ona winna … “
        “Skrzydlate”, jak znieść zakaz przerywania ciąży w Polsce ? Ale
        rzeczowo. Ja, nie mniej niż Ty, ubóstwiam konkrety ... .
        • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 24.10.09, 08:21
          a twoje drugie dziecko, niech zostanie poczęte, kiedy ty i twoja szanowna
          małżonka będziecie akurat na bezrobociu i będziecie mieszkać wynajmowanym
          mieszkaniu(pokoju), na pewno z powodu drugiej ciązy będziesz wtedy skakał do
          góry z radości i nawet przez myśl nie przejdzie tobie myśl o aborcji. A nawet
          jeśli przejdzie, obyście nie mieli prawa się wyskrobać.
          Z bogiem.
          • ttiikkttaakk Re: Czarny rynek aborcyjny 24.10.09, 08:26
            ttiikkttaakk napisała:

            > a twoje drugie dziecko, niech zostanie poczęte, kiedy ty i twoja szanowna
            > małżonka będziecie akurat na bezrobociu i będziecie mieszkać wynajmowanym
            > mieszkaniu(pokoju), na pewno z powodu drugiej ciązy będziesz wtedy skakał do
            > góry z radości i nawet przez myśl nie przejdzie tobie myśl o aborcji. A nawet
            > jeśli przejdzie, obyście nie mieli prawa się wyskrobać.
            > Z bogiem.

            heh, pomyłka, wysłałam wpis do "nie tego" tematu
    • rafal-1972 Są morderczyniami! 27.10.09, 08:18
      Najgorszymi jakie stąpają po ziemi. Bezwzględnymi, wyzutymi z człowieczeństwa.
      Z zimną krwią każą rozerwać na kawałki żywcem swoje dziecko.
    • rafal-1972 Karać morderczynie! 27.10.09, 08:21
      Oprócz "lekarzy" morderców karać należy też morderczynie które ów mord
      zlecają. Minimum 15 lat ciężkiego więzienia. Gdy morderczyni-zleceniodawczyni
      pozostaje bezkarna nie boi się ryzykować.
      • ibonawnak Re: Karać morderczynie! 27.10.09, 19:21
        Rafał, a ile lat dla partnera owej « morderczyni » za sprezentowanie jej
        przedmiotu owego „morderstwa” ?
    • phantomasa1 Czarny rynek aborcyjny 31.10.09, 17:56
      Każdy ma rozum i wolną wolę ,gdybym był człowiekiem z rządu wyraziłbym tylko
      opinię na ten temat.Jestem przeciwny aborcji i wolałbym własną śmierć niż
      śmierć mojego dziecka czy dziecka mojej córki.Bóg nawet palcem nie kiwnie w
      tym kierunku a ja miałbym zabraniać jakiejkolwiek kobiecie?Jeśli ktoś nie
      dokonuje aborcji tylko dlatego ,że prawo na to zabrania,to tak jakby tej
      aborcji dokonał,nawet gdy dziecko żyje.Alicja Tysiąc aborcji dokonała i
      odpowie za to przed Bogiem,dziecko jej żyje ale ta kobieta aborcji
      dokonała!!!Aborcja jest morderstwem ,jeśli ktoś uważa że jest inaczej to jest
      głupi.Jeśli ktoś uważa ,że płód nie jest człowiekiem jeszcze to jest
      głupcem!!!Niech każdy dba o swe sumienie ,ktoś kto dokona aborcji i sumienia
      tym nie obciąży jest zwyrodnialcem ,niech Bóg go ma w swej opiece!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 31.10.09, 21:15
        Co dzisiaj ćpałeś?
      • ibonawnak Re: Czarny rynek aborcyjny 01.11.09, 14:53
        Swoją drogą to jest fascynujące do tego stopnia dać się opanować jakiejś idei :
        w tym przypadku idei Boga. Iść po trupach ludzi do idei Boga, nie wiedząc nawet
        czy ten Bóg tego wymaga bo żaden dialog z Nim nie jest możliwy. Jedno pytanie
        się narzuca : kto to jest Człowiek (bardziej złośliwi pewnie sformułują to
        pytanie : co to jest ludzki mózg ?)
    • pau-ka Czarny rynek aborcyjny 03.11.09, 21:18
      zamordowanie wlasnego dzieciatka nazywacie "doswiadczeniem"??!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Czarny rynek aborcyjny 03.11.09, 22:14
        A "renię grabowską" samogwałtem zamiast zamordowaniem pół-dzieciątków?
        Zgroza!
        • pema2000 Re: Czarny rynek aborcyjny 04.12.09, 13:15
          Szczerze mówiąc, nie rozumiem kobiet, które same sobie odbierają prawo do decyzji robiąc przy okazji z nas wszystkich niewolnice. I przykre jest to, że druga kobieta ma mnie i pozostałe Panie, które są za aborcją (czyt. prawem wyboru) za idiotki, które jak tylko będzie można, to pobiegną czym prędzej się skrobać.

          Ja jako kobieta szanuję inne kobiety. Uważam, że do aborcji popchnie kobietę bardzo ważny powód i jestem pewna, że nie będzie traktować aborcji jako środka antykoncepcyjnego.

          Jako kobieta wiem przed jak trudnymi decyzjami i problemami są postawione inne kobiety, jak ważne jest prawo wyboru i akceptacja tego wyboru nawet, gdy ktoś trzeci się z nim nie zgadza. Dlatego przykro się patrzy w XXI wieku na garść kobiet, które walczą o prawo wyboru. Jestem za aborcją na życzenie, bo dylematy i wybory moralne kogokolwiek poza mną nie są moja sprawą. Najzwyczajniej w świecie nie mam prawa narzucać drugiemu człowiekowi swojej woli, szczególnie w tak dalikatbych i poważnych sprawach.

          Jak można kazać kobiecie urodzić niechciane dziecko? Jak można dorosłemu człowiekowi cokolwiek kazać? Jak można wchodzić z buciorami i naświnić w życiu całkiem obcego człowieka? Czy chciałbyś aby Tobie ktoś trzeci cokolwiek kazał? Nie sądzę.

          I nie o to chodzi czy aborcja jest zła, dobra czy nijaka, chodzi o to, że to prywatna sprawa każdej kobiety, bardzo intymna i zmieniająca całe dalsze życie. Dlatego jestem za aborcją, bo jestem za prawem wyboru. I mimo, że być może sama nigdy z niej nie skorzystam, to chcę mieć tę pewność, że będzie to całkowicie i do końca tylko moja decyzja, której konsekwencje poniosę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka