24.02.10, 15:23
Szwedzi powinni wprowadzic lekture Erazma z Roterdamu jako
obowiazkowa. Plucie i sikanie na ulicach ciagle uwazaja za cos
zupelnie naturalnego :(
Obserwuj wątek
    • otis_tarda Re: Etykieta 24.02.10, 17:57
      A co z regułami typu: "nie chwalimy się nieposiadanym wykształceniem", albo
      "będąc na cmentarzu, niechby i półwiecznym, staramy się nie pokazywać objawów
      upojenia alkoholowego"?
    • bene_gesserit Re: Etykieta 24.02.10, 19:14
      Kwasniewska, polska Erazm z Roterdamu. Co sie stalo Środzie?
    • maczimo Etykieta 25.02.10, 09:52
      Lola zapomniała dodać, jak zrobić karierę, czyli kłam, idź w
      zaparte, kradnij ile się da.
    • jokanda102 wszyscy szwedzi??? naprawde poznalas obyczaje wszy 25.02.10, 11:37
      stkich szwedow??? wszyscy sikaja i pluja??? zdumiewajace!!!
      a w jakiej dzielnicy ty mieszkasz, jesli wolno spytac???
      • titta Re: wszyscy szwedzi??? naprawde poznalas obyczaje 25.02.10, 15:52
        W scislym centrum
      • titta Re: wszyscy szwedzi??? naprawde poznalas obyczaje 25.02.10, 15:57
        > stkich szwedow???

        Z czego moglo by wynikac ze wszyscy? Jesli napisze, ze Szwedzi mowia
        swietnie po angielsku (bo mowia), to tez znaczy, ze wszyscy?
        Po prostu takie zachowanie jest obserwowane znacznie czesciej niz
        gdzie indziej (moze poza Finlandia). Co ciekawe dotyczy
        takze "wygarniturowanych" bywalcow drogich restauracji.
    • marysia.b52 Etykieta 25.02.10, 15:20
      wczorajsze wielkie białe perły do czarnego, małego żakietu ani
      Pani Kwaśniewskiej ani żakietowi raczej elegancji nie dodawały.
      Prowadzone rozmowy tematyczne to też żadna wyszukana jakość-
      gwiazdą jest prowadząca i zadawane pytania a gość ze swoją
      odpowiedzią tylko bladym tłem. Może zmienić proporcje na bardziej
      interesujące no i eleganckie. Trochę więcej pokory to również
      elegancja.
      • monikate Re: Etykieta 25.02.10, 17:05
        Pani Kwaśniewska używa zwrotów typu "ubrać sukienkę". Raczej nie jest ona dla
        mnie autorytetem w kwestii etykiety. Pani Środa przyjaźni się z Jolantą
        Kwaśniewską, zatem mamy, co mamy.
        • bene_gesserit Re: Etykieta 26.02.10, 01:39
          A jakich jeszcze zwrotów?

          I, jak rozumiem, przyjazn z prof Srodą kala? Mozesz wyjasnic czemu?
          I co wobe tego mamy?
          • xanaxy Re: Etykieta 03.03.10, 17:34
            Pseudo dama / jak jesc beze/z pseudo naukowcem to wysmienita para.
            Sroda glownie gledzi i koszmarnie wyglada. Kwasniewska b. zle wyglada i wydaje
            Jej sie,ze roznych rzeczy mozna sie nauczyc. Blad. Z domu,z domu...sie ma albo
            sie nie ma. Kindersztuby.
            • bene_gesserit Re: Etykieta 04.03.10, 19:39
              Ja bym powiedziala, ze o braku kindersztuby najdobitniej swiadczy
              twoj post. A i wypowiedzi nt naukowych dokonan prof. Srody dowodza,
              ze raczej nie powinnas oceniac dorobku innych - zwlaszcza naukowego.
      • jedwab1 Re: Etykieta 27.02.10, 00:16
        perły można zmienić ,to rzecz gustu .. z Twoją zajadłą złośliwością trudniej
        walczyć ...a pokora cóż - też powinnaś się jej uczyć .
    • klara993 Etykieta 26.02.10, 13:47
      Artykuł cudny, książka też, powinna być rozpowszechniona pod strzech
      a najlepiej napisana przez Środę która poprost kocham. Uwielbiam
      czytać jej trafne i cięte felietony tak pani magdaleno taka ksiązka
      dla Pani o etyce na codzień pierwsza bym kupiła dziękuję za
      wskazanie pozycji, która teraz: jest elegancko wydana łatwa i lekka
      w czytaniu a wielu by się przydała
      • monikate Re: Etykieta 26.02.10, 19:40
        Zarówno Kwaśniewska, jak i Środa to potworne hipokrytki. Kto zna praktyczne
        wcielanie głoszonych przez nie cnót w życie, wie, o czym mówię. Środa warta
        Kwaśniewskiej, a Kwaśniewska Środy.
        • bene_gesserit Re: Etykieta 26.02.10, 21:10
          He he he.
          Tobie ulzylo, a foro moglo sie posmiac nad sądem popartym
          najlepszym z mozliwych argumentow, czyli 'bo tak'.
        • jedwab1 Re: Etykieta 27.02.10, 00:20
          oczywiście bywasz na "salonach " i znasz osobiście obie te Panie ...
          Hipokrytka :)
          • evelinaer Re: Etykieta 02.03.10, 17:08
            Ja znam P.Srode z UW i sama mi sie chwalila, jaka to jest bliska
            znajoma Pani Kwasniewskiej. Sama ksiazka moze byc i ciekawa, ale
            zachwalanie jej przez Srode po znajomosci to ponizej pewnej granicy
            kultury. Ukryty i podstępny PR...
            • xanaxy Re: Etykieta 03.03.10, 17:38
              evelinaer napisała:

              > Ja znam P.Srode z UW i sama mi sie chwalila, jaka to jest bliska
              > znajoma Pani Kwasniewskiej. Sama ksiazka moze byc i ciekawa, ale
              > zachwalanie jej przez Srode po znajomosci to ponizej pewnej granicy
              > kultury. Ukryty i podstępny PR...
              Chwalila sie ze zna Srode? Az tak niekrytyczna Sroda? To powod do dumy? Raczej
              ...wspolczucie. Gdyby znala Sroda : Baumana /i On Ja szanowal/, w. Allena /
              ktory szanuje, ale P.Szymborska/ ,ale kwasniewska. Kto to? Barbie?
            • lukier-on-line Re: Etykieta 14.03.10, 00:08
              Tak tylko wtrącę, że termin "PR" jest tu niewłaściwie użyty. Z public relations
              nie ma to bowiem nic wspólnego.
    • sumer-time Etykieta 02.03.10, 16:04
      Jeśli masz za duży biust, to noś sukienki z dekoltem V i zapomnij o
      dekolcie w kształcie łezki"

      A co to jest "za duży biust"?! Porównanie dużego biustu do krzywych
      nóg, twarzy, na której trzeba maskować blizny po trądziku, czy bardzo
      niskiego wzrostu uważam za co najmniej nietrafione i przypisywałabym
      autorstwo tej spalonej myśli zakompleksionej kobiecie z biustem jak u
      11-latki... :?
      • powrozowy Za duzy biust ????? 03.03.10, 16:44
        Chociaz slyszy sie czasem glupkowate opinie i to u facetow , ze to
        co wystaje poza dlon to jest juz niepotrzebne....ten co to pisal
        zapewne nie bawil sie biustem Halinki R. Mozna to mietloic,
        przesuwac, rozlyzcyc na boki zeby sobie splywalo a przy seksie
        miekko faluje w gore i dol.Cudo !
    • lady-like Etykieta 03.03.10, 11:18
      Bardzo fajny artykul, wreszcie cos o etykiecie z ujeciem
      historycznym. Podobne smaczki sa na wizerunek.blox.pl - polecam tym
      co interesuja sie etykieta.
    • white_red_zebra Etykieta 04.03.10, 19:34
      Pani Magdaleno, bardzo ciekawy artykul, niezleznie od ewentualnej znajomosci
      z P. Kwasniewska.
      Jezeli chodzi o poziom kultury osobistej w Stanach, jest on fatalny. W Stanach
      panuje rozmemlanie obyczajowe, wystarczy zajrzec do jakiejkolwiek restauracji
    • kapitan.kirk Etykieta 04.03.10, 23:41
      Ciekawy artykuł, ale ciut jednak się przyczepię:

      Erazm radzi posługiwać się widelcem, choć w XVI-wiecznej Europie narzędzie
      to było nowe i wielce podejrzane. Jak opowiadano, pewien doża wenecki poślubił
      księżniczkę grecką, która podnosiła kęsy mięsa do ust 'za pomocą małych
      złotych widełek o dwóch zębach', co wywołało niemały skandal. 'Nowinkę tę
      przyjęto jako wyraz tak już przesadnego wyrafinowania, że księżniczka została
      surowo skarcona przez duchownych, którzy ściągnęli na nią gniew boży. Wkrótce
      potem dotknęła ją odrażająca choroba, a święty Bonawentura orzekł bez wahania,
      że była to kara boska'.


      Ta anegdotyczna historia miała mieć miejsce nie w XVI wielu, ale 300 lat
      wcześniej, a chodziło o księżniczkę bizantyjską Helenę Angelinę, która wyszła
      nie za żadnego "dożę", ale za króla Sycylii Manfreda Hohenstaufa (skądinąd Św.
      Bonawentura zmarł w 1274, a więc raptem w trzy lata po niej). W XVI wieku
      widelce były już od dawna używane powszechnie, acz raczej w wyższych sferach.

      Notabene w tamtych czasach Bóg karał też za troskę o czystość cielesną. Jak
      podaje J. Delumeau, w średniowieczu znana była historia zakonnika, który wbrew
      zakazowi wykąpał się w stawie i utonął, co dowodziło, że grzeszność związana z
      myciem, a więc i dotykaniem własnego ciała, jest karana w sposób dotkliwy i
      natychmiastowy.


      To nie całkiem tak. Akurat ludzie świeccy byli w średniowieczu dużo czystsi
      niż np. w czasach renesansu, baroku czy oświecenia. Nawet w najmniejszych
      miastach istniały publiczne, chętnie i często odwiedzane łaźnie, a posiadanie
      prywatnych łazienek w bogatszych domach i korzystanie z nich co najmniej raz
      na tydzień było czymś oczywistym. Natomiast wiele zakonów przewidywało w swych
      regułach powstrzymywanie się od mycia, jako jedno z umartwień dobrowolnie
      przyjmowanych na siebie przez braci. I to właśnie złamania zakonnego ślubu, a
      nie kąpieli jako takiej, dotyczyła historia przytoczona przez p. Delumeau w
      jego Grzechu i Strachu. Nb. średniowieczna czystość skończyła się na
      przełomie XV i XVI wieku, w związku z wybuchem epidemii chorób wenerycznych
      (zawleczonych najprawdopodobniej z Ameryki), za którą obwiniano wówczas m.in.
      łaźnie - od tej pory przez ok. 300 lat normą nawet wśród warstw społecznie
      najwyższych był brud, smród i wszy...

      Pzdr
    • mimoza-pl Re: Etykieta 28.11.10, 16:42
      Polecam portal o operacjach plastycznych i chirurgii plastycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka