ksantypaniewiemwiem
17.04.11, 20:51
Właśnie czytałam "Długie życie gorszycielki", zadając sobie podobne pytania - o prawo Tuszyńskiej do natrętnej, śledczej inwazji na życiorys Ireny Krzywickiej.. Autorka popełnia jakiś błąd w założeniu - może to przekonanie, że za wszelką cenę trzeba szukać "prawdy" o człowieku drążąc coraz niżej, docierając do słabości, rozpaczy, zwątpień, zaprzeczania samemu sobie, bycia zdradzanym przez własne ciało..to dotyczy wszystkich jej książek - w sumie nihilizm, który, używajć słów Grechuty - okrada człowieka z jego
życia.