22.07.10, 23:56
Fajny tekst. Trzeba czasem przeczytać coś takiego, żeby się nie zasiedzieć czasem i nie udusić na tej permanentnej herbatce u Dulskich.
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Riot Girl 25.07.10, 19:44
      Każdy ma swój sposób na życie. Ten opisany średnio przystaje do mojego, ale
      przecież nikt ludzi do takiego życia nie zmusza. A na przelotnym spotkaniu
      pewnie byśmy się dogadali.
    • ubiquitousghost88 Wywiad z damskim śmieciem. Zero intelektu. Gęś. 25.07.10, 21:02
      Mało to gęsi włóczy się po świecie.
      Niskie Obcasy.
      • sumak.blyskawiczny Jakaż wnikliwość! 25.07.10, 21:48
        Interesujący wywiad. Chętnie porozmawiałbym z tą kobietą.
        Na wymianę poglądów z Tobą nie mam ochoty. Zbyt łatwo przychodzą Ci radykalne oceny.
      • antenka_beretowa Re: Wywiad z damskim śmieciem. Zero intelektu. Gę 25.07.10, 21:57
        ubiquitousghost88 napisał:

        > Mało to gęsi włóczy się po świecie.
        > Niskie Obcasy.
        _____________________________________
        Kto Ci każe włazić ,śmieciu, na ten portal i czytać???Ktoś cię tu zaprasza specjalnie i zmusza?..Twoje "komenty" są zbędne, bo znane dobrze,spod krzyża, zasrany prostaku ... Wy...laj do Gazety Polskiej czytać o suchej pochwie Faustyny...:-DDD
        • pennies ubiigó... 25.07.10, 22:00
          No! Nareszcie coś się tu dzieje! :D
      • pennies Re: Wywiad z damskim śmieciem. Zero intelektu. Gę 25.07.10, 22:47
        No co tam, adolfik. Przysnąłeś? Uzasadnij swoją analizę. Stać cię chyba na to?
    • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 25.07.10, 23:42
      A dla mnie to takie ple-ple o niczym. Rave - nic poza zabawą. Znałam ja takich,
      co się tym fascynowali - ograniczało się to do strojenia, zapodawania sobie
      środków wszelakich i latania na tzw. rave'y, czyli imprezki w lokalach techno.
      Niektórzy źle skończyli, bardzo źle.
      • antenka_beretowa Re: Riot Girl 26.07.10, 00:16
        pochodnia_nerona napisała:

        > A dla mnie to takie ple-ple o niczym. Rave - nic poza zabawą. Znałam ja takich,
        > co się tym fascynowali - ograniczało się to do strojenia, zapodawania sobie
        > środków wszelakich i latania na tzw. rave'y, czyli imprezki w lokalach techno.
        > Niektórzy źle skończyli, bardzo źle.
        ___________________________
        Przykra sprawa, ale też źle skończysz , albo w sposób nagły , wypadku etc., a jak będziesz mieć pecha , to ze starości we własnym smrodzie łożkowym i odleżynach...
        • pennies Re: Riot Girl 26.07.10, 00:39
          Rzecz w tym, żeby dobrze żyć. Każdy z nas źle skończy. Gorzej jeśli ktoś żyje tak, jakby właściwie już skończył. A wielu ludzi w ten sposób przeżywa swoje zycie.
          • antenka_beretowa Re: Riot Girl 26.07.10, 01:08
            pennies napisała:

            > Rzecz w tym, żeby dobrze żyć. Każdy z nas źle skończy. Gorzej jeśli ktoś żyje t
            > ak, jakby właściwie już skończył. A wielu ludzi w ten sposób przeżywa swoje zyc
            > ie.
            ___________________________________________________
            A kto ma legitymację do takich ocen cudzego życia?
            • pennies Re: Riot Girl 26.07.10, 01:09
              Ja.
              • antenka_beretowa Re: Riot Girl 26.07.10, 03:37
                pennies napisała:

                > Ja.
                __________________________
                Acha, czyli Twoje się nie udało...
              • antenka_beretowa Re: Riot Girl 26.07.10, 03:41
                pennies napisała:

                > Ja.
                _________________________________
                Herbatka od Dulskich nieraz długo się odbija.
                • pennies Re: Riot Girl 26.07.10, 11:46
                  Takiś drażliwy na tym punkcie, jakbyś co najmniej z domu opieki społecznej pisał. Czym tobie się odbija?
                • alfalfa Re: Riot Girl 30.07.10, 14:59
                  to po rave masz takie ciśnienie? wyluzuj...
                  A.
          • krawiec6661 Re: Riot Girl 30.07.10, 14:43
            Nie wiem co złego jest w takim życiu, kiedy ktoś zwiedza świat, poznaje
            masę ludzi i świetnie się bawi. Lepsze łażenie do pracy i siedzenie
            przed telewizorem? Nie sądzę.
        • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 26.07.10, 12:15
          Nie wiem, jak skończę, nikt raczej tego nie wie, ale postaram się żeby nie był
          to koniec z AIDS tudzież w ostatniej fazie nałogu narkotykowego, kiedy już nie
          ma sił na ukradzenie czegoś, by strzelić działeczkę, a wygląd uniemożliwia
          sprzedanie usług seksualnych ;-) Postaram się również o to, żebym miała co
          wspominać, leżąc na castrum doloris ;-) Bo ileż można wspominać imprezki, choćby
          najfajniejsze.
          I nie jestem nudziarą, moje życie jest ciekawe bez rave'ów, które dają może parę
          chwil zabawy. Mam pasje i zainteresowania, nie muszę zabijać pustki dragami i
          dyktującą rytm falom mózgowym muzą.
          • ubiquitousghost88 Wysoko nieś pochodnię, daj światła i nam... 26.07.10, 16:51
            pochodnia_nerona napisała:

            > Nie wiem, jak skończę, nikt raczej tego nie wie, ale postaram się żeby nie był
            > to koniec z AIDS tudzież w ostatniej fazie nałogu narkotykowego, kiedy już nie
            > ma sił na ukradzenie czegoś, by strzelić działeczkę, a wygląd uniemożliwia
            > sprzedanie usług seksualnych ;-) Postaram się również o to, żebym miała co
            > wspominać, leżąc na castrum doloris ;-) Bo ileż można wspominać imprezki, choćb
            > y
            > najfajniejsze.
            > I nie jestem nudziarą, moje życie jest ciekawe bez rave'ów, które dają może par
            > ę
            > chwil zabawy. Mam pasje i zainteresowania, nie muszę zabijać pustki dragami i
            > dyktującą rytm falom mózgowym muzą.
          • sid.leniwiec Re: Riot Girl 01.08.10, 16:04
            Trafna wypowiedź.:)
            Za duże dorabianie ideologii do trendu pustego jak wydmuszka.
      • strange_email Re: Riot Girl 30.07.10, 12:35
        > Niektórzy źle skończyli, bardzo źle.
        heh a ja z kolesi znam osoby, ktore bawily sie w londynie na takich
        imprezkach 10 lat temu i teraz spotkalem je w pracy, zarabiaja bardzo
        dobrze, po £7k+ i sa bardziej wyluzowani od reszty krawatkow.
        zapewne niektorzy skonczyli zle, niektorzy skonczyli zajebiscie ale cos
        mi mowi, ze wiekszosc sie swietnie bawila.
    • cjwrd Dobry artykul. Dziekuje. 26.07.10, 03:33
      Rave na zawsze w naszych sercach! :) Tune in, turn on, drop out. Rave on!
      Somthing for your mind, your body and your soul.
    • wojtek-gdansk Riot Girl, niskie to jest i jakieś psychodeliczne 26.07.10, 09:42
      Pańcia z dobrego domu, za kasę swoich starych udaje przed nami, że można żyć
      bez pracy. Stwierdza, że każda grupka musi być zorganizowana, tylko państwo-
      jako taka trochę większa grupa jest be.
      Pańcia nie płaciła podatków, ale na starość przyjdzie po zasiłek, a dzisiaj
      "dzieci się uczą". Za czyje pieniądze?
    • ubiquitousghost88 Kijem do roboty zaganiać Love Parade participants! 26.07.10, 10:45
    • ubiquitousghost88 Penis party alternative: or Dulscy, or rave... 26.07.10, 16:53
      pennies napisała:

      > Fajny tekst. Trzeba czasem przeczytać coś takiego, żeby się nie zasiedzieć czas
      > em i nie udusić na tej permanentnej herbatce u Dulskich.
    • northyorkshire I już na wstępie... 30.07.10, 10:20
      FOTOGRAFKĄ? Co to za głąb wymyślił? Pomimo bycia kobietą Ona jest
      FOTOGRAFIKIEM?
      Panie RedNacz! Co to za "głombice" u Pana pracują?
      • alfalfa Re: I już na wstępie... 30.07.10, 15:03
        kolego, popraw się bo się może okazać żeś ciemnogrodzianin i
        dostaniesz same minusy a wtedy będziesz stał tam gdzie pis - teraz
        się pisze profesorka na kobietę profesora czy pilotka na kobietę
        pilota bo pisanie form męskich jest dla kobiet obraźliwe.
        A.
      • piroko Re: I już na wstępie... 30.07.10, 16:22
        Fotografikiem tez niekoniecznie jest... Fotograf a fotografik to
        roznica jak astrolog a astronauta
    • pampalini77 Re: Riot Girl 30.07.10, 11:02
      Za komuny takie dzieciaki to była bananowa młodzież .Dzieci sekretarzy kc itd a
      w UK było to samo .I dorabianie sobie ideologi do naćpania za kase mamusi i
      tatusia .WZRUSZAJĄCE jak wypowiedzi że Perfekt też walczył komuną ,,,,takie to
      śmieszne pisadełko do poczytania
    • virtualtrancer Riot Girl 30.07.10, 11:23
      Bez wątpienia kultura rave może być rozpatrywana również w kontekście
      subkultury. Rave było pewną formą buntu, odseparowaniem się od komercyjnego,
      nastawionego na karierę świata. Raverzy posiadali swój styl zachowania,
      ubierania się, mieli też swój slang. Natomiast zjawisko kultury ecstasy
      powinno być rozpatrywane nie jako subkultura, ale jako oddzielny prąd w
      nowoczesnej kulturze.
      Tak jak dziesięć lat wcześniej rewolucja punka, tak rave i ecstasy miały
      wypełnić pustkę ideologiczną w umysłach młodych ludzi i właśnie tego dokonały.
      Przyczyny powstania i początki rozwoju tak punka jak i rave były do siebie
      bardzo podobne. Nawet miejscem narodzin obu filozofii były podobne miejsca.
      Stworzono je w nielegalnych, podziemnych klubach na przedmieściach
      angielskich miast, w granicach określanych przez dwie drogi szybkiego ruchu,
      A205 i A232. Z tych okolic pochodzili David Bowie i Sex Pistols. Tam też w
      takich klubach jak Ibiza Town, czy też San Antonio, jednoczyły się grupy
      młodych „weteranów” z Ibizy, którzy postanowili przenieść ideologię miłości na
      grunt brytyjski.
      W przeciwieństwie do punka rave nie przybrał formy walki z systemem, był
      jedynie alternatywną rzeczywistością, miejscem gdzie uciekali młodzi ludzie,
      by choć na chwilę uciec w świat fantazji, by, chociaż na chwilę odnaleźć w
      sobie pierwiastek dziecka.
      Dlatego też ideologia, jaka kierowała punkiem jest całkowicie różna od
      ideologii kultury ecstasy. Nic dziwnego, przecież korzenie rave sięgają
      filozofii hippisowskiej, filozofii głoszącej hasła pokoju, miłości, harmonii,
      a kolebką, gdzie powstały zalążki rave, przyniesione później do Wielkiej
      Brytanii przez Paula Oakenfolda, była hiszpańska Ibiza.
      Kultura rave to jednocześnie kultura ecstasy. Te dwa pojęcia są tak mocno ze
      sobą związane, że w żadnym wypadku nie powinno się dokonywać analizy każdego z
      nich osobno.
      Niemożliwe jest spisanie ujednoliconej i ogólnie zaakceptowanej historii
      kultury esctasy i rave. Nawet zebranie wszystkich wątków i ułożenie ich w
      porządku nie da nam efektu „puzzli”, które po dopasowaniu do siebie,
      przedstawią nam harmonijny obraz. W końcu kultura esctasy skupia się przede
      wszystkim na indywidualnym postrzeganiu wydarzeń. Każda opowiedziana historia,
      czy też relacja opisująca to samo wydarzenie byłaby inna. Niektóre fakty
      byłyby pominięte, inne przeinaczone, inne zaś zmyślone. Jedno jest pewne,
      kultura ecstasy nie pojawiła się przypadkiem, była kolejnym etapem przez jaki
      musiał przejść człowiek.
      Jednak ci wszyscy, którzy albo podejmą się dogłębnego zbadania tego
      zjawiska, albo ci, którzy sami mogli je w pełni przeżyć z pewnością dojdą
      wspólnie do tego samego wniosku: kultura rave i kultura ecstasy wyrosły z
      potrzeby powrotu do dzieciństwa. W tym wszystkim chodzi po prostu o to, by
      choć przez tą jedną chwile, w „chemicznie wykreowanej” rzeczywistości móc
      znowu cieszyć się światem. Jeszcze przez moment, „zanim nastanie świt”, być
      niewinnym i pełnym nadziei. Zanim promienie słońca oświetlą prawdziwą twarz
      otaczającego nas świata, a zarazem twarz zmęczonego życiem, pozbawionego
      złudzeń starszego człowieka.
      • 0ffka Re: Riot Girl 30.07.10, 19:03
        virtualtrancer dzięki za kropkę nad "i"
    • naels Riot Girl 30.07.10, 11:35
      A ja mam mimo wszystko mieszane uczucia. Ideologia milosci, radosc,
      zabawa i taniec to jedno, a biznes narkotykowy, kradziez mienia i
      rzucanie plytami chodnikowymi w innych ludzi to juz troche co innego.
      • virtualtrancer Re: Riot Girl 30.07.10, 11:40
        Tez tak uwazam. Wydaje mi sie, ze rozroby, rzucanie plytami chodnikowymi itp nie
        miesci sie w granicach kultury rave. Panna miesza watki, chyba po prostu nie ma
        pomyslu na zycie i miota sie w roznych kierunkach.
      • strange_email Re: Riot Girl 30.07.10, 12:31
        hej,
        to zalezy, zobacz, biznes narkotykowy nie rozni sie bardzo od biznesu
        alkoholowego, jedyna roznica jest to, ze jeden jest w zgodzie z
        prawem ustalanym przez panstwo (tylko nie mowcie, mi, ze wszyscy my
        to panstwo, to juz sie skoczylo w Grecji 2 tys lat temu).

        ja widze ten art tak, ze panna wziela udzial w ciekawych
        wydarzeniach, owszem rzucala plytami w policje, sadze, ze po
        wprowadzeniu takiego ustawodawstwa o jakim mowa w arcie, tez bym
        rzucal. przeciez to czysty zamordyzm w wykonaniu opresywnego panstwa.
        dalej - zeby to zaczaic trzeba pomieszkac nieco w UK. wiekszosc osob
        rodzi sie juz z depresja (zart), alkohol jest tani, poza tym wszystko
        jest drogie, wtedy byl gorszy kryzys niz teraz itp itd. A z drugiej
        strony narod dosc kreatywny, gdzies ta energia musiala znalezc
        ujscie. Fajne nawiazanie do punk, ciekaw jestem co bedzie za pare
        lat, bo historia uklada sie w cykle, punk -> rave -> ?
        poza tym to tez fajne miejsce do mieszkania :)
        i jak to ktos fajnie napisal, czasem fajnie jest wyjsc od Dulskich na
        balkon i odetchnac swiezszym powietrzem
        peace
        • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 30.07.10, 13:21
          No, jednak biznes alkoholowy różni się od narkotykowego, bo w związku z
          legalnością nie ma problemu z dilerami, mafiami, a co za tym idzie - walką o
          wpływy między gangami, morderstwami, wyzyskiem. Nikt też nie chodzi po szkołach,
          proponując dzieciom zakup "małpki" ;-) Nie ma szmuglu.
          Poza tym deklarowane pokojowe nastawienie kłóci się z rzucaniem płytami, choćby
          nie wiem, jak durne ustawy uchwalono.
          Być może dla niektórych rave to była próba ucieczki od szarej rzeczywistości i
          nie ma co tego negować. Jednak postawa eskapistyczna zawsze kończy się bolesnym
          upadkiem na dupsko, w zderzeniu z rzeczywistością a z życiem trzeba w końcu
          wziąć się za bary, albo je tak ułożyć, żeby czerpać z niego przyjemność.
          • ziggyskydive Re: Riot Girl 30.07.10, 14:18
            > No, jednak biznes alkoholowy różni się od narkotykowego, bo w związku z
            > legalnością nie ma problemu z dilerami, mafiami, a co za tym idzie - walką o
            > wpływy między gangami, morderstwami, wyzyskiem. Nikt też nie chodzi po szkołach
            > ,
            > proponując dzieciom zakup "małpki" ;-) Nie ma szmuglu.

            czyzby argument za legalizacja? ;) sprobuj wyobrazic sobie nielegalny alkohol...
            albo po prostu poczytaj o chicago na poczatku ub. stulecia.

            > Poza tym deklarowane pokojowe nastawienie kłóci się z rzucaniem płytami, choćby
            > nie wiem, jak durne ustawy uchwalono.

            gornicy z kopalni ''Wujek'' tez musieli byc degeneratami?

            > Być może dla niektórych rave to była próba ucieczki od szarej rzeczywistości i
            > nie ma co tego negować. Jednak postawa eskapistyczna zawsze kończy się bolesnym
            > upadkiem na dupsko, w zderzeniu z rzeczywistością a z życiem trzeba w końcu
            > wziąć się za bary, albo je tak ułożyć, żeby czerpać z niego przyjemność.

            masz racje. codziennie widze ten eskapizm na lawkach w centrach miast. i wiesz
            co? akurat toi nie sa rave'wowcy ;)

            mlodzi maja tendencje do czarno-bialosci i ekstremizmu - czy chodzi o tzw.
            odchylenie w lewo, czy w prawo. ci, co byli w jakichs ruchach z wewnetrznej
            potrzeby i przekonania raczej dojrzewaja i staja sie wartosciowymi osobami
            znacznie blizej centrum. zwlaszcza, ze to raczej otoczenie bardziej niz oni sami
            mialo wiekszy wplyw na to do ktorej grupy przystali. reszta idaca za tlumem nie
            zauwaza, ze juz dawno przeholowala i tacy rzeczywiscie koncza marnie. dotyczy
            tak samo punkow, raverow czy innych hippisow jak wszelkiej masci krotko
            obcietych chloptysiow od pieciu piw. panna moze nie jest tytanem intelektu, ale
            poszla na daleko idace kompromisy z soba sama z powodu dziecka. wziela to zycie
            za bary, czy nie? stanowi jej praca jakas wartosc dodana, czy nie? czerpie z
            zycia przyjemnosc, czy....?
            • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 30.07.10, 14:31
              > czyzby argument za legalizacja? ;) sprobuj wyobrazic sobie nielegalny alkohol..
              > .
              > albo po prostu poczytaj o chicago na poczatku ub. stulecia.

              Jaką legalizacją? Narkotyków? Nigdy nie będę za. Za dużo istnień ludzkich w zbyt
              szybkim tempie przez nie ginie. Ale po co mam sobie wyobrażać nielegalny
              alkohol? Poza tym, to nie był taki początek stulecia, jeżeli już jesteś taki
              skrupulatny. To raczej szalone lata 20. - 30. Pokazały, dlaczego alkohol jednak
              powinien być legalny, choć świństwo. Jednak nie zabija i nie uzależnia aż tak
              szybko, jak narkotyki.
              Nie rozumiem też argumentu z górnikami. Jest co najmniej niestosowny. Ci ludzie
              walczyli o wolność i godność, a nie o prawo do balowania i ćpania. Nie ta skala.
              Oczywiście, mimo wszystko uważam, ze jeżeli ktoś chce balować, to jego sprawa i
              brytyjskie ustawodawstwo dało ciała, ale akurat siła nie była tym, co
              przekonałoby do zmiany durnych przepisów.
              Co do pani, to OK, poradziła sobie. Ale ciekawe, ilu jej znajomych nie?
              • piroko Re: Riot Girl 30.07.10, 19:41
                alkohol i papierosy maja zdolnosc uzaleznienia porownywalna do heroiny
                i kokainy i zajmuja wspolnie niechlubne cztery pierwsze miejsca wsrod
                najsilniej uzalezniajacych substancji. Podparlbym to linkiem do
                opracowania naukowego, ale biorac pod uwage Twą tendencję do rzucania
                frazesem "za duzo istnien ludzkich w zbyt szybkim tempie przez nie
                ginie" nie sadze zeby pomoglo mi to Ciebie przekonac.
                • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 30.07.10, 21:18
                  Jak to pięknie już mnie sobie szufladkujesz ;-) Rzuć linkiem, chętnie się zapoznam.
                  Z moich doświadczeń: paliłam kilka lat, ale nie wciągnęłam się w nałóg (palenie
                  z głupoty), rzuciłam bez żalu. Alkohol piję okazjonalnie, tylko do pewnego
                  momentu, potem dziękuję, nigdy też nie szukam okazji do wypicia. Z tego, co mi
                  wiadomo, ani papierosy, ani alkohol nie czynią w tak krótkim czasie tak
                  ogromnych spustoszeń w organizmie, jak narkotyki, gdzie po zażyciu niektórych
                  można uzależnić się już po pierwszym razie.
                  Pamiętam też z początku lat 90., kiedy pisano o ogromnym żniwie, jakie zebrało
                  ecstasy wśród młodych miłośników rave, tańczących bez przerwy, padających z
                  odwodnienia, które to ecstasy ogromnie wzmagało.
                  Nie będę przekonywała, że alkohol i papierosy to wspaniała rzecz, wiadomo, że są
                  szkodliwe, papierosy wywołują raka, a alkoholizm to jedna z plag trapiących
                  świat. Natomiast można pić alkohol w sposób kontrolowany przez całe dorosłe
                  życie (okazjonalnie), zaś pozorna kontrola nad zażywaniem narkotyków prowadzi
                  zawsze do nałogu. Który jest niemal nie do pokonania.
                • pochodnia_nerona Re: Riot Girl 30.07.10, 21:31
                  Jeszcze jedno - poczytałam też o wynikach pewnych badań wykonanych niezależnie
                  od siebie przez kilku naukowców, gdzie alkohol znajduje się na drugim miejscu,
                  ale badano je w pięciu kategoriach: intensywności objawów głodu abstynencyjnego,
                  siły przymusu zażywania ich kolejnych dawek, jaką ilość danego środka trzeba
                  zażyć, by sprostać pogłębiającemu się uzależnieniu, jak trudno zerwać z nałogiem
                  i jaki jest procent ludzi uzależnionych.
                  Tymczasem nie badano JAK szybko człowiek się uzależnia. Alkohol można pić kilka
                  lat, żeby popaść w ten koszmarny nałóg, natomiast narkotyki są szybsze w
                  działaniu uzależniającym, przez co chyba niebezpieczniejsze, bo trudniej
                  powiedzieć stop we właściwym czasie. Najsilniej uzależniają chyba ex aequo
                  metamfetamina i heroina.
            • alfalfa Re: Riot Girl 30.07.10, 15:08
              ziggyskydive napisał:

              >
              > > Poza tym deklarowane pokojowe nastawienie kłóci się z rzucaniem
              płytami,
              > choćby
              > > nie wiem, jak durne ustawy uchwalono.
              >
              > gornicy z kopalni ''Wujek'' tez musieli byc degeneratami?
              >

              Zaiste piękny argument, i jaki na temat!
              A.
        • zawszehenia naćpane dzieciaki 30.07.10, 13:40
          których jedynym pomysłem na życie było brykanie w rytm ogłupiającej
          muzy, żenada że coś takiego opisywane jest jako wartościowy ruch.
          nic po nich nie zostało i nie ma czego żałować. a panna sprawia
          wrażenie kompletnie rozstrojonej, głupawa jakaś, pusta, tu "nie" dla
          polityki a na demonstracje biegała, niby buntowniczka a żyje
          małomiasteczkowo. zdjęcia też żadna rewelka.
          • krawiec6661 Re: naćpane dzieciaki 30.07.10, 14:45
            O! Mamy tu krytyka muzycznego, znawcę fotografii i oraz króla / królową
            życia w jednym. Pochwal się swoimi przygodami.
            • alfalfa Re: naćpane dzieciaki 30.07.10, 15:12
              licytacja na "przygody"? Zabawne. Te "większe" czy "lepsze"
              uprawniają do krytyki? Nudziaże dostają minusy i się ich ukrywa. To
              ma sens. Dzięki Tobie zaczynam rozumieć nowy trynd na Forum.
              A.
    • samoglow Doradź.Jaka powinna być współczesna młoda kobieta? 30.07.10, 15:03
      Doradź mi. Jaka powinna być współczesna młoda kobieta?
      hahaha. no to już wiecie dziewczęta?
      widzę, że Gazeta nie zrezygnowała z prób wychowania sobie półgłówków.
    • badziewiak66 To ma być k...wa kultura ?!!! 30.07.10, 16:40
      To się do zooooooo nadaje. Jedna klatka małpy kopulujące w rytm pohukiwań
      współplemieńców, w drugiej napakowana narkotykami "młodzież" uprawiająca seks
      pod każdą postacią w rytm muzyki techno. Widzicie jakąś różnicę ?
      • virtualtrancer Re: To ma być k...wa kultura ?!!! 30.07.10, 21:14
        Jakkolwiek glupia jest ta wypowiedz to mimo wszystko poruszyles dobra kwestie.
        Od zarania dziejow ludzie potrzebowali jakiegos misterium i szamana. Jedni wola
        5 razy dziennie tluc glowa o glebe, inni klepia pacierze a inni skacza do techno.
        • virtualtrancer Re: To ma być k...wa kultura ?!!! 30.07.10, 21:20
          virtualtrancer napisał:

          > Jakkolwiek glupia jest ta wypowiedz to mimo wszystko poruszyles dobra kwestie.
          > Od zarania dziejow ludzie potrzebowali jakiegos misterium i szamana. Jedni wola
          > 5 razy dziennie tluc glowa o glebe, inni klepia pacierze a inni skacza do techn
          > o.
          • pochodnia_nerona Re: To ma być k...wa kultura ?!!! 30.07.10, 22:41
            God is a DJ ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka