Dodaj do ulubionych

To ja mam rację

22.03.11, 19:20
Czy ja jestem niewrażliwa? Dobre pytanie. Myślę, że w pewnym sensie jest Pani o wiele mniej wrażliwa niż pozostali. Aby pracowac na Pani stanowisku trzeba wykazywac się pewnymi cechami charakteru, ładniej to ujmując kompetencjami. Pewien brak wrażliwości i empatii lub umiejętnośc dystansowania się gwarantuje Pani sukces na polu zawodowym.
Jednak na pytanie, czy jestem wrażliwa może odpowiedziec sobie tylko Pani sama. Choc to i tak zawsze będzie subiektywne uczucie, bo jeśli pani kogoś "profesjonalnie" skrzywdziła to i tak w jego oczach będzie uchodziła za bezduszną.
I jeszcze jedno zasadnicze pytanie: materia czy dusza? Byc czy miec...
Obserwuj wątek
    • pokoj102 To ja mam rację 23.03.11, 09:48
      Podoba mi się postawa autorki listu. Na takim stanowisku trzeba być silnym i rzeczywiście - umiarkowanie wrażliwym, co nie oznacza, iż wobec zwalnianego pracownika nie można być miłym i uprzejmym.

      Jeśli chodzi o jedną z niechlubnych działek HR, czyli "zwalnianie", jestem za absolutnym profesjonalizmem. Nie ma nic gorszego niż pracodawca kręcący i męcący tak, aby jak najmniej skrzywdzić pracownika, a tak naprawdę - aby zwalniającemu było jak najmniej przykro i miał jak najmniejsze wyrzuty sumienia.

      Prosty przekaz bez rozczulania się i rozpływania nad pracowniczym losem to podstawa. Bo zwolnienie to zwolnienie, wiąże się z pewnymi kosztami psychicznymi zawsze (dla obu stron) i nie da się od tego uciec.

      Sama byłam kiedyś zwalniana tak delikatnie i z takim sercem, że przez tydzień się zastanawiał czy ja na pewno już nie pracuję - przekaz był tak niejasny. Wolałabym proste i zwięzłe: "dziękujemy za współpracę", niż rozwodzenie się nad tym jaka to jestem wspaniała, przepraszanie i robienie nadziei. Tylko prosta prawda pozwala pracownikowi zamknąć pewien rozdział, odbić się od dna i ruszyć dalej do przodu.

      Ze swojej pracowniczej strony nigdy nie życzyłabym sobie pracodawcy, który zwalnia mnie nieprofesjonalnie, tylko dlatego, że uważa się za wrażliwca i śmie wplątywać mnie w sieć swojej emocjonalności.
    • sarahsarah To ja mam rację 26.03.11, 13:15
      zarzadzanie zasobami ludzkimi, tak jak by ludzie byli zasobami a nie ludzmi
      • sid-the-sloth Re: To ja mam rację 27.03.11, 17:04
        A mnie trochę bawią te określenia typu HR czy konserwator powierzchni płaskich.:)
    • hermina5 Re: To ja mam rację 26.03.11, 13:25
      >Uczestniczę w podejmowaniu wielu trudnych decyzji związanych z zarządzaniem zasobami >ludzkimi.

      I to jest najlepsze podsumowanie. Pani zarządza zasobami ludzkimi, a nie ludźmi. Rzygać się cżłowiekowi chce od tej neoliberalnej nomenklatury, gdzie nie istnieją ludzie , ale zasoby ludzkie i kapital ludzki . Sick ;/
      • mr.kev Re: To ja mam rację 26.03.11, 19:51
        dokładnie, wielkie agencje hr które nawet nie wiedzą na jakie stanowisko rekrutują i inne takie to przy "wizji scenarzystY" mały pikuś
    • sid-the-sloth Re: To ja mam rację 27.03.11, 17:01
      "Nie od dziś wiadomo, że scenarzyści seriali potrafią nieźle fałszować rzeczywistość."

      Serio???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka