Dodaj do ulubionych

Aborcja to czasem najlepsze wyjście

21.03.11, 16:19
Czytałam ten artykuł z wielkim przejęciem i z każdym kolejnym przeczytanym zdaniem rodziła się we mnie chyba złość. Ten głos zwolenniczki aborcji brzmi okrutnie, egoistycznie i nie do końca przekonująco. Po co powtarzać tyle razy, że to było najlepsze wyjście? Kogo ma to przekonać? Jestem przeciwniczką aborcji, nie mogę zrozumieć, w jaki sposób świadoma współczesna kobieta może chcieć usunąć niechcianą ciążę, bo to jest zły życiowy moment na dziecko. Nie mieści się to w moich kategoriach, być może niektórzy uznają to za ograniczenie w myśleniu, skostniały tradycjonalizm, ja po prostu inaczej nie umiem o tym myśleć. W moim myśleniu nie mam miejsca na "niechciane ciąże" i "niewłaściwy moment życiowy". W moim myśleniu jest za to miejsce na miłość do partnera, z którym jestem i świadomość, że jeśli zajdę z nim w ciążę będę szczęśliwa, jest odpowiedzialność i przeświadczenie o tym, że gdyby okazało się dziś, że jestem w ciąży, mimo braku gotowości, mimo własnych zachcianek, mimo strachu, mimo obaw i miliona innych rzeczy, dziecko to nie powstało ot tak po prostu i można je usunąć, a kiedy przyjdzie ten właściwy i dobry czas się na nie zdecydować. W moim myśleniu bardzo często aborcja wiąże się z lenistwem i wygodą. Nie chcę być potępiona za te słowa, bo rozumiem, że każdy przypadek jest inny, że to nadmierna generalizacja, dlatego pisząc te słowa nie mam w zamiarze obrażenie kogoś. Chciałam zacząć ten komentarz od tego, że nie mam zdania, że należy pochylić się nad losem każdej kobiety decydującej się na aborcję. Teraz sądzę jednak, że oprócz nielicznych dopuszczalnych w moim myśleniu przypadków, jestem przeciwko aborcji.
Obserwuj wątek
    • hammurabina [...] 21.03.11, 17:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • scalaczek Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 19:28
        hammurabina napisała:

        > Nie stać cię na odrobinę empatii??? Postaraj się. Zamknij gębę.

        No ale do czego ta empatia?
        W artykule stoi: "Nie było nawet jednej chwili, w której żałowałabym mojej decyzji, już po samym zabiegu poczułam niesamowitą ulgę i zadowolenie, ze wreszcie się to skończyło."
        Pochylmy się nad niesamowitą ulgą i zadowoleniem, eksperymentalnie ;).
      • freakwave Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 19:55
        > Kobieta nie jest worem na spermę

        o toto dokladnie, nie trzeba sie stukac zeby pan i wladca mogl spuscic z krzyza, to wtedy i niechcianych ciaz z niechcianym partnerem zyciowym nie ma...
        to wlasnie kwestia wora na sperme, jesli sie jest worem na sperme rozklada sie kopyta w niewlasciwych sytuacjach, potam ma sie dylematy
      • cappuchino Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 22:01
        hammurabina napisała:

        > zawsze znajdzie się nawiedzone zwierzę przykościelne rzucające kamieniami
        > a nie dociera do ciasnego łebka ŻE DZIECKA TRZEBA CHCIEĆ? Oczekiwać? I wiedzie
        > ć że ma się warunki do wychowywania? Kobieta nie jest worem na spermę jak ci wm
        > ówiono w kościółku.
        > Nie stać cię na odrobinę empatii??? Postaraj się. Zamknij gębę.
        > Może ty chcesz rodzić jak prymityw - "co rok - prorok" i skazywać dzieci na nę
        > dzę. Nie każdy jest taki tępy.
        > No, a może to jakaś niewyżyta zakonnica marząca gorączkowo o seksie. Albo stara
        > dewota. No, to rozumiem.

        A teraz apel do WO: jeśli te wszystkie artykuły na temat aborcji miały na celu jej promocję to się nie udało, należy już skończyć. Zamiast spokojnie przedstawić swój punkt widzenia, zamiast spokojnej, rzeczowej dyskusji lub choć wymiany zdań, wśród zwolenników aborcji dominują takie jak tu wyżej wypowiedzi. I co one mówią? Takimi obrzydliwymi, pustymi, żałosnymi, zapienionymi wypowiedziami pokazują jedynie, że owi zwolennicy to ćwierćinteligentne, żałosne, sfrustrowane, zapienione ścierwa ludzkie, potrafiące jedynie ubliżać i obrażać. Na każdy post osoby potępiającej aborcję pojawiają się emocjonalne bluzgi ograniczonych umysłowo osób. Zero dyskusji, w kółko te same argumenty i te same bluzgi i to samo zamknij się... Ręce opadają...

        Zabawne jest to, że bronią tego niby "prawa kobiet do decydowania o sobie" jak niepodległości a zapominają, że istnieją, tak samo ważne, wolność słowa i prawo do wyrażania własnej opinii...

        Jeśli WO i GW mają takich czytelników, to ja chyba podziękuję... Wydawało mi się, że są to pisma dla osób myślących i na poziomie (i nie ma ty żadnego znaczenia czy zgadzamy się w jakimś temacie czy nie, dyskusja jest dopuszczalna zawsze). Nie zniżajcie lotów, bo dla takich jak ta wyżej nie warto. Te fora to jedno wielkie g....
        • nchyb Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 07:22
          > zdań, wśród zwolenników aborcji dominują takie jak tu wyżej wypowiedzi

          czy odrózniasz zwolenników aborcji od zwolenników praw do aborcji?
      • sara1110 ochyda-aborcja 31.03.11, 09:24
        tak, coś w tym artykule jest nie tak, nie możliwe aby ta matka w ogóle się tym nie wzruszyła, jak by zęba wyrwała, właśnie kogo ma to przekonać, to nie prawda co piszę, rzeczywistość jest o wiele gorsza, ja to bardzo dobrze wiem.
        • princess_yo_yo Re: ochyda-aborcja 01.04.11, 20:09
          masz racje nad zebami nalezy sie wzruszac bo nowe juz nie wyrosna, gdybym doprowadzila do tego ze musze miec usunietego zeba bardzo bym to przezyla.
        • maitresse.d.un.francais tak, coś w tym artykule jest nie tak, nie możliwe 22.04.11, 17:26
          aby ta matka w ogóle się tym nie wzruszyła

          owszem jest to możliwe i często się zdarza
    • zer00 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 17:58
      > Jestem przeciwniczką aborcji, nie mogę zrozumieć, w jaki sposób świadoma współczesna kobieta może chcieć usunąć niechcianą ciążę

      No i elegancko. Nie usuwaj swojej.
      • sara1110 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 09:32
        no i elegantka nigdy nie usunie, bo kocha swoje dziecko i chce je przytulać całować, usłyszeć słowo mamo, ale niektórzy są ograniczeni i nie potrafią tego sobie wyobrazić.

        zer00 napisał:

        > > Jestem przeciwniczką aborcji, nie mogę zrozumieć, w jaki sposób świadoma
        > współczesna kobieta może chcieć usunąć niechcianą ciążę
        >
        > No i elegancko. Nie usuwaj swojej.
    • scalaczek Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 19:08
      E, nuda.
    • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 19:19
      fanfalotka napisała:

      "Nie mieści się to w moich kategoriach, być może niektórzy uznają to za ograniczenie w myśleniu, skostniały tradycjonalizm, ja po prostu inaczej nie umiem o tym myśleć."

      Jeśli ci się nie mieści, to widocznie masz za mało miejsca. Nie rób sobie dzieci, bo istnieje poważne ryzyko, że będą one w podobny sposób upośledzone i wyrosną z tego interesu jakieś małe Adolfiki, którym będzie się mieścić jeszcze mniej niż mamusi.

      Mimo że ci się pewnie nie zmieści, podrzucę ci taki pomysł: niektórzy ludzie nie płodzą dzieci między innymi właśnie dlatego, że nie chcieliby potem obserwować jak te małe, wrażliwe istoty muszą się męczyć w wiecznej walce z takimi tłumokami, którym się zbyt mało mieści. To nie jest egoizm, to jest troska o potencjalnie najbliższą, przez bardzo długi czas bezbronną i nadwrażliwą istotę.
      • sara1110 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 09:37
        Troska!!!, człowieku co ty piszesz, ZABIŁEM BO SIĘ O TE DZIECKO TROSZCZYŁEM, no jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli ostre dzieciobójstwo, w zasadzie to ono już jest, tylko nie każdy wie że aborcja to morderstwo: aborcja.web-portals.pl/aborcja-zdjecia.html ZOBACZCIE SOBIE ABORCJĘ !!!
    • axial_force Podobnych argumentów użyje dziecko tej pani... 21.03.11, 19:40
      wyrażając zgodę na eutanazję swojej matki.
    • freakwave Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 19:52
      najlepszym wyjsciem BYWA szklanka zimnej wody zamiast, wowczas nie ma takich dylematow...
      • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 20:13
        Nie wiem naprawdę, skąd takie kretynki się biorą. Jesteś tak obrzydliwa, że faceci dostają torsji na twój widok i seks ci nie grozi? Byłaś kiedyś w normalnym związku z mężczyzną, kochałaś go i on cię kochał? Wyobrażasz sobie życie małżeństwa bez seksu? Wyobrażasz sobie, jak to wpływa na związek? Albo jak na związek wpływa seks, któremu towarzyszy wieczny strach przed zajściem w ciążę? Twój tekst na temat "wora na spermę" dobitnie świadczy, że uroków seksu i bliskości to ty na własnej skórze nie zaznałaś, bo przez usta by ci taka brednia nie przeszła, więc weź pod uwagę - choć to dla ciebie czysta teoria - że wielu ludziom seks sprawia przyjemność i jest źródłem radości, a nie tylko procesem "spuszczania się pana i władcy". A trwająca klikadziesiąt lat biologiczna gotowość kobiety do zajścia w ciążę nie jest wyrokiem i swoją szklankę wody możesz sobie wsadzić tam, gdzie ci nikt dawno nie wkładał.

        • freakwave Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 10:35
          jestem facetem hahaha
          wiesz nie chce aby ktos mi cos gdzies wkladal, ale z drugiej strony jest to odpowiedz na twoje troski odnosnie seksu nie obarczonego ryzykiem ciazy, mozecie stukac sie w pupe, facetom to odpowiada bardziej nawet niz normalnie, bliskosc bedzie ryzyka ciazy nie ma, super sprawa, taka postepowa jestes to seks analny nie powinien stanowic nawet z przygodnym partnerem pod buda z piwkiem :)
          konczac te zenujace zarty, jesli sie uprawia seks w ogole co za wynaturzone stwierdzenie uprawiac mozna sporty wodne, wracajac jesli jest sie z odpowiednia osoba, z ktora chcemy byc blisko (bo zakladam ze z chlopcem z dyski z wlosami na zel o ktorym ledwo wiesz jak ma na imie nie planujesz dluzszego zwiazku) to jesli sie czlowiek ciazy obawia wybiera sobei taka metode antykoncepcji aby w nia nie zajsc, jest wiele do wyboru mozna stosowac kilka i trzeba miec wyjatkowego pecholca abby strzelic bejbika jesli sie mysli o tym co sie robi...
          druga rzecza jest to ze podczas przygodnego stukanka z kim popadnie ciaza jest niewielkim wzglednie ryzykiem, sa chorobska ktore sa w stanie naprawde zruinowac zycie, moj postulat jest taki aby myslec przed bo po moze byc za pozno a HIV i HCV aborcji sie nie podda, tak trzeba uwazac kogo sie wpuszcza w siebie dziewczynki tak na przyszlosc :D
          aby wlasnie nie zostac worem na sperme (smiszne ale jakze adekwatne okreslenie)
          • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 11:13
            Jesteś facetem, przejrzałam twoje prymitywne w większości wpisy i tez tak podejrzewałam. Ale skoro już sam się do tego przyznałeś, to bądź łaskaw zamknąć mordę i nie wypowiadać się na tematy które ani ciebie, ani twoich bliskich nie dotyczą. Bo że nie masz partnerki i o seksie wiesz tyle, ile cię pornole nauczyły, to widać aż nadto wyraźnie.

            A nawiązując do tych mądrości o antykoncepcji: czyli dopuszczasz możliwość aborcji u kobiety, która zabezpieczała się na wszelkie możliwe dla niej sposoby i mimo to zaszła w niechcianą ciążę, czy tak tylko sobie pierdzisz pod nosem, żeby nie wyjść na kompletnego idiotę? Co z tymi, które miały "wyjątkowego pecholca" i "strzeliły sobie bejbika", złotousty mędrcze? Muszą nieść swój krzyż i rodzić niechciane, a może nawet znienawidzone już w łonie dziecko? Jaki ty dobry jesteś, jak ty się troszczysz o te niechciane dzieci... Wzruszające.
            • fanfalotka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 12:10
              jestemtrollem - bardzo Ci współczuję. Twoich ordynarnych i prymitywnych wpisów nie da się czytać. Współczuję jadu i nienawiści, która się z Ciebie sączy i współczuję Ci, że nie potrafisz prowadzić dialogu na poziomie z innymi ludźmi.
              Jeśli zach chodzi o Twój komentarz do mojego wpisu to nie warto go komentować. Wszystko, co napisałaś o mnie, odnieś do siebie, pasuje jak ulał. Niestety.
              • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 12:24
                Misiu cnotliwa, to po co komentujesz, jeśli "nie warto komentować"? Czy naprawdę nie masz nic wartościowego do roboty?

                Twoje współczucie zachowaj dla własnych dzieci, bo mnie ono nie jest potrzebne. A tak przy okazji: to zaiste zastanawiające jak notorycznie wy, cnotki-obrończynie życia, dostrzegacie prymitywizm tylko po jednej stronie barykady. Bo jakoś nie zauważyłam, żebyś buldoczyła się na poziom dyskusji chłopczyka, z którym rozmawiam. Pewnie po prostu znowu ci zabrakło miejsca, co?

                Ciesz się z tego, że jesteś taka powalająco szlachetna, póki jeszcze nie dobija cię do ciebie refleksja, że ta twoja "dobroć" może innych zabijać. Ciesz się, że jesteś lepsza od takich nienawistnych forumowiczów jak ja. Ciesz się, jeśli nie rozumiesz, jak okrutna jest ta twoja subtelność i wrażliwość, bo ignorancja jest najlepszym sposobem na szczęście. A im więcej osób unieszczęśliwisz, tym głębsza twoja dobroć, ty nieświadomy niczego potworze.
                • fanfalotka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 04.04.11, 15:47
                  jestemtrollem napisała:

                  > Misiu cnotliwa, to po co komentujesz, jeśli "nie warto komentować"? Czy naprawd
                  > ę nie masz nic wartościowego do roboty?
                  >
                  > Twoje współczucie zachowaj dla własnych dzieci, bo mnie ono nie jest potrzebne.
                  > A tak przy okazji: to zaiste zastanawiające jak notorycznie wy, cnotki-obrończ
                  > ynie życia, dostrzegacie prymitywizm tylko po jednej stronie barykady. Bo jakoś
                  > nie zauważyłam, żebyś buldoczyła się na poziom dyskusji chłopczyka, z którym r
                  > ozmawiam. Pewnie po prostu znowu ci zabrakło miejsca, co?
                  >
                  > Ciesz się z tego, że jesteś taka powalająco szlachetna, póki jeszcze nie dobija
                  > cię do ciebie refleksja, że ta twoja "dobroć" może innych zabijać. Ciesz się,
                  > że jesteś lepsza od takich nienawistnych forumowiczów jak ja. Ciesz się, jeśli
                  > nie rozumiesz, jak okrutna jest ta twoja subtelność i wrażliwość, bo ignorancja
                  > jest najlepszym sposobem na szczęście. A im więcej osób unieszczęśliwisz, tym
                  > głębsza twoja dobroć, ty nieświadomy niczego potworze.

                  Poziom dyskusji czytelniczek WO osiągnął dno, a Ty się do tego przyczyniasz. Nie zamierzam wchodzić w dyskusję z osobami tak ograniczonymi.


            • freakwave Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 17:56
              racja trollu, pomyslalem sobie ze dla takich wiesniareczek ktore w zabojstwie dziecka upatruja przejaw wlasnego wyzwolenia aborcja jest wyjsciem, jest wyjsciem rowniez dla naszego spoleczenstwa, aby takich tlumokow jak ty mniej sie plodzilo, to taka pomniejsza nagroda darwina i dzieki ci ze w razie czego nie przekazesz swych genow dalej, bo z twoich wpisow zieje patologia.
              i uwazaj przed kim nogi rozkladasz worku na sperme :D
              • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.03.11, 11:34
                Odezwał się nie-troll. A może nie jesteś trollem, a po prostu prymitywnym samcem, któremu do pustego łba nie przyjdzie, że ciąży nie chcą też kobiety, które pozostają w trwałych, pełnych miłości związkach. A wiesz, dlaczego ci to do głowy nie przyszło? Bo jeśli jedyne bliższe relacje ma się z prostytutkami i własną ręką, taka możliwość po prostu jawi się jako kompletnie nieprawopodobna. Jako człowiek głupi masz ograniczoną wyobraźnię i przychodzi ci do głowy tylko to, z czym sam się zetknąłeś. Z twoich wpisów wynika, że jest to głównie seks w dyskotece i "worki na spermę". Ale, prostacki chłopczyku, muszę cię zmartwić - to świadczy tylko o tobie i twoim środowisku. Także sposób, w jaki mówisz o seksie, zdradza, jaką nienawiścią zioniesz do kobiet. Modelowy klient jeżdżący na ręcznym z tego przeziera niestety.
                • freakwave Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.03.11, 13:26
                  napiszesz jeszcze jakies tworcze bohomazy na moj temat?
                  rzeczywiscie spelniasz sie w roli agitatorki proaborcyjnej ze swoimi mordami, pustymi lbami, wyzywaniem innych od glupkow, szczerze chyba wolalbym jakas luksusowa call girl niz postepowa panne z takim szambem w glowce, zapamietaj na przyszlosc, aborcja jest dla ciebie jedynym wyjsciem jak zajdziesz w ciaze, po co skazywac dziecko na takiego prymitywnego rodzica, po co dalej powielac prostacko proletariacki garnitur genetyczny, nie zapomnij, wyskrob sie, bo twoja matka o swoim prawie do dysponowania wlasna macica niestety zapomniala...
                  EOT prostaczku
                  • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.03.11, 19:44
                    Buahaha, odezwał się kulturalny i światły obrońca życia, który rozpoczyna dyskusję od tekstów o "rozkładaniu kopyt", żeby "pan i władca" mógł "spuścić z krzyża" do "wora na spermę" oraz o "stukanku w pupę". Musisz zrozumieć, chłopczyku, że z takimi prymitywami jak ty rozmawia się właśnie na takim poziomie, bo inaczej nie zrozumiesz.

                    Widzę też, że prezentujesz dość dziwaczny relatywizm w kwestii podejścia do obrony życia nienarodzonych: najpierw niemalże popuszczasz z oburzenia, że kobieta może chcieć "zabić dziecko", a teraz sam mi aborcję polecasz. Nie wiem, czy mogłabym zyskać jaskrawszy dowód na to, że rozmawiam z debilem, który nie dość że nie opanował w stopniu zadowalającym umiejętności pisania w ojczystym języku, to jeszcze ma problemy z utrzymaniem spójności własnego stanowiska i z żarliwego obrońcy życia pod wpływem emocji przeistacza się w apologetę aborcji dla wybranych.

                    Wróć, koleś, do szkoły, naucz się pisać, naucz się myśleć, a potem dopiero zabieraj głos na głos na forum.
      • gazeta_mi_placi Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 12:27
        Bzdura z tą szklanką wody i urban legends! Ja pije całymi wręcz litrami niekiedy i dalej mi się chce.
        I co na to odpowiadają "specjaliści" od szklanki wody????
        • pijatyka Re: I co odpowiadają "specjaliści" od szklanki? 13.06.25, 22:33


          Jak woda nie działa to spróbuj z kartką papieru ;-D

    • monie_pl Jestem ZA aborcja... 21.03.11, 20:25
      ... bo kobieta ma prawo wyboru.

      List napisany byl bardzo faktograficznie i nie byl emocjonalny. Pierwszy komentarz byl dosc emocjonalny, choc przyznac trzeba, ze grzeczny co doceniam. Te dwie plaszczyzny bardzo czesto egzystuja rownolegle i niegdy sie nie spotkaja, ale nie powinnismy im niepozwalac zyc obok siebie.

      Jesli ktos jest PRZECIW aborcji to powinien ponosic tego konsekwencje, czyli adoptowac niechciane dzieci, ponosic koszty utrzymania i leczenia w czasie ciazy, a tez koszt porodu, a pozniej takze koszty wychowania zarowno te finansowe, jak i emocjonalne. Jesli nie chca ich ponosic, to nie maja prawa glosu w sprawie decyzji innych ludzi.

      Zastanawiam sie czy poslowie, ktorzy sa tak bardzo przeciw aborcji zaadoptowaliby dzieci, ktorych kobiety nie moga i nie chca urodzic. Zastanawiam sie czy mieliby odwage poniesc konsekwencje ustawy na ktora tak goraco glosuja.

      Moze warto przeprowadzic akcje pt: Posle zaadoptuj moje dziecko! Wyslac im listy z prosba kobiety w ciazy, ze ona urodzi ale on musialby zaplacic za koszty wizyt u lekarza, za koszt porodu, wlacznie ze srodkami rpzeciwbolowymi, i zobaczymy ilu zdecyduje sie na taki krok, a pozniej oglosic ich liste w internecie i zrobic kilka wywiadow.

      Mina zrzedlaby im tak, ze mocno zastanowiliby sie nad glosowaniami na taka ustawa.

      Zeby nie byc jednostronnym, to nalezaloby zrobic druga akcje pt: Zlobek i przedszkole dla mojego dziecka! z podobnym scenariuszem, ze jako kobieta i wyborca, nie zaglosuje jesli nie bedzie zlobka i przedszkola dla mojego dziecka a i wiecej nie urodze, bo nie chce stracic pracy. Ciekawe ilu zadeklarowaloby pomoc panstwa dla gmin, zeby przedszkola otwierac i znow kilka wywiadow i rozliczenie w ciagu dwoch lat (bo przeciez rok budzetowy treba wziac pod uwage).

      Tylko ktos sie odwazy?!
      • axial_force "Życie ludzkie jest ważniejsze... 21.03.11, 22:37
        niż czyjeś marne interesy"

        Ile jestem ci winien
        Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
        Ale kiedy wszystko już oddam czy
        Będziesz szczęśliwa i wolna czy


      • nchyb Re: Jestem ZA aborcja... 24.03.11, 07:25

        Re: Jestem ZA aborcja...
        > ... bo kobieta ma prawo wyboru.


        a ja nie...
        nie jestem za aborcją.Ale jestem za prawem do aborcji. Jeżeli można aborcji uniknąć - świetnie, ale chcę, by kobiety miały do niej prawo...
        Dla mnie to jednak różnica...
    • princess_yo_yo Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.03.11, 20:56
      kazdy ma prawo do swojego zdania, skoro nie uznajesz aborcji to znaczy ze nigdy nie bedziesz brala pod uwage takiej opcji i tyle. chyba nie ma potrzeby sie tak egzaltowac.
    • asiazlasu Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 10:20
      a ja jestem przeciwko aborcji lecz za PRAWEM do aborcji. Niby jedno slowo a wszystko zmienia.
      Nie istnieje chyba na swiecie jedna fanka aborcji, natomiast gdy trzeba, gdy problem, gdy niechciane dziecko bo wpadka (a wpadki zdarzaja sie nam na kazdym szczeblu zycia i ciagle - nie jestesmy perfekcyjni), to PRAWO do LEGALNEJ aborcji musi istniec.
      I zadne morale, etyki i religie INNYCH, OBCYCH ludzi nie moga dyktowac tej indywidualnej decyzji.
      Przydaloby sie wiecej pokory zeby wreszcie zrozumiec ze ludzkie zycie jest pelne bledow, potknienc i poszukiwan. Nikt nie jest bogiem.
      • nchyb Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 07:26
        dokładnie tak!!!
    • awroble Życie to dobro aborcja to zło 22.03.11, 12:38
      Dobro i zło, życie i śmierć - każdy ma wybór. Aborcja jest wyborem śmierci i zła. Nikt tego nie zmieni. Kobieto, kimkolwiek jesteś, nie rób tego! Dla Ciebie, tego małego kogoś, dla świata - wybierz życie i dobro. Jeśli teraz myślisz o aborcji, to na pewno jesteś w trudnej sytuacji, ale jest wyjście - wybór życia i dobra. Na pewno nie będziesz tego żałować.
      Znajdź najbliższe centum pomocy rodzinie lub dom samotnej matki. Tam otrzymasz wsparcie, radę i pomoc. Dowiesz się, że wiele kobiet takich jak Ty przeszło przez to samo, nie żałują decyzji i żyją dalej. Jest nadzieja!
      • scalaczek Re: Życie to dobro aborcja to zło 22.03.11, 12:46
        awroble napisała:

        > Znajdź najbliższe centum pomocy rodzinie lub dom samotnej matki.

        Hej, a może Ty jej znajdź?
      • asiazlasu Re: Życie to dobro aborcja to zło 22.03.11, 14:54
        aaa ? bo smierc = zlo ?
        a ja myslalam, glupia baba, ze to staly element naszego istnienia...jedyny pewny zreszta.
    • milosnikbuldogow Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.03.11, 14:55
      Niezle wnioski

      ----------------------------------------------
      Nie ma nic lepszego niz pies
      buldog angielski, fioletowe forum buldoga
      www.buldog-angielski.org.pl
    • claratrueba ucieczka od wolności 23.03.11, 12:29
      Temat przerywania ciąży nie dot. mnie już osobiście. Klimakterium. Ale czytam dyskusje ze sporym zainteresowaniem. Pewnie dlatego, że przez przeważającą część mojego życia w ogóle takich dyskusji nie było. Zabieg przerywania ciąży był dostępny całkowicie, jak to w większości krajów cywilizowanych. Kobiet, które ciąże przerwały znam sporo- pewnie kilkanaście. Z powodów różnych- bo chciały kontynuować naukę a uczennice w ciąży były wyrzucane ze szkoły, bo już miały tyle dzieci ile planowały, bo nie miały szansy samotnie zapewnić przyzwoitego poziomu życia dziecku a z ojcem takowego nie chciały się wiązać, na pomoc państwa liczyć nie można było nigdy, utrzymanie kolejnego dziecka oznaczałoby biedę. Były i takie, które nie wyobrażały sobie aborcji z powodów religijnych, moralnych. To rodziły, choć "pannom z dzieckiem" nie było łatwo. Nikt nie komentował ani jednej ani drugiej decyzji. Było całkowicie oczywiste, ze każda kobieta postępuje zgodnie ze swoim sumieniem. Owszem, bywały artykuły traktujące o tym, że aborcja jest złem- ze względów medycznych czasem psychologicznych (to głownie strach przed współżyciem)Natomiast moralizowaniem zajmował się wyłącznie Kościół i to wydawało się jasne i nikogo nie dziwiło. Taką miał w tej kwestii opinię to ja przedstawiał, ktoś to przyjmował albo nie. I kobiety i lekarze, bo byli i tacy, o których wiadomo było, że nie robią "zabiegów".
      Jakoś stan, kiedy każdy mógł kierować się własna moralnością i religią wydaje mi się normalniejszy.
      • zyta2003 Re: ucieczka od wolności 23.03.11, 13:49
        Moja znajoma pracujaca przez wiele lat ( oczywiscie za granica ) w Agencji pomagajacej mlodocianym dziewczyna w ciazy, z ktorych jedne usuwaly, a drugie nie, do dzisiaj powtarza : nie jestem pro- choice, jestem pro- abortion. Chcecie zobaczyc zycie wczesniaka urodzonego z matki narkomanki, ktory skazany jest na zycie krotkie, w strasznych cierpieniach, i tak naprawde nikomu niepotrzebne.
    • julita165 Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.03.11, 15:08
      A ja się tak zastanawiam jakim sposobem dorosła i na poziomie kobieta może zajść w ciążę jeśli tego nie chce ??? ( pomijam oczywiście gwałt ). Jeśli decyduję się na współżycie to zakładam że doprowadzi ono do ciąży chyba, że będę stosować środki antykoncepcyjne. Podkreślam środki antykoncepcyjne a nie naturalne metody planowania rodziny bo różnica między nimi jest taka jak między ruletką, a rosyjską ruletką :-). Oczywiście liczę się z możliwością że jednak antykoncepcja nie zadziała ale osobiście w życiu nie słyszałam o tzw. wpadce w przypadku stosowania pigułek.
      • claratrueba Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 06:11
        > A ja się tak zastanawiam jakim sposobem dorosła i na poziomie kobieta może zajś
        > ć w ciążę jeśli tego nie chce ???
        Wpisy na forum "antykoncepcja" polecam. Interakcje z lekami, zapomniana pigułka, niemożliwość stosowania pigułek w ogóle, nieskuteczność z powodu dużej otyłości.
        Ale kobieta nie zawsze jest "dorosła"- może być zakochaną nastolatką, może być nastolatką, która za duzo wypiła bo nie ma doświadczenia z alkoholem.
        A może być po protu nastolatka, której ginekolog nie chce przepisać pigułek bo jest niepełnoletnia- co jest powszechne. Albo ma taką "wiedzę o ich szkodliwośći" jaka jest w Polsce rozpowszechniona więc nawet nie poprosi.
        Kobieta może nie być "na poziomie" bo pewnie nie była "na poziomie" moja sąsiadka, której pijany mąż egzekwował "obowiązki małżeńskie" (3 ciąże usunięte). Wtedy pigułek nie było, teraz takich kobiet na nie nie stać. Nie ma u nas żadnej instytucji, która daje je za darmo. Podwiązanie jajowodów jest nielegalne.
        W ogóle "kobiety dorosłe i na poziomie" to mają mniej dzieci niż kiedykolwiek. Bo stać je i na spirale, i na tabletki i na aborcję "w podziemiu", za granicą.
        Ale ilość dzieci w rodzinach patologicznych, dysfunkcyjnych i skrajnie biednych zaczyna przypominać XIX wiek. Co było do przewidzenia i czym 20 lat temu mówiono, kiedy jeszcze o aborcji rozmawiać się dało normalnie. Bo były szanse znacznie większe, że kobieta jakoś swoje dziecko wychowa jeśli będzie ono jej świadomym wyborem, jakąś decyzją życiową.


      • kol.3 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 18:58
        W dawnych czasach moja koleżanka chorowała na infekcję i brała ciężki antybiotyk. Nie wiedziała, że jest w ciąży. Kiedy ciąża się ujawniła lekarka powiedziała jej, że dziecko nie urodzi się zdrowe. Dokonano aborcji. Dziś byłby z tym problem, bo włączyliby się ideologowie.
        Ja uważam, że właściwy pogląd na te tematy mają kobiety po 50-tce, które nie miały dodatkowo kłopotów z zachodzeniem w ciążę. Mimo dzisiejszych ustaw i dostępności środków antykoncepcyjnych wydaje mi się, że mało jest kobiet, które aborcji nie robiły. Po prostu się nie przyznają.
        A to, że panienka bez dzieci sobie pisze co ona myśli o aborcji, trzeba zrozumieć. Pogadamy w starszym wieku.
      • nchyb Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 01.04.11, 13:57
        > A ja się tak zastanawiam jakim sposobem dorosła i na poziomie kobieta może zajś
        > ć w ciążę jeśli tego nie chce ???

        jedyną naprawdę 100% pewną metodą antykoncepcyjną jest abstynencja, więc to jednak możliwe...
    • freakwave Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.03.11, 19:52
      z logika na bakier kotku troche co :)
      zjawisko doboru naturalnego wsrod takich suniek jak ty jest jak najbradziej powszechne, nie zostawiacie swoich sladow genetycznych z przygodnymi partnerami waszego pokroju w spoleczenstwie bo sie skrobiecie, bycmoze w ten sposob natura dziala i chroni rodzaj ludzki przed tego typu wiesniareczkami i wiesniakami.
      przeczytaj swoj pierwszy wpis pod moim postem to zrozumiesz skad moje prymitywne teksty, tak jak piszesz z prymitywem trzeba jego jezykiem, czuj sie wyrozniona i walcz dalej o prawo do eliminacji idiotow twojego pokroju, wszystkim wyjdzie na zdrowie bo malo dziecko ogarniasz.
      • freakwave a propos wora na sperme 23.03.11, 19:56
        to tekst hammurabiny skomentowany w odpowiedni sposob przeze mnie :) ale tego tez w zacietrzewieniu nie dostrzegasz, serio twoje geny trollu niei zasluguja na powielenie, moze jakies podwiazanko co :D
        • jestemtrollem Re: a propos wora na sperme 24.03.11, 14:21
          O, cipek się odzywa tchórzliwie na końcu wątku, żebym nie zauważyła i nie skomentowała? W dodatku po tym, gdy się już pożegnał... Nie bądź żałosny, chamski chłopaczku podszywający się pod kobietę. Gdyby naprawdę nie odpowiadał ci ten poziom dyskusji ani tak chętnie byś w ten sposób nie pisał do hammurabiny, ani nie kontynuowałbyś tej gadki ze mną. Ludzie, którzy naprawdę nie rozmawiają w ten sposób, szybko rezygnują dyskusji, a ty brniesz i z lubością używasz argumentów i słownictwa chłopca w wieku dojrzewania. Nie mam złudzeń, że jesteś po prostu prymitywny, bo, jak wspominałam, przejrzałam sobie twoje wpisy w innych wątkach, a nie mam zwyczaju darzyć szacunkiem takich agresywnych jełopów, którzy sprowadzają mnie i inne kobiety do roli worka na spermę. Zapewne jesteś albo gó...arzem, albo "ścisłowcem", który ma problem i z jasną konstrukcją wypowiedzi, i z poprawnością, ale przekonany jest o tym, że wszystkie rozumy pozjadał. Szczęśliwie masz gó... do powiedzenia w kwestii aborcji i możesz się napinać i tupać nóżką, ile tylko ci się podoba. Swoje inwektywy także możesz sobie wsadzić w odbyt, bo wierz mi, nie jest w stanie mnie obrazić dorosły człowiek z intelektem na poziomie siedemnastolatka. I zapewne z doświadczeniami seksualnymi także nie wykraczającymi poza te typowe dla gimnazjalisty.

          Coś wspominałeś, że kończysz dyskusję, ale widzę, że nie tylko z polszczyzną i intelektem u ciebie krucho, ale także i z konsekwencją. To jak, kończysz czy nie możesz?
    • m_vivendi królowa życia i trup 24.03.11, 10:56
      Jakoś to załatw, dla higieny weźmy ślub
      Choć trochę głupio było trudno dopasować
      Królowa życia i trup
      Na szczęście brak pamięci
      Jakoś tam trzeba kręcić

      Pofartowało się zupełnie niesłychanie
      Gablota mota na opony wstęgę szos
      I skórą kurtek świecą w środku jak Marsjanie
      Królowa życia i boss

      Jak człowiek wygra to dopiero ma coś z życia
      Naprawdę czuje jak wariuje w żyłach krew
      Układy takie że no wprost nie do odbicia
      Królowa życia i szef

      To już na pewno góra
      I farty i kultura
      Nigdy nie wypadną z ról
      Królowa życia
      Królowa życia
      Królowa życia i król

    • sid-the-sloth Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.03.11, 18:59
      Bardzo dobry list, ale było do przewidzenia, że niektórzy się zaplują.:)
    • sara1110 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 09:20
      jak możesz kobieto spojrzeć teraz swojemu dziecku w oczy, gdzie Twoje sumienie, jak by się nic nie stało, ciekawe jak wychowujesz teraz swoje dziecko, skoro jedno już zabiłaś i to niby była najlepsza decyzja, a jeśli mogło by podjąć decyzje to dziecko na pewno by powiedziało "mamo nie zabijaj mnie!!!" straszne, zimna jak lód kobieta, bez uczuć i sumienia oraz jakichkolwiek odruchów ludzkich. Dziecko poczęte to nie jakiś tam kawał mięcha, to żyje i czuje, jak mogłaś po tym jak zobaczyłaś dziecko na USG i słyszałaś bicie serca, coś okropnego, czy Ty jesteś człowiekiem??? Moja bliska znajoma usunęła w trzecim, teraz nie może z tym żyć, co dzień myśli o tym dziecku, że je zabiła, ma depresje, ale ona w porównaniu do Ciebie, ma sumienie, które właśnie ją dręczy. I kiedyś Ciebie dopadnie, gwarantuje.
      • julita165 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 09:40
        Masz sporo racji. Ja nigdy się za bardzo nad tematem aborcji nie zastanawiałam, myślałam nie mój problem, nie jestem ciemną babą i wiem jak zapobiegać ciąży i jakoś ze 20 lat udało mi się bez najmniejszych problemów. Teraz jestem w pierwszej ciąży i tak sobie pomyślałam przy którymś usg że nie wyobrażam sobie jak można usunąć ciążę ! Już w 9tc to dziecko zaczyna przypominać kształtem człowieka, ma zawiązki rączek i nóżek ! A w 14tc twarz zyskuje całkiem ludzkie cechy, ma już profil ! Dla mnie to jest niepojęte, że w XXIw ktoś nie wie jak uniknąć niechcianej ciąży, a nawet jeśli ktoś okaże się tym wypadkiem jednym na ileś tam pewnie milionów że tabletka nie zadziała to trzeba umieć ponieść tego konsekwencje. Nie wyobrażam sobie jakie względy społeczne mogłyby skłonić mnie do takiej decyzji, być może jedynie względy medyczne i to w razie takiej wady, o której na 100% wiadomo, że dziecko nie ma szans na przeżycie.
        • sid-the-sloth Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 17:00
          No i...?
      • hermina5 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 10:11
        >ma depresje, ale ona w porównaniu do Ciebie, ma sumienie, które właśnie ją dręczy. I kiedyś >Ciebie dopadnie, gwarantuje.

        Gdyby tak kazdą kobietę dopadało to sumienie i zaczynała chodzic po scianach to nasze matki i babki byłyby całkowicie nienormalne - w PRL aborcja była legalna, dostepna i jakos co druga kobieta nie miaął depresji, mimo, ze co druga miała aborcję
        • easz Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 01.04.11, 14:02

          A tam, Hermino, w PRL. Teraz też ma co druga i nie widzę, żeby co druga lądowała na oddziale zamkniętym, czy na dnie Wisły. Raczej z powodu tego, co musi przejść gimnastykując się jako łamiąca to tzw. prawo, starająca się o kredyt, żeby dać w łapę łapiduchowi od 30 lat na emeryturze, ledwo władającemu wziernikiem, żeby dojechać do normalnej apteki, albo kiedy nasłucha się od prawdziwych polaków przy różnych okazjach itp. Wtedy może trochę poprzetrącać co piątą, ale bez przesady. Zresztą to jest niczyja sprawa, więc odp. się chamy.
          • gunia-natura Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 01.04.11, 18:40
            Wstyd mi, że należę do tej samej płci i narodowości co trolle i inne takie... Nie zdziwiłabym się, gdyby "jestem.trollem" była też "jestem.przydrożną.panią.do.towarzystwa" :> Kobieto, ty czytasz, co napiszesz? Tak od ciebie jedzie rynsztokiem, że chyba źle mi z tym, że w ogóle reaguję na takie inwektywy. Żal mi tych biednych ludzi, którzy chcieliby kulturalnie wyrazić swoje zdanie na tym forum, ale nie mogą, bo zaraz są mięsem obrzucani. Nie wiem, co gorsze - Aniołki ojca Rydzyka, czy takie niby to "wyzwolone" paniusie, które teraz bluzgają na prawo i lewo, a face to face komuś, kto ma inne zdanie, to by oczy tipsikami wydrapały. Takie agresywnie szczekające o tej aborcji to niewątpliwie te, co pewnie raz na kwartał średnio sobie fundują takie SPA i strasznie razi w ślepka, że ktoś w kwestii mordowania niewinnych dzieci ma odmienne od nich zdanie.

            Pozdrawiam wszystkich kulturalnych uczestników dyskusji.

            P.S. A ta pani, co się wynurzała w tym artykuliku to piękny materiał na ofiarę syndromu poaborcyjnego. Ciekawe, jak długo będzie powtarzała, że to najlepsze wyjście... Jakby jej nic nie było, to by się tak nie upewniała na każdym kroku.

            No i do jestem.trollem: możesz sobie podarować kontrataki - jestem na nie przygotowana, więc już wątku nie czytam, żeby sobie krwi nie psuć
            • jestemtrollem Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 05.04.11, 15:33
              To czego japę otwierasz, jeśli nie stać cię nawet na śledzenie wątku? Chciałaś sobie spuścić trochę napięcia i poczuć lepiej? Szczęśliwie w tempie skrobania jednego życia nienarodzonego na kwartał zdążę wymordować tyle poczętych, o ilu ty nawet nie zdążysz pomyśleć w trakcie swojej cnotliwej egzystencji. Módl się za mnie i za moje wymordowane dzieci.
        • jagna1978 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 02.04.11, 10:49
          Całe szczęście co druga postanowiła urodzić i dzięki temu ma kto pisać komentarze.
          • hermina5 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 02.04.11, 10:53
            Te, które usuwały, tez rodziły , tylko pozniej lub miały trójkę dzieci a nie czwórkę choc moze nie mieści ci się to w głowie. To sa lata najwiekszego wyzu demograficznego i kiepskiej antykoncepcji. Trudno znalezc kobiete urodzoną około 1950 roku, która ma dwójkę -trojkę dzieci, a zadnej aborcji na koncie. Po prostu. I nei powariowały, a teraz maja juz wnuki.
            • jagna1978 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 03.04.11, 22:26
              Oj, ciasną mam tą swoją wyobraźnię, ciasną, bo jak widać wiele rzeczy nie mieści mi się w głowie. Chyba faktycznie coś ze mną nie tak... :)

              • kotek.filemon Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 05.04.11, 22:35
                jagna1978 napisała:

                > Oj, ciasną mam tą swoją wyobraźnię, ciasną, bo jak widać wiele rzeczy nie mieśc
                > i mi się w głowie. Chyba faktycznie coś ze mną nie tak... :)

                Znaczy ci się nie mieści? Że w PRL-u aborcja była legalna? Że chodziło o 50-60 tys. zabiegów rocznie? To nie są rzeczy do wyobrażania, to łatwo sprawdzić na piśmie. Ciekawe ile z tych emerytek gardłujących o życie wypoczęte zaliczyło skrobankę.
                • jagna1978 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 22.04.11, 16:38
                  kotek.filemon napisał:


                  > Znaczy ci się nie mieści? Że w PRL-u aborcja była legalna? Że chodziło o 50-60
                  > tys. zabiegów rocznie? To nie są rzeczy do wyobrażania, to łatwo sprawdzić na p
                  > iśmie.

                  Ja nie mówię o faktach i liczbach, bo tego niestety zmienić się nie da. Natomiast nie mieści mi się w głowie, jak szybko można przejść nad tym do porządku dziennego. To, że w latach 60tych tak było, to znaczy, że było ok i ma być regułą na wieki wieków? Wybiórczo można czerpać przykłady z przeszłości byleby tylko się usprawiedliwić.

                  > Ciekawe ile z tych emerytek gardłujących o życie wypoczęte zaliczyło skr
                  obankę.>

                  Ja też nie lubię hipokryzji.

                  • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 12.07.11, 12:39
                    a że 2000 lat temu ktoś po wypaleniu zioła coś zamajaczył, to też ma tak być na wieki????
      • sid-the-sloth Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 31.03.11, 17:00
        > Moja bliska znajoma usunęła w trzecim, teraz nie może z tym żyć, co dzień myśli o tym dziecku, że je zabiła, ma depresje

        Nie dziwie się. Gdybym znała kogoś takiego jak ty, to też bym świra dostawała. Tylko po co się męczyć z psychopatka w otoczeniu, masochistka z tej twojej koleżanki?
      • rannie.kirsted Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 02.04.11, 18:14
        sara a co cie czyjes grzechy i sumienie obchodza? swojego nie masz? znalazla sie swieta co bedzie innych oceniac i pouczac. wracaj dziecko do szkoly.
    • easz Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 01.04.11, 13:56
      fanfalotka napisała:


      > Teraz sądzę jednak, że oprócz nielicznych dopu
      > szczalnych w moim myśleniu przypadków, jestem przeciwko aborcji.

      A co to znaczy być 'za aborcją'?? Już pomijam, że nie jesteś przeciw nawet wg siebie, jeśli dopuszczasz jakieś nawet nieliczne przypadki odstępstwa - jakiekolwiek. Gęś z Ciebie i tyle, w dodatku podwójna, bez urazy.

      Przy tej okazji - ja bym prosiła o trochę myślenia przy używaniu języka polskiego oraz uwagi przy artykułowaniu myśli. Wszystkich wypowiadających się w temacie, zwłąszcza ważkim. Pomyśleć dwa razy, potem nie chlapać, co ślina na język przyniesie, jak jakieś małolaty.
      Pzdr
    • benek231 Uprawiasz belkot, Sloneczko :O) 04.04.11, 03:05
      fanfalotka napisała:

      Ten głos zwolenniczki aborcji brzmi okrutnie, egoistycznie i nie do końca przekonująco.
      >
      >
      *Jesli jestes przeciwniczka aborcji o nie musialas silic sie na ten wywod. I tak wiadomo, ze odrzucasz argumenty 'czytelniczki', bo zadne nie sa dla Ciebie przekonujace. Jednym tylko stwierdzeniem: "jestem przeciwniczka prawa kobiety do podejmowania aborcyjnych decyzji".

      Powyzej piszesz o okrucienstwie i egoizmie. Moze przestalabys sie wyglupiac, bo te akurat terminy nie maja w naszym przypadku najmniejszego znaczenia. A juz szczegolnie ten 'egoizm' jest pustoslowiem. Znaczy - uprawiasz nawiedzony belkot.
    • asiazlasu Aborcja to czasem jedyne wyjście 05.04.11, 11:03
      zmienilam tytul.
    • chai22 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 12.07.11, 14:08
      Aborcja to największe zło jakie można sobie wyobrazić.
    • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 12.07.11, 20:50
      Przeczytałam ten artykuł i jakoś tak nie do końca mnie on przekonuje. Czytelniczka jest niby szczęśliwą mężatką, ma dziecko, czyli minęło już trochę czasu, a ona zdaje się wciąż o tym myśleć i przekonywać chyba samą siebie, że faktycznie dobrze zrobiła. Napisała: Muszę powiedzieć - z perspektywy czasu wiem, że była to najlepsza decyzja dla wszystkich. A ja się pytam: dla których wszystkich? Dla tego nienarodzonego też? Wygląda na to, że tak. Pewnie gdyby tylko mógł, to sam by się wyabortował, żeby nie przysparzać problemów mamusi. Nawet rozumiem, że ta pani musi powiedzieć, że wie..., ba, pewnie nie raz musi to sobie powtarzać, żeby wciąż utwierdzać się w tym przekonaniu, żeby przypadkiem nie popaść w wątpliwości... Wszak wyrzuty sumienia to ostatnia rzecz, jakiej pani by sobie teraz życzyła. Wprawdzie niczego by już w tej kwestii nie zmieniły, ale za to skutecznie zatruwałyby jej sielankę obecnego życia rodzinnego.

      Jeśli zaś chodzi o kwestie prawne, to tak sobie myślę, że wolałabym chyba, żeby prawo w ogóle nie regulowało tej kwesti, no po prostu zero tematu, zostawiamy sprawę sumieniom obywateli. No bo w końcu, jak by na to nie patrzeć, przyzwolenie na aborcję, to przyzwolenie na pewną formę zabójstwa... A skoro aborcja niewinnych to czasem najlepsze wyjście, to dlaczego sprzeciwiać się karze śmierci dla zwyrodniałych morderców? Przecież usunięcie ich ze społeczeństwa to chyba jest i moralnie słuszne i najbardziej ekonomiczne wyjście...
      • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 13.07.11, 11:34
        W USA 30% egzekucji zostało wykonanych na ludziach NIEWINNYCH. Już tylko to wystarczy, by odrzucić karę śmierci z ZAŁOŻENIA.

        A co do aborcji
        • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 13.07.11, 13:02
          janznepomuka napisał:

          > W USA 30% egzekucji zostało wykonanych na ludziach NIEWINNYCH. Już tylko to wys
          > tarczy, by odrzucić karę śmierci z ZAŁOŻENIA.
          >

          A no właśnie, a przecież aborcja to egzekucja na 100% niewinnych... Ale to nie wystarcza, by odrzucić ją z założenia... zastanawiające.
          A tak swoją drogą, to ciekawa jestem, gdzie publikują takie dane. Jakiś link może...


          > A co do aborcji
          • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 20.07.11, 10:59
            > Nie jest brzuchem, nie jest też cipką... jest człowiekiem rozumnym, który powin
            > ien kojarzyć bzykanie z możliwością zaistnienia ciąży i zdawać sobie sprawę, że
            > od jej decyzji zależy czyjeś "być albo nie być".

            A ty nie jesteś osobą dorosłą, tylko niedojrzałą nastolatą, skoro piszesz takie brednie. Nie powinno się nikomu życzyć źle, ale w Twoim wypadku uczynię wyłom: oby życie przekonało Cię naocznie (nacipnie, he, he), jaka byłaś "naiwna".
            • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 20.07.11, 13:38
              Oj, życzyłabym sobie, żeby nastolatki tak myślały... o ile problemów byłoby wtedy mniej...
              I co konkretnie nazywasz bredniami, że kobieta nie jest brzuchem, cipką, czy może to, że jest rozumna i może przewidywać konsekwencje? A może po prostu nie masz świadomości, biedaku, że gdzie drwa rąbią tam wióry lecą? Potrafisz odpowiedzieć z sensem, czy tylko słać "życzenia"?,... nota bene, trafione jak kulą w płot.
              • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.07.11, 09:14
                To Ci napiszę wprost, kobieto mądra i doświadczona INACZEJ:

                Oby Cię pijany mąż zgwałcił. Najlepiej wielokrotnie, tak by to skończyło się czwórką dzieci i piątym w drodze....


                Ojejku!!!!, znowu chybiłem, Ty jesteś za mądra na to, by wyjść za mąż.....
                • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 21.07.11, 10:13
                  Chyba jednak nie potrafisz napisać niczego sensownego... Rzeczywiście, znowu chybiłeś, facecie dowcipny i inteligentny inaczej... Za mąż dawno już wyszłam, ale nie za pijaka i gwałciciela, więc swoje życzenia możesz sobie wsadzić tam, gdzie słońce nie dochodzi.
                  • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 23.07.11, 08:47
                    Dlatego tym bardziej nie wypowiadaj się kategorycznie w sprawach, których (na szczęście dla Ciebie) nie znasz.
                    • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 24.07.11, 17:54
                      Za kogo Ty się uważasz, Janie, że próbujesz mi dyktować, w jakich sprawach mam się wypowiadać, a w jakich nie? Dla Twojej wiadomości - każdy może tu napisać swoje zdanie, nie pytając Ciebie o pozwolenie. Na dodatek to zdanie może być zupełnie odmienne od Twojego. A propos, skoroś taki znawca tematu, to może podzielisz się z nami swoimi własnymi doświadczeniami aborcyjnymi, jeśli takowe posiadasz.
                      • paskudek1 Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 25.07.11, 19:59
                        ależ wypowiadaj się, jak najbadziej masz prawo. Tylko niech wypowiedzi te będą mądre i wywazone. Bredzenie o "zabójstwie" nienarodzonego dziecka sa kretyństwem do kwadratu. Tm bardziej, że jeżeli załozymy CAŁKOWITY 100% ZAKAZ aborcji to oznacza to iles tam, niekwestionowanych i 100% wyrokach śmierci dla kobiet które miały tego pecha, że zaszły w ciążę i np. zachorowały. Albo mają ciążę pozamaciczną. Kumasz czaczę?
                        Kwestia aborcji czy jej zakazu, antykoncepcji czy jej braku to nie jest system zerojedynkowy. To nie jest czarno biały film bez odcieni szarości. I to niestety, nie jest bajeczka dla grzecznych dzieci gdzie ludzie są ze soba tylko wtedy kiedy się baaardzo kochają a dzieic rodzą się zawsze tam gdzie trzeba,zdrowe i radosne.
                        Życie to złozny proces, to blaski i cienie.
                        A kwestia aborcji jest akurat na tyle delikatna i specyficzna, że zakazując jej bo TY tak uważasz, jednocześnie nie ponosisz ŻADNEJ konsekwencji tego że komuś zakazałaś. To ktoś inny ponosi konsekwencje. Czasami np. pogorszenie zrowia a czasami śmierć.
                        Chciałabys żeby Ci ktoś zadecydował jak masz żyć wg. JEGO zasad moralnych i przekonań, ale jak np stracisz prace to on ma to w d...pie?
                        • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 25.07.11, 22:10
                          paskudek1 napisała:

                          > ależ wypowiadaj się, jak najbadziej masz prawo. Tylko niech wypowiedzi te będą
                          > mądre i wywazone.

                          No dzięki, łaskawco... Ty z kolei próbujesz mi dyktować co mam pisać...
                          Czy Wam, ludzie, już kompletnie palma odbiła?

                          Bredzenie o "zabójstwie" nienarodzonego dziecka sa kretyństwe
                          > m do kwadratu.

                          Acha, bo Ty tak uważasz..., ale wyobraź sobie, że Twoja opinia na ten temat nie jest wyrocznią.

                          Tm bardziej, że jeżeli załozymy CAŁKOWITY 100% ZAKAZ aborcji to
                          > oznacza to iles tam, niekwestionowanych i 100% wyrokach śmierci dla kobiet któr
                          > e miały tego pecha, że zaszły w ciążę i np. zachorowały. Albo mają ciążę pozama
                          > ciczną. Kumasz czaczę?
                          > Kwestia aborcji czy jej zakazu, antykoncepcji czy jej braku to nie jest system
                          > zerojedynkowy. To nie jest czarno biały film bez odcieni szarości. I to niestet
                          > y, nie jest bajeczka dla grzecznych dzieci gdzie ludzie są ze soba tylko wtedy
                          > kiedy się baaardzo kochają a dzieic rodzą się zawsze tam gdzie trzeba,zdrowe i
                          > radosne.
                          > Życie to złozny proces, to blaski i cienie.
                          > A kwestia aborcji jest akurat na tyle delikatna i specyficzna, że zakazując jej
                          > bo TY tak uważasz, jednocześnie nie ponosisz ŻADNEJ konsekwencji tego że komuś
                          > zakazałaś. To ktoś inny ponosi konsekwencje. Czasami np. pogorszenie zrowia a
                          > czasami śmierć.
                          > Chciałabys żeby Ci ktoś zadecydował jak masz żyć wg. JEGO zasad moralnych i prz
                          > ekonań, ale jak np stracisz prace to on ma to w d...pie?

                          Ale naprawdę nie rozumiem, po co ten słowotok... To, że nie uważam aborcji za najlepsze wyjście, nie oznacza jeszcze, że chciałabym jej komukolwiek zabraniać. Wróć do moich wcześniejszych postów, napisałam, że wolałabym, żeby prawo wcale nie ingerowało w takie sprawy. Najlepiej, żeby każdy sam, zgodnie ze swoim sumieniem, mógł decydować o takich rzeczach. Ale też nie zamierzam udawać, że nie wiem o istnieniu aborcji "na życzenie", o braku odpowiedzialności, degrengoladzie, głupocie, wygodnictwie, samolubstwie itd., które to właśnie nader często bywają podstawą takich dramatycznych decyzji. Można wiec przyjąć, że aborcja to dla kogoś jest wyjście, ale po pierwsze: dlaczego od razu najlepsze, a po drugie: dla kogo najlepsze.
                      • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 28.07.11, 15:08
                        Mało mam, to fakt, ale trochę mam. O moich "prenatalnych" doświadczeniach już tu pisałem.

                        Mam też jedno osobiste, niestety tak brutalne, że wciąż mnie mierzi. Ale gdybym je opisał, zostałbym bez problemu zidentyfikowany przez osoby, dla których wolę jednakowoż pozostwać anonimowym. Na szczęście do aborcji nie doszło.

                        Mam też ciekawe doświadczenie, gdy zostałem zapytany przez znajomą, co ona ma zrobić. I swoją odpowiedź zakończyłem zdaniem "Tak czy owak, nikt nie ma prawa WYMUSZAĆ na Tobie jakiejkolwiek decyzji". To zresztą moje zdanie na temat aborcji. Z tym, że jeśli kobieta jest w związku z mężczyzną, to trzeba sobie zdawać sprawę, że związek może nie przetrwać, niezależnie od decyzji. Dlatego o takich rzeczach należy rozmawiać PRZED pierwszym razem. I szansę mają tylko te związki, w których stanowisko jest od razu zbieżne.

                        Mam też koleżanki, które skrobały się już w liceum. Minęło 30 lat, a one nie wykazują z tego powodu żadnej schizy (albo się doskonale maskują, tego nie wiem).

                        Znam też przykre doświadczenie z ust kobiety, którą partner zmusił do zażycia pigułki po, po pęknięciu prezerwatywy. I to tak naprawdę zakończyło ich związek, choć dogorywał jeszcze jakieś 5 lat. Ona sobie z tym poradziła w ten sposób, że sama siebie przekonała, że ciąży i tak by nie było, bo sperma rozlała się na zewnątrz. Każdy sposób dobry, by się nie obwiniać do końca życia. Ale do faceta czuła (i nadal czuje, nie tylko z tego powodu zresztą) takie obrzydzenie, że po rozstaniu spaliła wszystkie jego zdjęcia, nawet pamiątkowe z wakacji.

                        Miałem też koleżankę, która bardzo mnie kręciła, do tego stopnia też mi odpowiadała mentalnie, że mógłbym się z nią ożenić i mieć nawet 10 dzieci. Ale jej ortodoksyjne stanowisko w sprawie niedopuszczalności aborcji, wyrażone przy mnie parokrotnie, zabiło u mnie wszystko z fizjologią włącznie.

                        Z drugiej strony w mojej bardzo bliskiej rodzinie kobieta zrobiła sobie badania prenatalne z pełną, jawną decyzją, że jak będzie niedorozwój, to będzie aborcja. I nie polemizował z tym nikt, nawet jej mąż, skądinąd bardzo wierzący i nawet dość praktykujący.

                        Można powiedzieć, że jak na mężczyznę, to mam całe SPEKTRUM różnorakich doświadczeń. I dlatego na kategoryczne stwierdzenie pozwalam sobie tylko w zdaniach typu "każdy kiedyś umrze".
                        • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 29.07.11, 12:14
                          No dobrze, Janie, ale tak naprawdę to o co Ci chodzi, z jakim konkretnie stwierdzeniem polemizujesz, albo do czego usiłujesz mnie przekonać?
                          • janznepomuka Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 01.08.11, 14:38
                            Polemizowałem z tym oto, twoim zdaniem:

                            Nie jest brzuchem, nie jest też cipką... jest człowiekiem rozumnym, który powinien kojarzyć bzykanie z możliwością zaistnienia ciąży i zdawać sobie sprawę, że od jej decyzji zależy czyjeś "być albo nie być".


                            Bo, jak tu ktoś ładnie napisał, życie nie jest zero-jedynkowe.
                            • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 04.08.11, 11:27
                              Ale w zasadzie z czym tu polemizować? Przecież jest dokładnie jak napisałam, no chyba że postrzegasz kobiety jako bezmyślne istoty, które bezwolnie ulegają instynktom, co niesie za sobą rozmaite komplikacje, no i na dodatek uważasz, że tak być musi. Podejrzewam jednak, że nie o to Ci chodzi, tylko o to, żeby nie uogólniać i nie upraszczać. I w tym miejscu całkowicie się z Tobą zgodzę. Ale my tutaj, o ile dobrze zrozumiałam, mieliśmy się odnieść właśnie do konkretnego przypadku autorki artykułu, czy raczej listu. Otóż w tym liście nie znalazłam nic, co mogłoby faktycznie usprawiedliwić jej aborcję, jako jedyne możliwe wyjście. Baraszkowała z niewłaściwym człowiekiem w niewłaściwym momencie życia, z czego "bidulka" zdała sobie sprawę dopiero, jak zaszła w ciążę. Dla mnie to szczyt głupoty, nieodpowiedzialności i egoizmu. Nie widzę powodu, dla którego miałabym być dla niej szczególnie wyrozumiała. To tyle odnośnie tego konkretnego przypadku.

                              Jeśli zrozumiałeś to tak, że świat jest dla mnie albo czarny albo biały, to źle zrozumiałeś. Ludzi w życiu spotykają przeróżne sytuacje i nie przeczę, że aborcja to czasem jest jedyne wyjście, ostateczne, jeśli nic innego nie wchodzi w grę. Rozumiem i współczuję. Tylko że to nie może być panaceum na wszystko, nawet na zwykłą bezmyślność. I jeśli ktoś tak to traktuje i znajduje tysiące usprawiedliweń na takie podejście, to u mnie akurat poparcia nie znajdzie. Nie będę stała pod sejmem, domagając się całkowitego zakazu aborcji, bo w końcu czyje życie, tego sprawa, ale to nie znaczy, że mi się to podoba i zawsze da się wytłumaczyć.
                              • bene_gesserit Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 04.08.11, 12:44
                                Nie wczytywalam sie w cala te przydluga i niepotrzebna dyskusje, ale z tego, z czym sie zapoznalam, wynika, ze twoje stanowisko jest dosc typową mieszaniną trywialnego bledu atrybucji i rownie trywialnej checi do szczegolowego zajmowania sie zyciem innych na podstawie szczatkowych informacji. Cos, co ja nazywam syndromem wscibskiej sąsiadki.
                                • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 05.08.11, 13:21
                                  :DDDD Rozbawiła mnie ta Twoja żałosna próba oceny mojego stanowiska na podstawie "rzutu okiem" na wybrany tekst. Chcę Cię zatem uświadomić, ekspertko od siedmiu boleści, że znasz się na ludziach, jak wilk na gwiazdach. Sposób życia czy decyzje innych ludzi obchodzą mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Jeśli ktoś uważa, że wybiera jedynie słuszną drogę, to OK, jego sprawa. Ale to nie znaczy, że ja też muszę tak uważać i wybierać dokładnie takie same rozwiązania.
                                  Czy się do tego przyznajemy, czy nie, to każdy z nas ma jakieś zdanie na czyjś temat, czy na temat czyjegoś postępowania i siłą rzeczy zawsze jest to oparte na niepełnej wiedzy. Z Tobą, jak widać, jest dokładnie tak samo, choć najwyraźniej nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                                  • bene_gesserit Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 06.08.11, 14:54
                                    No, milo w takim razie, ze poswiecilas tyle uwagi na cos, co cie zupelnie nie obchodzi.
                                    Czasem warto sie obejrzec, kiedy ktos ci mowi ze masz ogon. Moze sie wyjasnic, czemu tylu ludzi sie z ciebie smieje.
                                    • majaa Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 06.08.11, 17:33
                                      bene_gesserit napisała:

                                      > No, milo w takim razie, ze poswiecilas tyle uwagi na cos, co cie zupelnie nie o
                                      > bchodzi.

                                      Nikomu nie dyktuję, jak ma żyć, a podyskutować czasem warto na różne tematy, choć fakt, że nie ze wszystkimi.

                                      > Czasem warto sie obejrzec, kiedy ktos ci mowi ze masz ogon. Moze sie wyjasnic,
                                      > czemu tylu ludzi sie z ciebie smieje.

                                      No owszem, tylko akurat w tym przypadku to raczej zwykły złośliwiec, próbujący zasugerować ogon, którego nie ma.
    • ppepek Aborcja to czasem najlepsze wyjście 05.08.11, 17:24
      Panie i panowie witajcie w kraju absurdów gdzie aborcja jest nielegalna, ale jej dokonanie nie jest żadnym problemem dla czternastolatki.
      Jestem za aborcją, ale o nią nie walczę. Zakaz jest, ale łamany i nie egzekwowany. Dyskusja ograniczona do sporów między przeciwnikami, którzy urwali się z choinki a zwolennikami idealistycznie walczącymi z wiatrakami, bo dopóki żyjemy w państwie teokratycznym, legalizacji nie będzie. Ale nie obchodzi mnie to, bo kiedy będę potrzebować aborcji to załatwię ją sobie w jeden dzień.
    • zacna-zachlanna Aborcja to czasem najlepsze wyjście 10.08.11, 19:50
      Polki na Wyspie robia aborcje bez mrugniencia okiem. ALE - rzadziej niz w kraju! Bo sa atrakcyjniejsze warunki dla macierzynstwa.
      O tym o wielu innych ciekawostkach zmiany pogladow w emigracji - w ksiazce Rosjanki Svetlany Savrasovej MASZ TYLKO DZIADKA, LENINA i BOGA, wydanej w czerwcu WAZA-RYTM w nakladzie tysiac sztuk. Empik podobno odmowil spojzec na te ksiazke! Dostrzegl ja tylko Pan Leszek Bugajski w Newsweeku. Polonia na Wyspie zas rozpisuje wszedzie - Nowy Czas, Kurjer, Dziennik, Ekspress, Opinia. www.wydawnictworytm.pl/index.php?s=karta&id=500&k=&idd_1=133
      Polecam kazdemu kto zbiera walizki lub poprostu chce zrozumiec o co chodzi w tej calej zadymie emigrantskiej.
      • bene_gesserit Re: Aborcja to czasem najlepsze wyjście 17.08.11, 12:18
        Polki na Wyspach, z tego, co czytalam pare miesiecy temu, sa druga grupa etniczna, ktora sie najchetniej rozmnaza. Na pierwszym miejscu sa Arabki, a Polki na drugim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka