delfig
17.11.09, 23:22
"minoderyjny klaun". Boskie.
Ot i w pigułce zawarta jednoczesna kpina ze sztuki współczesnej i jej rozumienie - oni [artystyczne kółko wzajemnej (anty)adoracji] naprawdę wiedzą dlaczego coś, co widać w większości galerii sztuki współczesnej, jest sztuką - i chwała im za to.
Ale żeby nie brzmiało zbyt plebejsko, ba, żeby nawet nikt nie pomyślał, że mogłoby nie być wystarczająco górnolotnie, dodają sobie eschatologicznego blichtru, którego zdrowy człowiek spoza ichniejszego kręgu nie pojmuje.
Zawsze bawi mnie żywo dochodzenie do tego, dlaczego plucie kawałkiem jabłka jest symbolem kruchości, a nie, przepraszam, asteniczności egzystencji :)