Pokochać kurze łapki

13.11.09, 14:30
Pozostaje pogratulować i życzyć szczęścia na nowej, lepszej drodze życia.
    • jan_maliniak Pokochać kurze łapki 13.11.09, 14:35
      Szczere gratulacje. I powodzenia.
    • ovejanegra Pokochać kurze łapki 13.11.09, 21:58
      Autorka listu pisze: "Nie jestem feministką, kocham mężczyzn i
      uważam że są kobietom potrzebni."
      A ja jestem feministką, też kocham mężczyzn, i właśnie dlatego
      jestem szczęśliwie zamężną kobietą, bo znajac swoja wartość nigdy
      nie pozwoliłabym sobie na trwanie w związku z mężczyzna, który mnie
      nie kocha, nie szanuje, poniża, traktuje jak służącą. Gdyby Autorka
      listu była choć trochę feministką, to decyzje o szukaniu szczęścia
      dla siebie podjęłaby już dawno temu, nie pozwoliłaby tej
      zakompleksionej kobiecie z lustra stanąć przed piękną dziewczyną,
      którą ukryła głęboko w swojej duszy. Ale lepiej póżno niż wcale!
      Powodzenia!

      • kontodopisanianaforum Re: 14.11.09, 14:22
        Nie jestem feministką, kocham mężczyzn i uważam że są kobietom potrzebni
        (pomijając mojego męża, on nie jest mi już potrzebny).


        A ja jestem feministką, kocham jednego mężczyznę (który jest moim mężem) i
        uważam, że jest mi on potrzebny. Oraz że niektórym kobietom niektórzy mężczyźni
        są potrzebni. I takie podejście polecam. Koleżanka wyżej zdaje się ma podobnie :)
      • jokanda102 ovejanegra, masz calkowita racje! 16.11.09, 08:52
        to chyba wlasnie bycie feministka (czyli - UWAGA UWAGA!!! - osoba,
        ktora wie, ze jest rownorzedna mezczyznie) powoduje, ze kobieta nie
        zamienia sie w uleglego i bezwladnego niewolnika, ale jest
        PARTNEREM! i tego wszystkim paniom zycze, od kolyski poprzez slub,
        az po grob. odradzanie corce slubu - hmmm czy to trafiony pomysl (no
        chyba ze kandydat jest zupelnie do niczego, co tez oczywiscie sie
        moze zdarzyc)... to jedna z najgroszych rzeczy - miec zgorzknialego
        rodzica, ktory podcina dziecku skrzydla, bo sam sie nigdy nie
        nauczyl latac...


        ovejanegra napisała:

        > Autorka listu pisze: "Nie jestem feministką, kocham mężczyzn i
        > uważam że są kobietom potrzebni."
        > A ja jestem feministką, też kocham mężczyzn, i właśnie dlatego
        > jestem szczęśliwie zamężną kobietą, bo znajac swoja wartość nigdy
        > nie pozwoliłabym sobie na trwanie w związku z mężczyzna, który
        mnie
        > nie kocha, nie szanuje, poniża, traktuje jak służącą. Gdyby
        Autorka
        > listu była choć trochę feministką, to decyzje o szukaniu szczęścia
        > dla siebie podjęłaby już dawno temu, nie pozwoliłaby tej
        > zakompleksionej kobiecie z lustra stanąć przed piękną dziewczyną,
        > którą ukryła głęboko w swojej duszy. Ale lepiej póżno niż wcale!
        > Powodzenia!
        • echtom Re: ovejanegra, masz calkowita racje! 16.11.09, 11:31
          > to jedna z najgroszych rzeczy - miec zgorzknialego rodzica, ktory
          podcina dziecku skrzydla, bo sam sie nigdy nie nauczyl latac...

          Masz rację. Małżeństwo mi się nie udało, ale nie pozostawiło po
          sobie traumy czy nienawiści do mężczyzn, którą mogłabym wsączać
          córkom. I wierzę, że przełamią stereotyp DDRR i ułożą sobie
          szczęśliwie życie.
      • bubster Re: Pokochać kurze łapki 29.03.10, 12:33
        Strzał w 10.
    • winka53 Pokochać kurze łapki 22.11.09, 11:34
      Calkowicie popieram autorke listu !!Troszke pozno,ale
      lepiej pozno niz wcale!
    • kaz-oo Re: Zniszczyc kurze lapki 28.03.10, 09:38
      marta81v napisała:

      > I to po dwoch wizytach, botoxem - esmediqua.pl

      Wiem, że bezczelnie spamujesz ale mimo to ci odpowiem;)
      A po co niszczyć kurze łapki? NOrmalne objawy zmian zastępować sztuczną
      opuchlizną? Z kobiety dojrzałej ale ciekawej i pięknej robić nabrzmiałą,
      sztuczną woskową kukłę, pozbawioną mimiki? Moje zmarszczki to mapa mojego
      życia. Moje radości i smutki, moje łzy i mój śmiech. Dlaczego mam się tego
      pozbywać? Młodość to stan duszy, a nie skutek działania botoxu.
Pełna wersja