Dodaj do ulubionych

Miliard w rozumie

21.02.11, 12:22
Gratuluje!!
Jedno ALE - ta Pani sama w sobie jest lekko kiczowata i rzeczywiscie, zewnetrznie i mentalnosciowo bardzo kojarzy sie ze stereotypowa handlará z Turcjá, ZSRR, etc, z jakimi mielismy do czynienia za PRLu i poczatku lat 90.
Obserwuj wątek
    • qualcosadilei Miliard w rozumie 22.02.11, 00:28
      To w końcu przez łóżko, czy nie?
      Pani Wonna mówi, że nie, czemu w takim razie tłumy starszych, bogatych facetów przewijały się przez jej życie, gdy była młoda?
      I co to za marzenia 14, 18 latki? Jedynie o pieniądzach, gdy był dostatni dom rodzinny, dostępne pewexy i takie tam?
      Teraz też tylko kasa, zamek i poprawianie co chwila makijażu przed lustrem :)
      Pozdrawiam,
      Gnieszka A.



      • kaz11 Re: Miliard w rozumie 22.02.11, 03:19
        Jakże mi imponuje Pani Iwona! Przyjemnie pozazdrościć tym kobietom sukcesu, ale mało kto wie, jak wiele pracy, samodyscypliny i ukierunkowania na cel ten sukces kosztuje. Jeśli któraś to potrafi, to zazwyczaj również staje się "kobietą sukcesu". Sukcesu na miarę marzeń.
        Skrzywienie cnotliwego noska jednego z moich przedmówców na mężczyzn w życiu Pani Iwony jest dla mnie niezrozumiałe - w celibacie miałaby żyć, czy jak? Mężczyzna powinien wspierać swoją kobietę, tak, jak ona powinna wspierać jego!
        Co do opinii typu: ale wiocha! - mam komentarz: o gustach i kolorach się nie dyskutuje. To ona w tym żyje i w to się ubiera, jej sprawa. Fakt, że dobrze się w tym otoczeniu komponuje...


      • q-ku a KTO nie przez łóżko???? 22.02.11, 22:11
        wszyscy są gdzieś albo przez łóżko albo płaca za seks

        żonie, partnerce, czasem odwrotnie
        wszystko na tym świecie jest przez łóżko

        jeśli myślisz że za TO nie płacisz albo Ci nie płaca to się grubo mylisz;-)
        oddajesz albo Tobie oddają wypłatę... i wzajemnie
        • sundry Re: a KTO nie przez łóżko???? 23.02.11, 19:36
          No popatrz, a ja nigdy nie płaciłam, ani mnie nie płacono, chyba muszę się bardziej zakręcić;)
    • bene_gesserit Miliard w rozumie 22.02.11, 02:15
      Fantastyczna postać :)
      Dokonala w zyciu dokladnie tego, co sobie zamierzyla i umie sie cieszyc swoimi osiagnieciami. Nie przeprasza za nic - ani za to, jaka jest, ani za swoje upodobania, styl zycia (w Szwecji pewnie kontrowersyjny). Odwazna i bezpretensjonalna, a do tego zadowolona - i slusznie - z siebie.
    • antobojar Chcesz całe życie nic nie robić? Zarabiaj robiąc 22.02.11, 06:20
      to co lubisz..
      A przy okazji sukces finansowy - murowany...
    • reich58 Miliard w rozumie 22.02.11, 11:00
      kaska jest super,ale ważniejszy jest ten ktoś fajny obok.pozdrawiam.
    • acc4 Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 11:03
      Reszta opowieści zabawna.
      • burana45 Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 12:19
        eee- zwykła handlara...

        a z imydżem zapatrzyla sie na Alexis

        widac duzo forsy i bardzo mało klasy i stylu
        • bene_gesserit Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 12:24
          Nie wiem ile ty masz kasy, ale po komentarzu widac, ze stylu z pewnoscia ci brakuje :)
          • ol4 Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 12:38
            Jakaś dziwna ta Pani
            Od małego marzyli jej się faceci starsi o 20 lat, z pieniędzmi i to koniecznie z zagranicy:)
            A ten Sławek co kupił goździki ?
            • niepokojacy Od zawsze wiedziala,ze tylko seks z emerytami 22.02.11, 15:06
              da jej duza kase.Emerytami milionerami.Zalosna postac,choc bardzo bogata.Ma gdzies 60 lat,a wyglada 10 lat mlodziej.Jednak seks sluzy kobietom...
              • romy_sznajder Re: Od zawsze wiedziala,ze tylko seks z emerytami 22.02.11, 15:14
                Z tekstu wynika, ze czesto trafiala na impotentow, wiec z tym seksem roznie bywalo.
                A jej wiek latwo sprawdzic: pl.wikipedia.org/wiki/Wonna_I_de_Jong
                Ma piecdziesiat lat, w lipcu skonczy 51.
          • mozambique Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 15:19
            Nie wiem ile ty masz kasy, ale po komentarzu widac, ze stylu z pewnoscia ci bra
            > kuje :)

            a co - tak zazdorscisz jej tych ciuchów ze az ze zrozumieniem masz kłopot?

            co tak skomplikowanego ?
            z wywiadu wynika prosto ze pani ma mentalnsoc zwyklej handlary i czy handlowala pietruszka na targu czy pałacami pod Sztokholmem to tą handlarą została

            a ze zdjecia widac wyraźnie ze owa pani ma zamilowanie do ciezkiego solarium i kapiącego złota ( cytat o złotych garsonkach) - w moim świecie to jest włąsnei synonim braku klasy , o stylu juz w ogóle nie mówiąc

            widocznie w twoim swiecie kasa = klasa
            • bene_gesserit Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 15:24
              Napisz cos jeszcze, koniecznie o braku dobrego smaku i/lub wlasciwego stylu, swietnie ci idzie.
            • romy_sznajder Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 16:14
              Hej, mozambique:) Ja tez mam inny gust, niz Wonna I, ale co z tego. Bo czemu gust kobiet latwo krytykowac, a gust Gudzowatego, albo Trumpa - juz nie? A przeciez ci panowie maja podobne - jesli nie jeszcze bardziej barokowe - sklonnosci do zlota, polysku i przesady.

              Inna rzecz mnie zastanawia: jawna deklaracja pracy dla wywiadu. Nie, zebym oceniala i wratosciowala, nie o to chodzi. Ale czy wystarczy asertywnie/z tupetem mowic, ze 'chodzi o moje zycie/moje szczescie/moje malzenstwo' - i ...juz? Obedzie sie bez inkwizycji, bez IPNu, bez epitetow? Jak ona to zrobila? Wystarczy, ze tego nie ukrywa? W mysl zasady, ze jak sama nie masz z czyms problemu, to i swiat nie bedzie mial? Nawet mi sie to spodobalo, choc koniunkturalizm nigdy nie byl mi bliski.



              Czarodziejski flet wygrywa z patriarchatem
            • sundry Re: Kanapa na zdjęciu nie jest empirowa. 22.02.11, 21:11
              No litości, biżuteria i solarium to mentalność?
    • morda57 Miliard w rozumie 22.02.11, 17:53
      Nierozumie,takiego bahomazu!!!Kolejna baba ktora za pomoca dupy zrobila kase!!!
      Przykladow na ten system sa miliony !!!!I nad czym tak sie rozpieszczac?Wiedziala ze jej dupa na facetow dziala i zrobilas z tergo uzytek!!!Nic nowego! A po co ja wogole to czytalem?????
      • monikate Re: Miliard w rozumie 22.02.11, 18:37
        E tam!! Świetna babka!
    • pochodnia_nerona Miliard w rozumie 22.02.11, 21:38
      Jakoś nie bardzo zgadzam się z opinią, że jest to kobieta, która sama doszła do tego, co ma.
      Jej ścieżka kariery nie jest zbyt, hm,"feministyczna". Raczej dość tradycyjna i oparta na patriarchalnym schemacie.Ta pani wykorzystała na starcie swoją urodę i zamiłowanie do efektownego życia, by złowić bogatych, starszych mężczyzn, zapewniających jej uwielbiany przez nią blichtr. Owszem, była na tyle sprytna, żeby w tym wszystkim się nie zagubić, ale wykorzystać do ukręcenia dużych lodów, nie można jej zarzucić braku rozsądku, choć ja raczej nazwałabym wyrachowaniem i zimną kalkulacją. Lubiła błyszczeć, bawić się "na bogato", ciuchy, opalenizna, panterka i złoto - to właśnie wyznaczniki jej stylu. Sama przyznała, że imponowali jej bogaci faceci, nieważne, czy starzy, czy młodzi, ładni, czy brzydcy. Liczyły się"money". Przyznam, że jest to dla mnie odpychające, choć historia sama w sobie ciekawa, ale dość daleka od tego, co ja sama uznaję za spełnienie życiowe. Z podobnymi mieszanymi uczuciami oglądałam też Social Network, tj. ten charakterystyczny pęd ku karierze i kasie, o której bezustannie gadają bohaterowie.
      O wiele ciekawszy wydał mi się natomiast wątek syna tej kobiety i jego związek z Japonką. Bohaterka artykułu, sama będąc ledwo przysposobioną cudzoziemką i flancą na obcej, choć przychylnej jej ziemi, krzywiła się na Azjatkę - hipokryzja do potęgi n-tej, ale nie do tego zmierzam. Czytając o uczuciu łączącym tych dwojga, które, nie mogąc się spełnić, zaowocowało chorobą, przypomniałam sobie o baśniach z dzieciństwa, gdzie syn księcia zakochiwał się w dziewczynie z gminu i zapadał na zdrowiu, aż medycy odkrywali, że tylko dziewczyna może go uleczyć. Baśnie baśniami, ale ta właśnie nieprawdopodobna historia wydaje mi się w tym wszystkim, a zwłaszcza w życiu tej kobiety, jedyną autentyczną i wzruszającą sprawą. Ona sama ma "wszystko", ale...
      • maitresse.d.un.francais Re: Miliard w rozumie 22.02.11, 21:51
        Czytając o uczuciu łączącym tych dwojga, które, nie mogąc się spełnić, zaowocowało chorobą

        ???
      • sundry Re: Miliard w rozumie 23.02.11, 19:38
        Chyba właśnie nie wyczytałaś tego, że nie do końca czuje się spełniona, właśnie dlatego, że nie ma kochającego faceta przy boku.
        • pochodnia_nerona Re: Miliard w rozumie 23.02.11, 21:04
          Jeśli wybierała ich licznikiem dolarowym, a nie sercem, to cóż. Jak chciała, tak ma.
          • sundry Re: Miliard w rozumie 24.02.11, 18:43
            Z tego, co tam było napisane, raczej sama musiała do nich dopłacać.
            • bene_gesserit Re: Miliard w rozumie 25.02.11, 15:11
              ...ale kazdy rozumie tak, jak mu pasuje. Niestety.
              • pochodnia_nerona Re: Miliard w rozumie 02.03.11, 21:04
                Pierwszy facet:

                "Mężczyznę, którego kochała, Iwona Koziatek zostawiła we wsi pod Przasnyszem. - Czernice czy jakoś tak Miał na imię Sławek, zabójczo przystojny jak Tom Selleck albo ordynat Michorowski. Rodzice ze szlachty, przedwojenni dziedzice. On elegancki, ekstraubrany, handlował dolarami. Jeździł do Egiptu. W latach 70. to było niesamowite. Miał zagraniczny samochód."

                Tutaj, pomyłka w pierwszej ocenie:

                "Pierwszy mąż Iwony okazuje się pomyłką. Pozornie wszystko, jak na wiadomym zdjęciu, z tą różnicą, że zamiast rolls-royce'a kawaler ma groszkowego mercedesa. Opowieści o rodzinnym majątku w Grecji brzmią przekonująco - arystokratyczna familia, stocznie, fabryki. Kameralny ślub, wieczór w restauracji i seria upojnych nocy. - Był słodkim playboyem, niestety, bankrutem - mówi Wonna I de Jong."

                Pani pokazuje, co ja naprawdę kręci (Money, znacie taką piosenkę):

                "- Ile ja lat nie miałam, to każdy mój kolejny mężczyzna był te dwadzieścia do przodu. I nigdy mi to nie przeszkadzało. Starszy czy młodszy, gruby czy chudy - byle był elegancki. Błyszczący garnitur od Armaniego - to największy atut mężczyzny."

                Następnie sama rozwija biznes, ale w zasadzie dlatego, że ma zaplecze finansowe męża:

                "A Leif dał Aleksikowi swoje nazwisko i pozwolił mi rozwinąć skrzydła. Miał własną fabrykę komputerów, ale nie oczekiwał ode mnie podawania obiadów i kapci. Robił swoje wielkie interesy, ja - swoje małe. Jeszcze przed trzydziestką zaczęłam handlować sprzętem wideo, kalkulatorami, zegarkami. Z Turcją, z Polską, z Węgrami, z Rosją. Kupiłam sobie pierwszy szwedzki dom na własność. Zwiększyłam obroty. W Hongkongu produkowałam kasety VHS pod własną marką. Sprzedawałam Egipcjanom automaty do gier hazardowych. "


                Ale to ona do wszystkich dopłacała (powiedziała tak tylko o swoim ostatnim mężu) i to ja nie ja rozumiem tekstu pisanego, prawda, bene.
                Prawda jest taka, że ta pani w życiu nie obejrzałaby się za jakimś golcem, który pracuje np. na uniwersytecie. Ona kocha szmalec, blichtr, połysk. Owszem, umie sama zarabiać, ale bez wsparcia finansowego, oferowanego hojną ręką przez zakochanych w niej starszych facetach, raczej nie zrobiłaby takiej oszałamiającej kariery w biznesie. Ja tam jej wcale nie zazdroszczę, ale też jej sposób zarabiania jest mi kompletnie obcy, jak już wspomniałam i nie pochwalam takich metod. I na pewno nie mają one nic wspólnego z tak zwanym feminizmem i samodzielnością kobiet.
                • pochodnia_nerona Re: Miliard w rozumie 02.03.11, 21:17
                  >oferowanego hojną ręką przez zakochanych w niej starszych facetach

                  *facetów
    • ladygirl Miliard w rozumie 22.02.11, 22:35
      Znam ta pania prawie od urodzenia. To do czego doszla i jest tym dzisiaj moze zawdzieczac tylko sobie. Nigdy nie uzyla seksu, ani swojego wygladu, zeby zdobyc sukces. Nigdy pieniadze nie byly jej celem, ale dazenie do celu. Rozwiazywanie problemow, stawianie wysokich poprzeczek. Sprawdzanie samej siebie.

      Jej zycie bylo ciezkie i skomplikowane. Ci wszyscy mezczyzni, ktorzy zakochiwali sie w niej, nie zawsze bogaci, byli tylko wielka przeszkoda w jej zyciu. Najczesniej zyla sama ze swoja malutka rodzina i pracowala, tak duzo, ze swiat o niej nie wiedzial. Nie pokazywala sie nigdzie oficjalnie, nie miala czasu na podrywy, ani zabawy. Pomimo swojej niesamowitej urody, zamykala sie w sobie i nie chciala rozglosu. Miala wiele propozycji kariery modelki, aktorki, ale wybrala ciezka droge do sukcesu, ktory nie zalezal od nikogo. Poswiecila wiele dla ukochanych, ale nie dostala nic z powrotem. Dopiero teraz w dojrzalym wieku, kiedy osiagnela wielki sukces, odkryta przez media i namowiona przez nie, postanowila pokazac swoja osobe, tylko, zeby dac przyklad innym: kobietom, cudzoziemcom i mlodym przedsiebiorcom.
      Ona sama nie musi udowadniac kim jest, bo dobrze zna swoja wartosc. Ona czesto zyje bardzo skromnie jako czlowiek. Zajmuje sie mniej soba jak kazda przecietna kobieta.

      Pomaga ludziom oficjalnie, a jeszcze wiecej prywatnie.

      Przykro jak ludzie ja krytykuja, nie znajac calej prawdy.

      Czyzby to polska natura, krytyczna dla innych, nie widzac swoich wad?


      • santa-clara Re: Miliard w rozumie 25.02.11, 07:31
        jestes dobra przyjaciolka !
        • porshe Re: Miliard w rozumie 25.02.11, 12:25
          przez takie osoby aj ty, santa-clara mam ochotę wypierdzielać z tego kraju na drugi koniec świata.

          A tak na serio - osobiście nie wierzę, że ta pani nie dostała nic z rozwodów z tymi milionerami - w końcu to nie jest interes przez łóżko (jak sama przyznaje trafiała na impotentów) tylko przez 'wiarę' :P

          A poza tym super kobieta, żądna sukcesu i pracowita. A to, że ma mentalność handlary i zamiłowanie do solarium to akurat jej sprawa - założę się, że ona nawet w wieku 50 lat byłaby w stanie 'wyrobić się towarzysko' biorąc odpowiednie kursy i lekcje dobrego wychowania. Natomiast ci, którzy marudzą, że jest dość szczera i taka 'nie na poziomie' najpierw powinni popatrzeć w lustro. Może im 'mrugnie'.
    • art.usa Ta dziewczyna jest śliczna, ją kocham od pierwszego widoku. 22.02.11, 23:11
      Aniołki Berlusconiego to nic w porównaniu do tej ślicznotki.
      Czemu nie piszę gdzie można wysłać zdjęcie z życiorysem?

      Nie to że chodzi o jakąś prace, to bym nie powiedział,
      ale po prostu człowiek który potrafi kochać opowiadać wspaniałe historie bez końca,
      nigdy o pracy i mu na pieniądzach w ogóle nie zależy, bo pieniądz to tylko
      myśli pożądania biednego.
      Klimat u góry jest oczywiście dobry dla blisko 190cm dobrze zbudowanego faceta,
      cienkie słońce przechodzi przez włos leniwego blondyna.

      Boże dla czego jestem tylko Polakiem z trochę innym akcentem.
      Moje zalety: strachu nie znam, pieniądz się nie liczy, dzień nudny bez ciebie.
      Wołają na mnie Artur.
    • bernard46 Gluchowski&Kowalski...jarmarczna zurnalistyka! 22.02.11, 23:27

      Szkoda, ze panowie nie zadali sobie trudu przeczytania tutejszej prasy na temat nieruchomosci
      tejze pani i jej wystepu w szwedzkiej telewizji ...Jak zyja lokatorzy w jej "miliardowych" nieruchomosciach?
      Najbogatsza? skad ta wiedza? Co do tejze pani pogladow na nie-Szwedow...ale to juz inna historia. Tu potrzebny jest polski Wallraff.
      Wyszla taka lukrowana laurka kiczu in esse.
    • czarnykocur45 Miliard w rozumie 22.02.11, 23:34
      W tym wszystkim co ta Pani opowiada, co posiada jest jedna wada /rym przypadkowy/....... to nawet w jednym procencie nie do mnie należy. Ahhhh!!!.
      Pozostaje sięgnąć po cytrynę, lód, szklaneczkę i swoje 40% - Ege sege gre!!!.
    • gburiaifuria Miliard w rozumie 22.02.11, 23:43
      fajnie, ze ma to o co jej chodzil, zycze wszystkiego najlepszego, choc zupelnie nie zazdroszcze. Podejrzewam, ze z tego typu dzialania nie bylabym w stanie wycisnac niczego dla siebie ciekawego i umarlabym z nudow. Ale cale szczescie, ze kazdy jest inny i co innego go bawi i cieszy.
    • hydrograf Pierwszy milion trzeba ukraść... 22.02.11, 23:56
      ... a najlepiej zarabia się na niewolniczej pracy więźniów. Jeśli ktoś chwali się tym, że zarobił na handlu z ZSRR to tak jakby się chwalił, że brał udział w zbiorowym gwałcie... Ta kobieta zarobiła na wyzysku, jakim sowiecki totalitaryzm poddawał swoich obywateli. Bogactwo zdobyte tym sposobem to nic innego jak kradzież. To ludzie godni pogardy, nie szacunku...
    • mista_onanista co jest bardziej żenujące: to jak ta pani wygląda? 22.02.11, 23:59
      co jest bardziej żenujące: to jak ta pani wygląda? to jak mieszka? czy to jaką historię opowiada?
      proponuję, żeby z tych pytań ułożyć następny teleturniej dla szwedzkiej tv.
    • sedaluk Miliard w rozumie 23.02.11, 00:47
      A ja sie naprawde ciesze, ze pani Wonna I de Jong sie udalo-dosc mam horror histori o
      polskich kobietach za granica.I nie kazda musi tez byc jak Maria Curie-Slodowska.
      Polskim kobietom brakuje troche tego typu Wonny. Najbardziej podziwiam ja, ze jak zostala sama z dzieckiem w obcym kraju- to wyzwolilo to raczej jej energie a nie rozczulanie nad
      losem.
    • fretkanelson Miliard w rozumie 23.02.11, 08:16
      Wiecie co, czytam te niepochlebne komentarze na temat pani Wonny, i w głowie mi się nie mieści, skąd w nas, Polakach, tyle jadu.

      Wonna I de Jong ma styl życia taki, jaki ma - wielu może wydawać się tandetny - ale to nie powód, by obrzucać ją epitetami w stylu "handlary". Z artykułu wynika, że ta kobieta ciężką pracą osiągnęła swój status materialny. Należy się jej za to uznanie, nie zawiść.

      Kurczę, czemu na polskich forach tak jest zawsze?... Czemu, jak wchodzę na fora zagranicznych portali, nie widzę tego jadu, tej chęci dop...nia wszystkim wokół w imię poprawy swojego własnego samopoczucia i zagłuszenia życiowej frustracji?

      Czy u nas tak już musi być, że na portalach plotkarskich nawet najpiękniejsza modelka zostanie wyzwana od małpy tudzież krowy. Czemu rozmówca na forum lokalnym - ot, chociażby krakowskiej "gazety" - któremu wymknie się, że nie pochodzi z Krakowa, od razu w komentarzach zostaje nazwany "wieśniakiem"? Kiedy my się wreszcie wyzbędziemy tych obrzydliwych cech? I jak długo jeszcze będziemy twierdzić, że jesteśmy narodem na tzw. poziomie? Mieszkańcy takiej chociażby Europy Zachodniej, których też uwielbiamy obrażać, zawstydzają nas swoją kulturą, chociaż to my mamy się za lepszych od nich, nawet jadąc do pracy "na zmywak".

      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów umiejących dyskutować merytorycznie i nie ociekających nienawiścią do świata :)
      • pamana Re: Miliard w rozumie 23.02.11, 09:08
        Można mieć kupę kasy a słoma z butów lub kompleksy zawsze wyjdą czy to w stroju czy to w mowie i mentalności.
        Pani z artykułu ,nie moja bajka ,podobnie jak pan Trumph z śmieszną peruczką czy jego ex wife.

        Całkiem niedawno media pokazały panią Koral z córką ?przykład tandety i kiczu.

        Nie wiem jak sie pani dorobiła bo takie artykuły nie daja pełnego obrazu ale jeśli uczciwie ,ciężką pracą bez układów(tiaa) to gratuluje.
        p.
      • jurostach Re: Miliard w rozumie 24.02.11, 00:22
        "Wonna I" to nie jest to, co mnie tak naprawde interesuje, ale przekaz zostal mi polecony, wiec przeczytalem. I dlatego, ze przeczytalem, moge Ci powiedziec, ze jad sie we mnie skumulowal. Bzdurny artykul o bzdurnej kobiecie, ktora "kobiecoscia" - nie ona pierwsza i nie ostatnia - zapewnila sobie fortune i teraz dopisuje do osiagniec wlasnej d...y legende. Wiecej jadu ode mnie nie oczekuj, bo w zasadzie chce o czyms innym napisac. Wspomnialas, ze bywasz na obcojezycznych forach i tam nie znajdujesz tej jezykowej brutalnosci jak w Polsce. Otoz podejrzewam, ze nie znasz dostatecznie obcych jezykow, bo inaczej nie pokusilabys sie o takie stwierdzenie. Ja mieszkam w Europie zach. od trzech dziesiatkow lat i czesto-gesto zagladam na fora, i moge obiektywnie stwierdzic, ze wypowiedziom forumowiczow na brutalnosci jezykowej nie zbywa, inaczej tylko sie ona uzewnetrznia - jezyk polski jest po prostu duzo, duzo bogatszy w brutalizmy i o wiele barwniejszy w przeklenstwach niz jezyki zachodniej Europy. Nie mowiac o tym, ze nasi wschodni sasiedzi wyrazaja sie jeszcze bardziej kwieciscie. Zatem nie krzyw nosa na nasze, polskie bogactwo jezykowe: nawet jezeli wypowiedzi polskich forumowiczow dalekie sa od elegancji, pamietaj, ze inni sa lepsi (gorsi)
        • fretkanelson Re: Miliard w rozumie 04.03.11, 20:25
          Zajrzałam tu po długiej nieobecności - może i Pan tu jeszcze zajrzy.

          Szanuję pański punkt widzenia. Gwoli ścisłości, co do znajomości języków obcych - jestem tłumaczem przysięgłym języka angielskiego i francuskiego, osobą z wykształceniem filologicznym.

          I tak nieświadomie się Pan ośmieszył - i czy nie miałam racji, że górę wzięła chęć dop...nia? :) Pozdrawiam mimo wszystko :)
    • cumentator O pracy dla wywiadu 23.02.11, 10:31
      Ktos tu juz rzygnal o pracy dla wywiadu PRL, pewnie kojarzy sie IPN i TW. A to byla standartowa procedura PRL uzywana wobec ludzi zagranica ktorzy chcieli wymienic paszport:
      albo sprawozdanko albo paszport czyli abstrakcyjnie: albo cnota albo piechota. Nic rzecz jasna z tego nie wynikalo w 99% przypadkow.

      Ta pani ma dynamike i tylko szkoda ze urodzila sie za wczesnie bo na pewno zrobilaby porzadny biznes w Polsce.
    • j.warmiak Miliard w rozumie 23.02.11, 22:15
      Najwięcej prawdy o Iwonie znają jej krajanie z Przasnysza. Nie będą się jednak wypowiadać na forum, gdyż przyzwyczajeni są do cenzury przasnyskich forów społecznościowych.
      Są więc ostrożni, tak jak w czasach PRLu.
      Ja bym zapytał Panią Iwonę co robiła w latach 1980 - 1985 i dlaczego nie ukończyła żadnych studiów, choć była prymuską i została skierowana bez egzaminu na handel zagraniczny.
    • tadeuszdwa Miliard w rozumie 23.02.11, 22:44
      Miliard koron to faktycznie bardzo duzo tyle ze w Szwecji nic nie jest specialnie tanie.
      Ceny apartamentow w Sztokholmie dochodza do dwustu milionow koron wiec ta wlasna ulica to chyba nie w tym miescie.
      Najbogatsza kobieta w Szwecji, Antonia Ax:son Johnson, ma 45 miliardow koron.
      Troche wiecej dbalosci o fakty panie Piotrze i panie Marcinie a nie tak wszystko na wiare.
      • pia.ed Re: Miliard w rozumie 23.02.11, 23:32
        Tadeusz, przeciez pani Iwona wyraznie powiedziala w wywiadzie, ze jest
        na 108 miejscu w Szwecji pod wzgledem dochodu ... nic nie sklamala ... Odwrotnie, uwazam ze jest niepotrzebnie tak szczera, co w wielu osobach budzi zla krew.
        Nie wiem o jakich "apartamentach" za 200 000 000 kr piszesz,
        gdzie one sa polozone?
        Takich w kazdym razie nie znajdziesz w centrum Sztokholmu gdzie mieszkania osiagaja naprawde zawrotne ceny ... Wlasnej ulicy pani Iwona nie ma, ale ma duza czesc dzielnicy, czy to Tobie nie wystarczy? ;)
        • tadeuszdwa Re: Miliard w rozumie 24.02.11, 01:22
          Ja przeciez nie zarzucam pani Iwonie ze mowi nieprawde tylko uwazam ze przesadza gdy czytam jej wypowiedz " Lubię tak iść ulicą i widzieć, że ona jest już w całości moja".
          Co do cen mieszkan to rzeczywiscie przesadzilem, apartament na Strandvägen makler sprzedaje za 80 milionow koron.
    • 1sz-truten Miliard w rozumie 24.02.11, 06:55
      mam kilku bajecznie bogatych przyjaciol
      ale zaden nie jest impotentem
      coz ta kobieta przedstawia soba ?
      ze tylko wybrakowani sie do niej kleja ?????
    • mannazwanny Do Wysokich Obcasów 24.02.11, 10:07
      Droga Redakcjo,

      Przełykam fakt, że od paru lat Wysokie Obcasy to już "wysokie reklamy", co drugi artykuł przepleciony jest ramóweczką z reklam. Przełykam niektóre bzdurne wywiadziki, ale do jasnej cholery, z tym "tematem" już przegięliście. Toż to materiał raczej dla SE czy innego "życia na gorąco". Tandetna baba i jej "zarabianie" miljonuff polegające na kolejnym hajtaniu się z podtatusiałymi lovelasami z kasą. Gdzie jej miliard (bo napewno nie w rozumie)?
      Czy tak trudno napisać jest fajny tekst o NAPRAWDę ciekawych ludziach?
      I jeszcze ten panterkowaty styl i pretensjonalne imię (pseudonim?)... No i teraz jest "na tapecie". TEgo promowania tandety i tępoty (typu swego czasu Beger i inne ku...ki) nie wybaczę mediom nigdy.
      Proszę o powrót do formy sprzed 5-8 lat.
      czytelniczka
    • santa-clara jak latwo zgadnac, kto z forumowiczow mieszka w 25.02.11, 07:17
      Szwecji !!!
      Oj, nieladnie , Polacy - zawistnicy ! zycze wam podobnego, nie, wiekszego majatku, bo byc moze wtedy bedziecie mniej zgorzkniali, mniej podli dla innych ????
    • kami_ra miliard w portwelu, nie w rozumie... 25.02.11, 11:02
      "zagraniczne" zycie na koszt starych bogaczy - poradnik dla przedsiebiorczych
      taki podtytul powinien miec ten artykul

      Dziwie sie ze Gazeta zainteresowana byla pubikacja tego wywiadu, ile to babsko wam zaplacilo? Albo moze Gazecie zalezy na takiej edukacji mlodch dziewczyn, ze jak wyjada za granice i przykleja sie do strych facetow, ktorzy juz do czegos w zyciu doszli, nie beda musialy sie wysilac i beda mialy kase juz tylko dla siebie???
      dziwne, ze ta kobieta chciala sie lansowac w Polsce z taka opowiescia? Gdzie jej MORALE? Opowiadajac o synu malo jej sie nie wymknelo, ze zalowala ze nie zrobila aborcji, bo z jakims biednym patalachem sie jej to dziecko przytrafilo, biedny chlopak! jestem pewna ze jest inny niz matka!!!
      ....szkoda mi jej a jeszcze bardziej szkoda jak czytam na forum, ze pod wieloma roznymi pseudonimami broni siebie i wypisuje ze "ta kobieta osiagnela sukces"...po co to robisz?

      ten wywiad i odslanianie swojej niskiej persony jest twoja PORAZKA, pani Iwono... usiadz spokojnie w swoim palacu i zastanow sie nad soba..no chyba ze szelest pieniedzy jest przyjemniejszy niz myslenie.
      • tea_fighter Ciekawe z psychologicznego punktu widzenia komenta 25.02.11, 11:33
        Niesamowite, jak wielu ludziom chce się logować, żeby napisać coś w internecie z nadzieją, że bohaterka artykułu to przeczyta .

        Przecież ta kobieta kompletnie się nie interesuje, tym co na temat jej życia ma do powiedzenia "internautkaa kami_ra" albo "internauta xyz".
        Możecie co najwyżej poprzebierać nóżkami ze złości.

        Tematem tego wpisu nie jest tu kwestia oceny postępowania tej kobiety (ja akurat ją szanuję za to co osiągnęła), interesuje mnie tu mechanizm który popycha tych wszystkich pieniaczy do uzewnętrzniania swojej niechęci.


        • kami_ra Re: Ciekawe z psychologicznego punktu widzenia ko 25.02.11, 15:04
          tym razem nie moglam sie powstrzymac...
          widzisz i ty "tea_fighter" tez musiales skomentowac, cos w tym jest nieprawdaz?
    • kmrp Już dawno nie czytałem 25.02.11, 12:18
      tak bełkotliwego artykułu. Po jakiemu to jest? Z 14-latką do sypialni?
      • mocarabia ! 25.02.11, 13:06
        Super babka! ;-)
        Brawa dla jej odwagi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka